Połącz się z nami

Wybory Prezydenckie 2024

Trump walczy o głosy Nevady obiecując zniesienie podatków od napiwków

Opublikowano

dnia

Donald Trump zaproponował zniesienie podatków od napiwków podczas niedzielnego wiecu wyborczego w Las Vegas, chcąc pozyskać wyborców w krytycznym dla niego stanie, w którym pracuje znaczna liczba pracowników branży usługowej. Walczy tu głównie o głosy osób pochodzenia latynoskiego, którzy odchodzą od popierania Joe Bidena.

Propozycja – która została przedstawiona podczas pierwszego wiecu wyborczego domniemanego kandydata Partii Republikańskiej od czasu jego historycznego wyroku skazującego w zeszłym miesiącu w nowojorskim procesie o ciche pieniądze – została jednak natychmiast ostro skrytykowana przez potężną stanową Culinary Union.

Wizyta byłego prezydenta w Las Vegas nastąpiła po licznych przystankach, które obejmowały wysokodolarowe zbiórki pieniędzy w Kalifornii i wizytę w Arizonie. W sobotni Trump wieczór wziął udział w zbiórce pieniędzy w Las Vegas, której gospodarzem był potentat branży budowlanej Don Ahern, jego wieloletni sojusznik.

Według współmenadżera kampanii Trumpa, Chrisa LaCivita, w ramach kampanii i Komitetu Narodowego Republikanów zebrano łącznie 27,5 miliona dolarów z czterech zbiórek, w których były prezydent brał udział w ostatnich dniach w Kalifornii i Nevadzie.

Wycieczka Donalda Trumpa na Zachód następuje w krytycznym momencie jego kampanii, ponieważ ma ona zmienić przesłanie dotyczące wyborów powszechnych po 7-tygodniowym procesie karnym, którego kulminacją był wyrok skazujący za 34 przestępstwa związane z tzw. „cichymi płatnościami” na rzecz gwiazdy porno przed wyborami w 2016 roku.

Podczas jego wizyty w Las Vegas kampania Trumpa zapoczątkowała także utworzenie nowej koalicji „Latynoamerykanie na rzecz Trumpa”, która ma na celu zwiększenie zasięgu jej docierania do wyborców pochodzenia latynoskiego przed listopadowymi wyborami.

Decyzja o uruchomieniu nowego programu w Nevadzie nie była przypadkowa. Niedawne sondaże wykazały zauważalne przesunięcie w stronę Donalda Trumpa wśród wyborców pochodzenia latynoskiego, którzy tradycyjnie głosowali na Demokratów.

W stanie takim jak Nevada, gdzie wyborcy pochodzenia latynoskiego stanowią znaczną część elektoratu, zdobycie głosów tych osób mogłoby pomóc Trumpowi w zapewnieniu zwycięstwa w stanie. Nevada poparła kandydata Demokratów na prezydenta w czterech kolejnych wyborach, ale w 2020 r. Joe Biden uzyskał jedynie 2 punkty przewagi.

W niedzielę Culinary Workers Union Local 226 odrzucił obietnicę Trumpa dotyczącą likwidacji podatku od napiwków, ponieważ wymagałaby ona zgody Kongresu.

Oprócz wyścigu prezydenckiego Nevada będzie w tym roku gospodarzem jednego z najbardziej konkurencyjnych wyborów do Senatu w kraju, w którym urzędujący Demokrata Jacky Rosen będzie ubiegał się o drugą kadencję.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube

Wybory Prezydenckie 2024

W czwartek Biden i Trump staną do pierwszej debaty. Co warto o niej wiedzieć?

Opublikowano

dnia

Autor:

W czwartek wieczorem w Atlancie Joe Biden i Donald Trump zmierzą się podczas pierwszej debaty prezydenckiej w wyborach powszechnych w 2024 roku. Według najnowszego sondażu NPR/PBS News/Marist, obecny i były prezydent mają praktycznie taki sam bilans poparcia, który odzwierciedla utrzymujący się od miesięcy trend ostatnich badań krajowych.

Debata zaplanowana na 27 czerwca zrywa z tradycją kampanii – ma miejsce o kilka miesięcy wcześniej przed wyborami i dobędzie się bez publiczności na żywo.

To także pierwsza debata, w której każdy z kandydatów weźmie udział w tym sezonie kampanii. Joe Biden w dużej mierze nie spotkał się z konkurencją w tych wyborach, a Donald Trump pominął debaty kandydatów GOP.

Kiedy i jak oglądać

Wydarzenie rozpoczyna się o godzinie 9:00PM ET i będzie trwać 90 minut. Spotkanie będzie moderowane przez Jake’a Tappera i Danę Bash z CNN i odbędzie się w studiu sieci w Atlancie. Debata będzie dostępna do oglądania w CNN i platformie streamingowej Max, formalnie znanej jako HBO.

Można także śledzić blog na żywo NPR, aby uzyskać aktualizacje podczas debaty, a także oglądać transmisję na żywo udostępnianą przez CNN zewnętrznym organizacjom medialnym. Transmisja ta będzie obejmować reklamy i branding CNN. NPR.org będzie transmitować debatę w ramach usługi publicznej.

Kto będzie uczestniczył w debacie?

Joe Biden i Donald Trump to jedyni kandydaci na prezydenta, którzy zakwalifikowali się do etapu debaty.

Niezależny kandydat Robert F. Kennedy Jr. nie osiągnął progu, który wymagał od kandydatów uzyskania w czterech ogólnokrajowych sondażach co najmniej 15% głosów i pojawienia się na wystarczającej liczbie stanowych kart do głosowania, co teoretycznie mogłoby pozwolić im przekroczyć liczbę 270 głosów Kolegium Elektorów potrzebnych do zapewnienia sobie prezydentury .

Czym ta debata różni się od poprzednich?

Zazwyczaj debaty prezydenckie odbywały się przed żywą publicznością, często w przestrzeni eventowej na terenie kampusu uczelni lub uniwersytetu, i były koordynowane przez ponadpartyjną Komisję ds. Debat Prezydenckich (CPD).

Ale nie w tym roku. Obaj kandydaci oświadczyli, że nie wezmą udziału we wcześniej zaplanowanych i ogłoszonych debatach CPD, lobbując za wcześniejszymi pojedynkami.

Zamiast tego Biden i Trump wezmą udział w czwartkowej debacie w CNN, a następnie w drugiej we wrześniu, której gospodarzem będzie ABC News.

Biden i Trump zgodzili się na następujące zasady:

  • Mikrofony będą wyciszone, chyba że kandydat otrzyma polecenie zabrania głosu.
  • Kandydaci nie mogą przynosić ze sobą zapisanych notatek ani rekwizytów. Otrzymają długopis i kartkę oraz butelkę wody.
  • O miejscach na podium i kolejności wystąpień końcowych decydował rzut monetą. Według CNN kampania Bidena wygrała rzut monetą i wybrała podium po prawej stronie widzów.

Na co zwrócić uwagę

Kandydaci prawdopodobnie będą rozmawiać o ostatnich dramatach prawnych. Debata ma miejsce około miesiąc po uznaniu Trumpa za winnego 34 zarzutów karnych w Nowym Jorku. Z kolei syn Bidena, Hunter, został w połowie czerwca skazany w Delaware za przestępstwo związane z posiadaniem broni, a we wrześniu stanie przed drugim procesem federalnym w związku z niepłaceniem podatków.

Obecny prezydent prawdopodobnie rozwieje także wątpliwości dotyczące swojego wieku i możliwości sprawowania swojej funkcji przez drugą kadencję. Ma 81 lat i jest najstarszym urzędującym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, a jeśli zostanie wybrany na drugą kadencję, zakończy urząd w wieku 86 lat.

Oczekuje się, że kandydaci omówią także stan gospodarki i politykę imigracyjną, ponieważ obie kwestie są niezmiennie najważniejsze dla wyborców w ogólnokrajowych sondażach. Możliwe jest również, że wypowiedzą się na temat polityki międzynarodowej, biorąc pod uwagę, że wyborcy pozostają podzieleni co do tego, czy Stany Zjednoczone powinny wysyłać pomoc wojskową Ukrainie i Izraelowi w prowadzonych przez siebie wojnach.

Debata może być również dla Bidena okazją do odwrócenia malejącego poparcia wśród Czarnych i Latynosów oraz młodych wyborców.

Donald Trump traci aktualnie popularność wśród starszych wyborców, a kampania Bidena próbuje to wykorzystać. Ponadto były prezydent być może będzie musiał jeszcze naprawić stosunki ze zwolennikami Nikki Haley, którzy nie są pewni, czy na niego głosować.

Co dalej jeśli chodzi o kampanię?

Donald Trump prawdopodobnie ogłosi wybór wiceprezydenta w nadchodzących tygodniach. Latem odbędzie się także debata wiceprezydentów. Data nie została jeszcze ustalona, ​​ale wiceprezydent Kamala Harris zgodziła się na zorganizowanie jej 23 lipca lub 13 sierpnia.

Jeśli chodzi o kwestie prawne, Trump stanie przed ogłoszeniem wyroku w procesie karnym 11 lipca, na kilka dni przed Narodową Konwencją Republikanów, która rozpoczyna się 15 lipca w Milwaukee. Miesiąc później, 19 sierpnia w Chicago rozpocznie się Narodowa Konwencja Demokratów.

Donald Trump i Joe Biden będą debatować po raz drugi 10 września.

 

Źródło: npr
Foto: YouTube
Czytaj dalej

Wybory Prezydenckie 2024

Biden atakuje niepomyślne dla niego wyniki sondaży, równie często jak Trumpa

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Joe Biden ma tendencję do przeprowadzania najbardziej bezpośrednich ataków na swoich przeciwników politycznych podczas zbiórek pieniędzy na kampanię, z dala od blasku kamer telewizyjnych. A ostatnio jednym z jego najczęstszych celów – zaraz po byłym prezydencie Donaldzie Trumpie – są dane z sondaży publicznych.

„Nie sądzę, aby którykolwiek z sondaży miał znaczenie na tak wczesnym etapie, ponieważ obecnie trudno jest uzyskać dobry sondaż” – powiedział Joe Biden darczyńcom kampanii w Chicago w zeszłym miesiącu. Podczas innego sondażu w Atlancie prezydent przestrzegł: „W dzisiejszych czasach trudniej jest racjonalizować jakikolwiek sondaż”.

Jego krytyka danych z sondaży publicznych często ma charakter techniczny, zagłębiając się w mechanizmy, które jego zdaniem mogą dawać błędne wyniki. Prezydent obwinia także sposób prezentacji danych przez media.

Krytyka Bidena dotycząca sondaży zbiega się z danymi stale pokazującymi ostry jak brzytwa wyścig między nim a Trumpem prowadzącym w niektórych kluczowych stanach na polu bitwy. Takie badania, a także te wyrażające obawy wyborców dotyczące jego wieku lub sposobu, w jaki radzi sobie z gospodarką, wzbudziły obawy Demokratów co do perspektyw reelekcji prezydenta.

Zespół Joe Bidena regularnie przeprowadza także własne sondaże, które są bardziej dokładne i droższe niż większość sondaży publicznych, i pozwalają głębiej poznać odczucia wyborców.

Prezydent większość swoich publicznych komentarzy na temat sondaży wygłasza w obecności zwolenników finansowych swojej kampanii, ponieważ to oni należą do osób najbardziej zaniepokojonych wynikami wyborów. Mają różne formy, ale wydaje się, że każdy z nich ma ten sam cel: usprawiedliwienie lub wyjaśnienie niezbyt idealnej sytuacji przed listopadowymi wyborami.

Doradcy kampanii Bidena musieli spędzać tak dużo czasu, odpowiadając na dane z sondaży publicznych, że przyjęli powiedzenie: „Sondaże nie głosują, wyborcy głosują”.

Doradcy prezydenta mają jednak nadzieję, że jego występ w przyszłym tygodniu podczas pierwszej debaty prezydenckiej przed wyborami powszechnymi zapewni Bidenowi przewagę w sondażach lub przynajmniej obniży pozycję Donalda Trumpa.

W tym tygodniu sojusznicy Bidena uchwycili się sondażu, który pokazał obiecujące sygnały dla prezydenta.

Obecne 50% poparcie Bidena jest jego najlepszym wynikiem w tym cyklu wyborczym; od października 2023 roku nie wyprzedził Trumpa więcej niż o 1 punkt (49%-48%).

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Official White House Photo by Erin Scott
Czytaj dalej

Wybory Prezydenckie 2024

Trump nie skorzysta ze swojego hotelu w Chicago w czasie RNC. Twierdzi, że kocha Milwaukee

Opublikowano

dnia

Autor:

Donald Trump planuje odwiedzić Chicago podczas Narodowej Konwencji Republikanów – to tylko ponad godzinę jazdy samochodem od miejsca, w którym odbędzie się konwencja w Milwaukee. We wtorek były prezydent upierał się jednak, wbrew wcześniejszym doniesieniom, że zatrzyma się w Milwaukee i ponownie zaprzeczył, że nazwał je „strasznym miastem”.

Oczekuje się, że Donald Trump weźmie udział w zbiórce pieniędzy w Chicago, choć szczegóły wydarzenia są wciąż finalizowane. Urzędnik kampanii poinformował, że były prezydent pozostanie w Milwaukee w dniach od 15 do 18 lipca, aby w czwartkowy wieczór przyjąć nominację Republikanów.

Wcześniej we wtorek kilku urzędników poinformowanych o planach bezpieczeństwa i ustaleniach logistycznych wskazało, że były prezydent prawdopodobnie zatrzyma się na noc w swojej posiadłości w Chicago – Trump International Hotel and Tower – podczas trwania RNC.

Później we wtorek Trump zaprzeczył tym doniesieniom w wywiadzie dla lokalnej stacji telewizyjnej Milwaukee.

Były prezydent skrytykował także w tym wywiadzie nowe wysiłki Joe Bidena mające na celu zezwolenie nieposiadającym dokumentów imigrantom-małżonkom obywateli amerykańskich i ich dzieciom na pobyt w Stanach Zjednoczonych.

Trump stwierdził, że jest to zagranie pod wyborców, mówiąc, że administracja Bidena „nie poprzestanie na tym”, jeśli chodzi o reformę imigracyjną.

We wtorek Donald Trump zorganizował wydarzenie związane z kampanią w Racine w stanie Wisconsin – 30 mil na południe od Milwaukee – podczas którego poruszył kwestię inflacji i imigracji. To wystąpienie było trzecią jego wizytą na polu bitwy na Środkowym Zachodzie, podczas której próbuje on kontrastować z prezydentem Joe Bidenem.

Podczas swoich przemówień były prezydent oświadczył: „Kocham Milwaukee”.

Było to nawiązaniem do tego, że Trump rzekomo nazwał Milwaukee „okropnym miastem” podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami z Republikanami w Kongresie w ubiegły czwartek.

W oświadczeniu kampania napisała, że ​​nazywanie Milwaukee „okropnym miastem” przez Trumpa było „całkowitym kłamstwem”.

Następnie jednak dodano: „Prezydent Trump wyraźnie odniósł się do problemów w Milwaukee, w szczególności do brutalnych przestępstw i oszustw wyborczych”, sugerując, że rzeczywiście poczynił uwagi na temat miasta, choć nie w sposób, w jaki niektórzy je interpretowali.

 

Źródło: abcnews
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

czerwiec 2024
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Popularne w tym miesiącu