News USA
ICE zwiększa skalę zatrzymań nielegalnych imigrantów. W lipcu padł rekord
Amerykański Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł, ICE, przeprowadził w lipcu rekordową liczbę zatrzymań w czasie drugiej administracji Prezydenta Donalda Trumpa. Według wstępnych danych Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego do aresztów imigracyjnych trafiło w ubiegłym miesiącu ponad 46 tysięcy osób objętych postępowaniami deportacyjnymi.
Zatrzymania dotyczyły między innymi osób podejrzewanych o nielegalne przekroczenie granicy Stanów Zjednoczonych lub pozostanie w kraju po wygaśnięciu wizy. ICE prowadzi obecnie działania na lotniskach, podczas spotkań kontrolnych w urzędach imigracyjnych oraz w lokalnych społecznościach w całym kraju.
1500 osób dziennie
W lipcu do systemu detencyjnego ICE trafiało średnio około 1500 osób dziennie. Część z nich była wcześniej zatrzymywana przez funkcjonariuszy Customs and Border Protection, a następnie przekazywana ICE.
Administracja federalna zwiększa presję na służby imigracyjne, oczekując nawet 2000 zatrzymań dziennie w całych Stanach Zjednoczonych. Lipcowy wynik przekroczył około 43 tysiące zatrzymań odnotowanych w czerwcu, który wcześniej był rekordowym miesiącem podczas drugiej kadencji Trumpa.
68 tysięcy osób w ośrodkach ICE
Na początku sierpnia ICE przetrzymywało około 68 tysięcy osób w swoim systemie ośrodków detencyjnych. Liczba ta zbliża się do rekordowego poziomu ponad 70 tysięcy zatrzymanych, odnotowanego w styczniu. Dane wskazują, że latem działania administracji Donalda Trumpa przeciwko nielegalnej imigracji ponownie wyraźnie przyspieszyły po wcześniejszym spadku liczby zatrzymań.
Ograniczenie widowiskowych akcji
Na początku roku liczba zatrzymań spadła po tym, jak podczas operacji federalnych w Minneapolis funkcjonariusze zabili dwoje obywateli USA, Renee Good i Alexa Prettiego. Zdarzenia wywołały krytykę zarówno ze strony Demokratów, jak i Republikanów.
Administracja ograniczyła później zakrojone na szeroką skalę operacje prowadzone wcześniej w kilku miastach zarządzanych przez Demokratów. ICE zaczęło jednak zwiększać liczbę zatrzymań w mniej widoczny sposób, wykorzystując między innymi kontrole drogowe, lotniska oraz nowo zatrudnionych funkcjonariuszy.
Markwayne Mullin zastąpił Kristi Noem
Wiosną stanowisko sekretarza bezpieczeństwa krajowego objął Markwayne Mullin, zastępując Kristi Noem. Jednym z jego deklarowanych celów było ograniczenie obecności ICE w medialnych nagłówkach, przy jednoczesnym kontynuowaniu zapowiadanej przez Donalda Trumpa największej operacji deportacyjnej w historii Stanów Zjednoczonych.

Markwayne Mullin
Mullin podkreśla, że administracja zwiększa intensywność działań, a funkcjonariusze otrzymali większe możliwości egzekwowania prawa imigracyjnego.
Śmiertelne interwencje ponownie wywołały kontrowersje
Nowy etap operacji ICE ponownie wzbudził debatę dotyczącą metod stosowanych przez funkcjonariuszy. W ubiegłym miesiącu podczas prób zatrzymania pojazdów w Teksasie i Maine funkcjonariusze ICE zastrzelili dwóch imigrantów, Lorenzo Salgado Araujo oraz Johana Sebastiána Durána Guerrero.
Po tych zdarzeniach ICE czasowo wstrzymało większość zatrzymań samochodów. Decyzja obowiązywała jednak tylko przez około 24 godziny, ponieważ Donald Trump polecił wznowienie tego rodzaju działań. Okoliczności obu śmiertelnych interwencji pozostają przedmiotem dochodzeń prowadzonych na szczeblu federalnym i lokalnym.

Zatrzymania na lotniskach budzą emocje
Kontrowersje wywołują również przypadki zatrzymywania osób na amerykańskich lotniskach. Funkcjonariusze ICE ubrani po cywilnemu pojawiają się między innymi przy bramkach odlotowych i stanowiskach odprawy.
Niektóre zatrzymania były filmowane przez świadków, a nagrania szybko rozpowszechniały się w internecie. Działania te stały się możliwe dzięki zwiększonej współpracy ICE z Transportation Security Administration. TSA przekazuje funkcjonariuszom informacje dotyczące podróżnych niebędących obywatelami USA, w tym osób, których legalny status imigracyjny wygasł.
Więcej osób może zostać objętych deportacją
Administracja Trumpa rozszerza również grupę imigrantów, wobec których możliwe jest zatrzymanie i rozpoczęcie procedury deportacyjnej. Jedną z ostatnich decyzji było zakończenie programu Temporary Protected Status dla ponad 300 tysięcy migrantów z Haiti.

Lorenzo Salgado Araujo
Według przedstawicieli władz i organizacji imigracyjnych część Haitańczyków mieszkających w Ohio zaczęła otrzymywać zawiadomienia nakazujące zgłoszenie się do lokalnych biur ICE. Wywołało to niepokój między innymi w społeczności Springfield.
Administracja podaje milion deportacji i zatrzymań
Departament Bezpieczeństwa Krajowego informuje, że w pierwszym roku po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu ponad 3 miliony nielegalnie przebywających cudzoziemców miały opuścić Stany Zjednoczone w związku z zaostrzeniem polityki imigracyjnej.
Według DHS około 2,2 miliona osób zdecydowało się na samodzielny wyjazd z kraju. Do 12 lipca administracja miała deportować ponad 985 tysięcy osób oraz zatrzymać ponad milion cudzoziemców podejrzewanych o naruszenia prawa imigracyjnego.

Johan Sebastián Durán Guerrero
ICE działa mniej widowiskowo, ale na większą skalę
Theresa Cardinal Brown, która zajmowała się sprawami imigracyjnymi w Departamencie Bezpieczeństwa Krajowego podczas administracji Baracka Obamy i George’a W. Busha, zwraca uwagę na zmianę sposobu prowadzenia operacji.
Według niej wcześniejsze kierownictwo ICE celowo nadawało działaniom egzekucyjnym dużą widoczność publiczną. Obecnie agencja znacząco zwiększa skalę zatrzymań, ale robi to bez równie intensywnego nagłaśniania poszczególnych operacji.
Cardinal Brown ocenia jednocześnie, że mimo zmiany sposobu działania administracja nigdy nie zrezygnowała z podstawowego celu, jakim jest przeprowadzenie masowych deportacji z terytorium Stanów Zjednoczonych.
Źródło: cbs
Foto: Senat USA, Bobak Ha’Eri, Johan Sebastián Durán Guerrero fb
News USA
JD Vance o wyborach prezydenckich w 2028 roku: Posłucham tego, co Bóg każe mi zrobić
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance nie zdecydował jeszcze, czy będzie ubiegał się o prezydenturę w 2028 roku. Polityk, uznawany za jednego z faworytów do nominacji Partii Republikańskiej, przyznał, że w podjęciu decyzji kluczowe znaczenie będą miały dla niego wiara, rodzina i osobiste rozeznanie. Jego wypowiedź przytacza Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Decyzja po listopadowych wyborach
Podczas rozmowy z Raymondem Arroyo, opublikowanej 21 października, JD Vance odniósł się do swojej politycznej przyszłości. Przyznał, że obecnie nie poświęca wiele uwagi ewentualnemu startowi w wyborach prezydenckich, ponieważ koncentruje się na zbliżających się wyborach do Kongresu.
Wiceprezydent zapowiedział, że dopiero po zakończeniu listopadowego głosowania zamierza poważnie rozważyć możliwość ubiegania się o Biały Dom. Zaznaczył, że decyzja będzie miała istotny wpływ na życie jego rodziny, zwłaszcza że wspólnie z żoną Ushą wychowują czworo małych dzieci.
Vance jest powszechnie wymieniany wśród najważniejszych potencjalnych kandydatów Republikanów w wyborach w 2028 roku. Dotychczas nie ogłosił jednak oficjalnie zamiaru uczestnictwa w prezydenckim wyścigu.
Wiara ma wskazać właściwą drogę
Zapytany przez Raymonda Arroyo, czy odczuwa Boże powołanie do kandydowania na prezydenta, Vance wyjaśnił, że obecnie postrzega swoją misję przede wszystkim jako odpowiedzialne wykonywanie obowiązków wiceprezydenta i działanie na rzecz dobra wspólnego.
Polityk przyznał, że nie otrzymał dotąd jednoznacznego duchowego przekonania, które wskazywałoby mu, czy powinien wystartować w wyborach. Nie wykluczył jednak, że może się to zmienić w przyszłości.
Przed podjęciem ostatecznej decyzji zamierza porozmawiać z żoną i swoim duszpasterzem oraz poświęcić czas na osobistą refleksję i modlitwę. Wiceprezydent podkreślił, że chce wsłuchać się w głos Boga, aby rozpoznać właściwy kierunek dalszego życia.
Katolicka wiara a polityka społeczna
W rozmowie dla EWTN News JD Vance szerzej opowiedział o wpływie wiary na swoje poglądy polityczne. Zaznaczył, że religia skłania go do większej życzliwości wobec innych oraz do szczególnej troski o osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.
Według wiceprezydenta polityka powinna służyć przede wszystkim dobru człowieka. Oznacza to między innymi zapewnienie obywatelom dostępu do godnej pracy, nawet jeśli określone rozwiązania nie zawsze odpowiadają interesom finansowym wielkich korporacji.
Polityk przyznał, że nie uważa się za człowieka doskonale realizującego zasady własnej wiary. Jest jednak przekonany, że staje się lepszą wersją siebie, kiedy kieruje się sumieniem i próbuje rozpoznawać w nim Boże wskazówki.
Największy żal w życiu? Zbyt późne rodzicielstwo
Jednym z bardziej osobistych momentów wywiadu była odpowiedź Vance’a na pytanie o największy żal w jego życiu. Wiceprezydent przyznał, że żałuje przede wszystkim tego, iż nie zdecydował się wcześniej na posiadanie dzieci.

JD Vance z żoną i czworgiem dzieci. Syn Alec urodził się w lipcu 2026 roku
JD Vance i Usha Vance pobrali się w 2014 roku, a ich pierwsze dziecko urodziło się w 2017 roku. Polityk wspominał, że już po trzech tygodniach znajomości był przekonany, iż chce poślubić Ushę i założyć z nią rodzinę.
Jego zdaniem młode małżeństwa często zbyt długo odkładają decyzję o rodzicielstwie, oczekując na osiągnięcie pełnej stabilności finansowej i zawodowej. Vance uważa, że idealne warunki materialne nie powinny być jedynym kryterium decydującym o powiększeniu rodziny.
Przyszłość polityczna pozostaje otwarta
Choć JD Vance jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków Partii Republikańskiej i potencjalnym kandydatem na następcę Donalda Trumpa, na razie nie zamierza przesądzać swojej przyszłości.

JD Vance z żoną i czworgiem dzieci. Syn Alec urodził się w lipcu 2026 roku
Wiceprezydent zapowiada, że po wyborach do Kongresu w listopadzie poświęci więcej czasu na rozmowy z rodziną i duchowe rozeznanie. Jak podkreślił, decyzja o ewentualnym starcie w 2028 roku powinna wynikać nie tylko z politycznych możliwości, lecz także z przekonania, że jest to właściwa droga dla niego i jego najbliższych.
Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, Usha Vance
News USA
Sąd kontra rząd: Osoby przewlekle chore łatwiej uzyskają zwolnienie z obowiązku pracy
W czwartek sędzia federalny zablokował przepisy administracji Donalda Trumpa, które miały utrudnić osobom przewlekle chorym uzyskanie zwolnienia z nowych wymogów pracy w programie Medicaid. Orzeczenie zapadło po pozwie złożonym przez 25 stanów i Dystrykt Kolumbii. Same wymagania dotyczące zatrudnienia pozostają jednak w mocy.
Sąd zakwestionował zaostrzone kryteria zdrowotne
29 października federalny sędzia Richard Stearns z Sądu Okręgowego USA dla Dystryktu Massachusetts zablokował wprowadzenie nowej regulacji dotyczącej zwolnień z obowiązku pracy dla uczestników programu Medicaid.
Przepisy administracji Prezydenta Donalda Trumpa wymagałyby od osób z poważnymi schorzeniami dodatkowego udowodnienia, że ich stan zdrowia w znacznym stopniu ogranicza możliwość spełnienia wymogów dotyczących zatrudnienia lub innej aktywności.
Przeciwko zmianom wystąpiło 25 stanów oraz Dystrykt Kolumbii, które w czerwcu złożyły pozew przeciwko administracji federalnej. Argumentowały, że nowe kryteria wykraczają poza ustawę i mogą pozbawić część uprawnionych Amerykanów dostępu do opieki medycznej.
Kto może zostać zwolniony z obowiązku pracy?
Zgodnie z ustawą zwolnienie z wymogów aktywności zawodowej przysługuje między innymi osobom uznanym za szczególnie wrażliwe ze względów medycznych, określanym jako medically frail.
Do tej grupy należą osoby niewidome, osoby z niepełnosprawnościami, cierpiące na poważne zaburzenia psychiczne, uzależnienia oraz ciężkie lub złożone choroby. Przepisy uwzględniają również schorzenia znacząco ograniczające codzienne funkcjonowanie.
Administracja Trumpa próbowała wprowadzić dodatkowy warunek, zgodnie z którym osoby należące do tych kategorii musiałyby wykazać, że ich problemy zdrowotne istotnie utrudniają im realizację obowiązków przewidzianych w nowych przepisach. Zdaniem stanów, które zaskarżyły regulację, takie rozwiązanie mogłoby wykluczyć z ochrony część osób przewlekle chorych, mimo że ustawodawca przewidział dla nich wyjątki.

Sędzia wskazał na ryzyko poważnych szkód
W 16-stronicowym uzasadnieniu Richard Stearns uznał, że powodowie wykazali ryzyko nieodwracalnych szkód, których nie można byłoby odpowiednio zrekompensować odszkodowaniem finansowym. Sędzia zwrócił uwagę, że stany musiałyby przeprowadzić kosztowne i skomplikowane zmiany w systemach weryfikacji uprawnień do Medicaid, aby dostosować je do nowych federalnych wymagań.
Orzeczenie blokuje stosowanie zakwestionowanego dodatkowego kryterium. Nie oznacza jednak unieważnienia całego systemu wymogów pracy, który ma zacząć obowiązywać w 2027 roku.
Od 1 stycznia 2027 roku nowe obowiązki dla uczestników Medicaid
Od 1 stycznia 2027 roku osoby w wieku od 19 do 64 lat, korzystające z Medicaid w ramach rozszerzonego programu ubezpieczenia, będą musiały spełniać nowe wymagania dotyczące aktywności zawodowej lub edukacyjnej.
Przepisy przewidują obowiązek wykonywania pracy zarobkowej albo działalności społecznej przez co najmniej 80 godzin miesięcznie. Alternatywą będzie uczestnictwo w edukacji przez co najmniej połowę wymaganego czasu nauki. Ustawa przewiduje wyjątki, między innymi dla osób z określonymi poważnymi problemami zdrowotnymi oraz uczestniczących w programach leczenia uzależnień.

Wyrok sędziego Stearnsa oznacza, że część osób przewlekle chorych będzie mogła łatwiej uzyskać takie zwolnienie, bez konieczności spełniania dodatkowego warunku wprowadzonego przez administrację federalną.
Nie wszystkie ograniczenia zostały uchylone
Choć sąd przyznał rację stanom w najważniejszej części sporu, utrzymał w mocy dwa inne federalne ograniczenia dotyczące sposobu, w jaki administracje stanowe mogą weryfikować szczególnie trudną sytuację zdrowotną uczestników Medicaid. Stany oraz Dystrykt Kolumbii również kwestionowały te przepisy, jednak w tym zakresie sędzia nie podzielił ich argumentacji.
Ważna decyzja dla osób o niskich dochodach
Medicaid jest publicznym programem ubezpieczenia zdrowotnego dla osób o niskich dochodach, finansowanym wspólnie przez rząd federalny i poszczególne stany. Zapewnia dostęp do świadczeń medycznych milionom Amerykanów, w tym osobom z poważnymi chorobami i niepełnosprawnościami.

Najnowszy wyrok ogranicza możliwość zaostrzania kryteriów zwolnienia z obowiązku pracy, ale nie zatrzymuje planowanej reformy Medicaid. Od przyszłego roku wielu uczestników programu nadal będzie musiało dokumentować zatrudnienie, naukę lub inną wymaganą aktywność, aby zachować ubezpieczenie zdrowotne.
Źródło: Al-Jazeera
Foto: istock/designer491/andrei_r/
News USA
ICE zmienia sposób prowadzenia operacji. Coraz więcej zatrzymań w miejscach publicznych
Najnowsze dane z Kolorado wskazują na zmianę miejsc, w których funkcjonariusze U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE) prowadzą operacje imigracyjne. Coraz większy odsetek udokumentowanych działań przypada na miejsca publiczne i zakłady pracy, a mniejszy na okolice prywatnych domów. Czy podobne zjawisko występuje również w innych stanach? Kto jest zatrzymywany i jakie mogą być przyczyny tych zmian?
Według informacji opublikowanych na podstawie raportu Colorado Rapid Response Network:
W 2025 roku:
- 30% udokumentowanych działań ICE odbywało się w pobliżu domów.
- 37% odbywało się w miejscach publicznych i zakładach pracy.
Od stycznia do lipca 2026 roku:
- Udział działań w pobliżu domów spadł do 20%.
- Udział działań w miejscach publicznych i zakładach pracy wzrósł do 48%.
Oznacza to wzrost udziału operacji w miejscach publicznych i zakładach pracy o 11 punktów procentowych. Należy podkreślić, że statystyki te odnoszą się do zdarzeń udokumentowanych przez organizację monitorującą działania ICE. Nie stanowią pełnego zestawienia wszystkich zatrzymań imigracyjnych w Kolorado.
Czy podobne zmiany występują w innych stanach?
Dane ogólnokrajowe potwierdzają znaczny wzrost liczby zatrzymań dokonywanych bezpośrednio w społecznościach lokalnych, a nie wyłącznie poprzez przejmowanie osób przebywających w więzieniach i aresztach.

Według analizy Prison Policy Initiative z 6 października 2026 roku średnia dzienna liczba takich zatrzymań wynosiła:
- 2024 rok — 82 osoby dziennie.
- 2025 rok — 390 osób dziennie.
- 2026 rok, do 5 sierpnia — 458 osób dziennie.
Oznacza to wzrost o około 459% w porównaniu z 2024 rokiem. Dane te obejmują różne miejsca zatrzymań, w tym domy, ulice i zakłady pracy. Nie dowodzą zatem, że w każdym stanie ICE przenosi operacje spod domów do miejsc publicznych. Potwierdzają jednak znaczące zwiększenie aktywności funkcjonariuszy poza więzieniami i aresztami.
Kto jest zatrzymywany?
To jeden z najważniejszych aspektów obecnych działań imigracyjnych. Według analizy Deportation Data Project, opublikowanej 8 września 2026 roku, w lipcu 2026 roku:
- 27% zatrzymań ICE zakończonych przyjęciem do detencji dotyczyło osób posiadających wcześniejsze wyroki skazujące.
- 73% dotyczyło osób bez wcześniejszych wyroków skazujących.

Istotne jest również to, że przytoczone statystyki obejmują zatrzymania zakończone przyjęciem do detencji na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Nie można na ich podstawie twierdzić, że 73% osób zatrzymanych na ulicach Kolorado nie miało wcześniejszych wyroków skazujących.
Dlaczego ICE coraz częściej prowadzi operacje poza więzieniami i aresztami?
Dostępne informacje pozwalają wskazać kilka czynników.
1. Zmiana priorytetów administracji federalnej.
Zwiększenie liczby zatrzymań i deportacji stało się jednym z głównych celów federalnej polityki imigracyjnej.
Realizacja tego celu wymaga prowadzenia działań również wobec osób, które nie przebywają w więzieniach ani aresztach.

2. Ograniczenia prawne dotyczące prywatnych mieszkań.
Czwarta Poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych zapewnia szczególną ochronę prywatnym domom.
Administracyjny nakaz ICE co do zasady nie upoważnia funkcjonariuszy do przymusowego wejścia do prywatnego mieszkania bez zgody mieszkańca lub innej odpowiedniej podstawy prawnej. W miejscach publicznych obowiązują odmienne zasady. Nie oznacza to jednak, że funkcjonariusze mogą zatrzymywać osoby bez wymaganej podstawy prawnej.
3. Zwiększenie finansowania działań imigracyjnych.
Rozbudowa infrastruktury detencyjnej oraz zwiększenie zasobów przeznaczonych na egzekwowanie prawa imigracyjnego umożliwiają prowadzenie operacji na większą skalę.
4. Współpraca między instytucjami i wykorzystanie technologii.
Wymiana informacji między agencjami federalnymi, współpraca z lokalnymi organami ścigania oraz wykorzystanie narzędzi technologicznych mogą ułatwiać lokalizowanie osób objętych działaniami imigracyjnymi. Należy jednak zaznaczyć, że nie wszystkie te czynniki zostały bezpośrednio wskazane przez ICE jako przyczyny zmiany miejsc prowadzenia operacji w Kolorado.

Czy więcej zatrzymań oznacza więcej deportacji?
Niekoniecznie. Według doniesień Reuters z września 2026 roku wzrost liczby zatrzymań ICE nie przekładał się proporcjonalnie na wzrost liczby deportacji.
Zatrzymanie imigracyjne nie jest równoznaczne z natychmiastowym wydaleniem ze Stanów Zjednoczonych. Sytuacja prawna każdej osoby wymaga indywidualnej oceny, uwzględniającej między innymi jej status imigracyjny, historię postępowań oraz ewentualne podstawy ochrony przed deportacją.
Co oznaczają te informacje dla imigrantów?
Dane wskazują, że działania ICE obejmują nie tylko granice, lotniska, więzienia i areszty, ale również miejsca codziennego życia. Zatrzymania mogą następować podczas przemieszczania się, w miejscach publicznych oraz w związku z wykonywaną pracą.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba przebywająca w takich miejscach jest zagrożona zatrzymaniem ani że każda operacja ICE jest zgodna z prawem.

Najważniejsze jest rozumienie własnej sytuacji imigracyjnej, znajomość przysługujących praw oraz świadomość, że zatrzymanie nie przesądza automatycznie o wyniku postępowania. Celem informowania o tych zmianach nie jest wywoływanie niepokoju, lecz umożliwienie osobom zainteresowanym podejmowania świadomych decyzji dotyczących ich sytuacji prawnej.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: Colorado Rapid Response Network — raport 2025–2026 — oryginalny raport dotyczący działań ICE w Kolorado. coloradoimmigrant.org; MundoNOW, 6 października 2026 r. — potwierdzenie odsetków 30%, 37%, 20% i 48%. MundoNOW Prison Policy Initiative, 6 października 2026 r. — dane ogólnokrajowe dotyczące wzrostu liczby zatrzymań. Prison Policy Initiative; Deportation Data Project, 8 września 2026 r. — analiza historii skazań osób zatrzymanych przez ICE.
Foto: ICE, DHS
-
News USA2 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News USA2 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA3 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago2 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
-
News USA4 tygodnie temuChrista Pike odzyskała przytomność tydzień po nieudanej egzekucji w Tennessee











