News USA
Trump będzie miał swój „Łuk Niepodległości” wzorowany na paryskim Łuk Triumfalnym
Prezydent Donald Trump zaprezentował w środę model swojego nowego pomysłu architektonicznego — monumentalnego łuku, który miałby stanąć na wjeździe do stolicy USA. Budowla, wzorowana na paryskim Łuku Triumfalnym, została nieformalnie ochrzczona przez jego otoczenie jako „Łuk Trumpa”, choć oficjalna nazwa projektu brzmi „Łuk Niepodległości” (Independence Arch).
„Będzie naprawdę piękny”
Model łuku Donald Trump pokazał podczas kolacji w Białym Domu, zorganizowanej dla grupy zamożnych darczyńców wspierających plan budowy nowej sali balowej przy rezydencji prezydenckiej. Trzymając makietę w dłoniach, prezydent mówił z entuzjazmem:
„Będzie naprawdę piękny. Myślę, że będzie fantastyczny. Mamy trzy wersje — małą, średnią i dużą. Myślę, że wybierzemy tę największą.”
Zapytany przez reportera CBS News Eda O’Keefe’a, komu ma być poświęcony pomnik, Trump odpowiedział krótko: „Dla mnie.”
Lokalizacja i symbolika projektu
Według wstępnych planów, łuk miałby powstać po stronie Arlington w stanie Wirginia, tuż przy moście Arlington Memorial Bridge nad rzeką Potomak. Monument stanowiłby wizualne połączenie Pomnika Lincolna w Waszyngtonie i Cmentarza Narodowego w Arlington – miejsc o głębokim znaczeniu historycznym.
Prezydent zapowiedział, że projekt mógłby zostać ukończony przed obchodami 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych, przypadającymi w przyszłym roku. Miniaturowy model konstrukcji maznajdować się obecnie w Gabinecie Owalnym.
Bez szczegółów finansowych
Donald Trump nie podał kosztów inwestycji ani źródeł jej finansowania. Jego administracja jednocześnie zapowiada ograniczanie wydatków federalnych i redukcję zatrudnienia w agencjach rządowych w związku z trwającym zawieszeniem prac rządu (tzw. government shutdown).

Arlington Memorial Bridge
Pomysł z historią
To nie pierwszy raz, gdy rozważana jest budowa monumentalnego łuku w tym miejscu. Już w 1902 roku Służba Parków Narodowych przedstawiła plan wzniesienia łuku triumfalnego ku czci prezydenta i generała Ulyssesa S. Granta, jednak projekt nigdy nie został zrealizowany.
Oddany do użytku w 1932 roku Arlington Memorial Bridge sam w sobie stanowi hołd dla jedności kraju po wojnie secesyjnej. Jego neoklasycystyczny styl – ulubiony kierunek architektoniczny Donalda Trumpa – wykorzystuje motywy orłów, bizonów i liści dębu, mające symbolizować siłę i trwałość narodu amerykańskiego.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, Virginia Department of Historic Resources
News USA
Udawał pilota i stewarda, by latać za darmo. Kanadyjczyk stanie przed sądem w USA
Dallas Pokornik 33-letni Kanadyjczyk z Toronto przez kilka lat podszywał się pod pilota oraz czynnego stewarda, zdobywając setki darmowych lotów amerykańskimi liniami lotniczymi. Teraz stanie przed amerykańskim sądem federalnym, oskarżony o oszustwa.
Dallas Pokornik został zatrzymany w Panamie po tym, jak w październiku ubiegłego roku postawiono mu zarzuty w sądzie federalnym na Hawajach. Po ekstradycji do Stanów Zjednoczonych we wtorek nie przyznał się do winy. Sąd zdecydował, że do czasu dalszych rozpraw pozostanie w areszcie.
Fałszywa tożsamość i darmowe bilety
Z dokumentów sądowych wynika, że Pokornik rzeczywiście pracował jako steward w jednej z linii lotniczych z siedzibą w Toronto w latach 2017–2019. Po zakończeniu pracy miał jednak wykorzystywać podrobione identyfikatory pracownicze tej firmy, aby uzyskiwać bezpłatne bilety przeznaczone wyłącznie dla pilotów i personelu pokładowego w innych liniach lotniczych.
W ten sposób przez kilka lat korzystał z przywilejów, które przysługują wyłącznie czynnemu personelowi lotniczemu.
Próby dostępu do kokpitu
Prokuratura poinformowała, że oskarżony nie ograniczał się jedynie do zajmowania miejsc pasażerskich. W niektórych przypadkach miał nawet wnioskować o możliwość zajęcia tzw. „jump seat”, dodatkowego miejsca w kokpicie, zarezerwowanego zazwyczaj dla pilotów odbywających loty służbowe lub poza grafikiem.
Nie jest jasne, czy faktycznie udało mu się kiedykolwiek podróżować w kokpicie samolotu. Władze odmówiły ujawnienia szczegółów w tej sprawie.
Linie lotnicze objęte sprawą
Akt oskarżenia nie wskazuje nazw linii lotniczych, z których usług Pokornik korzystał bezpłatnie, podając jedynie, że miały one siedziby w Honolulu, Chicago oraz Fort Worth w Teksasie. Przedstawiciele linii lotniczych z tych miast nie skomentowali sprawy.
Również linia lotnicza z Toronto, w której Dallas Pokornik miał wcześniej pracować, poinformowała, że nie posiada danych potwierdzających zatrudnienie osoby o tym nazwisku.

Dallas Pokornik
Cztery lata oszustw
Według prokuratury proceder trwał około czterech lat. W tym czasie oskarżony miał wielokrotnie korzystać z systemów rezerwacyjnych oraz przywilejów pracowniczych, do których nie był uprawniony.
Skojarzenia z filmową historią
Sprawa wywołała skojarzenia z filmem „Złap mnie, jeśli potrafisz” z Leonardo DiCaprio, opowiadającym historię oszusta, który podszywał się pod pilota, by latać po świecie za darmo. Choć przypadek Pokornika dotyczy współczesnych realiów i systemów bezpieczeństwa, mechanizm nadużyć okazuje się zaskakująco podobny.
Bezpieczeństwo lotów pod lupą
Śledztwo ponownie zwróciło uwagę na kwestie kontroli dostępu i weryfikacji tożsamości w branży lotniczej. Władze podkreślają, że choć w tym przypadku nie doszło do bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa lotów, sprawa pokazuje, jak istotne są procedury i nadzór w sektorze transportu lotniczego.
Źródło: AP
Foto: Dallas Pokornik fb
News Chicago
Konkurs sobowtórów Caleba Williamsa w Wiener’s Circle rozbawił Chicago po porażce Bears
Kibice Chicago Bears nie należą do tych, którzy po przegranym meczu chowają głowy w piasek. Choć ostatnia porażka z Los Angeles Rams bolała, w Chicago szybko znaleziono sposób, by zamienić sportowe rozczarowanie w dobrą zabawę. Kultowa knajpa Wiener’s Circle zorganizowała konkurs sobowtórów rozgrywającego Bears, Caleba Williamsa, przyciągając tłumy i wywołując salwy śmiechu.
Kultowe miejsce i pomysł na odreagowanie
Wiener’s Circle od lat słynie z bezkompromisowego humoru, głośnej atmosfery i dystansu do rzeczywistości. W tym sezonie lokal regularnie organizował promocje i akcje dla fanów futbolu, a wtorkowy wieczór był ich finałem. Zamiast sceny i oficjalnych prezentacji był zatłoczony lokal, ciekawskie spojrzenia i jedno pytanie unoszące się w powietrzu: kto najbardziej przypomina rozgrywającego Bears?
Od zapuszczonej fryzury po sportową legendę
Uczestnicy konkursu pojawili się w różnym wieku i z bardzo różnym wyglądem. Byli wśród nich zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a wielu z nich przyznawało, że od dawna przygotowywali się na ten moment.
“Oczywiście, że zapuszczałam włosy specjalnie na ten konkurs” – mówiła jedna z uczestniczek, nie kryjąc dumy z podobieństwa, które wielokrotnie słyszała od znajomych.
Nowe imiona i improwizowany spektakl
Obsługa lokalu, znana z ostrego języka i błyskotliwych komentarzy, szybko nadała uczestnikom nowe przydomki, inspirowane wyglądem i temperamentem. W tłumie pojawili się między innymi Irish Klay Caleb, Indian Caleb, Zesty Caleb czy Puerto Rican Caleb.
Stawka większa niż się wydaje
Choć nagrody były symboliczne, emocji nie brakowało. Zwycięzca mógł liczyć na pamiątkowe trofeum „wannabe Caleba Williamsa”, kartę podarunkową o wartości 20 dolarów do Wiener’s Circle oraz coś, co dla wielu znaczyło najwięcej – prawo do przechwałek.
Niektórzy liczyli, że szczęście przyniesie im nawet nazwisko. Kilku uczestników nosiło nazwisko Williams, co tylko podgrzewało atmosferę i prowokowało żarty. W konkursie nie zabrakło także elementu parodii wielkiego sportowego świata. Jeden z uczestników pojawił się z „ochroniarzem”, który pilnował go przed mediami.
Fascynacja rozgrywającym Bears
W tłumie nie brakowało także fanek, które otwarcie przyznawały, że Caleb Williams ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. “Lubimy kogoś, kto potrafi być liderem i odnosi sukces” – mówiła jedna z uczestniczek. “Ktoś, kto potrafi poprowadzić miasto i zjednoczyć ludzi, zawsze robi wrażenie.”
Werdykt publiczności
Ostateczna decyzja należała do zgromadzonego tłumu. To publiczność, głośnymi okrzykami i reakcjami, wybrała zwycięzcę konkursu. Tytuł najlepszego sobowtóra trafił do uczestnika z Bourbonnais, Trenta Harrisona, który – ku radości zebranych – odebrał nagrody i gratulacje.

Caleb Williams
Marzenie o spotkaniu z oryginałem
Zwycięzca nie ukrywał, że konkurs był dla niego przede wszystkim dobrą zabawą. Przyznał jednak, że spotkanie z prawdziwym Calebem Williamsem byłoby spełnieniem marzeń. “Gdybyśmy kiedyś spotkali się i zrobili wspólne zdjęcia, to byłoby naprawdę coś” – mówił, opuszczając lokal w glorii zwycięzcy.
Źródło: cbs
Foto: All-Pro Reels, YouTube
News Chicago
Student z Chicago zamienia ulice w bieżnię planując przebiec całe miasto
Chicago stało się dla niego jedną, ogromną trasą biegową. Student studiów magisterskich Uniwersytetu Roosevelt postanowił przebiec każdą ulicę we wszystkich 77 dzielnicach miasta. Dziś jego projekt zbliża się do finału, a historia Joabe Barbosy przyciąga uwagę nie tylko biegaczy, ale i mieszkańców Chicago, którzy w jego opowieści odnajdują inne, często pomijane oblicze miasta.
Początek z nudy i potrzeby wyzwania
Pomysł narodził się latem 2024 roku. Joabe Barbosa, znudzony codziennymi treningami wzdłuż jeziora Michigan, postanowił zmienić rutynę w coś znacznie większego. Zamiast wciąż tej samej trasy wybrał całe miasto.
Jak sam przyznaje, impulsem była myśl, że skoro nikt wcześniej nie podjął się takiego wyzwania, on spróbuje zrobić to jako pierwszy. Od tego momentu Chicago przestało być zbiorem punktów na mapie, a stało się projektem do systematycznego odkrywania.
77 dzielnic, jedna konsekwencja
Cel, który sobie postawił, jest precyzyjny: przebiec każdą ulicę we wszystkich 77 dzielnicach Chicago. Nie chodzi o symboliczne zaliczenie fragmentów, lecz o metodyczne docieranie tam, gdzie biegacze rzadko zaglądają. Projekt trwa niemal rok. W jednym z ostatnich wywiadów Barbosa mówił, że jest to już 362. dzień jego biegania przez miasto, a zadanie zbliża się do końca.
Bieganie o każdej porze i w każdą pogodę
Joabe Barbosa biega o różnych porach dnia i nocy. Wychodzi na trasę o pierwszej nad ranem, w środku nocy, wczesnym rankiem i po pracy. Nie zniechęca go ani pogoda, ani pora dnia. Jak podkreśla, przez cały czas czuje się bezpiecznie. Co więcej, regularnie spotyka ludzi, którzy okazują mu życzliwość i zainteresowanie. Te spotkania stały się jednym z najważniejszych elementów jego wyprawy.
Ludzie zamiast stereotypów
Jednym z celów, jakie stawia sobie Barbosa, jest przełamywanie stereotypów dotyczących Chicago. Biegając przez mniej znane dzielnice, pokazuje ich codzienność, spokój i ludzką twarz, często zupełnie inną od tej znanej z nagłówków.
Wielokrotnie podkreśla, że mieszkańcy, których spotyka, są otwarci i dumni ze swoich dzielnic. Czasem dołączają do niego na kilka mil, zamieniając samotny bieg w spontaniczne, sąsiedzkie spotkanie.
Miasto opowiedziane ruchem
Swoją trasę Joabe Barbosa dokumentuje w mediach społecznościowych, nagrywając krótkie materiały z kolejnych dzielnic. Zamiast znanych widoków pokazuje boczne ulice, osiedla i miejsca, które rzadko trafiają do turystycznych przewodników.
W ten sposób jego projekt stał się nie tylko sportowym wyzwaniem, ale też formą miejskiej opowieści – zapisanej ruchem, potem i milami.
Droga z Brazylii do Chicago
Joabe Barbosa urodził się w Brazylii, a dorastał w Anglii. Dziś mieszka w Chicago, gdzie studiuje na Uniwersytecie Roosevelt. To miasto stało się dla niego przestrzenią nauki, życia i realizacji jednego z najbardziej nietypowych projektów biegowych.
Jak sam mówi, Chicago traktuje jak swój dom, a bieganie po jego ulicach pozwala mu lepiej zrozumieć miasto i ludzi, którzy je tworzą.

Tysiące mil i ostatnia prosta
Do tej pory Barbosa przebiegł niemal 4 tysiące mil. Według jego szacunków ukończył już około 81 procent całego projektu. Przed nim pozostało niespełna 19 procent ulic miasta. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ostatnie ulice zostaną zaliczone w kwietniu. Wtedy Chicago stanie się jednym z nielicznych miast na świecie przebiegniętych w całości przez jednego człowieka.
Chicago jako wspólne doświadczenie
Historia Joabe Barbosy to opowieść o wytrwałości, ciekawości i potrzebie wyjścia poza schemat. To także przypomnienie, że miasto można poznawać nie tylko zza szyby samochodu czy z okna pociągu, ale krok po kroku, ulica po ulicy.
Źródło: nbc
Foto: YouTube, Joabe Barbosa fb
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA7 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA6 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli










