Połącz się z nami

Kultura

Kolekcja polskiej awangardy po dekadach wraca z USA. Dzieła z prywatnej kolekcji Arthura i Elizabeth Dempster na bezpłatnej wystawie w DESA Unicum

Opublikowano

dnia

DESA Unicum

Przez dekady znajdowały się w prywatnej kolekcji w Stanach Zjednoczonych, z dala od polskiej publiczności. Teraz dzieła Wojciecha Fangora, Magdaleny Abakanowicz, Teresy Pągowskiej i Stefana Gierowskiego wracają do Polski, tworząc jedną z najciekawszych części wystawy „Klasycy Awangardy po 1945” w DESA Unicum.

Za zbiorem stał Arthur Pentland Dempster – światowej sławy statystyk, przez dziesięciolecia związany z Uniwersytetem Harvarda, współautor algorytmu EM, jednej z fundamentalnych metod współczesnej statystyki. Wraz z żoną Elizabeth przez lata budował kolekcję polskiej sztuki powojennej. To wyjątkowa okazja, by do 30 września zobaczyć prace uznanych artystów w jednym miejscu na żywo, zanim ponownie znikną w prywatnych kolekcjach.

„Klasycy Awangardy po 1945” to jeden z regularnie powracających projektów wystawienniczych DESA Unicum, który za każdym razem daje możliwość spotkania z najważniejszymi nazwiskami polskiej sztuki powojennej. Najnowsza wystawa ma jednak szczególny charakter. Jej istotną część tworzą dzieła z prywatnej kolekcji Arthura i Elizabeth Dempster – zbioru budowanego przez lata w Stanach Zjednoczonych, który teraz powraca do Polski.

Kiedy naukowiec zaczął kolekcjonować polską awangardę

Historia tej kolekcji zaczyna się w 1957 roku w New Jersey i w dużej mierze jest historią przyjaźni. Arthur Dempster, młody wówczas doktor statystyki matematycznej, wraz z żoną Elizabeth zamieszkał w domu, na którego tyłach żyli Witold i Hanka Sylwestrowiczowie. Starsze o około dwadzieścia lat polskie małżeństwo szybko stało się dla nich nie tylko bliskimi przyjaciółmi, ale również przewodnikami po polskiej i europejskiej kulturze. Wspólne spotkania, weekendy i rozmowy prowadziły od wojennych doświadczeń Sylwestrowiczów do Bauhausu, Le Corbusiera i współczesnego malarstwa.

Dla Dempstera był to świat odległy od jego codziennej pracy naukowej. Przez dekady związany z Uniwersytetem Harvarda, należał do najważniejszych statystyków swojego pokolenia i był współautorem algorytmu EM, jednej z fundamentalnych metod współczesnej statystyki. Jednak to właśnie dzięki Sylwestrowiczom on i Elizabeth zaczęli poznawać polską sztukę nie poprzez podręczniki czy galerie, ale poprzez ludzi, ich domy i osobiste relacje.

Sylwestrowiczowie w swoim modernistycznym domu w Bernardsville stworzyli pierwszą i największą kolekcję polskiej sztuki powojennej w Stanach Zjednoczonych. Ich dom stał się nieformalnym ośrodkiem polskiej kultury w Ameryce i miejscem spotkań osób sztuki i nauki. Arthur i Elizabeth przyjęli podobny sposób myślenia o kolekcjonowaniu. Sztuka była częścią ich codzienności, a zbierane dzieła śladami budowanych relacji i bezpośrednich kontaktów z artystami – mówi Paulina Janiszewska, Liderka Projektu Klasycy Awangardy po 1945 w DESA Unicum.

Wielkie nazwiska, prywatna historia

Z czasem zaczęli budować własny zbiór. Odwiedzali Wojciecha Fangora w jego amerykańskich pracowniach, na nowojorskiej aukcji charytatywnej w 1977 roku kupili pracę Magdaleny Abakanowicz, a z podróży do Warszawy przywieźli obraz Teresy Pągowskiej.

Archiwum-rodziny-Dempster_w-tle-obraz-Fangora

Archiwum rodziny Dempster w tle obraz Fangora

– To właśnie sprawia, że kolekcja Arthura i Elizabeth Dempster jest dziś tak interesująca. Powstała z przyjaźni, ciekawości i otwartości na inną kulturę, a pięćdziesiąt lat później prezentuje nazwiska o największym rynkowym i międzynarodowym uznaniu – dodaje Paulina Janiszewska.

Na wystawie przy ul. Pięknej 1A tę historię opowiadają dziś konkretne dzieła, m.in.: dwa obrazy Wojciecha Fangora – „SU 15” i „M 18”, „Koło II” Magdaleny Abakanowicz, „Monochromat VII” Teresy Pągowskiej oraz „Obraz LXXXII” Stefana Gierowskiego. Ponadto wśród prezentowanych prac znalazły się dzieła Stanisława Fijałkowskiego – wczesna kompozycja z lat 50. oraz płótno z cyklu “Autostrady”. Obrazy Jana Tarasina, Henryka Stażewskiego, Marka Oberländera czy autoportret Maryana. Mocno reprezentowana jest również Gruppa, z pracami m.in. Włodzimierza Pawlaka, Marka Sobczyka i Pawła Kowalewskiego.

Kobiety polskiej awangardy

Na ekspozycji „Klasyków Awangardy po 1945” zadbano również o mocną obecność artystek reprezentujących różne pokolenia i odmienne języki artystyczne. Wśród prezentowanych nazwisk znalazły się m.in. Magdalena Abakanowicz, Teresa Pągowska, Ewa Kuryluk, Halina Wrzeszczyńska, Teresa Tyszkiewicz, Wanda Gołkowska, Jadwiga Sawicka, Maria Anto.

Teresa-Pagowska_Monochromat-VII

Teresa Pągowska Monochromat VII

– Od roku rozwijamy platformę „Sztuka Kobiet”, zwracając uwagę zarówno na dorobek artystek, jak i na rolę kobiet jako kolekcjonerek, ekspertek i uczestniczek rynku sztuki. Szeroka obecność prac artystek na wystawie przypomina, że historia polskiej sztuki nie może być opowiadana bez twórczości kobiet – również tych, których pozycja przez lata pozostawała niewspółmierna do artystycznej rangi ich dorobku – mówi Agata Szkup, Prezes Zarządu DESA Unicum i dodaje – Na ekspozycji zaprezentowaliśmy także prace kobiet, których twórczość jest dziś ponownie odkrywana i coraz mocniej obecna zarówno w opracowaniach historycznych, jak i na rynku. Dobrym przykładem jest Halina Wrzeszczyńska, której dorobek po latach zapomnienia przeżywa wyraźny renesans czy Maria Anto z pracą „Powązki”.

Wystawę „Sztuka Współczesna. Klasycy Awangardy po 1945. Z dziełami z kolekcji Arthura i Elizabeth Dempster” można oglądać bezpłatnie w siedzibie DESA Unicum do 30 września. To okazja, by z bliska zobaczyć dzieła najważniejszych twórców polskiej sztuki powojennej, a jednocześnie poznać historię wyjątkowej kolekcji, która przez dekady powstawała w Stanach Zjednoczonych, by dziś ponownie spotkać się z polską publicznością.

Magdalena-Abakanowicz_Kolo-II

Magdalena Abakanowicz Koło II

* * *

O DESA Unicum

DESA Unicum, znacząca część historii polskiego rynku sztuki, to dziś największy dom aukcyjny w CEE. W ciągu ostatnich lat osiągnął spektakularne wyniki finansowe i zbudował zespół specjalistów, co pozwoliło na realizację największych i najbardziej wymagających aukcji w tej części Europy. Zatrudniając najlepszych ekspertów, od historyków sztuki, rzeczoznawców, doradców klientów, konserwatorów, koordynatorów ekspozycji na aukcjonerach kończąc, realizuje ponad 200 aukcji w roku i swoją misję: budowanie i rozwijanie rynku sztuki.

Odbywa się to m.in. poprzez tworzenie pionierskich dla polskiego rynku projektów aukcyjnych, organizowaniu ambitnych ekspozycji poszukiwanych dzieł sztuki i obiektów kolekcjonerskich, pozyskiwania dzieł sztuki uznawanych przez lata za zaginione lub niedostępne dla szerokiego odbiorcy oraz aukcje charytatywne.

Nowoczesna siedziba przy ul. Pięknej to nie tylko otwarta na co dzień galeria i dom aukcyjny, ale też prężnie działające zaplecze logistyczne i realizacyjne, dzięki któremu DESA Unicum jest dziś na celowniku tysięcy kolekcjonerów z Polski i Europy oraz ważnym centrum edukującym i kształtującym kolejne ich pokolenia.

Wojciech-Fangor_SU-15

Wojciech Fangor SU 15

Eksperci od rynku sztuki

DESA Unicum tworzą eksperci, którzy jako jedyni w Polsce mają unikalną wiedzę na temat funkcjonowania rodzimego rynku sztuki. Na co dzień zajmują się pozyskiwaniem i sprzedażą dzieł sztuki i obiektów kolekcjonerskich, wyceniają je, badają ich autentyczność i proweniencję. To oni kształtują ten rynek, współpracując z kolekcjonerami i doradzając im w kluczowych decyzjach transakcyjnych.

To ambitni ludzie z wizją, którzy wykorzystują swoją ekspercką wiedzę i wieloletnie doświadczenie, aby przygotowywać projekty aukcyjne trafiające w potrzeby odbiorców. To oni odpowiadają za selekcje dzieł sztuki, które trafiają na aukcje i wpływają de facto na kształt polskiego rynku sztuki.

DESA Unicum

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Legendarny Jan Peszek w Chicago: „Aktor musi pokonać widza, musi go zdobyć”

Opublikowano

dnia

Autor:

Jan Peszek będzie jednym z najważniejszych gości VIII Kongresu Teatru Polskiego w Chicago, który odbędzie się od 25 do 28 września. Wybitny polski aktor przyjechał do polonijnej publiczności ze swoim legendarnym monodramem, który w tym roku obchodzi 50-lecie obecności na scenie. W rozmowie w studiu Radia Deon opowiada o potrzebie zdobywania widza, ciekawości ludzi, artystycznej wolności i recepcie na zachowanie życiowej energii.

Spotkania z Polonią potrafią mieć szczególnie emocjonalny charakter, ale Jan Peszek nie zamierza inaczej traktować publiczności w Chicago niż widzów w Polsce. Dla genialnego polskiego aktora teatralnego i filmowego najważniejsze pozostaje bezpośrednie spotkanie z człowiekiem siedzącym po drugiej stronie sceny.

„Ja mam potrzebę zdobywania widza. Nie dlatego tylko, że lubię być zwycięzcą, ale to jest natura aktora. Aktor musi pokonać widza, musi go zdobyć, krótko mówiąc, często zastawiając na niego różnego rodzaju pułapki.” tłumaczy nasz Gość.

Jan Peszek podkreśla, że nie dokonuje podziału między publicznością polską i polonijną. Jest przede wszystkim ciekawy ludzi, którzy przyjdą na spektakl, oraz tego, czy uda mu się nawiązać z nimi więź i pozostawić po spotkaniu jakiś ślad.

Spektakl, który Jan Peszek gra już od 50 lat

Szczególne miejsce w karierze artysty zajmuje „Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego”. W 2026 roku mija dokładnie 50 lat od chwili, gdy Jan Peszek zaczął wykonywać ten niezwykły utwór sceniczny.

Historia spektaklu sięga jednak jeszcze dalej. Nasz Gość poznał jego autora, Bogusława Schaeffera, w 1963 roku, gdy był studentem drugiego roku szkoły teatralnej w Krakowie. Jak wspomina Jan Peszek, nie wiedział wtedy, że Schaeffer zaczyna pisać tekst właśnie z myślą o nim.

Aktor przypomina, że teatr instrumentalny pojawił się w Polsce w latach 60-tych właśnie za sprawą Bogusława Schaeffera. Artysta został zaproszony do udziału w tej nowatorskiej formule i z czasem stworzył spektakl, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć jego kariery.

Jan-Peszek

Jan Peszek

Ten sam tekst, ale nigdy takie samo przedstawienie

Pięć dekad grania jednego spektaklu nie oznacza jednak dla Jana Peszka mechanicznego powtarzania tego samego przedstawienia. Zmienia się aktor, publiczność, rzeczywistość i świat, dlatego każde spotkanie może przynieść inne emocje i reakcje. “Po prostu zmieniamy się tak jak się świat zmienia, jak się zmienia cywilizacja. Nie zawsze w dobrą stronę” mówi nasz Gość.

Aktor zwraca uwagę, że teatr ma wyjątkową przewagę wynikającą z bezpośredniego spotkania żywego artysty z żywym człowiekiem. To właśnie wzajemna potrzeba spotkania sprawia, że spektakl może ewoluować nawet po dziesiątkach lat.

„Przede wszystkim trzeba być wiernym sobie”

Mimo zmian zachodzących w teatrze i otaczającym świecie Jan Peszek nie szuka skomplikowanej recepty na zachowanie pasji. Za najważniejszą zasadę uważa wierność sobie, choć z charakterystycznym dystansem zauważa, że sam pochodzi już z epoki innych norm zachowania i relacji między ludźmi.

Jan Peszek

Jan Peszek

“Zachodzi pytanie oczywiście kim się jest” – zaznacza aktor. “Ja już jestem mamutem z takiej epoki dość zamierzchłej, jeśli idzie o pewne normy zachowań na przykład, reakcji między ludźmi, pewnych zasad, których często dzisiaj brakuje albo które zbyt szybko się zmieniają.”

Nie oznacza to jednak zamykania się na nowe pokolenia. Przeciwnie – nasz Gość podkreśla, że wciąż jest ciekawy ludzi, których spotyka, i chce ich poznawać. To właśnie ciekawość pozostaje jednym z najważniejszych źródeł jego energii.

Hollywood? Ważniejsze jest spotkanie z drugim aktorem

Zapytany, z kim chciałby wystąpić na jednej scenie, Jan Peszek nie wskazuje jednego nazwiska. Przyznaje, że jest wielu artystów, których podziwia i z którymi chciałby się twórczo zmierzyć. Wśród nich jest wielu amerykańskich aktorów, często również ludzi, którzy przybyli do Stanów Zjednoczonych z innych krajów.

Jan Peszek na scenie

Pomyłka w dowodzie osobistym i młodość z przymrużeniem oka

W rozmowie nie zabrakło charakterystycznego dla Jana Peszka humoru. Aktor wyjaśnił historię pomyłki w swoim dowodzie osobistym. Nie dotyczyła ona wieku, lecz kolejności jego imion.

“Ja naprawdę jestem Jan Henryk, tymczasem nie zwróciłem uwagi, że młoda urzędniczka, w którą się troszkę tak zapatrzyłem przy wymianie dowodu, napisała Henryk Jan i tak zostało” opowiada nasz Gość. “I w momencie, kiedy się pojawiły karty, banki, różnego rodzaju dokumenty, które muszą być wiernym zapisem z tym, co jest w dowodzie osobistym, na przykład został Henryk Jan“.

Temat wieku Jan Peszek również traktuje z dystansem. Za namową żony poddał się badaniom kontrolnym, a ich wyniki oraz opinie zaprzyjaźnionych lekarzy pozwoliły mu żartobliwie stwierdzić, że jego organizm ma około 60 lat.

Jan Peszek na scenie

Jak nie wpaść w mentorski ton?

Jan Peszek od lat ma dobry kontakt z młodymi twórcami i studentami. Jego zdaniem kluczem do tych relacji jest unikanie mentorskiego tonu. Nie oznacza to udawania osiemnastolatka czy dwudziestolatka, ale autentyczną próbę zrozumienia drugiej osoby niezależnie od jej wieku i pozycji.

“Ja jestem strasznie ciekaw ludzi i mimo coraz większych komplikacji świata, w którym żyjemy. Tego świata. Nawet nie tego w jaką stronę i w którą stronę pędzi, tylko jak się w tym odnaleźć” podkreśla nasz Gość.

Jedno słowo jako recepta na życie

Na zakończenie rozmowy w naszym radiowym studiu Jan Peszek zdradził odpowiedź, której udziela studentom pytającym go o sposób na życie. Zamiast rozbudowanych porad czy profesorskich wskazówek wybiera jedno proste słowo.

„Kiedy studenci pytają mnie: Panie Profesorze, jak żyć, ja odpowiadam jednym słowem: fajnie”.

Jan Peszek na scenie

VIII Kongres Teatru Polskiego od 25 do 28 września

VIII Kongres Teatru Polskiego w Chicago rozpocznie się 25 września i potrwa do 28 września.

Jednym z najważniejszych punktów programu będzie legendarny monodram grany przez Jana Peszka, który chicagowska publiczność będzie mogła zobaczyć podczas tegorocznej edycji wydarzenia. Bilety na spektakl pt. „Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego” można rezerwować już teraz pod numerem telefonu 847-235-0169.

W programie kongresu jest także Gala, którą dopełni koncert zatytułowany „Powróćmy jak za dawnych lat” w wykonaniu RetroSingers z Londynu – muzyczna podróż do świata przebojów lat 20. i 30. XX wieku. Publiczność zobaczy także komedię „Na pełnym morzu” Sławomira Mrożka w wykonaniu polonijnego Teatr Gdańska z Oberhausen w Niemczech.

Informacje o wydarzeniach VIII Kongresu Teatru Polskiego można znaleźć m.in. na profilu Kongres Teatru Polskiego w Chicago na Facebooku. O programie szczegółowo opowiadała w studiu Radia Deon Aldona Olchowska – artykuł można przeczytać tutaj.

Jan Peszek cieszy się na spotkanie z chicagowską publicznością. Po pięciu dekadach grania swojego legendarnego monodramu nadal wychodzi na scenę z tą samą podstawową potrzebą – spotkania z żywym widzem i zdobycia go od pierwszej do ostatniej chwili przedstawienia.

Serdecznie Zapraszamy na VIII Kongres Teatru Polskiego!

 

Źródło: informacja własna
Foto: Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Bartek Barczyk
Czytaj dalej

Polonia Amerykańska

Noc w Muzeum – „Sip & Paint”: Jesień. 18 września, Muzeum Polskie w Ameryce

Opublikowano

dnia

Autor:

Czytaj dalej

News Chicago

Europejski Dzień Języków w Chicago. Rodzinne święto wielojęzyczności z udziałem Polski

Opublikowano

dnia

Autor:

Alliance Française de Chicago

Rodziny posługujące się na co dzień więcej niż jednym językiem spotkają się w sobotę, 26 września, podczas obchodów Europejskiego Dnia Języków w Chicago. Alliance Française de Chicago wspólnie z partnerami EUNIC przygotuje bezpłatne popołudnie pełne książek, opowieści, gier i rozmów o wychowywaniu wielojęzycznych dzieci. Wśród partnerów wydarzenia jest Konsulat Generalny RP w Chicago.

Europejski Dzień Języków będzie okazją do pokazania różnorodności językowej europejskich społeczności mieszkających w Chicago. Organizatorzy kierują wydarzenie przede wszystkim do rodzin, które chcą rozwijać u dzieci znajomość kilku języków i przekazywać im związane z nimi dziedzictwo kulturowe.

Spotkanie odbędzie się w sobotę, 26 września 2026 roku, od godz. 1:00 PM do 5:00 PM w Alliance Française de Chicago. Wstęp jest bezpłatny, ale wymagana jest wcześniejsza rejestracja.

Jak wychowywać dzieci w wielojęzycznym domu?

Jednym z głównych punktów programu będzie dyskusja panelowa poświęcona codziennemu życiu rodzin wielojęzycznych. Rozmowa ma dotyczyć doświadczeń związanych z wychowywaniem dzieci, które od najmłodszych lat mają kontakt z więcej niż jednym językiem.

Program przygotowano również z myślą o najmłodszych uczestnikach. Dzieci w wieku od 0 do 12 lat będą mogły wziąć udział w wielojęzycznych spotkaniach z książką i wspólnym czytaniu opowieści w różnych językach.

Darmowe książki, gry i rodzinne atrakcje

Na uczestników czekać będą gry oraz interaktywne zajęcia, a także kiermasz książek. Rodziny będą mogły otrzymać bezpłatne książki w różnych językach i zabrać je ze sobą do domu.

Organizatorzy zapowiadają również poczęstunek obejmujący świeże croissanty, ciepłą kawę i przekąski. Spotkanie ma być nie tylko wydarzeniem edukacyjnym, ale również okazją do poznania innych wielojęzycznych rodzin mieszkających w Chicago i wymiany doświadczeń.

Polska wśród partnerów wydarzenia

Europejski Dzień Języków organizowany jest przez Alliance Française de Chicago we współpracy z chicagowskimi partnerami EUNIC, czyli sieci Europejskich Instytutów Kultury. W przedsięwzięcie zaangażowane są instytucje reprezentujące kilka europejskich państw.

Wśród partnerów znajdują się Konsulat Generalny RP w Chicago, Goethe-Institut, Konsulat Generalny Węgier w Chicago, Instituto Cervantes, Konsulat Generalny Republiki Litewskiej w Chicago, Konsulat Generalny Francji w Chicago oraz Villa Albertine.

Europejski Dzień Języków w Chicago – informacje

Data: sobota, 26 września 2026
Godziny: 1:00 PM – 5:00 PM
Miejsce: Alliance Française de Chicago
Wstęp: bezpłatny, wymagana wcześniejsza rejestracja

 

Źródło: Konsulat Generalny RP
Foto: Alliance Française de Chicago
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

wrzesień 2026
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Popularne w tym miesiącu