GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Bogdan Maciejczyk: Pełna szyku Hyper Gala 2023 wkracza na poziom zawodowy
Emocje sportowe, widowiskowe walki i parkiet pełen eleganckich gości to tegoroczna Hyper Gala, która odbędzie się w sobotę, 18 listopada. W studiu Radia Deon Chicago trener bokserski i właściciel klubu Hyper Fight Fitness, Bogdan Maciejczyk, zapowiada to niepowtarzalne wydarzenie. Jakie zmiany nadchodzą w Hyper Gali 2023?
Bogdan Maciejczyk jest także głównym organizatorem zbliżającego się wydarzenia, którego przygotowanie nie jest takie łatwe, biorąc pod uwagą chociażby konieczne pozwolenia od komisji zajmującej się boksem zawodowym.
To jedna z czekających gości różnic – na Hyper Gali 2023 nie zobaczymy pojedynków amatorskich, tylko boks zawodowy.
“Niestety tu także się zdarza, że zawodnicy odpadają z gry przez kontuzje”, mówi Gość Radia Deon Chicago. I to spotkało jednego z bokserów, który miał walczyć 18 listopada – zawodnik pochodzący z Polski doznał urazu łokcia.
Hyper Gala to wydarzenie, które doskonale łączy ze sobą dwa, wydawałoby się różne światy. Przychodzą panowie zainteresowani twardym pojedynkiem bokserskim, ale w towarzystwie pięknych pań, których zazwyczaj walka nie emocjonuje. Mimo wszystko wszyscy świetnie się bawią.
“Nie jest to zwykły event bokserski” podkreśla Bogdan Maciejczyk.
Pierwsza Hyper Gala odbyła się 4 lata temu z okazji jubileuszu 10-lecia klubu Hyper Fight Fitness. “Była to koncepcja elegancji połączonej ze sportem i entertainment”, która w kolejnych latach zaczęła się rozrastać.
Nowością w tym roku będzie także skrzypaczka grająca przed galą, w czasie cocktail hour, kiedy będzie można porozmawiać z gośćmi i zrobić sobie zdjęcia na media wall. Po tym czasie rozpocznie się prawdziwe show, jak zapowiada nasz Gość.
Poza walkami bokserskimi zaplanowane jest wręczenie statuetek, zwanych “Hypersami”, która to nazwa pojawiła się już na gali w zeszłym roku.
Od początku organizowania tego wydarzenia osobom należącym do klubu, które aktywnie działają i wybijają się na arenie sportowej uczestnicząc w zawodach, przyznawane są nagrody, jak wyjaśnia Bogdan Maciejczyk.
W czasie Hyper Gali 2023 zaplanowanych jest 5 walk bokserskich. Po nich rozpocznie się impreza taneczna. Do DJ-a dołączy przygrywająca wcześniej skrzypaczka i razem będą miksować muzykę. “Będziemy mogli się fajnie pobawić, celebrować to wszystko razem z naszymi gośćmi” zapewnia organizator wydarzenia.

Hyper Gala po raz kolejny będzie miała miejsce w Allegra Banquets w Shiller Park, przy 5035 N. River Rd, IL60176.
Bilety na wydarzenie szybko się wyprzedają, a jeśli są jeszcze ostatnie wejściówki, to dostępne są tutaj, lub pod numerem tel. 847 233 0656.
Dla osób, które nie będą mogły uczestniczyć w tym wydarzeniu lub nie dostaną już biletów, jest przewidziana relacja w postaci life streamu na stronie https://hypergala.com.
Serdecznie Zapraszamy!

Źródło: informacja własna
Foto: YouTube, Hyper Gala
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
AI wchodzi do naszych domów by pomóc w codziennych obowiązkach
Pojęcie „sztucznej inteligencji” narodziło się w 1956 roku, gdy John McCarthy nazwał zjawisko, które dziś przestaje być ciekawostką dla inżynierów, a staje się kolejną odsłoną technologicznej rewolucji. AI nie jest już przyszłością – to technologia, która właśnie przyspiesza, podobnie jak kiedyś komputery, a potem Internet zmieniły codzienność milionów ludzi. Na antenie Radia Deon Chicago o sztucznej inteligencji mówią Marcin Tabędzki, specjalista od AI i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim oraz Ernest Świerk, który wdraża rozwiązania na niej oparte.
Sztuczna inteligencja nie jest już wykorzystywana tylko przez wielkie firmy i laboratoria, ale coraz głębiej wchodzi w nasze codzienne życie. Dlatego tak ważne jest by uczyć się jak korzystać z AI, by nie zostać w tyle, jak rozumieć jej mechanizmy, ale też jak oswoić emocje i obawy, które naturalnie pojawiają się przy technologii dotykającej prywatności.
Nowy trend: „personalna AI” i agenci do zarządzania życiem
Marcin Tabędzki – CEO i założyciel Lead as a Service Digital Agency oraz platformy Behavio.one, architekt i twórca AI Agents – łączący się z naszym studiem z Warszawy, porównał obecną fazę rozwoju sztucznej inteligencji do początków Internetu.
Najpierw na strony internetowe mogły pozwolić sobie tylko firmy, później powstawały one masowo także dzięki indywidualnym użytkownikom. Podobnie ma być z AI: po okresie wdrożeń w przedsiębiorstwach nadchodzi czas rozwiązań dla zwykłych ludzi.
Przełom końca ubiegłego i początku obecnego roku to właśnie moment „personalnej sztucznej inteligencji”. Symbolem tej fali ma być projekt nazwany Moltbot, czyli prywatny agent instalowany na komputerze użytkownika.
“Jest to taki prywatny agent do zarządzania życiem – zrobi zakupy, sprawdzi coś na Internecie, kupi bilet lotniczy, opublikuje jakieś wiadomości na portalach społecznościowych” tłumaczy Marcin Tabędzki.
To brzmi jak luksus, ale sens technologii ma być bardziej przyziemny: oszczędzać czas, porządkować obowiązki, zdejmować z człowieka drobne zadania, które sumują się w godziny rozproszonego wysiłku.

Marcin Tabędzki
Agent w domu: od wielkich posiadłości po małe firmy
Wielu mieszkańców USA ma rozległe domy i posiadłości, przy których zarządzanie codziennością wymaga koordynacji terminów, zleceń, wykonawców i dziesiątek drobnych decyzji. W tym ujęciu osobisty agent AI ma być czymś w rodzaju cyfrowego menadżera, który nie męczy się, nie zapomina i potrafi równolegle ogarniać wiele wątków.
Według Ernesta Świerka, działacza polonijnego i biznesmena z Chicago, taki model może działać nie tylko w domu. W jego ocenie przyszłość może wyglądać tak, że jedna osoba będzie koordynowała pracę zestawu wyspecjalizowanych agentów AI, tak jak dziś koordynuje zespół ludzi. Taki „ludzki nadzór” miałby trzymać kontrolę nad celami i jakością, a agenci wykonywaliby operacje i rutynowe procesy.
W praktyce oznacza to scenariusz, w którym małe firmy zyskują coś na kształt dodatkowych rąk do pracy: wirtualnych asystentów, którzy pomagają w organizacji, komunikacji i zadaniach administracyjnych.
Prywatność i dane: gdzie przebiega granica zaufania
Kwestia związana ze sztuczną inteligencją, której nie da się ominąć to udostępnianie danych. Skoro agent ma kupić bilet czy zamówić coś w sklepie, siłą rzeczy pojawia się wątek informacji wrażliwych, takich jak metody płatności czy dane osobowe.
Marcin Tabędzki zwrócił uwagę na model działania, który ma zmniejszać ryzyko: agent ma „żyć” w komputerze użytkownika, a nie gdzieś „w internecie”. Konfigurując swoje narzędzie, można wybierać dostawcę modelu językowego w taki sposób, by ograniczyć ryzyko wykorzystania danych do innych celów.
Takie rozwiązania wymagają jednak wciąż ostrożności, a osoby bez technologicznej smykałki powinny podchodzić do instalacji i konfiguracji uważnie, bo liczy się nie tylko funkcja modelu, ale też zabezpieczenia.

Masowa popularność i zaskakujące zachowania botów
Skala zainteresowania modelem Moltbot jest ogromna.
“W przeciągu powiedzmy półtora tygodnia, zainstalowało i skonfigurowało sobie tego bota już ponad półtora miliona osób” mówi Marcin Tabędzki. “Okazało się, że one się ze sobą, jakoś tam porozumiały te boty, niezależnie od powiedzmy właścicieli, no i założyły sobie moldbooka, takiego facebooka, to jest moldbook.com, gdzie mają własne medium społecznościowe i normalnie piszą posty”.
Z tego wynika, że ta technologii rozwija się szybciej, niż wielu ludzi jest w stanie intuicyjnie oswoić. To również moment, w którym emocje wkraczają do gry: fascynacja miesza się z niepokojem, a granica między „narzędziem” a „czymś autonomicznym” staje się tematem rozmów nie tylko wśród specjalistów.

Niepokój jest naturalny: AI jak pierwsze zakupy w Internecie
Obawy społeczne przypominają te sprzed lat, przypomina Ernest Świerk, gdy Internet wchodził do domów. Pojawiały się pytania, czy można bezpiecznie kupować online, czy ktoś nas w ten sposób nie oszuka, czy podawanie danych nie skończy się problemami. Dziś zakupy w sieci są rutyną, ale pamięć pierwszych transakcji wciąż jest żywa.
“Czy jest jakieś niebezpieczeństwo? Ja myślę, że na pewno jest, ale to tak jak z każdym narzędziem” zauważa Ernest Świerk. “Nawet wsiadając do samochodu, ryzykujemy tym, że możemy jechać i coś się może wydarzyć albo jakiś wypadek czy nieszczęście”.
Kluczowe jest nie tyle udawanie, że zagrożeń nie ma, ile wprowadzanie zasad ostrożności, dobrych praktyk i zabezpieczeń. Ogromne znaczenie ma tu wsparcie specjalistów, którzy potrafią skonfigurować rozwiązania tak, by dane nie „fruwały” w chmurze bez kontroli, lecz pozostawały pod odpowiednim nadzorem i ochroną.

Od czego zacząć: proste narzędzia zamiast skoku na głęboką wodę
Wejście w AI nie musi zaczynać się od instalowania złożonych agentów. Marcin Tabędzki uważa, że dla osób startujących w tej materii najważniejsze jest oswajanie się z technologią krok po kroku, budowanie nawyku korzystania i rozumienia możliwości.
“Pierwszym kontaktem” ze sztuczną inteligencją może być ChatGPT, albo Gemini, model Google’a, który jest bogatszy i ciekawszy w działaniu. Najlepiej zacząć od narzędzia, które nie wymaga skomplikowanej konfiguracji, a dopiero później wchodzić w bardziej zaawansowane systemy.
„Pociąg już ruszył” i nie da się go zatrzymać
Sztuczna inteligencja staje się elementem codzienności, a pytanie brzmi nie „czy”, tylko „jak” i „na jakich zasadach”, podkreśla Marcin Tabędzki.

W tym ujęciu oswajanie AI ma być procesem podobnym do adaptacji Internetu: stopniowo rośnie zaufanie, pojawiają się standardy bezpieczeństwa, powstają łatwiejsze w obsłudze narzędzia, a społeczne przyzwyczajenia zmieniają się szybciej, niż jeszcze kilka lat temu ktokolwiek zakładał.
To kolejna zmiana cywilizacyjna, która wchodzi do domów, firm i mediów – warto ją poznawać.
Źródło: informacja własna
Foto: istock/ tadamichi/ismagilov/
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Grażyna Auguścik zaprasza na jubileuszową edycję festiwalu „Chopin in the City”
Już po raz dziesiąty muzyka Fryderyka Chopina zabrzmi w Chicago, przypominając, że twórczość polskiego kompozytora nie zna granic czasu ani geografii. Jubileuszowa edycja festiwalu „Chopin in the City” odbędzie się w dniach od 20 lutego do 1 marca, ponownie zamieniając miasto w przestrzeń spotkań muzyki klasycznej, jazzu, sztuk wizualnych i teatru. Na serię wydarzeń zaprasza w naszym studiu pomysłodawczyni, fundatorka i artystyczna dusza festiwalu – Grażyna Auguścik.
Grażyna Auguścik – artystka o międzynarodowym uznaniu, od lat związana z Chicago – sama przyznaje, że początki festiwalu nie były wolne od wątpliwości. Z perspektywy dekady trudno jednak uwierzyć, jak szybko ten czas minął i jak wiele wydarzeń, koncertów i spotkań udało się zrealizować.
“Bardzo mi zależy, żeby ten festiwal jednak cały czas miał miejsce, żeby był kojarzony z Polską” podkreśla nasz Gość.
Festiwal “Chopin in the City” stał się nie tylko cyklem artystycznym, lecz także ważnym elementem obecności polskiej kultury w wielokulturowym pejzażu Chicago. To miejsce spotkań środowiska polonijnego, artystów z Polski i muzyków działających na co dzień w Stanach Zjednoczonych.
Chopin jako żywa inspiracja
Dla Grażyny Auguścik Fryderyk Chopin pozostaje twórcą absolutnie nieprzemijającym, geniuszem -człowiekiem “dotkniętym palcem Bożym”. Jego muzyka, mimo że powstała blisko dwieście lat temu, wciąż porusza, wzrusza i jest na nowo odkrywana.
Festiwal od początku miał być dowodem na to, że muzyka najsłynniejszego polskiego kompozytora nie należy wyłącznie do sal filharmonii, lecz może istnieć w wielu kontekstach stylistycznych i artystycznych.
Festiwal otwarty na wszystkie sztuki
„Chopin in the City” od lat konsekwentnie poszerza swoją formułę. Obok koncertów fortepianowych pojawiają się projekty jazzowe, spektakle teatralne, filmy dokumentalne oraz wydarzenia z pogranicza sztuk wizualnych. “To wszystko jest bardzo ważne, potrzebne i każdy przekaz jest bardzo ważny, żeby tę osobę i muzykę przybliżyć” zaznacza Grażyna Auguścik.

Wyjątkowy punkt programu – „Monsieur Chopin”
Jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznej edycji będzie spektakl, a właściwie “one-man show” zatytułowany „Monsieur Chopin” w wykonaniu Hersheya Feldera – pianisty i aktora w jednej osobie. To rozbudowany, niemal dwugodzinny monodram muzyczny, obejmujący wiele wątków, który przenosi widzów do paryskiego salonu Fryderyka Chopina.
Felder nie tylko gra muzykę Chopina, ale także wciela się w jego postać, opowiadając o dylematach artystycznych, życiu osobistym i procesie tworzenia. Spektakl zawiera elementy interakcji z publicznością, dzięki czemu widzowie mają wrażenie, że są gośćmi w salonie kompozytora.
Żeby “odważyć się zrobić taki spektakl, to trzeba być naprawdę genialnym muzykiem i aktorem” zauważa organizatorka festiwalu, odnosząc się do kunsztu Hersheya Feldera.

Międzynarodowy sukces spektaklu
„Monsieur Chopin” miał swoją amerykańską premierę w 2006 roku, a globalną w 2019 roku. Od tego czasu niezmiennie przyciąga pełne sale publiczności na całym świecie. Sam Felder uchodzi za jednego z najważniejszych ambasadorów muzyki Chopina poza Polską, a jego interpretacje wzbudzają podziw zarówno w środowiskach muzycznych, jak i teatralnych.
Spektakl odbędzie się 22 lutego o godzinie 4.00PM w Harris Theatre w Millennium Park – jednym z najpiękniej położonych teatrów w Chicago. To wydarzenie z pewnością stanowi centralny punkt jubileuszowej edycji festiwalu.
Inauguracja i kolejne koncerty
Festiwal „Chopin in the City” tradycyjnie rozpocznie się uroczystym koncertem w polskim konsulacie, który zaplanowano na 20 lutego – zapowiada Grażyna Auguścik. Następnego dnia publiczność spotka się w Constellation na projekcie z udziałem Jarosława Bestera i chicagowskich muzyków. Część wydarzeń będzie również transmitowana online.
W programie znalazł się także recital Mateusza Dubiela w Pianoforte. Koncert ten nie będzie biletowany, jednak wymaga wcześniejszej rezerwacji miejsc.
W kolejnych dniach zaplanowano występy Michała Drewnowskiego oraz koncerty samej Grażyny Auguścik i jej zespołu w legendarnym Green Mill, a finał festiwalu odbędzie się w sali Akademii PaSO pod hasłem „Chopin World Sound”, łączącym różne stylistyki muzyczne.
Chopin w obrazie
Integralną częścią festiwalu pozostają wydarzenia plastyczne. W niedzielę przed spektaklem w Harris Theatre odbędzie się malowanie inspirowane muzyką Chopina w Muzeum Polskim. Warsztaty poprowadzi Patrycja Stępniak, a towarzyszyć im będzie polonijna orkiestra Konrada Pawełka.

Festiwal dla wszystkich pokoleń
“Mam nadzieję, że znajdziecie Państwo czas na to, żeby chociaż przybyć na jeden, dwa lub trzy koncerty, zabrać swoich młodych dorastających, dzieci, które powinny doznać też rzeczy wspaniałych takich jak muzyka” mówi Grażyna Auguścik zapraszając na festiwal.
Jubileusz, który buduje wspólnotę
Dziesiąta edycja „Chopin in the City” to nie tylko święto muzyki, lecz także dowód na siłę konsekwencji i pasji. Festiwal na stałe wpisał się w kulturalny kalendarz Chicago, stając się jednym z najważniejszych polskich wydarzeń artystycznych poza granicami kraju.

Chopin znów w Chicago
Od 20 lutego do 1 marca Fryderyk Chopin ponownie zagości w Chicago – w salach koncertowych, teatrach, klubach jazzowych i muzeach. Jubileuszowa edycja festiwalu to doskonała okazja, by choć na chwilę zatrzymać się w świecie muzyki, która od dwóch stuleci nie traci swojej mocy.
Serdecznie Zapraszamy!
Źródło: informacja własna
Foto: Sounds and Notes
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Dr Błażej Łojewski zaprasza na 10. wernisaż dla niewidomych dzieci w Laskach
Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach to jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc na mapie Polski. Od ponad stu lat uczy swoich podopiecznych samodzielności i przygotowuje ich do dorosłego życia. Dr Błażej Łojewski jest wytrwałym orędownikiem tego miejsca w Chicago -wspiera je już od 10 lat. 8 lutego w Dwell Studio odbędzie się ostatni wernisaż jego prac, z którego dochód zostanie przekazany dla ośrodka w Laskach.
Wyjątkowy ośrodek, wyjątkowa misja
Jak podkreśla dr Błażej Łojewski, Laski to miejsce, które nie skupia się wyłącznie na opiece, lecz na realnym przygotowaniu dzieci do samodzielnego i niezależnego życia. Od przedszkola, przez szkołę podstawową i średnią, aż po maturę – taką samą jak w innych polskich szkołach – uczniowie zdobywają kompetencje pozwalające im później studiować i odnaleźć się w dorosłym świecie.
W ośrodku uczy się obecnie ponad 160 dzieci i młodzieży. To liczba, za którą kryją się konkretne potrzeby: edukacyjne, wychowawcze, infrastrukturalne i technologiczne.
Dziesięć lat zaangażowania
Wsparcie dr Błażeja Łojewskiego dla Lasek zaczęło się – jak sam przyznaje – trochę przypadkiem, przy okazji pierwszego wernisażu artystycznego. Wtedy zapadła decyzja, by zbierane środki przekazywać bezpośrednio na rzecz ośrodka. Z czasem spontaniczna inicjatywa przerodziła się w konsekwentnie prowadzoną, dziesięcioletnią działalność charytatywną.
Kluczowe jest jedno założenie: pieniądze trafiają bezpośrednio do Lasek, a darczyńcy stają się wsparciem długofalowym, a nie jednorazowym. “Problem jest taki, że najgorzej jest prosić, najłatwiej jest dać” podkreśla dr Błażej Łojewski.
Większość przekazywanych ośrodkowi datków to małe sumy, choć w zeszłym roku po raz pierwszy, Laski dostały większą sumę od właścicieli Dwell Studio w Chicago, państwa Grzywacz.
Dawanie jako proces, nie jednorazowy gest
“Pomiędzy świętami a okresem podatkowym to jest właśnie ten najlepszy okres do dawania” zaznacza dr Błażej Łojewski.
Są także przypadki, że osoby samotne umierają bez spadkobierców, a ich nieruchomość przyjmuje miasto i wystawia na aukcje. A mogłyby przekazać taki dom dla ośrodka w Laskach i byłby to solidny zastrzyk tak potrzebnej gotówki.

“Coś takiego, co w innych nacjach się przyjmuje i jest praktyka robienia tego, tak jak w środowisku polskim bardzo rzadko i czasami dochodzi do oskarżeń wręcz kryminalnych, że ktoś przekazał na przykład domy na kościół” mówi nasz Gość.
Dr Błażej Łojewski serdecznie zachęca by wejść na stronę internetową ośrodka, wybrać szczegółowy cel, a następnie regularnie go wspierać.
Szkoła muzyczna potrzebuje szczególnego wsparcia
Choć cały ośrodek otrzymuje dotacje z różnych źródeł, w tym rządowe, szkoła muzyczna w Laskach pozostaje w dużej mierze poza systemowym finansowaniem. To właśnie ona stała się jednym z głównych beneficjentów zbiórek organizowanych przez dr Błażeja Łojewskiego.
Szkoła muzyczna to nie tylko zajęcia artystyczne, ale także ważny element terapii i rozwoju dzieci niewidomych. Dziś potrzebuje ona środków na konkretne, często bardzo podstawowe cele.
Wśród najpilniejszych wydatków wymieniane są remont organów mających ponad 30 lat, prace konserwacyjne przy fortepianie, na którym przed konkursem chopinowskim ćwiczył Krystian Zimerman, a także – co szczególnie podkreślają pracownicy szkoły – remont łazienek.
To potrzeby, które łatwo przeoczyć, zakładając, że wszędzie warunki są podobne. Tymczasem w ośrodku dla niewidomych pewne rozwiązania muszą być dostosowane w sposób szczególny.

Technologia, która zmienia codzienność
Dr Błażej Łojewski zwraca także uwagę na znaczenie nowoczesnych technologii. Specjalistyczne skanery, produkowane głównie w Izraelu, umożliwiają osobom niewidomym czytanie książek, rozpoznawanie twarzy i przeszkód, a tym samym bezpieczniejsze poruszanie się w przestrzeni publicznej.
Rok Róży Czackiej i znaczenie Lasek dziś
Rok bieżący został ogłoszony przez Senat RP Rokiem Róży Czackiej – założycielki Lasek, wybitnej postaci, która mimo własnej niepełnosprawności stworzyła dzieło o ogromnym znaczeniu społecznym. Jej życie i działalność przypominają, że utrata zdrowia może dotknąć każdego, w każdym momencie.
Laski pozostają miejscem, które nie tylko uczy, ale też przywraca godność i daje realne narzędzia do samodzielnego życia.
Wernisaż jako forma spotkania i wsparcia
Elementem corocznych działań na rzecz ośrodka jest także wernisaż artystyczny dr Błażeja Łojewskiego. Tegoroczne wydarzenie, zaplanowane na niedzielę 8 lutego o godzinie 3:00PM w Dwell Studio Chicago przy 7449 West Irving Park Road, będzie podsumowaniem jego twórczości.
Nasz Gość podkreśla, że to jego ostatni wernisaż, a celem wszystkich wydarzeń była pomoc ośrodkowi w Laskach. Wstęp jest bezpłatny, a spotkanie ma być okazją nie tylko do obcowania ze sztuką, ale również do rozmowy o potrzebach dzieci niewidomych i o tym, jak każdy może włączyć się w pomoc.

Pomaganie jako wybór i droga
Dr Błażej Łojewski podkreśla, że każda, nawet najmniejsza wpłata na ośrodek w Lakach ma znaczenie, a samo zainteresowanie tematem jest już krokiem ku większej wrażliwości społecznej.
Jak zaznacza, nie chodzi wyłącznie o pieniądze, ale o decyzję, by zobaczyć potrzeby innych i odpowiedzieć na nie w miarę własnych możliwości. To proces, który – jak pokazuje dziesięć lat jego działalności – może zmieniać nie tylko życie dzieci w Laskach, ale także tych, którzy decydują się pomagać.
“Wszystko zależy od Was” podkreśla dr Błażej Łojewski, zachęcając do wsparcia ośrodka w Laskach poprzez wejście na stronę laski.edu.pl. “Jeżeli nie wejdziecie, to załóżmy stracicie możliwość uczynienia siebie lepszymi ze względu na to, że dajecie innym” zaznacza nasz Gość,
Źródło: informacja własna
Foto: YouTube, Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi, Dwell Studio
-
News USA3 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA3 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago7 dni temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA6 dni temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago5 dni temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuCharytatywny bal w rytmie ABBY Wspólnoty Małżeństw Katolickich już 31 stycznia












