News USA
Ruszają zapisy na plany ACA. Co trzeba o nich wiedzieć?
Dla milionów Amerykanów, którzy kupują własne ubezpieczenie zdrowotne za pośrednictwem platformy Affordable Care Act, koniec roku oznacza dzień rozliczenia: czas porównać świadczenia i ceny oraz rozważyć zmianę na nowy plan lub zapisać się po raz pierwszy. Co powinieneś na ten temat wiedzieć?
Otwarta rejestracja na giełdach federalnych i stanowych ACA rozpoczyna się 1 listopada. Konsumenci mogą skorzystać z Internetu, zadzwonić lub zwrócić się o pomoc do brokera lub innego asystenta, aby poznać opcje ubezpieczenia na rok 2024, obliczyć potencjalne dotacje lub zmienić plany.
W większości stanów otwarta rekrutacja trwa do 15 stycznia, chociaż w niektórych stanach obowiązują inne okresy. Na przykład w stanie Kalifornia potrwa do 31 stycznia, natomiast w Idaho rejestracja trwa od 15 października do 15 grudnia. W większości stanów rejestracja musi nastąpić do 15 grudnia, aby uzyskać ochronę rozpoczynającą się 1 stycznia 2024.
Eksperci i brokerzy ds. polityki zdrowotnej zalecają wszystkim ubezpieczającym się w ACA przyjrzenie się przyszłorocznym opcjom, ponieważ ceny mogły ulec zmianie.
Osoby wyrzucone z Medicaid mogą się kwalifikować
Plany ACA są obecnie dobrze ugruntowane – szacunkowo 16,3 miliona osób zapisało się w ramach otwartej rejestracji w zeszłym roku. W tym roku liczba ta może być jeszcze większa. Zwiększone dotacje zatwierdzone po raz pierwszy w szczytowym okresie pandemii Covid-19 są nadal dostępne, a niektóre stany zwiększyły pomoc finansową w inny sposób.
Ponadto miliony ludzi w całym kraju tracą ubezpieczenie Medicaid. Jeśli jesteś jednym z wykluczonych, pamiętaj, że możesz kwalifikować się do planu ACA. Możesz zarejestrować się, gdy tylko dowiesz się, że tracisz ubezpieczenie Medicaid – nawet poza otwartym sezonem rejestracyjnym.

Pomoc brokerów wiąże się z nowymi warunkami
Ważna uwaga: nie czekaj do ostatniej chwili, szczególnie jeśli szukasz pomocy u brokera. Konsumenci w tym roku zostaną poproszeni o złożenie oświadczenia, że dobrowolnie zgodzili się na pomoc brokerów oraz, że ich dochody i inne informacje podawane przez brokerów są prawidłowe.
To dobra ochrona dla obu stron, brokerzy obawiają się jednak, że wymóg ten może powodować opóźnienia, zwłaszcza jeśli klienci będą czekać ze złożeniem wniosku do czasu tuż przed zakończeniem otwartej rejestracji.
Twoje składki mogą wzrosnąć
Chociaż niektóre plany zdrowotne obniżają składki na przyszły rok, wiele z nich podnosi je, często o 2% do 10%, jak wynika ze wstępnego przeglądu wniosków o stawki Peterson-KFF Health System Tracker. Mediana wzrostu, obliczona na podstawie średniej ważonej planów dla każdego ubezpieczyciela, wyniosła 6%.
Składki oraz to, czy rosną, czy spadają, różnią się znacznie w zależności od regionu i ubezpieczyciela.
Eksperci twierdzą, że to ważny powód, aby zalogować się na federalnej stronie internetowej health.gov w 32 stanach, które z niej korzystają, lub na rynku ubezpieczeń w jednym z 18 stanów i Dystryktu Kolumbii, które prowadzą własne strony. Zmiana ubezpieczyciela może oznaczać niższą składkę.

Większość osób kupujących własne ubezpieczenie kwalifikuje się do ulgi podatkowej, która jest dotacją rekompensującą część lub nawet całość ich miesięcznej składki.
Kalkulatory internetowe, w tym kalkulator dostępny na stronie health.gov, mogą zapewnić szacunkowe dane dotyczące dotacji.
Możesz kwalifikować się do niższych odliczeń i dopłat
Oprócz dotacji na składki większość osób zapisanych do ACA kwalifikuje się do obniżonych odliczeń, dopłat i innych rodzajów podziału kosztów, jeśli ich dochód nie przekracza 2,5-krotności federalnego progu ubóstwa lub około 75 000 dolarów w przypadku czteroosobowej rodziny lub około 36 450 dolarów w przypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego.
Plany ACA są pogrupowane w kolorowe poziomy – brązowy, srebrny, złoty i platynowy – w dużej mierze w oparciu o wymagany poziom podziału kosztów. Plany brązowe oferują najniższe składki, ale zazwyczaj najwyższe dopłaty i odliczenia. Plany Platinum zapewniają najwyższe składki, ale skutkują najniższymi wydatkami z własnej kieszeni na opiekę.

Część 26-latków będzie mogła dłużej pozostać przy planach rodziców
Istniejące federalne zasady rynkowe umożliwiające dorosłym dzieciom korzystanie z planów rodziców w roku kalendarzowym, w którym kończą 26 lat, zamiast tracić ubezpieczenie w dniu 26. urodzin, zostały skodyfikowane w przepisach.
Stany, które prowadzą własne rynki, mogą ustalić podobne zasady, a niektóre już dopuszczają dłuższe okresy w planie rodzicielskim.
Sprawdź, czy Twoi lekarze są objęci przez ACA
Plany ubezpieczeniowe często próbują obniżyć składki, współpracując z ograniczoną grupą lekarzy, szpitali i innych dostawców. Mogą one zmieniać się z roku na rok, dlatego eksperci ds. ubezpieczeń twierdzą, że osoby zapisujące się powinny zawsze sprawdzać swoje plany podczas otwartej rejestracji, aby upewnić się, że preferowani przez nich lekarze i ośrodki medyczne są uwzględnieni w sieci.

Czego nadal nie wiemy
W miarę zbliżania się końca roku kilka kwestii pozostaje niepewnych. Na przykład administracja Bidena zaproponowała tego lata odwrócenie zasady z czasów Trumpa, która zezwalała na sprzedaż krótkoterminowych planów ubezpieczeniowych na okresy ubezpieczenia do jednego roku.
Plany krótkoterminowe nie są zgodne z ACA, a wiele z nich zapewnia mniej świadczeń i może nakładać ograniczenia na zakres ubezpieczenia, w tym uniemożliwiać ich zakup osobom z problemami zdrowotnymi. W rezultacie są znacznie tańsze niż długoterminowe plany ACA.
Na zatwierdzenie oczekuje także ostateczna zasada, która pozwoliłaby zapisać się do ubezpieczenia ACA, osobom przywiezionym do USA jako dzieci przez rodziców nieposiadających stałego statusu prawnego – grupę znaną jako „Dreamers”.
Źródło: npr
Foto: YouTube, istock/designer491/Khaosai Wongnatthakan/fizkes/LightFieldStudios/
Kościół
Katolicy są coraz bardziej akceptowani w USA. Nowy raport o wolności religijnej
Coroczne badanie przeprowadzone przez Becket Fund for Religious Liberty pokazuje, że katolicy w Stanach Zjednoczonych czują się dziś bardziej akceptowani jako ludzie wiary niż w poprzednich latach. Wyniki najnowszego Religious Freedom Index, opublikowanego 16 stycznia, wskazują na stopniową poprawę społecznego klimatu wobec religijności, szczególnie w przestrzeni publicznej. O wynikach raportu mówi Ojciec Paweł Kosiński SJ.
Większe poczucie akceptacji wśród wierzących
Raport opiera się na ogólnokrajowym badaniu internetowym obejmującym 1 002 dorosłych Amerykanów, dobranych tak, aby struktura próby odpowiadała danym spisowym pod względem płci, wieku, pochodzenia etnicznego i regionu. Margines błędu wyniósł plus minus 3,1 procent.
W 2024 roku 54 procent katolików deklarowało, że czuje się akceptowanych jako osoby wierzące, z czego 19 procent mówiło o pełnej akceptacji, a 35 procent o akceptacji „w dużym stopniu”.
W 2025 roku wskaźniki te wzrosły: 22 procent respondentów zadeklarowało pełne poczucie akceptacji, a 37 procent – akceptację w dużym stopniu.
Granice wolności religijnej i prawo do praktyk
Badanie analizowało również stosunek Amerykanów do konkretnych zagadnień związanych z wolnością religijną. Jednym z nich była ochrona tajemnicy spowiedzi. Aż 61 procent respondentów uznało, że Pierwsza Poprawka powinna „zdecydowanie” lub „raczej” chronić księży przed ujawnianiem treści spowiedzi, nawet jeśli wyznanie dotyczy przestępstw wobec dzieci. Przeciwnego zdania było 39 procent ankietowanych.
Raport zwrócił także uwagę na szeroką akceptację dla wyboru szkół religijnych. 77 procent badanych zadeklarowało, że „w pełni” lub „w większości” popiera możliwość wyboru edukacji religijnej w ramach systemu szkolnego.
Edukacja, rodzice i decyzje sądów
Respondenci w większości poparli również najnowsze orzeczenia Sądu Najwyższego USA dotyczące praw rodziców w edukacji. Odsetek osób zgadzających się z prawem rodziców do wypisania dzieci z treści uznawanych za nieodpowiednie wzrósł z 69 procent w 2024 roku do 73 procent w 2025 roku.
W sprawie Mahmoud v. Taylor, dotyczącej sprzeciwu rodziców wobec obowiązkowych treści LGBTQ w szkołach podstawowych, 62 procent Amerykanów poparło stanowisko Sądu Najwyższego, uznając prawo rodziców do ochrony swoich przekonań religijnych.

Młodsze pokolenia bardziej otwarte na religię
Raport pokazuje także stopniowy wzrost akceptacji dla publicznego wyrażania wiary.
Szczególnie wyróżnia się pokolenie Z, które osiągnęło najwyższe wyniki w kategoriach związanych z „dzieleniem się wiarą” i „religią w działaniu”. W tej grupie 60 procent respondentów popierało swobodę wyrażania i przekazywania przekonań religijnych, w porównaniu do 52 procent w całej populacji.
Autorzy raportu podkreślają, że zmiany te mogą świadczyć o nowym spojrzeniu młodszych pokoleń na rolę religii w życiu publicznym i o stopniowym umacnianiu się kultury większej tolerancji wobec przekonań religijnych w amerykańskim społeczeństwie.
Źródło: cna
Foto: istock/DenKuvaiev/
News USA
Minnesota nadal polem walki: Protest anty-ICE w kościele w St. Paul
Wydział Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości USA DOJ prowadzi dochodzenie w sprawie możliwych naruszeń prawa federalnego po proteście anty-ICE, do którego doszło 18 stycznia w kościele Cities Church w St. Paul w stanie Minnesota. Demonstranci wkroczyli do świątyni podczas niedzielnego nabożeństwa, skandując hasła domagające się sprawiedliwości dla Renee Good.
Protest w trakcie nabożeństwa
Nagrania krążące w mediach społecznościowych pokazują grupę protestujących zgromadzonych wewnątrz kościoła podczas trwającej mszy. Skandowano między innymi „Justice for Renee Good” oraz „Who needs justice, we need justice”. Pastor prowadzący nabożeństwo poprosił demonstrantów o opuszczenie budynku, jednak – jak relacjonował – jego prośby zostały zignorowane.
Jonathan Parnell, główny pastor Cities Church, określił zdarzenie jako niedopuszczalne zakłócenie praktyk religijnych. Podkreślił, że wierni przyszli do świątyni, aby uczestniczyć w nabożeństwie, a nie być wciągani w polityczny protest.
Dochodzenie federalne i możliwe zarzuty
Asystentka prokuratora generalnego Wydziału Praw Obywatelskich, Harmeet Dhillon, poinformowała, że badane są potencjalne naruszenia polegające na profanacji miejsca kultu oraz ingerencji w swobodę sprawowania nabożeństwa. Zapowiedziała również zaangażowanie FBI w sprawę.
Prokurator Generalna Pam Bondi potwierdziła, że poleciła wszczęcie dochodzenia i ostrzegła, że osoby, które dopuściły się naruszenia prawa federalnego, mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej.
Tło protestów – śmierć Renee Good
Demonstracje anty-ICE w Minnesocie nasiliły się po śmiertelnym postrzeleniu Renee Good przez federalnego agenta w Minneapolis 7 stycznia. Według władz kobieta miała ruszyć samochodem w kierunku funkcjonariusza podczas operacji ICE, a strzały oddano w obronie własnej. To zdarzenie stało się impulsem do niemal codziennych protestów w regionie.
Aktywiści blokowali działania agentów imigracyjnych, gromadzili się przed hotelami, w których – jak sądzili – przebywali funkcjonariusze, oraz organizowali demonstracje pod budynkami federalnymi.

Renee Good tuż przed śmiertelnym postrzeleniem przez agenta Jonathana Rossa, 7 stycznia, Minneapols
Reakcja władz stanowych i federalnych
Gubernator Minnesoty Tim Walz ogłosił w sobotę mobilizację Gwardii Narodowej, która ma wspierać bezpieczeństwo publiczne. Żołnierze zostali postawieni w stan gotowości, choć – jak podkreślono – nie patrolują obecnie ulic. Ich zadaniem ma być ochrona życia i mienia oraz zapewnienie możliwości pokojowych zgromadzeń.
Równolegle Departament Bezpieczeństwa Krajowego skierował dodatkowych funkcjonariuszy do Minneapolis. Operacja Metro Surge, prowadzona przez ICE od końca listopada, doprowadziła już do tysięcy zatrzymań na terenie całego stanu.
Napięcie społeczne i pytania o granice protestu
Sprawa protestu w kościele wywołała debatę na temat granic wolności zgromadzeń i słowa w kontekście ochrony wolności religijnej. Władze federalne zapowiadają, że każde naruszenie prawa będzie analizowane indywidualnie, a dochodzenie ma ustalić, czy doszło do przekroczenia konstytucyjnie chronionych granic protestu.
Źródło: The Epoch Times
Foto: YouTube
News USA
Bilans protestów w Iranie coraz tragiczniejszy: Blisko cztery tysiące ofiar
Amerykańska organizacja monitorująca prawa człowieka poinformowała w niedzielę, że zweryfikowała co najmniej 3 919 ofiar śmiertelnych podczas fali protestów, która ogarnęła Iran i doprowadziła do brutalnej pacyfikacji demonstracji. Aktywiści obawiają się jednak, że rzeczywista liczba ofiar może być znacznie wyższa.
Najkrwawsze protesty od dekad
Human Rights Activists News Agency zaktualizowała swoje dane w niedzielę, podnosząc wcześniejszy bilans z 3 308 do 3 919 ofiar śmiertelnych. Według organizacji jest to najwyższa liczba zabitych w trakcie protestów w Iranie od dziesięcioleci i skala przemocy porównywalna jedynie z chaosem towarzyszącym rewolucji z 1979 roku.
Agencja od lat opiera się na sieci współpracowników działających wewnątrz Iranu, którzy potwierdzają każdy zgłoszony zgon. Choć dane te nie zostały niezależnie potwierdzone, dotychczasowe raporty organizacji uchodziły za wiarygodne.
Według danych organizacji praw człowieka w trakcie pacyfikacji protestów zatrzymano 24 669 osób.
Irańskie władze nie przedstawiły jednoznacznego bilansu ofiar. Dopiero w sobotę najwyższy przywódca Iranu przyznał, że w wyniku protestów zginęło „kilka tysięcy” osób, jednocześnie obarczając odpowiedzialnością Stany Zjednoczone. Było to pierwsze tak wyraźne potwierdzenie skali strat przez przedstawiciela irańskich władz od początku demonstracji, które wybuchły 28 grudnia na tle pogarszającej się sytuacji gospodarczej.
Międzynarodowe napięcia i wzajemne oskarżenia
Władze Iranu wielokrotnie oskarżały Stany Zjednoczone i Izrael o podsycanie niepokojów społecznych. Napięcia na linii Teheran–Waszyngton pozostają silne, a prezydent USA wielokrotnie ostrzegał Iran przed używaniem śmiercionośnej siły wobec demonstrantów.
Prezydent Iranu w opublikowanym oświadczeniu obarczył odpowiedzialnością za trudną sytuację kraju wieloletnie sankcje oraz „nieludzką wrogość” Zachodu. Zaznaczył również, że jakakolwiek agresja wobec najwyższego przywódcy państwa byłaby równoznaczna z wojną z całym narodem.
Obawa o egzekucje
W trakcie protestów pojawiały się doniesienia o planowanych egzekucjach zatrzymanych demonstrantów. Prezydent USA początkowo zapowiadał zdecydowaną reakcję, później jednak stwierdził, że władze Iranu miały odwołać planowane egzekucje setek osób.
Cisza na ulicach i blokada informacyjna
Od kilku dni nie odnotowano nowych protestów ulicznych. W wielu miastach kraju zapanował niepokojący spokój, choć mieszkańcy relacjonowali, że nocami z okien domów słychać było hasła wymierzone w władze.
Równocześnie od 8 stycznia władze znacząco ograniczyły dostęp do internetu. Choć w ostatnich dniach częściowo przywrócono niektóre usługi, dostęp do zagranicznych stron i poczty elektronicznej pozostaje w dużej mierze zablokowany.
Organizacje praw człowieka podkreślają, że przywrócenie pełnej łączności oraz niezależne śledztwo w sprawie ofiar są kluczowe, by świat poznał pełny obraz wydarzeń w Iranie.
Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA2 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA4 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA3 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli










