Połącz się z nami

Wybory Prezydenckie 2024

Biden i Trump staną oko w oko: „Przygotujmy się na Rumble!!!”

Opublikowano

dnia

W środę Prezydent Joe Biden i były prezydent Donald Trump zgodzili się na zorganizowanie dwóch debat w ramach prezydenckiej kampanii w czerwcu i wrześniu – pierwszej 27 czerwca w CNN, a drugiej 10 września w ABC.

Zarówno Prezydent Joe Biden, jak i były prezydent Donald Trump najpierw przyjęli zaproszenie CNN na debatę, która odbędzie się 27 czerwca. Później w środę obaj mężczyźni oświadczyli, że przyjęli także zaproszenie od ABC na zorganizowanie drugiej debaty 10 września.

Ta wiadomość jest najnowszym wydarzeniem w szybko nasilającej się wymianie zdań na temat debat pomiędzy dwoma rywalami politycznymi.

Wcześniej kampania Bidena wezwała Trumpa do wzięcia udziału w dwóch debatach prezydenckich prowadzonych przez organizacje informacyjne. Poinformowano Komisję ds. Debat Prezydenckich, że prezydent nie będzie brał udziału we wcześniej zaplanowanych debatach jesiennych.

W ostatnich tygodniach między kampaniami Bidena i Trumpa odbyły się nieformalne rozmowy na temat debat i w dużej mierze skupiały się na krytyce wobec Komisji d/s Debat Prezydenckich i potencjalnych scenariuszy obejścia jej.

Według komunikatu CNN czerwcowa debata odbędzie się w studiach tej stacji w Atlancie bez obecności publiczności, co jest anomalią w debatach między kandydatami na prezydenta.

Pierwsze transmitowane w telewizji debaty prezydenckie pomiędzy Johnem F. Kennedym i Richardem Nixonem w 1960 r. odbyły się w studiach telewizyjnych bez obecności publiczności na żywo. Ponownie zorganizowane je w wyborach w 1976 r., ale od tego czasu odbywały się przed żywą publicznością.

Jak podano w ogłoszeniu, moderatorzy debaty i dodatkowe szczegóły zostaną podane w późniejszym czasie. Formuła debat jest zgodna z propozycją kampanii Bidena, którą Trump podtrzymał w swoim poście Truth Social.

„Powiedz mi tylko, kiedy, a będę tam” – napisał Donald Trump. „Przygotujmy się na Rumble!!!”

 

Źródło: cnn
Foto: YouTube, The White House

Wybory Prezydenckie 2024

Nikki Haley odda swój głos Donaldowi Trumpowi

Opublikowano

dnia

Autor:

W środę była ambasador ONZ Nikki Haley powiedziała, że planuje głosować na byłego prezydenta Donalda Trumpa w listopadzie, mimo że krytykowała go podczas kampanii o nominację Partii Republikańskiej na prezydenta.

Nikki Haley po raz pierwszy od wycofania się z wyścigu prezydenckiego wystąpiła publicznie, wygłaszając przemówienie na temat bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej w Instytucie Hudsona w Waszyngtonie. Powiedziała, że ​​podejmując decyzję, na kogo zagłosować w listopadzie, priorytetowo potraktuje politykę zagraniczną, imigrację i gospodarkę.

„Trump nie był doskonały w tej polityce. Mówiłam to wiele, wiele razy. Ale Biden byłby katastrofą. Dlatego będę głosować na Trumpa” – powiedziała Haley, która za czasów Trumpa była ambasadorem USA przy ONZ. Powstrzymała się jednak od całkowitego poparcia kandydatury  byłego prezydenta.

Wcześniej, w czasie kampanii Nikki Haley stała się jednym z najgłośniejszych krytyków Donalda Trumpa w swojej własnej partii.

Powołując się na własne doświadczenia ze służby w administracji Trumpa, Haley określiła byłego prezydenta jako niebezpiecznego i nienadającego się do służby, ostrzegając w jednej reklamie, że dokądkolwiek uda się Donald Trump, „następuje chaos”.

Kwestionowała także sprawność umysłową Trumpa, opowiadając się za tym, aby politycy powyżej pewnego wieku poddawali się testom kompetencji umysłowych.

„Wielu z tych samych polityków, którzy publicznie popierają Trumpa, prywatnie się go boi” – powiedziała w przemówieniu wyborczym wygłoszonym 20 lutego w Greenville w Południowej Karolinie.

Haley odpowiedziała także na szydercze komentarze Trumpa, w których kwestionował miejsce pobytu jej męża, Michaela Haleya, który służył w Dowództwie Stanów Zjednoczonych w Afryce.

„Jeśli drwisz ze służby weterana bojowego, nie zasługujesz na prawo jazdy, nie mówiąc już o byciu prezydentem Stanów Zjednoczonych” – stwierdziła w uwagach z 10 lutego.

Chociaż Nikki Haley nie udało jej się pozbawić Trumpa mandatu, wygrywając prawybory jedynie w Vermont i Dystrykcie Kolumbii, zdobyła rekordową liczbę delegatów jak na kobietę startującą w prawyborach Republikanów na prezydenta. I pomimo wycofania się z wyścigu prezydenckiego, od marca nadal zdobywa tysiące głosów w prawyborach Partii Republikańskiej.

Po tym, jak zrezygnowała z wyścigu, prezydent Joe Biden starał się zabiegać o względy jej zwolenników, stwierdzając w oświadczeniu, że „jest dla nich miejsce” w jego kampanii. Informowaliśmy o tym tutaj.

 

Źródło: 19thnews
Foto: YouTube
Czytaj dalej

Wybory Prezydenckie 2024

Trump wygrywa z Bidenem w zbiórce pieniędzy na kampanię

Opublikowano

dnia

Autor:

W zeszłym miesiącu po raz pierwszy w 2024 r. Donald Trump prześcignął Joe Bidena w zbiórce funduszy. Różnica była spora – były prezydent zebrał 25 milionów dolarów więcej niż obecny.

We wtorek Joe Biden ogłosił, że połączona kampania, wspólne komitety zbierające fundusze i Narodowy Komitet Demokratów zebrały w kwietniu 51 milionów dolarów. Donald Trump i Komitet Narodowy Republikanów ogłosili niedawno, że w zeszłym miesiącu zebrali 76 milionów dolarów.

Dokładnych liczb nie będzie można zweryfikować aż do lipca, kiedy wspólne komitety zbierające fundusze zarówno dla Bidena, jak i Trumpa złożą swoje kwartalne sprawozdania finansowe Federalnej Komisji Wyborczej.

Tymczasem Republikański Komitet Narodowy miał najlepszy jak dotąd miesiąc w roku, w którym zarobił około 32 milionów dolarów. Choć Narodowy Komitet Demokratów nieznacznie go przewyższył, zyskując w zeszłym miesiącu około 35 milionów dolarów.

Wyłączając jakiekolwiek środki od RNC i jakichkolwiek PAC, sam komitet kampanii Trumpa poinformował, że w kwietniu zebrał 9,4 miliona dolarów. Natomiast komitet kampanii Bidena zebrał w tym samym okresie 24,2 miliona dolarów.

Sukces Trumpa i RNC nastąpił w tym samym miesiącu, w którym były prezydent wziął udział w zbiórce pieniędzy w domu weterana Wall Street, Johna Paulsona na Florydzie.

Według kampanii Trumpa i RNC podczas tego wydarzenia zebrano ponad 50 milionów dolarów podzielonych między kampanię Trumpa, RNC, jego komitet akcji politycznej Save America i kilkanaście partii stanowych.

Widoczna przewaga Trumpa nad Bidenem sugeruje także, że posunięcie byłego prezydenta mające na celu zbieranie pieniędzy w czasie procesu w Nowym Jorku może mu się opłacić. Pierwszy dzień Trumpa w sądzie przypadł na 15 kwietnia.

Podczas procesu Trump zbierał fundusze na kampanię za pomocą wiadomości e-mail i otrzymywał godziny bezpłatnego czasu w mediach, gdy kablowe kanały informacyjne nadawały wywiady na żywo przed budynkiem sądu na Manhattanie.

Od 19 kwietnia zespół Trumpa wydał ponad 300 000 dolarów na reklamy na Facebooku, a wiele spotów skupiało się na jego procesie i zbiórkach pieniędzy na jego kampanię reelekcyjną.

Według analizy Politico kampania reelekcyjna Bidena wykazała, że ​​w kwietniu wydała około 3 miliony dolarów na płace i zatrudniała ponad 250 pracowników. Tymczasem w kwietniu kampania Trumpa wydała zaledwie 550 000 dolarów na płace, mając około 65 pracowników.

Biden zbudował już sieć lokalnych biur kampanii w głównych stanach będących polami bitew, podczas gdy Trump w większości z nich utrzymuje bardzo niewielki zasięg.

Mimo to nie jest jasne, czy obecność personelu w terenie we współczesnych wyborach prezydenckich, jest tak ważne, skoro wyborcy widzą kandydatów we wszystkich mediach społecznościowych i ogólnokrajowych wiadomościach.

 

Źródło: cnbc
Foto: YouTube
Czytaj dalej

Wybory Prezydenckie 2024

Nikki Haley wciąż nie poparła kandydatury Trumpa na prezydenta. Czy to zrobi?

Opublikowano

dnia

Autor:

Nikki Haley to być może najbardziej znana Republikanka w kraju, która odmówiła podporządkowania się kandydaturze Donalda Trumpa na prezydenta. Nie jest jasne, jak długo to może trwać, ale niektórzy uważają, że ​​może być zmuszona do poparcia go przed listopadowymi wyborami, aby uniknąć trwałej alienacji z bazy Partii Republikańskiej.

Niektórzy podejrzewają nawet, że w nadchodzących miesiącach Nikki Haley ponownie pojawi się na krótkiej liście kandydatów na wiceprezydenta Donalda Trumpa, mimo, że niedawne oświadczenie byłego prezydenta temu przeczy.

Jeśli jednak Haley ulegnie Trumpowi, jak zrobiło to wielu jego krytyków w Partii Republikańskiej, ryzykuje także zniszczeniem własnej koalicji niezależnych, umiarkowanych i przeciwnych Trumpowi Republikanów.

We wtorek Haley będzie miała kolejną szansę zademonstrowania swojej siły w prawyborach prezydenckich w Kentucky, które odbędą się ponad dwa miesiące po zawieszeniu kampanii.

Decyzja Nikki Haley w sprawie poparcia Donalda Trumpa w nadchodzących miesiącach będzie uważnie obserwowana nie tylko przez jej zwolenników, ale także sojuszników Trumpa i prezydenta Joe Bidena.

To, co zdecyduje się zrobić – i czy podąży za nią jej koalicja – może mieć głęboki wpływ na tegoroczne wybory powszechne i jej przyszłość jako czołowej Republikanki, której marka przemawia do wielu osób spoza jej partii.

Osoby bliskie 52-letniej byłej gubernatorki i ambasadorki ONZ, mówią, że nie jest jasne, co zrobi.

Nikki Haley i Donald Trump nie rozmawiali ze sobą od miesięcy, po tym, jak Haley wycofała się z podstawowej kampanii GOP na początku marca. I choć niektórzy Republikanie, którzy wspierali Haley, z pewnością powrócą do Trumpa, kampania Bidena także stara się pozyskać jej zwolenników.

Zespół Bidena po cichu organizuje grupę Republikanów na rzecz prezydenta, która będzie się skupiać się na setkach tysięcy wyborców Haley w każdym stanie będącym polem bitwy.

Joe Biden wydał oświadczenie, w którym podziękował Haley za odwagę rzucenia wyzwania Trumpowi zaledwie kilka minut po tym, jak w marcu wycofała się z prawyborów.

Donald Trump dał jasno do zrozumienia, że ​​nie chce zwolenników Nikki Haley. Chcę wyrazić się jasno: jest dla nich miejsce w mojej kampanii” – powiedział wówczas Biden.

Tymczasem Donald Trump zapowiedział pod koniec stycznia, że ​​darczyńcy Nikki Haley zostaną trwale wykluczeni z jego obozu. Chociaż  powstrzymuje się od atakowania jej, odkąd opuściła wyścig, Trump nie złożył publicznych oświadczeń dobrej woli, jak to zrobił w przypadku innych pokonanych rywali, takich jak gubernatora Florydy, Rona DeSantisa.

Lista wpływowych Republikanów, którzy w 2024 r. chcą przeciwstawić się Trumpowi, jest wyjątkowo mała.

Nawet ci, którzy opisywali byłego prezydenta jako niebezpieczne zagrożenie dla demokracji, jak Gubernator New Hampshire Chris Sununu, ostatecznie go poparli. DeSantis, niegdyś główny rywal Trumpa i prawdopodobny kandydat na prezydenta na początek 2028 r., planuje teraz zbierać pieniądze na kampanię wyborczą Trumpa.

 

Źródło: AP
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

maj 2024
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Popularne w tym miesiącu