News USA
Broń w USA powoduje pilny kryzys zdrowia publicznego, wg naczelnego chirurga
Przemoc z użyciem broni w Stanach Zjednoczonych to pilny kryzys zdrowia publicznego wymagający „zbiorowego zaangażowania narodu”, aby ją powstrzymać, stwierdził naczelny chirurg dr Vivek Murthy w nowym poradniku opublikowanym we wtorek.
Po raz pierwszy publikacja Biura Naczelnego Chirurga skupia się na przemocy z użyciem broni palnej i jej „głębokich konsekwencjach” dla ocalałych, społeczności i zdrowia psychicznego. Według amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej porady lekarza ogólnego są zwykle wykorzystywane w celu zwrócenia uwagi na istotne wyzwania w zakresie zdrowia publicznego.
We wtorkowym poradniku opisano, jak niszczycielska jest przemoc z użyciem broni w Stanach Zjednoczonych, i w jaki sposób strategie w zakresie zdrowia publicznego mogą pomóc.
Według wstępnych danych tylko w 2022 r. w USA ponad 48 000 osób zmarło w wyniku obrażeń spowodowanych bronią palną. Liczba ta obejmuje zabójstwa, samobójstwa i niezamierzone śmierci.
Według raportu wskaźnik zgonów związanych z bronią palną w USA rośnie, a w 2021 r. osiągnął najwyższy poziom od trzech dekad. Od tego czasu dane wskazują na spadek liczby zabójstw związanych z bronią, natomiast liczby samobójstw związanych z bronią pozostały mniej więcej takie same.
Chociaż masowe strzelaniny są nadal rzadkie i są odpowiedzialne za zaledwie około 1% ofiar śmiertelnych w związku z użyciem broni palnej, według raportu liczba takich przypadków rośnie.
Ponad połowa dorosłych mieszkających w USA twierdzi, że oni sami lub ich bliscy doświadczyli zdarzenia związanego z bronią palną. 1 na 5 osób dorosłych mówi, że osobiście grożono jej użyciem broni, a prawie taka sama liczba twierdzi, że członek jej rodziny został zabity przy użyciu broni. Do tej ostatniej liczby zaliczają się osoby, które popełniły samobójstwo z użyciem broni palnej.
W zaleceniu naczelnego chirurga osoby kolorowe są nieproporcjonalnie dotknięte przemocą z użyciem broni palnej. W 2022 r. wśród osób czarnoskórych we wszystkich grupach wiekowych wskaźnik zabójstw związanych z bronią palną był najwyższy.
W tym samym roku czarnoskóre dzieci i młodzież odpowiadały za połowę wszystkich zgonów spowodowanych bronią palną, mimo że stanowiły zaledwie 14% tej grupy demograficznej – wynika z poradnika.
Przemoc nie jest tylko bezpośrednim zagrożeniem fizycznym: może zagrozić dobremu samopoczuciu całej społeczności i może prowadzić do podwyższonego poziomu stresu i problemów ze zdrowiem psychicznym.
Badania pokazują, że dzieci w wieku od 1 do 19 lat umierają z powodu broni palnej w USA częściej niż z innych powodów.
Amerykańskie dzieci, odnotowały zdecydowanie najwyższy wskaźnik śmiertelności z powodu przemocy z użyciem broni palnej wśród podobnych krajów. W USA na milion osób w wieku od 1 do 19 lat przypadało 36,4 zgonów; w Kanadzie – 6,2, w Australii – 1,6, a w Wielkiej Brytanii – 0,5.
Analiza przypadkowych zgonów z powodu broni palnej wśród dzieci i młodzieży wykazała, że 56% tych zdarzeń miało miejsce we własnym domu dziecka.
Częścią problemu jest sposób przechowywania broni palnej: wśród incydentów, w przypadku których znane były szczegóły, 74% broni było przechowywane załadowane, a 76% broni palnej przechowywano bez zabezpieczeń. Najczęściej broń znajdowano w miejscach przeznaczonych do spania, na przykład na szafkach nocnych, pod poduszką, materacem lub na łóżku.
Oprócz problemów fizycznych, jakie może powodować taka przemoc, przemoc z użyciem broni palnej może również odcisnąć piętno na zdrowiu psychicznym – czytamy w poradniku. Jak wynika z poradnika, obawy związane z przemocą z użyciem broni są szczególnie powszechne wśród dzieci, a wiele z nich boi się, że doświadczą takiej przemocy w szkole.
Według zalecenia, liderzy zdrowia publicznego powinni zająć się wysokim wskaźnikiem samobójstw w kraju.
Ponad połowa zgonów spowodowanych bronią w 2022 r. (56%) była spowodowana samobójstwem.
W przeciwieństwie do zabójstw, najwyższy wskaźnik samobójstw z użyciem broni palnej wśród dorosłych w wieku 45 lat i starszych dotyczył rasy białej. W przypadku młodszych osób najwyższy wskaźnik samobójstw z użyciem broni palnej mieli ci, którzy identyfikowali się jako Indianie amerykańscy lub rdzenni mieszkańcy Alaski.
W 2021 r. wskaźnik samobójstw wśród mężczyzn będących weteranami był o 62,4% wyższy niż w przypadku mężczyzn niebędących weteranami, a także aż o 281,1% wyższy dla kobiet, które były weterankami, w porównaniu z kobietami, które nimi nie były.

W poradniku wzywa się także do wprowadzenia większej liczby przepisów dotyczących broni, w tym wymogów dotyczących bezpiecznego przechowywania broni palnej, zakazu posiadania broni szturmowej, powszechnego sprawdzania przeszłości i skutecznych zasad usuwania broni palnej. Mówi on także, że broń palną należy traktować jak inne produkty konsumenckie podlegające przepisom, takie jak samochody czy pestycydy.
„Nie ma federalnych standardów ani przepisów dotyczących bezpieczeństwa broni palnej produkowanej w USA” – czytamy w poradniku.
„Broń palna produkowana i sprzedawana w USA nie może być poddawana testom bezpieczeństwa ani zawierać elementów zabezpieczających, takich jak etykiety ostrzegawcze dotyczące powiązanego ryzyka lub technologii autoryzowanego użycia umożliwiającej dostęp do broni. Traktowanie broni palnej jako produktu konsumenckiego może skutkować zmianami, które mogą zwiększyć bezpieczeństwo.”
Źródło: cnn
Foto: YouTube, istock/ephraimphotography/ MarianVejcik/
News USA
Rząd zakupi obligacje hipoteczne za 200 mld USD by obniżyć koszty mieszkań
Prezydent Donald Trump ogłosił w czwartek, że Stany Zjednoczone dokonają zakupu 200 mld USD obligacji hipotecznych, co – według zapowiedzi – ma doprowadzić do spadku oprocentowania kredytów mieszkaniowych i poprawy dostępności mieszkań dla Amerykanów.
Donald Trump poinformował o planie w serwisie Truth Social, podkreślając, że dzięki decyzjom z jego pierwszej kadencji państwowe instytucje hipoteczne dysponują dziś znacznymi środkami finansowymi. Jak napisał, Fannie Mae i Freddie Mac posiadają obecnie około 200 mld USD w gotówce.
„Poleciłem moim przedstawicielom zakup 200 mld USD obligacji hipotecznych. To obniży stopy kredytów hipotecznych, zmniejszy miesięczne raty i uczyni posiadanie domu bardziej przystępnym” – napisał prezydent.
Dyrektor Federal Housing Finance Agency, Bill Pulte, potwierdził, że operację przeprowadzą Fannie Mae oraz Freddie Mac – kluczowe podmioty amerykańskiego rynku hipotecznego.
Walka z inwestorami instytucjonalnymi
Zapowiedź zakupu obligacji nastąpiła dwa dni po tym, jak 7 stycznia Trump ogłosił zamiar zakazania dużym inwestorom instytucjonalnym nabywania kolejnych domów jednorodzinnych, o czym informowaliśmy wczoraj.
Prezydent argumentował, że masowy skup nieruchomości przez fundusze inwestycyjne i private equity znacząco podniósł ceny domów oraz czynsze.
„Domy są dla ludzi, a nie dla korporacji” – podkreślał Trump, wskazując, że American Dream staje się coraz mniej osiągalny, zwłaszcza dla młodszych pokoleń.
Skala koncentracji nieruchomości
Według analiz Departamentu Mieszkalnictwa, w ostatniej dekadzie fundusze inwestycyjne zgromadziły ogromne portfele nieruchomości mieszkaniowych. Dane Private Equity Stakeholder Project z kwietnia 2025 roku wskazują, że Blackstone posiada ponad 230 000 mieszkań, a Greystar – około 138 000.
Planowany zakaz może spotkać się z pozwami ze strony branży, jednak Donald Trump wezwał Kongres USA do uchwalenia odpowiednich przepisów ustawowych.

Kolejne reformy mieszkaniowe w przygotowaniu
Prezydent zapowiedział, że temat mieszkalnictwa i dostępności cenowej będzie jednym z głównych punktów jego wystąpienia podczas World Economic Forum w Davos, zaplanowanego na 19–23 stycznia. Już w grudniu 2025 roku Trump deklarował, że przedstawi „najbardziej agresywne reformy mieszkaniowe w historii USA”.
Wśród rozważanych rozwiązań znajdują się m.in.:
- wprowadzenie 50-letnich kredytów hipotecznych w celu obniżenia miesięcznych rat,
- udostępnienie gruntów federalnych pod nową zabudowę,
- tzw. przenośne hipoteki, pozwalające zachować warunki kredytu przy zmianie miejsca zamieszkania,
- likwidacja podatku od zysków kapitałowych przy sprzedaży domu,
- możliwe ogłoszenie krajowego stanu nadzwyczajnego w mieszkalnictwie w celu przyspieszenia inwestycji.

Rynek nieruchomości: ceny rosną, dostępność wciąż niska
Zgodnie z danymi federalnymi, ceny domów w USA wzrosły o 2,3% między sierpniem 2024 a sierpniem 2025 roku. Sprzedaż istniejących domów zwiększyła się o 3,3% w listopadzie 2025 roku, gdy oprocentowanie kredytów spadło do 6,3%.
Mimo to dostępność pozostaje ograniczona – przeciętna rodzina potrzebuje niemal 108 000 USD rocznego dochodu, aby kupić dom o średniej cenie.
Segment nieruchomości luksusowych notuje z kolei mieszane tendencje – ceny spadły w 8 z 10 najdroższych rynków, w tym aż o 21% w Kahului–Wailuku na Hawajach. Jednocześnie gwałtownie wzrosła liczba refinansowań, a kredyty o zmiennym oprocentowaniu stanowią już 11% rynku.

Zapowiadany zakup obligacji hipotecznych ma stać się jednym z kluczowych narzędzi administracji Trumpa w walce z kryzysem dostępności mieszkań, choć jego rzeczywisty wpływ na rynek poznamy dopiero w nadchodzących miesiącach.
Źródło: The Epoch Times
Foto: The White House, istock/Feverpitched/Daenin Arnee/
News USA
Johnson & Johnson obniży ceny leków w USA. Porozumienie zawarto w zamian za ulgi celne
Koncern Johnson & Johnson poinformował w czwartek, że zawarł dobrowolne porozumienie z administracją Donalda Trumpa, na mocy którego obniży ceny leków dla pacjentów w USA w zamian za zwolnienia z ceł. Umowa ma poprawić dostępność terapii, a jednocześnie zabezpieczyć interesy firmy na rynku amerykańskim.
Zgodnie z komunikatem spółki, Johnson & Johnson przystąpi do rządowej platformy TrumpRx.gov, która umożliwi Amerykanom zakup leków firmy po znacząco obniżonych cenach. Dodatkowo koncern zapewni programowi Medicaid dostęp do swoich produktów po stawkach porównywalnych z cenami w innych krajach rozwiniętych.
Firma podkreśliła, że porozumienie spełnia oczekiwania Prezydenta Trumpa wobec sektora farmaceutycznego i gwarantuje zwolnienie produktów J&J z amerykańskich ceł.
Współpraca publiczno-prywatna
Prezes i dyrektor generalny Johnson & Johnson, Joaquin Duato, zaznaczył, że umowa pokazuje skuteczność współpracy między sektorem publicznym i prywatnym. Jak podkreślił, pozwala ona osiągać realne korzyści dla pacjentów i gospodarki USA, przy jednoczesnym utrzymaniu pozycji Stanów Zjednoczonych jako lidera innowacji w ochronie zdrowia.
Szersza strategia obniżania cen
Porozumienie z Johnson & Johnson wpisuje się w szerszą inicjatywę administracji Trumpa. W grudniu prezydent ogłosił analogiczne umowy z dziewięcioma dużymi firmami farmaceutycznymi, dotyczące obniżek cen leków stosowanych m.in. w leczeniu chorób autoimmunologicznych, nowotworów, cukrzycy oraz innych schorzeń.
O grudniowym porozumieniu informowaliśmy tutaj.
Administracja podkreśla, że celem tych działań jest zwiększenie dostępności leków dla Amerykanów przy jednoczesnym utrzymaniu konkurencyjności i innowacyjności krajowego sektora farmaceutycznego.
Źródło: The Epoch Times
Foto: istock
News USA
Załoga Crew 11 wróci na Ziemię wcześniej. NASA skraca misję z powodu problemu medycznego
Czteroosobowa załoga przebywająca na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS otrzymała polecenie wcześniejszego powrotu na Ziemię. NASA poinformowała w czwartek, że decyzja zapadła w związku z poważnym, choć stabilnym problemem medycznym jednego z astronautów.
Stabilny stan, brak szczegółów
„7 stycznia jeden z członków załogi doświadczył sytuacji medycznej i obecnie jest w stanie stabilnym” – przekazał administrator NASA Jared Isaacman podczas konferencji prasowej. Po konsultacjach z głównym lekarzem agencji zdecydowano o skróceniu misji Crew 11 i powrocie przed planowanym terminem w połowie lutego.
Zgodnie z rygorystyczną polityką prywatności medycznej NASA nie ujawnia, który astronauta zachorował ani jaki jest charakter dolegliwości.
Skład Crew 11 i zmiana planów
Załogę Crew 11 tworzą dowódczyni Zena Cardman, weteran lotów kosmicznych Mike Fincke, japoński astronauta Kimiya Yui oraz rosyjski kosmonauta Oleg Platonov. Załoga dotarła na stację 1 sierpnia na pokładzie statku SpaceX Crew Dragon i planowała powrót około 20 lutego, po przybyciu następców.
Wcześniej odwołano zaplanowany spacer kosmiczny Fincke’a i Cardman, co NASA uzasadniła „kwestią medyczną” jednego z astronautów. Podkreślono, że problem nie jest związany z warunkami na stacji ani przygotowaniami do wyjścia w przestrzeń kosmiczną.
„Ostrożność, nie alarm”
Isaacman zaznaczył, że wcześniejszy powrót nie jest reakcją na nagły wypadek, lecz działaniem zapobiegawczym. Jednocześnie będzie to pierwszy przypadek w historii USA, gdy długotrwała misja orbitalna zostaje skrócona z powodów medycznych.

Procedura powrotu i zabezpieczenie medyczne
Po odcumowaniu Crew 11 przejdzie standardową procedurę powrotu, zakończoną wodowaniem na Pacyfiku u wybrzeży Południowej Kalifornii. Na miejscu będą czekały zespoły SpaceX i lekarze NASA; załoga trafi śmigłowcem na ląd, a następnie odleci do Johnson Space Center.
Będzie to „kontrolowana, przyspieszona ewakuacja medyczna”, bez odstępstw od standardowych procedur.

Ciągłość obsady stacji
ISS jest stale obsadzona przez siedem osób: trzy latają rosyjskimi statkami Soyuz, cztery – statkami Crew Dragon. Oba statki pełnią rolę „łodzi ratunkowych”; w razie potrzeby wraca cała załoga danego pojazdu. Dlatego NASA i Roscosmos stosują wymianę miejsc, by na stacji zawsze był co najmniej jeden Amerykanin i jeden Rosjanin.
Po odejściu Crew 11 na stacji pozostanie astronauta Chris Williams, który obsłuży amerykański segment do przylotu Crew 12. Williams, były ratownik medyczny i strażak ochotnik, ma doktorat z astrofizyki z MIT i doświadczenie kliniczne z Harvard Medical School.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna ISS
Co dalej z Crew 12 i Artemis 2
Start Crew 12 zaplanowano na 15 lutego. Dowodzić będzie Jessica Meir, a w składzie znajdą się Jack Hathaway, astronautka European Space Agency Sophie Adenot oraz kosmonauta Andrey Fedyaev. NASA i SpaceX rozważają przyspieszenie startu o kilka dni w związku z przygotowaniami do misji Artemis 2, planowanej najwcześniej na 6 lutego.
Isaacman podkreślił, że skrócenie misji Crew 11 i ewentualna korekta harmonogramu Crew 12 nie powinny wpłynąć na Artemis 2, pierwszą od ponad 50 lat załogową wyprawę w okolice Księżyca.
Źródło: CBS
Foto: NASA
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA6 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA1 dzień temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










