News USA
Polski rząd zatwierdził koniec specjalnego wsparcia dla uchodźców z Ukrainy
Rząd Polski zatwierdził projekt ustawy przewidujący zakończenie specjalnych form wsparcia dla uchodźców z Ukrainy, które zostały wprowadzone po masowym napływie ludności w 2022 roku, po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. Obecnie w Polsce przebywa niemal milion obywateli Ukrainy objętych tymi regulacjami.
Jak poinformował we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka, po blisko czterech latach sytuacja znacząco się ustabilizowała. Podkreślił, że Polska nie mierzy się już z jednoczesnym, masowym napływem uchodźców, większość Ukraińców pracuje, a ich dzieci uczęszczają do szkół. Zdaniem rządu pozwala to odejść od nadzwyczajnych rozwiązań i przejść do systemowych zasad.
Spór polityczny i kompromis z prezydentem
Specjalne przepisy, wprowadzone w marcu 2022 roku, były wielokrotnie przedłużane. W ubiegłym roku stały się jednak przedmiotem ostrego sporu politycznego pomiędzy rządem a nowo wybranym Prezydentem Karolem Nawrockim, związanym z prawicową opozycją.
W sierpniu prezydent zawetował ustawę przedłużającą wsparcie na dotychczasowych zasadach, argumentując, że uprzywilejowuje ona obywateli Ukrainy względem innych cudzoziemców. Ostatecznie osiągnięto kompromis, który wydłużył obowiązywanie przepisów do marca 2026 roku, uzależniając część świadczeń od podjęcia pracy. Jednocześnie zapowiedziano, że będzie to ostatnie takie przedłużenie.
Nowe zasady od 2026 roku
Projekt ustawy, który musi jeszcze zostać przyjęty przez parlament i podpisany przez prezydenta, ma wejść w życie w marcu 2026 roku. Część form wsparcia zostanie zakończona natychmiast, inne będą stopniowo wygaszane do marca 2027 roku.
W zamian rząd Premiera Donalda Tuska zapowiada wprowadzenie jednolitego systemu wsparcia dla wszystkich cudzoziemców objętych czasową ochroną w Unii Europejskiej. Nowy model ma zapewnić równe zasady dostępu do świadczeń, rynku pracy i opieki zdrowotnej, niezależnie od obywatelstwa.
Zmiany w ochronie zdrowia i edukacji
Jednym z kluczowych elementów reformy ma być stopniowe przejście w ochronie zdrowia na zasady zbliżone do tych, które obowiązują obywateli Polski, oparte na składkach i ubezpieczeniu. Osoby bez ubezpieczenia będą traktowane tak samo jak nieubezpieczeni Polacy, z wyjątkiem dzieci, kobiet w ciąży, ofiar przemocy oraz rannych żołnierzy.
Z końcem bieżącego roku szkolnego zakończyć się mają również specjalne rozwiązania wspierające adaptację ukraińskich dzieci w polskich szkołach, takie jak dodatkowe lekcje języka polskiego, oddziały przygotowawcze czy uproszczone zasady zatrudniania asystentów międzykulturowych.
Obawy organizacji społecznych i rynku pracy
Część organizacji praw człowieka ostrzega, że nowe przepisy mogą pozbawić ochrony najbardziej wrażliwe grupy, zwiększając ryzyko bezdomności. Zastrzeżenia budzi m.in. 14-dniowy termin na uzyskanie numeru PESEL jako warunek otrzymania pomocy, co dla części uchodźców może być trudne do spełnienia ze względu na trwającą wojnę.
Krytyczne stanowisko zajęli również przedstawiciele dużych pracodawców, wskazując, że ograniczenie uproszczonych zasad zatrudniania Ukraińców może negatywnie wpłynąć na rynek pracy. Obywatele Ukrainy stanowią obecnie około dwóch trzecich wszystkich cudzoziemców pracujących w Polsce.
Zmieniające się nastroje społeczne
Choć w 2022 roku masowemu napływowi uchodźców towarzyszyła fala solidarności i oddolnej pomocy, badania opinii publicznej pokazują, że nastroje społeczne ulegają zmianie. Rośnie odsetek Polaków sprzeciwiających się przyjmowaniu uchodźców z Ukrainy, a ich obecność w kraju coraz częściej oceniana jest krytycznie.
Projekt ustawy może jeszcze ulec modyfikacjom w trakcie prac parlamentarnych. Ostateczna decyzja należeć będzie do prezydenta, który po uchwaleniu przepisów będzie mógł je podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło: NFP
Foto: YouTube, Ivonna Nowicka
News USA
Prezydenci Polski i USA rozmawiali o bezpieczeństwie i gospodarce w Davos
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos doszło do kolejnego spotkania prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych. Prezydent Karol Nawrocki rozmawiał z Prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, a głównymi tematami rozmów były kwestie bezpieczeństwa oraz sprawy ekonomiczne.
Gwarancje bezpieczeństwa i obecność wojsk amerykańskich
Znaczną część rozmów poświęcono zagadnieniom związanym z bezpieczeństwem. Prezydenci omówili potwierdzenie gwarancji bezpieczeństwa dla Polski oraz dalszą obecność żołnierzy amerykańskich na terytorium RP. Podkreślono znaczenie współpracy sojuszniczej oraz stabilnej obecności wojskowej USA jako jednego z filarów bezpieczeństwa w regionie.
Sprawy gospodarcze i przygotowania do szczytu G20
Istotnym wątkiem spotkania była również sytuacja ekonomiczna oraz przygotowania do szczytu grupy G20, który odbędzie się w grudniu w Miami. Rozmowy dotyczyły zarówno bieżących wyzwań gospodarczych, jak i koordynacji stanowisk przed jednym z kluczowych globalnych spotkań przywódców państw.
Inauguracja Rady Pokoju
Tematem rozmów była także zaplanowana na czwartek inauguracja Rady Pokoju. W Davos ma dojść do podpisania dokumentu założycielskiego nowej organizacji, do której zaproszenie od prezydenta Stanów Zjednoczonych otrzymało sześćdziesięciu światowych przywódców. Inicjatywa ta ma stanowić nową platformę dialogu w sprawach bezpieczeństwa i pokoju.
Aktywność prezydenta RP podczas forum
Wcześniej Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w specjalnej sesji prezydenta Stanów Zjednoczonych, zorganizowanej w ramach Forum Ekonomicznego. Spotkanie było okazją do zapoznania się z amerykańskim spojrzeniem na kluczowe wyzwania międzynarodowe oraz do rozmów z innymi przywódcami.
Kolejne spotkanie na tle dotychczasowych relacji
Było to trzecie spotkanie Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa. Na początku września ubiegłego roku prezydent RP składał wizytę w Białym Domu, gdzie rozmowy dotyczyły bezpieczeństwa w kontekście współpracy militarnej, energetycznej i gospodarczej, w tym Inicjatywy Trójmorza.
Wówczas amerykański przywódca potwierdził gwarancje bezpieczeństwa oraz podkreślił rolę Polski jako zaufanego i wiarygodnego sojusznika.

W środę Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w dyskusji „Can Europe Defend Itself?” w Davos
W maju ubiegłego roku, jeszcze w trakcie kampanii wyborczej, Karol Nawrocki przebywał w Waszyngtonie, gdzie jako kandydat na urząd prezydenta RP spotkał się z przywódcą Stanów Zjednoczonych. Obecne rozmowy w Davos potwierdzają ciągłość dialogu oraz znaczenie relacji polsko-amerykańskich w zmieniającym się układzie międzynarodowym.
Źródło: KPRP
Foto: KPRP
News USA
Były funkcjonariusz policji szkolnej z Uvalde niewinny, pomimo dopuszczenia do masakry
W środę ława przysięgłych w Teksasie uniewinniła byłego funkcjonariusza policji szkolnej, oskarżonego o zaniechanie działań podczas masakry w szkole podstawowej Robb Elementary w 2022 roku, w której zginęło 19 uczniów i dwóch nauczycieli. Wyrok zapadł po wielogodzinnych obradach i zakończył jeden z najbardziej kontrowersyjnych procesów związanych z tragicznymi wydarzeniami w Uvalde.
Jednogłośny werdykt po długich naradach
W środę wieczorem, około godziny 7:15PM, przysięgli ogłosili werdykt uniewinniający w sprawie 29 zarzutów porzucenia lub narażenia dzieci na niebezpieczeństwo. Obrady trwały łącznie ponad 7 godzin. Oskarżonemu, 52-letniemu Adrianowi Gonzalesowi, groziło do dwóch lat więzienia.
Po zakończeniu procesu Gonzales podziękował Bogu, rodzinie, żonie, zespołowi prawnemu oraz ławie przysięgłych za wnikliwe rozpatrzenie materiału dowodowego i wydanie – jak podkreślił – sprawiedliwego wyroku.
Zarzuty prokuratury i dramatyczne zeznania
Prokuratura twierdziła, że Gonzales, wieloletni funkcjonariusz z ponad dziesięcioletnim stażem, który zaledwie dwa miesiące przed tragedią prowadził szkolenie z reagowania na obecność aktywnego strzelca, nie zastosował swojej wiedzy w praktyce. Według oskarżenia nie próbował powstrzymać napastnika, Salvadora Ramosa, zanim ten wszedł do budynku szkoły.
W trakcie ponad dwóch tygodni procesu prokuratorzy powołali licznych świadków, którzy opisywali dramatyczne chwile masakry. Przedstawiono również zdjęcia z miejsca zdarzenia, z których wiele miało drastyczny charakter.
Linia obrony i nagrania z kamer
Proces odbywał się w Corpus Christi na wniosek obrony, która argumentowała, że w Uvalde oskarżony nie mógłby liczyć na bezstronny proces. Sam Adrian Gonzales nie zeznawał przed sądem. Utrzymywał, że w pierwszych, chaotycznych minutach zdarzenia nie „zamarł” ze strachu i nigdy nie widział bezpośrednio napastnika.
Obrońcy wskazywali, że trzej inni funkcjonariusze, znajdujący się po przeciwnej stronie szkoły, mieli widzieć napastnika na zewnątrz budynku, a mimo to nie oddali strzału. Nagrania z kamer nasobnych pokazywały natomiast Gonzalesa wśród pierwszych policjantów wchodzących do zadymionego i słabo oświetlonego korytarza, prowadzącego do sali lekcyjnej.
„Korytarz śmierci” i obawy o przyszłość policji
Zdaniem obrony, wbrew narracji o bezczynności, Adrian Gonzales naraził własne życie, wchodząc do miejsca określanego jako „korytarz śmierci”, podczas gdy inni funkcjonariusze wahali się zrobić ten krok w pierwszych minutach akcji.
Adwokat Jason Goss argumentował, że skazanie jego klienta wysłałoby do służb mundurowych sygnał, iż w sytuacjach kryzysowych muszą działać „perfekcyjnie”, co mogłoby w przyszłości prowadzić do jeszcze większej ostrożności, a nawet paraliżu decyzyjnego.
Sprawa nadal budzi emocje
Adrian Gonzales oraz były szef policji szkolnej w Uvalde, Pete Arredondo, byli jedynymi funkcjonariuszami, wobec których postawiono zarzuty karne w związku z opóźnioną reakcją służb. Proces Arredondo nie został jeszcze wyznaczony.

Pete Arredondo
Choć wyrok sądu zamyka sprawę Adriana Gonzalesa, tragedia w Robb Elementary pozostaje jednym z najbardziej bolesnych rozdziałów w historii amerykańskich strzelanin szkolnych i wciąż wywołuje debatę na temat odpowiedzialności służb oraz procedur reagowania w sytuacjach zagrożenia.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, Uvalde Sheriff’s Office
News USA
Administracja Trumpa przyznała się do naruszeń przy dostępie do danych Social Security
Administracja Donalda Trumpa po raz pierwszy oficjalnie przyznała w dokumentach sądowych, że członkowie rządowej struktury znanej jako DOGE (Department of Government Efficiency) uzyskali dostęp do wrażliwych danych Social Security i przekazywali je bez wiedzy kierownictwa agencji. Ujawnienie to nastąpiło kilka miesięcy po alarmie podniesionym przez osobę, której wcześniejsze zarzuty były przez władze odrzucane.
Zgodnie z pismem złożonym przez Departament Sprawiedliwości w toczącej się sprawie sądowej, Administracja Ubezpieczeń Społecznych odkryła tajne porozumienie zawarte pomiędzy pracownikiem DOGE a nieujawnioną grupą polityczną.
Umowa miała zakładać udostępnianie danych Social Security w celu podważania wyników wyborów w wybranych stanach.
Tajne porozumienie i reakcja agencji
Administracja Ubezpieczeń Społecznych przyznała, że nie miała wcześniej wiedzy o istnieniu takiego porozumienia. Sprawa została skierowana do Biura Specjalnego Prokuratora w związku z możliwymi naruszeniami ustawy Hatcha, zakazującej działalności politycznej w federalnej służbie cywilnej. Jednocześnie zaznaczono, że do tej pory nie znaleziono dowodów na faktyczne przekazanie danych grupie politycznej.
Po raz pierwszy potwierdzono również, że członkowie DOGE wymieniali się danymi między sobą za pomocą nieautoryzowanego zewnętrznego systemu, do którego urzędnicy Social Security nie mieli dostępu. To istotna zmiana stanowiska agencji, która wcześniej zapewniała, że nie doszło do żadnego naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych.
Eksperci: możliwe naruszenie prawa federalnego
Specjaliści zajmujący się ochroną prywatności alarmują, że nowe informacje rodzą poważne pytania o zgodność działań DOGE z ustawą o ochronie prywatności. Zgodnie z prawem federalnym pracownicy rządu mogą korzystać z danych wyłącznie w zakresie niezbędnym do wykonywania obowiązków służbowych.
„Jeżeli dane były świadomie udostępniane bez związku z celem ich pozyskania, mamy do czynienia z jawnym naruszeniem ustawy o prywatności” – oceniła ekspertka prawa prywatności z Uniwersytetu Wirginii.
Prawnicy i analitycy nie wykluczają pozwów cywilnych, wskazując, że w innych okolicznościach podobne ujawnienia mogłyby skutkować szeroko zakrojonym śledztwem federalnym.
Rola DOGE i kontrowersje wokół działalności
DOGE, struktura powołana jako element programu ograniczania wydatków państwa i kojarzona z Elonem Muskiem, szybko rozszerzyła swoją działalność na wiele agencji federalnych, w tym Administrację Ubezpieczeń Społecznych.
Nieautoryzowane narzędzia i brak kontroli
Dokumenty sądowe ujawniają, że w marcu jeden z pracowników DOGE przesłał innym zaszyfrowany plik zawierający dane około tysiąca osób. Administracja Ubezpieczeń Społecznych nie była w stanie ustalić, co dokładnie zawierał plik. Dodatkowo potwierdzono używanie zewnętrznego serwera Cloudflare, który nie jest zatwierdzony do przesyłania danych Social Security.
Agencja przyznała, że nie wie, jakie informacje zostały tam umieszczone ani czy nadal się tam znajdują. Dla krytyków jest to dowód na poważne luki w nadzorze i ochronie jednych z najbardziej wrażliwych danych obywateli.
Źródło: washington post
Foto: Social Security, The White House
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temu
Coraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temu
USA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA1 tydzień temu
Pełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temu
Protest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temu
Kevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA7 dni temu
Trump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temu
AmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago3 tygodnie temu
Mieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli












