News USA
Burmistrz Nowego Jorku, Eric Adams, rusza do walki o drugą kadencję jako niezależny kandydat
Burmistrz Eric Adams rozpoczął w czwartek oficjalnie swoją kampanię reelekcyjną, ogłaszając start jako niezależny kandydat w listopadowych wyborach. Na schodach ratusza, przy akompaniamencie okrzyków protestujących, Adams próbował przekonać wyborców, że zasługuje na drugą kadencję — mimo oskarżeń o korupcję, kontrowersyjnego wycofania się z prawyborów Demokratów i rosnącej popularności lewicowego rywala, Zohrana Mamdaniego.
Eric Adams, który wycofał się z wyścigu o nominację Partii Demokratycznej w kwietniu, stawia teraz na elektorat niezależny, kreując się na burmistrza klasy pracującej.
„To wybór między kandydatem z niebieskim kołnierzykiem a kandydatem ze srebrną łyżeczką” — mówił, nie kryjąc pogardy wobec swojego młodszego rywala. „Wybór między brudnymi paznokciami a zadbanymi paznokciami”.
Mamdani: sensacyjny zwycięzca lewicy
Zaledwie dwa dni wcześniej, 33-letni Zoran Mamdani, demokratyczny socjalista i członek Zgromadzenia Stanowego, odniósł niespodziewane zwycięstwo w prawyborach Demokratów, pokonując byłego gubernatora Andrew Cuomo — mimo że ten był przez wielu uważany za faworyta. O jego zwycięstwie informowaliśmy 25 czerwca.
Mamdani, który zyskał rozgłos dzięki kampaniom w mediach społecznościowych i ostrej krytyce rosnących kosztów życia w mieście, podkreślał swoją niezależność od establishmentu i koncentrację na problemach mieszkańców. Jednocześnie musiał mierzyć się z oskarżeniami o brak doświadczenia, niską skuteczność legislacyjną i zbyt idealistyczne postulaty.
Adams: polityk z bagażem — ale i z szansą
Eric Adams, emerytowany kapitan policji i były prezydent Brooklynu, pozycjonuje się jako polityk bliski codziennym problemom nowojorczyków. „Nie interesuje mnie polityka na Twitterze. Interesuje mnie zbieranie śmieci” — powiedział, podkreślając swoją skuteczność i pragmatyzm.
Mimo to jego kadencja obfitowała w kontrowersje — od sprawy korupcyjnej (oddalonej przez sąd federalny na wniosek Departamentu Sprawiedliwości Donalda Trumpa) po krytykę za sposób zarządzania miastem. Protestujący przerywali jego czwartkowe wystąpienie, oskarżając go o „zdradę interesów mieszkańców” i nazywając „przestępcą”.
Nowy Jork podzielony — walka dopiero się zaczyna
Eric Adams nadal formalnie zarejestrowany jako Demokrata, będzie w listopadzie walczył o głosy z pozycji niezależnego kandydata. W wyścigu znajdzie się również Republikanin Curtis Sliwa, znany z założenia antyprzestępczej grupy Guardian Angels, a możliwy jest też niezależny start Cuomo.
Choć Nowy Jork to bastion Partii Demokratycznej — blisko dwie trzecie zarejestrowanych wyborców to Demokraci — historia zna wyjątki: ostatnim niezależnym burmistrzem był Michael Bloomberg, który wygrał trzecią kadencję w 2009 roku po odejściu z Partii Republikańskiej.
Adams liczy na umiarkowanych wyborców i środowiska biznesowe, które mogą być zaniepokojone lewicowym zwrotem pod Mamdanim. W czwartkowym wydarzeniu wzięli udział byli urzędnicy oraz przywódcy religijni, którzy wsparli urzędującego burmistrza.
Mamdani odpowiada: „Adams współpracuje z Trumpem”
W odpowiedzi na ataki Erica Adamsa, Zohran Mamdani uderzył mocno: „Nowojorczycy duszą się w kryzysie kosztów życia, a ten burmistrz robił wszystko, by go pogłębić — współpracując z Donaldem Trumpem, by rozbić nasze miasto”.
Wyniki prawyborów mają zostać ostatecznie potwierdzone po wznowieniu liczenia głosów 1 lipca. Wtedy stanie się jasne, kto rzeczywiście zmierzy się z Adamsem w decydującym starciu tej jesieni.
Kampania burmistrzowska w Nowym Jorku staje się jednym z najgorętszych politycznych pojedynków w kraju — na styku pokoleń, ideologii i klas społecznych. I choć Eric Adams nie ma łatwego zadania, jego kontrastowy przekaz i potencjał pozyskania elektoratu środka mogą sprawić, że listopadowe wybory będą zacięte do samego końca.
Źródło: AP
Foto: YouTube
News USA
Amerykanie nieprzygotowani na emeryturę. Nowy raport ujawnia skalę problemu
Wielu pracujących Amerykanów wciąż nie jest odpowiednio przygotowanych finansowo na emeryturę – wynika z najnowszego raportu National Institute on Retirement Security. Dane pokazują, że oszczędności emerytalne znacznej części społeczeństwa są niewystarczające, a nierówności w dostępie do programów emerytalnych utrzymują się od lat.
Niskie oszczędności na koniec kariery zawodowej
Z raportu wynika, że pracownicy posiadający środki na kontach emerytalnych oferowanych przez pracodawców, takich jak plany 401(k), mieli w grudniu 2022 roku medianę oszczędności na poziomie 40 tysięcy dolarów. Jednak gdy uwzględni się wszystkich pracowników – także tych, którzy nie zgromadzili żadnych oszczędności emerytalnych – mediana spada dramatycznie do zaledwie 955 dolarów.
Te liczby pokazują, jak duża część społeczeństwa wchodzi w wiek przedemerytalny bez realnego zabezpieczenia finansowego.
Nierówny dostęp do planów emerytalnych
Badanie wskazuje również na wyraźne różnice w dostępie do programów emerytalnych. Pracownicy sektora publicznego znacznie częściej mają dostęp do planów emerytalnych sponsorowanych przez pracodawców i aktywnie w nich uczestniczą, w porównaniu z pracownikami sektora prywatnego.
Mniejsze szanse na uczestnictwo w takich programach mają natomiast pracownicy pochodzenia latynoskiego oraz osoby o niższych dochodach i niższym poziomie wykształcenia. To właśnie te grupy są najbardziej narażone na brak stabilności finansowej po zakończeniu aktywności zawodowej.
Kluczowa rola Social Security
Raport podkreśla również, jak istotną rolę w utrzymaniu starszych Amerykanów odgrywa system Social Security. Świadczenia z tego programu stanowią około połowy dochodów typowego seniora, co czyni go fundamentem bezpieczeństwa finansowego na emeryturze.
Jednocześnie rosną obawy dotyczące długoterminowej stabilności systemu.
Niepewna przyszłość świadczeń
Committee for a Responsible Federal Budget zwraca uwagę, że przepisy przyjęte w lipcu 2025 roku zmniejszyły wpływy do systemu Social Security z tytułu opodatkowania świadczeń. Według tej organizacji zmiany te przyspieszą moment niewypłacalności programu.

Z kolei raport powierników Social Security wskazuje, że obecne fundusze pozwalają na pełną wypłatę świadczeń do 2034 roku. Bez interwencji Kongresu po tym terminie konieczne będą jednak cięcia. Inne prognozy sugerują, że niewypłacalność może nastąpić już pod koniec 2032 roku.
Rosnące wyzwanie dla systemu i obywateli
Eksperci podkreślają, że niski poziom prywatnych oszczędności emerytalnych w połączeniu z niepewną przyszłością Social Security stanowi jedno z największych wyzwań społeczno-ekonomicznych w Stanach Zjednoczonych.
Bez reform systemowych oraz większego dostępu do planów emerytalnych, miliony Amerykanów mogą stanąć w obliczu finansowej niepewności w późniejszych latach życia.
Źródło: scrippsnews
Foto: istock/lorozco3D/BrianAJackson/
News USA
Studenci Notre Dame protestują przeciwko nominacji nowej dyrektor instytutu
Przewodnicząca organizacji Notre Dame Right to Life na Uniwersytecie Notre Dame, Anna Kelley, publicznie sprzeciwiła się powołaniu nowej dyrektor jednego z instytutów uczelni. Jej głos wybrzmiał szczególnie mocno ze względu na osobistą historię — Kelley została adoptowana z Chin w czasie obowiązywania polityki jednego dziecka. Konflikt przedstawia Ojciec Paweł Kosiński SJ.
List studentów do władz uczelni
3 lutego Anna Kelley wraz z ośmioma innymi członkami zarządu Notre Dame Right to Life, organizacji liczącej ponad 700 studentów, skierowała list do władz uniwersytetu z apelem o cofnięcie nominacji Susan Ostermann. Studenci zakwestionowali decyzję o powierzeniu jej funkcji dyrektorki Liu Institute for Asia and Asian Studies, działającego przy Keough School of Global Affairs.
Kontrowersje wokół poglądów i dorobku naukowego
Susan Ostermann, profesor nadzwyczajna spraw globalnych na Uniwersytecie Notre Dame, była wcześniej konsultantką Population Council — organizacji zajmującej się kwestiami antykoncepcji, dostępu do aborcji oraz kontroli populacji.
W liście studenci powołali się na jej publikacje, zarzucając jej „agresywną i konfrontacyjną” formę promowania postaw sprzecznych z ochroną życia.
Autorzy listu wskazali, że w serii artykułów publicystycznych Ostermann miała określać prawo chroniące życie jako zakorzenione w „białej supremacji” oraz „rasizmie”.
Doświadczenie osobiste jako argument
Anna Kelley podkreśliła, że sprzeciw wobec nominacji ma dla niej wymiar głęboko osobisty. Urodziła się w Chinach w okresie obowiązywania polityki jednego dziecka, która przez dziesięciolecia wiązała się z przymusowymi aborcjami, sterylizacjami oraz represjami wobec rodzin.
„Jako katolicka adopcyjna córka z Chin czuję się osobiście dotknięta tą decyzją. Jestem wdzięczna za dar życia, którego tak wiele niewinnych istnień zostało pozbawionych w wyniku ideologii, jaką profesor Ostermann wspierała”, powiedziała.
Kelley zaznaczyła, że jej publiczne wystąpienie ma zwrócić uwagę na realne konsekwencje polityk i ideologii, o których mówi się często w sposób abstrakcyjny.

Anna Kelley, przewodnicząca organizacji Notre Dame Right to Life
Do krytyki dołączył również ojciec Bill Miscamble, emerytowany profesor historii Uniwersytetu Notre Dame. W liście opublikowanym w studenckiej gazecie zakwestionował on, czy nowa dyrektor jest gotowa wycofać się z tez łączących ruch pro-life z ideologią supremacji rasowej. Uznał, że bez takiego kroku nominacja jest nie do pogodzenia z misją uczelni.
Odpowiedź Susan Ostermann
Susan Ostermann nie zaprzeczyła swoim poglądom, jednak w przesłanym oświadczeniu zapewniła o szacunku wobec katolickiej misji Uniwersytetu Notre Dame. Podkreśliła, że jej celem jako dyrektorki instytutu jest wspieranie różnorodnych badań naukowych, a nie realizowanie osobistej agendy politycznej.

Susan Ostermann
Zaznaczyła również, że jest zwolenniczką wolności akademickiej oraz dialogu między różnymi środowiskami intelektualnymi, a jej praca ma być zakorzeniona w idei integralnego rozwoju człowieka oraz poszanowania godności każdej osoby.
Źródło: cna
Foto: Michael Fernandes, Notre Dame Right to Life, Keough School of Global Affairs
News USA
Historyczny wyrok w USA: milionowe odszkodowanie po przerwanej tranzycji
Sąd w Nowym Jorku uznał odpowiedzialność specjalistów za nieodwracalne skutki operacji wykonanej u 16-letniej dziewczyny w ramach procesu tranzycji płciowej. Poszkodowana, dziś 22-letnia Fox Varian, otrzyma dwa miliony dolarów odszkodowania. Wyrok może stać się precedensem dla kolejnych podobnych spraw w Stanach Zjednoczonych – podaje Vatican News.
Decyzja sądu
Jak podaje „Il Timone”, sąd ustalił, że psycholog Kenneth Einhorn oraz chirurg plastyk Simon Chin zdiagnozowali u pacjentki „dysforię płciową” bez przeprowadzenia rzetelnej oceny psychologicznej, a następnie wykonali nieodwracalny zabieg – podwójną mastektomię – u osoby niepełnoletniej.
Presja i zgoda
Według ustaleń sądu, rodzice Varian mieli być poddani silnej presji psychologicznej. Padało pytanie: „Chcecie żywego syna czy martwą córkę?”. Matka dziewczyny początkowo sprzeciwiała się operacji, jednak ostatecznie wyraziła zgodę pod wpływem strachu o życie dziecka.
Nieodwracalne skutki i możliwy precedens
Varian zeznała, że zabieg nie przyniósł obiecywanej ulgi, a z czasem zrozumiała, że nigdy nie była mężczyzną. Zespół prawników podkreślał trwałe szkody fizyczne i psychiczne oraz brak zachowania standardów opieki medycznej. Po ogłoszeniu wyroku młoda kobieta rozpłakała się na sali sądowej.
W Stanach Zjednoczonych zapowiedziano już kolejne pozwy dotyczące procedur medycznych związanych z tranzycją, w tym m. in. w sprawie Chloe Cole.
Karol Darmoros
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens










