News Chicago
Jedyne pozostałe przy życiu pisklę sieweczek z plaży Motrose dostało imię
W sobotę Chicago Bird Alliance, Chicago Ornithological Society i Illinois Ornithological Society ogłosiły oficjalnie imię dla jedynego pozostającego przy życiu pisklęcia, dziecka Imaniego i Searocket. Młoda sieweczka została nazwana Nagamo.
Imię Nagamo oznacza „on/ona śpiewa” w języku Ojibwe, a wyboru imienia dokonał niejaki Mike Doty – podały organizacje w poście na Facebooku. Młode otrzymało obrączkę Departamentu Rolnictwa USA na prawej nodze.
Imani i Searocket po raz pierwszy w tym roku złożyły jaja na wydmach Montrose Beach. Wykluły się z nich cztery pisklęta, ale tylko jedno przeżyło. O śmierci trzech piskląt pary pisaliśmy m.in. 18 lipca.
Natomiast w Waukegan pod koniec czerwca wykluły się trzy z czterech jaj złożonych przez sieweczki: Blaze i Pepper’s.
Sieweczki blade są uważane za zagrożone w regionie Wielkich Jezior, a utrzymanie jaj i piskląt w bezpiecznym miejscu w miejscu publicznym okazało się trudne. Na Montrose Beach plażowicze codziennie wchodzili na obszar chroniony.
Miejsca gniazdowania Imaniego i Searocket pilnują na co dzień wolontariusze należący do grupy Chicago Piping Plovers, której główną koordynatorką jest Tamima Itani.

Imani i pisklę
Imani wykluł się na plaży Montrose w 2021 roku jako dziecko słynnej pary Monty’ego i Rose. Searocket, pisklę hodowane w niewoli, zostało wypuszczone na plażę Montrose w lipcu 2023 r.
Według Chicago Park District gatunek zniknął z plaż Illinois około 1955 r. i nie widziano go ponownie aż do wyklucia się piskląt w 2019 r.
Źródło: suntimes
Foto: Chicago Piping Plovers
News Chicago
Rodzina mężczyzny zastrzelonego przez agenta ICE we Franklin Park domaga się odszkodowania od rządu USA
W czwartek rodzina 38-letniego Silverio Villegasa Gonzaleza, który we wrześniu 2025 roku został śmiertelnie postrzelony przez agenta federalnej służby imigracyjnej ICE we Franklin Park, wystąpiła z roszczeniem przeciwko rządowi federalnemu. Pełnomocnicy rodziny twierdzą, że użycie broni było bezprawne i można było uniknąć śmierci mężczyzny.
Silverio Villegas Gonzalez został postrzelony w szyję przez funkcjonariusza Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) 12 września 2025 roku we Franklin Park na północno-zachodnich przedmieściach Chicago. Rodzina wystąpiła teraz przeciwko rządowi USA w ramach procedury przewidzianej przez Federal Tort Claims Act.
Prawo to pozwala dochodzić roszczeń bezpośrednio od Stanów Zjednoczonych za działania pracowników rządu federalnego. Rząd ma sześć miesięcy na zbadanie sprawy i udzielenie odpowiedzi. Jeśli odrzuci roszczenie albo nie odpowie, rodzina może skierować sprawę do federalnego sądu okręgowego.
Z tej samej procedury skorzystało w maju 18 z 37 mieszkańców budynku mieszkalnego w South Shore, w którym federalni funkcjonariusze przeprowadzili wcześniej operację z wykorzystaniem pojazdów opancerzonych i śmigłowca Black Hawk.
Odwoził dzieci i jechał do pracy
Według dokumentów Villegas Gonzalez przed spotkaniem z agentami odwiózł swojego 7-letniego syna do szkoły oraz 3-letniego syna do przedszkola. Następnie jechał do pracy, gdy federalni funkcjonariusze zaczęli za nim podążać.
Po włączeniu przez agentów świateł alarmowych 38-latek zatrzymał samochód. Funkcjonariusze mieli ustawić swój pojazd przed jego autem, blokując mu drogę i częściowo zajmując sąsiedni pas ruchu. Obaj byli uzbrojeni i mieli na sobie kamizelki ochronne.
Każdy z funkcjonariuszy podszedł do samochodu z innej strony. Villegas Gonzalez częściowo opuścił szybę od strony kierowcy, natomiast szyba pasażera była otwarta. Agent stojący od strony pasażera sięgnął do wnętrza samochodu, co według roszczenia zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu pobliskiego salonu manicure.
Po około 10 sekundach zaczął cofać
Około 10 sekund po podejściu pierwszego funkcjonariusza Villegas Gonzalez wrzucił wsteczny bieg i zaczął oddalać się od agentów. Funkcjonariusz stojący od strony pasażera wyciągnął broń, natomiast agent znajdujący się po stronie kierowcy miał chwycić górną część okna zamiast odsunąć się od samochodu.
Villegas Gonzalez cofnął samochód o około 50 stóp, po czym ruszył do przodu. Według dokumentów agent z wyciągniętą bronią pobiegł za pojazdem, początkowo trzymając pistolet uniesiony, a następnie opuszczony wzdłuż ciała.
Około sześć sekund po odjechaniu samochodu monitoring zarejestrował sześć strzałów. Trzy sekundy później pojazd Villegasa Gonzaleza uderzył w zaparkowaną ciężarówkę dostawczą i częściowo zaklinował się pod nią.
Rodzina twierdzi, że strzelał agent od strony kierowcy
Pełnomocnicy rodziny wskazują na nagranie monitoringu, moment oddania strzałów oraz miejsce rany postrzałowej. Na tej podstawie twierdzą, że ogień otworzył funkcjonariusz znajdujący się wcześniej po stronie kierowcy.
Silverio Villegas Gonzalez został trafiony w szyję. Sekcja zwłok przeprowadzona przez Biuro Lekarza Sądowego Powiatu Cook wykazała, że śmierć nastąpiła w wyniku działania innej osoby. Według dokumentów krew przedostała się do dróg oddechowych mężczyzny, co ma wskazywać, że po postrzeleniu nadal próbował oddychać.
Pełnomocnicy wskazują na przepisy dotyczące użycia broni
W roszczeniu przywołano zasady użycia siły Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA (DHS). Zabraniają one funkcjonariuszom strzelania do poruszającego się pojazdu wyłącznie po to, aby go unieruchomić.
Zgodnie z przytoczoną polityką użycie śmiercionośnej siły w celu powstrzymania ucieczki jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy funkcjonariusz ma uzasadnione podstawy, aby uważać, że dana osoba stanowi poważne zagrożenie śmiercią lub ciężkim uszkodzeniem ciała.
Rodzina utrzymuje, że w przypadku Silverio Villegasa Gonzaleza nie istniały zgodne z prawem podstawy do oddania strzałów, a funkcjonariusz użył śmiercionośnej siły bez uzasadnienia i wbrew zasadom DHS.
Spór o wersję przedstawioną przez rząd
W dokumentach zarzucono również rządowi federalnemu, że bezpośrednio po zdarzeniu przedstawił nieprawdziwe informacje, które miały uzasadniać strzelaninę. Początkowo twierdzono, że Villegas Gonzalez skierował samochód w stronę funkcjonariuszy, a jeden z agentów został potrącony i ciągnięty przez pojazd na znaczną odległość, odnosząc poważne obrażenia.
Rodzina wskazuje jednak na nagranie z kamery funkcjonariusza wykonane po zdarzeniu. Agent miał na nim opisywać swoje obrażenia jako niepoważne i informować, że samochód ciągnął go jedynie przez krótki odcinek.
Pełnomocnicy zarzucają także władzom federalnym niesłuszne przedstawienie Villegasa Gonzaleza jako niebezpiecznego przestępcy przebywającego nielegalnie w USA i mającego historię brawurowej jazdy. Według dokumentów mężczyzna nie miał kryminalnej przeszłości poza kilkoma wykroczeniami drogowymi. Wśród nich znajdowało się jedno wykroczenie związane z prowadzeniem pojazdu z 2013 roku.
Rodzina domaga się rekompensaty
Pełnomocnicy podkreślają, że ponad rok po śmierci Silverio Villegasa Gonzaleza rząd federalny nie ujawnił nazwiska funkcjonariusza, który oddał śmiertelne strzały. Według rodziny nie przeprowadzono również pełnego dochodzenia, nie skorygowano oficjalnej wersji zdarzeń ani informacji dotyczących przeszłości mężczyzny.

Silverio Villegas Gonzalez
Rodzina twierdzi także, że nie otrzymała żadnej rekompensaty, w tym dla dwóch synów zmarłego. Roszczenie obejmuje około 10 tysięcy dolarów za uszkodzony samochód oraz odszkodowanie związane ze śmiercią Villegasa Gonzaleza.
Rodzina domaga się rekompensaty między innymi za bezprawne spowodowanie śmierci, cierpienie psychiczne, żałobę, straty finansowe oraz inne szkody, za które można dochodzić odszkodowania zgodnie z prawem stanu Illinois.
Policja Stanowa Illinois prowadzi dochodzenie
W maju Policja Stanowa Illinois poinformowała o wszczęciu dochodzenia dotyczącego śmiertelnego postrzelenia Villegasa Gonzaleza przez funkcjonariusza ICE. Wyniki tego postępowania nie zostały dotychczas podane do publicznej wiadomości.

Uczestnik protestu w ośrodku ICE w Broadview 3 października 2025 roku, trzyma transparent nawiązujący do śmierci Villegasa Gonzáleza
Departament Bezpieczeństwa Krajowego został poproszony o stanowisko dotyczące roszczenia złożonego przez rodzinę.
Źródło: cbs
Foto: Rodzina Gonzales, Paul Goyette, YouTube
News Chicago
Halloween dla maluchów w Brookfield Zoo Chicago. „Boo! at the Zoo” z cukierkami, paradami i dinozaurami
Brookfield Zoo Chicago zaprasza na rodzinne świętowanie Halloween. Od 3 do 25 października 2026 roku podczas „Boo! at the Zoo” na odwiedzających czekają cukierki, jesienne dekoracje, specjalne potrawy, spotkania z postaciami oraz atrakcje ze zwierzętami. W weekendy program będzie dodatkowo rozszerzony o parady kostiumowe, występy i pokazy.
„Boo! at the Zoo” to jesienna tradycja Brookfield Zoo Chicago przygotowana z myślą o całych rodzinach. Goście mogą przyjść w halloweenowych kostiumach i odkrywać ogród zoologiczny w specjalnej, sezonowej odsłonie.
Wydarzenie odbywa się od 3 do 25 października 2026 roku. Atrakcje dostępne są w całym zoo, a udział w nich jest wliczony w cenę standardowego biletu wstępu. Członkowie Brookfield Zoo Chicago korzystają z bezpłatnego wstępu zgodnie z zasadami członkostwa.
Cukierki i halloweenowe atrakcje także w dni powszednie
Halloweenowa zabawa nie ogranicza się do weekendów. Od poniedziałku do piątku odwiedzający mogą korzystać z jesiennych atrakcji rozmieszczonych na terenie zoo oraz spróbować specjalnych potraw i napojów przygotowanych z okazji Halloween.
W wybranych sklepach dzieci mogą również zbierać słodycze w ramach tradycyjnego trick-or-treating. Punkty z cukierkami znajdują się w South Gate Market, North Gate Market oraz Cost Gifts.
Każdego dnia można również wziąć udział w Spookie Fudge Stripes Safari, podczas którego uczestnicy poszukują zwierząt. Organizatorzy zachęcają także do odwiedzania mieszkańców zoo i oglądania ich w specjalnej halloweenowej oprawie.
W weekendy jeszcze więcej atrakcji
W soboty i niedziele program „Boo! at the Zoo” zostaje znacznie rozszerzony. Oprócz atrakcji dostępnych w dni powszednie pojawiają się dodatkowe zajęcia, występy na żywo, spotkania z postaciami oraz specjalne prezentacje związane ze zwierzętami.

Jedną z głównych weekendowych atrakcji jest trick-or-treating. W programie znalazły się również zajęcia związane z przekazywaniem zwierzętom dyń jako elementu wzbogacania ich środowiska oraz edukacyjne rozmowy poświęcone mieszkańcom zoo.
Parada kostiumów i spotkanie z małym dinozaurem
W weekendy zaplanowano także spotkania z postaciami i wędrującymi po zoo artystami. W programie znajduje się Dinosaurs Wild Show, któremu towarzyszy możliwość spotkania z małym dinozaurem.
Na uczestników czeka również atrakcja Inflate-A-Boo. Jednym z najbardziej widowiskowych punktów weekendowego programu będzie parada kostiumowa, dlatego organizatorzy zachęcają dzieci i dorosłych do przyjścia w ulubionych halloweenowych przebraniach.

„Boo! at the Zoo” od 3 do 25 października
Wydarzenie przeznaczone jest dla osób w każdym wieku i odbywa się na terenie całego Brookfield Zoo Chicago. W dni powszednie halloweenowe atrakcje dostępne są od 10:00 AM do 5:00 PM.
W soboty i niedziele zabawa trwa godzinę dłużej, od 10:00 AM do 6:00 PM. „Boo! at the Zoo” potrwa do 25 października, dając rodzinom kilka tygodni na skorzystanie z halloweenowych atrakcji przed końcem miesiąca.

Źródło: Brookfield Zoo
Foto: Brookfield Zoo
News Chicago
Czy obywatel USA ma obowiązek okazać dokument tożsamości funkcjonariuszowi ICE?
Pod koniec września 2026 roku, około godziny 9:49 rano, w Evanston, na północnych przedmieściach Chicago, doszło do interwencji federalnych funkcjonariuszy imigracyjnych ICE, w wyniku której obywatel Stanów Zjednoczonych trafił do szpitala.
Zdarzenie miało miejsce w pobliżu skrzyżowania Howard Street i Dodge Avenue. Funkcjonariusze poszukiwali określonej osoby. Zauważyli mężczyznę, który ich zdaniem przypominał poszukiwanego. Według relacji przekazanej miejscowej policji mężczyzna odmówił okazania dokumentu tożsamości, wobec czego funkcjonariusze podjęli próbę jego zatrzymania w celu ustalenia tożsamości na podstawie odcisków palców.
Na nagraniu wykonanym przez świadka widać mężczyznę przytrzymywanego na ziemi przez dwóch funkcjonariuszy. Słychać, jak wielokrotnie oświadcza, że jest obywatelem amerykańskim, i domaga się uwolnienia.
Mężczyzna zgłosił obrażenia głowy, szyi i zębów. Po zdarzeniu trafił do szpitala, gdzie skontaktowali się z nim funkcjonariusze miejscowej policji.
Ostatecznie okazało się, że ICE zatrzymało niewłaściwą osobę. Mężczyzna był obywatelem Stanów Zjednoczonych i nie był osobą, której poszukiwano.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) potwierdził pomyłkę, utrzymując jednocześnie, że mężczyzna nie zastosował się do zgodnych z prawem poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swojej tożsamości. Świadkowie przedstawiają odmienny obraz interwencji, wskazując na użycie nadmiernej siły.
Czy obywatel USA ma obowiązek okazać dokument tożsamości funkcjonariuszowi ICE?
Obywatelstwo amerykańskie nie oznacza, że dana osoba nigdy nie może zostać zatrzymana przez organy ścigania. Jednak również funkcjonariusze federalni muszą przestrzegać ograniczeń wynikających z Konstytucji Stanów Zjednoczonych.
W Illinois nie istnieje ogólny obowiązek noszenia przy sobie dokumentu potwierdzającego obywatelstwo amerykańskie. W określonych okolicznościach, podczas zgodnego z prawem zatrzymania, funkcjonariusz może jednak żądać podania nazwiska.
Sama odmowa okazania dokumentu tożsamości nie daje automatycznie podstawy do zastosowania siły fizycznej.
Każde zatrzymanie musi mieć odpowiednią podstawę prawną, a użyta siła powinna być obiektywnie uzasadniona okolicznościami interwencji. Policja w Evanston wszczęła dochodzenie mające wyjaśnić przebieg zdarzenia.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródło: Chicago Sun-Times, Associated Press.
Foto: YouTube
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago7 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA4 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago4 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago2 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











