News USA
Mężczyzna ukradł auto na Manhattanie, rozbił go i nieźle narozrabiał..
W niedzielę w Nowym Jorku domniemany złodziej samochodów położył się przed autobusem, który zatrzymał ruch w Midtown, a następnie wskoczył na na dach SUV-a Cadillaca. A wszystko zaczęło się od tego, że ukradł samochód i zderzył się nim z taksówką – jak pokazują nagrania wideo.
Chaos na ulicy Nowego Jorku nastąpił, gdy 37-letni Terrence Brooks otworzył drzwi auta 69-letniego właściciela gdy stało ono przy skrzyżowaniu 55th Street i Broadway w niedzielę około godziny 11:00AM.
Napastnik powiedział kierowcy, że „podoba mu się ten samochód”, po czym ukradł Hyundaia Genesis i odjechał – jak wynika ze skargi kryminalnej. Ale złodziej nie dotarł daleko. Wg dokumentów sądowych dość szybko zderzył się z taksówką, gdy wjechał na czerwonym świetle w 55th Street.
Dalszy ciąg wydarzeń, które nagrali nowojorscy przechodnie był jeszcze bardziej zaskakujący – Brooks pobiegł kawałek ulicą a następnie położył się przed autobusem, zakłócając ruch na ruchliwym skrzyżowaniu. Jak widać na nagraniu, podejrzany wymachuje rękami, gdy świadkowie każą kierowcy autobusu nie ruszać z miejsca.
Kiedy Brooks w końcu wstał, zaczął uciekać przed policjantami i wskoczył na dach czarnego SUV-a Cadillaca, rozbijając przednią szybę. Na nagraniu widać, że policjanci krzyczą na niego, gdy on przechadza się po samochodzie.
Oszołomiony kierowca SUV-a ostatecznie uderzył Brooksa, a policjanci w końcu powalili go na ziemię.
Po tym szalonym incydencie policja poinformowała, że Terrence Brooks został oskarżony o kradzież samochodu i lekkomyślną jazdę.
Z dokumentów sądowych wynika, że kierowca taksówki został zabrany do szpitala z bólami prawego biodra i pleców, a jego pasażerka również została wysłana do lokalnego szpitala z powodu bólu prawego biodra.
Po postawieniu Brooksa w stan oskarżenia sędzia wyznaczył kaucję w wysokości 35 000 dolarów. Oskarżony, który w 2020 r. usłyszał zarzuty napaści za rzekome uderzenie osoby kijem, stanie przed sądem w piątek.
Źródło: foxnews
Foto: YouTube
News USA
Duże zmiany w SNAP od 1 października. Ponad 5 milionów Amerykanów straciło świadczenia
Program pomocy żywnościowej SNAP wchodzi w kolejny etap zmian wprowadzonych przez ustawę One Big Beautiful Bill Act. Od 1 października stany przejmują znacznie większą część kosztów administracyjnych programu, a zaostrzone wymagania dotyczące pracy wpływają na liczbę osób korzystających ze świadczeń. Według analizy Food Research & Action Center od uchwalenia ustawy świadczenia SNAP straciło około 5,2 miliona Amerykanów.
Liczba uczestników Supplemental Nutrition Assistance Program SNAP spadła do najniższego poziomu od 2019 roku. Eksperci przewidują, że w kolejnych miesiącach z programu mogą wypaść następne osoby, ponieważ stopniowo wdrażane są kolejne rozwiązania wynikające z federalnej ustawy podatkowo-budżetowej przyjętej w 2025 roku.
One Big Beautiful Bill Act została podpisana przez Prezydenta Donalda Trumpa 4 lipca 2025 roku. Ustawa wprowadziła szerokie zmiany w finansowaniu i zasadach kwalifikowania się do SNAP, w tym rozszerzenie wymogów dotyczących pracy oraz przeniesienie większej części kosztów programu na stany.
Od 1 października stany zapłacą znacznie więcej
Jedna z najważniejszych zmian zaczyna obowiązywać 1 października. Udział stanów w kosztach administracyjnych SNAP wzrasta z 50 do 75 procent, podczas gdy udział rządu federalnego spada do 25 procent.
Oznacza to dodatkowe obciążenie dla budżetów stanowych i lokalnych. Administracja SNAP obejmuje między innymi rozpatrywanie wniosków, sprawdzanie uprawnień gospodarstw domowych, obsługę spraw beneficjentów oraz utrzymywanie systemów informatycznych niezbędnych do działania programu.
Kolejna poważna zmiana finansowa ma nastąpić w październiku 2027 roku. Stany z wysokim wskaźnikiem błędnych płatności SNAP będą musiały pokrywać część kosztów samych świadczeń, które wcześniej były w całości finansowane przez rząd federalny. Ich udział może sięgać 15 procent.
Spór o błędy w wypłacaniu świadczeń
Republikańscy ustawodawcy wskazują, że wysokie wskaźniki błędnych płatności mogą świadczyć o problemach z prawidłowym funkcjonowaniem programu i nadużyciach. Organizacje zajmujące się walką z głodem zwracają natomiast uwagę, że statystyki te obejmują również zwykłe pomyłki administracyjne, takie jak błędnie wpisane nazwisko czy brak adresu.
Konsekwencje finansowe mogą być dla niektórych stanów znaczące. Dyrektor SNAP w Alabamie informował w lipcu, że problem ze wskaźnikiem błędnych płatności może oznaczać dla stanu dodatkowe koszty sięgające 174 milionów dolarów. Jeśli Alabama nie zdoła obniżyć wskaźnika błędów i ograniczyć związanych z nim kosztów, jedną z rozważanych możliwości może być nawet wycofanie się stanu z programu SNAP.

80 godzin pracy lub wolontariatu miesięcznie
Duże znaczenie dla beneficjentów mają także bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące aktywności zawodowej. Zgodnie z nowymi zasadami osoby objęte tym wymogiem w wieku od 18 do 64 lat muszą pracować, uczestniczyć w określonych aktywnościach lub wykonywać wolontariat przez co najmniej 80 godzin miesięcznie, aby zachować świadczenia.
Zmieniły się również zasady dotyczące rodziców. Wcześniej z wymogu pracy mogły być zwolnione osoby wychowujące dzieci poniżej 18. roku życia. Nowe przepisy ograniczyły ten wyjątek do rodziców opiekujących się dziećmi poniżej 14 lat.
Food Research & Action Center ocenia skalę zmian jako bezprecedensową. Bardziej rygorystyczne wymagania oraz konieczność szybkiego dostosowania się stanów do nowych zasad finansowania powodują zamieszanie i zaległości w rozpatrywaniu wniosków.

Arizona straciła ponad połowę uczestników
Szczególnie duże zmiany nastąpiły w Arizonie, gdzie liczba osób objętych SNAP spadła w ciągu roku o 53 procent. Był to największy spadek spośród wszystkich stanów. Departament Bezpieczeństwa Ekonomicznego Arizony informował, że musiał w krótkim czasie gruntownie zmienić sposób zarządzania świadczeniami żywnościowymi.
Stan określił federalne zmiany jako największe przekształcenia strukturalne i administracyjne w programie od pokolenia.
Arizona wprowadziła zmiany mające ograniczyć ryzyko poważnych kar finansowych i zachować pomoc żywnościową dla możliwie największej liczby mieszkańców. Od tego czasu sytuacja zaczęła się stabilizować – w sierpniu program miał o 57 tysięcy uczestników więcej niż w kwietniu.
Średnio 6,25 dolara dziennie na osobę
Według Food Research & Action Center przeciętne świadczenie SNAP w Stanach Zjednoczonych wynosi około 6,25 dolara dziennie na osobę, czyli około 190 dolarów miesięcznie.
Analiza Urban Institute z 2025 roku wskazywała, że taka kwota nie wystarcza na pokrycie kosztu typowego posiłku w około 99 procentach amerykańskich powiatów. Jednocześnie gospodarstwa domowe zmagają się ze wzrostem kosztów żywności i innych podstawowych wydatków.

Od początku 2020 roku ceny artykułów spożywczych wzrosły o 32 procent. W 2026 roku presję na domowe budżety dodatkowo zwiększyły wyższe koszty energii związane z wojną z Iranem. Średnia krajowa cena galona benzyny wynosi 4,46 dolara, czyli około 50 procent więcej niż przed rozpoczęciem wojny.
Rośnie problem braku bezpieczeństwa żywnościowego
W 2025 roku Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych zakończył coroczne badanie dotyczące bezpieczeństwa żywnościowego, uznając raport za powielający inne informacje, kosztowny i upolityczniony. Food Research & Action Center zabiega o przywrócenie badania, argumentując, że potrzebne są dane pokazujące skutki zmian SNAP.
Badanie naukowców z Purdue University wykazało, że problem braku regularnego dostępu do odpowiedniej ilości wartościowej żywności nasilił się w Stanach Zjednoczonych. Między styczniem a październikiem ubiegłego roku dotyczył około 14 procent gospodarstw domowych, wobec 12,5 procent w 2024 roku.

Wśród czynników przyczyniających się do wzrostu problemu badacze wskazali inflację oraz ograniczenia w SNAP. Dla rodzin już żyjących od wypłaty do wypłaty utrata nawet części świadczeń może oznaczać konieczność dalszego ograniczania wydatków na żywność.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, SNAP
News USA
National Football League żąda usunięcia nagrania Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego
Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) opublikował na swoim oficjalnym koncie nagranie z Brianem Dawkinsem, legendarnym zawodnikiem Philadelphia Eagles. Wpis opatrzono słowami: „Our time has come” („Nadszedł nasz czas”).
Film był odpowiedzią DHS na informacje o grupie migrantów zmierzającej w kierunku południowej granicy Stanów Zjednoczonych. W materiale wykorzystano charakterystyczne wejście Dawkinsa na boisko oraz fragmenty jego zagrań w barwach Philadelphia Eagles. Sportowe nagrania zostały w ten sposób wykorzystane jako element przekazu dotyczącego egzekwowania prawa imigracyjnego.
NFL zareagowała i zażądała od DHS usunięcia filmu. Zareagował również sam Brian Dawkins. Były zawodnik poinformował, że nie wyraził zgody na wykorzystanie swojego nazwiska, wizerunku ani podobizny w tym materiale.
Sprawa jest interesująca również z prawnego punktu widzenia. Materiały filmowe z rozgrywek NFL są chronione, a liga kontroluje sposób ich wykorzystywania. Nie jest to więc wyłącznie dyskusja dotycząca polityki imigracyjnej.
Pojawia się również kwestia granic wykorzystywania przez instytucje federalne materiałów należących do innych podmiotów oraz wizerunku osób, które nie wyraziły zgody na udział w takim przekazie.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: NFL, U.S. Department of Homeland Security (DHS)
Foto: Jeffrey Beall
News USA
Egzekucja Christy Pike wstrzymana na godzinę przed wykonaniem wyroku
Federalny sąd apelacyjny wstrzymał w środę egzekucję Christy Pike w Tennessee zaledwie około godziny przed planowanym wykonaniem wyroku. Sędziowie chcą ponownie przeanalizować, czy przed skazaniem jej na śmierć odpowiednio uwzględniono zarzuty dotyczące przemocy seksualnej i gwałtów, których miała doświadczać w dzieciństwie.
50-letnia obecnie Christa Pike została skazana za morderstwo popełnione w 1995 roku, kiedy miała 18 lat. Gdyby egzekucja doszła do skutku, byłaby pierwszą egzekucją kobiety w Tennessee od co najmniej 200 lat.
Nie było od razu wiadomo, czy prokurator generalny Tennessee odwoła się od decyzji sądu ani jak długo wykonanie wyroku może pozostać wstrzymane. Decyzja zapadła w ostatniej chwili, kiedy przygotowania do egzekucji były już bardzo zaawansowane.
Świadkowie czekali już w więzieniu
Osoby wyznaczone do obserwowania egzekucji zgromadziły się już w Riverbend Maximum Security Institution w Nashville. Nakaz wstrzymujący wykonanie kary śmierci został wydany około godziny 9:00 AM.
Sprawa Christy Pike od lat budzi ogromne zainteresowanie. Zbrodnia, za którą została skazana, zwróciła szczególną uwagę ze względu na pentagram wycięty na ciele ofiary, Colleen Slemmer, oraz inne okoliczności, które wówczas łączono z obawami dotyczącymi kultu szatana.
Sprawa wpisywała się w atmosferę tzw. „satanic panic”, czyli fali społecznych obaw przed satanizmem, która była szczególnie widoczna w Stanach Zjednoczonych w latach 80. i 90. XX wieku. Zbliżająca się egzekucja ponownie wywołała debatę na temat stosowania kary śmierci wobec bardzo młodych sprawców.
Obrona wskazuje na wiek i traumatyczne dzieciństwo
Christa Pike nie zaprzecza, że popełniła zabójstwo. Jej zwolennicy i obrońcy argumentują jednak, że przy ocenie zasadności wykonania kary śmierci stan powinien uwzględnić jej wiek w chwili popełnienia przestępstwa, problemy psychiczne oraz historię wyjątkowo ciężkiej przemocy seksualnej.
Według przedstawianych przez obronę informacji Pike miała doświadczać wykorzystywania seksualnego i gwałtów już od czasu, gdy była bardzo małym dzieckiem. Federalny obrońca z urzędu Stephen Ferrell uważa, że jej wyrok śmierci jest przypadkiem wyjątkowym na tle innych spraw z Tennessee.
Ferrell wskazuje, że inni sprawcy, którzy mieli 18 lat i zostali w Tennessee skazani na śmierć, ostatecznie nie pozostali z takimi wyrokami. Właśnie kwestie dotyczące przeszłości Pike i sposobu ich uwzględnienia podczas postępowania mają zostać ponownie przeanalizowane przez federalny sąd apelacyjny.
Sąd Najwyższy wcześniej odmówił wstrzymania egzekucji
Decyzja sądu apelacyjnego nastąpiła po wcześniejszych niepowodzeniach obrony. We wtorek Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odrzucił wniosek prawników Christy Pike o wstrzymanie egzekucji.
Dzień wcześniej Gubernator Tennessee Bill Lee odmówił jej prawa łaski. Wszystko wskazywało więc na to, że wykonanie kary śmierci odbędzie się zgodnie z planem, zanim w środę rano federalny sąd apelacyjny zdecydował o jego zatrzymaniu.

Christa Pike
Matka ofiary od dziesięcioleci czeka na wykonanie wyroku
Inne stanowisko zajmuje matka Colleen Slemmer, May Martinez. Chce ona, aby kara śmierci została wykonana, podkreślając, że od dziesięcioleci czeka na realizację wyroku wydanego wobec Christy Pike.
Martinez przyznaje, że wracając myślami do zbrodni, wyobraża sobie ból swojej córki oraz jej próbę podniesienia się i ucieczki. Dla rodziny ofiary kolejne postępowania dotyczące wyroku oznaczają przedłużenie sprawy, która rozpoczęła się ponad trzy dekady temu.
Egzekucje kobiet w USA należą do rzadkości
Tennessee nie przeprowadziło egzekucji kobiety od co najmniej 200 lat. Starsze dokumenty są jednak niekompletne, dlatego trudno precyzyjnie ustalić szczegóły dotyczące ostatniej kobiety straconej w tym stanie.

Colleen Slemmer
Egzekucje kobiet należą do rzadkości również w całych Stanach Zjednoczonych. Od 1976 roku wykonano karę śmierci wobec 18 kobiet, co stanowi około 1 procent wszystkich egzekucji przeprowadzonych w kraju w tym okresie.
Na razie nie wiadomo, kiedy zapadnie kolejna decyzja w sprawie Christy Pike. Wykonanie wyroku pozostaje wstrzymane, podczas gdy federalni sędziowie analizują, czy doświadczenia z jej dzieciństwa zostały w wystarczającym stopniu uwzględnione przed orzeczeniem kary śmierci.
Źródło: scrippsnews
Foto: TDOC, YouTube
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA2 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago2 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago3 dni temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA1 tydzień temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze






