News Chicago
Nowy Rok w rytmie walca. New Philharmonic żegna 2025 i wita 2026 w Glen Ellyn
31 grudnia 2025 roku, profesjonalna orkiestra New Philharmonic wraz z dyrektorem muzycznym Kirkiem Musprattem zaprosi melomanów na wyjątkowe pożegnanie starego roku i powitanie 2026. W McAninch Arts Center przy 425 Fawell Blvd. w Glen Ellyn odbędą się trzy koncerty sylwestrowe – o 1:30 p.m., 5 p.m. oraz 8:30 p.m. – które od lat należą do najbardziej wyczekiwanych wydarzeń muzycznych w powiecie DuPage.
Sylwestrowa tradycja z niemal 50-letnią historią
New Philharmonic, jedyna profesjonalna orkiestra w powiecie DuPage, od prawie pięciu dekad inspiruje miłośników muzyki klasycznej w Chicago i na przedmieściach. Jej programy łączą dzieła wielkich mistrzów z muzyką filmową i utworami rozrywkowymi, przyciągając słuchaczy w każdym wieku i z różnych środowisk.
Szczególne miejsce w repertuarze orkiestry zajmują koncerty sylwestrowe, które idealnie budują atmosferę radości, oczekiwania i nadziei na nadchodzący rok. Pod batutą Kirka Muspratta muzycy konsekwentnie udowadniają, że muzyka potrafi łączyć tradycję z energią świętowania.
Powrót gwiazdy – Alisa Jordheim
Na scenę McAninch Arts Center powraca uwielbiana przez publiczność sopranistka Alisa Jordheim. Artystka będzie centralną postacią sylwestrowego programu. Publiczność usłyszy ją m.in. w:
- „Meine Lippen” z operetki Franza Lehára „Giuditta”,
- walcu „Je veux vivre” z „Romea i Julii” Charles’a Gounoda,
- „I Could Have Danced All Night” z musicalu „My Fair Lady” autorstwa Lernera i Loewego.
Tradycyjnie to właśnie Alisa Jordheim poprowadzi widownię we wspólnym wykonaniu „Auld Lang Syne”, wieńcząc koncert muzycznym symbolem przejścia ze starego w nowy rok.
Repertuar pełen elegancji i radości
Program sylwestrowych koncertów obejmuje dzieła, bez których trudno wyobrazić sobie pożegnanie roku. Wśród nich znajdą się:
- „Tik-Tak Polka”, Op. 365 Johanna Straussa Jr., oparta na motywach z operetki „Zemsta nietoperza”,
- słynny walc „On the Blue Danube”, Op. 314 – jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów w historii muzyki klasycznej,
- uroczysta „Berliner Luft” Paula Linckego, nieoficjalny hymn Berlina.
Nie zabraknie też „Radetzky March” Johanna Straussa Sr., podczas którego – zgodnie z wiedeńską tradycją – publiczność rytmicznie klaszcze, a dyrygent precyzyjnie kontroluje tempo i dynamikę owacji.

Muzyka filmowa na wielki finał
Sylwestrowy program wzbogacą także tematy muzyczne z kultowych filmów:
- „Spellbound” Alfreda Hitchcocka z 1945 roku,
- westernu „The Big Country” z 1958 roku,
- oscarowego „Titanica” z 1997 roku,
- przygodowego „The Rocketeer” z 1991 roku.
Ten eklektyczny wybór sprawia, że koncert trafia zarówno do miłośników klasyki, jak i wielkich kinowych emocji.
Bilety i dostępność
Dostępność biletów na koncerty o 1:30 p.m. i 5 p.m. jest ograniczona, natomiast największy wybór miejsc pozostał na koncert o 8:30 p.m. Ceny biletów wahają się od 70 do 80 dolarów. Zakup biletów możliwy jest na stronie atthemac.org/events/nye/ lub telefonicznie pod numerem 630-942-4000.
Źródło: dailyherald
Foto: McAninch Art Center
News Chicago
Międzynarodowy Dzień Jazzu UNESCO powraca do Chicago, rodzinnego miasta Herbiego Hancocka
Ponad dekadę po tym, jak Herbie Hancock zaproponował ideę globalnego święta jazzu i doprowadził ją na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, legendarny pianista sprowadza to wydarzenie do swojego rodzinnego Chicago. Piętnasta edycja Międzynarodowego Dnia Jazzu UNESCO odbędzie się właśnie w Wietrznym Mieście, które od dekad odgrywa kluczową rolę w historii gatunku.
Miesiąc wydarzeń i finałowy koncert gwiazd
Międzynarodowy Dzień Jazzu, ustanowiony jednomyślną decyzją ONZ w 2011 roku, będzie w Chicago świętowany przez cały kwiecień. Program obejmie warsztaty, działania edukacyjne skierowane do młodzieży, wydarzenia społeczne oraz koncerty w różnych częściach miasta.
Kulminacją obchodów będzie Globalny Koncert All-Star w Lyric Opera of Chicago, transmitowany na żywo na cały świat. Ubiegłoroczna edycja w Abu Zabi przyciągnęła ponad 250 milionów widzów, co – jak podkreślają organizatorzy – pokazuje skalę i międzynarodowy zasięg wydarzenia.
Największa edycja w historii Jazz Day
Organizatorzy zapowiadają, że chicagowski koncert będzie największym i najbardziej ambitnym w historii Międzynarodowego Dnia Jazzu. Potwierdzono już udział ponad 40 artystów z całego świata.
Na scenie pojawią się m.in. Dee Dee Bridgewater, James Carter, Jacob Collier, Renée Fleming, Christian McBride, Robert Glasper, Dianne Reeves, Jahari Stampley oraz Lizz Wright. Program połączy lokalne dziedzictwo muzyczne z międzynarodową perspektywą.
Chicago na mapie światowych gospodarzy jazzu
Od momentu inauguracji w Nowym Orleanie Międzynarodowy Dzień Jazzu gościł w takich miastach jak Nowy Jork, Stambuł, Osaka, Paryż, Waszyngton, Hawana, Petersburg, Sydney, Melbourne, Tanger oraz Abu Zabi. Niezależnie od miasta-gospodarza, wydarzenie jest co roku celebrowane na całym świecie.

Wsparcie władz i znaczenie edukacji
Podczas konferencji prasowej w Chicago o znaczeniu wydarzenia mówili przedstawiciele władz miasta i stanu, podkreślając rolę Herbiego Hancocka oraz znaczenie jazzu dla tożsamości kulturalnej miasta. Zaznaczono, że to właśnie Chicago było miejscem, gdzie wielu artystów budowało swoje kariery i współtworzyło historię gatunku.
Szczególny nacisk położono na edukacyjny wymiar obchodów. Organizatorzy zapowiedzieli specjalne wydarzenie dla uczniów Hyde Park Academy – szkoły średniej, w której Hancock po raz pierwszy zetknął się z jazzem, co miało decydujący wpływ na jego dalszą drogę artystyczną.

Herbie Hancock, koncert w Londynie 2023 rok
Powrót do korzeni i spojrzenie w przyszłość
Choć Herbie Hancock nie mógł osobiście uczestniczyć w konferencji, w przesłanym nagraniu podkreślił emocjonalne znaczenie wyboru Chicago jako miasta-gospodarza. Wspominał moment, w którym jako uczeń odkrył jazz, co otworzyło przed nim świat kreatywności, wolności i ekspresji.
Artysta wyraził nadzieję, że Międzynarodowy Dzień Jazzu 2026 zainspiruje kolejne pokolenia muzyków i słuchaczy, tak jak niegdyś zainspirowało jego samego. Chicago, jego zdaniem, ponownie stanie się miejscem, w którym świat spotka się wokół jazzu – muzyki łączącej kultury, doświadczenia i ludzi.

Źródło: blockclubchicago
Foto: Raph_PH, International Jazz Day
News Chicago
Chicago znów będzie stolicą teatru lalek. Ósma edycja festiwalu zachwyca rozmachem i różnorodnością
Ósma edycja Chicago International Puppet Theater Festival, odbywająca się od 21 stycznia do 1 lutego, ponownie potwierdza, że teatr lalek dawno przestał być wyłącznie domeną dzieci. Tegoroczny program rozciąga się od reinterpretacji klasyki literatury światowej po futurystyczne wizje, od historii Harlemu po prowokacyjne, nocne kabarety dla dorosłych.
Klasyka, eksperyment i wyobraźnia bez granic
Program festiwalu obejmuje nowe odczytania dzieł Bhavabhutiego, Szekspira, Ibsena oraz Ursuli K. Le Guin, a także spektakle sięgające do historii Afroamerykanów czy fantastyczne opowieści o świecie przyszłości, w którym pojawia się… reinkarnowane dodo.
Obok propozycji familijnych znalazły się przedstawienia poruszające tematy cielesności, seksualności i relacji człowieka z technologią.
Równie imponujący jest wachlarz technik lalkarskich. Widzowie mogą zobaczyć spektakle wykorzystujące bunraku, teatr cieni, marionetki, crankies oraz formy oparte na przedmiotach codziennego użytku. Artyści przyjechali do Chicago m.in. z Danii, Francji, Indii, Norwegii, Korei Południowej, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, a także z wielu miast Stanów Zjednoczonych.
Festiwal, który stał się częścią tożsamości miasta
Od momentu powstania w 2015 roku festiwal systematycznie rósł, by stać się największym wydarzeniem lalkarskim w Ameryce Północnej. W 2025 roku przyciągnął rekordowe 22 tysiące widzów. Jego twórca i dyrektor artystyczny Blair Thomas podkreśla, że przejście na formułę coroczną w 2022 roku pozwoliło zbudować trwałą relację z publicznością.
Jak zauważa Thomas, widzowie dziś nie tylko pamiętają festiwal, ale aktywnie współtworzą jego atmosferę, przynosząc energię i ciekawość na każde kolejne wydarzenie. To poczucie zakorzenienia w kulturalnym krajobrazie Chicago stało się jednym z największych atutów imprezy.
Mocne otwarcie i europejskie wizje
Festiwal otwiera norwesko-nowojorska grupa Wakka Wakka spektaklem „Dead As a Dodo”, zamykającym ich „Animalia Trilogy”. Z kolei francusko-norweski zespół Plexus Polaire proponuje mroczną, niemal horror, wersję „Domu lalki” Ibsena, wykorzystując lalki naturalnej wielkości, martwe ptaki i nawiedzony chór.

Druga produkcja tej grupy, „Trust Me for a While”, balansuje między grozą a czarnym humorem, badając relację brzuchomówcy z jego lalką.
Wśród europejskich propozycji znalazła się również kameralna „La Méridienne” Théâtre de la Massue, łącząca wielodaniową kolację z intymnym spektaklem granym indywidualnie dla każdego widza, a także „The House” duńskiego Sofie Krog Theatre oraz bezkompromisowe „The Sex Lives of Puppets” brytyjskiego Blind Summit Theatre.
Azja, Chicago i nowe perspektywy
Tegoroczna edycja obejmuje także dwie produkcje z Azji. Indyjskie „About Ram” łączy animację, taniec cyfrowy, maski i lalki, by opowiedzieć fragmenty starożytnej „Ramajany”. Z Korei Południowej przyjeżdża Geumhyung Jeong z performatywnym projektem „Oil Pressure Vibrator”, badającym relacje między technologią a ludzkim ciałem.

Silną reprezentację ma również Chicago. Zespół Manual Cinema proponuje „The 4th Witch”, nową interpretację „Makbeta” widzianą oczami dziewczynki dorastającej w cieniu przemocy, a KT Shivak w „Rhynoceron” opowiada historię polowań na nosorożce przy pomocy naturalnej wielkości lalki tego zwierzęcia.
Historia Harlemu i głos przodków
Jednym z najbardziej osobistych spektakli festiwalu jest „The Harlem Doll Palace” autorstwa Alvy Rogers. Przedstawienie opiera się na prawdziwej historii nauczycielki Lenon Holder Hoyt, znanej jako Aunt Len, która w swoim domu w Harlemie stworzyła muzeum lalek. Rogers, która znała Hoyt osobiście, traktuje spektakl jako hołd dla przodków i zapomnianych historii, przywracając je zbiorowej pamięci.
Teatr dla dzieci i dla całych rodzin
Nie zabraknie również propozycji dla najmłodszych. Główną atrakcją familijną jest musical „The Enormous Crocodile” oparty na książce Roalda Dahla. Kolorowe lalki i opowieść o odwadze oraz wspólnym działaniu mają uczyć dzieci, że spryt i przyjaźń mogą pokonać nawet największe zagrożenie.

Ideę teatru jako przestrzeni budowania wspólnoty wzmacnia także bezpłatna trasa sąsiedzka festiwalu, prezentująca spektakle w lokalnych centrach społecznych i domach kultury.
Ponad spektaklami
Chicago International Puppet Theater Festival to nie tylko przedstawienia. Program uzupełniają panele dyskusyjne, spotkania autorskie, warsztaty, wystawy oraz tymczasowa kawiarnia i sklep w Fine Arts Building. To propozycja zarówno dla doświadczonych miłośników teatru lalek, jak i dla tych, którzy dopiero odkrywają jego możliwości.

Ósma edycja festiwalu po raz kolejny pokazuje, że lalki mogą opowiadać historie równie złożone, poruszające i aktualne jak teatr dramatyczny. A Chicago na kilkanaście dni staje się miejscem, gdzie wyobraźnia naprawdę nie zna granic.
Więcej informacji, bilety oraz harmonogram spektakli i wydarzeń towarzyszących można znaleźć na stronie internetowej festiwalu.
Źródło: chicagotribune
Foto: Chicago International Puppet Theater Festival
News Chicago
Elmhurst Symphony Orchestra zagra koncert z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA1 tydzień temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA1 tydzień temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago3 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA4 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa












