News USA
Pilot próbował wyłączyć silniki podczas lotu. Postawiono mu 83 zarzuty usiłowania morderstwa
Linie lotnicze Alaska Airlines podały, że samolot lecący do San Francisco zawrócił do Portland po tym, jak pilot z Alaski, będący po służbie próbował ingerować w silniki maszyny, prawdopodobnie próbując je wyłączyć. 44-letni Joseph David Emerson, przebywa w areszcie i postawiono mu 83 zarzuty usiłowania morderstwa.
Horizon Air obsługiwał lot Alaska Airlines Flight 2059, który leciał z Everett w stanie Waszyngton do San Francisco w niedzielę. Samolot został skierowany na międzynarodowe lotnisko Portland w Oregonie po tym, jak pilot Alaski, będący po służbie próbował ingerować w silniki. Maszyna bezpiecznie wylądowała.
Jak się okazuje piloci regularnie wybierają siedzenia w kokpicie, aby dojeżdżać do pracy, więc mogą być tu poza godzinami swojej służby.
„Osoba podróżująca bezskutecznie próbowała zakłócić pracę silników” – podały w oświadczeniu linie lotnicze Alaska Airlines. „Kapitan Horizon i pierwszy oficer szybko zareagowali, nie doszło do utraty mocy silnika, a załoga zabezpieczyła samolot bez żadnych incydentów”.
„Mamy gościa, który próbował wyłączyć silniki, z kokpitu i nie wygląda na to, żeby sprawiał teraz jakiś problem z tyłu” – mówi pilot na nagraniu z kamery. „Poza tym chcemy, aby organy ścigania działały, gdy tylko zejdziemy na ziemię i zaparkujemy”.
Pilot bezpiecznie wylądował w Portland i nie zgłoszono żadnych obrażeń, poinformował w oświadczeniu Kieran Ramsey, agent specjalny FBI w Portland.

Pilot po służbie, 44-letni Joseph David Emerson, przebywa w areszcie. Według zapisów biura szeryfa powiatu Multnomah, postawiono mu 83 zarzuty usiłowania morderstwa, 83 zarzuty lekkomyślnego narażenia na niebezpieczeństwo – zgodnie z liczbą osób na pokładzie, oraz zarzut narażenia samolotu na niebezpieczeństwo.
Linie Alaska Airlines poinformowały, że wszyscy pasażerowie zachowali spokój i wykazali się cierpliwością. Mogli skorzystać z późniejszych lotów z Portland.
Źródło: nbc
Foto: fb, istock/Digitalmediapro/
News USA
Walcząc o portfel klienta Wendy’s odświeża menu. Posiłek kupimy za 4, 6 i 8 dolarów
Rosnące ceny i słabnące nastroje konsumenckie coraz wyraźniej zmieniają strategię sieci fast food. Wendy’s dołącza do konkurentów, którzy stawiają na przystępne cenowo zestawy, odświeżając swoje menu wartościowe. Nowa oferta „Biggie Deals” ma przyciągnąć klientów szukających tańszych, ale wciąż sycących posiłków, i wzmocnić pozycję marki w wyjątkowo konkurencyjnym segmencie rynku.
Nowa odsłona znanej strategii
Przedstawiciele Wendy’s ogłosili wprowadzenie odświeżonego taniego menu pod nazwą „Biggie Deals”, które oferuje trzy poziomy cenowe: 4, 6 i 8 dolarów. W ramach tej koncepcji klienci mogą wybierać pomiędzy Biggie Bites, Biggie Bag oraz Biggie Bundle w restauracjach uczestniczących w programie na terenie całych Stanów Zjednoczonych.
Choć Wendy’s już wcześniej eksperymentowało z podobnymi zestawami, obecna odsłona jest kolejnym etapem długofalowej strategii budowania oferty opartej na wartości. Kluczowym elementem nowej propozycji jest możliwość większej personalizacji posiłków.
Więcej wyboru, ta sama cena
Nowe „Biggie Deals” zostały zaprojektowane z myślą o klientach, którzy chcą decydować o składzie swojego posiłku, nie przekraczając określonego budżetu. Wendy’s podkreśla, że konsumenci coraz częściej oczekują elastyczności i opcji „szytych na miarę”, nawet w segmencie tanich zestawów.
Rozszerzenie możliwości wyboru ma sprawić, że oferta będzie atrakcyjna zarówno dla osób szukających szybkiej przekąski, jak i tych, którzy oczekują pełniejszego posiłku w niskiej cenie.
Odpowiedź na rynek pełen promocji
Odświeżone tanie menu Wendy’s to nie tylko ruch marketingowy, ale także odpowiedź na coraz ostrzejszą konkurencję w branży. Rynek fast foodów stał się w ostatnich miesiącach wyjątkowo promocyjny, a sieci prześcigają się w ofertach mających zwiększyć ruch w restauracjach.
Promocje i tanie zestawy przestały być dodatkiem, a stały się jednym z głównych narzędzi walki o klienta, zwłaszcza wśród osób chcących zaoszczędzić.

Efekt domina po ruchu McDonald’s
We wrześniu McDonald’s przywrócił swoje zestawy Extra Value Meals, oferując osiem pakietów śniadaniowych, obiadowych i kolacyjnych, które pozwalały zaoszczędzić w porównaniu z zakupem produktów osobno. Ten krok został odebrany jako wyraźny sygnał, że największe sieci ponownie stawiają na wartość jako główny motor wzrostu.
Analitycy rynku przewidywali, że taki ruch wymusi reakcję konkurencji, szczególnie w godzinach porannych, kiedy walka o klienta jest najbardziej zacięta. Odświeżenie oferty Wendy’s wpisuje się w ten scenariusz.

Konsumenci szukają „najlepszej wartości”
Eksperci zwracają uwagę, że branża restauracyjna działa dziś w warunkach jednych z najsłabszych nastrojów konsumenckich od dekad. W takich realiach klienci nie tylko liczą każdy dolar, ale też chcą mieć poczucie, że dokonują rozsądnego wyboru.
To właśnie dlatego sieci fast food coraz intensywniej pracują nad ofertami, które bazują na istniejącym menu i składnikach, ale są pakowane w sposób dający wrażenie większej opłacalności.
Biggie Deals jako narzędzie walki o lojalność
Dla Wendy’s nowe Biggie Deals to coś więcej niż krótkoterminowa promocja. To próba zatrzymania obecnych klientów i przyciągnięcia nowych w czasach, gdy wybór restauracji coraz częściej zależy od kilku dolarów różnicy.
Źródło: foxbusiness
Foto: Nheyob, Wendy’s, Mcdonald’s
News USA
Bankructwo jako sposób na przetrwanie. Franczyzobiorca Popeyes walczy z długiem
Jeden z największych franczyzobiorców sieci Popeyes Louisiana Kitchen w Stanach Zjednoczonych złożył wniosek o ochronę przed bankructwem. Firma Sailormen Inc., zarządzająca ponad 130 restauracjami na Florydzie i w Georgii, chce w ten sposób uporządkować swoje finanse i zmniejszyć zadłużenie, które w ostatnich latach urosło do poziomu trudnego do udźwignięcia.
Wniosek o ochronę przed wierzycielami
Sailormen Inc., spółka z siedzibą w Miami, złożyła dokumenty w amerykańskim sądzie upadłościowym dla południowego dystryktu Florydy. Jak wynika z informacji przekazanych przez pełnomocników firmy, celem postępowania nie jest likwidacja działalności, lecz restrukturyzacja.
Przedsiębiorstwo chce renegocjować lub rozwiązać zobowiązania wobec kredytodawców, które łącznie sięgają około Sailormen Inc.. Zarząd spółki podkreśla, że tylko w ten sposób możliwe jest dalsze funkcjonowanie restauracji i wyjście z kryzysu w lepszej kondycji finansowej.
Makroekonomiczne uderzenie w gastronomię
W dokumentach sądowych firma wskazuje na szereg czynników makroekonomicznych, które stopniowo destabilizowały jej działalność. Na pierwszym miejscu wymieniany jest długofalowy wpływ Sailormen Inc. na funkcjonowanie restauracji i zachowania konsumentów.
Do listy problemów dołączono również wysoką inflację, rosnące koszty finansowania oraz coraz większe trudności z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników. Wszystkie te elementy, nałożone na siebie, miały doprowadzić do sytuacji, w której dalsze funkcjonowanie bez ochrony sądowej stało się niemożliwe.
Franczyza jako dominujący model Popeyes
Popeyes Louisiana Kitchen działa w ramach struktury, w której zdecydowana większość lokali należy do niezależnych franczyzobiorców. Marka jest częścią większego koncernu Restaurant Brands International, który przejął sieć w 2017 roku, jednak codzienna odpowiedzialność za prowadzenie restauracji spoczywa głównie na lokalnych operatorach.
Oznacza to, że problemy finansowe poszczególnych franczyzobiorców nie są bezpośrednio problemami centrali, ale jednocześnie pokazują, z jakimi wyzwaniami mierzy się cały sektor gastronomiczny.

Fala bankructw w branży restauracyjnej
Przypadek Sailormen Inc. wpisuje się w szerszy trend widoczny w ostatnich latach. Coraz więcej firm gastronomicznych, w tym także znanych marek, sięga po ochronę przed bankructwem jako narzędzie do restrukturyzacji zadłużenia.
Prawnicy specjalizujący się w upadłościach wskazują, że branża restauracyjna wciąż odczuwa skutki zadłużenia zaciągniętego w czasie pandemii. Wiele firm funkcjonuje dziś pod presją spłat kredytów i pożyczek, które pozwoliły im przetrwać okres lockdownów.
Rosnący dług i ograniczone możliwości
Zaciągnięte w czasie kryzysu zobowiązania trzeba było spłacać wraz z odsetkami, często w warunkach rosnących stóp procentowych. Dla wielu operatorów oznaczało to stopniowe kurczenie się marż i coraz mniejszą przestrzeń do inwestycji czy rozwoju.

W takich realiach bankructwo przestaje być postrzegane jako ostateczna porażka, a coraz częściej traktowane jest jako narzędzie porządkowania finansów i próba dostosowania skali działalności do nowych warunków rynkowych.
Restrukturyzacja zamiast zamknięcia drzwi
W przypadku Sailormen Inc. bankructwo ma być przede wszystkim szansą na „prawidłowe dopasowanie” skali działalności do realiów rynkowych. Firma liczy, że po uporządkowaniu długu będzie w stanie kontynuować działalność jako stabilniejszy i bardziej odporny operator.
Źródło: foxbusiness
Foto: Phillip Pessar, Popeyes
News USA
Czynsz na raty zgodne z wypłatą: Nowy pomysł Affirm dla najemców
Rynek „kup teraz, zapłać później” wchodzi w kolejny obszar codziennych wydatków. Firma Affirm testuje rozwiązanie, które ma pomóc najemcom lepiej zarządzać jednym z największych miesięcznych obciążeń finansowych – czynszem. Nowy program pilotażowy pozwala dzielić opłatę za mieszkanie na dwie równe części, płacone co dwa tygodnie, bez odsetek i ukrytych kosztów.
Nowy model płatności za jedno z największych obciążeń
Affirm, znany gigant sektora „buy now, pay later”, rozpoczął pilotaż we współpracy z platformą finansowo-technologiczną Esusu. W jego ramach najemcy mogą rozbić miesięczny czynsz na dwie równe płatności realizowane co dwa tygodnie, dokładnie w rytmie popularnych w USA wypłat wynagrodzeń.
Kluczowym elementem programu jest brak oprocentowania. Affirm deklaruje, że w ramach pilotażu obowiązuje 0% APR, nie ma opłat ukrytych, kar za spóźnienia ani narastających odsetek. To wyraźne odejście od wielu innych form finansowania, które w dłuższym okresie potrafią znacząco podnieść realny koszt zobowiązania.
Esusu i budowanie historii kredytowej
Partnerstwo z Esusu nadaje projektowi dodatkowy wymiar. Platforma ta specjalizuje się w raportowaniu terminowych płatności czynszu do głównych biur kredytowych, pomagając najemcom budować historię kredytową bez konieczności korzystania z tradycyjnych produktów bankowych.
Dzięki temu regularne i terminowe opłacanie czynszu – często największego miesięcznego wydatku – może przekładać się na realne wzmocnienie wiarygodności finansowej użytkowników. W praktyce oznacza to, że program nie tylko ułatwia zarządzanie płynnością, ale może też długofalowo poprawić sytuację kredytową najemców.
Elastyczność zamiast presji jednorazowej płatności
Affirm podkreśla, że celem pilotażu jest zapewnienie „elastycznej opcji zarządzania jednym z największych miesięcznych wydatków”. W komunikatach firma zaznacza, że rozwiązanie ma być przejrzyste i dopasowane do realnego rytmu finansowego gospodarstw domowych, w których wynagrodzenie wpływa co dwa tygodnie, a czynsz tradycyjnie wymaga jednorazowej, wysokiej wpłaty.
Tego typu rozłożenie płatności może ograniczyć krótkoterminowe napięcia finansowe, szczególnie u osób żyjących „od wypłaty do wypłaty”, dla których jednorazowy czynsz bywa największym wyzwaniem w domowym budżecie.

Indywidualna ocena zdolności zamiast masowego finansowania
Firma deklaruje, że każda aplikacja jest oceniana indywidualnie. Affirm podkreśla, że zatwierdza wyłącznie takie kwoty, które – w jej ocenie – użytkownik jest w stanie odpowiedzialnie spłacić. Ma to być zabezpieczenie przed nadmiernym zadłużaniem się i niekontrolowanym korzystaniem z odroczonych płatności.
Według spółki, projekt jest rozwijany ostrożnie i testowany wspólnie z partnerem, który podziela podejście skoncentrowane na interesie konsumenta i jasnych zasadach finansowych.
Affirm nie potwierdził, kiedy program pilotażowy mógłby zostać wprowadzony na szerszą skalę. Jak zaznacza firma, inicjatywa wciąż znajduje się na wczesnym etapie testów, a jej przyszłość będzie zależała od wyników i reakcji rynku.

To oznacza, że na razie rozwiązanie pozostaje ograniczone do wybranej grupy najemców i nie stanowi jeszcze powszechnie dostępnej alternatywy dla tradycyjnych form opłacania czynszu.
Gotówka na koncie kluczowym warunkiem
Istotnym elementem nowego rozwiązania jest powiązanie płatności z kartą debetową lub kontem bankowym. Oznacza to, że użytkownik musi faktycznie dysponować środkami w momencie obciążenia rachunku. Brak wystarczającej gotówki może prowadzić do problemów, mimo formalnego braku odsetek czy opłat.
Nowy pomysł Affirm pokazuje, jak dynamicznie zmienia się rynek finansów konsumenckich. Czynsz, dotychczas kojarzony z niepodzielną, comiesięczną płatnością, może stać się kolejnym wydatkiem dostosowanym do elastycznego modelu zarządzania domowym budżetem.

Czy okaże się to realną pomocą dla najemców, czy kolejnym źródłem ryzyka – pokażą dopiero kolejne lata.
Źródło: foxbusiness
Foto: istock/Korrawin/mapo/Ridofranz/
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA6 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA5 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli










