Połącz się z nami

News USA

Prokuratura kończy śledztwo w sprawie „zdrady dyplomatycznej” po katastrofie smoleńskiej

Opublikowano

dnia

katastrofa smoleńska

W środę, po trwającym blisko 10 lat śledztwie prokuratura uznała, że nie doszło do „zdrady dyplomatycznej” ze strony polskich władz w związku z działaniami podejmowanymi po katastrofie smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku. Ówczesnym premierem był obecny szef rządu Donald Tusk.

W katastrofie samolotu w Rosji zginęło 96 osób, w tym Prezydent Lech Kaczyński oraz wielu wysokich rangą przedstawicieli polskiego państwa. Prawo i Sprawiedliwość, kierowane przez brata bliźniaka prezydenta Jarosława Kaczyńskiego, od lat kwestionuje ustalenia oficjalnych polskich i rosyjskich postępowań, według których katastrofa była wypadkiem.

Śledztwo rozpoczęto w 2016 roku

Postępowanie dotyczące możliwości popełnienia zdrady dyplomatycznej rozpoczęto w sierpniu 2016 roku, niespełna rok po przejęciu władzy przez PiS. Przestępstwo to polega na działaniu na szkodę Polski przez osobę upoważnioną do reprezentowania kraju w stosunkach z innymi państwami lub organizacjami i jest zagrożone karą do 10 lat więzienia.

Jedną z osób, które formalnie zawiadomiły prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, był Antoni Macierewicz, wiceprezes PiS i minister obrony narodowej w latach 2015–2018. Polityk przez lata należał do głównych zwolenników tezy, że katastrofa smoleńska nie była wypadkiem.

Macierewicz i inni zawiadamiający zarzucali Donaldowi Tuskowi oraz innym przedstawicielom ówczesnych władz, że w relacjach z Rosją świadomie wybrali niekorzystną dla Polski podstawę prawną prowadzenia postępowania dotyczącego katastrofy. Według tych zarzutów rozwiązanie to miało ograniczyć realny wpływ Polski na przebieg rosyjskiego dochodzenia.

Przesłuchano 488 świadków

Prokuratura Krajowa poinformowała w środę, że w ciągu niemal dziesięciu lat postępowania przesłuchano 488 świadków, zgromadzono obszerną dokumentację oraz zwracano się o pomoc prawną do kilku państw. Po przeanalizowaniu materiału śledczy uznali, że nie doszło do przestępstwa zdrady dyplomatycznej.

Prokuratorzy ocenili również sposób, w jaki Polska zdecydowała się współpracować z Rosją przy badaniu katastrofy. Zastosowanie Załącznika 13 do Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym uznano za rozwiązanie, które w istniejących wówczas okolicznościach było dla Polski najbardziej korzystne.

Tu-154M nr 101, który uległ katastrofie (zdjęcie z 2008 roku)

Tu-154M nr 101, który uległ katastrofie (zdjęcie z 2008 roku)

Przyjęta procedura umożliwiała udział polskich przedstawicieli w prowadzonym przez Rosję postępowaniu, w tym dostęp do miejsca katastrofy i wraku. Według prokuratury inne możliwe rozwiązania prawne nie zapewniałyby Polsce większych korzyści, a jednocześnie wiązałyby się z istotnym ryzykiem.

Rosja nie wywiązała się ze wszystkich obowiązków

Prokuratura przyznała jednocześnie, że Rosja w późniejszym okresie nie wypełniła części obowiązków wynikających z przyjętej procedury. Zdaniem śledczych nie może to jednak wpływać na ocenę wcześniejszych decyzji polskich władz dotyczących sposobu zorganizowania współpracy przy badaniu katastrofy.

Nie znaleziono również dowodów wskazujących, że osoby upoważnione do działania w imieniu Polski, w tym premier oraz członkowie Rady Ministrów, podejmowały decyzje z zamiarem wyrządzenia szkody państwu polskiemu.

Kwiaty i znicze złożone przez mieszkańców Warszawy ofiarom katastrofy prezydenckiego samolotu w dniu 10 IV 2010

Ma to zasadnicze znaczenie, ponieważ do stwierdzenia przestępstwa zdrady dyplomatycznej konieczne jest wykazanie umyślnego działania na szkodę Polski. Ustalenia te stały się dodatkową podstawą do zakończenia postępowania. Decyzja prokuratury może zostać zaskarżona.

Radosław Sikorski ostro reaguje na decyzję prokuratury

Decyzję Prokuratury Krajowej przyjął z zadowoleniem Radosław Sikorski, obecny minister spraw zagranicznych, który pełnił tę samą funkcję w 2010 roku. W reakcji na zakończenie śledztwa ostro skrytykował osoby, które przez lata oskarżały ówczesne władze o udział w tuszowaniu przyczyn katastrofy.

Sikorski zarzucił między innymi Jarosławowi Kaczyńskiemu wykorzystywanie tragedii smoleńskiej do własnych celów. Według ministra wieloletnie oskarżenia wpłynęły na miliony Polaków, pogłębiały podziały społeczne i rodzinne oraz podsycały wzajemną wrogość.

Władimir Putin i Donald Tusk (10 kwietnia 2010)

Władimir Putin i Donald Tusk (10 kwietnia 2010)

PiS od lat podważa oficjalne ustalenia

Teza o zamachu na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez lata pozostawała ważnym elementem narracji PiS dotyczącej katastrofy. W 2022 roku Jarosław Kaczyński przekonywał, że decyzja w tej sprawie miała zostać podjęta na najwyższym szczeblu władz Rosji, a rząd Donalda Tuska miał później uczestniczyć w ukrywaniu prawdziwego przebiegu wydarzeń.

PiS, które sprawowało władzę w Polsce od 2015 do 2023 roku, uruchomiło szereg postępowań i działań mających ponownie zbadać katastrofę. Nie doprowadziły one jednak do przedstawienia dowodów potwierdzających twierdzenia o celowym spowodowaniu katastrofy przez Rosję i jej tuszowaniu przez polskie władze.

Wcześniejszy spór Jarosława Kaczyńskiego z Sikorskim

Sprawa oskarżeń o zdradę dyplomatyczną była już wcześniej przedmiotem postępowania sądowego. W 2020 roku, w odrębnej sprawie cywilnej, sąd nakazał Jarosławowi Kaczyńskiemu przeproszenie Radosława Sikorskiego za oskarżenie go o zdradę dyplomatyczną w związku z katastrofą smoleńską.

19 ⁄ 28

Więcej szczegółów
Pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu (18 kwietnia 2010)


Pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu (18 kwietnia 2010)

Dwa lata później, po tym jak Kaczyński nie wykonał orzeczenia, Sikorski sam opublikował treść przeprosin. Prezes PiS został następnie zobowiązany do pokrycia związanych z tym kosztów.

Kontrowersje wokół komisji Macierewicza

W 2024 roku postępowanie przeprowadzone przez rząd Donalda Tuska wykazało, że za czasów rządów PiS wydano dziesiątki milionów złotych na działalność komisji kierowanej przez Antoniego Macierewicza, której zadaniem było ponowne zbadanie katastrofy smoleńskiej.

Po zakończeniu kontroli skierowano do prokuratury zawiadomienia dotyczące dziesiątek podejrzeń popełnienia przestępstw związanych z funkcjonowaniem komisji. Macierewicz odrzucił te zarzuty, twierdząc, że działania obecnych władz opierają się na kłamstwach i dezinformacji oraz mają służyć ochronie Władimira Putina.

Prezydent Lech Kaczyński (2009)

Prezydent Lech Kaczyński (2009)

Dziesięć lat postępowania zakończone bez zarzutów

Zakończenie śledztwa oznacza, że prokuratura nie znalazła podstaw do uznania działań polskiego rządu po katastrofie z 2010 roku za zdradę dyplomatyczną. Śledczy stwierdzili zarówno brak dowodów na celowe działanie na szkodę Polski, jak i brak podstaw do uznania przyjętej wówczas procedury prawnej za rozwiązanie niekorzystne dla kraju.

Katastrofa smoleńska pozostaje jednak jednym z najbardziej dzielących wydarzeń we współczesnej polskiej polityce. Mimo ustaleń oficjalnych postępowań spór dotyczący jej przyczyn i działań podejmowanych po 10 kwietnia 2010 roku od ponad 16 lat pozostaje przedmiotem ostrego konfliktu politycznego.

 

Źródło: NFP
Foto: Polskie Siły Powietrzne, Agata Materowicz, KPRP,

News USA

Światowi przywódcy zjeżdżają do Nowego Jorku. Wojny, AI i przyszłość ONZ na pierwszym planie

Opublikowano

dnia

Autor:

UN_General_Assembly ONZ nowy Jork

Blisko 130 światowych przywódców spotyka się w Nowym Jorku podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Tegoroczne obrady odbywają się w cieniu konfliktów na Bliskim Wschodzie i wojny Rosji przeciwko Ukrainie, rosnących obaw związanych ze sztuczną inteligencją oraz problemów finansowych samej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Debata generalna rozpocznie się 22 września.

Jednym z najważniejszych wystąpień będzie przemówienie Donalda Trumpa, który drugi rok z rzędu pojawi się na mównicy Zgromadzenia Ogólnego. Spotkanie odbywa się w czasie, gdy amerykańska administracja domaga się zmian w funkcjonowaniu ONZ i ograniczyła część finansowania organizacji.

Nieobecny w Nowym Jorku będzie przywódca Chin Xi Jinping. Jego absencja, podobnie jak spory dotyczące finansowania i skuteczności ONZ w reagowaniu na kolejne kryzysy, wpisuje się w szerszą debatę o znaczeniu organizacji we współczesnym świecie.

ONZ pod presją finansową i polityczną

Tegoroczne spotkanie odbywa się w trudnym momencie dla organizacji, która istnieje od ponad 80 lat. Oprócz nasilających się konfliktów i podziałów między państwami ONZ mierzy się z problemami finansowymi oraz presją dotyczącą reform swojego funkcjonowania.

Stany Zjednoczone wpłaciły w ostatnich dniach 725 mln dolarów składek do regularnego budżetu, unikając w ten sposób ryzyka utraty prawa głosu w Zgromadzeniu Ogólnym. Według informacji przedstawionych przed rozpoczęciem obrad Waszyngton nadal jest jednak winien organizacji ponad miliard dolarów.

ONZ pozostaje w przedłużającym się kryzysie. Jednocześnie zbliża się zmiana na jej najwyższym stanowisku, ponieważ sekretarz generalny António Guterres kończy swoją kadencję pod koniec 2026 roku. 

Sztuczna inteligencja jednym z najważniejszych tematów

Dużą część dyskusji ma zająć rozwój sztucznej inteligencji i pytanie o międzynarodowe zasady jej kontrolowania. Temat zyskuje na znaczeniu wraz z coraz szybszym rozwojem technologii i obawami dotyczącymi konsekwencji systemów, których możliwości mogą w przyszłości przekroczyć obecny poziom kontroli.

António Guterres od dawna opowiada się za stworzeniem międzynarodowych mechanizmów zarządzania sztuczną inteligencją. ONZ już w 2023 roku powołała organ doradczy zajmujący się tą technologią, w którego pracach uczestniczą przedstawiciele branży technologicznej, administracji publicznej i środowiska akademickiego.

Stanowisko sekretarza generalnego różni się od podejścia Donalda Trumpa. Prezydent USA odrzuca ostrzeżenia dotyczące zagrożeń związanych z AI i przekonuje, że podważanie rozwoju tej technologii może działać na korzyść Chin.

Bliski Wschód w centrum rozmów

Jednym z najtrudniejszych tematów pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. Trwający konflikt z Iranem wpływa na bezpieczeństwo regionu i światową gospodarkę, a sytuacja wokół szlaków żeglugowych dodatkowo zwiększa obawy o ceny energii i stabilność handlu międzynarodowego.

Masoud_Pezeshkian

Masoud Pezeshkian

Rozmowy pokojowe pozostają w impasie, podczas gdy Iran i Stany Zjednoczone kontynuują działania militarne. Kryzys może znaleźć się w centrum zarówno wystąpień podczas Zgromadzenia Ogólnego, jak i rozmów prowadzonych poza główną salą obrad.

Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian ma wystąpić przed Zgromadzeniem Ogólnym w środę. Premier Izraela Benjamin Netanyahu ma przemawiać w czwartek. Międzynarodowy Trybunał Karny wydał wcześniej nakaz aresztowania Netanyahu w związku z zarzutami dotyczącymi zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości w Strefie Gazy, którym Izrael zaprzecza.

Ukraina ponownie ważnym punktem obrad

Na agendzie pozostaje także wojna Rosji przeciwko Ukrainie. Podczas Zgromadzenia Ogólnego mają wystąpić Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.

wołodymyr Zełeński

Wołodymyr Zełeński

Według dyplomatów Zełenski będzie zabiegał o umocnienie międzynarodowego poparcia dla Ukrainy przed kolejną trudną zimą. Kwestia Ukrainy może być również przedmiotem spotkań na wysokim szczeblu w 15-osobowej Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Tydzień intensywnej dyplomacji w Nowym Jorku

Debata generalna 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego rozpocznie się 22 września i potrwa do 26 września, a następnie zostanie wznowiona 28 września. Światowi przywódcy mają przedstawiać swoje stanowiska wobec najważniejszych kryzysów i wyzwań międzynarodowych.

Tegoroczna sesja odbywa się pod hasłem dotyczącym odbudowy zaufania, zarządzania przemianami i zwiększenia skuteczności ONZ. Oprócz wojen i bezpieczeństwa międzynarodowego w programie znalazły się m.in. zmiany klimatyczne, podnoszenie się poziomu mórz, przygotowanie na przyszłe pandemie oraz realizacja Celów Zrównoważonego Rozwoju.

 

Źródło: AAP
Foto: YouTube, Khamenei.ir, Patrick Gruban
Czytaj dalej

News USA

Spotkanie Pary Prezydenckiej z Polonią

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent RP Karol Nawrocki wraz z Pierwszą Damą podczas kolejnego dnia wizyty w USA spotkał się z Polonią, wziął udział w uroczystościach religijno–patriotycznych oraz wręczył odznaczenia państwowe zasłużonym działaczom polonijnym.

Najważniejszym wydarzeniem drugiego dnia wizyty Pary Prezydenckiej było spotkanie ze społecznością polską w Christ the King High School w dzielnicy Queens. Uroczystość ta zgromadziła licznych przedstawicieli organizacji polonijnych, budując wyjątkową atmosferę jedności i międzypokoleniowej wspólnoty.

Podczas spotkania z Polonią w Nowym Jorku Prezydent podkreślił kluczowe znaczenie bezpośrednich kontaktów z rodakami mieszkającymi w Stanach Zjednoczonych. Zauważył, że niezależnie od pełnionych wcześniej funkcji – czy to dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, czy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – zawsze zabiegał o możliwość odbywania takich spotkań.

Wskazał, że w ciągu ostatniego roku rozmawiał z Polakami m.in. na Florydzie, w Teksasie, czy Pensylwanii, a obecne spotkanie stanowi wyjątkową okazję do zacieśnienia tych więzi na ziemi amerykańskiej.

Zawsze proszę swoich współpracowników, aby podczas spotkań dyplomatycznych, podczas spotkań zawodowych (…) mieć tę szansę, mieć tę możliwość, tę przyjemność, aby spotkać Polaków, którzy żyją na amerykańskiej ziemi – powiedział Prezydent Nawrocki.

Przywołał także słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego, stanowiące o tym, że naród jest rodziną rodzin, posiadającą te same cechy oraz spójny kod kulturowy. Zwrócił uwagę na fakt, że polskość nie zna ograniczeń czasowych ani przestrzennych, a narodowa wspólnota trwa dzięki kolejnym pokoleniom wychowywanym w przywiązaniu do wspólnych tradycji.

Przypomniał również dane statystyczne, z których wynika, że spośród 60 milionów Polaków na świecie, 10 milionów zamieszkuje Stany Zjednoczone, z czego szacunkowo blisko 2 miliony w samym okręgu konsularnym Nowego Jorku. Prezydent zaakcentował uniwersalny wymiar polskości, mówiąc:

Nosząc Polskę w sercu, jesteśmy Polakami poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej.

W dalszej części przemówienia Prezydent nazwał zgromadzonych autentycznymi ambasadorami Rzeczypospolitej Polskiej na ziemi amerykańskiej. Wskazał, że relacje strategiczne oraz partnerskie na najwyższym szczeblu – w tym bezpośrednie relacje pomiędzy przywódcą Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem a Prezydentem Polski – są możliwe właśnie dzięki codziennej pracy, sukcesom i zaangażowaniu Polonii.

Podkreślił, że oba narody łączy ten sam fundament wartości chrześcijańskich, wolność religijna, system republikański oraz dążenie do suwerenności. Wyrażając wdzięczność zebranym, Prezydent oświadczył:

To dzięki państwa pracy, państwa życiu i wielkich sukcesach w Stanach Zjednoczonych te strategiczne partnerskie relacje są możliwe.

Przywołując postacie wspólnych bohaterów narodowych, Prezydent obok Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego przypomniał postać Meriana Caldwella Coopera. Wskazał na jego życiorys jako przykład głębokiej więzi z Polską: począwszy od rodowodowych inspiracji walką pradziadka pod Savannah, poprzez udział Coopera w wojnie polsko–bolszewickiej w 1919 roku, aż po wsparcie dla pilotów Dywizjonu 303 w czasie II wojny światowej.

Kończąc wątek amerykańskiego reżysera i bohatera, Prezydent zacytował jego słowa: „Dobrze było służyć Polsce, dobrze było bić się o polską wolność”.

Zwracając się do osób odznaczonych, Prezydent podziękował im za zasługi dla Rzeczypospolitej oraz dla relacji polsko–amerykańskich. Zauważył, że uhonorowani reprezentują pełną mozaikę społeczną – duchownych dbających o tradycję i wiarę, edukatorki oraz dyrektorki szkół dbające o język i tożsamość młodych pokoleń, przedsiębiorców odnoszących sukcesy biznesowe i charytatywne, historyka pielęgnującego również pamięć regionalną, a także przedstawicieli świata sportu.

Dziękując wszystkim za ich misję, Prezydent podsumował: Polska jest z was dumna. Polska jest wam wdzięczna i cieszę się, że jesteście naszymi ambasadorami w Rzeczypospolitej Polskiej.

Zwieńczeniem spotkania było uroczyste wręczenie odznaczeń państwowych zasłużonym działaczom.

Odznaczeni zostali:

KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ZASŁUGI

  • Michał Jan Czyżewski
  • Dr Bogdan Horbal
  • Ks. Grzegorz Markulak
  • Ks. Wiesław Strządała
  • Wojciech Ziębowicz

ZŁOTYM KRZYŻEM ZASŁUGI

  • Małgorzata Starzec
  • Anna Tracz
  • Ewa Załusińska
  • James Ławicki
  • Brian Rusk
  • Zbigniew „Ziggy” Rozalski

Para Prezydencka wzięła również udział we mszy świętej w jubileuszowej, obchodzącej 130–lecie istnienia Parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Podczas uroczystości Prezydent i Pierwsza Dama odsłonili tablicę pamiątkową.

KPRP
Czytaj dalej

News USA

Biały Dom zamknął drzwi przed CNN, MS NOW i Politico. Reporterom odebrano przepustki

Opublikowano

dnia

Autor:

donald-trump

Dziennikarze CNN, MS NOW i Politico nie zostali w sobotę wpuszczeni na teren Białego Domu, dzień po tym, jak Prezydent Donald Trump zapowiedział zakaz wstępu dla tych trzech redakcji. Reporterom odebrano lub dezaktywowano przepustki prasowe. Redakcje oraz Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu zapowiadają obronę praw wynikających z Pierwszej Poprawki do Konstytucji USA.

Do pierwszych przypadków odmowy dostępu doszło w sobotę rano. Około godz. 8:00 AM korespondentka MS NOW w Białym Domu Akayla Gardner oraz towarzyszący jej operator kamery zostali zatrzymani przy wejściu. Oboje stracili swoje przepustki prasowe. Gardner poinformowała później, że podczas próby wejścia odkryła, iż jej karta została dezaktywowana. Kiedy zapytała pracownika ochrony o powód, usłyszała, że decyzja została podjęta na wyższym szczeblu.

Dziennikarze CNN i Politico również bez dostępu

Podobna sytuacja spotkała Betsy Klein, starszą korespondentkę CNN w Białym Domu. Ona oraz operator kamery próbowali w sobotę wejść na teren kompleksu, ale ostatecznie odeszli bez swoich identyfikatorów prasowych. Politico poinformowało natomiast, że korespondentka Cheyenne Haslett została zatrzymana przez Secret Service i również nie uzyskała dostępu do Białego Domu. Jej przepustka została skonfiskowana.

Działania wobec trzech redakcji nastąpiły dzień po tym, jak Donald Trump ogłosił zakaz ich wstępu. Prezydent uzasadniał swoją decyzję niezadowoleniem z materiałów publikowanych przez CNN, MS NOW i Politico, które określał jako fałszywe wiadomości. Nie wskazał jednak konkretnych artykułów ani materiałów, które miałyby być bezpośrednią przyczyną zakazu.

Redakcje zapowiadają obronę swoich praw

MS NOW, działające wcześniej pod nazwą MSNBC, zapowiedziało podjęcie niezbędnych działań w obronie praw wynikających z Pierwszej Poprawki oraz roli niezależnego dziennikarstwa. Redakcja podkreśliła, że Biały Dom należy do Amerykanów, a podejmowane w nim decyzje są finansowane z pieniędzy podatników.

CNN oświadczyło, że ograniczenie fizycznego dostępu do Białego Domu i innych budynków rządowych nie zmieni jego misji informowania o działaniach władz federalnych. Stacja zapowiedziała kontynuowanie pracy swoich korespondentów i wyraziła pełne poparcie dla zespołu zajmującego się Białym Domem.

Redaktor naczelny Politico Jonathan Greenberger przekazał pracownikom, że redakcja stoi za Cheyenne Haslett i pozostałymi reporterami relacjonującymi wydarzenia w Białym Domu. Zapowiedział również zdecydowaną obronę praw gwarantowanych przez Pierwszą Poprawkę.

Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu protestuje

Do sprawy odniosła się także Jacqui Heinrich z Fox News, przewodnicząca Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu. Organizacja ocenia, że odebranie dziennikarzom przepustek narusza Pierwszą Poprawkę, i domaga się od administracji natychmiastowego przywrócenia dostępu reporterom.

Heinrich zwróciła uwagę, że konsekwencje decyzji mogą wykraczać poza trzy objęte nią redakcje. Jej zdaniem standard pozwalający wykluczyć jedną organizację medialną z powodu sposobu relacjonowania wydarzeń mógłby w przyszłości zostać zastosowany wobec innych mediów.

Donald Trump zagroził możliwością ograniczenia dostępu również innym redakcjom, jednak do sobotniego poranka nie ogłosił kolejnych decyzji.

Spory o dostęp mediów już trafiały do sądów

Nie jest to pierwszy konflikt administracji Donalda Trumpa z mediami dotyczący dostępu do Białego Domu. W ubiegłym roku ograniczenia objęły Associated Press po tym, jak agencja nie zgodziła się używać określenia „Gulf of America” zamiast „Gulf of Mexico”. Associated Press skierowała sprawę do sądu, powołując się na Pierwszą Poprawkę.

W kwietniu 2025 roku sędzia federalny nakazał Białemu Domowi przywrócenie Associated Press dostępu do przestrzeni prezydenckich. Federalny sąd apelacyjny zezwolił jednak administracji na tymczasowe ograniczenie dostępu agencji do mniejszych, zamkniętych przestrzeni, a spór prawny pozostaje nierozstrzygnięty.

Podczas pierwszej kadencji Trumpa Biały Dom próbował także odebrać przepustkę ówczesnemu korespondentowi CNN Jimowi Acoście po jego napiętej wymianie zdań z prezydentem. CNN wystąpiło wówczas na drogę sądową, a sędzia federalny nakazał przywrócenie dziennikarzowi przepustki.

Spór może ponownie trafić do sądu

CNN, MS NOW i Politico zapowiadają dalsze relacjonowanie działań administracji mimo utraty fizycznego dostępu ich dziennikarzy do Białego Domu. Jednocześnie redakcje sygnalizują gotowość do obrony swoich praw, co może oznaczać kolejny spór dotyczący dostępu mediów do prezydenta i jego administracji.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, The White House
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

sierpień 2026
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Popularne w tym miesiącu