News USA
Dziewiąty lot testowy Starship: Porażka i kolejne lekcje dla SpaceX

We wtorkowy wieczór SpaceX przeprowadziło dziewiąty testowy lot rakiety Starship – najpotężniejszego systemu nośnego w historii ludzkości. Lot przyniósł wiele danych, kilka istotnych osiągnięć, ale również dotkliwą stratę obu segmentów pojazdu: zarówno górnego stopnia Starship, jak i dolnego wzmacniacza Super Heavy.
Starship i Super Heavy
Starship to dwustopniowy pojazd kosmiczny zbudowany w całości przez SpaceX. Składa się z:
- Górnego stopnia (Starship) – statku kosmicznego zdolnego do transportu ludzi i ładunków.
- Dolnego stopnia (Super Heavy) – potężnego wzmacniacza rakietowego, wyposażonego w 33 silniki Raptor.
Po połączeniu obie części funkcjonują pod wspólną nazwą Starship i mają odegrać kluczową rolę w misjach na Księżyc (program Artemis III), Marsa i dalszą eksplorację przestrzeni kosmicznej.
Start dziewiątej misji testowej
Rakieta wystartowała z bazy Starbase w Boca Chica (Teksas) we wtorek o godz. 7:36PM czasu wschodniego (ET). Początkowo start był planowany na 7:30PM, jednak system automatyczny dwukrotnie go wstrzymał. SpaceX ostrzegało lokalnych mieszkańców przed silnym hukiem wywołanym pracą 33 silników Raptor.
Cele i nowości podczas lotu
Dziewiąta misja miała kilka kluczowych zadań:
- Po raz pierwszy użyto ponownie wzmacniacza Super Heavy, co jest przełomem w dążeniu SpaceX do pełnej wielokrotnego użytku.
- Testowano różne konfiguracje silników podczas powrotu do atmosfery.
- Sprawdzano nowe materiały osłon termicznych i zredukowaną liczbę płytek chroniących kadłub Starship.
- Starano się otworzyć drzwi ładowni w przestrzeni kosmicznej – po raz drugi w historii programu.
Co poszło nie tak?
Utrata wzmacniacza Super Heavy
- Booster miał wykonać twarde wodowanie w Zatoce Meksykańskiej.
- Po udanym oddzieleniu, wzmacniacz rozpoczął manewr powrotu i odpalił silniki w odpowiednim momencie.
- Niestety, SpaceX utraciło dane telemetryczne podczas końcowego etapu spalania, a kontakt z boosterem został zerwany.
Utrata górnego stopnia Starship
- Około 30 minut po starcie doszło do wycieku paliwa, który doprowadził do utraty kontroli nad orientacją statku.
- Starship zaczął się niekontrolowanie obracać, uniemożliwiając bezpieczne lądowanie.
- SpaceX zrezygnowało z ponownego uruchomienia silników i pozwoliło, by pojazd spadł do Oceanu Indyjskiego, jednocześnie rejestrując dane z jego rozpadu.
- Problemy z otwarciem drzwi ładowni uniemożliwiły wypuszczenie symulatorów satelitów Starlink.
Eksperymenty i dane: klucz do przyszłości
Mimo że pojazdy nie zostały odzyskane, SpaceX uznaje lot za cenny pod względem danych. W komunikacie firma podkreśliła:
„Dziewiąty test objął serię eksperymentów, które dostarczą cennych informacji na temat zachowania pojazdu podczas ponownego wejścia w atmosferę oraz profili odbiegających od nominalnych.”
Celem jest zbudowanie pojazdu, który nie wymaga ręcznej konserwacji między startami, co znacząco obniżyłoby koszty przyszłych misji.
Co dalej z programem Starship?
- Kolejny test spodziewany jest jeszcze w tym roku, tym razem z nowego stanowiska startowego na Florydzie.
- SpaceX nadal planuje wykorzystać Starship jako księżycowy lądownik dla misji Artemis III, co wymaga dopracowania systemów wielokrotnego użytku i precyzyjnego lądowania.
- FAA udzieliła zgody na lot zaledwie kilka dni przed startem, potwierdzając spełnienie wymagań bezpieczeństwa i ochrony środowiska.
Dziewiąty lot Starship to kolejny krok w kierunku zbudowania w pełni odzyskiwalnego systemu kosmicznego. Choć oba segmenty rakiety zostały utracone, test przyniósł nowe dane, postęp technologiczny i potwierdzenie wielu założeń projektowych.
SpaceX udowadnia, że rozwój innowacyjnych technologii wymaga cierpliwości, odwagi i gotowości do porażek – które są nieodłącznym elementem przełomowych osiągnięć.
Źródło: baynews9
Foto: YouTube, SpaceX
NEWS Florida
Robotyczne króliki kontra pytony: Nowa broń w walce o przyrodę Everglades

Najnowszy projekt Okręgu Zarządzania Wodami Południowej Florydy, który ma na celu ograniczenie populacji pytonów birmańskich, wykorzystuje sztuczne króliki. Wyglądają jak prawdziwe, poruszają się jak prawdziwe, a nawet pachną jak prawdziwe długouche futrzaki, a ich misja to zwabić węże i wyciągnąć je z kryjówek w bagnach Everglades.
Według urzędników, w Parku Narodowym Everglades węże wytępiły nawet 95% małych ssaków i tysiące ptaków. „Największym wyzwaniem jest wykrycie pytonów – są mistrzami kamuflażu” – mówi Mike Kirkland, główny biolog ds. zwierząt inwazyjnych.
Jak działa operacja „robotyczny królik”?
Latem tego roku, w ramach eksperymentu, wprowadzono do Everglades 120 mechanicznych królików. W przeszłości próbowano używać prawdziwych zwierząt jako przynęt, ale było to zbyt kosztowne i czasochłonne. Roboty okazały się bardziej praktycznym rozwiązaniem.
Każdy z nich to zmodyfikowana zabawka, która: emituje ciepło, wydziela zapach i porusza się jak żywy królik.
Dodatkowo zasilane są energią słoneczną i mogą być zdalnie włączane i wyłączane. Umieszcza się je w niewielkich zagrodach monitorowanych kamerami. Gdy system wykryje pytona, wysyła sygnał do zespołu łowców, którzy przyjeżdżają go usunąć. Koszt jednego robota to około 4 000 dolarów, finansowanych przez władze wodociągów.
Dlaczego pytony są problemem?
Pytony birmańskie nie są rodzimym gatunkiem Florydy. Trafiły do Everglades jako egzotyczne zwierzęta domowe – gdy urosły do gigantycznych rozmiarów wielu właścicieli wypuściło je na wolność.
Dorosły pyton może osiągnąć 10-16 stóp długości, a samica składa 50–100 jaj jednorazowo. Bez naturalnych wrogów populacja węży rośnie w zastraszającym tempie. Według szacunków, w Everglades żyją „dziesiątki tysięcy” pytonów, a niektóre źródła podają nawet liczbę 300 000 osobników.
Od 2000 roku z dzikiej przyrody usunięto ponad 23 000 węży.
Polowanie na pytony – sport i misja ekologiczna
Floryda pozwala na całoroczne, humanitarne usuwanie pytonów na terenach prywatnych i publicznych. Największa akcja odbywa się co roku podczas Florida Python Challenge – konkursu, w którym setki uczestników z całych Stanów Zjednoczonych walczą o nagrody pieniężne za największe zdobycze.
W lipcu 2025 roku wzięło w nim udział 934 łowców z 30 stanów, którzy w sumie schwytali 294 pytony. Zwycięzca – który złapał 60 gadów – otrzymał 10 000 dolarów.
Czy robokróliki uratują Everglades?
Na razie projekt jest w fazie testów, ale pierwsze wyniki są obiecujące. Każdy pyton mniej to szansa na odrodzenie się rodzimej fauny Florydy. A jeśli w walce o środowisko pomogą futrzane roboty – to brzmi jak science fiction, które staje się rzeczywistością.
Źródło: nbc
Foto: YouTube
NEWS Florida
Floryda likwiduje certyfikaty ukończenia szkoły dla dzieci z niepełnosprawnościami. Co to oznacza?

Departament Edukacji Florydy zdecydował o zniesieniu certyfikatów ukończenia szkoły, które dotychczas stanowiły alternatywę dla dyplomów dla uczniów niespełniających standardowych wymagań.
Zmiana jest wynikiem wdrożenia ustawy Izby Reprezentantów nr 1105, która zobowiązuje władze oświatowe do opracowania nowych wytycznych w zakresie edukacji dorosłych i możliwości kształcenia podyplomowego dla osób z niepełnosprawnościami – ma to nastąpić do końca przyszłego roku.
Certyfikaty pełniły kluczową rolę dla uczniów, którzy mimo wysiłków nie mogli zdobyć standardowego dyplomu. Teraz ich brak budzi obawy wśród rodziców, nauczycieli i terapeutów.
Pracownicy centrów edukacyjnych starają się obecnie wspierać rodziny w zrozumieniu nowych zasad. Spotkania w ramach Indywidualnych Programów Edukacyjnych (IEP) stają się kluczowe – to tam rodzice mogą zadawać pytania i walczyć o najlepsze rozwiązania dla swoich dzieci.
Wymagania dotyczące ukończenia szkoły średniej dla uczniów z niepełnosprawnościami także zostaną zaktualizowane – w tym definicje i dopuszczalne formy zastępstw egzaminów.
Dlaczego zmiana budzi kontrowersje?
Dla wielu rodzin certyfikat był symbolem osiągnięć i przepustką do pracy lub dalszej edukacji. Teraz jego brak rodzi pytania:
- Jakie będą nowe ścieżki edukacyjne?
- Czy młodzież z niepełnosprawnościami straci szansę na zatrudnienie?
Na odpowiedzi trzeba poczekać – dopóki nie powstaną nowe programy, wielu uczniów i ich rodziców pozostaje w niepewności.
Źródło: baynews9
Foto: istock/ DGLimages/
NEWS Florida
Domy w Miami znikają z rynku – sprzedający wycofują oferty zamiast obniżać ceny

Lipcowy raport Realtor.com pokazuje, że Miami jest obecnie liderem w kraju pod względem liczby wycofanych ogłoszeń w stosunku do nowych ofert. Na każde 100 wystawionych domów przypada aż 59 wycofanych, podczas gdy w maju wskaźnik ten wynosił 27 na 100.
Dlaczego sprzedający wycofują domy z rynku?
Według ekspertów nie oznacza to kryzysu. „To naturalny cykl rynkowy” – tłumaczy Joe Azar, agent i dyrektor zarządzający Douglas Elliman. „Jeśli właściciele wycofują nieruchomości, zmniejsza się podaż, co może zwiększyć poczucie pilności wśród kupujących”.
Azar podkreśla, że wielu sprzedających planuje powrócić na rynek w październiku lub listopadzie, czyli w tradycyjnie gorącym okresie na południu Florydy.
Sezonowe spowolnienie czy początek zmian?
Choć mogłoby się wydawać, że rynek w Miami traci na dynamice, eksperci wskazują, że to raczej typowe letnie spowolnienie, potęgowane oczekiwaniami na obniżki stóp procentowych oraz różnicami w sprzedaży nowych i starszych nieruchomości.
Wycofanie części ofert sprawia, że inne domy stają się bardziej atrakcyjne, a kupujący zaczynają działać szybciej.
Napływ kupujących wciąż trwa
Pomimo wycofywania ofert Miami nadal przyciąga nabywców z Nowego Jorku, Kalifornii, Chicago, a także z zagranicy. Styl życia, ulgi podatkowe i relokacje korporacji do Słonecznego Stanu wciąż napędzają popyt.
Dlatego eksperci patrzą optymistycznie na przyszłość południowej Florydy, która wciąż dynamicznie się rozwija.
Źródło: fox13
Foto: istock/ablokhin/
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu
XXXVIII Piesza Polonijna Pielgrzymka Maryjna do Merrillville – RELACJA NA ŻYWO
-
News USA4 tygodnie temu
Kamala Harris rezygnuje z ubiegania się o urząd gubernatora Kalifornii
-
NEWS Florida4 tygodnie temu
Floryda dokonała egzekucji Edwarda Zakrzewskiego osiągając rekord 9 osób straconych
-
News USA2 dni temu
Sfingował własną śmierć, by uciec do kochanki. 45-latek z Wisconsin odsiedzi 89 dni
-
News Chicago2 dni temu
Molly Borowski z Chicago uciekała przed policją z prędkością 109 mil na godzinę
-
News USA4 tygodnie temu
Tragedia w Devil’s Den State Park: Kobieta zginęła bo wróciła pomóc walczącemu mężowi
-
News USA4 tygodnie temu
Aresztowano mordercę małżeństwa w Arkansas. Rodzice zginęli, chroniąc swoje dzieci
-
News USA21 godzin temu
Administracja Trumpa grozi odcięciem funduszy za „ideologię gender” w szkołach