News USA
ICE wycofuje się z planu ogromnych centrów detencyjnych dla imigrantów
Amerykańska służba Immigration and Customs Enforcement rezygnuje z części ambitnego planu rozbudowy infrastruktury detencyjnej dla imigrantów. Federalne władze zaczęły odchodzić od pomysłu przekształcania wielkich magazynów w ośrodki mogące pomieścić nawet 10 tysięcy osób w jednej lokalizacji.
Decyzja oznacza odejście od ważnego elementu wartego 38 miliardów dolarów programu rozbudowy miejsc detencyjnych przygotowanego przez byłą sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem. Projekt od początku budził kontrowersje zarówno wśród mieszkańców, jak i lokalnych władz.
Magazyn w Michigan zostanie sprzedany
W poniedziałek rząd federalny poinformował sąd, że magazyn zakupiony w Romulus w stanie Michigan zostanie sprzedany. Decyzja zapadła po pozwach wniesionych przez stan Michigan oraz jedno z przedmieść Detroit.
Podobne plany zaczynają się rozpadać również w Social Circle w stanie Georgia oraz w Socorro, na przedmieściach El Paso w Teksasie. Łącznie trzy miasta należą do grupy jedenastu lokalizacji, w których rząd federalny wydał ponad 1,074 miliarda dolarów na zakup magazynów.
Większość magazynów może zostać sprzedana
Według informacji ujawnionych przez „The New York Times” federalne służby imigracyjne planują pozbyć się siedmiu z jedenastu zakupionych obiektów. Część z nich miałaby zostać przekazana innym agencjom federalnym, a pozostałe trafiłyby na sprzedaż.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego nie potwierdził szczegółów tych doniesień, ale przekazał, że obecnie koncentruje się na wykorzystaniu już istniejących miejsc detencyjnych we współpracy z władzami stanowymi i lokalnymi.
Krytyka pojawiła się natychmiast
Plany przekształcenia magazynów w ogromne centra detencyjne od początku spotykały się z ostrą krytyką. Jednym z głównych problemów był sposób realizacji zakupów. W wielu przypadkach lokalne społeczności dowiadywały się o planach ICE dopiero po zakupie lub wynajęciu nieruchomości przez rząd federalny, co wywoływało frustrację i sprzeciw mieszkańców.
Nowy szef DHS zmienił kierunek działań
Po odejściu Kristi Noem jej następca Markwayne Mullin szybko wstrzymał zakupy kolejnych magazynów. Podczas procesu zatwierdzania swojej nominacji przyznał, że projekt wiązał się z wieloma problemami infrastrukturalnymi.

Markwayne Mullin
Mullin zwracał uwagę, że większość samorządów nie dysponuje odpowiednimi sieciami wodociągowymi i kanalizacyjnymi, które mogłyby obsłużyć tysiące dodatkowych mieszkańców umieszczonych w takich obiektach.
Sprzeciw ponad podziałami politycznymi
Przeciwko planom występowali zarówno Demokraci, jak i Republikanie. Część przeciwników podnosiła argumenty moralne związane z obecnością dużych ośrodków detencyjnych w sąsiedztwie domów mieszkalnych. Inni wskazywali na potencjalne obciążenie lokalnej infrastruktury.
W całym kraju wniesiono siedem pozwów federalnych, a dodatkowe przeszkody pojawiły się podczas procedur administracyjnych.
Wątpliwości wokół kosztów zakupu
Pojawiły się pytania dotyczące wysokości wydatków poniesionych przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego. W New Jersey rząd zapłacił za magazyn około dwa razy więcej niż wynosiła jego wartość podatkowa. W przypadku obiektu w Social Circle cena była niemal pięciokrotnie wyższa od oficjalnej wyceny.

Wątpliwości te doprowadziły do wszczęcia wewnętrznego audytu. Dodatkowo eksperci podkreślali, że zarządzanie bardzo dużymi ośrodkami detencyjnymi jest niezwykle trudne pod względem organizacyjnym i kadrowym.
Problemy z wodą i ściekami
Szczególnie trudna sytuacja dotyczyła magazynu w Salt Lake City, który został kupiony za 145,4 miliona dolarów i był najdroższym obiektem w całym programie. W pozwie dotyczącym tej inwestycji ujawniono, że przedstawiciele ICE rozważali nawet transportowanie wody i ścieków ciężarówkami jako tymczasowe rozwiązanie problemów infrastrukturalnych.
Takie informacje dodatkowo wzmocniły argumenty przeciwników projektu, którzy twierdzili, że lokalne systemy komunalne nie są przygotowane na obsługę tak dużych ośrodków.

Nie wszędzie zapadły ostateczne decyzje
W wielu społecznościach nadal panuje niepewność. W Pensylwanii lokalni urzędnicy twierdzą, że nie otrzymali nowych informacji od Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego dotyczących dwóch magazynów zakupionych wcześniej przez rząd.
Stan odmówił wydania pozwoleń na ich wykorzystanie ze względu na obawy związane z zaopatrzeniem w wodę pitną oraz możliwością odprowadzania ścieków. Kongresmen Dan Meuser poinformował, że po rozmowach z przedstawicielami DHS nadal nie zapadła decyzja, czy obiekty zostaną wykorzystane przez ICE, czy wystawione na sprzedaż.
Część projektów nadal jest realizowana
Nie wszystkie inwestycje zostały jednak wstrzymane. W Maryland trwa proces konsultacji społecznych dotyczących wpływu planowanego ośrodka na środowisko. Wcześniej sąd przedłużył zakaz przekształcania tamtejszego magazynu w centrum przetwarzania imigrantów.

Przedstawione niedawno dokumenty ujawniły dodatkowe szczegóły projektu, w tym budowę sześciu zabezpieczonych dziedzińców rekreacyjnych. Przeciwnicy inwestycji zapowiadają jednak dalszą walkę o jej zablokowanie, podkreślając, że wielkie magazyny nie zostały stworzone z myślą o przebywaniu w nich ludzi.
Źródło: wttw
Foto: Senat USA, bpperry, DHS, ICE
News USA
Stany Zjednoczone wycofały wszystkie bombowce z bazy w Wielkiej Brytanii
Siły Powietrzne USA wycofały wszystkie bombowce rozmieszczone w brytyjskiej bazie RAF Fairford po incydencie bezpieczeństwa, który doprowadził do zatrzymania sześciu osób. Wśród podejrzanych jest pięciu obywateli Wielkiej Brytanii oraz mężczyzna posiadający obywatelstwo brytyjskie i irańskie. Brytyjskie władze podejrzewają, że w sprawę mógł być zaangażowany Iran.
Rzecznik Pentagonu potwierdził w niedzielę, że wszystkie amerykańskie bombowce znajdujące się w RAF Fairford zostały odesłane do macierzystych baz w Stanach Zjednoczonych. Baza była wykorzystywana przez amerykańskie samoloty między innymi podczas ataków na Iran.
Pentagon podkreślił, że amerykańskie bombowce regularnie prowadzą operacje na całym świecie w ramach utrzymywania gotowości sił zbrojnych i realizowania zadań operacyjnych. Załogi samolotów B-1, B-2 i B-52 pozostają gotowe do przeprowadzania precyzyjnych uderzeń na całym świecie, również podczas misji rozpoczynających się i kończących w kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych.
Pięciu Brytyjczyków zatrzymanych w pobliżu bazy
Do incydentu doszło 27 września. W pobliżu RAF Fairford zatrzymano pięciu mężczyzn podejrzewanych o przestępstwa związane z materiałami wybuchowymi i terroryzmem. Wszyscy są obywatelami Wielkiej Brytanii, mają po dwadzieścia kilka lat i pochodzą z Londynu.
Policja poinformowała, że w trzech samochodach dostawczych powiązanych z podejrzanymi znaleziono pewną ilość substancji przyspieszającej spalanie, którą była benzyna. Nie znaleziono natomiast materiałów wybuchowych. Cała piątka została później zwolniona za kaucją.
Zatrzymano także obywatela Wielkiej Brytanii i Iranu
W ramach prowadzonego śledztwa zatrzymano następnie 25-letniego mężczyznę posiadającego podwójne obywatelstwo brytyjskie i irańskie. Był podejrzewany o przygotowywanie ataku terrorystycznego. Mężczyzna został zatrzymany w czwartek w Londynie. W sobotę brytyjskie służby antyterrorystyczne poinformowały, że również on został zwolniony za kaucją. Dochodzenie dotyczące incydentu nadal trwa.
Brytyjski rząd podejrzewa udział Iranu
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham poinformował w ubiegłym tygodniu, że istnieją poważne przesłanki wskazujące, iż Iran mógł odegrać rolę w wydarzeniach w RAF Fairford. Zastrzegł jednocześnie, że prowadzone przez policję dochodzenie jest skomplikowane i nadal znajduje się w toku.
Brytyjskie władze współpracują w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi. RAF Fairford ma szczególne znaczenie w śledztwie ze względu na wykorzystywanie bazy przez amerykańskie bombowce uczestniczące w operacjach przeciwko Iranowi.
Iran odrzuca podejrzenia
Irańscy przedstawiciele od początku wojny wielokrotnie ostrzegali, że bazy wykorzystywane do przeprowadzania ataków na Iran będą przez Teheran uznawane za uzasadnione cele.
Ambasada Iranu w Londynie zdecydowanie odrzuciła jednak sugestie dotyczące udziału władz tego kraju w incydencie w RAF Fairford. Irańska placówka określiła pojawiające się w Wielkiej Brytanii oskarżenia i doniesienia łączące Iran ze sprawą jako bezpodstawne i złośliwe spekulacje.
Wycofanie wszystkich amerykańskich bombowców z RAF Fairford następuje w czasie, gdy brytyjskie służby nadal badają okoliczności incydentu i ewentualne powiązania zatrzymanych. Pentagon zapewnia jednocześnie, że decyzja nie ogranicza zdolności USA do prowadzenia globalnych operacji z wykorzystaniem bombowców strategicznych.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, US Air Force
News USA
Stany Zjednoczone zaatakowały kolejną łódź na Karaibach. Cztery osoby zginęły
Amerykańskie wojsko poinformowało w niedzielę o kolejnym ataku na jednostkę pływającą po Morzu Karaibskim. W wyniku uderzenia zginęły cztery osoby, które Dowództwo Południowe USA określiło jako „narkoterrorystów”. Operacje prowadzone przez administrację Prezydenta Donalda Trumpa budzą jednak poważne zastrzeżenia ekspertów i organizacji zajmujących się prawami człowieka.
Dowództwo Południowe USA poinformowało, że przeprowadziło śmiercionośne uderzenie na szybką łódź poruszającą się po znanych szlakach przemytu narkotyków na Karaibach. Wojsko utrzymuje, że dysponowało potwierdzonymi informacjami wywiadowczymi wskazującymi na aktywny udział jednostki w przemycie narkotyków.
Nie przedstawiono jednak dodatkowych szczegółów dotyczących informacji wywiadowczych ani osób znajdujących się na pokładzie. Według amerykańskiego wojska w ataku zginęły cztery osoby, które zostały określone jako uczestnicy działalności narkoterrorystycznej.
Ponad 220 osób zginęło w amerykańskich atakach
Administracja Prezydenta Donalda Trumpa utrzymuje, że jednostki atakowane przez amerykańskie siły od września 2025 roku transportują narkotyki. Operacje prowadzone są zarówno na Morzu Karaibskim, jak i we wschodniej części Oceanu Spokojnego.
Od rozpoczęcia tych działań w amerykańskich atakach na podejrzane jednostki zginęło już ponad 220 osób. Legalność operacji jest kwestionowana przez ekspertów oraz organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka w Stanach Zjednoczonych i poza nimi.
Organizacje praw człowieka kwestionują legalność operacji
Human Rights Watch, Amnesty International oraz niezależni eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych uznają tego rodzaju ataki za bezprawne pozasądowe zabójstwa. Krytycy wskazują przede wszystkim na używanie śmiercionośnej siły wobec osób podejrzewanych o udział w przemycie narkotyków bez postępowania sądowego.
Ben Saul, specjalny sprawozdawca ONZ do spraw praw człowieka i przeciwdziałania terroryzmowi, ocenił, że istnieją uzasadnione podstawy, by uważać takie działania za mogące stanowić zbrodnię przeciwko ludzkości w postaci zabójstwa w rozumieniu międzynarodowego prawa zwyczajowego.
American Civil Liberties Union również zakwestionowała argumentację administracji Trumpa dotyczącą osób będących celem tych operacji. Organizacja ocenia przedstawiane przez władze twierdzenia jako niepoparte wystarczającymi dowodami i służące wzbudzaniu strachu.
Waszyngton utrzymuje, że celem są szlaki przemytu
Amerykańskie wojsko konsekwentnie przedstawia operacje jako działania wymierzone w przemyt narkotyków i osoby określane przez administrację jako narkoterroryści. Najnowszy atak na Morzu Karaibskim jest kolejnym z serii uderzeń prowadzonych od ponad roku.
Spór dotyczący podstaw prawnych i sposobu prowadzenia tych operacji pozostaje jednym z głównych punktów krytyki amerykańskich działań na Karaibach i wschodnim Pacyfiku.
Źródło: Reuters
Foto: Dowództwo Południowe USA, YouTube
News USA
Po 90 dolarów dostanie ponad 20 milionów osób z Medicare. Trump ogłasza wypłaty
Prezydent Donald Trump zapowiedział jednorazową wypłatę w wysokości 90 dolarów dla ponad 20 milionów Amerykanów korzystających z Medicare. Pieniądze mają pomóc seniorom w pokryciu kosztów miesięcznych składek na ubezpieczenie zdrowotne, a większość uprawnionych ma otrzymać je już na początku października.
Donald Trump poinformował w piątek wieczorem, że środki będą pochodzić z Medicare Improvement Fund. Według prezydenta Kongres przeznaczył na ten fundusz 2 miliardy dolarów w celu poprawy funkcjonowania tradycyjnego programu Medicare opartego na rozliczaniu poszczególnych świadczeń medycznych.
Większość pieniędzy trafi bezpośrednio na konta
Biały Dom przekazał, że większość uprawnionych seniorów otrzyma jednorazową płatność 90 dolarów w formie bezpośredniego przelewu na początku października. Osoby, które nie korzystają z bezpośrednich wpłat, otrzymają czek pocztą.
Czeki również mają zostać wysłane na początku października na adresy zarejestrowane w systemie Medicare. Program obejmie ponad 20 milionów Amerykanów zapisanych do federalnego ubezpieczenia zdrowotnego przeznaczonego przede wszystkim dla seniorów.
Ogłoszenie przed listopadowymi wyborami
Zapowiedź jest kolejną propozycją finansową Trumpa przed listopadowymi wyborami do Kongresu, w których rozstrzygnie się kontrola nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Partia Republikańska posiada obecnie niewielką większość w obu izbach.
Prezydent mierzy się jednocześnie z niezadowoleniem części wyborców z powodu wysokich kosztów życia. Dodatkowym obciążeniem dla gospodarstw domowych stały się rosnące ceny ropy i benzyny związane z amerykańsko-izraelską wojną z Iranem.

Trump zapowiada także inne wypłaty
We wrześniu Trump zaproponował również wypłatę 5 tys. dolarów wszystkim dorosłym obywatelom USA, jeśli Republikanie utrzymają po wyborach kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Pomysł spotkał się jednak ze sceptycznymi reakcjami analityków, ekonomistów oraz części republikańskich członków Kongresu.
Administracja Trumpa prowadzi ponadto oddzielny program wypłat 500 dolarów dla blisko miliona Amerykanów, o którym informowaliśmy tutaj. Biały Dom przedstawia te pieniądze jako zwrot nadmiernych opłat pobranych od osób, które kupowały ubezpieczenie zdrowotne za pośrednictwem systemu Affordable Care Act.
Źródło: reuters
Foto: The White House, istock/manassanant pamai/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago3 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago1 tydzień temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











