Połącz się z nami

News USA

Trump leci do Chin. Handel, Iran i Tajwan w centrum rozmów z Xi Jinpingiem

Opublikowano

dnia

Donald Trump udał się do Chin na długo oczekiwany szczyt z przewodniczącym Xi Jinpingiem. Spotkanie, które pierwotnie miało odbyć się wcześniej, zostało przesunięte z powodu wojny z Iranem. Prezydent opuścił Biały Dom we wtorek, a jego przylot do Pekinu zaplanowano na środowy poranek czasu wschodnioamerykańskiego.

Handel głównym tematem rozmów

Jednym z najważniejszych tematów spotkania mają być relacje handlowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Jednocześnie rozmowy mają dotyczyć również sytuacji wokół Iranu, napięć w rejonie Zatoki Perskiej, kwestii energetycznych oraz Tajwanu.

Donald Trump zapowiedział wcześniej, że w trakcie rozmów pojawi się również temat bezpieczeństwa energetycznego i przyszłości Tajwanu, który Pekin chce sobie całkowicie podporządkować.

Trump komplementuje Xi Jinpinga

Przed wyjazdem do Pekinu Donald Trump wielokrotnie pozytywnie wypowiadał się o Xi Jinpingu. Prezydent USA mówił reporterom w Gabinecie Owalnym, że uważa Xi za wyjątkowego człowieka i podkreślał bardzo dobre relacje między nimi. Zaznaczył również, że Stany Zjednoczone prowadzą z Chinami ogromne interesy i osiągają dzięki temu znaczne zyski.

Na platformie Truth Social Trump napisał także, że podczas spotkania Xi Jinping ma przywitać go bardzo serdecznie.

W delegacji znane nazwiska ze świata biznesu i mediów

Wśród osób widzianych w otoczeniu Donalda Trumpa podczas podróży do Pekinu znaleźli się między innymi Elon Musk, dyrektor generalny Tesli, Jensen Huang z firmy Nvidia, reżyser Brett Ratner oraz prezenter Fox News Sean Hannity.

Według przedstawiciela Białego Domu na liście zaproszonych znajdowali się również Tim Cook z Apple, Larry Fink z BlackRock oraz David Solomon z Goldman Sachs. Nie było jednak jasne, czy wszyscy uczestniczyli w podróży.

Obie strony chcą stabilizacji relacji

Eksperci ds. polityki zagranicznej ocenili, że zarówno Chiny, jak i Stany Zjednoczone są zainteresowane utrzymaniem stabilnych relacji i unikaniem niekontrolowanej eskalacji konfliktu.

Zongyuan Zoe Liu z Council on Foreign Relations wskazywała, że głównym celem obu państw jest prowadzenie długoterminowej strategicznej rywalizacji bez przekształcenia jej w otwarty konflikt militarny. Według ekspertki już samo odbycie szczytu można uznać za sukces dyplomatyczny.

Wojna z Iranem wzmacnia pewność siebie Pekinu

Henrietta Levin z Center for Strategic and International Studies oceniła, że Chiny już przed wybuchem wojny z Iranem uważały swoją pozycję wobec USA za bardzo silną. Jej zdaniem Pekin uważa, że wygrał wojnę handlową z 2025 roku, a konflikt na Bliskim Wschodzie dodatkowo zwiększa pewność siebie chińskich władz.

Xi Jinpig

Prezydent Donald Trump wita prezydenta Chin Xi Jinpinga przed spotkaniem dwustronnym w terminalu międzynarodowego lotniska Gimhae, 30 października 2025 r. w Busan w Korei Południowej.

Ekspertka zwraca uwagę, że Chiny postrzegają Stany Zjednoczone jako kraj coraz bardziej zaangażowany militarnie poza Azją i zużywający zasoby potrzebne do odstraszania przeciwników w regionie Indo-Pacyfiku.

Iran i cieśnina Ormuz ważnym elementem rozmów

Donald Trump zapowiedział wcześniej, że temat Iranu będzie częścią rozmów z Xi Jinpingiem. Prezydent USA podkreślał, że Chiny importują ogromne ilości ropy przepływającej przez Cieśninę Ormuz, dlatego sytuacja w regionie ma dla Pekinu ogromne znaczenie.

Z danych amerykańskiej komisji ds. relacji gospodarczych i bezpieczeństwa USA-Chiny wynika, że chińskie zakupy odpowiadają za około 90% eksportu irańskiej ropy.

Trump mówił również, że Pekin mógłby zrobić więcej w sprawie stabilizacji sytuacji wokół cieśniny Ormuz. Mimo to Chiny nie sygnalizowały publicznie gotowości do większego zaangażowania po stronie Stanów Zjednoczonych.

ciesnina-ormuz-us-army

Amerykańskie wojsko w Cieśninie Ormuz

Tuż przed wizytą Trumpa Departament Skarbu USA ogłosił nową rundę sankcji wobec Iranu obejmującą także kilka chińskich firm, co spotkało się z reakcją Pekinu zapowiadającego ochronę własnych przedsiębiorstw.

Temat ceł i wojny handlowej nadal aktualny

Choć napięcia handlowe pomiędzy USA i Chinami częściowo osłabły, handel ma pozostać głównym punktem rozmów. Eksperci podkreślają, że obie strony chcą uniknąć powtórki gwałtownej wojny handlowej z 2025 roku.

Henrietta Levin wskazała, że administracja Trumpa koncentruje się na szybkich, konkretnych umowach handlowych, które można łatwo ogłosić opinii publicznej. Z kolei Pekin ma skupiać się przede wszystkim na strategicznych celach długoterminowych dotyczących przyszłości Azji.

W ubiegłym roku taryfy na chiński import osiągały poziom nawet 145%, jednak po kolejnych negocjacjach oba kraje zawarły roczne porozumienie zawieszające część restrykcji do końca 2026 roku.

Sąd Najwyższy USA unieważnił część nadzwyczajnych ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa, jednak część taryf wobec Chin nadal obowiązuje.

Tajwan pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów

Donald Trump przyznał, że spodziewa się rozmów na temat Tajwanu, ponieważ kwestia ta niemal zawsze pojawia się podczas kontaktów z Pekinem. Prezydent USA ocenił, że to Xi Jinping prawdopodobnie bardziej niż on sam będzie chciał poruszać ten temat.

Eksperci zauważają, że Pekin liczy na przekonanie Trumpa do spojrzenia na Tajwan bardziej z perspektywy chińskiej polityki.

Henrietta Levin podkreśla, że Tajwan ma kluczowe znaczenie dla światowej gospodarki, szczególnie dla rynku półprzewodników i rozwoju sztucznej inteligencji. Sposób, w jaki Stany Zjednoczone podejdą do kwestii Tajwanu, będzie postrzegany przez sojuszników jako test wiarygodności amerykańskiego zaangażowania w bezpieczeństwo regionu Indo-Pacyfiku oraz Europy.

Tajwański myśliwiec F-16 leci obok chińskiego bombowca H-6 w tajwańskiej strefie ekonomicznej ADIZ.

Donald Trump pytany przez dziennikarzy o dalszą sprzedaż broni Tajwanowi odpowiedział, że zamierza rozmawiać o tym z Xi Jinpingiem, dodając, że chiński przywódca chciałby zakończenia takich dostaw.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, The White House, US Central Command, Eric Broder Van Dyke

News USA

Trump i Xi Jinping przy jednym stole w Białym Domu. Ciepłe słowa, ale spory pozostają

Opublikowano

dnia

Autor:

trump-xi

Prezydent USA Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping wymieniali uprzejmości podczas wystawnej kolacji państwowej w Białym Domu, jednak spotkanie nie przyniosło wyraźnych sygnałów przełomu w najtrudniejszych kwestiach dzielących oba mocarstwa. W centrum rozmów pozostają m.in. sztuczna inteligencja, Tajwan oraz przyszłość stosunków amerykańsko-chińskich.

Podczas czwartkowej kolacji w Białym Domu obaj przywódcy podkreślali znaczenie współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Donald Trump mówił o przyszłości opartej na harmonii, pokoju i sukcesie obu państw, natomiast Xi Jinping wskazywał na konieczność działania przez Waszyngton i Pekin jak odpowiedzialne światowe mocarstwa.

Chiński przywódca szczególną uwagę zwrócił na rozwój sztucznej inteligencji. Podkreślił, że technologia ta powinna pozostawać pod kontrolą człowieka, a oba państwa mają szczególną odpowiedzialność za sposób, w jaki będzie ona rozwijana i wykorzystywana.

Tajwan pozostaje jednym z głównych punktów spornych

Za dyplomatycznymi uprzejmościami nadal kryją się poważne różnice. Jedną z najważniejszych pozostaje Tajwan, demokratycznie rządzona wyspa, którą Pekin uważa za część swojego terytorium. Wcześniej tego samego dnia Xi wezwał Trumpa do zajęcia – jak to określił – właściwego stanowiska w tej sprawie.

Kwestia Tajwanu nabiera dodatkowego znaczenia w związku z dużym amerykańskim pakietem uzbrojenia dla wyspy, którego realizacja została wstrzymana przez Trumpa. Wizyta Xi odbywa się również w czasie rywalizacji obu państw w dziedzinie nowych technologii, handlu i sztucznej inteligencji.

Trump: relacje z Xi są bardzo dobre

Donald Trump podziękował Xi Jinpingowi za podróż do Stanów Zjednoczonych i podkreślił siłę ich osobistych relacji. Ocenił, że jeszcze nigdy nie układały się one tak dobrze. Nawiązał również do długiej historii stosunków amerykańsko-chińskich.

Trump niespodziewanie wspomniał także o powstającej sali balowej Białego Domu. Zaproponował, aby Xi i jego żona Peng Liyuan jako pierwsi zagraniczni goście zobaczyli znajdujący się jeszcze w budowie obiekt, którego ukończenie planowane jest za około rok.

Amerykański prezydent wręczył Xi rzeźbę przedstawiającą bielika amerykańskiego, narodowy symbol Stanów Zjednoczonych. Trump wyjaśnił, że rzeźba ma symbolizować wolnego i wzbijającego się wysoko ducha Ameryki, a w jej projektowaniu uczestniczyli on oraz pierwsza dama Melania Trump.

Xi Jinping mówi o strategicznej stabilności

Xi podziękował gospodarzom za staranne przygotowanie wizyty jego i żony, podkreślając, że zostali przyjęci z wyjątkową troską. Ocenił również, że spotkania z Trumpem zapisują nowy rozdział w historii dwustronnych kontaktów.

Według chińskiego przywódcy obie strony zgodziły się dążyć do konstruktywnych stosunków opartych na strategicznej stabilności. Xi Jinping mówił o szczerych i pogłębionych rozmowach, które jego zdaniem mogą przyczynić się do poprawy relacji pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem.

Xi przypomniał również wspólną historię obu krajów podczas walki przeciwko Japonii w czasie II wojny światowej oraz późniejszą dyplomację pingpongową z okresu administracji Richarda Nixona. Przekonywał, że cele Chin i Stanów Zjednoczonych nie muszą pozostawać ze sobą w sprzeczności i mogą wzajemnie się wzmacniać.

Elon Musk, Sam Altman, Tim Cook i inni na kolacji

Kolacja państwowa zgromadziła przedstawicieli amerykańskiej administracji, świata biznesu, finansów i największych firm technologicznych. Wśród gości znaleźli się m.in. Sekretarz Stanu Marco Rubio, Sekretarz Obrony Pete Hegseth, Szefowa Personelu Białego Domu Monica Crowley oraz Jared Kushner.

Obecni byli również członkowie rodziny Donalda Trumpa, w tym Ivanka Trump, Eric Trump i Tiffany Trump. Szczególnie liczna była reprezentacja sektora technologicznego, który odgrywa coraz większą rolę w gospodarczej i strategicznej rywalizacji Stanów Zjednoczonych z Chinami.

Na kolację przybyli m.in. Tim Cook z Apple, Sam Altman z OpenAI, Sundar Pichai z Google, Jeff Bezos z Amazon, Jensen Huang z Nvidia, Elon Musk oraz Mark Zuckerberg. Wśród gości był także amerykański miliarder Jeff Yass, posiadający udziały w TikToku.

Tim Cook, Jensen Huang i Elon Musk zostali posadzeni przy tym samym stole co Trump i Xi. Zaproszenia otrzymali także przedstawiciele General Motors, Visa, Paramount Skydance i ExxonMobil. Zwracała natomiast uwagę nieobecność przedstawicieli Anthropic, jednej z największych firm zajmujących się sztuczną inteligencją.

Protesty podczas wizyty chińskiego przywódcy

Uroczystej oprawie wizyty towarzyszyły protesty w pobliżu Białego Domu. Demonstranci wykrzykiwali hasła w czasie przyjazdu gości, a część uczestników protestu została zatrzymana.

Trump jeszcze przed kolacją podkreślał ogromne zainteresowanie wydarzeniem ze strony przedstawicieli biznesu. Według prezydenta na spotkaniu reprezentowany był praktycznie cały amerykański sektor technologiczny i finansowy, a chętnych do udziału w wydarzeniu było bardzo wielu.

Amerykańskie menu z chińskimi akcentami

Za przygotowanie kolacji odpowiadało Biuro Pierwszej Damy Melanii Trump. Menu oparto na amerykańskich składnikach połączonych z subtelnymi wpływami kuchni chińskiej. Stoły przykryto czerwonymi obrusami, nawiązując do znaczenia czerwieni jako symbolu szczęścia i pomyślności w chińskiej kulturze.

Na pierwsze danie podano potrawę z żółtej dyni z dzikimi grzybami i chrupiącą pancettą. Danie główne stanowił okoń morski w sezamowej panierce, podawany z duszonym bok choy i pieczonym bakłażanem. Na deser przygotowano waniliowe crémeux z konfiturą z kwaśnych wiśni, frangipane z orzechów włoskich oraz lody przygotowane z miodu zebranego w Białym Domu.

Nawiązanie do historycznej wizyty Nixona w Chinach

Wybór wina również miał znaczenie symboliczne. Podczas kolacji podano Schramsberg Blanc de Noir. Wybór nawiązywał do historycznego toastu za pokój z 1972 roku, kiedy Prezydent Richard Nixon i chiński premier Zhou Enlai podczas przełomowej wizyty amerykańskiego przywódcy w Chinach pili wino z tej samej winnicy.

Oprawa wizyty Xi Jinpinga ma podkreślać znaczenie relacji między dwoma największymi rywalami gospodarczymi świata, ale uroczystości nie oznaczają końca dzielących ich sporów. Rozmowy odbywają się w czasie napięć dotyczących handlu, Tajwanu i globalnej rywalizacji technologicznej, a także przyszłości sztucznej inteligencji.

Herbata w Białym Domu i wizyta w Archiwach Narodowych

W piątek Donald i Melania Trump mają ponownie spotkać się z Xi Jinpingiem i Peng Liyuan. Dzień rozpocznie wspólna herbata w Czerwonym Pokoju Białego Domu, po której obie pary udadzą się do amerykańskich Archiwów Narodowych.

W Archiwach Narodowych przechowywane są najważniejsze dokumenty związane z powstaniem i historią Stanów Zjednoczonych, w tym Konstytucja USA, Deklaracja Niepodległości oraz Karta Praw. Po zakończeniu programu Xi Jinping i jego żona opuszczą Waszyngton, kończąc wizytę państwową w Stanach Zjednoczonych.

 

Źródło: BBC
Foto: The White House, YouTube
Czytaj dalej

News USA

Burzliwe wystąpienie Netanjahu w ONZ i atak na Mamdaniego. Część delegatów wyszła z sali

Opublikowano

dnia

Autor:

netanjahu-un-speech

Czwartkowe wystąpienie Premiera Izraela Benjamina Netanjahu podczas Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku wywołało gwałtowne reakcje na sali. Dziesiątki delegatów opuściły ją, gdy izraelski przywódca rozpoczynał przemówienie. Netanjahu bronił działań Izraela w Gazie i przeciwko Iranowi, ostro odpowiedział krytykom swojego rządu, a szczególnie dużo miejsca poświęcił Burmistrzowi Nowego Jorku Zohranowi Mamdaniemu.

Gdy Benjamin Netanjahu pojawił się przy mównicy, na sali rozległy się zarówno oklaski, jak i głosy sprzeciwu. Wielu przedstawicieli państw demonstracyjnie opuściło miejsca, a przewodniczący obrad Khalilur Rahman kilkakrotnie wzywał uczestników do zachowania porządku.

Premier Izraela określił wychodzących delegatów mianem moralnych tchórzy i stwierdził, że jeśli na sali pozostali jeszcze przedstawiciele państw, którzy chcą protestować przeciwko jego obecności, również mogą ją opuścić. Palestyńska misja przy ONZ wcześniej zachęcała delegacje do wspólnego wyjścia w momencie rozpoczęcia przemówienia Netanjahu.

Netanjahu broni ataku na Iran

Jednym z głównych tematów przemówienia były działania militarne przeciwko Iranowi. Netanjahu stwierdził, że decyzja o zaatakowaniu Iranu była jedną z najłatwiejszych, jakie musiał podjąć jako premier, mimo że sama operacja była niezwykle trudna do przeprowadzenia.

Przekonywał, że Izrael, broniąc własnego bezpieczeństwa, chronił również wiele państw, których przedstawiciele chwilę wcześniej opuścili salę. Twierdził również, że przywódcy części tych krajów prywatnie dziękowali Izraelowi za działania wymierzone w irański program nuklearny.

Benjamin Netanjahu podziękował Prezydentowi Donaldowi Trumpowi za zdecydowane działania wobec Iranu. Oświadczył również, że Izrael będzie kontynuował swoją politykę, ponieważ – w jego ocenie – nie ma innego wyboru.

Ostry atak na Zohrana Mamdaniego

Znaczną część wystąpienia Netanjahu poświęcił Burmistrzowi Nowego Jorku Zohranowi Mamdaniemu, którego nazwał antysemickim burmistrzem miasta. Zarzucił mu rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat Izraela i przekonywał, że część żydowskich mieszkańców Nowego Jorku przestała czuć się bezpiecznie po objęciu przez niego urzędu.

Konflikt między oboma politykami trwa od dłuższego czasu. Zohran Mamdani, pierwszy muzułmański burmistrz Nowego Jorku, wielokrotnie krytykuje działania izraelskich sił zbrojnych w Gazie i nazywa Netanjahu zbrodniarzem wojennym. Oskarża również izraelskiego premiera o odpowiedzialność za ludobójstwo Palestyńczyków, czemu Izrael zdecydowanie zaprzecza.

Mamdani utrzymuje, że krytyka izraelskiego rządu oraz jego poparcie dla praw Palestyńczyków nie są przejawami antysemityzmu. Po wystąpieniu Netanjahu ponownie oskarżył izraelskiego premiera o próbę usprawiedliwiania działań w Gazie i przypomniał, że Netanjahu jest objęty nakazem aresztowania Międzynarodowego Trybunału Karnego w związku z zarzutami dotyczącymi zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.

Spór o możliwość aresztowania premiera Izraela

Jeszcze podczas kampanii wyborczej Mamdani deklarował, że w przypadku przyjazdu Benjamina Netanjahu do Nowego Jorku poleci policji wykonanie nakazu Międzynarodowego Trybunału Karnego. Później przyznał jednak, że władze miasta nie mają kompetencji do zatrzymania izraelskiego premiera na tej podstawie.

Burmistrz zaczął następnie apelować do władz federalnych o wykonanie nakazu. Prezydent Donald Trump zapowiedział jednak, że Benjamin Netanjahu nie zostanie aresztowany. Izraelski premier podczas wystąpienia w ONZ oskarżył Mamdaniego o próbę uniemożliwienia mu przyjazdu i uciszenia go.

Netanjahu jednocześnie bardzo pozytywnie wypowiedział się o Trumpie, określając go najważniejszym partnerem Izraela. Mamdani spotkał się z amerykańskim prezydentem w Nowym Jorku w tym samym tygodniu, a rozmowy obu polityków koncentrowały się między innymi na kwestiach mieszkaniowych.

Netanjahu przypomina atak z 7 października

Premier Izraela przypomniał także atak Hamasu z 7 października 2023 roku, w którym zginęło około 1200 osób, a 251 zostało uprowadzonych. Aby zobrazować skalę tragedii w stosunku do liczby mieszkańców Izraela, porównał ją do sytuacji, w której w ciągu jednej doby zginęłoby około 40 tys. Amerykanów.

Prezydent Izraela Jicchak Herzog podczas wizyty w kibucu Be’eri 15 października 2023 roku

Prezydent Izraela Jicchak Herzog podczas wizyty w kibucu Be’eri 15 października 2023 roku

Netanjahu przypomniał również atak z 17 września 2024 roku, kiedy zdalnie zdetonowano tysiące pagerów używanych przez wspierany przez Iran Hezbollah w Libanie. W wyniku eksplozji rannych zostało ponad 3 tys. osób, a 12 zginęło, w tym dwoje dzieci.

Wojna w Gazie i zarzuty wobec Izraela

Wojna w Gazie rozpoczęła się po ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku. Według ministerstwa zdrowia w Gazie, działającego w strukturach administracji kontrolowanej przez Hamas, w późniejszej izraelskiej ofensywie zginęło co najmniej 73 922 Palestyńczyków. Dane te nie rozróżniają w pełni ludności cywilnej i bojowników, ale są powszechnie wykorzystywane przez organizacje międzynarodowe.

Izrael odrzuca oskarżenia o ludobójstwo i zbrodnie wojenne oraz twierdzi, że jego działania są wymierzone w Hamas.

Zawieszenie broni uzgodnione przez Izrael i Hamas w październiku ubiegłego roku ograniczyło najcięższe walki i doprowadziło do uwolnienia pozostałych zakładników, jednak kolejne etapy porozumienia utknęły w martwym punkcie.

Izrael nadal kontroluje większość Strefy Gazy i przeprowadza naloty w pobliżu stref pozostających pod kontrolą wojska. Hamas nie został rozbrojony ani nie zrezygnował z władzy, a odbudowa w dużej części zniszczonego terytorium praktycznie się nie rozpoczęła.

Mahmoud Abbas: Palestyńczycy nie opuszczą swojej ziemi

Kilka godzin przed Benjaminem Netanjahu do uczestników Zgromadzenia Ogólnego zwrócił się prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas. Jego przemówienie zostało wcześniej nagrane w Ramallah, ponieważ Stany Zjednoczone drugi rok z rzędu nie wydały wiz jemu i innym wysokim rangą palestyńskim urzędnikom.

Abbas oświadczył, że Palestyńczycy nie opuszczą swojej ojczyzny, nie zaakceptują przesiedlenia i nie pozwolą innym decydować o swojej przyszłości. Wezwał społeczność międzynarodową do podjęcia konkretnych działań i pytał, jak długo część państw będzie dostarczać Izraelowi broń wykorzystywaną w konflikcie.

Palestyński przywódca opisywał zniszczenia w Gazie, wskazując na zrujnowane dzielnice, miasta, obozy dla uchodźców, szkoły, uniwersytety, szpitale, meczety i kościoły. Jego zdaniem Palestyńczycy znajdują się obecnie w jednym z najniebezpieczniejszych okresów swojej historii.

Abbas ponownie apeluje o dwa państwa

Mahmoud Abbas ponowił apel o rozwiązanie konfliktu poprzez utworzenie dwóch państw. Zadeklarował, że Palestyńczycy mogą żyć obok państwa Izrael. Benjamin Netanjahu konsekwentnie sprzeciwia się jednak utworzeniu państwa palestyńskiego pod swoim przywództwem i argumentuje, że Autonomia Palestyńska nie jest partnerem do zawarcia pokoju.

Abbas przekonywał również, że Strefa Gazy nie może w dłuższej perspektywie pozostawać politycznie oddzielona od Zachodniego Brzegu i Wschodniej Jerozolimy. Jego zdaniem wszystkie te terytoria powinny podlegać jednemu państwu, jednemu rządowi i jednemu systemowi prawnemu, z jedną legalną strukturą uprawnioną do posiadania broni.

Izrael zdobył Zachodni Brzeg i Wschodnią Jerozolimę podczas wojny w 1967 roku. Palestyńczycy chcą, aby oba obszary stały się częścią przyszłego państwa palestyńskiego. Osiedla izraelskie na okupowanym Zachodnim Brzegu są uznawane za nielegalne przez znaczną część społeczności międzynarodowej, podczas gdy rząd Izraela kwestionuje taką interpretację.

Przyszłość Palestyny nadal bez politycznego przełomu

Mahmoud Abbas stoi na czele Autonomii Palestyńskiej od 2005 roku, jednak jego poparcie wśród Palestyńczyków znacząco osłabło. Przyczyniły się do tego zarzuty dotyczące korupcji oraz niezadowolenie ze współpracy palestyńskich służb bezpieczeństwa z Izraelem.

Za jego rządów Palestyna została uznana za państwo przez większość członków ONZ, ale nie doprowadziło to do zakończenia izraelskiej okupacji Zachodniego Brzegu. W czasie wojny w Gazie Abbas i Autonomia Palestyńska pozostają w dużej mierze poza najważniejszymi negocjacjami dotyczącymi przyszłości tego terytorium.

 

Źródło: baynews9
Foto; YouTube, Haim Zach,
Czytaj dalej

News USA

Pełna emerytura Social Security już od 60. roku życia? Nowy projekt dla pracujących fizycznie

Opublikowano

dnia

Autor:

W czasie gdy w Stanach Zjednoczonych pojawiają się propozycje podnoszenia wieku uprawniającego do pełnych świadczeń Social Security, Kongresmenka Haley Stevens proponuje rozwiązanie idące w przeciwnym kierunku. Przedstawiony przez nią projekt pozwoliłby osobom wykonującym przez wiele lat ciężką pracę fizyczną przechodzić na pełną emeryturę już w wieku 60 lat.

Demokratyczna Kongresmenka z Michigan Haley Stevens przedstawiła w czwartek projekt ustawy Blue Collar Social Security Fairness Act. Obejmowałby on między innymi pracowników budowlanych, dekarzy, osoby zatrudnione w produkcji, pielęgniarki oraz przedstawicieli innych zawodów wymagających znacznego wysiłku fizycznego.

Obecnie osoby urodzone po 1960 roku mogą otrzymywać pełne świadczenia emerytalne Social Security od 67. roku życia. Emeryturę można zacząć pobierać już po ukończeniu 62 lat, ale oznacza to trwałe obniżenie świadczenia. W przypadku rozpoczęcia pobierania go w wieku 62 lat redukcja może wynieść 30 procent.

Pełne świadczenie siedem lat wcześniej

Propozycja Stevens umożliwiłaby kwalifikującym się pracownikom otrzymywanie pełnych świadczeń nawet siedem lat wcześniej niż przewidują obecne przepisy. Kongresmenka argumentuje, że osoby wykonujące ciężką pracę fizyczną często nie są w stanie kontynuować jej aż do 67. roku życia.

Według Stevens ludzie, którzy przez dziesięciolecia pracują fizycznie, nie powinni być zmuszani do czekania z przejściem na emeryturę do momentu, gdy ich organizm nie pozwala już na dalsze wykonywanie zawodu. Projekt ma uwzględnić szczególne obciążenia związane z wieloletnią pracą wymagającą dużego wysiłku.

Stevens przedstawiła ustawę w Waszyngtonie kilka tygodni po tym, jak w sierpniu przegrała z Abdulem El-Sayedem prawybory Demokratów do Senatu USA w Michigan.

Specjalny system punktowy

Projekt nie oznaczałby automatycznego obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla wszystkich pracowników fizycznych. Przewiduje stworzenie systemu punktowego, uwzględniającego zarówno liczbę lat przepracowanych w wymagającym fizycznie zawodzie, jak i wiek pracownika w tym okresie.

Haley_Stevens

Haley Stevens

Przykładowo za każdy rok wykonywania kwalifikującej się pracy pomiędzy 35. a 44. rokiem życia pracownik otrzymywałby jeden punkt. Aby uzyskać prawo do pełnych świadczeń Social Security w wieku 60 lat, należałoby zgromadzić co najmniej 15 punktów lub przepracować przynajmniej 20 lat w określonych zawodach, takich jak produkcja czy dekarstwo.

Lista zawodów objętych nowymi zasadami miałaby zostać opracowana przez komisarza Administracji Ubezpieczeń Społecznych. Agencja byłaby zobowiązana do aktualizowania jej co trzy lata, aby uwzględniać zmiany zachodzące na rynku pracy.

Kto mógłby skorzystać z nowych przepisów?

Zgodnie z projektem na liście powinny znaleźć się zawody wiążące się ze znacznym obciążeniem fizycznym, które wraz z wiekiem może ograniczać zdolność pracownika do dalszego wykonywania dotychczasowej pracy lub innych zajęć wymagających podobnego wysiłku.

budowa domu

Wśród wskazywanych przykładów znajdują się budownictwo, dekarstwo, pielęgniarstwo i produkcja. Ostateczny wykaz kwalifikujących się profesji nie byłby jednak zapisany raz na zawsze w ustawie, lecz podlegałby regularnym przeglądom.

Social Security stoi przed poważnym problemem finansowym

Projekt pojawia się w czasie szerokiej debaty o przyszłości finansowej Social Security. Wydatki programu przewyższają jego dochody, a najnowsze prognozy wskazują, że fundusz Old-Age and Survivors Insurance, z którego finansowane są świadczenia emerytalne i świadczenia dla rodzin zmarłych pracowników, może wyczerpać rezerwy pod koniec 2032 roku.

Nie oznaczałoby to całkowitego zakończenia wypłacania emerytur. Przy braku zmian w prawie bieżące wpływy wystarczyłyby jednak wówczas na pokrycie około 78 procent zaplanowanych świadczeń. Problem finansowania programu zwiększa presję na Kongres, aby przed wyczerpaniem rezerw wprowadził zmiany.

Według danych Administracji Ubezpieczeń Społecznych przeciętny emerytowany pracownik otrzymywał w styczniu około 2071 dolarów miesięcznie w ramach Social Security.

social security

Trwa dyskusja o sposobach ratowania systemu

Obniżenie wieku emerytalnego dla części pracowników jest tylko jedną z propozycji pojawiających się w debacie nad Social Security. Eksperci i politycy wskazują również na możliwość zwiększenia dochodów systemu poprzez zmianę zasad pobierania podatku finansującego świadczenia.

Jednym z rozważanych rozwiązań jest zniesienie lub podwyższenie limitu dochodów objętych podatkiem Social Security, który obecnie wynosi 184 500 dolarów. Inną możliwością jest podniesienie samej stawki podatku od wynagrodzeń przeznaczanego na finansowanie programu.

W lipcu demokratyczna Senator Elizabeth Warren z Massachusetts oraz republikański Senator Bernie Moreno z Ohio wspólnie opowiedzieli się za podniesieniem limitu dochodów podlegających temu podatkowi. Argumentowali, że dzięki temu osoby o wysokich dochodach odprowadzałyby do systemu podobną część swoich zarobków jak pracownicy o niskich i średnich dochodach.

Social Security

Zmiany mają poparcie części wyborców obu partii

Badanie Bipartisan Policy Center przeprowadzone w 2025 roku wśród ponad 4 tys. Amerykanów wykazało, że propozycja podniesienia lub całkowitego zniesienia limitu dochodów podlegających podatkowi Social Security ma zwolenników wśród wyborców obu głównych partii.

Takie rozwiązanie popierało 65 procent Demokratów i 62 procent Republikanów. Za zmianą opowiedziała się również większość rodzin osiągających roczne dochody przekraczające 200 tys. dolarów.

Blue Collar Social Security Fairness Act otwiera kolejny kierunek debaty o przyszłości amerykańskich emerytur. Tym razem dyskusja dotyczy nie tylko tego, jak zapewnić Social Security stabilne finansowanie, ale także czy osoby wykonujące przez dziesięciolecia najbardziej obciążające fizycznie zawody powinny być zobowiązane do czekania na pełne świadczenia aż do 67. roku życia.

 

Źródło: cbs
Foto: Social Security, Phi Nguyen, istock/tfoxfoto/lorozco3D/Amorn Suriyan/
Czytaj dalej

Popularne

[wpp range='last30days' limit=5 stats_views=0 order_by='views' post_html='
  • {thumb}
    {category}
    {title}
  • ' thumbnail_width=320 thumbnail_height=165 header_start='

    ' header_end='

    ' wpp_start='
      ' wpp_end='
    ' stats_taxonomy=1]

    Kalendarz

    Popularne w tym miesiącu