News USA
Kolejne strzały w Minneapolis padły gdy imigranci zaatakowali agentów ICE szuflami
W środowy wieczór w północnym Minneapolis doszło do kolejnego incydentu z udziałem federalnych agentów imigracyjnych w wyniku którego imigrant został raniony w nogę. Według urzędników federalnych, podczas Operation Metro Surge agent Immigration and Customs Enforcement ICE otworzył ogień po tym, jak funkcjonariusze zostali zaatakowani łopatami do śniegu.
Jeden z mężczyzn – określony jako imigrant z Wenezueli i główny cel operacji – został postrzelony w nogę. Według wstępnych informacji odniesione obrażenia nie zagrażają jego życiu. Zarówno raniony mężczyzna jak i pobity agent ICE – trafili do szpitala. Stan funkcjonariusza nie został jeszcze ujawniony.
Kolejne starcie po śmierci Renee Good
Do strzałów doszło dokładnie tydzień po tym, jak agent ICE Jonathan Ross zastrzelił Renee Good na południu miasta. Incydent wywołał falę protestów i napięć w Minneapolis, które narastają wraz z trwającymi operacjami ICE i Border Patrol w regionie.
Tłum na miejscu i starcia z policją
Niedługo po postrzeleniu na miejscu zgromadził się tłum mieszkańców. Demonstranci starli się z funkcjonariuszami; policja Minneapolis informowała, że funkcjonariuszy obrzucano fajerwerkami, śnieżkami i lodem.
„Mamy około 600 policjantów w Minneapolis i 3 000 agentów ICE w okolicy” — poinformował Burmistrz Jacob Frey podczas późnowieczornej konferencji prasowej. „ICE i Border Patrol tworzą chaos. To nie jest droga, którą powinna podążać Ameryka.”
Polityczne napięcia narastają
Burmistrz Frey wezwał do zachowania spokoju i oskarżył administrację Prezydenta Donalda Trumpa o eskalowanie sytuacji. „Nie odpowiadajmy chaosem na chaos Trumpa” — napisał na mediach społecznościowych.
Gubernator Minnesoty Tim Walz, w rzadkim wieczornym wystąpieniu, nazwał działania federalne „okupacją” Minnesoty i wezwał mieszkańców do nagrywania poczynań agentów.
Administracja federalna kontratakuje
W odpowiedzi wiceszef Departamentu Sprawiedliwości DOJ Todd Blanche oskarżył Freya i Walza o „zachęcanie do przemocy” i zapowiedział działania przeciwko nim. „Powstrzymam was za wszelką cenę. To nie groźba — to obietnica” — napisał.
Przebieg operacji według służb
Do postrzelenia doszło około 7:00 PM, podczas ukierunkowanej operacji ERO w okolicy North Sixth Street i North 24th Avenue. Według urzędników:
- mężczyzna z Wenezueli uderzył agenta szuflą i próbował trafić go w głowę,
- dwóch innych napastników miało dołączyć do ataku, używając łopaty i trzonka od miotły,
- funkcjonariusz oddał strzały „w obawie o własne życie”.
Postrzelony mężczyzna zbiegł do domu, gdzie zabarykadował się wraz z trzema innymi osobami — wszyscy byli celami operacji. Dopiero po wezwaniu taktycznego zespołu ICE funkcjonariusze weszli do budynku i zatrzymali całą czwórkę. Na razie nie ujawniono dalszych szczegółów dotyczących stanu poszkodowanych ani kolejnych kroków śledczych.
DHS: Drastyczny wzrost ataków na agentów federalnych
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego DHS poinformował o gwałtownym wzroście liczby ataków na funkcjonariuszy federalnych w pierwszym roku drugiej kadencji Prezydenta Donalda Trumpa. Według danych opublikowanych 8 stycznia, agenci Immigration and Customs Enforcement ICE odnotowali:
- wzrost napaści fizycznych o ponad 1 300%,
- wzrost ataków z użyciem pojazdów o 3 200%,
- wzrost gróźb śmierci o 8 000%.
DHS obwinia za eskalację przemocy „radykalną retorykę polityków sanktuaryjnych”, którzy sprzeciwiają się działaniom federalnym i prowadzą politykę ograniczonej współpracy z władzami imigracyjnymi.

Operacja Metro Surge
Operation Metro Surge prowadzona jest w Minnesocie od grudnia 2025 roku. Funkcjonariusze koncentrują się na zatrzymaniu imigrantów przebywających w kraju nielegalnie, którzy mają kartoteki kryminalne w Stanach Zjednoczonych lub za granicą.
Dyrektor ICE Todd M. Lyons poinformował 14 stycznia, że:
- w ramach operacji zatrzymano już ponad 2 500 osób,
- znaczna część zatrzymanych ma powiązania z gangami,
- wielu podejrzanych odpowiada za przestępstwa wyrządzające szkody lokalnym społecznościom.
„Zabieramy z ulic najgorszych z najgorszych” — powiedział Lyons w oświadczeniu.

Zatrzymania podejrzanych o poważne przestępstwa
Wśród przykładów podanych przez DHS znajdują się osoby pochodzące z kilku krajów świata — wszystkie zatrzymane w Minnesocie. Według informacji departamentu to m.in.:
- obywatel Salwadoru, oskarżony o napaść i przemoc domową,
- obywatel Meksyku z historią przemocy i wyrokami za nielegalny powrót do USA,
- Hiszpan skazany za dystrybucję substancji kontrolowanej,
- Nigeryjczyk skazany za oszustwo i podszywanie się pod inną osobę,
- obywatel Tajlandii skazany za napaść domową i groźby o charakterze terrorystycznym.
DHS podkreślił, że zatrzymania miały miejsce pomimo lokalnych władz, które — według departamentu — zwalniają osoby po wyrokach lub zarzutach bez przekazania ich służbom federalnym.

Według DHS obecnie w Minnesocie w aresztach znajduje się ponad 1 360 imigrantów określonych jako kryminalni i groźni. Przedstawiciele ICE obawiają się, że bez współpracy stan wypuści ich na wolność.
Departament skomentował sprawę na platformie X, pisząc, że lokalne władze „wypuszczają nielegalnych przestępców prosto do sąsiedztw Minnesoty”.
Źródło: cbs, The Epoch Times
Foto: YouTube, Chad Davis, ICE
News USA
Egzekucja sprawcy masakry w Fort Hood na żywo? Administracja Trumpa rozważa zmianę decyzji
Administracja Prezydenta Donalda Trumpa coraz bardziej skłania się ku rezygnacji z publicznej transmisji egzekucji Nidala Hasana, byłego majora amerykańskiej armii skazanego za zamordowanie 13 osób w bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie w 2009 roku. Egzekucja przez rozstrzelanie została zaplanowana na 3 grudnia 2026 roku. Chociaż Pentagon wcześniej zapowiadał możliwość oglądania jej na żywo, pomysł wywołał sprzeciw części republikańskich polityków i obawy dotyczące potencjalnego wykorzystania nagrania przez organizacje terrorystyczne.
Według osób zaznajomionych z rozmowami prowadzonymi w administracji federalnej urzędnicy coraz mniej przychylnie odnoszą się do pomysłu transmitowania egzekucji. Jeszcze w ubiegłym tygodniu przedstawiciele Pentagonu zapowiadali, że wydarzenie będzie dostępne do publicznego oglądania.
We wtorek Prezydent Donald Trump nie podjął jednak ostatecznej decyzji. Dwie osoby znające przebieg wewnętrznych dyskusji potwierdziły, że kwestia transmisji nadal pozostaje otwarta. Rzecznicy Białego Domu i Pentagonu nie przedstawili natychmiast oficjalnego stanowiska.
Egzekucja przez rozstrzelanie zaplanowana na 3 grudnia
Nidal Hasan, były major armii Stanów Zjednoczonych, został skazany za zabójstwo 13 osób podczas strzelaniny w bazie Fort Hood w Teksasie w 2009 roku. Wydarzenie to było jedną z najtragiczniejszych strzelanin w historii amerykańskich instalacji wojskowych.
Egzekucję Hasana wyznaczono na 3 grudnia 2026 roku. Zgodnie z przedstawionymi planami kara śmierci ma zostać wykonana przez wojskowy pluton egzekucyjny.
W ostatnich dniach pojawiły się jednak naciski ze strony członków Kongresu oraz innych środowisk, aby odstąpić od pomysłu transmitowania egzekucji w internecie. Przeciwnicy takiego rozwiązania podkreślają, że publiczne udostępnienie nagrania może prowadzić do niepożądanych konsekwencji.
Pete Hegseth zapowiadał publiczną egzekucję
Jeszcze w ubiegły czwartek Sekretarz Wojny USA Pete Hegseth podczas wywiadu dla Real America’s Voice przedstawiał zdecydowanie odmienne stanowisko. Zapowiadał, że Hasan zostanie rozstrzelany przez żołnierzy, a Pentagon zadba o możliwość publicznego oglądania wykonania wyroku.
Hegseth argumentował, że społeczeństwo powinno zobaczyć, jak poważne konsekwencje grożą osobom dopuszczającym się podobnych przestępstw. Jego wypowiedź wskazywała wówczas, że administracja zamierza udostępnić transmisję egzekucji.

Nidal Hasan sprawca strzelaniny w Fort Hood
W kolejnych dniach pomysł zaczął jednak budzić coraz większe kontrowersje, również wśród polityków Partii Republikańskiej. Wątpliwości dotyczą nie samego wyroku, lecz sposobu jego wykonania i ewentualnego publicznego rozpowszechniania nagrania.
Donald Trump nie podjął ostatecznej decyzji
We wtorek pojawiły się informacje, że Prezydent Donald Trump i jego najbliżsi doradcy nadal dyskutują o tym, czy egzekucja powinna być transmitowana na żywo. Według doniesień z wewnętrznych rozmów prezydent miał również przyznać, że początkowo nie wiedział, iż Hasan jest sparaliżowany od pasa w dół.
Gdy Trump opuszczał Waszyngton, udając się na wiec wyborczy na Alasce, jeden z dziennikarzy zapytał go, czy zdecydował już o dopuszczeniu transmisji. Prezydent odpowiedział, że administracja nadal analizuje tę kwestię. Oznacza to, że wcześniejsze zapowiedzi Pentagonu nie przesądzają o ostatecznym sposobie udostępnienia informacji o wykonaniu wyroku. Decyzja w sprawie transmisji pozostaje w rękach rządu.
JD Vance nie zamierza oglądać egzekucji
Wśród polityków republikańskich, którzy wyrazili zastrzeżenia wobec publicznej transmisji, znalazł się Wiceprezydent JD Vance. Zapowiedział on, że nawet gdyby egzekucja była pokazywana na żywo, osobiście nie zamierzałby jej oglądać.
Podobne stanowisko przedstawił przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson, który przyznał, że część republikańskich kongresmenów ma poważne wątpliwości dotyczące planowanej transmisji. Johnson podkreślił, że sam również nie zamierza oglądać egzekucji. Zaznaczył ponadto, że przekaże stanowisko swoich partyjnych kolegów, ponieważ nie wszyscy popierają pomysł publicznego pokazywania wykonania kary śmierci.
Obawy, że nagranie stanie się narzędziem propagandy terrorystycznej
Jednym z najważniejszych argumentów przeciwników transmisji jest ryzyko, że nagranie egzekucji zostanie wykorzystane przez organizacje terrorystyczne do celów propagandowych.
Mike Johnson zwrócił uwagę, że publicznie dostępny materiał przedstawiający rozstrzelanie Hasana mógłby zostać użyty jako narzędzie rekrutacyjne przez przyszłych terrorystów. Jego zdaniem jest to poważna obawa, którą administracja powinna uwzględnić przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, wikipedia
News USA
40 lat więzienia za zabójstwo Tupaca Shakura. Wyrok padł po niemal trzech dekadach od zbrodni
Po niemal 30 latach od zabójstwa legendarnego rapera Tupaca Shakura zapadł wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w historii amerykańskiej muzyki. Sąd w Las Vegas w stanie Nevada skazał we wtorek 63-letniego Duane’a „Keffe D” Davisa na karę od 40 lat więzienia do dożywocia. Mężczyzna został uznany za winnego udziału w zabójstwie artysty, do którego doszło we wrześniu 1996 roku.
Wyrok ogłosiła sędzina Carli Kierny, która zdecydowała również, że na poczet kary zostanie zaliczony czas już spędzony przez Duane’a „Keffe D” Davisa w areszcie. Oskarżony został zatrzymany w 2023 roku, a w sierpniu 2026 roku ława przysięgłych uznała go za winnego zabójstwa z użyciem niebezpiecznej broni.
Sprawa obejmowała również zarzut działania w celu wspierania lub ułatwiania działalności gangu przestępczego. Prokuratorzy zapowiadali jednak wycofanie części zarzutów dotyczącej powiązań z gangiem. Davis podczas procesu nie przyznawał się do winy.
Skazany nie odniósł się do zabójstwa podczas ogłaszania wyroku
Podczas wtorkowej rozprawy Duane Davis zabrał głos jedynie na krótko. Zwrócił się do sędziny z prośbą o zwrot niektórych rzeczy osobistych, które policja zabezpieczyła podczas przeszukania jego domu. Wśród nich wymienił fotografie. Po przedstawieniu tej prośby oświadczył, że nie ma nic więcej do powiedzenia. Nie odniósł się szerzej do okoliczności zabójstwa ani do wymierzonej mu kary.
Prokurator stanowy powiatu Clark Steve Wolfson ocenił, że wyrok stanowi wymierzenie sprawiedliwości Tupacowi Shakurowi i jego bliskim. Podkreślił, że żadna kara więzienia nie przywróci życia artyście, ale zakończenie sprawy może przynieść jego rodzinie pewien spokój po niemal trzech dekadach oczekiwania.
Wolfson zaznaczył również, że upływ czasu nie powinien osłabiać determinacji organów ścigania w dążeniu do wyjaśnienia poważnych przestępstw i pociągnięcia ich sprawców do odpowiedzialności.
Tupac Shakur został postrzelony na skrzyżowaniu w Las Vegas
Do zamachu na Tupaca Shakura doszło 7 września 1996 roku w Las Vegas. Raper znajdował się w samochodzie, który zatrzymał się na czerwonym świetle. W pewnym momencie obok pojazdu podjechał biały Cadillac, z którego oddano strzały.
Shakur został ciężko ranny i zmarł sześć dni później. W chwili śmierci miał zaledwie 25 lat. W samochodzie znajdował się również Marion „Suge” Knight, współzałożyciel wytwórni Death Row Records, który także został ranny podczas strzelaniny.

Tupac Shakur 1993
Zabójstwo rapera stało się jedną z najbardziej zagadkowych i szeroko komentowanych zbrodni w historii amerykańskiego przemysłu muzycznego. Przez wiele lat śledczy nie byli w stanie doprowadzić do skazania osoby odpowiedzialnej za jego śmierć.
Przełom przyniosły publiczne wypowiedzi Davisa
Istotny przełom w sprawie nastąpił, gdy Duane Davis zaczął publicznie opowiadać o swojej obecności w białym Cadillacu, który według ustaleń śledczych podjechał do samochodu Tupaca w noc strzelaniny.
Davis przez lata przedstawiał różne wersje wydarzeń, ale wielokrotnie przyznawał, że znajdował się w pojeździe, z którego padły śmiertelne strzały. Jego wypowiedzi stały się jednym z najważniejszych elementów postępowania karnego.
W 2019 roku opublikował autobiografię „Compton Street Legend”, w której opisał swoje zaangażowanie w wydarzenia prowadzące do śmierci Shakura. Książka zawierała również informacje dotyczące strzelaniny, w której ranny został Suge Knight. Obrońcy Davisa próbowali wykluczyć autobiografię z materiału dowodowego, jednak prokuratura sprzeciwiła się temu wnioskowi.
Prokuratura: zabójstwo było aktem zemsty
Według prokuratury Davis poszukiwał Tupaca Shakura, ponieważ chciał zemścić się na raperze i Suge Knightcie za wcześniejsze pobicie swojego siostrzeńca. Śledczy uznali, że atak nie był przypadkowy, lecz stanowił działanie odwetowe. Prokurator przyznał, że oskarżony z czasem zmieniał niektóre szczegóły swoich opowieści, jednak zasadnicze elementy pozostawały niezmienne. Davis konsekwentnie umieszczał siebie w białym Cadillacu, z którego oddano strzały w kierunku samochodu rapera.
Obrona kwestionowała brak niezależnych dowodów
Adwokat Davisa, Michael Sanft, przekonywał ławę przysięgłych, że poza wypowiedziami samego oskarżonego nie przedstawiono dowodów jednoznacznie potwierdzających jego obecność w Las Vegas w noc zabójstwa. Obrona wskazywała między innymi na brak nagrań z monitoringu, zapisów połączeń telefonicznych oraz innych materialnych dowodów, które mogłyby niezależnie potwierdzić przedstawioną przez prokuraturę wersję wydarzeń.
Mimo tych argumentów ława przysięgłych w sierpniu uznała Davisa za winnego. Wtorkowy wyrok zakończył etap postępowania dotyczący wymierzenia mu kary.
Czterech mężczyzn w białym Cadillacu
Według ustaleń prokuratury w białym Cadillacu, z którego ostrzelano samochód Tupaca Shakura, znajdowało się czterech mężczyzn. W chwili zatrzymania Davisa w 2023 roku był on jedynym z tej grupy, który nadal żył. Śmierć pozostałych uczestników wydarzeń dodatkowo komplikowała prowadzone przez lata śledztwo. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabrały wcześniejsze wypowiedzi Davisa, jego relacje dotyczące przebiegu strzelaniny oraz informacje zawarte w autobiografii.
Jedna z najgłośniejszych zbrodni w historii hip-hopu
Tupac Shakur pozostaje jedną z najważniejszych postaci w historii muzyki hip-hopowej. Jego twórczość wywarła ogromny wpływ na kulturę popularną, a śmierć w wieku 25 lat przerwała karierę artysty, który już wówczas cieszył się międzynarodową sławą.
Okoliczności zabójstwa przez dziesięciolecia budziły zainteresowanie opinii publicznej. Sprawa stała się tematem licznych analiz, publikacji i dyskusji dotyczących konfliktów w amerykańskim środowisku hip-hopowym lat 90.
Wyrok ogłoszony w Las Vegas niemal 30 lat po śmierci rapera jest jednym z najważniejszych rozstrzygnięć w historii tego śledztwa. Duane „Keffe D” Davis został skazany na karę od 40 lat więzienia do dożywocia, a czas spędzony przez niego w areszcie zostanie zaliczony na poczet wyroku.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, domena publiczna
News USA
Amazon może wypłacić klientom pieniądze za zwroty. Ugoda opiewa na 309,5 mln dolarów
Klienci Amazon, którzy w ostatnich latach zwrócili zakupiony produkt, ale nie otrzymali pełnego zwrotu pieniędzy, otrzymali go z opóźnieniem albo zostali ponownie obciążeni za oddany towar, mogą kwalifikować się do wypłaty w ramach proponowanej ugody zbiorowej o wartości 309,5 mln dolarów. Część klientów otrzyma pieniądze automatycznie, pozostali muszą złożyć wniosek do 1 grudnia 2026 roku.
Sprawa dotyczy praktyk Amazon związanych ze zwrotami produktów. W pozwie zarzucono firmie naruszenie przepisów dotyczących ochrony konsumentów oraz innych regulacji obowiązujących w stanie Waszyngton, gdzie Amazon ma swoją siedzibę.
Według pozwu niektórzy klienci po odesłaniu zakupionych produktów nie otrzymywali należnych pieniędzy. W innych przypadkach zwroty miały trafiać do klientów z opóźnieniem, w niewłaściwej wysokości albo po początkowym zwrocie pieniędzy konto kupującego było ponownie obciążane ceną oddanego produktu.
Amazon nie przyznaje się do nieprawidłowości
Amazon zaprzecza, aby dopuścił się zarzucanych nieprawidłowości. Proponowana ugoda otrzymała już wstępną zgodę sądu, ale nie oznacza to jeszcze ostatecznego zakończenia postępowania.
Rozprawę dotyczącą ostatecznego zatwierdzenia porozumienia wyznaczono na 16 marca 2027 roku. Dopiero po zakończeniu procedury zatwierdzania ugody i rozstrzygnięciu ewentualnych odwołań możliwe będą wypłaty przewidziane w porozumieniu.
Kto może otrzymać pieniądze?
Ugoda może objąć osoby w Stanach Zjednoczonych, które między 5 września 2017 roku a 12 lutego 2026 roku rozpoczęły lub zgłosiły procedurę zwrotu określonych fizycznych produktów sprzedawanych za pośrednictwem Amazon.com.
Do wypłaty mogą kwalifikować się klienci, którzy nie otrzymali należnego zwrotu pieniędzy, otrzymali go z opóźnieniem lub w nieprawidłowej wysokości. Ugoda obejmuje również przypadki, w których Amazon najpierw zwrócił pieniądze, a następnie niesłusznie ponownie obciążył klienta za oddany produkt.
Dwie grupy klientów. Nie wszyscy muszą składać wniosek
Osoby kwalifikujące się do ugody zostały podzielone na dwie grupy. Pierwsza, określona jako Settlement Subclass A, ma otrzymać pieniądze automatycznie. Klienci należący do tej kategorii nie muszą składać wniosku.
Na automatyczne wypłaty dla członków Subclass A ma zostać przeznaczone około 93 proc. całego funduszu ugody. Wypłaty dla tej grupy mają rozpocząć się około 105 dni po ostatecznym zatwierdzeniu porozumienia przez sąd.

Druga grupa, określana jako Settlement Subclass B, obejmuje klientów, którzy muszą samodzielnie wystąpić o pieniądze. Na wypłaty dla nich zostanie przeznaczona pozostała część funduszu.
Termin składania wniosków mija 1 grudnia
Klienci zaliczeni do Subclass B muszą samodzielnie zgłosić roszczenie i wykazać, że mają prawo do otrzymania pieniędzy z ugody. Roszczenia można składać za pośrednictwem strony internetowej poświęconej ugodzie dotyczącej zwrotów Amazon.
Termin na złożenie wniosku upływa 1 grudnia 2026 roku. Osoby, które muszą zgłosić roszczenie, powinny zrobić to przed tą datą, aby móc zostać uwzględnione w Subclass B.
Ile pieniędzy można otrzymać?
Fundusz ugody wynosi 309,5 mln dolarów. Jeżeli porozumienie zostanie ostatecznie zatwierdzone, pieniądze zostaną podzielone pomiędzy kwalifikujących się klientów zgodnie z zasadami określonymi w ugodzie. Wypłata ma obejmować przede wszystkim kwotę należnego pierwotnie zwrotu za produkt. W określonych przypadkach do tej sumy mogą zostać doliczone również odsetki.

Najpierw przewidziane są wypłaty dla klientów należących do Subclass A. Środki pozostałe po ich realizacji zostaną następnie podzielone między kwalifikujących się członków Subclass B, którzy prawidłowo zgłosili swoje roszczenia.
Na pieniądze trzeba będzie poczekać
Nawet osoby kwalifikujące się do wypłaty nie powinny oczekiwać szybkiego przelewu. Procedura zatwierdzania ugody może potrwać, a ewentualne apelacje mogą dodatkowo opóźnić rozpoczęcie wypłat.
Kluczową datą będzie 16 marca 2027 roku, kiedy ma odbyć się rozprawa w sprawie ostatecznego zatwierdzenia ugody. Dopiero później będzie można określić dokładny harmonogram wypłat z funduszu o wartości 309,5 mln dolarów.
Źródło: nbc
Foto: istock/ Daria Nipot/Robert Way/FinkAvenue/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago2 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA5 dni temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News USA4 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago4 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago2 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











