Zdrowie
Życzenie sobie nawzajem zdrowych świąt jest uzasadnione. To czas zawałów serca
Choć okres świąt ma być czasem pełnym radości, to wszyscy wiemy, że może być też stresujący z powodu zakupów, gorączkowych podróży i wszystkich uroczystych spotkań, wzruszeń a także obfitych posiłków. Według American Heart Association więcej osób umiera z powodu zawału serca w ostatnim tygodniu grudnia niż w jakimkolwiek innym okresie roku, a szczycie listy znajduje się Boże Narodzenie.
Najbardziej prawdopodobne dni śmierci Amerykanów z powodu zatrzymania akcji serca to:
- 25 grudnia
- 26 grudnia
- 1 stycznia
Dlaczego ludzie umierają w Boże Narodzenie i Nowy Rok?
Lekarze twierdzą, że zimna pogoda powoduje zwężenie naczyń krwionośnych, aby utrzymać ciepło w organizmie. Zwężenie naczyń zwiększa ciśnienie krwi, co dodatkowo obciąża układ sercowo-naczyniowy.
Ale dlaczego w Boże Narodzenie i Nowy Rok i dlaczego widzimy ten wzrost także w ciepłym klimacie?
Istnieje wiele czynników. Jednym z głównych jest to, że podczas świąt ludzie rzadziej zwracają się o pomoc lekarską w nagłych wypadkach. Częściowo dlatego, że podróżują, więc znajdują się w nieznanym środowisku i nie wiedzą dokładnie, gdzie szukać pomocy.
Często też starsi członkowie rodziny lub osoby w trudnej sytuacji pozostają sami w domu, podczas gdy reszta rodziny wyjeżdża. Dlatego trudniej jest im uzyskać pomoc.
Nadmierne spożywanie soli, tłustych potraw i alkoholu także naraża nasze organizmy na większe ryzyko. Mamy również tendencję do mniejszej ilości snu i ćwiczeń z powodu przyjęć świątecznych i innych obowiązków, takich jak zakupy i dekorowanie domów.
To wszystko może prowadzić to do dodatkowego stresu i osłabienia układu odpornościowego.
Infekcje górnych dróg oddechowych, takie jak przeziębienia, grypa i COVID-19, które częściej występują zimą narażają nas na dalsze niebezpieczeństwo. Dodatkowo szpitale cierpią na braki kadrowe w czasie świątecznym.
„Nie ignoruj znaków ostrzegawczych zawału serca, ponieważ nie chcesz zepsuć świąt, konsekwencje mogą być znacznie gorsze” – ostrzegają lekarze.
Koncepcja “odroczenia śmierci”
Więcej badań sugeruje, że zjawisko tzw. „wesołych świąt wieńcowych” i „zawału serca szczęśliwego nowego roku” można przypisać koncepcji „odroczenia śmierci”.
Odroczenie śmierci lub „efekt odroczenia śmierci” to idea badana przez socjologa Davida Phillipsa. Jego badania wykazały, że wskaźniki śmiertelności spadały przed symbolicznie znaczącym wydarzeniem i osiągały szczyt po nim. Phillips doszedł do wniosku, że szczyt zgonów z przyczyn naturalnych przypada na Nowy Rok.
Jak możemy uniknąć śmiertelnej statystyki?
Zwróć uwagę na znaki ostrzegawcze, które daje ci twoje ciało i nie odkładaj wizyty u lekarza, powtarzają lekarze. Zachęcają również wszystkich do nauki resuscytacji krążeniowo-oddechowej, by móc udzielić natychmiastowej pomocy osobie potrzebującej.
Natychmiastowe rozpoczęcie resuscytacji i wezwanie 9-1-1 może w takich sytuacjach zadecydować o życiu lub śmierci.
Znajomość znaków ostrzegawczych, że Ty lub ktoś inny ma zawał serca, może zapewnić te dodatkowe minuty, które mogą uratować życie. Znaki ostrzegawcze zawału serca wg Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, to: ból lub dyskomfort w klatce piersiowej, szczęce, szyi, plecach, ramionach.
Dyskomfortem może być ucisk, lub uczucie pełności. Dyskomfort mógł trwać kilka chwil, ustępować i powracać.
Źródło: fox32
Foto: YouTube, istock/Ton Photograph/
News USA
Spór o tabletki aborcyjne w USA. Nowe badanie kwestionuje decyzję Agencji Żywności i Leków
Decyzja amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) o zniesieniu obowiązku osobistego odbioru tabletek aborcyjnych ponownie znalazła się w centrum debaty dotyczącej bezpieczeństwa kobiet. Naukowcy związani z organizacją pro-life Charlotte Lozier Institute twierdzą, że FDA nie dysponowała wystarczającymi dowodami naukowymi, aby złagodzić obowiązujące wcześniej ograniczenia, o czym mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński SJ.
Analiza przygotowana przez Zachery’ego Sluzalę i Ingrid Skop została opublikowana 6 października w czasopiśmie naukowym „Issues in Law and Medicine”, związanym z Alliance for Hippocratic Medicine. Autorzy zakwestionowali podstawy decyzji FDA z 2021 roku dotyczącej zasad dystrybucji mifepristonu, leku wykorzystywanego w aborcji farmakologicznej.
Według badaczy agencja oparła się na analizach, które nie odzwierciedlały w wystarczającym stopniu rzeczywistych warunków stosowania preparatu. Autorzy zarzucili również FDA korzystanie z opracowań przygotowanych przez środowiska mające określone interesy polityczne oraz opieranie oceny bezpieczeństwa na niewystarczających danych dotyczących działań niepożądanych.
Naukowcy kwestionują podstawy decyzji FDA
Ingrid Skop, lekarka położnik-ginekolog współpracująca z Charlotte Lozier Institute, podkreśliła, że decyzje federalnych instytucji o znoszeniu przepisów mających chronić zdrowie pacjentek powinny wynikać z rzetelnych dowodów odzwierciedlających rzeczywistą praktykę medyczną.
Zdaniem Skop analiza przeprowadzona przez FDA nie spełniła tego standardu. Badaczka wskazała, że warunki ściśle kontrolowanych badań klinicznych mogą różnić się od sytuacji, w których kobiety przyjmują leki poza placówkami medycznymi.
Autorzy publikacji uważają, że te różnice powinny zostać dokładniej uwzględnione przed podjęciem decyzji o zniesieniu obowiązku osobistego odbioru mifepristonu. Ich wnioski stanowią krytyczną ocenę działań FDA, a nie ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące bezpieczeństwa leku.
FDA zakończy przegląd bezpieczeństwa dopiero w marcu 2027 roku
Oznacza to, że od pierwszych zapowiedzi przeprowadzenia przeglądu do jego zakończenia minie ponad półtora roku. Tak długi okres oczekiwania spotkał się z ostrą krytyką organizacji sprzeciwiających się aborcji.

Organizacje pro-life domagają się natychmiastowych działań
Marjorie Dannenfelser, przewodnicząca Susan B. Anthony Pro-Life America, uznała przedstawiony przez FDA harmonogram za alarmujący. Jej zdaniem administracja federalna powinna zmienić dotychczasowe podejście i podjąć działania jeszcze przed zakończeniem przeglądu bezpieczeństwa.
Dannenfelser powołała się na recenzowaną publikację naukową, której autorzy zakwestionowali jakość dowodów wykorzystanych przez administrację Joe Bidena przy znoszeniu obowiązku osobistego wydawania tabletek aborcyjnych. Oceniła, że dalsze odkładanie decyzji jest nieuzasadnione. Podobne stanowisko przedstawiła Kristan Hawkins, stojąca na czele Students for Life of America.
Spór o wysyłkową sprzedaż tabletek aborcyjnych
Jednym z najważniejszych punktów sporu pozostaje możliwość otrzymywania mifepristonu pocztą, bez konieczności osobistego zgłoszenia się do placówki medycznej. Przeciwnicy tego rozwiązania twierdzą, że ograniczenie bezpośredniego kontaktu z personelem medycznym może zwiększać ryzyko nadużyć.

Erin Hawley, rzeczniczka organizacji Alliance Defending Freedom, zwróciła uwagę na konsekwencje dalszego utrzymywania obecnych zasad dystrybucji. Według przedstawionej przez nią oceny każdy kolejny miesiąc opóźnienia może oznaczać zagrożenie dla niemal 15 tysięcy nienarodzonych dzieci w stanach, w których wysyłkowa dystrybucja tabletek aborcyjnych jest niezgodna z prawem.
Hawley argumentowała również, że łatwy dostęp do leków przez internet może sprzyjać sytuacjom, w których kobiety są poddawane presji lub przymuszane do przerwania ciąży. Jej zdaniem takie rozwiązania nie zawsze zwiększają niezależność pacjentek, lecz mogą ułatwiać nadużycia.
Badanie: amerykańskie uczelnie niewystarczająco wspierają studentki w ciąży
Osobna analiza przeprowadzona przez Demetree Institute, działający przy Students for Life of America, wskazuje na niedostateczne wsparcie oferowane studentkom w ciąży oraz osobom wychowującym dzieci podczas studiów.

Badacze przeanalizowali sytuację na ponad 500 publicznych uczelniach i uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych. Oceniali między innymi zasady przyznawania miejsc w akademikach, dostępność pomocy finansowej, opieki medycznej, usług na kampusach oraz przejrzystość informacji dotyczących praw i udogodnień dla studiujących rodziców.
Według autorów przeciętna uczelnia objęta badaniem zapewniała niewiele ponad połowę zalecanych form wsparcia. Aż 98 procent analizowanych placówek nie oferowało co najmniej dwóch rekomendowanych udogodnień dla studentek w ciąży i osób wychowujących dzieci.
Na ponad 70 procent uczelni nie było możliwości zamieszkania na terenie kampusu wraz z rodziną. Około 85 procent placówek nie oferowało natomiast stypendiów przeznaczonych specjalnie dla studentek w ciąży lub studiujących rodziców.
Najniższe oceny w zestawieniu otrzymały Dalton State College w Georgii, Dakota State University w Dakocie Południowej oraz Concord University w Wirginii Zachodniej.

1 listopada w Bostonie odbędzie się marsz mężczyzn przeciwko aborcji
W niedzielę 1 listopada w Bostonie zaplanowano ogólnokrajowy marsz mężczyzn sprzeciwiających się aborcji. Wydarzenie organizowane pod nazwą National Men’s March to Abolish Abortion and Rally for Personhood odbywa się od 2021 roku.
Uczestnicy mają pokonać trasę o długości około trzech mil, a następnie spotkać się z rodzinami podczas zgromadzenia obejmującego modlitwę i wystąpienia zaproszonych mówców.
Szkoccy biskupi sprzeciwiają się propozycji liberalizacji prawa aborcyjnego
Stanowisko episkopatu przedstawił biskup John Keenan, przewodniczący Komisji ds. Małżeństwa, Rodziny i Życia. Duchowny podkreślił, że każde ludzkie życie posiada niezbywalną godność i wartość, niezależnie od wieku, stopnia rozwoju, stanu zdrowia czy zależności od innych osób.

Według biskupa Keenana godność ta przysługuje człowiekowi od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Zaznaczył, że sprawiedliwe i współczujące społeczeństwo powinno chronić zarówno matkę, jak i dziecko, szczególnie w sytuacjach wymagających dodatkowego wsparcia.
Arcybiskup Las Vegas apeluje o głosowanie przeciwko zmianom w Nevadzie
W Stanach Zjednoczonych głos w debacie aborcyjnej zabrał również arcybiskup Las Vegas George Leo Thomas. Duchowny zaapelował do katolików w Nevadzie o odrzucenie propozycji zmian w prawie stanowym, które jego zdaniem mogłyby osłabić ochronę kobiet, osób niepełnoletnich i dzieci nienarodzonych.
Obecnie aborcja jest w Nevadzie legalna do 24. tygodnia ciąży na zasadach określonych w prawie zatwierdzonym przez wyborców w 1990 roku. Teraz mieszkańcy mają zdecydować, czy rozszerzyć zakres prawa do aborcji w sposób, który może mieć poważne i długotrwałe konsekwencje dla zdrowia, bezpieczeństwa oraz dobra kobiet i osób niepełnoletnich.

Biskup George Leo Thomas
Aborcja pozostaje jednym z najważniejszych tematów debaty publicznej
Spory dotyczące bezpieczeństwa mifepristonu, wsparcia dla studentek w ciąży oraz zmian w prawie aborcyjnym pokazują, jak szeroki zakres ma obecnie debata o ochronie życia i prawach reprodukcyjnych w Stanach Zjednoczonych oraz Europie.
Organizacje pro-life domagają się zaostrzenia zasad dystrybucji tabletek aborcyjnych, zwiększenia pomocy dla kobiet w ciąży i wzmocnienia prawnej ochrony dzieci nienarodzonych. Równocześnie decyzje dotyczące dostępności leków i zakresu dopuszczalności aborcji pozostają przedmiotem sporów prawnych, medycznych i politycznych.
W najbliższych miesiącach szczególne znaczenie będzie miał przegląd bezpieczeństwa mifepristonu prowadzony przez FDA. Jego ustalenia mogą wpłynąć na dalszą dyskusję dotyczącą zasad dostępu do aborcji farmakologicznej w USA.
Źródło: ewtnnews
Foto: Men’s March, DOLVComms, istock/JHVEPhoto/Semen Salivanchuk/AndreyPopov/
NEWS Florida
Największa epidemia dengi od dekad. Tampa nasila walkę z komarami po intensywnych opadach
Po kilku dniach deszczu w rejonie Tampa Bay służby zwiększają działania przeciwko komarom, aby stojąca woda nie doprowadziła do dalszego rozwoju epidemii dengi. Na Florydzie odnotowano już 296 przypadków choroby, z czego aż 259 w powiecie Hillsborough. Do walki z komarami kierowane są dodatkowe ekipy, a opryski prowadzone będą zarówno z ziemi, jak i z powietrza.
Powiat Hillsborough stał się głównym ogniskiem epidemii dengi na Florydzie. Spośród 296 przypadków zgłoszonych w całym stanie aż 259 przypada właśnie na ten powiat, dlatego lokalne władze intensyfikują działania mające ograniczyć populację komarów przenoszących wirusa.
Sytuację komplikuje deszczowa pogoda. Po kilku dniach opadów w wielu miejscach pozostaje stojąca woda, która stwarza dogodne warunki do rozmnażania się komarów. Służby obawiają się, że bez szybkiego usuwania takich miejsc liczba zachorowań może nadal rosnąć.
Największa dotąd akcja oprysków
Miasto Tampa już w ubiegłym tygodniu zwiększyło liczbę kontroli prowadzonych w dzielnicach. Teraz Hillsborough County Mosquito Services sprowadza dodatkowe ekipy z powiatów Lee i Manatee, a także prywatnego wykonawcę, aby przeprowadzić największą dotychczas akcję oprysków.
Działania prowadzone są zarówno z ziemi, jak i z powietrza. W tym tygodniu powiat Hillsborough rozpoczyna także nowe akcje opryskiwania przeciwko komarom, które będą odbywały się w ciągu dnia oraz w godzinach nocnych i obejmą rozległe obszary Tampy.
Przedstawiciele służb podkreślają jednak, że nawet szeroko zakrojone opryski nie wystarczą bez pomocy mieszkańców i przedsiębiorców. Kluczowe znaczenie ma regularne usuwanie stojącej wody z prywatnych posesji oraz terenów należących do firm.
Kontrole od drzwi do drzwi
W dzielnicy Historic Forest Hills w Tampie pracownicy odpowiedzialni za egzekwowanie przepisów miejskich oraz przedstawiciele Departamentu Zdrowia chodzą od domu do domu. Rozmawiają z właścicielami nieruchomości, rozdają materiały informacyjne i sprawdzają miejsca, w których może gromadzić się woda.

Komar Aedes aegypti
Stojąca woda jest również zabezpieczana rozpuszczalnym środkiem larwobójczym. Komary nie potrzebują dużych zbiorników wodnych, aby się rozmnażać dlatego mieszkańcy powinni zwracać uwagę również na pozornie nieistotne miejsca gromadzenia się deszczówki.
Największa epidemia dengi w USA od lat 40.
Przedstawiciele służb zdrowia określają obecną sytuację jako największą epidemię dengi w którymkolwiek ze stanów USA od lat 40. XX wieku. Chorobę przenoszą komary Aedes aegypti, które mogą rozmnażać się nawet w bardzo małych ilościach stojącej wody.
Służby odpowiedzialne za zwalczanie komarów liczą również na zmianę pogody. Gdy temperatury zaczną regularnie spadać poniżej 70 stopni Fahrenheita, aktywność komarów powinna się zmniejszyć, co może pomóc w zahamowaniu dalszego rozwoju epidemii.

Mieszkańcy mogą zabezpieczać miejsca ze stojącą wodą
Mieszkańcy mogą kupować specjalne preparaty larwobójcze typu mosquito dunks w dużych sklepach lub przez internet. Są one przeznaczone do stosowania w miejscach, w których regularnie zbiera się woda i których nie można łatwo osuszyć.
Preparaty mogą być wykorzystywane między innymi w zagłębieniach terenu na podwórkach oraz pomiędzy budynkami, gdzie występują problemy z odpływem wody. Władze podkreślają, że ograniczenie epidemii zależy nie tylko od oprysków prowadzonych przez służby, ale także od systematycznych działań mieszkańców i przedsiębiorców.
Źródło: baynews9
Foto: James Gathany, Muhammad Mahdi Karim, istock
NEWS Florida
Floryda uruchamia przełomowe badania noworodków. Jedna próbka krwi i aż 900 chorób genetycznych
Floryda uruchomiła pilotażowy program Sunshine Genetics, który wykorzystuje sekwencjonowanie całego genomu do badań przesiewowych noworodków pod kątem około 900 chorób genetycznych. To pierwsza w Stanach Zjednoczonych inicjatywa tego rodzaju utworzona i finansowana przez stanową legislaturę. Pierwsze dwie rodziny zdecydowały się już na udział swoich dzieci w dobrowolnym programie.
Program Sunshine Genetics jest prowadzony przez Florida Institute for Pediatric Rare Diseases przy College of Medicine na Florida State University. Jego głównym celem jest wykrywanie rzadkich chorób na możliwie najwcześniejszym etapie życia, zanim pojawią się objawy mogące doprowadzić do nieodwracalnych zmian.
Rodzice lub prawni opiekunowie mogą dobrowolnie zgłosić noworodka do programu po przejściu cyfrowego procesu informacyjnego i wyrażeniu zgody. Co ważne, badanie nie wymaga dodatkowego pobierania krwi od dziecka.
Ta sama próbka krwi, znacznie więcej informacji
Sunshine Genetics wykorzystuje tę samą próbkę krwi, która jest już pobierana w ramach standardowych badań przesiewowych noworodków na Florydzie. Obecny stanowy program sprawdza około 60 schorzeń, podczas gdy nowy pilotaż poszukuje zmian genetycznych związanych z około 900 chorobami.
Autorem ustawy Sunshine Genetics Act, przyjętej w 2025 roku, jest stanowy Kongresmen Adam Anderson, republikanin reprezentujący rejon Pinellas. Początkowo twórcy programu zakładali możliwość badania około 600 chorób, jednak po zaangażowaniu naukowców i ekspertów w dziedzinie genetyki lista zwiększyła się do ponad 900.
Anderson podkreśla, że bez takich badań postawienie właściwej diagnozy u dziecka może zajmować od pięciu do siedmiu lat. W tym czasie choroba może rozwinąć się do takiego stopnia, że w momencie ustalenia jej przyczyny możliwości skutecznego leczenia są już ograniczone.
W 2015 roku Anderson i jego żona Brianne powitali na świecie swoje trzecie dziecko – syna Andrew. Początkowo dziecko rozwijało się prawidłowo, jednak po kilku miesiącach rodzice zaczęli zauważać niepokojące objawy. Chłopiec zmarł chorobę Taya-Sachsa, krótko po ukończeniu czwartego roku życia. Dziś Adam Anderson angażuje się w działania, które mają pomóc innym rodzinom uniknąć podobnej tragedii.

Kongresmen stanowy Adam Anderson z żoną, córkami i małym Andrew, który zmarł na rzadką chorobę genetyczną
Wyniki mają być dostępne w ciągu czterech do sześciu tygodni
Głównym dostawcą usług sekwencjonowania całego genomu na początku programu będzie Baylor Genetics. Sekwencjonowanie, analiza danych oraz kliniczna interpretacja wyników mają być przeprowadzane w ciągu czterech do sześciu tygodni.
Rodziny, u których wynik badania będzie negatywny, otrzymają informację drogą elektroniczną. Jeżeli analiza wskaże możliwość występowania choroby genetycznej, z rodziną telefonicznie skontaktuje się lekarz związany z Sunshine Genetics.
Rodzice otrzymają wówczas informacje dotyczące wyniku, badań potwierdzających oraz dalszej opieki. Może ona obejmować skierowanie dziecka do odpowiednich lekarzy specjalistów, dietetyków lub innych pracowników ochrony zdrowia.

Szansa na leczenie, zanim pojawią się poważne objawy
Wczesne rozpoznanie ma szczególne znaczenie w przypadku rzadkich chorób genetycznych, ponieważ noworodek może początkowo wyglądać na całkowicie zdrowego. Objawy mogą wystąpić dopiero później, gdy choroba zdąży już spowodować poważne zmiany w organizmie.
Wcześniejsza diagnoza może dać lekarzom możliwość zastosowania specjalistycznej diety, leków, suplementów, udziału w badaniach klinicznych lub terapii genowych. W niektórych przypadkach odpowiednio wczesna interwencja może zapobiec trwałym uszkodzeniom neurologicznym lub fizycznym albo ograniczyć ich zakres.
Rzadkie choroby dotyczą milionów Amerykanów
Według danych przeciętny czas potrzebny na zdiagnozowanie rzadkiej choroby u dziecka wynosi około czterech do pięciu lat. Rzadkie choroby dotyczą około jednego na dziesięciu Amerykanów.
Około 80 procent rzadkich chorób występujących u dzieci ma podłoże genetyczne. To właśnie dlatego twórcy Sunshine Genetics widzą w sekwencjonowaniu całego genomu możliwość znaczącego skrócenia czasu potrzebnego do postawienia właściwej diagnozy.

Program ma również wspierać badania naukowe
Sunshine Genetics ma stworzyć także ogólnostanowy zasób danych służący badaniom nad rzadkimi chorobami dzieci. Organizatorzy zapewniają, że informacje uczestników będą chronione, a ich wykorzystanie do celów naukowych będzie odbywało się zgodnie z zasadami ochrony prywatności.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy program obejmie całą Florydę
Na obecnym etapie nie ustalono dokładnego harmonogramu udostępnienia programu w całym stanie ani pełnej listy szpitali, które będą w nim uczestniczyć. Początkowo Tampa General Hospital został wskazany jako pierwszy szpital, który miał zaoferować rodzinom bezpłatne i dobrowolne sekwencjonowanie całego genomu.
Plan zakładał następnie rozszerzenie programu na Orlando i Miami jeszcze w 2026 roku. Na razie jest jednak zbyt wcześnie, aby określić, ile badań przyniesie pozytywne wyniki i w jakim stopniu wcześniejsze wykrywanie chorób wpłynie na leczenie dzieci.

Docelowo badania mogą objąć 225 tysięcy dzieci rocznie
Sunshine Genetics jest programem pilotażowym, którego wyniki mają pomóc władzom ocenić możliwość wprowadzenia genomowych badań przesiewowych dla wszystkich noworodków na Florydzie. Każdego roku w stanie rodzi się około 225 tysięcy dzieci.
Wyjątkowość projektu polega na tym, że jest to jedyna tego rodzaju inicjatywa w Stanach Zjednoczonych rozpoczęta i finansowana przez stanową legislaturę właśnie po to, aby zebrać dowody potrzebne do podjęcia decyzji o ewentualnym rozszerzeniu badań na wszystkie noworodki.
Szersza rejestracja planowana na wiosnę 2027 roku
Ogólna rejestracja do programu ma rozpocząć się wiosną 2027 roku. Do tego czasu zespół Sunshine Genetics będzie rozwijał procedury związane z przyjmowaniem uczestników, pracą laboratoriów, przekazywaniem wyników oraz dalszą opieką nad dziećmi, u których zostaną wykryte potencjalne choroby genetyczne. Aktualizacje dotyczące programu i możliwości zapisania dziecka mają być publikowane na stronie floridasunshinegenetics.org.
Źródło: fox35
Foto: Adam Anderson, istock/DD_Brodella/Sviatlana Lazarenka/kieferpix/Jose Luis Carrascosa/
-
News Chicago2 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA5 dni temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News USA4 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago2 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA3 tygodnie temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze











