Połącz się z nami

Kościół

Dziś rozpoczyna się konklawe. Pierwszy dym ujrzymy wieczorem

Opublikowano

dnia

O godzinie 16.30 (czasu środkowoeuropejskiego) uroczystym wejściem kardynałów elektorów do Kaplicy Sykstyńskiej rozpocznie się konklawe – wybór 267. papieża w historii Kościoła. Jeszcze tego samego wieczora odbędzie się pierwsze głosowanie nad wyborem nowego Biskupa Rzymu. Dzień wcześniej kardynałowie wzywali do kontynuacji reform Franciszka.

Przygotowania do konklawe trwają od pierwszych dni po śmierci Papieża Franciszka, kiedy zwołano pierwsze kongregacje generalne. To na nich kardynałowie ustalali szczegóły wyboru Papieża, a także dyskutowali o sprawach, ich zdaniem, najważniejszych dla Kościoła.

Część kwestii organizacyjnych toczy się jednak zgodnie z procedurami zawartymi w dokumentach i aktach papieskich.

Do dzisiaj zakwaterowanie w Domu Świętej Marty

Jeszcze do dzisiejszego ranka 133 kardynałów, którzy wezmą udział w konklawe może się wprowadzać do Domu Świętej Marty. To miejsce ich zamieszkania na czas konklawe. Decyzję o ulokowaniu wszystkich elektorów właśnie w tym domu podjął papież Jan Paweł II, publikując w 1996 roku Konstytucję apostolską Universi Dominici gregis, która reguluje – wraz ze zmianami dokonanymi przez Benedykta XVI – sposób wyboru papieży.

Kardynałowie zajmą pokoje przyznane w drodze losowania przez kardynała kamerlinga Kevina Farrella. Wcześniej dotychczasowi mieszkańcy Domu – biskupi i kapłani pracujący w Kurii Rzymskiej – musieli opuścić pokoje na czas konklawe.

Msza św. o wybór papieża

Zakwaterowanie w Domu Świętej Marty musi się zakończyć jeszcze przed godziną 10.00. Wtedy bowiem rozpocznie się Msza św. Pro eligendo Romano Pontifice (o wybór papieża rzymskiego). Przewodniczyć jej będzie kardynał Giovanni Battista Re, a do współuczestnictwa oprócz kardynałów zaproszeni są wszyscy wierni, aby modlić się o światło Ducha Świętego dla elektorów, którzy kilka godzin później rozpoczną wybór nowego papieża.

Wejście na konklawe

O godzinie 15.45 kardynałowie mają udać się z Domu Świętej Marty do Pałacu Apostolskiego. Z Kaplicy Paolińskiej nastąpi wejście na konklawe do Kaplicy Sykstyńskiej. Śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych oraz hymn do Ducha Świętego „Veni Creator” elektorzy wejdą na miejsce, które na mocy Konstytucji apostolskiej jest obecnie stałą siedzibą konklawe.

Przy wejściu do Kaplicy Sykstyńskiej obowiązuje kolejność według rangi i kreacji kardynalskiej, a zatem: od „najmłodszego” kardynała diakona (Koovakad) do najstarszego kardynała biskupa (Parolin).

„Extra omnes”

Po wejściu do Kaplicy Sykstyńskiej kardynałowie elektorzy złożą przysięgę dochowania tajemnicy i wiernego przestrzegania przepisów prawa kanonicznego dotyczących wyboru Papieża. Po złożeniu przysięgi przez wszystkich elektorów, mistrz ceremonii liturgicznych ogłosi: „Extra omnes”, co oznacza, że wszyscy nieuprawnieni mają opuścić Kaplicę Sykstyńską.

Zostanie jedynie mistrz ceremonii i kaznodzieja wyznaczony do wygłoszenia medytacji – kard. Raniero Cantalamessa, OFMCap, emerytowany kaznodzieja Domu Papieskiego.

Po medytacji również on oraz mistrz ceremonii wyjdą i rozpocznie się tajny proces wyboru papieża.

Jedno głosowanie i dym wieczorem

Tego popołudnia, zgodnie z Kontytucją Universi Dominici Gregis przewidziano tylko jedno głosowanie. Papież zostanie wybrany, jeśli jeden kandydat uzyska co najmniej dwie trzecie głosów wszystkich elektorów, czyli 89 na 133 możliwe.

Jeśli tak się stanie, wieczorem z komina na Kaplicy Sykstyńskiej uniesie się biały dym – przez około 6 minut.

Jeśli nie dojdzie do wyboru papieża, dym będzie czarny, a kolejne głosowania odbędą się w czwartek i – jeśli wciąż nie będzie rozstrzygnięcia – w kolejnych dniach. Przewiduje się, że dym tego dnia może pojawić się około godz. 19.00.

Ewentualne kolejne dni konklawe. Kiedy dym?

Jeśli 7 maja nie dojdzie do wyboru papieża, program konklawe następnego dnia lub dni będzie wyglądać następująco: rano Msza św. i Jutrznia w Kaplicy Paulińskiej Pałacu Apostolskiego, potem ok. 9.15 Nieszpory w Kaplicy Sykstyńskiej i głosowanie. Możliwy dym o godz. 10.30 i 12.00. Następnie kardynałowie udadzą się na obiad i wrócą po południu na kolejne sesje głosowań. Możliwe ukazanie się dymu o 17.30 lub 19.00.

Dymy o godz. 10.30 i 17.30 możliwe tylko wtedy, jeśli dojdzie do wyboru papieża. Jeżeli nie dojdzie do wyboru, wówczas karty do głosowania pali się raz po dwóch sesjach głosowania, a więc po sesji przedpołudniowej ok. godz. 12.00 i po sesji wieczornej ok. godz. 19.00.

Kongregacje nakreśliły wizję – kontynuować reformy Franciszka

W okresie od śmierci Papieża Franciszka do rozpoczęcia konklawe odbywały się kongregacje generalne, czyli zebrania kardynałów – nie tylko elektorów – którzy dyskutowali o najważniejszych kwestiach dotyczących życia Kościoła. W tym czasie kardynałowie mogli się zapoznać z wizją i potencjalnym programem każdego z kardynałów.

Podczas ostatniej kongregacji 6 maja omówiono „reformy” zainicjowane przez papieża Franciszka, które należy kontynuować: walka z nadużyciami, przejrzystość ekonomiczna, reorganizacja Kurii, synodalność, zaangażowanie na rzecz pokoju i troska o stworzenie. Centralnym tematem refleksji była wspólnota, wskazana jako podstawowe powołanie nowego papieża.

Papież-pasterz, bliski ludziom

Nakreślono profil papieża-pasterza, zdolnego do ucieleśnienia oblicza Kościoła samarytańskiego, bliskiego potrzebom i ranom ludzkości. W czasach naznaczonych wojnami, przemocą i silnymi polaryzacjami, potrzeba duchowego przewodnika oferującego miłosierdzie, synodalność i nadzieję była silnie odczuwalna na kongregacjach.

W niektórych wystąpieniach poruszono kwestie natury kanonicznej, zastanawiając się nad władzą papieża. Poruszono również kwestię podziałów w Kościele i społeczeństwie oraz „sposobu bycia kardynałami w Kościele” czy „bliskości z ubogimi”.

Innymi tematami były: potrzeba nadania większego znaczenia spotkaniom Kolegium Kardynalskiego przy okazji konsystorzy, następnie inicjacja i formacja chrześcijańska „jako akty misyjne”; świadectwo męczenników wiary w krajach ogarniętych konfliktami i tam, gdzie istnieją ograniczenia wolności religijnej; kwestia wspólnej daty Wielkanocy, w tym roku, w którym przypada 1700. rocznica Soboru Nicejskiego, a następnie dialog ekumeniczny.

Wojciech Rogacin – Watykan

 

Foto: Vatican Media, istock/omada/

News Chicago

Historyczny głos Leona XIV. Pierwszy urzędujący papież zagłosował w wyborach w USA

Opublikowano

dnia

Autor:

Pochodzący z Chicago papież Leon XIV oddał głos korespondencyjnie przed wyborami w Stanach Zjednoczonych zaplanowanymi na 3 listopada. Watykan potwierdził w piątek, że jest pierwszym urzędującym papieżem, który wziął udział w amerykańskich wyborach powszechnych. Ojciec Święty podkreślił znaczenie obywatelskiego uczestnictwa w procesach demokratycznych.

Watykan potwierdził udział papieża w wyborach

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało 30 października, że Leon XIV, czyli Robert Prevost, skorzystał z prawa do głosowania przysługującego mu jako obywatelowi Stanów Zjednoczonych. Papież oddał głos korespondencyjnie przed wyborami środka kadencji, które odbędą się we wtorek, 3 listopada.

Watykan zaznaczył, że Leon XIV uczestniczył w wyborach również w przeszłości, zawsze gdy posiadał takie uprawnienia. Dotyczyło to także okresu jego pobytu w Peru, gdzie przez ponad 20 lat pełnił posługę jako misjonarz, kapłan i biskup.

Według Stolicy Apostolskiej papież uważa udział obywateli w procesach demokratycznych zarówno za przysługujące im prawo, jak i ważny obowiązek. Jego decyzja jest kontynuacją wieloletniego zaangażowania w życie obywatelskie.

Karta wyborcza zamówiona w powiecie Will

Leon XIV jest zarejestrowany jako wyborca pod adresem w New Lenox w powiecie Will, na południowo-zachodnich przedmieściach Chicago. Papież wystąpił o kartę do głosowania korespondencyjnego 3 października, zaledwie 10 dni przed operacją usunięcia nowotworowego guza z prawego płuca. Leon XIV opuścił szpital 17 października i od tego czasu stopniowo powraca do swoich obowiązków w Watykanie.

Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób karta wyborcza została odesłana do Stanów Zjednoczonych. W tym tygodniu w Rzymie przebywał starszy brat papieża, John Prevost, który towarzyszył pielgrzymom z parafii św. Judy w New Lenox.

Parafia prowadzona jest przez augustianów i pozostaje blisko związana z rodziną Prevostów. John regularnie uczestniczy tam we Mszach świętych, a sam Leon XIV odwiedził wspólnotę w 2024 roku, kiedy był jeszcze kardynałem.

john-prevost

John Prevost

W przeszłości wybierał karty Demokratów i Republikanów

Dokumenty Komisji Wyborczej Stanu Illinois pokazują, że od 2000 roku Robert Prevost uczestniczył w pięciu prawyborach. Dwukrotnie pobierał karty Partii Demokratycznej, a trzykrotnie Partii Republikańskiej.

W latach 2008 i 2010, kiedy był zarejestrowany jako wyborca w powiecie Cook, korzystał z kart demokratycznych. Po przeniesieniu rejestracji do bardziej konserwatywnego powiatu Will w latach 2012, 2014 i 2016 wybierał karty republikańskie.

Nie oznacza to jednak, że popierał konkretnych kandydatów tych ugrupowań. W Illinois wyborcy uczestniczący w prawyborach muszą wskazać partię, której kartę chcą otrzymać. W wyborach powszechnych nie obowiązuje taki wymóg, a dokumentacja nie ujawnia nazwisk kandydatów, na których oddawano głosy.

Z dostępnych danych wynika również, że Robert Prevost głosował we wszystkich wyborach powszechnych od 2000 roku, z wyjątkiem lat 2020 i 2022.

JB-Pritzker

JB Pritzker

Ważne wybory w Illinois. Gubernator i senator

Tegoroczne wybory mają szczególne znaczenie dla mieszkańców Illinois. Wyborcy zdecydują między innymi, czy Gubernator JB Pritzker otrzyma mandat na trzecią kadencję. Obsadzone zostanie również miejsce w Senacie Stanów Zjednoczonych, zwolnione po odejściu wieloletniego demokratycznego Senatora Dicka Durbina, który jest katolikiem.

Udział papieża w głosowaniu ma przede wszystkim wymiar historyczny. Leon XIV pozostaje obywatelem USA, a jego decyzja pokazuje, że pomimo pełnienia najwyższej funkcji w Kościele katolickim nadal korzysta z przysługujących mu praw obywatelskich.

Napięcia między papieżem a Donaldem Trumpem

Od początku pontyfikatu Leon XIV kilkakrotnie znalazł się w centrum politycznych sporów w Stanach Zjednoczonych. Jego wypowiedzi dotyczące wojny prowadzonej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi oraz konieczności godnego traktowania imigrantów spotkały się z krytyką Prezydenta Donalda Trumpa.

Wcześniej w tym roku Trump zarzucał papieżowi słabość i nadmierne uleganie wpływom radykalnej lewicy. Leon XIV odpowiedział, że nie obawia się amerykańskiej administracji i nie zamierza rezygnować z publicznego głoszenia przesłania Ewangelii.

Podczas rozmowy z dziennikarzami w drodze do Algierii papież zapowiedział dalsze zdecydowane występowanie przeciwko wojnie oraz promowanie pokoju, dialogu i współpracy międzynarodowej jako sposobów rozwiązywania konfliktów.

W ostatnich miesiącach publiczny spór między Watykanem a Białym Domem osłabł. Stolica Apostolska nie ujawniła jednak, na kogo Leon XIV oddał głos w tegorocznych wyborach.

Historyczny moment dla papieża z Chicago

Udział papieża w amerykańskich wyborach jest wydarzeniem bez precedensu, a dla mieszkańców Chicago wydarzenie ma dodatkowy lokalny wymiar. Leon XIV, który urodził się w tym mieście i przez lata pozostawał związany z regionem, nadal uczestniczy w życiu obywatelskim swojego rodzinnego stanu, mimo że obecnie kieruje Kościołem katolickim z Watykanu.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Vatican Media, JB Pritzker fb
Czytaj dalej

Kościół

Abp Zieliński w orędziu na Wszystkich Świętych: Święci są dla nas pomostem do nieba

Opublikowano

dnia

Autor:

Święci są dla nas pomostem do nieba. Widzimy w nich naszych orędowników u Boga – powiedział metropolita poznański abp Zbigniew Zieliński w orędziu telewizyjnym skierowanym do wiernych na tegoroczną uroczystość Wszystkich Świętych.

„Kościół nie składa się z samych świętych, powinien natomiast składać się z tych, którzy świętości pragną i o nią zabiegają, bo to sens naszej ziemskiej egzystencji” – powiedział abp Zbigniew Zieliński w wigilię uroczystości Wszystkich Świętych.

Jak przypomniał w orędziu wyemitowanym na antenie Telewizji Polskiej, 1 listopada wspominamy nie tylko oficjalnie uznanych świętych, czyli tych beatyfikowanych i kanonizowanych, ale także wszystkich wiernych zmarłych, którzy już osiągnęli zbawienie. Dodał, że „widzimy w nich naszych orędowników u Boga, ale także przykłady do naśladowania”.

Metropolita Poznański podkreślił, że wśród świętych i błogosławionych jest niemal 300 Polaków. „Święci są „znakiem sprzeciwu” wobec przystosowania się jedynie do “logiki tego świata”, co zdarza się wówczas, gdy popadamy w triumfalizm i ulegamy żądzy władzy, lub wtedy, gdy przestajemy pełnić swoją duchową misję, nie dostrzegając naszego przeznaczenia do wieczności” – powiedział.

Podkreślił, że “rozmyślając o świętych, a tym bardziej ich naśladując, pozwalamy niebu przeniknąć do naszej doczesności, ale także odczuwamy przedsmak tego, co Bóg przygotował tym, którzy go miłują”.

Łącząc się ze wszystkimi, którzy będą się modlić przy mogiłach swoich bliskich, przypomniał, że Bóg jest Panem życia, a nie śmierci.

Orędzie zostało wyemitowane na antenie Telewizji Polskiej 31 października.

BP KEP

Publikujemy tekst orędzia:

UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

1.

Otwiera się przed nami niezwykły czas – uroczystości Wszystkich Świętych. Mimo, że przeżywamy ją nawiedzając groby naszych bliskich, ma charakter podniosły i radosny. Wspominamy bowiem wszystkich tych, którzy żyjąc przed nami odeszli do wieczności i osiągnęli wieczne szczęście przebywania z Bogiem w niebie. Wspominamy nie tylko oficjalnie uznanych świętych, beatyfikowanych i kanonizowanych, ale także wszystkich wiernych zmarłych, którzy już osiągnęli zbawienie.

Widzimy w nich naszych orędowników u Boga, ale także przykłady do naśladowania. Jak istotną rolę odkrywają może świadczyć fakt, że wstawiennictwa świętych wzywa się w szczególnie ważnych wydarzeniach życia Kościoła. Śpiewa się wówczas Litanię do Wszystkich Świętych, która należy do najstarszych modlitw Kościoła.

Święci są także dla nas pomostem do nieba.
Święci Starego Testamentu – to prorocy niosący nadzieję w ciemności.
Święci Apostołowie – to filary wiary.
Święci Męczennicy – to mocarze wiary.
Święci Doktorzy Kościoła – to nauczycie pokazujący siłę sojuszu rozumu i wiary (fides et ratio).
Święci średniowiecza – to fascynujący mistrzowie życia duchowego i mistycy.
Święci czasu wojen, ofiary prześladowań – ostrzegają przed tym, do czego prowadzi cywilizacja budowana bez Boga.
Ale mamy także świętych, którzy są wśród nas – może moi rodzice, wychowawcy, duszpasterze?

Wśród świętych i błogosławionych jest niemal 300 Polaków. Nazywają ich często “Polskim Niebem”. Jakież to niezwykłe bogactwo!

2.

Piszemy te uroczyste obchody nawiedzając cmentarze: te znane i nieznane, różne łączki o tajemnej historii znanej często tylko oprawcom.

Sercem odwiedzamy te odległe, jak choćby Wileńską Rosę i Lwowski Cmentarz Orląt, Monte Cassino, Loretto i Tobruk, miejsca masowych mordów na Wschodzie. Są jak wyspy polskości, a wyryte dłutem napisy przypominają bogatą historię tych ludzi i naszej Ojczyzny.

Ich wspomnienie jest pragnieniem ludzkiego serca zakochanego w życiu i rozumiejącego godność śmierci, bo może tam spoczywa mój ojciec albo babcia, co życie za Polskę oddała.

Pochylenie się na mogiłami naszych bliskich zmarłych to oddanie im należnej czci, ale to także szansa na przejęcie się ich życiowym dorobkiem, to szansa na skorzystanie z pozostawionych przez nich testamentów i ubogaceniem nimi naszego życia.

3.

Ale wróćmy do świętych. Święci są “znakiem sprzeciwu” wobec przystosowywania się jedynie do “logiki tego świata”, co zdarza się wówczas, gdy popadamy w triumfalizm i ulegamy żądzy władzy, lub wtedy, gdy przestajemy pełnić swoją duchową misję, nie dostrzegając naszego przeznaczenia do wieczności.

Rozmyślając o świętych, a tym bardziej ich naśladując, pozwalamy niebu przeniknąć do naszej doczesności, ale także odczuwamy przedsmak tego, co Bóg przygotował tym, którzy go miłują.

Nie jesteśmy wszyscy jak Franciszek z Asyżu czy Ignacy Loyola, którzy natknęli się nawet na sprzeciw wewnątrz Kościoła, ale powinniśmy być wdzięczni Bogu, że dał nam takie prorockie postacie w naszych dziejach, bo zakłócając nasz fałszywy spokój, prowokują, abyśmy i my szukali wciąż nowych sposobów życia wiarą i naśladowania Chrystusa. Nie przez to, że będziemy naśladować czyny Franciszka czy Ignacego, ale że zadamy sobie pytanie, jakie dziś są „znaki czasu” i jak dziś trzeba na nie odpowiadać. Kościół nie składa się z samych świętych, powinien natomiast składać się z tych, którzy świętości pragną i o nią zabiegają, bo to sens naszej ziemskiej egzystencji. Ks. Piotr Pawlukiewicz przestrzegał: „albo będziesz świętym, albo będziesz nikim”!

Łącząc się z tymi wszystkimi, którzy stają nad mogiłami swoich bliskich, z wielkopolskiej ziemi, z Ostrowa Tumskiego, sprzed pierwszej katedry w Polsce, wyznajemy razem z Wami, że Bóg jest Panem życia, a nie śmierci [J 14,16] i wyznajemy:

Wierzę w świętych obcowanie,
grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie,
i żywot wieczny!

Czytaj dalej

News USA

JD Vance o wyborach prezydenckich w 2028 roku: Posłucham tego, co Bóg każe mi zrobić

Opublikowano

dnia

Autor:

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance nie zdecydował jeszcze, czy będzie ubiegał się o prezydenturę w 2028 roku. Polityk, uznawany za jednego z faworytów do nominacji Partii Republikańskiej, przyznał, że w podjęciu decyzji kluczowe znaczenie będą miały dla niego wiara, rodzina i osobiste rozeznanie. Jego wypowiedź przytacza Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Decyzja po listopadowych wyborach

Podczas rozmowy z Raymondem Arroyo, opublikowanej 21 października, JD Vance odniósł się do swojej politycznej przyszłości. Przyznał, że obecnie nie poświęca wiele uwagi ewentualnemu startowi w wyborach prezydenckich, ponieważ koncentruje się na zbliżających się wyborach do Kongresu.

Wiceprezydent zapowiedział, że dopiero po zakończeniu listopadowego głosowania zamierza poważnie rozważyć możliwość ubiegania się o Biały Dom. Zaznaczył, że decyzja będzie miała istotny wpływ na życie jego rodziny, zwłaszcza że wspólnie z żoną Ushą wychowują czworo małych dzieci.

Vance jest powszechnie wymieniany wśród najważniejszych potencjalnych kandydatów Republikanów w wyborach w 2028 roku. Dotychczas nie ogłosił jednak oficjalnie zamiaru uczestnictwa w prezydenckim wyścigu.

Wiara ma wskazać właściwą drogę

Zapytany przez Raymonda Arroyo, czy odczuwa Boże powołanie do kandydowania na prezydenta, Vance wyjaśnił, że obecnie postrzega swoją misję przede wszystkim jako odpowiedzialne wykonywanie obowiązków wiceprezydenta i działanie na rzecz dobra wspólnego.

Polityk przyznał, że nie otrzymał dotąd jednoznacznego duchowego przekonania, które wskazywałoby mu, czy powinien wystartować w wyborach. Nie wykluczył jednak, że może się to zmienić w przyszłości.

Przed podjęciem ostatecznej decyzji zamierza porozmawiać z żoną i swoim duszpasterzem oraz poświęcić czas na osobistą refleksję i modlitwę. Wiceprezydent podkreślił, że chce wsłuchać się w głos Boga, aby rozpoznać właściwy kierunek dalszego życia.

Katolicka wiara a polityka społeczna

W rozmowie dla EWTN News JD Vance szerzej opowiedział o wpływie wiary na swoje poglądy polityczne. Zaznaczył, że religia skłania go do większej życzliwości wobec innych oraz do szczególnej troski o osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.

 

Według wiceprezydenta polityka powinna służyć przede wszystkim dobru człowieka. Oznacza to między innymi zapewnienie obywatelom dostępu do godnej pracy, nawet jeśli określone rozwiązania nie zawsze odpowiadają interesom finansowym wielkich korporacji.

Polityk przyznał, że nie uważa się za człowieka doskonale realizującego zasady własnej wiary. Jest jednak przekonany, że staje się lepszą wersją siebie, kiedy kieruje się sumieniem i próbuje rozpoznawać w nim Boże wskazówki.

Największy żal w życiu? Zbyt późne rodzicielstwo

Jednym z bardziej osobistych momentów wywiadu była odpowiedź Vance’a na pytanie o największy żal w jego życiu. Wiceprezydent przyznał, że żałuje przede wszystkim tego, iż nie zdecydował się wcześniej na posiadanie dzieci.

JD Vance z żoiną i czworgiem dzieci

JD Vance z żoną i czworgiem dzieci. Syn Alec urodził się w lipcu 2026 roku

JD Vance i Usha Vance pobrali się w 2014 roku, a ich pierwsze dziecko urodziło się w 2017 roku. Polityk wspominał, że już po trzech tygodniach znajomości był przekonany, iż chce poślubić Ushę i założyć z nią rodzinę.

Jego zdaniem młode małżeństwa często zbyt długo odkładają decyzję o rodzicielstwie, oczekując na osiągnięcie pełnej stabilności finansowej i zawodowej. Vance uważa, że idealne warunki materialne nie powinny być jedynym kryterium decydującym o powiększeniu rodziny.

Przyszłość polityczna pozostaje otwarta

Choć JD Vance jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków Partii Republikańskiej i potencjalnym kandydatem na następcę Donalda Trumpa, na razie nie zamierza przesądzać swojej przyszłości.

JD Vance z żoną i czworgiem dzieci. Syn Alec urodził się w lipcu 2026 roku

Wiceprezydent zapowiada, że po wyborach do Kongresu w listopadzie poświęci więcej czasu na rozmowy z rodziną i duchowe rozeznanie. Jak podkreślił, decyzja o ewentualnym starcie w 2028 roku powinna wynikać nie tylko z politycznych możliwości, lecz także z przekonania, że jest to właściwa droga dla niego i jego najbliższych.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, Usha Vance
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

Popularne w tym miesiącu