NEWS Florida
Rodzice dzielący się opieką nad dziećmi mogą teraz korzystać z bezpiecznych stref ich przekazania na Florydzie
Od poniedziałku w biurach szeryfa w całym stanie pojawiły się fioletowe tablice. Oznaczają specjalne miejsca, w których rodzice mogą w każdej chwili się spotkać, przy włączonych kamerach i obecności funkcjonariuszy, aby przekazać sobie dzieci, nad którymi dzielą się opieką.
Nowa ustawa HB-385, która weszła w życie 1 lipca, ma na celu pomóc rodzinom z grup ryzyka. Dotyczy ona par przekazujących sobie dziecko w ramach planu opieki rodzicielskiej.
Każdy wyznaczony parking jest oznaczony fioletowym światłem lub znakiem wskazującym miejsce przekazania. Fioletowy kolor w miejscu wymiany symbolizuje świadomość przemocy domowej. Dostęp do parkingu musi być całodobowy, a miejsce musi mieć dobre oświetlenie i monitoring wideo, który nagrywa w sposób ciągły.
Legislatura Florydy przyjęła to rozwiązanie niemal jednomyślnie i poza podziałami partyjnymi.
Nowe prawo zostało nazwane na cześć Cassie Carli, mamy z północno-zachodniej Florydy, która zniknęła w 2022 roku, po spotkaniu z ojcem swojego dziecka na parkingu restauracji podczas przekazania mu dziecka. Śledczy znaleźli ciało Cassie 6 tygodni później w Alabamie.
Prawo przyznaje sądom uprawnienia do nakazania rodzicom korzystania z takich miejsc, jeśli istnieją dowody na to, że któreś z nich może być zagrożone.
O innych przepisach, które weszły w życie na Florydzie 1 lipca informowaliśmy 28 czerwca.
Źródło: fox35
Foto: YouTube
NEWS Florida
„Dwie Ojczyzny – Jedna Wolność”. Zespół WICI wystąpi na Florydzie z programem patriotycznym
WICI Song and Dance Theater z Chicago zaprasza na wyjątkowy występ patriotyczny „Dwie Ojczyzny – Jedna Wolność” w Clearwater, przygotowany z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Program połączy polskie i amerykańskie tradycje, prezentując piękno obu kultur poprzez muzykę i taniec.
Koncert odbędzie się w sobotę, 10 października, o godz. 7:00 PM w Polskim Centrum im. Jana Pawła II na Florydzie. Centrum mieści się przy 1521 N Saturn Ave., w Clearwater, FL 33755.
Polskie i amerykańskie tradycje na jednej scenie
Program zatytułowany „Dwie Ojczyzny – Jedna Wolność” został przygotowany w związku z obchodami 250-lecia Stanów Zjednoczonych. WICI Song and Dance Theater zaprezentuje widowisko nawiązujące jednocześnie do polskiego dziedzictwa oraz amerykańskiej historii i tradycji.
Organizatorzy zapowiadają patriotyczny występ ukazujący piękno polskiej i amerykańskiej muzyki oraz tańca. Publiczność będzie mogła zobaczyć artystów WICI w programie podkreślającym więzi łączące obie ojczyzny.
Bilety i informacje dla publiczności
Bilety dla członków kosztują 30 dolarów, natomiast dla gości 35 dolarów. Dzieci do 12. roku życia mają wstęp wolny. Bilety będą dostępne przy wejściu. Drzwi Polskiego Centrum im. Jana Pawła II zostaną otwarte godzinę przed rozpoczęciem występu.
WICI Song and Dance Theater z Chicago
WICI Song and Dance Theater to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polonijnych zespołów folklorystycznych w Chicago, od dziesięcioleci promujący polską kulturę wśród Polonii i amerykańskiej publiczności poprzez taniec, śpiew i muzykę. Grupa powstała w 1972 roku, a od 1983 roku reprezentuje Związek Narodowy Polski.

Foto: StelmachLens
News Chicago
Floryda uderza w Pritzkera billboardami przy I-55. Cel: przyciągnąć firmy i mieszkańców Illinois
Florida Chamber of Commerce rozszerza swoją wielomilionową kampanię rekrutacyjną na Środkowy Zachód i tym razem kieruje ją bezpośrednio do Illinois. Przy Stevenson Expressway w Chicago pojawiły się dwa billboardy z wizerunkiem Gubernatora JB Pritzkera, którego organizacja określiła jako „wicelidera” w kategorii „Florida Economic Developer of the Year”. Kampania ma przekonywać mieszkańców i przedsiębiorców do przenoszenia się na Florydę.
Billboardy ustawiono tak, aby były widoczne dla kierowców jadących autostradą I-55 zarówno w stronę Chicago, jak i w przeciwnym kierunku. Na reklamach znajduje się zdjęcie JB Pritzkera oraz podziękowanie za miejsca pracy, które – według organizatorów kampanii – przenoszą się z Illinois na Florydę.
Prezes i dyrektor generalny Izby handlowej Florydy, Mark Wilson, podkreśla, że kampania nie ma mieć charakteru osobistego i jest wymierzona w politykę prowadzoną przez władze Illinois. Organizacja argumentuje, że podatki, bezpieczeństwo, regulacje oraz warunki prowadzenia działalności gospodarczej wpływają na decyzje mieszkańców i firm o zmianie stanu.
Floryda wskazuje na odpływ dochodów z Illinois
Florida Chamber twierdzi, że wybór Illinois jako kolejnego celu kampanii wynika z analizowanych przez nią danych. Organizacja podaje, że w ostatnich latach Floryda zwiększyła liczbę mieszkańców o około 1,9 miliona, podczas gdy Illinois odnotowało spadek liczby ludności.
Według danych przedstawianych w ramach kampanii w 2024 roku saldo migracji z Illinois na Florydę wyniosło 11 659 osób. Organizacja podaje również, że do Florydy przeniosło się z Illinois netto około 2,4 miliarda dolarów dochodu.
Izba Florydy określa Illinois jako drugi stan pod względem wielkości dochodu przenoszonego na Florydę.
Mark Wilson ocenia, że z Illinois wyjeżdża więcej firm, niż się do niego przenosi. Jego zdaniem jednym z powodów są wysokie podatki i koszty prowadzenia działalności, a także problemy związane z bezpieczeństwem w Chicago.
Przeprowadzka Citadel jednym z przykładów
Przykładem jest firma inwestycyjna Citadel, założoną przez miliardera Kena Griffina, która przeniosła swoją siedzibę do Miami. Szef Florida Chamber przekonuje, że kwestie bezpieczeństwa i obciążenia podatkowe mogą mieć wpływ na decyzje pracodawców.

Ken Griffin
Wilson krytykuje również podnoszenie podatków osobom i przedsiębiorstwom inwestującym w produkcję oraz lokalne społeczności. Jego zdaniem polityka prowadzona w Illinois zmniejsza konkurencyjność stanu i podnosi koszty prowadzenia działalności.
Floryda chce firm produkcyjnych, lotniczych i technologicznych
Kampania nie jest skierowana wyłącznie do najbogatszych mieszkańców czy funduszy inwestycyjnych. Florida Chamber chce przyciągać z Illinois również przedsiębiorstwa z sektora zaawansowanej produkcji, lotnictwa oraz startupów technologicznych.
Wilson wskazuje zaawansowaną produkcję jako jeden z priorytetów gospodarczych Florydy. Podkreśla również, że stan posiada stanowisko chief manufacturing officer i zajmuje pierwsze miejsce w kraju pod względem nowych startupów biznesowych według danych przywoływanych przez organizację.
Florida Chamber chce w ten sposób przekonywać przedsiębiorców z Illinois, że na Florydzie mogą znaleźć korzystniejsze warunki do rozwijania nowych pomysłów i inwestycji.

Chicago kolejnym etapem kampanii po Nowym Jorku
Billboardy w Chicago pojawiły się nieco ponad miesiąc po podobnej akcji przeprowadzonej przez organizację na Times Square w Nowym Jorku. W tamtej kampanii Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani został przez Florida Chamber nazwany „Florida Economic Developer of the Year”.
JB Pritzker otrzymał teraz od organizacji określenie „runner-up”, czyli drugiego w kolejności. Według Florida Chamber obie kampanie mają pokazywać, że polityka podatkowa i gospodarcza prowadzona przez władze innych stanów może zachęcać mieszkańców, przedsiębiorstwa i kapitał do przenoszenia się na Florydę.
Florida Chamber porównuje budżety i zadłużenie
Mark Wilson zwraca również uwagę na finanse obu stanów. Argumentuje, że Illinois ma znacznie mniej mieszkańców niż Floryda, a mimo to dysponuje większym budżetem w przeliczeniu na mieszkańca i wyższym zadłużeniem na osobę.

Miami
Florida Chamber przedstawia swoją kampanię jako próbę rozpoczęcia dyskusji o konkurencyjności gospodarczej. Organizacja chce, aby władze Illinois przeanalizowały dane dotyczące migracji mieszkańców, przedsiębiorstw i dochodów oraz zastanowiły się nad zmianami w polityce gospodarczej.
Billboardy pozostaną przy I-55 tylko przez tydzień
Reklamy z wizerunkiem Pritzkera mają być wyświetlane przy Stevenson Expressway przez jeden tydzień. Sama kampania „Free Enterprise Florida” będzie jednak kontynuowana, a jej organizatorzy rozważają skierowanie podobnych działań do kolejnych stanów.
Wilson zaznacza jednocześnie, że szybki rozwój gospodarczy Florydy oznacza odpowiedzialność dla władz i przedsiębiorców. Jego zdaniem stan powinien unikać problemów, które Florida Chamber dostrzega obecnie w Illinois, Nowym Jorku i Kalifornii, oraz porównywać swoje wyniki przede wszystkim z własnym potencjałem.

Miami
Według prezesa Izby Handlowej Florydy celem kampanii jest zwrócenie uwagi mieszkańców innych stanów na różnice w polityce gospodarczej. Organizacja przedstawia Florydę jako miejsce konkurujące o nowych mieszkańców, przedsiębiorców, inwestycje i miejsca pracy.
Źródło: foxbusiness
Foto: Florida Chamber of Commerce, Citadel, istock/ablokhin/felixmizioznikov/
NEWS Florida
Kosowski uznany za winnego zabójstwa pierwszego stopnia. Dostanie karę śmierci?
W środę były chirurg plastyczny Tomasz Kosowski został uznany za winnego zabójstwa pierwszego stopnia prawnika Stevena Cozziego, który zaginął w marcu 2023 roku na Florydzie. 47-letni Kosowski sam prowadził swoją obronę i zrezygnował z procesu przed ławą przysięgłych. O jego winie zdecydował sędzia Joseph Bulone, który w kolejnym etapie postępowania rozstrzygnie, czy skazany otrzyma karę dożywotniego więzienia, czy karę śmierci.
Proces przed sądem w powiecie Pinellas należał do nietypowych, ponieważ Tomasz Kosowski zdecydował się reprezentować sam. Każdego dnia siedział samotnie przy stole obrony, ubrany w pomarańczowy strój więzienny i gumowe sandały.
Prokuratura przedstawiała swoje dowody przez sześć dni. Według oskarżycieli Kosowski zaatakował Stevena Cozziego w łazience kancelarii prawnej, a następnie zabił go i wywiózł ciało. Cozzi od tamtego dnia nie był już widziany, a jego szczątków nigdy nie odnaleziono.
Kosowski nie przedstawił własnych świadków
Kosowski nie przedstawił własnej sprawy dowodowej, ale podczas mowy końcowej przez około 20 minut przekonywał sędziego, że prokuratura nie udowodniła wszystkich ustawowych elementów zabójstwa pierwszego stopnia.
Zwracał uwagę przede wszystkim na brak ciała Stevena Cozziego oraz aktu zgonu potwierdzającego jego śmierć. Podważał również przedstawiony przez oskarżycieli przebieg zabójstwa i sposób, w jaki miał samodzielnie przetransportować ciało z kancelarii do samochodu.
Tomasz Kosowski argumentował, że dokonanie zabójstwa w łazience znajdującej się w ruchliwym kompleksie biurowym, bez zwrócenia uwagi osób znajdujących się kilkanaście lub kilkadziesiąt stóp dalej, a następnie posprzątanie pomieszczenia i załadowanie ciała na samochód było jego zdaniem zarówno fizycznie, jak i czasowo niewiarygodne.
Sędzia szybko podjął decyzję
Po zakończeniu mowy Kosowskiego sędzia Joseph Bulone przypomniał, że w zwykłym procesie ława przysięgłych udaje się na naradę i podejmuje decyzję. W tym przypadku jedyną osobą odpowiedzialną za ocenę faktów był jednak sam sędzia.
Bulone zarządził około 15-minutową przerwę. Przy podejmowaniu decyzji brał pod uwagę między innymi nagrania monitoringu, wyniki badań DNA oraz materiał dotyczący narastającego zainteresowania Kosowskiego osobą Cozziego. Po przerwie uznał oskarżonego za winnego.
Sprawa przechodzi teraz do etapu dotyczącego wymiaru kary. Sędzia będzie musiał zdecydować, czy Kosowski spędzi resztę życia w więzieniu, czy zostanie skazany na śmierć.
Wieloletni konflikt z prawnikiem
Nie był to pierwszy przypadek, gdy Kosowski, posiadający kilka wyższych stopni naukowych, w tym dyplom medyczny Dartmouth College, zdecydował się prowadzić własną sprawę. W 2019 roku pozwał swoich byłych współpracowników w związku ze sporem dotyczącym rozliczeń, a od 2022 roku reprezentował się sam.
W ten sposób bezpośrednio kontaktował się z prawnikami lekarzy, wśród których był Steven Cozzi. Prokuratorzy twierdzili, że wraz z przedłużającym się postępowaniem cywilnym Kosowski stawał się coraz bardziej wrogo nastawiony do Cozziego i przez miesiące planował jego zabójstwo.

Dr Tomasz Kosowski
Według prokuratury Steven Cozzi stał się dla Kosowskiego obsesją. Materiał przedstawiony podczas procesu wskazywał, że oskarżony wyszukiwał informacje o prawniku w internecie, w styczniu pojechał pod jego prywatny dom, a przed zaginięciem Cozziego kilkakrotnie obserwował kancelarię.
Steven Cozzi wyszedł do łazienki i nie wrócił
21 marca 2023 roku Steven Cozzi poszedł do łazienki znajdującej się w korytarzu niedaleko jego biura. Na komputerze pozostawił otwartą wersję roboczą wiadomości e-mail, a z telefonu nadal odtwarzana była muzyka. Prawnik nie wrócił do swojego biurka. Kilka godzin później współpracownicy zgłosili jego zaginięcie.
Prokuratorzy twierdzili, że Kosowski czekał na Cozziego, zabił go w łazience, a następnie wywiózł ciało z budynku na wózku.
Nagrania monitoringu pokazały mężczyznę wchodzącego do budynku, a kilka godzin później osobę ubraną już w inne ubrania, która ciągnęła wózek w kierunku parkingu.

Wirtualna rozprawa z parkingu kancelarii
Według prokuratury o 10:30 AM Tomasz Kosowski uczestniczył w wirtualnym posiedzeniu dotyczącym wspólnej sprawy cywilnej, łącząc się z parkingu kancelarii. Oskarżyciele twierdzili, że nastąpiło to zaledwie kilka minut po wywiezieniu ciała Cozziego z budynku.
Podczas tego posiedzenia Kosowski domagał się nałożenia sankcji na Cozziego i odsunięcia go od prowadzenia sprawy. Nieobecność prawnika podczas spotkania zwróciła uwagę jego współpracowników, którzy zaczęli go szukać.
Jeden z nich, Jake Blanchard, przyjaciel i mentor Cozziego, sprawdził łazienkę. Zeznał, że w pomieszczeniu bardzo intensywnie pachniało środkami czyszczącymi i alkoholem, a ślady krwi znajdowały się na ścianach, desce sedesowej oraz podłodze.

Tomasz Kosowski w sądzie
Prokuratura: ciało trafiło do kontenera na śmieci
Oskarżyciele twierdzili, że po zatrzymaniu się w swoim domu nad wodą Tomasz Kosowski przewiózł ciało Cozziego do kontenera na śmieci przy odludnej drodze, położonego prawie cztery godziny jazdy dalej. Następnie miał pojechać do Miami, gdzie kolejnego dnia wykonywał zaplanowane operacje.
Kontener został opróżniony dwa dni później, a jego zawartość przewieziono na wysypisko. Śledczy nie zdążyli odzyskać szczątków ani innych dowodów, które mogły znajdować się w kontenerze. Kierowca śmieciarki, który tego dnia opróżniał pojemnik, zeznał jednak, że zapamiętał wyjątkowo odrażający zapach wydobywający się z niego.
Pomimo późniejszych poszukiwań ciała Stevena Cozziego nigdy nie odnaleziono.
Krew Cozziego i torba znaleziona w samochodzie
Kosowski został aresztowany cztery dni po zabójstwie. Według prokurator Alexandry Spadaro miał przy sobie niemal 300 tysięcy dolarów w gotówce, dwa paszporty, a w bagażniku jego samochodu znajdowała się torba, którą oskarżenie określało jako “zestaw przygotowany do popełnienia zabójstwa”.

Steven Cozzi
W torbie znajdowały się między innymi maski, kastet, paralizator, łom oraz strzykawka z sukcynylocholiną. Podczas procesu przedstawiono informacje, że środek ten w odpowiedniej dawce może być śmiertelny, a w mniejszej może osłabić człowieka i ograniczyć jego zdolność do stawiania oporu.
Nagranie z zatrzymania pokazywało Kosowskiego w radiowozie. Zdjęcia przedstawione w sądzie dokumentowały liczne zadrapania i siniaki na jego ciele.
Wyniki badań DNA potwierdziły natomiast obecność krwi Stevena Cozziego na pace samochodu Kosowskiego oraz na kamizelce balistycznej znajdującej się w bagażniku drugiego pojazdu oskarżonego.
Wcześniejsza konfrontacja w kancelarii
Mąż i współpracownicy Stevena Cozziego opisywali go jako życzliwego człowieka i uczciwego prawnika. Zeznali również, że Kosowski był jedyną znaną im osobą pozostającą z nim w poważnym konflikcie, dlatego szybko znalazł się w kręgu zainteresowania śledczych.
Na kilka miesięcy przed zaginięciem miało dojść do konfrontacji Kosowskiego z Cozzim w łazience kancelarii podczas przerwy w napiętym przesłuchaniu związanym ze sprawą cywilną. Cozzi poinformował później współpracownika, że Kosowski obraził go, porównując do reprezentowanych przez niego klientów.
Mąż Cozziego, Michael Montgomery, zeznał, że po tej sytuacji zaczął obawiać się Kosowskiego. Kupił partnerowi gaz pieprzowy i naprawił system kamer bezpieczeństwa w ich domu, ponieważ uważał, że konflikt wykraczał poza typową rywalizację prawną.
Ślad Kosowskiego w pomieszczeniu technicznym
Materiał dowodowy wskazywał również, że przed zaginięciem Cozziego Kosowski kilkakrotnie obserwował kancelarię. Jedna z pracownic wezwała policję po znalezieniu w pomieszczeniu technicznym mężczyzny, którego później uznano za Kosowskiego.
Mężczyzna miał na sobie maskę chirurgiczną i nakrycie głowy. Twierdził, że zajmuje się awarią zasilania i przeprosił kobietę za jej przestraszenie. Podczas późniejszego dochodzenia w pomieszczeniu znaleziono odcisk palca Kosowskiego.
Nietypowe wnioski podczas procesu
Tomasz Kosowski podczas procesu sporadycznie przesłuchiwał świadków i skarżył się na utrudniony dostęp do materiałów dowodowych podczas pobytu w areszcie. Nie wygłosił jednak mowy otwierającej i ostatecznie nie przedstawił własnych świadków.
W pewnym momencie chciał przeprowadzić w sądzie eksperyment mający podważyć wersję prokuratury. Proponował między innymi umieszczenie dorosłej osoby w worku oraz przeprowadzenie demonstracji z wózkiem podobnym do tego, na którym według śledczych wywieziono ciało Cozziego.

Tomasz Kosowski chciał w ten sposób wykazać, że przeciętna osoba nie byłaby w stanie samodzielnie wykonać czynności opisanych przez prokuraturę. Sędzia Joseph Bulone nie zgodził się jednak na przeprowadzenie takich demonstracji na sali sądowej.
Kosowski nie chce przedstawiać okoliczności łagodzących
Po ogłoszeniu wyroku sędzia ponownie zapytał Kosowskiego, czy chce nadal reprezentować się sam w etapie dotyczącym kary. Skazany ponownie odrzucił możliwość korzystania z pomocy adwokata i oświadczył, że nie zamierza przedstawiać dowodów łagodzących, które mogłyby przekonać sąd do odstąpienia od kary śmierci.
Już w sierpniu, po przejęciu własnej obrony, Kosowski wycofał złożone wcześniej przez swoich prawników wnioski dotyczące walki z możliwością orzeczenia kary śmierci. Odmówił również poddania się ocenie psychologicznej oraz zgody na przygotowanie przez poprzednich obrońców materiałów łagodzących.

Podczas październikowego posiedzenia specjalny prokurator wyznaczony przez sąd ma mimo to przedstawić część informacji mogących przemawiać na korzyść Kosowskiego. Wyznaczony przez sąd prawnik zamierza rozważyć wezwanie świadków, w tym matki skazanego, która mogłaby zeznawać w celu przekonania sędziego do oszczędzenia jego życia.
Sam Tomasz Kosowski wielokrotnie zapowiadał jednak, że nie zamierza składać własnego oświadczenia w tej części postępowania. Ostateczna decyzja o tym, czy zostanie skazany na dożywotnie więzienie czy karę śmierci, będzie należała do sędziego Josepha Bulone.
Źródło: cnn
Foto: YouTube, Largo Police Department, St. Petersburg Bar Association
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA2 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
Festiwal Taste of Polonia4 tygodnie temuTaste of Polonia 2026 coraz bliżej. Czekamy na największe święto polskiej kultury w USA
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 dni temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 dzień temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago1 tydzień temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA1 tydzień temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW5 dni temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu











