Połącz się z nami

News USA

10 tys. dolarów napiwku otrzymała zaskoczona obsługa restauracji w Michigan

Opublikowano

dnia

Kelnerzy w restauracji w Michigan byli naprawdę zszokowani, gdy dowiedzieli się, że klient nieoczekiwanie zostawił im 10 000 dolarów napiwku, choć za rachunek zapłacił zaledwie 32 dolary. Hojny gość jadł w lokalu śniadanie w zeszły poniedziałek.

O niespodziewanym podarunku poinformowała kawiarnia Mason Jar Cafe w Benton Harbor w stanie Michigan. Jej pracownicy byli niesamowicie zaskoczeni i nie dowierzali, że kosmiczny napiwek to prawda.

Po rozmowie z klientem odkryli jednak przyczynę niezwykłego podarunku. Okazało się, że mężczyzna był w mieście na pogrzebie niedawno zmarłego przyjaciela. A hojny akt dobroci miał być hołdem złożonym pamięci przyjaciela.

Dar wpłynął ostatecznie na wiele osób. Kelner, który otrzymał napiwek, postanowił przekazać życzliwość dalej – dzieląc się nim z wszystkimi, którzy tego dnia pracowali. Ponieważ obsługa restauracji liczyła w tym dniu 9 osób oznaczało to, że każda z nich otrzymała 1100 dolarów.

Po niecodziennym podarunku kawiarnia zamieściła w mediach społecznościowych podziękowania dla klienta.

„W czasach, gdy tak wiele się dzieje, chcieliśmy podzielić się tym wydarzeniem i podziękować osobie, która dokonała tego czynu zmieniającego życie” – napisali pracownicy kawiarni. „Każdemu, kto robi, co może dla siebie i innych, pozdrawiamy Was, dziękujemy i doceniamy. Dzielcie się miłością, gdzie tylko możecie”.

Źródło: nbc
Foto: Mason Jar Cafe

News USA

Mieszkanka Wisconsin nie dojechała do szpitala. Urodziła na parkingu McDonald’s wśród zamieci

Opublikowano

dnia

Autor:

Mama ze stanu Wisconsin, 25-letnia Analysia Beck, wzdrygała się, gdy czytała historie o dzieciach rodzących się w niezwykłych miejscach, uznając, że to najgorszy koszmar. Los chciał, że 12 stycznia sama urodziła na parkingu McDonalda. Chłopczyk dostał przezwisko „Little McFlurry”.

11 stycznia, około godziny 11:00PM Analysia Beck, która była w 38. tygodniu ciąży, zaczęła odczuwać łagodne skurcze. Początkowo zlekceważyła je, uznając, że są to skurcze przepowiadające, tzw. skurcze Braxtona-Hicksa. Analysia ponownie zasnęła, lecz szybko zbudziły ją bolesne skurcze. Chwilę później odeszły jej wody.

To był czas porodu a akcja postępowała błyskawicznie.

Gdy tylko matka Analysii przybyła do domu pary, aby zaopiekować się ich dziećmi 3-letnim Jayce’em i 17-miesięczną Aubriellą, Analysia wraz ze swoim chłopakiem, Danielem, ruszyli samochodem do szpitala. Kobieta żartuje, że nigdy nie widziała Daniela jadącego tak szybko.

„Siedzieliśmy w samochodzie jakieś dwie minuty, kiedy pomyślałam: «Daniel, musisz się zatrzymać, czuję się, jakbym siedziała na główce dziecka»” – wspomina Analysia. „W tym momencie wiedziałam, że nie uda nam się dotrzeć do szpitala”.

Daniel wjechał na parking McDonald’s i zadzwonił pod numer 911, podczas gdy Analysia przeszła na tył ich SUV-a. W tym momencie była godzina 3:55AM i mocno padał śnieg.

Ratownicy zdążyli przyjechać w sam raz by złapać wychodzące dziecko.

Analysia Beck urodziła w swoim samochodzie zdrowego chłopczyka o wadze 8 funtów i 6 uncji.

Szczęśliwi rodzice wybrali dla synka imię Micah, ale nazywali go też „Little McFlurry” od słynnego deseru lodowego sieci fast foodów, sugerując się zarówno McDonaldem jak i tym, że była wtedy lodowata zamieć.

 

Źródło: nbc
Foto: Analysia Beck, YouTube
Czytaj dalej

News USA

Z nieba spada satelita. Jakiś Ziemianin teoretycznie może dostać złomem w głowę

Opublikowano

dnia

Autor:

Ci, którzy żywią irracjonalny strach przed rzadkimi, ale niebezpiecznymi zdarzeniami, powinni w środę zachować pełną czujność: śmieci kosmiczne gdzieś spadną na Ziemię i istnieje prawdopodobieństwo, choć niewiarygodnie małe, że ktoś dostanie tym złomem w głowę.

Kosmiczne śmieci zmierzające w stronę powierzchni Ziemi to fragmenty niedziałającego satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA o nazwie European Remote Sensing 2 (ERS-2). Satelita został wystrzelony w 1995 r., wycofany z eksploatacji w 2011 r. i od tego czasu stopniowo powraca na Ziemię.

Prognozy ESA z wtorkowego popołudnia są takie, że satelita wejdzie w atmosferę ziemską w środę o 11:32AM czasu wschodniego, z marginesem do 4,5 godziny.

Ta niepewność wynika przede wszystkim z wpływu nieprzewidywalnej aktywności słonecznej, która wpływa na gęstość atmosfery ziemskiej, a tym samym na opór, jakiego doświadcza satelita.

Agencja kosmiczna twierdzi, że satelita rozpadnie się na kawałki około 50 mil nad powierzchnią Ziemi, a zdecydowana większość jej części spłonie w atmosferze. Niektóre fragmenty mogą jednak przedostać się na Ziemię. Najbardziej prawdopodobne jest jednak, że wpadną do oceanu.

Największy fragment satelity, który mógłby spaść na Ziemię, ważyłby około 115 funtów.

„Szansa, że kawałek satelity spadnie komuś na głowę, szacuje się na 1 do miliarda” – powiedział podczas zeszłotygodniowej konferencji prasowej inżynier systemu śmieci kosmicznych, Benjamin Bastida Virgili. Masa całego satelity wynosi około 5000 funtów.

Dla porównania szansa trafienia jackpota Powerball jest nieco większa i wynosi 1 do 292,2 miliona.

W ciągu 16 lat swojej działalności ERS-2 zbierał informacje na temat zmian klimatycznych i atmosfery ziemskiej. Wraz ze swoim starszym siostrzanym satelitą ERS-1 wykorzystywał radar obrazowy z syntetyczną aperturą, wysokościomierz radarowy i inne potężne czujniki do pomiaru temperatury powierzchni oceanu i wiatru na morzu, podała agencja kosmiczna.

ERS-2 był również wyposażony w inny czujnik do pomiaru ozonu atmosferycznego.

Agencja kosmiczna stwierdziła, że obie satelity zebrały informacje na temat zmniejszania się lodu polarnego, zmiany powierzchni lądów, wzrostu poziomu morza, ocieplenia oceanów i składu atmosfery.

ESA wycofała ERS-2 ze służby w 2011 roku i skierowała go z orbity położonej 490 mil nad Ziemią, w dół na wysokość 360 mil nad Ziemią. Skończyło się paliwo i akumulatory satelity. Agencja nie jest pewna, gdzie dokładnie złom spadnie.

Celem powrotu na Ziemię było zapobieżenie powiększaniu się dużego problemu orbitalnych śmieci kosmicznych. Według NASA na orbicie znajduje się około 500 000 obiektów wielkości 0.2 to 0.8 cala, a ponad 100 milionów obiektów o średnicy 0,04 cala lub mniejszej. Kolejne 25 000 obiektów ma średnicę większą niż 4 cale.

Większość śmieci pochodzi z eksplozji i kolizji satelitów. A kiedy obiekty zderzają się ze sobą, mogą tworzyć jeszcze mniejsze kawałki gruzu. Średnia prędkość uderzenia wynosi zwykle 22 000 mph, co oznacza, że nawet małe przedmioty mogą być niebezpieczne.

ESA twierdzi, że obiekt o masie podobnej do ERS-2 wchodzi w atmosferę ziemską średnio co jeden do dwóch tygodni.

 

Źródło: npr
Foto: ESA, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Młoda wydra morska uratowana na Alasce podbija serca gości Shedd Aquarium

Opublikowano

dnia

Autor:

W czwartek Shedd Aquarium ogłosiło, że goście placówki mogą już podziwiać małą wydrę morską z Alaski. Sympatyczny zwierzak przebywa w Shedd od końca listopada, ale do tej pory spędzał czas za kulisami akwarium.

Młoda wydra, która nie ma jeszcze imienia waży około 20 funtów, więc jeszcze daleko jej do pełnego rozwoju: według Shedd Aquarium dorosłe wydry morskie mogą ważyć od 72 do 100 funtów.

Niedożywione, odwodnione i ranne młode zostało znalezione w październiku bez matki w odległym miasteczku Seldovia na Alasce i zabrano do Alaska SeaLife Center w Seward, o czym pisaliśmy 7 grudnia.

SeaLife Center skontaktowało się z Shedd, jedną z niewielu placówek w Stanach Zjednoczonych dysponujących możliwością opieki nad uratowanymi wydrami. Następnie zespół zajmujący się wydrami w akwarium odbył podróż by przywieźć do Chicago sympatycznego malucha ważącego wtedy 10 funtów. 

Młoda wydra oznaczona symbolem EL2306 była karmiona mlekiem z butelki, ale już je ryby. Pewnego dnia nauczy się także otwierać małże i kraby, aby móc je także zjeść – twierdzą przedstawiciele akwarium. Uczy się również pielęgnacji futra i żerowania.

Wydry morskie mają futerko w którym na cal kwadratowy przypada od 700 000 do miliona włosów i właśnie to  pozwala im się ogrzać. Matka wydra zazwyczaj uczy swoje potomstwo pielęgnacji.

„To satysfakcjonujący moment dla zespołu opiekunów i lekarzy weterynarii, którzy wspierają szczenię od jego przybycia, aby zobaczyć, jak przystosowuje się do innego miejsca i pokonuje kolejne kamienie milowe” – oświadczyła Lana Gonzalez, menadżerka ds. pingwinów i wydr w Shedd Aquarium.

Młoda wydra nadal zapoznaje się z innymi wydrami w Shedd Aquarium, ale na razie mieszka sama w swoim środowisku w akwarium.

Shedd będzie dostarczał aktualnych informacji na temat rozwoju szczenięcia w miarę osiągania przez niego kamieni milowych, a akwarium wybierze dla niego imię.

 

Źródło: blockclubchicago
Foto: Shedd Aquarium/Brenna Hernandez
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

luty 2024
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
26272829  

Popularne w tym miesiącu