Połącz się z nami

News USA

100 dni od zaginięcia Nancy Guthrie. Sprawa matki gwiazdy NBC nadal bez przełomu

Opublikowano

dnia

guthrie nancy savannah

11 maja minęło dokładnie 100 dni od zaginięcia Nancy Guthrie, matki prowadzącej program „Today” w stacji NBC, Savannah Guthrie. Według śledczych 84-letnia kobieta została uprowadzona ze swojego domu wbrew swojej woli. Mimo intensywnych poszukiwań i ogromnego zainteresowania mediów kobieta nadal nie została odnaleziona.

Zgodnie z harmonogramem wydarzeń opublikowanym przez Pima County Sheriff’s Department, 31 stycznia Nancy Guthrie około godziny 5:30PM odwiedziła dom lokalnej rodziny. Tego samego dnia o godzinie 9:48PM rodzina odwiozła ją do domu znajdującego się w rejonie East Skyline Drive i North Campbell Avenue.

Kamery i aplikacja rozrusznika przestały działać

Śledczy ustalili, że 1 lutego o godzinie 1:47 w nocy przestała działać kamera dzwonkowa przy domu Nancy Guthrie. O godzinie 2:28AM aplikacja monitorująca jej rozrusznik serca została odłączona od telefonu.

Tego samego dnia o godzinie 12:03PM do biura szeryfa wpłynęły zgłoszenia alarmowe. Wcześniej informowano, że Nancy została uznana za zaginioną po tym, jak nie pojawiła się w kościele. Funkcjonariusze przybyli do jej domu o godzinie 12:15.

Ogromne zainteresowanie mediów i żądania okupu

Sprawa zaginięcia Nancy Guthrie szybko przyciągnęła uwagę mediów w Stanach Zjednoczonych i za granicą. W kolejnych tygodniach pojawiały się również informacje o rzekomych żądaniach okupu.

Portal TMZ informował 18 lutego, że otrzymał bardzo zaawansowane technologicznie żądanie okupu związane z kryptowalutami. Ostatnia wiadomość dotycząca Nancy miała trafić do redakcji 6 kwietnia. Autor twierdził, że widział kobietę w Meksyku.

Śledczy opublikowali zdjęcia zamaskowanego podejrzanego

Biuro szeryfa oraz FBI udostępniły nagrania przedstawiające domniemanego porywacza znajdującego się przy drzwiach domu Nancy Guthrie. Na opublikowanych zdjęciach osoba ta była zamaskowana. Śledczy liczyli, że kamery zainstalowane przy domu pomogą wyjaśnić okoliczności zaginięcia. Kamera dzwonkowa została jednak odłączona jeszcze tej samej nocy.

podejrzany o porwanie nancy guthrie

Podejrzany o porwanie Nancy Guthrie

Dane systemowe wykazały później ruch w domu, ale ponieważ Nancy Guthrie nie posiadała aktywnej subskrypcji usługi przechowywania nagrań, materiał wideo nie został zapisany.

Savannah Guthrie ponownie apeluje o pomoc

Z okazji Dnia Matki Savannah Guthrie opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis poświęcony swojej matce. Dziennikarka podkreślała, że rodzina tęskni za Nancy każdego dnia i nie przestanie jej szukać.

Apelowała również o pomoc, zaznaczając, że ktoś może posiadać informacje zdolne przełamać impas w śledztwie. W poście znalazła się prośba o kontakt z FBI pod numerem 1-800-CALL-FBI, także anonimowo. Rodzina oferuje również nagrodę finansową za pomoc w odnalezieniu kobiety.

Dziennikarka czasowo zrezygnowała z pracy

Po zaginięciu matki Savannah Guthrie wycofała się czasowo z prowadzenia programu „Today”. Według NBC News miała także prowadzić relacje stacji z zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie. Dziennikarka wróciła do obowiązków antenowych 6 kwietnia.

Sprawa wywołała krytykę szeryfa

Zaginięcie Nancy Guthrie oraz ogromne zainteresowanie mediów skierowały uwagę opinii publicznej na szeryfa powiatu Pima Chrisa Nanosa. W lutym Associated Press informowała, że Nanos przyznał się do błędów popełnionych podczas pierwszych tygodni śledztwa.

Według doniesień, rada nadzorcza powiatu Pima chce przesłuchać Nanosa pod przysięgą w sprawach dotyczących jego pracy, stylu zarządzania oraz polityki imigracyjnej.

FBI i lokalne służby spierają się o przebieg śledztwa

Dyrektor FBI Kash Patel na początku maja publicznie krytykował sposób prowadzenia sprawy przez lokalne służby, twierdząc, że FBI początkowo zostało odsunięte od dochodzenia. Biuro szeryfa zaprzeczyło tym zarzutom i utrzymywało, że FBI zostało powiadomione natychmiast po zaginięciu Nancy Guthrie.

Chris-Nanos

Chris Nanos

Możliwe postępowanie dyscyplinarne wobec szeryfa

Według stacji KOLD-TV rada nadzorcza powiatu Pima ma 12 maja zdecydować, czy rozpocząć procedurę mogącą doprowadzić do działań dyscyplinarnych wobec Chrisa Nanosa, łącznie z możliwością usunięcia go ze stanowiska. Jednocześnie jeden z członków rady przyznał, że całkowite odwołanie szeryfa może być mało prawdopodobne.

Rodzina oferuje milion dolarów nagrody

Savannah Guthrie poinformowała, że rodzina oferuje milion dolarów nagrody za pomoc w odnalezieniu Nancy Guthrie.

Osoby posiadające informacje proszone są o kontakt z FBI pod numerem 1-800-CALL-FBI. Pima County Sheriff’s Department uruchomił również specjalną linię telefoniczną i formularz internetowy umożliwiający anonimowe przekazywanie informacji.

 

Źródło: fox32
Foto: FBI, Biuro Szeryfa Powiatu Pima, YouTube

News USA

Dwie pandy wielkie z Chin wkrótce zamieszkają w Zoo Atlanta

Opublikowano

dnia

Autor:

Dwie pandy wielkie z Chin – samiec Ping Ping i samica Fu Shuang – w ciągu najbliższych dni mają przybyć do Ogrodu Zoologicznego w Atlancie. Informację przekazał w czwartek Prezydent Chin Xi Jinping podczas wizyty w Białym Domu i rozmów z Prezydentem Donaldem Trumpem. Tym samym wznowiony zostanie wieloletni program współpracy, który zakończył się w Atlancie w 2024 roku.

Chiny i Zoo Atlanta już w kwietniu informowały, że Ping Ping i Fu Shuang zostaną wysłane do Stanów Zjednoczonych. Jednak dopiero czwartkowa wypowiedź Xi Jinpinga przyniosła pierwsze publiczne potwierdzenie, że zwierzęta pojawią się w Atlancie w najbliższych dniach.

Chiński przywódca poinformował, że Ping Ping i Fu Shuang przyjadą do swojego nowego domu w Zoo Atlanta i wkrótce będą mogły spotkać się z amerykańską publicznością. Określił ich przyjazd jako dobrą wiadomość oraz przykład przyjaźni między mieszkańcami Chin i Stanów Zjednoczonych.

Pandy urodziły się w Chengdu

Przyjazd zwierząt jest częścią porozumienia dotyczącego ochrony gatunku zawartego między Zoo Atlanta a China Wildlife Conservation Association. Zarówno Ping Ping, jak i Fu Shuang przyszły na świat w Chengdu Research Base of Giant Panda Breeding w Chinach.

Nowa para zastąpi pandy, które przez lata były jedną z największych atrakcji ogrodu zoologicznego w Atlancie. W 2024 roku Lun Lun, Yang Yang, Ya Lun i Xi Lun wróciły do Chin, kończąc 25-letni okres współpracy Zoo Atlanta z chińskimi partnerami.

W 2024 roku Atlanta pożegnała cztery pandy

Wyjazd czterech zwierząt z Atlanty sprawił, że przez kilka miesięcy w Stanach Zjednoczonych nie było żadnych pand wielkich wypożyczonych z Chin. Wcześniej, w 2023 roku, National Zoo w Waszyngtonie również odesłało do Chin trzy pandy po wygaśnięciu dotychczasowej umowy.

Sytuacja zmieniła się w październiku 2024 roku, kiedy do National Zoo przybyły Bao Li i Qing Bao, o czym informowaliśmy tutaj. Także inne amerykańskie ogrody zoologiczne wcześniej zwracały pandy do Chin po zakończeniu obowiązywania umów dotyczących ich wypożyczenia.

panda wielka

Zoo Atlanta ponownie opiekunem pand wielkich

Kiedy wiosną oficjalnie zapowiedziano powrót pand do Atlanty, dyrektor generalny Zoo Atlanta Raymond B. King podkreślał znaczenie tych zwierząt dla odwiedzających. Zaznaczał również, że ogród jest zadowolony i zaszczycony ponownym powierzeniem mu opieki nad tym wyjątkowym gatunkiem.

Przyjazd Ping Ping i Fu Shuang oznacza więc powrót do tradycji, która przez ćwierć wieku łączyła Atlantę z programem ochrony pand wielkich. Tym razem zwierzęta ponownie trafią do Georgii w ramach współpracy z chińską organizacją zajmującą się ochroną dzikiej przyrody.

 

Źródło: scrippsnews
Foto: National Zoo, istock/Sam Miz/
Czytaj dalej

News USA

Rozmowa z urzędnikiem imigracyjnym. Każde słowo ma znaczenie

Opublikowano

dnia

Autor:

Dziesięć lat temu Tirso Mendez Maldonado przyszedł na rozmowę do urzędu imigracyjnego w Tucson w Arizonie. Starał się o zieloną kartę. Rozmowa odbywała się pod przysięgą, z udziałem tłumacza. W pewnym momencie urzędnik zaczął pytać o narkotyki. Mendez Maldonado powiedział prawdę. Przyznał, że kupował kokainę od ludzi na ulicy a używał jej w domu. Nie potrzeba było wyroku skazującego. To, co powiedział podczas rozmowy imigracyjnej, wystarczyło.

Sędzia imigracyjny uznał później, że jego własne słowa stanowiły przyznanie się do czynów związanych z narkotykami. W konsekwencji uznano, że nie spełnia warunków pozwalających na otrzymanie zielonej karty. Sprawa trafiła do Rady Apelacyjnej do Spraw Imigracyjnych. I właśnie 22 września 2026 roku, niemal dokładnie dziesięć lat po tamtej rozmowie w Tucson, zapadła precedensowa decyzja w sprawie Maldonado.

Ale znaczenie tej decyzji wykracza daleko poza jednego człowieka i jego przyznanie się do używania kokainy.

Przez dziesięciolecia w prawie imigracyjnym obowiązywała zasada wynikająca z dwóch bardzo starych decyzji — jednej z 1945 roku i drugiej z 1957 roku. Zgodnie z dotychczasowym podejściem, aby takie przyznanie się mogło wywołać konsekwencje imigracyjne, cudzoziemiec powinien wcześniej otrzymać zrozumiałe wyjaśnienie, na czym polega dane przestępstwo i jakie są jego istotne elementy. Chodziło o to, aby człowiek rozumiał, do czego właściwie się przyznaje.

Po niemal siedemdziesięciu latach ta zasada właśnie została zmieniona. Rada Apelacyjna uznała, że urzędnik nie musi najpierw przedstawiać cudzoziemcowi dokładnej prawnej definicji przestępstwa ani wyjaśniać wszystkich jego elementów. Jeżeli osoba dobrowolnie przyzna się do konkretnych czynów, a opisane przez nią zachowanie spełnia prawne elementy przestępstwa, jej własne słowa mogą wystarczyć, aby poniosła konsekwencje imigracyjne.

Co ciekawe, w przypadku Mendez Maldonado urzędnik zrobił nawet więcej, niż według nowej decyzji musiał. Wyjaśnił mu prawo Arizony, powiedział, że posiadanie i używanie kokainy jest nielegalne, i zapytał, czy to rozumie. Rada Apelacyjna stwierdziła jednak, że tak szczegółowe wyjaśnienie nie jest konieczne.

Jest jeszcze jeden szczegół tej historii, który pokazuje, jak długo słowa wypowiedziane przed urzędnikiem mogą podążać za człowiekiem. Mendez Maldonado później ponownie przyznał przed sędzią imigracyjnym — tym razem pod przysięgą i w obecności swojego adwokata — że posiadał i używał kokainy. Rada Apelacyjna uznała, że również to drugie przyznanie się stanowiło niezależną podstawę do odmowy. Jego odwołanie zostało oddalone.

Ta decyzja jest ważna nie dlatego, że zmieniło się prawo dotyczące kokainy. Ważne jest to, co zmieniło się w rozmowie pomiędzy imigrantem a urzędnikiem.

Rozmowa w urzędzie imigracyjnym nie jest zwykłą rozmową. Odpowiedź na pozornie proste pytanie dotyczące wydarzenia sprzed wielu lat może stać się dowodem w sprawie imigracyjnej — nawet wtedy, gdy dana osoba nigdy nie została skazana za przestępstwo.

Co więcej, znaczenie tej decyzji nie ogranicza się wyłącznie do narkotyków. Rada Apelacyjna wskazała, że przedstawiona przez nią zasada dotycząca skuteczności takiego przyznania się odnosi się również do określonej kategorii przestępstw uznawanych przez prawo imigracyjne za naruszające zasady moralne.

Dlatego sprawa Maldonado jest czymś więcej niż historią człowieka, który przed laty używał kokainy. To historia o tym, jak jedno zdanie wypowiedziane pod przysięgą przed urzędnikiem imigracyjnym może mieć konsekwencje wiele lat później — i o tym, że od 22 września 2026 roku jedna z wieloletnich ochron dotyczących takich przyznań się już nie istnieje.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Źródło: Matter of Mendez Maldonado, U.S. Department of Justice, Executive Office for Immigration Review, 22 września 2026 r.
Foto: istock/AndreyPopov/
Czytaj dalej

News USA

Jeden test krwi może wykrywać 50 nowotworów. Federalni eksperci poparli nowe badanie

Opublikowano

dnia

Autor:

test galleri

Federalni doradcy ds. zdrowia poparli test krwi Galleri, który ma wykrywać sygnały mogące wskazywać na obecność wielu różnych nowotworów u osób bez objawów choroby. Eksperci podkreślają jednak, że badanie nie diagnozuje raka, nie zastępuje mammografii, kolonoskopii ani innych standardowych badań przesiewowych, a jego rzeczywiste korzyści wymagają dalszych badań.

Zespół doradczy federalnej Agencji Żywności i Leków FDA zagłosował w środę stosunkiem głosów 7 do 2, przy jednym głosie wstrzymującym się, uznając, że potencjalne korzyści testu Galleri firmy Grail Inc. przewyższają związane z nim ryzyko. Wcześniej eksperci ocenili również, że badanie wydaje się bezpieczne i skuteczne w przypadku osób w wieku co najmniej 50 lat.

Pozytywna rekomendacja jest znaczącym krokiem, ponieważ po raz pierwszy federalna grupa doradcza poparła eksperymentalne podejście polegające na poszukiwaniu za pomocą jednego pobrania krwi oznak wielu różnych nowotworów. Ostateczna decyzja należy jednak do FDA i jest spodziewana w ciągu kilku miesięcy.

Test nie stawia diagnozy

Galleri wykorzystuje analizę DNA i poszukuje we krwi sygnału wskazującego, że u badanego może występować jeden z wielu rodzajów nowotworów. Sam pozytywny wynik nie oznacza jednak rozpoznania raka. Osoba, u której zostanie wykryty taki sygnał, musi przejść kolejne badania pozwalające ustalić, czy rzeczywiście jest chora.

Przedstawiciele Grail podkreślają, że test może wychwytywać sygnały ponad 50 rodzajów nowotworów. Wśród nich znajdują się dziesiątki chorób, dla których obecnie nie istnieją rutynowe badania przesiewowe, w tym rak wątroby i rak jajnika.

Przedstawiciele Grail argumentują, że pacjenci oczekują większej liczby możliwości pozwalających wykryć chorobę w czasie, kiedy nadal istnieją szanse na skuteczną walkę i przeżycie.

Eksperci ostrożni z określeniem „wczesne wykrywanie”

Obecnie zalecane badania przesiewowe, takie jak mammografia czy kolonoskopia, koncentrują się na konkretnych rodzajach nowotworów. Ich celem jest wykrywanie zmian we wczesnych stadiach, kiedy leczenie może być łatwiejsze i skuteczniejsze.

Federalni eksperci nie chcieli jednak określać Galleri jako testu służącego do „wczesnego wykrywania” raka. Zwrócili uwagę, że przedstawione dane nie wykazały wystarczającej skuteczności badania właśnie w odniesieniu do nowotworów znajdujących się we wczesnym stadium.

test galleri

Badanie wykryło około jednej trzeciej nowotworów

Główne badanie Grail objęło około 140 tys. starszych osób. Galleri wykrył około jednej trzeciej nowotworów zdiagnozowanych u uczestników w ciągu roku. Spośród osób, u których test wskazał obecność sygnału nowotworowego, około dwóch trzecich rzeczywiście otrzymało później diagnozę raka.

Eksperci Agencji Żywności i Leków zwrócili jednak uwagę również na drugą stronę tych wyników. Oznaczają one bowiem, że test nie wykrył dwóch na trzy nowotwory zdiagnozowane w następnym roku, co może dawać części pacjentów fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Problemem są także wyniki fałszywie dodatnie, kiedy badanie wskazuje możliwy nowotwór u zdrowej osoby. Może to prowadzić do stresu oraz konieczności przeprowadzania dodatkowych badań diagnostycznych. Jednocześnie Galleri okazał się mniej dokładny w przypadku nowotworów znajdujących się na wcześniejszych etapach rozwoju.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków FDA Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków FDA

Negatywny wynik nie oznacza, że raka nie ma

Zespół ekspertów przygotował listę ważnych zastrzeżeń, o których powinni być informowani lekarze i pacjenci. Galleri ma być stosowany dodatkowo, a nie zamiast rutynowych badań przesiewowych. Negatywny wynik nie gwarantuje również, że badana osoba nie ma nowotworu.

Eksperci podkreślili także, że potrzebne są dalsze badania, aby ustalić, czy Galleri przynosi korzyści porównywalne z uznanymi metodami przesiewowymi. Grail nie przedstawił danych wykazujących, że stosowanie testu prowadzi do zmniejszenia liczby zgonów z powodu nowotworów. Uzyskanie takich danych wymagałoby wieloletniej obserwacji pacjentów.

Galleri już można kupić w USA

Test Galleri jest już dostępny dla pacjentów w Stanach Zjednoczonych, choć zazwyczaj trzeba zapłacić za niego z własnej kieszeni co najmniej 700 dolarów. Ewentualne zatwierdzenie przez FDA mogłoby znacznie zwiększyć jego dostępność.

WIZYTA U LEKARZA

Formalna aprobata mogłaby również otworzyć drogę do pokrywania kosztów badania przez Medicare oraz prywatnych ubezpieczycieli. Jeśli Agencja Żywności i Leków przychyli się do rekomendacji swoich doradców, technologia umożliwiająca poszukiwanie sygnałów wielu nowotworów w jednej próbce krwi może stać się znacznie szerzej stosowana w Stanach Zjednoczonych.

 

Źródło: AP
Foto: grail, istock/JHVEPhoto/megaflopp/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

Popularne w tym miesiącu