Połącz się z nami

Kościół

Za oknem zima, a w sercu wakacje! Ruszają zapisy na Festiwal Życia w Kokotku

Opublikowano

dnia

„Katolicki Woodstock”, czyli oblegany przez młodzież Festiwal Życia, odbędzie się od 7 do 13 lipca w Kokotku na Śląsku. Właśnie wystartowała sprzedaż biletów, a organizatorzy zdradzają pierwsze szczegóły.

Na początku wakacji do niewielkiego Kokotka, na co dzień cichej i spokojnej miejscowości malowniczo zaszytej w lublinieckich lasach, znów ściągną tłumy młodych ludzi. To tam już po raz ósmy odbędzie się największy w Polsce plenerowy festiwal religijny, który potrwa przez cały tydzień – od 7 do 13 lipca.

W programie nie zabraknie najbardziej wyczekiwanych wydarzeń – koncertów, konferencji, wieczoru uwielbienia czy ekstremalnego Biegu Festiwalowicza, choć organizatorzy zapowiadają też intrygujące nowości i niespodzianki, które wpłyną na rozwój festiwalu.

NAJLEPSZY TYDZIEŃ W ŻYCIU? FESTIWAL ŻYCIA! POSŁUCHAJ, CO MÓWIĄ MŁODZI:

Nie znamy jeszcze wykonawców, zespołów i prelegentów, jakich usłyszymy na scenie w Kokotku – zostanie to ogłoszone nieco później. Dziś poznaliśmy za to hasło, postać przewodnią i plakat tegorocznej edycji wydarzenia. Przedstawiciele Festiwalu Życia i Ogólnopolskiego Spotkania Młodych LEDNICA 2000 zaprezentowali je na wspólnej konferencji prasowej w Warszawie. W tym samym momencie ruszyła sprzedaż biletów na lipcowy festiwal.

Sprzedaż karnetów tygodniowych (indywidualnych i grupowych) wystartowała na stronie www.bilety.festiwalzycia.pl. Ci, którzy chcą zaoszczędzić, nie powinni zwlekać do ostatniej chwili – obecna cena (670 zł) obowiązuje tylko do 7 maja, później wzrośnie. Niebawem w ofercie pojawią się też bilety weekendowe i jednodniowe, a także karnety rodzinne i wejściówki na wydarzenia wieczorne.

Festiwal Życia 2025. Oto hasło, postać przewodnia i… zaskakująca decyzja biskupa

Co czuł Mojżesz, gdy wyprowadzając Izraelitów z niewoli egipskiej miał przed sobą Morze Czerwone, a za sobą – nacierającą armię faraona? Jego sytuację duszpasterze i świeccy współpracownicy przygotowujący kolejny Festiwal Życia zestawiają z wyzwaniami, z jakimi współcześnie zmagają się młodzi ludzie.

Choć rozstąpienie się fal i przejście suchą nogą po dnie morza to jeden z najbardziej spektakularnych cudów opisanych w Biblii, decyzja o postawieniu kroku pomiędzy ściany wody wymagała od Mojżesza gigantycznej wiary, odwagi i zaufania Bogu. Właśnie do tego chcą zachęcić młodych organizatorzy tegorocznej edycji festiwalu, dlatego na jej hasło wybrali słowo „Przejście”, a przez festiwalowy tydzień uczestników przeprowadzi historia owego starotestamentowego proroka.

„I PONAD FALE PATRZEĆ CHCĘ”… POSŁUCHAJ NIEZWYKŁEGO WYKONANIA „OCEANÓW” NA FESTIWALU ŻYCIA:

Chcemy nawiązać do Roku Jubileuszowego obchodzonego w Kościele pod hasłem „Pielgrzymi nadziei”. Przyglądając się życiu Mojżesza i jego niezłomnej postawie, gdy przez 40 lat wędrował przez pustynię, możemy wręcz powiedzieć, że w historii ludzkości ciężko wskazać człowieka, którego można trafniej nazwać pielgrzymem nadziei – przekonuje o. Tomasz Maniura OMI, misjonarz oblat i główny organizator Festiwalu Życia w Kokotku.

Opracowując treść każdej kolejnej edycji festiwalu, zawsze staramy się odpowiadać na najbardziej palące pytania, wątpliwości i problemy, z jakimi obecnie mierzą się młodzi ludzie. Cieszę się, gdy później słyszę od nich, że te rozważania rzeczywiście głęboko do nich trafiają i pomagają im uporządkować różne sprawy – dodaje o. Maniura.

Warto dodać, że kaplica Świętych Młodzianków przy Oblackim Centrum Młodzieży NINIWA w Kokotku, gdzie odbywa się Festiwal Życia, decyzją biskupa gliwickiego Sławomira Odera na czas wydarzenia (7–13 lipca 2025) została ustanowiona kościołem jubileuszowym. Za jej odwiedzenie połączone z adoracją Najświętszego Sakramentu i modlitwą będzie można uzyskać odpust zupełny.

Festiwal Życia w Kokotku. Dlaczego „katolicki Woodstock” stał się fenomenem i przyciąga tylu młodych?

Festiwal Życia – przez kilkanaście lat organizowany w mniejszej skali w Kodniu nad Bugiem, a od 2018 roku w Kokotku, dzielnicy Lublińca na Śląsku – z wydarzenia o charakterze regionalnym stał się największym plenerowym festiwalem katolickim dla młodzieży w Polsce, przyciągając tysiące uczestników z całego kraju, a także z różnych, nieraz bardzo odległych części świata – od niemal całej Europy, poprzez Azję, Stany Zjednoczone i Kanadę, aż po Australię.

Swoją popularność wydarzenie nazywane „katolickim Woodstockiem” zawdzięcza umiejętnemu połączeniu typowej wakacyjnej rozrywki z konkretną duchową formacją. W trakcie całego festiwalowego tygodnia w programie przewidziane są zarówno koncerty największych gwiazd polskiej muzyki, konferencje znanych i cenionych prelegentów, tematyczne warsztaty, strefa chilloutu czy ekstremalny, widowiskowy bieg przez wodę, błoto, piasek i las, jak i codzienne Msze Święte pod przewodnictwem biskupów, oblegany wieczór uwielbiania, a nawet całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu.

BISKUP W BŁOCIE. TEGO NAJSTARSI HIERARCHOWIE NIE PAMIĘTAJĄ – ZOBACZ FILM:

W osobistych rozmowach uczestnicy zgodnie deklarują, że takie połączenie bardzo do nich przemawia. Festiwal jest dla nich niezwykle wyzwalającym doświadczeniem, gdzie z jednej strony mogą dać upust emocjom po całym roku zmagań w szkole czy na studiach, a z drugiej – naładować duchowe akumulatory na kolejne miesiące – wskazuje Szymon Zmarlicki, rzecznik prasowy Festiwalu Życia. – Jednocześnie, gdy przez cały tydzień przebywają wśród swoich rówieśników wyznających te same wartości, czują się po prostu wolni, bo nie muszą niczego udawać – zauważa.

Jak zapowiadają organizatorzy, wszystkie aktualności dotyczące wydarzenia będą pojawiać się na stronie www.festiwalzycia.pl oraz w mediach społecznościowych – na Facebooku, Instagramie i TikToku.

Tymczasem w sieci są już dostępne materiały filmowe z ubiegłorocznej edycji. Relacje z każdego dnia festiwalu oraz wybrane konferencje i homilie można obejrzeć na kanale Festiwalu Życia na YouTubie.

Źródło: informacja własna
Foto: YouTube, Festiwal Życia

Kościół

Procesja w rocznicę Objawień Fatimskich Trójcowo, 13 września. Fot. Wojciech Adamski

Opublikowano

dnia

Autor:

Czytaj dalej

Kościół

Oddał życie, ratując syna z zespołem Downa. Rusza kolejny etap procesu beatyfikacyjnego Toma Vander Woude

Opublikowano

dnia

Autor:

Tom Vander Woude

Diecezja Arlington w Wirginii podejmuje kolejny krok w sprawie wyniesienia na ołtarze Toma Vander Woude, ojca siedmiu synów, który w 2008 roku zginął, ratując najmłodszego z nich. Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do zbiornika na ścieki. Ojciec bez wahania ruszył mu na pomoc i zdołał uratować jego życie, sam jednak zginął.

Diecezja rozpoczyna gromadzenie informacji dotyczących życia i śmierci Toma Vander Woude, co stanowi jeden z pierwszych istotnych etapów kościelnego procesu prowadzącego do ewentualnego uznania świętości. Zbierane będą również jego pisma oraz dokumenty dotyczące jego życia.

Tom Vander Woude miał 66 lat, gdy 8 września 2008 roku doszło do tragicznego wypadku. Jego najmłodszy syn Joseph, będący wówczas nastolatkiem, wpadł do zbiornika na ścieki. Ojciec wszedł za nim do środka i wypychał chłopca w kierunku powierzchni, chroniąc go przed toksycznymi oparami.

Syn przeżył, ojca nie udało się uratować

Joseph został uratowany, ale jego ojciec zginął. Tom pozostawił żonę i siedmiu synów. Jego ostatni czyn z czasem stał się dla wielu katolików symbolem miłości ojca gotowego oddać własne życie za dziecko.

Historia Toma Vander Woude nie zakończyła się wraz z jego śmiercią. Katolicy przekonani o wyjątkowym charakterze jego życia i ofiary utworzyli Tom Vander Woude Guild, organizację działającą na rzecz rozpoczęcia i prowadzenia jego sprawy kanonizacyjnej.

W edykcie podpisanym przez biskupa Arlington, Michaela Burbidge’a podkreślono, że ostatni akt ofiarnej miłości Vander Woude był postrzegany jako zwieńczenie chrześcijańskiego życia naznaczonego wiarą, miłością, pokorą, męstwem i hojną służbą innym.

Diecezja zbiera informacje i dokumenty

Decyzja o rozpoczęciu tego etapu nastąpiła po otrzymaniu formalnej petycji od postulatora sprawy Waldery’ego Hilgemana. Diecezja zwraca się teraz o przekazanie wszystkich informacji, które mogą mieć znaczenie dla dalszego postępowania – zarówno przemawiających na korzyść sprawy, jak i mogących mieć wpływ na jej ocenę.

Biskup Michael Burbidge gromadzi także pisma pozostawione przez Vander Woude oraz dokumenty dotyczące jego osoby. Analiza materiałów ma pomóc Kościołowi w dokładnym poznaniu jego życia, wiary, postępowania i opinii, jaką cieszył się wśród ludzi.

Nie tylko jeden heroiczny czyn

Bp Burbidge podkreśla, że w życiu i śmierci Thomasa Vander Woude można dostrzec szczerą odpowiedź na chrześcijańskie wezwanie do świętości. Choć okoliczności jego śmierci były heroiczne, dla prowadzonej sprawy równie ważny jest sposób, w jaki wcześniej realizował swoje codzienne obowiązki.

Według biskupa historia męża i ojca pokazuje, że świętości należy szukać przede wszystkim w osobistej wierności każdego dnia oraz konsekwentnym odpowiadaniu Bogu w ramach własnego powołania i odpowiedzialności. Bp Burbidge przedstawił go jako człowieka świętego, wiernego, bezinteresownego i gotowego do poświęcenia, którego życie może być inspiracją dla innych.

„To właśnie robią święci. Pokazują nam, że my, zwyczajni i niedoskonali, możemy prowadzić heroiczne i święte życie” – powiedział Biskup Michael Burbidge.

To właśnie połączenie zwyczajnego życia rodzinnego z ostatecznym aktem poświęcenia jest jednym z najważniejszych elementów jego historii. Heroiczna śmierć ma być rozpatrywana w kontekście wcześniejszych lat życia i sposobu realizowania przez niego chrześcijańskiego powołania.

Syn Toma: „To ekscytujące i niezwykle pokorne doświadczenie”

Postęp w sprawie beatyfikacji z dużymi emocjami przyjął Chris Vander Woude, jeden z synów Toma, który angażuje się w działania na rzecz procesu. „To naprawdę ekscytujące, a jednocześnie niezwykle pokorne doświadczenie” – przyznał, opisując znaczenie decyzji diecezji dla swojej rodziny.

Chris podkreślił, że nie ma dnia, w którym rodzina nie odczuwałaby braku ojca. Pocieszeniem pozostaje jednak dla niej świadomość, że jego historia nadal inspiruje wielu ludzi.

Jego zdaniem szczególnie mocno przemawia do innych codzienna wierność Toma powołaniu męża i ojca, której kulminacją stała się ofiara poniesiona dla Josepha. Historia ta znajduje szczególny oddźwięk wśród rodziców, którzy rozumieją odpowiedzialność i miłość związaną z troską o dziecko.

Tom Vander Woude z rodziną w latach 80-tych

Rodzina nadal modli się, aby w rozpoczynającym się kolejnym etapie postępowania wypełniła się wola Boga. Diecezjalne gromadzenie informacji ma teraz pomóc w ocenie, czy sprawa Toma Vander Woude będzie mogła przejść do następnych etapów procesu prowadzącego do ewentualnego wyniesienia go na ołtarze.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, Tom Vander Woude Guild
Czytaj dalej

Kościół

Sztuczna inteligencja w służbie Kościoła. Katoliccy liderzy o szansach i zagrożeniach

Opublikowano

dnia

Autor:

Sztuczna inteligencja może pomóc Kościołowi szybciej docierać do potrzebujących, usprawnić pracę parafii, a nawet prowadzić ludzi do głębszego poznania wiary. Może jednak również pogłębiać ludzkie słabości i osłabiać relacje międzyludzkie. Katoliccy liderzy i przedstawiciele branży technologicznej dyskutowali o tym, jak korzystać z AI, nie tracąc z oczu godności człowieka, etyki i zasad wiary. O debacie, która miała miejsce 9 września, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Rozmowę z przedstawicielami świata nowych technologii prowadziła Montse Alvarado, prezes i dyrektor operacyjna EWTN News. Specjalny program „Beyond Fear: A Catholic Vision for Artificial Intelligence” został wyemitowany 9 września i zgromadził specjalistów zajmujących się technologią oraz jej zastosowaniem w działalności Kościoła.

Punktem odniesienia dla dyskusji była pierwsza encyklika Leona XIV „Magnifica Humanitas”, ogłoszona 25 maja. Uczestnicy rozmowy podkreślali, że sztuczna inteligencja w szybkim tempie zmienia zarówno całe społeczeństwo, jak i sposób funkcjonowania Kościoła, dlatego rozwój technologii powinien iść w parze z jasno określonymi granicami etycznymi.

Technologia może szybciej docierać do najbardziej potrzebujących

Joel Chakra, prezydent Tim Tebow Foundation i inwestor kapitałowy inwestujący w firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, zwrócił uwagę na pozytywną stronę gwałtownego rozwoju technologii. Jego zdaniem innowacje mogą pozwolić znacznie szybciej docierać z pomocą do najbardziej bezbronnych osób.

Jednocześnie uczestnicy dyskusji podkreślili, że sama technologia nie przesądza o rezultacie jej wykorzystania.

Arthur C. Brooks, amerykański autor i naukowiec, który napisał przedmowę do „Magnifica Humanitas”, uważa, że AI może zarówno ograniczać prawdziwe człowieczeństwo, jak i poprawiać ludzkie życie, a wybór sposobu jej wykorzystania należy do ludzi.

Brooks przyznaje, że istnieją realne obawy związane m.in. z utratą miejsc pracy i zakłóceniami wywoływanymi przez rozwój sztucznej inteligencji. Mimo to pozostaje optymistą, ponieważ wierzy w ludzką pomysłowość i zdolność rozwiązywania problemów.

Według Brooksa człowiek został przez Boga obdarzony wyjątkową zdolnością poszukiwania rozwiązań. Dlatego nawet wobec tak znaczącej technologicznej zmiany nie należy koncentrować się wyłącznie na pesymistycznych scenariuszach, lecz odpowiedzialnie określić sposób korzystania z nowych możliwości.

AI pomogła mu odnaleźć drogę do Kościoła katolickiego

Szczególnym doświadczeniem podzielił się Vic Gundotra, były senior vice president Google i konwertyta na katolicyzm. Przyznał, że sztuczna inteligencja odegrała rolę w jego osobistej drodze do Kościoła katolickiego.

Gundotra wychowywał się jako Świadek Jehowy i wcześniej nie czytał Ojców Kościoła. Dzięki AI zaczął poznawać ich pisma i zauważył podobieństwo pomiędzy nauczaniem wczesnego chrześcijaństwa a tym, czego naucza Kościół katolicki.

Szczególna odpowiedzialność za dzieci i młodzież

AI jest niezwykle potężnym narzędziem, ale możliwości technologii wiążą się również z wyraźnymi wadami i ryzykiem, dlatego rodzice nadal powinni aktywnie uczestniczyć w określaniu sposobu, w jaki korzystają z niej ich dzieci.

dzieci telefony

W tej perspektywie sztuczna inteligencja nie powinna być traktowana jako samodzielny autorytet zastępujący rodziców, nauczycieli czy duszpasterzy. Rozwój technologii wymaga równoległego wzmacniania odpowiedzialności człowieka za podejmowane decyzje.

AI może odciążyć pracowników parafii

Sara Anderson z Pushpay, platformy służącej m.in. do zarządzania działalnością kościelną i cyfrowymi darowiznami, przedstawiła praktyczne zastosowania sztucznej inteligencji w parafiach. Jej zespół wykorzystuje AI do usprawniania pracy administracyjnej, aby pracownicy mogli poświęcać więcej czasu bezpośredniej posłudze.

Celem nie jest zastępowanie relacji międzyludzkich technologią. AI ma przejmować przede wszystkim żmudne zadania, takie jak wprowadzanie danych i obsługa przestarzałych systemów, odciążając księży, wolontariuszy i pracowników biur parafialnych.

AI ma wspierać człowieka, a nie go zastępować

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, istock
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

styczeń 2025
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Popularne w tym miesiącu