Połącz się z nami

News Chicago

Będzie ograniczenie prędkości na Fox River po tragicznej śmierci Magdaleny Jabłońskiej?

Opublikowano

dnia

Magdalena-Jablonska

Tragiczny wypadek na Fox River, w którym zginęła Magdalena Jabłońska z Des Plaines, wywołał dyskusję o bezpieczeństwie na jednym z najbardziej uczęszczanych szlaków wodnych w Illinois. Część mieszkańców i żeglarzy domaga się ograniczenia prędkości oraz innych regulacji, podczas gdy przeciwnicy zmian przekonują, że problemem nie są szybkie łodzie, lecz nieodpowiedzialni i nietrzeźwi sternicy.

Dyskusja rozpoczęła się po wypadku, w którym zginęła Magdalena Jabłońska z Des Plaines. Według prokuratury 25 lipca ponton prowadzony przez Richarda Stevensona z Lisle płynął z prędkością około 80 mph, kiedy uderzył w łódź, na której znajdowała się kobieta. O tragedii pisaliśmy tutaj.

Ponton przeleciał nad mniejszą jednostką. Jedna lub więcej śrub albo elementów napędu uderzyła Magdalenę w głowę i szyję, powodując jej dekapitację. Władze twierdzą, że Stevenson był pod wpływem alkoholu. Mężczyzna został oskarżony o zabójstwo oraz kwalifikowane prowadzenie jednostki pływającej pod wpływem alkoholu.

Zamiast tradycyjnego gestu – znak pokoju

Jeff Matheson, który pływa łodzią po Chain O’ Lakes, zaproponował symboliczny sposób upamiętnienia ofiary i zwrócenia uwagi na bezpieczeństwo. Zamiast tradycyjnego machania do mijających się na wodzie osób zaproponował pokazywanie znaku pokoju.

Matheson wyjaśnił w mediach społecznościowych, że chciałby, aby tragedia doprowadziła do pozytywnych zmian i przypominała użytkownikom szlaku wodnego o konieczności bezpiecznego zachowania.

Petycja w sprawie ograniczenia prędkości

Inni mieszkańcy chcą bardziej konkretnych działań. Na Change.org pojawiła się petycja wzywająca do wprowadzenia na Fox River regulacji dotyczących bezpieczeństwa, w tym przede wszystkim ograniczenia prędkości oraz ewentualnych limitów mocy silników.

Autorka petycji Amy Aponte przyznała, że od dłuższego czasu miała obawy dotyczące bezpieczeństwa na rzece, a śmierć Magdaleny Jabłońskiej przekonała ją, że konieczne jest podjęcie działań. Zwrócono również uwagę, że łódź oskarżonego była wyposażona w trzy silniki o mocy 500 koni mechanicznych każdy.

Magdalena Jabłońska

Magdalena Jabłońska

45 wypadków, sześć ofiar śmiertelnych

System Fox River i Chain O’ Lakes charakteryzuje się dużym natężeniem ruchu i odnotowuje więcej wypadków niż jakikolwiek inny akwen w Illinois. Safe Fox River Coalition przytoczyła stanowe dane obejmujące lata 2016–2026.

W tym okresie na Fox River odnotowano 45 wypadków z udziałem jednostek pływających. Zginęło w nich sześć osób, a kolejnych 28 zostało rannych.

Obecnie na Fox River obowiązuje nocne ograniczenie prędkości do 25 mph. W ciągu dnia nie ma jednak ogólnego limitu, dlatego łodzie mogą rozwijać prędkości wynikające z ich możliwości technicznych i decyzji sterników.

Na innych akwenach ograniczenia już obowiązują

Limity prędkości funkcjonują na innych popularnych akwenach. Na pobliskim Bangs Lake w Wauconda w ciągu dnia można pływać z maksymalną prędkością 30 mph, a przestrzegania przepisów pilnują regularne patrole wodne.

Dowódca policji w Wauconda Heather Cognac oceniła, że system działa bardzo dobrze, a mandaty wystawiane są rzadko. Ograniczenie obowiązuje również na Geneva Lake w Wisconsin, gdzie w letnie weekendy maksymalna prędkość wynosi 35 mph.

Limity prędkości wprowadzono także na kilku akwenach w południowej części Illinois, między innymi na LaSalle Lake, Braidwood Lake, Heidecke Lake, Lake Bloomington i Lake Springfield.

Fox Waterway Agency analizuje możliwe zmiany

Podczas niedawnego spotkania Fox Waterway Agency uczestnicy apelowali o wprowadzenie ograniczenia prędkości na Fox River. Agencja, która pomaga regulować i utrzymywać system wodny, poinformowała, że analizuje sprawę, ale nie podjęła dotychczas żadnej decyzji.

Dyrektor wykonawczy Joseph Keller przekazał, że agencja zbiera opinie użytkowników szlaku oraz innych zainteresowanych stron. Prowadzi również rozmowy ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo na temat limitów prędkości, stref bez falowania i możliwości skuteczniejszego egzekwowania przepisów.

Przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian zarząd musiałby przeprowadzić publiczne wysłuchanie. Polityka agencji wskazuje jednocześnie, że kwestie bezpieczeństwa powinny być przede wszystkim kierowane do odpowiednich służb, takich jak Illinois Department of Natural Resources oraz jednostki wodne biur szeryfów powiatów McHenry i Lake.

Przeciwnicy limitów: problemem są nieodpowiedzialni sternicy

Wielu użytkowników Fox River sprzeciwia się jednak wprowadzaniu nowych ograniczeń. Ich zdaniem sama prędkość ani moc silników nie stanowią głównego problemu, a najważniejszym zagrożeniem są osoby prowadzące łodzie pod wpływem alkoholu lub zachowujące się nieodpowiedzialnie.

Richard Stevenson

Richard Stevenson

Przeciwnicy regulacji zwracają uwagę, że tragiczny wypadek wydarzył się w strefie no-wake, gdzie jednostki powinny poruszać się z prędkością około 5 mph. Ich zdaniem pokazuje to, że osoba ignorująca już obowiązujące przepisy może również nie przestrzegać kolejnego limitu.

Właściciel mariny chce więcej patroli

Ryan Tarosas, właściciel Fox 14 Marina w Algonquin, uważa, że nowe przepisy nie powstrzymają niewielkiej grupy najbardziej nieodpowiedzialnych sterników. Sam posiada szybką łódź osiągającą prędkość około 70–75 mph, ale podkreśla, że istnieją odpowiednie miejsca i warunki do rozwijania takich prędkości.

Tarosas wskazał, że wypadek wydarzył się w miejscu, w którym już obowiązywało ograniczenie związane ze strefą no-wake. Jego zdaniem kierowca gotowy zignorować taki przepis prawdopodobnie zlekceważyłby również ogólny limit prędkości.

Właściciel mariny uważa, że skuteczniejszym rozwiązaniem mogłaby być większa obecność policji na wodzie. Według niego służby rzadko patrolują południowy odcinek rzeki, na którym doszło do tragedii, a częstsze kontrole mogłyby skłonić część sterników do ostrożniejszego zachowania.

Tarosas podkreślił również, że zdecydowana większość osób korzystających z rzeki szanuje obowiązujące zasady i traktuje ten akwen jako szczególne miejsce dla lokalnej społeczności. Przyznał, że ofiarą podobnego wypadku mógł być on sam lub jego synowie.

Fox River ma miejscami tylko około 300 stóp szerokości

Zwolennicy nowych regulacji wskazują z kolei na charakter samej rzeki. Fox River ma miejscami zaledwie około 300 stóp szerokości, a w okresach dużego ruchu szybkie jednostki przepływają w pobliżu innych łodzi, pomostów i skuterów wodnych. Na rzece znajdują się także osoby pływające wpław oraz dzieci uprawiające narciarstwo wodne. Dodatkowym elementem są filary mostów i inne przeszkody, przez które odbywa się ruch jednostek.

Magdalena Jabłońska

Magdalena Jabłońska

Możliwy projekt ustawy już jesienią

Tematem zainteresowali się także stanowi ustawodawcy. Rzecznik republikańskiego Kongresmena Steve’a Reicka z Woodstock poinformował, że polityk liczy na przygotowanie projektu przepisów dotyczących ograniczeń na rzece przed jesienną sesją legislacyjną. Sesja ma rozpocząć się w listopadzie. Na razie nie przesądzono, jaki dokładnie rodzaj ograniczenia mógłby zostać zaproponowany ani jaką część systemu Fox River obejmowałyby nowe przepisy.

Uroczystość ku pamięci Magdaleny Jabłońskiej

Pochodząca z Nysy Magdalena Jabłońska przez 6 lat służyła w U.S. Marine Corps. Następnie pracowała w ServePro jako Lead Project Accountant. Jej śmierć poruszyła lokalną społeczność i stała się impulsem do ponownej dyskusji o zasadach obowiązujących na Fox River oraz bezpieczeństwie wszystkich korzystających z akwenu. Pogrzeb Polki miał miejsce 9 sierpnia.

Marine Corps planuje uroczystość ku jej pamięci przy McHenry Dam. Ceremonia złożenia wieńca odbędzie się 26 września o godz. 2:00 PM.

Członkowie Polsko-Amerykańskiego Stowarzyszenia Kontraktorów i Budowniczych PACBA na spotkaniu opłatkowym w 2016 roku, w którym uczestniczyła Magdalena Jabłońska 

Polonia pamięta Magdalenę także jako członkinię PACBY i wolontariuszkę fundacji „Camp Chosen”.

 

Źródło: chicagotribune
Foto: GoFundMe, YouTube, Andrzej Baraniak

News Chicago

Prokurator Powiatu Cook będzie bronić zakazu broni typu AR-15 przed Sądem Najwyższym USA

Opublikowano

dnia

Autor:

Eileen O’Neill Burke

Prokurator Stanowa Powiatu Cook Eileen O’Neill Burke broni zakazu posiadania broni szturmowej, argumentując, że jest on zgodny z Konstytucją Stanów Zjednoczonych i niezbędny dla bezpieczeństwa mieszkańców. Sprawą zajmie się Sąd Najwyższy USA, który wyznaczył rozprawę na 2 grudnia.

W środę Eileen O’Neill Burke złożyła w Sądzie Najwyższym 78-stronicowe stanowisko prawne, w którym uzasadnia legalność obowiązujących w powiecie Cook ograniczeń. Podkreśla, że lokalne władze mają prawo regulować dostęp do szczególnie niebezpiecznych rodzajów broni, aby zapobiegać masowym strzelaninom i chronić życie mieszkańców.

Prokurator przyznaje, że część Amerykanów wykorzystuje karabiny AR-15 do strzelectwa sportowego i rekreacji. Jej zdaniem Druga Poprawka do Konstytucji nie oznacza jednak, że ustawodawcy nie mogą ograniczać sprzedaży i posiadania broni o charakterze wojskowym, która stwarza szczególne zagrożenie i nie jest odpowiednia do samoobrony czy polowania.

Zakaz obowiązuje od ponad 30 lat

Powiat Cook po raz pierwszy wprowadził zakaz broni szturmowej w 1993 roku. Przepisy były od tego czasu co najmniej dwukrotnie aktualizowane. Obecnie funkcjonują pod nazwą Blair Holt Assault Weapons Ban, upamiętniającą chicagowskiego nastolatka, który zginął w strzelaninie w 2007 roku, próbując ochronić koleżankę ze szkoły średniej.

Rozporządzenie zabrania mieszkańcom posiadania, kupowania i przekazywania 125 rodzajów karabinów, w tym AR-15.

W 2018 roku sąd federalny w Chicago uznał przepisy za zgodne z prawem, powołując się na wcześniejsze orzeczenie dotyczące niemal identycznego zakazu w Highland Park. W 2019 roku federalny Sąd Apelacyjny Siódmego Okręgu ponownie potwierdził, że zakazy dotyczące broni szturmowej i magazynków o dużej pojemności nie naruszają Drugiej Poprawki do Konstytucji.

Obrońcy prawa do broni kwestionują ograniczenia

Obecna sprawa została zainicjowana w 2021 roku przez dwóch mieszkańców powiatu Cook i organizacje broniące prawa do posiadania broni. Skarżący domagają się uchylenia wcześniejszych orzeczeń dotyczących ograniczeń obowiązujących w powiecie Cook i Highland Park.

Argumentują, że karabiny AR-15 oraz podobne modele są powszechnie używane przez miliony Amerykanów do legalnych celów, takich jak obrona osobista, ochrona domu, polowania i strzelectwo sportowe. Wskazują również, że ich posiadanie jest dozwolone w zdecydowanej większości stanów.

Według przeciwników zakazu ograniczenia konstytucyjnego prawa do posiadania broni mogą dotyczyć wyłącznie rodzajów uzbrojenia, które są jednocześnie niebezpieczne i nietypowe. W czerwcu Sąd Najwyższy zgodził się rozpatrzyć tę sprawę.

Prokurator wskazuje na masowe strzelaniny

W swoim stanowisku Eileen O’Neill Burke podkreśla szczególnie niszczycielską siłę pocisków wystrzeliwanych z AR-15. Jej zdaniem duża prędkość pocisków zwiększa ryzyko rozległych obrażeń, w tym złamań kości i amputacji, a także przyczynia się do większej liczby ofiar podczas strzelanin.

Prokurator wskazuje, że w siedmiu z ośmiu najtragiczniejszych ataków w Stanach Zjednoczonych od 11 września 2001 roku użyto broni opartej na konstrukcji AR-15. Według przytoczonych przez nią danych w latach 1991–2022 tego rodzaju broń wykorzystano w 75 procentach strzelanin, w których zginęło co najmniej 20 osób.

W dokumencie przywołano między innymi masakrę w szkole podstawowej w Uvalde w Teksasie oraz atak na klub nocny Pulse na Florydzie. O’Neill Burke zwraca uwagę, że funkcjonariusze przybywający na miejsca tych tragedii zdawali sobie sprawę z przewagi uzbrojenia napastników.

Prokurator przypomina również próbę zamachu na Donalda Trumpa podczas wiecu wyborczego w Pensylwanii w 2024 roku. Sprawca użył wówczas karabinu typu AR-15, oddając strzały z dachu budynku oddalonego o około 150 jardów.

Spór o bezpieczeństwo i prawa konstytucyjne

Eileen O’Neill Burke argumentuje także, że AR-15 nie jest praktycznym rozwiązaniem do obrony domu ze względu na swoje rozmiary i ciężar, które utrudniają manewrowanie w zamkniętych pomieszczeniach. Przypomina, że podobne ograniczenia wprowadziło już wiele stanów i dużych amerykańskich miast.

W stanowisku prawnym prokurator powołuje się również na opinię sędziego Sądu Najwyższego Samuela Alito z 2016 roku, dotyczącą podstawowego obowiązku władz, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom.

Zdaniem prokurator O’Neill Burke demokratycznie wybrani przedstawiciele społeczeństwa powinni mieć możliwość reagowania na zagrożenia związane z bronią wykorzystywaną podczas masowych strzelanin i prób zamachów. Podkreśla, że mieszkańcy mogą wybierać społeczności o mniej restrykcyjnych przepisach, ale Konstytucja nie odbiera lokalnym władzom prawa do stanowienia regulacji chroniących bezpieczeństwo publiczne.

Rozprawa przed Sądem Najwyższym USA została zaplanowana na 2 grudnia. Jej wynik może mieć istotne znaczenie nie tylko dla powiatu Cook i Highland Park, ale również dla innych stanów i miast, które wprowadziły podobne ograniczenia dotyczące broni szturmowej.

 

Źródło: wttw
Foto: YouTube, istock/JackF/
Czytaj dalej

News Chicago

Były policjant z Park City uznany za winnego molestowania kobiety podczas kontroli drogowych

Opublikowano

dnia

Autor:

patrick-cacho

Ława przysięgłych uznała 29-letniego Patricka Cacho, byłego funkcjonariusza policji w Park City na północnych przedmieściach Chicago, za winnego przestępstw seksualnych popełnionych wobec kobiety podczas dwóch kontroli drogowych. Mężczyźnie grozi do siedmiu lat więzienia oraz dożywotni obowiązek rejestracji jako sprawca przestępstw seksualnych.

Wyrok zapadł późnym wieczorem w środę, 21 października, po trzydniowym procesie. Jak poinformowała Prokuratura Stanowa Powiatu Lake, ława przysięgłych uznała Patricka Cacho za winnego łącznie 20 zarzutów obejmujących kwalifikowane przestępstwa seksualne, molestowanie seksualne, kwalifikowaną napaść oraz nadużycie uprawnień służbowych.

Wykorzystywał stanowisko podczas kontroli drogowych

Do przestępstw doszło w grudniu 2025 roku i styczniu 2026 roku. Według ustaleń prokuratury Cacho dwukrotnie zatrzymał samochód prowadzony przez tę samą kobietę, a następnie wykorzystał swoją pozycję funkcjonariusza do zastraszenia jej i dopuszczenia się czynności seksualnych bez jej zgody.

Podczas obu kontroli policjant nie włączył kamery nasobnej, nie zgłosił zatrzymania dyspozytorowi i nie sporządził wymaganej dokumentacji. Przed dokonaniem napaści groził kobiecie postawieniem zarzutów karnych.

Sprawa wyszła na jaw po drugim zdarzeniu, kiedy znajoma pokrzywdzonej zgłosiła podejrzenie przestępstwa policji w Park City. Dochodzenie przeprowadziła Policja Stanowa Illinois, a w kwietniu Cacho usłyszał zarzuty i został odsunięty od wszystkich obowiązków służbowych.

Śledczy potwierdzili zeznania pokrzywdzonej

Podczas procesu kobieta szczegółowo opisała przebieg obu kontroli drogowych oraz zachowanie byłego policjanta. Jej relację potwierdzały materiały zgromadzone przez śledczych, w tym dokumentacja policyjna i dane z telefonów komórkowych.

Przed sądem zeznawali również funkcjonariusze prowadzący dochodzenie, w tym przedstawiciele Policji Stanowej Illinois. Patrick Cacho wystąpił we własnej obronie, zaprzeczając oskarżeniom i podważając wiarygodność pokrzywdzonej. Ława przysięgłych nie podzieliła jednak jego argumentów.

Prokurator: policjant zdradził zaufanie społeczne

Prokurator stanowy powiatu Lake Eric Rinehart podkreślił, że Cacho wykorzystał władzę powierzoną mu w celu ochrony mieszkańców do zastraszenia i skrzywdzenia jednej z osób, którym miał zapewniać bezpieczeństwo. Jego zachowanie uznał za poważne naruszenie zaufania publicznego oraz zasad obowiązujących funkcjonariuszy policji.

Rinehart podziękował pokrzywdzonej za odwagę w ujawnieniu przestępstw, a także śledczym, prokuratorom i specjalistom wspierającym ofiary przemocy seksualnej za ich pracę. Zaznaczył, że zeznania kobiety odegrały kluczową rolę w doprowadzeniu do skazania byłego policjanta.

Grozi mu więzienie i dożywotnia rejestracja

Patrickowi Cacho grozi kara do siedmiu lat pozbawienia wolności. Będzie również zobowiązany do dożywotniej rejestracji w stanowym rejestrze sprawców przestępstw seksualnych. Kolejne posiedzenie sądu w jego sprawie zaplanowano na 17 grudnia. Wtedy postępowanie będzie kontynuowane po wydaniu przez ławę przysięgłych werdyktu o winie.

 

Źródło: nbc
Foto: Police Department, istock/Michał Chodyra/
Czytaj dalej

News Chicago

W weekend nie będą jeździć pociągi CTA w centrum Chicago. Utrudnienia na czterech liniach

Opublikowano

dnia

Autor:

pociąg cta

W ten weekend całkowicie wstrzymany zostanie ruch pociągów Chicao Transit Authority na naziemnych torach w centrum Chicago, znanych jako Loop. Utrudnienia obejmą linie Green, Brown, Orange i Pink. Pasażerowie będą mogli korzystać z autobusów zastępczych oraz alternatywnych połączeń.

Przerwa w kursowaniu pociągów rozpocznie się w sobotę, 24 października, o 4:00 AM i potrwa do poniedziałku, 26 października, do 4:00 AM. Powodem są prace przy skrzyżowaniu torów Loop i Lake, prowadzone w ramach przebudowy mostu Lake Street Bridge.

Chicagowski Departament Transportu informuje, że weekendowe zamknięcie jest niezbędne do realizacji kolejnego etapu inwestycji. CTA apeluje do pasażerów o wcześniejsze zaplanowanie podróży i uwzględnienie dodatkowego czasu na przesiadki.

Zmiany na liniach Green i Pink

Pociągi linii Green będą kursować na dwóch oddzielnych odcinkach: między Harlem/Lake a Clinton oraz między Roosevelt a końcowymi stacjami na południu miasta. Pomiędzy Clinton i Roosevelt uruchomione zostaną autobusy zastępcze, które zastąpią dotychczasowe połączenie Clinton–Clark/Lake.

Osoby podróżujące z południowych dzielnic Chicago do centrum będą mogły również przesiąść się na linię Red na stacji Roosevelt. Linia Pink będzie obsługiwać wyłącznie trasę między 54th/Cermak a stacją Racine linii Blue. Pociągi nie będą wjeżdżać na Loop, a pasażerowie będą mogli przesiadać się między liniami Pink i Blue na stacji Racine.

Ograniczenia na liniach Brown i Orange

Linia Brown będzie kursować między Kimball a Merchandise Mart. Na odcinku od Merchandise Mart do Harold Washington Library-State/Van Buren komunikację kolejową zastąpią autobusy. Pasażerowie chcący skorzystać z linii Red mogą przesiąść się na stacjach Belmont lub Fullerton.

Pociągi linii Orange będą kursować wyłącznie między lotniskiem Midway a stacją Roosevelt. Dalszą podróż w kierunku centrum umożliwią autobusy zastępcze obsługujące odcinek Roosevelt–Clinton.

pociąg-cta

Linie Red i Blue bez zmian

Weekendowe zamknięcie nie wpłynie na funkcjonowanie linii Red i Blue, których pociągi przejeżdżają przez centrum Chicago pod ziemią. Pozostaną one ważną alternatywą dla pasażerów korzystających zwykle z naziemnej kolejki Loop.

Autobusy CTA będą kursować zgodnie ze standardowym weekendowym rozkładem jazdy. Przewoźnik zaleca jednak sprawdzenie dostępnych połączeń przed wyjazdem, ponieważ podróż z wykorzystaniem komunikacji zastępczej może potrwać dłużej.

Przebudowa 109-letniego mostu Lake Street Bridge

Utrudnienia są związane z gruntowną modernizacją mostu Lake Street Bridge, który ma 109 lat. Przeprawę zamknięto w październiku 2025 roku na okres dwóch lat, aby przeprowadzić rozległe prace konstrukcyjne i remontowe.

cdot

Przez cały czas inwestycji most pozostaje niedostępny dla kierowców, pieszych i rowerzystów. Ruch pociągów CTA odbywa się natomiast z okresowymi przerwami i zmianami tras, zależnie od postępu robót.

Od 12 października pasażerowie linii Green i Pink doświadczają już ograniczeń związanych z zamknięciem torów między stacjami Clinton i Clark/Lake. Ten etap prac ma zakończyć się w piątek, przed rozpoczęciem weekendowego wyłączenia całego Loop.

Podobne zamknięcie naziemnych linii w centrum Chicago przeprowadzono rok temu, na początku przebudowy mostu. Tym razem pełny ruch na Loop ma zostać przywrócony w poniedziałek, 26 października, o 4:00 AM.

 

Źródło: cbs
Foto: CTA, cdot
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

wrzesień 2026
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Popularne w tym miesiącu