News USA
Polka Aleksandra Mirosław ustanowiła rekord świata we wspinaczce na czas
W piątek Polka Aleksandra Mirosław pobiła swój własny rekord świata we wspinaczce na czas kobiet, już trzeci raz z rzędu. Tym samym wygrała zawody Pucharu Świata w Seulu w Korei Południowej.
29-letnia Polka dotarła na szczyt ściany wysokiej na 50 stóp w 6,25 sekundy w ostatnim wyścigu, poprawiając swoje poprzednie dwa rekordowe czasy, które wynosiły 6,37 i 6,35.
Również nasza rodaczka Natalia Kałucka zajęła drugie miejsce na imprezie w stolicy Korei Południowej, poinformowała agencja informacyjna IAR Polskiego Radia.
Aleksandra Mirosław zajęła czwarte miejsce w konkursie wspinaczki kobiet na Igrzyskach w Tokio w 2021 roku, o mały włos nie zdobywając medalu olimpijskiego.
Przed polską mistrzynią kolejne starty – 6 i 7 maja w Pucharze Świata w Dżakarcie oraz 20 maja w Salt Lake City.
Najważniejsze są jednak sierpniowe zawody w Czechach, bo tam do wywalczenia jest kwalifikacja olimpijska na igrzyska w Paryżu, gdzie Polka będzie najpoważniejszą kandydatką do złotego medalu.
Aleksandra Maria Mirosław z domu Rudzińska (ur. 2 lutego 1994 w Lublinie) to dwukrotna mistrzyni świata w tej konkurencji (2018, 2019), trzykrotna mistrzyni świata juniorów (2009, 2011 i 2013). Uczestniczka Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio 2020. Aktualna rekordzistka świata we wspinaczce na szybkość.
Źródło: IAR, wikipedia
Foto: YouTube, Simon Legner wikimedia
News USA
Google zapłaci 68 milionów dolarów za nielegalne nagrywanie rozmów
Przedstawiciele Google zgodzili się na wypłatę 68 milionów dolarów w ramach ugody kończącej pozew zbiorowy, w którym użytkownicy oskarżali firmę o nielegalne nagrywanie prywatnych rozmów za pomocą asystenta głosowego. Sprawa dotyczyła zarzutów, że urządzenia rejestrowały dźwięk bez wiedzy właścicieli, a zebrane dane miały być następnie wykorzystywane w celach reklamowych.
Wstępna ugoda została złożona 23 stycznia w federalnym sądzie w San Jose w Kalifornii. Aby mogła wejść w życie, musi jeszcze zostać zatwierdzona przez sędzię Beth Labson Freeman. Postępowanie było prowadzone w imieniu właścicieli urządzeń Google, którzy uznali, że doszło do naruszenia ich prawa do prywatności.
Zarzuty użytkowników
Pozew opierał się na twierdzeniach, że asystent głosowy Google rejestrował rozmowy nawet wtedy, gdy użytkownicy nie wypowiadali frazy aktywującej, takiej jak „Hey Google”. Skarżący utrzymywali, że nagrania powstawały bez ich świadomości i zgody, co stało w sprzeczności z deklaracjami firmy dotyczącymi sposobu działania technologii.
Prywatne rozmowy na nagraniach
Niektórzy uczestnicy pozwu twierdzili, że urządzenia Google nagrały rozmowy o charakterze wyjątkowo wrażliwym. Wśród nich miały znajdować się dyskusje dotyczące spraw finansowych, osobistych decyzji życiowych oraz kwestii zawodowych. To właśnie ten aspekt sprawy w największym stopniu podsycił obawy o skalę ingerencji w prywatność użytkowników.
Fundusz na wypłaty i koszty
Zgodnie z warunkami ugody Google ma wpłacić 68 milionów dolarów do specjalnego funduszu. Z tych środków zostaną pokryte roszczenia konsumentów, a także zatwierdzone przez sąd honoraria prawników i inne koszty związane z postępowaniem. Wysokość indywidualnych wypłat będzie zależała od liczby zgłoszonych roszczeń.
Kto może złożyć wniosek
Użytkownicy objęci ugodą będą mogli zgłosić roszczenia dotyczące maksymalnie trzech urządzeń Google. Ostateczna kwota, jaką otrzyma pojedyncza osoba, nie została jeszcze określona i będzie uzależniona od tego, ilu konsumentów zdecyduje się skorzystać z możliwości udziału w podziale środków.

Podobne sprawy w branży technologicznej
Ugoda Google wpisuje się w szerszy trend pozwów przeciwko firmom technologicznym dotyczących asystentów głosowych. W podobnej sprawie Apple zgodziło się wcześniej na wypłatę 95 milionów dolarów w ramach ugody dotyczącej asystenta Siri. Właściciele urządzeń Apple zaczęli już otrzymywać wypłaty, które wahają się od kilku do kilkudziesięciu dolarów na osobę.
Prywatność pod lupą
Sprawa Google ponownie zwraca uwagę na problem ochrony danych i prywatności w dobie powszechnego korzystania z urządzeń sterowanych głosem. Dla wielu użytkowników ugoda jest sygnałem, że nawet najbardziej zaawansowane technologie mogą budzić uzasadnione wątpliwości co do granic ingerencji w życie prywatne.
Źródło: cbs
Foto: istock
News USA
Jarosław Kaczyński za udziałem Polski w Radzie Pokoju Trumpa
Jarosław Kaczyński, lider narodowo-konserwatywnej opozycji i prezes Prawa i Sprawiedliwości, jednoznacznie poparł pomysł przystąpienia Polski do Rady Pokoju powołanej przez Donalda Trumpa. W jego ocenie obecność Warszawy w tym gremium byłaby ważnym elementem budowania i utrzymywania dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Miliard dolarów za stałe miejsce
Lider PiS wezwał rząd do przeznaczenia miliarda dolarów, które mają być wymagane od państw ubiegających się o stałe członkostwo w Radzie. Jak podkreślił, Polska nie powinna występować w tej inicjatywie jako kraj słaby finansowo. W jego opinii państwo, które nie jest już krajem biednym, powinno zachowywać się jak pełnoprawny i poważny uczestnik międzynarodowych projektów.
Zaproszenie dla prezydenta
Wcześniej Prezydent Karol Nawrocki ujawnił, że otrzymał zaproszenie od Donalda Trumpa do udziału w Radzie Pokoju. Ponieważ przystąpienie do organizacji międzynarodowej wymaga zgody rządu i parlamentu, prezydent rozpoczął konsultacje z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Polityczne linie podziału
Nawrocki oraz PiS pozostają w bliskich relacjach politycznych z Donaldem Trumpem. Inaczej wygląda sytuacja rządu, który tworzy bardziej liberalna koalicja od lewicy po centrum i centroprawicę, a którego stosunki z Waszyngtonem są wyraźnie chłodniejsze. Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, że do Rady zaproszeni zostali także przywódcy Rosji i Białorusi.
Davos i symboliczna obecność
Prezydent Nawrocki wziął udział w inauguracji Rady Pokoju podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Choć nie znalazł się w gronie państw formalnie przystępujących do inicjatywy, po wydarzeniu podkreślał, że obecność Polski w Radzie jest ważna i potrzebna.
Kaczyński: Relacje z USA są kluczowe
Stanowisko prezydenta zostało wzmocnione wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego, który zaznaczył, że Polska musi pozostawać w jak najlepszych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Jego zdaniem właśnie dlatego Warszawa powinna znaleźć się w Radzie Pokoju i nie wahać się przed poniesieniem kosztów finansowych.

Rada o szerokim zakresie działania
Rada Pokoju została powołana jako element procesu pokojowego dotyczącego Gazy, jednak jej mandat jest znacznie szerszy. Donald Trump zaprosił do niej dziesiątki światowych przywódców, a państwa zainteresowane stałym członkostwem mają ponieść znaczący wkład finansowy.
Pytania o obecność Putina
Zapytany o sens udziału Polski w Radzie, jeśli w tym samym gremium zasiadałby Władimir Putin, Jarosław Kaczyński odpowiedział krótko, że rosyjski przywódca nie będzie tam obecny. Nie przedstawił jednak dodatkowych wyjaśnień dotyczących tej deklaracji.
Brak jednoznacznego stanowiska rządu
Rząd do tej pory nie przedstawił oficjalnego stanowiska w sprawie ewentualnego przystąpienia Polski do Rady Pokoju. Po wypowiedzi Kaczyńskiego Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski zwrócił się do opinii publicznej, pytając o ocenę pomysłu. Wyniki pokazały wyraźny sceptycyzm, z przewagą głosów sprzeciwiających się finansowaniu inicjatywy z budżetu państwa.

Europa zdystansowana
Do Rady w obecnym kształcie nie zamierzają przystępować przywódcy największych państw europejskich, w tym Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Niemiec. Ich sceptycyzm kontrastuje z decyzjami części państw spoza głównego nurtu Unii Europejskiej.
Kto już dołączył
Dotychczas zaproszenia do Rady Pokoju przyjęło ponad 20 państw. Wśród nich znalazły się m.in. Izrael, Węgry, Argentyna, Arabia Saudyjska, Turcja, Białoruś, Pakistan i Mongolia. Rosja poinformowała, że nadal rozważa swoją decyzję.
Bezpieczeństwo i hybrydowe zagrożenia
Członkostwo Rosji i Białorusi w Radzie byłoby szczególnie problematyczne z punktu widzenia Warszawy. Oba państwa są bowiem oskarżane o prowadzenie wobec Polski działań o charakterze wojny hybrydowej, obejmujących sabotaż, cyberataki oraz destabilizację wschodniej granicy.
Źródło: NFP
Foto: YouTube, The White House
News USA
Eksperci ostrzegają: Sezon podatkowy jest świetną okazją dla oszustów
Sezon rozliczeń podatkowych to czas wzmożonego stresu i pośpiechu dla milionów podatników. To również okres, który wyjątkowo chętnie wykorzystują oszuści. Better Business Bureau ostrzega, że w tym roku przestępcy mogą być szczególnie aktywni, zwłaszcza w związku z nowymi zasadami ulg podatkowych wprowadzonymi przez administrację Prezydenta Donalda Trumpa.
Oszustwa podatkowe coraz kosztowniejsze
Według danych amerykańskiego Urzędu Skarbowego IRS tylko w 2023 roku podatnicy stracili łącznie 5,5 miliarda dolarów na skutek oszustw i wyłudzeń podatkowych. Zdaniem Steve’a J. Bernasa, prezesa i dyrektora generalnego BBB, skala zagrożenia rośnie.
“Spodziewamy się, że w tym roku oszuści podatkowi będą wyjątkowo agresywni. Wyjdą z każdej możliwej kryjówki, by na Was zarobić” – ostrzega Bernas.
Najczęstsze schematy oszustw podatkowych
Jednym z najpoważniejszych zagrożeń pozostaje kradzież tożsamości podatkowej. Przestępcy, którzy wejdą w posiadanie danych osobowych – takich jak numer Social Security – mogą złożyć fałszywe zeznanie podatkowe i przejąć zwrot podatku. Do takich sytuacji dochodzi m.in. poprzez fikcyjne biura podatkowe, wycieki danych lub ataki phishingowe.
Popularne są również fałszywe e-maile podszywające się pod oficjalne instytucje, w tym IRS. Wiadomości te zawierają linki prowadzące do spreparowanych stron internetowych, które łudząco przypominają serwisy rządowe. Celem jest nakłonienie ofiary do kliknięcia w link lub kontaktu telefonicznego, by wyłudzić dane lub pieniądze.
Kolejną metodą są telefony od rzekomych pracowników IRS, informujących o zaległościach podatkowych i żądających natychmiastowej zapłaty przelewem lub kartą przedpłaconą. Eksperci podkreślają, że prawdziwy Urząd Skarbowy nigdy nie żąda natychmiastowych płatności w taki sposób.
Niebezpieczni są także tzw. doradcy podatkowi – “duchy”, działający nawet w stacjonarnych punktach. Oferują szybkie rozliczenia lub obiecują wyjątkowo wysokie zwroty, pobierając przy tym wysokie opłaty lub doprowadzając klientów do strat finansowych.
Kto najczęściej pada ofiarą oszustów
Dane z 2025 roku pokazują, że niemal co czwarty mieszkaniec USA miał styczność z oszustwem podatkowym. Najbardziej narażeni są młodzi dorośli w wieku 18–24 lata, którzy często tracą dane osobowe za pośrednictwem mediów społecznościowych, takich jak Instagram czy WhatsApp.

Z kolei osoby w wieku 65–74 lat rzadziej stykają się z oszustwami, choć to one są częściej celem prób wyłudzeń płatności. Statystyki pokazują też wyraźne różnice płciowe – młodzi mężczyźni znacznie częściej tracą pieniądze niż młode kobiety.
Skala strat bywa poważna: ponad 80 procent ofiar straciło więcej niż 500 dolarów, ponad połowa – ponad 1 000 dolarów, a 5 procent osób poniosło straty przekraczające 10 000 dolarów.
Jak oszuści próbują się kontaktować
Najczęściej podejrzane wiadomości trafiają do podatników poprzez połączenia telefoniczne, wiadomości tekstowe oraz media społecznościowe. Oszuści żądają w nich podania numerów Social Security, natychmiastowej zapłaty rzekomych zaległości, danych kont bankowych lub informacji o kartach płatniczych.
Eksperci po raz kolejny przypominają: IRS zasadniczo nie inicjuje kontaktu telefonicznego, SMS-owego ani przez media społecznościowe w sprawie natychmiastowych płatności.

Sezon podatkowy już wystartował
Sezon podatkowy oficjalnie rozpoczął się 26 stycznia. Do 2 lutego pracodawcy powinni dostarczyć formularze W-2, co umożliwi podatnikom spokojne przygotowanie rozliczeń. Specjaliści radzą, by zachować szczególną ostrożność i weryfikować każdą podejrzaną wiadomość, zanim podejmie się jakiekolwiek działania.
Źródło: dailyherald
Foto: istock/phakphum patjangkata/
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA2 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
News Chicago3 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
Polonia Amerykańska6 dni temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy










