Połącz się z nami

Wybory Prezydenckie 2024

Uwaga: Ważna informacja na temat referendum w prawyborach w Chicago

Opublikowano

dnia

W poniedziałek, 26 lutego, Sąd Okręgowy Powiatu Cook wydał pisemne postanowienie dotyczące ogólnomiejskiego pytania referendalnego, które pojawiło się na wszystkich kartach do głosowania w Chicago w prawyborach prezydenckich 19 marca 2024 r.

Co oznacza ta decyzja sądu?

Wczesne głosowanie i głosowanie korespondencyjne nie zostaną wstrzymane w Chicago. Głosowanie będzie kontynuowane w normalnym trybie. Pytanie nadal będzie widniało na karcie do głosowania, ale oddane głosy na to pytanie nie będą liczone.

Głosy oddane na pytanie referendalne nie będą w tej chwili liczone.

Decyzja ta może ulec zmianie w drodze przyszłego orzeczenia sądowego.

Czy otrzymam nową kartę do głosowania korespondencyjnego? Czy muszę ponownie głosować przedterminowo?

Nie. Nie możesz głosować ponownie, a karty do głosowania korespondencyjnego nie będą ponownie drukowane. Wysyłka kart do głosowania korespondencyjnego rozpoczęła się w poniedziałek, 26 lutego.

Czy mimo to powinienem głosować na pytanie referendalne, czy powinienem je pominąć?

Wyborcy powinni głosować zgodnie ze swoimi preferencjami. Nadal można zagłosować na to pytanie.

Chicago Election Board

Komisja Wyborcza miasta Chicago odwoła się od decyzji Sądu Okręgowego Powiatu Cook, który odrzucił jej wniosek o oddalenie pozwu dotyczącego ogólnomiejskiego referendum. Rada utrzymuje, że nie jest właściwym pozwanym w tej sprawie, lecz miasto Chicago.

Komisja Wyborcza miasta Chicago zwróci się o przyspieszone rozpatrzenie sprawy przez Sąd Apelacyjny stanu Illinois.

KONTAKT: Monika Myśliwiec-Gałuszka, polishvote@chicagoelections.gov, 312.269.5702

 

Foto: YouTube

 

Wybory Prezydenckie 2024

Czy Donald Trump i Joe Biden staną do pojedynku na wizji?

Opublikowano

dnia

Autor:

Kilkanaście krajowych organizacji informacyjnych wzywa przypuszczalnych kandydatów na prezydenta do zaangażowania się w debaty przed listopadowymi wyborami. Zobaczymy w telewizji gorące pojedynki jeden na jeden?

We wspólnym niedzielnym oświadczeniu serwisy informacyjne nalegały, aby kandydaci, nie wymieniając nazwiska prezydenta Joe Bidena ani byłego prezydenta Donalda Trumpa, zobowiązali się do udziału w debatach zaplanowanych przez bezpartyjną Komisję ds. Debat Prezydenckich.

„Chociaż jest jeszcze za wcześnie, aby zaproszenia skierowano do jakichkolwiek kandydatów, nie jest za wcześnie, aby kandydaci, którzy spodziewają się spełnić kryteria kwalifikowalności, publicznie wyrazili swoje poparcie dla debat Komisji zaplanowanych na jesień tego roku oraz zamiar wzięcia w nich udziału ” – stwierdziła we wspólnym oświadczeniu grupa organizacji informacyjnych.

Zarówno Biden, jak i Trump zdobyli wystarczającą liczbę delegatów, aby zapewnić sobie nominację na konwencjach swoich partii.

Serwisy informacyjne przytoczyły w uzasadnieniu swojego apelu „wyjątkowo wysoką” stawkę wyborów, dodając, że „nic nie zastąpi kandydatów debatujących między sobą, przed narodem amerykańskim, nad ich wizjami przyszłości naszego narodu”.

Oświadczenie podpisali przedstawiciele NBC News, ABC News, The Associated Press, CBS News, CNN, C-SPAN, Fox News, NewsNation, Noticias Univision, NPR, PBS NewsHour i USA Today.

Oświadczenie wydano po tym, jak w zeszłym tygodniu kampania Donalda Trumpa wzywała do większej liczby debat prezydenckich i rozpoczęcia tych konkursów „znacznie wcześniej” niż trzy zaplanowane przez komisję na 16 września, 1 października i 9 października.

Debaty mają odbyć się kolejno, na Uniwersytecie Stanowym Teksasu w San Marcos, następnie na Uniwersytecie Stanowym Wirginii w Petersburgu i Uniwersytecie Utah w Salt Lake City.

Komisja ds. Debat Prezydenckich sponsoruje wszystkie prezydenckie debaty dotyczące wyborów powszechnych od 1988 roku.

Joe Biden nie powiedział jeszcze, czy planuje debatować z Trumpem. Wiceprezydent Kamala Harris powiedziała w zeszłym miesiącu w wywiadzie dla NBC News, że nie rozmawiała z prezydentem na temat możliwości debaty z jego poprzednikiem i nie zobowiązała się do udziału w debacie jako wiceprezydent.

Donald Trump pominął wszystkie debaty prawyborcze Partii Republikańskiej w tym cyklu wyborczym.

Obaj kandydaci debatowali ze sobą w kampanii 2020 roku.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Trump odmawia poparcia federalnego zakazu aborcji

Opublikowano

dnia

Autor:

W poniedziałek były prezydent Donald Trump powiedział, że przepisy dotyczące aborcji należy pozostawić do ustalenia stanom. Wiele z nich wprowadziło nowe ograniczenia w procederze usuwania ciąży od czasu decyzji Sądu Najwyższego uchylającej postanowienie Roe vs Wade.

W 4,5-minutowym filmie opublikowanym na swojej platformie mediów społecznościowych Truth Social, Donald Trump przedstawił kilka twierdzeń, w tym, że „mamy aborcję tam, gdzie wszyscy jej chcieli z prawnego punktu widzenia” w następstwie decyzji Sądu Najwyższego z 2022 r.

„Moim zdaniem teraz, gdy mamy aborcję tam, gdzie wszyscy jej chcieli z prawnego punktu widzenia, stany zadecydują w drodze głosowania lub w drodze ustawodawstwa, a może w obu przypadkach, a cokolwiek zdecydują, musi być zgodne z prawem danego stanu” – powiedział Trump.

Wypowiadając się w ten sposób, były prezydent odmówił zajęcia stanowiska w sprawie krajowego zakazu aborcji promowanego przez niektórych z jego sojuszników, w tym Senatora Lindseya Grahama z Południowej Karoliny i byłej doradczyni Białego Domu, Kellyanne Conway. W przeszłości Trump sugerował, że może poprzeć ogólnokrajowy zakaz, odnosząc się do 15–16-tygodniowego progu wieku ciążowego jako kompromisu.

Donald Trump do tej pory nie zadeklarował, co zrobi, jeśli wygra prezydenturę, a Kongres wyśle mu ogólnokrajowy zakaz aborcji do podpisania.

Milczenie Trumpa w tej sprawie zdenerwowało co najmniej jedną znaczącą grupę antyaborcyjną w Waszyngtonie, Susan B. Anthony Pro Life America. Jej prezeska, Marjorie Dannenfelser, namawiała Republikanów do przyjęcia zakazu aborcji na szczeblu krajowym.

„Stwierdzenie, że problem powrócił do kompetencji stanów, oddaje narodową debatę Demokratom, którzy niestrudzenie pracują nad przyjęciem przepisów zezwalających na aborcję przez wszystkie dziewięć miesięcy ciąży” – stwierdziła Dannenfelser. „Jeśli powiedzie im się, zlikwidują prawa stanów”.

Senator Lindsey Graham również skrytykował stanowisko Donalda Trumpa, stwierdzając w oświadczeniu, że ruch pro-life zawsze skupiał się na dobru nienarodzonego dziecka, a nie na geografii.

Demokraci w Kongresie podpisali się pod ustawą, która ograniczy zdolność stanów do ograniczania praw do aborcji. Ale jeśli którakolwiek ze stron nie będzie w stanie kontrolować Izby Reprezentantów i jednocześnie min. 60 głosów w Senacie, szanse na wprowadzenie przepisów ograniczających lub rozszerzających prawa do aborcji są nikłe.

Jest więc mało prawdopodobne, aby Trumpowi przedstawiono projekt ustawy zakazującej aborcji.

Przez ostatnie ćwierć wieku, a nawet od chwili, gdy został kandydatem na urząd w 2015 r., Donald Trump prezentował różne zdania w kwestii aborcji.

Trump, mieszkaniec Florydy, nie powiedział, jakie jest jego stanowisko w sprawie nowego 6-tygodniowego zakazu przerywania ciąży obowiązującego w tym stanie. Oświadczył jedynie, że popiera wyjątki w przypadkach gwałtu, kazirodztwa oraz w celu ochrony życia matki, co powtórzył w poniedziałkowym filmie.

Były prezydent często przechwalał się swoją odpowiedzialnością za uchylenie wyroku w sprawie Roe przeciwko Wade, który zniósł ochronę prawa do aborcji. Ale obwiniał w tej kwestii także straty Partii Republikańskiej w 2022 r. i stwierdził, że Republikanie muszą nauczyć się rozmawiać o aborcji w sposób, który nie zniechęci potencjalnych wyborców.

We wrześniu ubiegłego roku, ponad rok po zniesieniu przepisów dotyczących aborcji, w wywiadzie dla NBC News oświadczył, że będzie głosem konsensusu w sprawie aborcji, ale nie sprecyzował, w jaki sposób. Zapowiedział wówczas, że nie podpisze federalnego zakazu aborcji po 15. tygodniu ciąży.

Jednak w ostatnich miesiącach Trump skierował się w stronę federalnego zakazu aborcji. Ponoć powiedział swoim sojusznikom, że rozważa wprowadzenie federalnego zakazu aborcji od 16 tygodnia ciąży.

Perspektywa poparcia przez Partię Republikańską federalnego zakazu aborcji w czasie, gdy Demokraci podnoszą tę kwestię jako centralny punkt ataku, może być problematyczna przed wyborami w listopadzie. Wydaje się jednak, że oświadczenia z kampanii Trumpa skłaniają się w stronę praw stanowych, a nie federalnego zakazu.

Kampania prezydenta Joe Bidena wykorzystuje różnorodne uwagi Trumpa na temat aborcji, zwłaszcza podkreślając jego przechwałki, że przyczynił się do unieważnienia wyroku w sprawie Roe przeciwko Wade.

Prezydent mówi w nowej reklamie: „Donald Trump nie ufa kobietom. Ja to robię.”

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube
Czytaj dalej

Wybory Prezydenckie 2024

W marcu Biden wygrał z Trumpem jeśli chodzi o zebrane dolary wyborców

Opublikowano

dnia

Autor:

Jak wynika z nowych danych dotyczących zbiórki pieniędzy, opublikowanych w sobotę przez kampanię Joe Bidena, fundusze kampanii reelekcyjnej prezydenta i Narodowego Komitetu Demokratów znacznie przewyższyły sumę uzyskaną przez prezydenta Donalda Trumpa i Partię Republikańską w marcu.

Według opublikowanych danych, kampania Joe Bidena i DNC zebrały w marcu 90 milionów dolarów. Tym samym prezydent zakończył miesiąc ze 192 milionami dolarów w gotówce, co stanowi znaczną sumę, mimo że kampania wydaje miliony na reklamy telewizyjne i otwieranie biur terenowych w kluczowych stanach w całym kraju.

W marcu kampania Bidena i Demokraci zebrali 26 milionów dolarów w ciągu tylko jednego wieczoru podczas wydarzenia pełnego gwiazd, w którym prezydent wystąpił na scenie wraz z byłymi prezydentami; Barackiem Obamą i Billem Clintonem w Radio City Music Hall w Nowym Jorku.

Według jego kampanii, wygłoszone przez prezydenta żarliwe Orędzie o stanie Państwa także umożliwiło zbieranie datków od obywateli, dzięki którym w ciągu 24 godzin przed przemówieniem udało się zebrać ponad 10 milionów dolarów w formie drobnych datków.

Kampania Donalda Trumpa w połączeniu z Komitetem Narodowym Republikanów, wykazała, że w marcu zebrano 66 milionów dolarów. Obecnie dysponują 93 milionami dolarów, czyli prawie 100 milionami dolarów mniej niż Biden i Demokraci.

Marzec był miesiącem, w którym obaj kandydaci oficjalnie zostali domniemanymi kandydatami swojej partii na stanowisko prezydenta USA. Jako urzędujący prezydent Joe Biden dawno temu połączył siły z DNC i partiami stanowymi, aby zmaksymalizować kwotę, jaką darczyńcy mogliby przeznaczyć na wysiłki na rzecz utrzymania Białego Domu.

Tymczasem Donald Trump uczestniczył w konkurencyjnych prawyborach i dopiero na początku marca połączył siły z RNC w celu gromadzenia funduszy.

Nie jest jasne, jaka część marcowej zbiórki pieniędzy Donalda Trumpa pochodziła od zwykłych zwolenników obywateli, a jaka od zamożnych darczyńców. Szczegóły nie będą znane, dopóki kampanie nie złożą raportów finansowych kampanii do Federalnej Komisji Wyborczej pod koniec tego miesiąca.

Jednak dane liczbowe podawane przez Trumpa i RNC rzeczywiście wskazują na znaczną poprawę w zbieraniu funduszy przez byłego prezydenta i jego partię w porównaniu z poprzednimi miesiącami.

Kampania Donalda Trumpa już teraz przechwala się, że przyćmi marcową zbiórkę pieniędzy Bidena, wspartą przez byłych prezydentów, wydarzeniem, które odbyło się w sobotę, 6 kwietnia, wieczorem, w ramach imprezy dla darczyńców w Palm Beach zorganizowanej przez megadarczyńcę Partii Republikańskiej, Johna Paulsona.

Według osób zaznajomionych z tym wydarzeniem, impreza zabezpieczyła zobowiązania na kwotę ponad 50 milionów dolarów. Kampania Trumpa twierdzi również, że nie musi wydawać na reklamę tyle samo, co kampania Bidena, ponieważ były prezydent jest potentatem pod względem oglądalności i kliknięć.

 

Źródło: npr
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

luty 2024
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
26272829  

Popularne w tym miesiącu