News Chicago
Illinois American Water chce podwyższyć rachunki mieszkańców o 24 dolary
Illinois American Water, przedsiębiorstwo obsługujące kilka północno-zachodnich przedmieść Chicago, złożyło wniosek do Komisji Handlu stanu Illinois o podwyższenie stawek o 152,4 mln dolarów. Podwyżka zwiększy miesięczne rachunki za wodę w budynkach mieszkalnych o około 24 dolary miesięcznie, w zależności od obszaru usługowego klienta, podczas gdy średni rachunek za ścieki wzrośnie o około 5 dolarów miesięcznie.
Illinois American Water to jedno z zaledwie dwóch prywatnych przedsiębiorstw wodociągowych w stanie, świadczące usługi wodno-ściekowe dla około 1,3 miliona klientów.
Chociaż grupa rzeczników konsumentów Citizens Utility Board twierdzi, że potencjalna podwyżka jest „nadmierna i dotkliwa”, przedsiębiorstwo stwierdziło, że wniosek o podwyżkę stawki jest związany z kosztem wysokości 557 milionów dolarów na inwestycje w systemy wodno-ściekowe, które mają zostać zrealizowane do 2025 roku.
Projekt obejmuje ulepszenia infrastruktury systemu wodociągowego o wartości 421 milionów dolarów i ulepszenia infrastruktury systemu kanalizacyjnego o wartości 136 milionów dolarów, które mają zostać wprowadzone w ciągu najbliższych dwóch lat.
Jak poinformowała rzeczniczka Illinois American Water, Anna Kubas, inwestycje te obejmą wymianę około 44 mil starzejących się rurociągów wodociągowych i rur kanalizacyjnych oraz modernizację zbiorników magazynujących, studni, przepompowni, hydrantów, liczników, oczyszczalni ścieków i nie tylko na terenie całego stanu.
We wniosku uwzględniono ponadto trwającą wymianę ołowianych rur wodociągowych oraz ulepszenia instalacji uzdatniania wody w kilku obszarach, w tym w Peorii.

Bryan McDaniel, dyrektor ds. rządowych w Citizens Utility Board, stwierdził jednak, że główną obawą jest zwrot z kapitału własnego przedsiębiorstwa, który reprezentuje stopę zysku dla akcjonariuszy spółki. Dlatego rada sprzeciwia się wnioskowi.
Illinois American Water chce podwyżki stóp procentowych z 9,78% do 10,75%.
Przez lata firma Illinois American Water stosowała wg Citizens Utility Board „agresywny” model przejęć, wykupując systemy komunalne w całym stanie. Zgodnie z prawem stanowym przedsiębiorstwo użyteczności publicznej może pobierać od swoich klientów 100% kosztów tych przejęć.
Firma obsługuje obecnie części Arlington Heights, Mount Prospect, Wheeling, Prospect Heights i inne miasta w powiecie Cook, a także liczne społeczności w powiatach DuPage i Kane, w tym części Wheaton, Lombard, Glen Ellyn, St. Charles i więcej.
Od 2013 r. spółka Illinois American Water i inna stanowa prywatna spółka wodociągowa, Aqua Illinois, kupiły 53 systemy rurociągowe za łączną kwotę 303 mln dolarów.
Obie firmy zazwyczaj pobierają wyższe opłaty w porównaniu z wodą zarządzaną publicznie – według dochodzenia Chicago Tribune z 2017 r. ceny są od 20% do 70% wyższe niż koszt, jaki mieszkaniec publicznego systemu wodociągowego zapłaciłby za tę samą wodę z jeziora Michigan.
Mieszkańcy mogą publicznie komentować kwestie stawek na stronie internetowej Komisji Handlu stanu Illinois lub dzwoniąc pod numer 800-524-0795. Stronę z publicznymi komentarzami dotyczącymi stanu Illinois American Water można znaleźć pod adresem tinyurl.com/IAW2024RateCase.
Źródło: dailyherald
Foto: Village of Bolingbrook, YouTube, istock/ferlistockphoto/
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago3 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA1 tydzień temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
News USA7 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta










