News USA
Wypowiedź Prezydenta podczas polsko-amerykańskich rozmów plenarnych
Wszyscy dostojni przybyli Goście,
Nasi Drodzy Amerykańscy Przyjaciele, Nasi Sojusznicy,
Panie Prezydencie,
Przede wszystkim chcę w imieniu własnym i całej polskiej delegacji, ale też całego polskiego społeczeństwa i wszystkich obecnych w naszym kraju gości – naszych sąsiadów z Ukrainy podziękować za wczorajszą wizytę w Kijowie.
To było niezwykle spektakularne posunięcie strategiczne i polityczne, niezwykle ważny sygnał polityczny przede wszystkim oczywiście dla Ukrainy. W ogromnym stopniu, jestem przekonany, wzmacniający morale obrońców Ukrainy i tych wszystkich, którzy decydują dzisiaj o obronie Ukrainy, jak mój przyjaciel Prezydent Wołodymyr Zełenski, jego współpracownicy.
To był także niezwykły gest pokazany naszym sojusznikom w NATO i w ogóle ludziom, którzy stoją po stronie wolnego świata i całej światowej opinii publicznej, a także tym, którzy łamią międzynarodowe zasady, którzy napadli na suwerenne, niepodległe państwo jakim jest Ukraina, którzy bombardują domy, którzy niszczą infrastrukturę służącą na co dzień ludziom do normalnego życia.
Myślę tutaj niestety o naszych europejskich sąsiadach, myślę o Rosji, o władzach Rosji, o prezydencie Putinie, który podjął prawie rok temu tę decyzję o zaatakowaniu wolnego, niepodległego, suwerennego kraju – w pełnej skali napaści, bo wiemy, że pierwszy atak na Ukrainę nastąpił w 2014 roku tak naprawdę. Ale po 8 latach Władimir Putin zdecydował o zaatakowaniu Ukrainy w pełnej skali doprowadzając do tragedii i katastrofy miliony mieszańców Ukrainy i wywołując ogromny kryzys bezpieczeństwa i gospodarczy na całym świecie, a także kryzys humanitarny, skazując na tragiczny los miliony ludzi, którzy musieli uchodzić ze swojego kraju przed bombami, przed morderstwami, przed gwałtami, przed zabójstwami, przed straszliwym bestialskim traktowaniem ze strony rosyjskich żołnierzy, niestety.
Dziękuję za tę wczorajszą wizytę, bo to był dla tych wszystkich ludzi ważny znak – znak tego, że wolny świat nie zapomina, mało – że wolny świat i największy jego lider – Prezydent Stanów Zjednoczonych – jest przy nich. To był, Panie Prezydencie, co doskonale wiem także akt naprawdę wielkiej odwagi, za co ogromnie dziękuję. Wyobrażam sobie, że nie było to łatwe przede wszystkim dla tych wszystkich, którzy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo Pana Prezydenta. Także proszę złożyć ode mnie im również podziękowania. Oni są w tle, ale to była ich ciężka praca. Dziękuję Panie Prezydencie za tę decyzję.
Cieszymy się ogromnie, że możemy Pana gościć w Polsce. To dla nas także jest niezwykle ważny znak bezpieczeństwa.
Jutro spotkamy się z naszymi sojusznikami ze wschodniej flanki NATO, bo dla nas wszystkich to jest niezwykle ważna wizyta, symboliczna, tutaj, w regionie. My nie odbieramy jej tylko jako Polacy, jako wizyty u nas.
To jest wizyta w naszym regionie połączona z wizytą w Kijowie. To jest bardzo mocny sygnał odpowiedzialności, którą Stany Zjednoczone nieustannie mają na sobie za bezpieczeństwo Europy i świata.
Stany Zjednoczone, które wielokrotnie już pokazały swoją odpowiedzialność za sprawy europejskie w czasie I wojny światowej, w czasie II wojny światowej, w czasie zimnej wojny, za każdym razem doprowadzając do powrotu reguł demokratycznych, za każdym razem doprowadzając do tego, że ludzie stawali się wolni, że mogli wrócić do normalnego życia. Czasem po dziesięcioleciach, tak jak to stało się u nas. W 1989 roku dzięki oczywiście naszemu ruchowi „Solidarności”, tutaj w Polsce, determinacji ludzi, dzięki wpływom Ojca Świętego Jana Pawła II, którego tak uwielbiamy.
Ale my doskonale wiemy, że stało się to dzięki niezwykle twardej polityce amerykańskiej, która była prowadzona przez władze Stanów Zjednoczonych, przez Prezydenta Ronalda Reagana. I w końcu imperium zła po prostu upadło, upadł mur berliński w efekcie i odzyskaliśmy wolność.
Wszyscy patrząc na to, co Pan zrobił wczoraj, wierzymy w to, że rzeczywiście Ameryka jest w stanie ład światowy utrzymać, upilnować i pokazać wszystkim napastnikom, którzy chcą zniszczyć innym ludziom życie, być zaborczy wobec innych państw, którzy chcą niewolić inne narody, że nie ma zgody demokratycznej wspólnoty, którą reprezentują Stany Zjednoczone, na takie zachowanie, na takie działanie.
Dziękujemy za to ogromnie. To dla nas jest to ważny sygnał. Dla nas Polaków niezwykle ważna jest obecność Pana Prezydenta z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa.
Cieszymy się bardzo, że to dzisiejsze wystąpienie Pana Prezydenta będzie właśnie u nas. Cieszymy się, że stąd popłynie message Pana Prezydenta w świat. Bo cały świat na pewno będzie słuchał tego wystąpienia. Dziękujemy za tę decyzję. I cieszymy się z tego bardzo.
To jest z jednej strony dowód jak ogromną wagę sojuszniczą przywiązują Stany Zjednoczone do naszej części Europy. A z drugiej strony to jest także dla nas potwierdzenie, że działamy dobrze, że działania, które podejmujemy w ostatnim czasie wobec Ukrainy – wspierając Ukrainę, wysyłając uzbrojenie na Ukrainę, pomagając Ukraińcom, wspierając ich na wszelkie możliwe sposoby jak tylko umiemy i możemy – to jest słuszna droga i mamy w tym zakresie wsparcie Stanów Zjednoczonych.
My to wsparcie staramy się też dawać naszym sąsiadom, staramy się być w tej chwili nie tylko tymi, którzy ze strony Stanów Zjednoczonych i NATO to bezpieczeństwo mają zagwarantowane, ale także tymi, którzy to bezpieczeństwo niosą do innych.
Do państw bałtyckich, gdzie realizujemy misję Air Policing, do naszych sojuszników z Rumunii, gdzie są nasi żołnierze w ramach kontyngentów NATO, na Łotwę, gdzie również stacjonują nasi żołnierze i nasze czołgi dzisiaj strzegą bezpieczeństwa Łotwy. Staramy się wykazywać solidarnością sojuszniczą i tym bardziej dziękujemy, że ta wizyta Pana Prezydenta odbywa się właśnie u nas. Bo myślę, że Polacy odbierają ją także jako docenienie naszego wkładu w budowanie bezpieczeństwa w naszej części Europy. I bardzo się cieszymy mogąc Pana Prezydenta gościć dzisiaj u nas.

To także jest wielki sygnał dla światowych i amerykańskich inwestorów, ta obecność Pana Prezydenta, to wystąpienie Pana Prezydenta, że Polska jest bezpieczna, że jest to kraj, do którego można spokojnie przybywać z drugiej strony globu.
Te odległości nie wydają się takie duże, więc niektórym może się wydawać, że tutaj może też jest niebezpiecznie. Polska jest bezpieczna dzięki obecności armii Stanów Zjednoczonych, dzięki obecności wojsk państw NATO, dzięki także i naszym staraniom we wzmacnianie bezpieczeństwa Polski, zdolności obronnych Polski. Wszystko to realizujemy i cieszymy się, że ta wizyta Pana Prezydenta jest takim widomym znakiem tej obecności.
Mówiliśmy ostatnio naszym sojusznikom, także tutaj, w Europie – ja w czasie moich spotkań w Londynie i na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, że to, co się dzieje w tej chwili, ta niezwykła rola, którą realizują poprzez działania Pana Prezydenta Stany Zjednoczone jasno pokazuje, że więź transatlantycka jest kluczowa dla Europy.
Jesteśmy razem z Panem Premierem na tym spotkaniu – Pan Premier jako szef rządu i ten, który dzierży w swoich rękach odpowiedzialność za większość parlamentarną dzisiaj. W 2025 roku będzie polska prezydencja w UE. Chcemy, i podejmiemy jeszcze w tym roku, w maju, specjalną uchwałę w tej sprawie – chcielibyśmy, żeby ta uchwała była na rocznicę naszej obecności w UE – żeby nasza prezydencja odbywała się pod hasłem zacieśniania więzi transatlantyckich. Więcej Ameryki w Europie, silniejsze więzi UE ze Stanami Zjednoczonymi, więcej współpracy między UE i Stanami Zjednoczonymi w kwestiach gospodarczych, w kwestiach bezpieczeństwa, tym wszystkim, co jest dla nas ogromnie ważne.
Ten trudny czas, z którym teraz borykamy się w Europie i ta niezwykła rola, jaką pokazują Stany Zjednoczone jest absolutnym pokazem tego, że to ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i przyszłego rozwoju naszego kontynentu.
My tutaj, w Polsce, tak ogromnie doświadczeni na przestrzeni ostatnich stuleci naszej historii, a zwłaszcza ostatnich stu lat naszej historii, nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Panie Prezydencie bardzo się cieszymy i jeszcze raz bardzo serdecznie Pana witamy.
Źródło: KPRP
Foto: Twitter, You Tube, KPRP
News USA
Intensywne naloty na Iran i Liban: Kolejna faza konfliktu na Bliskim Wschodzie
W piątek nad ranem izraelskie lotnictwo przeprowadziło kolejną falę intensywnych ataków powietrznych na cele w Iranie i Libanie. W tym samym czasie Stany Zjednoczone uderzyły w irański okręt zdolny do przenoszenia dronów na wodach międzynarodowych. Działania militarne są częścią szeroko zakrojonej operacji przeciwko irańskim siłom zbrojnym i ich infrastrukturze wojskowej.
Iran odpowiedział nowymi atakami rakietowymi i dronowymi w różnych częściach Bliskiego Wschodu, co dodatkowo rozszerzyło zasięg konfliktu. Amerykański Sekretarz Wojny Pete Hegseth zapowiedział, że działania militarne mogą w najbliższym czasie jeszcze bardziej się nasilić.
Izraelskie naloty na Teheran i bazy rakietowe
Izraelska armia poinformowała, że rozpoczęła szeroko zakrojoną serię uderzeń na Teheran. Świadkowie relacjonowali, że eksplozje były wyjątkowo silne i powodowały drgania budynków w wielu dzielnicach stolicy Iranu.
Eksplozje odnotowano także w rejonie miasta Kermanszah, gdzie znajdują się liczne bazy rakietowe. Według izraelskiego wojska wcześniejsze uderzenia zniszczyły znaczną część irańskiej obrony powietrznej oraz wyrzutni rakiet.
Ataki Iranu w regionie Zatoki Perskiej
Iran przeprowadził serię ataków odwetowych, kierując rakiety i drony w stronę państw regionu, w których stacjonują amerykańskie siły wojskowe. Wśród celów znalazły się Kuwejt, Katar, Arabia Saudyjska oraz Bahrajn.
Według wstępnych informacji nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Systemy obrony powietrznej w tych krajach przechwyciły część pocisków i dronów.
Ministerstwo obrony Kataru poinformowało o zestrzeleniu drona zmierzającego w kierunku bazy lotniczej Al Udeid, która jest główną siedzibą dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie.
W Arabii Saudyjskiej systemy obrony przechwyciły trzy rakiety balistyczne wystrzelone w stronę bazy Prince Sultan niedaleko Rijadu. Z kolei w Bahrajnie syreny alarmowe uruchomiono po atakach wymierzonych w dwa hotele i budynek mieszkalny.
Amerykański atak na irański okręt z dronami
Dowództwo Centralne armii Stanów Zjednoczonych poinformowało, że amerykańskie siły zbrojne uderzyły w irański okręt zdolny do przenoszenia dronów. Jednostka została trafiona i stanęła w płomieniach.
Według informacji wojskowych okręt IRIS Shahid Bagheri był przebudowanym statkiem kontenerowym wyposażonym w pas startowy dla bezzałogowych statków powietrznych. Jednostka mogła pokonać nawet 22 tysiące mil morskich bez potrzeby zawijania do portu.
Amerykański admirał Brad Cooper przekazał, że okręt był rozmiarami zbliżony do lotniskowców z okresu II Wojny Światowej.
Bombowce B-2 uderzyły w irańskie wyrzutnie
Amerykańskie wojsko poinformowało również o użyciu bombowców stealth B-2. Maszyny zrzuciły dziesiątki bomb penetrujących o wadze około dwóch tysięcy funtów na głęboko ukryte instalacje wyrzutni rakiet balistycznych.
Uderzenia objęły także ośrodki dowodzenia odpowiedzialne za działania kosmiczne i systemy rakietowe Iranu, co według dowództwa amerykańskiego ma ograniczyć zdolność Teheranu do atakowania celów w regionie.
Walki w Libanie i naloty w Bejrucie
Konflikt objął również Liban, gdzie ponownie nasiliły się starcia pomiędzy Izraelem a wspieraną przez Iran organizacją Hezbollah. Izraelskie lotnictwo przeprowadziło co najmniej jedenaście nalotów w południowych dzielnicach Bejrutu.
W wyniku bombardowań wybuchły pożary w pobliżu jednej ze stacji benzynowych. Władze wezwały mieszkańców do natychmiastowej ewakuacji z zagrożonych obszarów, a dwa szpitale zdecydowały się przenieść pacjentów i personel w bezpieczniejsze miejsca.
Według libańskiego ministerstwa zdrowia liczba ofiar w kraju od początku ponownej eskalacji walk wzrosła do 123 osób.
Rosnąca liczba ofiar konfliktu
Wojna między Izraelem a Iranem, w którą zaangażowały się również Stany Zjednoczone, spowodowała już znaczne straty w ludziach i infrastrukturze. Według oficjalnych danych zginęło co najmniej 1230 osób w Iranie, ponad 120 w Libanie oraz kilkanaście w Izraelu. W walkach zginęło również sześciu amerykańskich żołnierzy.
Konflikt zakłócił także światowe dostawy ropy naftowej i doprowadził do poważnych utrudnień w międzynarodowym ruchu lotniczym.

Iran przygotowuje wybór nowego przywódcy
Władze Iranu rozpoczęły rozmowy dotyczące wyboru nowego najwyższego przywódcy po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął w pierwszych dniach wojny. Państwowa telewizja poinformowała, że rada przywódcza analizuje sposób zwołania Zgromadzenia Ekspertów, które formalnie dokonuje wyboru nowego lidera kraju.
W skład rady wchodzą prezydent Masoud Pezeshkian, szef sądownictwa Gholam Hossein Mohseni Ejehi oraz duchowny Ali Reza Arafi. Nie podano jednak terminu wyboru nowego przywódcy.

Apel o zachowanie ostrożności
Amerykańscy dowódcy wojskowi apelują do mieszkańców Iranu, aby unikali zgromadzeń i protestów w czasie trwających bombardowań. Według wojskowych najlepszym rozwiązaniem w obecnej sytuacji jest pozostanie w domach i unikanie miejsc zagrożonych działaniami zbrojnymi.
Konflikt na Bliskim Wschodzie pozostaje dynamiczny, a kolejne działania militarne zapowiadane przez obie strony wskazują, że walki mogą jeszcze się nasilić w najbliższych dniach.
Źródło: AP
Foto: YouTube, US Army
News USA
Dwa tuziny stanów pozywają administrację Donalda Trumpa w sprawie ceł
Dwudziestu czterech prokuratorów generalnych i gubernatorów stanowych złożyło w czwartek pozew przeciwko administracji Prezydenta Donalda Trumpa, zarzucając jej przekroczenie uprawnień przy wprowadzaniu nowych ceł na importowane towary. Spór dotyczy decyzji o wprowadzeniu 21 lutego globalnej taryfy w wysokości 10 procent, którą administracja oparła na przepisie Section 122 ustawy Trade Act z 1974 roku.
Prezydent zapowiedział później, że stawka ceł może zostać podniesiona do 15 procent. W ocenie władz stanowych takie działania naruszają konstytucyjną zasadę podziału władzy i wykraczają poza kompetencje władzy wykonawczej.
Spór po decyzji Sądu Najwyższego
Pozew pojawił się po niedawnym wyroku Sądu Najwyższego, który stosunkiem głosów sześć do trzech uznał, że prezydent nie miał prawa wprowadzić szerokich ceł na podstawie ustawy International Emergency Economic Powers Act z 1977 roku. Były to środki ogłoszone w ubiegłym roku w ramach nadzwyczajnych uprawnień związanych z sytuacją gospodarczą.
Stanowi urzędnicy argumentują, że mimo tego orzeczenia administracja ponownie sięgnęła po przepisy, które ich zdaniem nie uprawniają prezydenta do nakładania nowych taryf w obecnej formie.
Argumenty administracji
Przedstawiciele administracji Prezydenta Trumpa utrzymują, że podwyższenie ceł jest narzędziem mającym przywrócić równowagę w handlu międzynarodowym oraz zwiększyć inwestycje w Stanach Zjednoczonych. Władze federalne wskazują także, że wpływy z opłat celnych stanowią znaczące źródło dochodów dla budżetu państwa.
Dane rządowe pokazują, że w 2025 roku Stany Zjednoczone zebrały około 287 miliardów dolarów z tytułu ceł, podatków i innych opłat związanych z importem, co oznacza wzrost o blisko 192 procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym.
Biały Dom przekonuje również, że działania prezydenta mieszczą się w granicach uprawnień przyznanych przez Kongres i mają pomóc w rozwiązaniu problemów związanych z deficytem w bilansie płatniczym Stanów Zjednoczonych.
Kontrowersyjny przepis Section 122
Nowe cła zostały wprowadzone na podstawie Section 122 ustawy Trade Act z 1974 roku. Przepis ten pozwala prezydentowi na wprowadzenie tymczasowej dopłaty do importu, która nie może przekraczać 15 procent i ma służyć ograniczeniu poważnych deficytów w bilansie płatniczym kraju.

Eksperci zwracają uwagę, że przepis ten nigdy wcześniej nie był wykorzystywany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. W związku z tym sądy nie miały dotąd okazji interpretować jego zakresu.
Spór o skutki ceł
Administracja prezydenta utrzymuje, że koszty nowych ceł w dużej mierze ponoszą zagraniczne rządy i eksporterzy. Niektóre analizy ekonomiczne wskazują jednak, że w praktyce znaczną część tych kosztów ponoszą amerykańscy konsumenci oraz przedsiębiorstwa importujące towary.
Sprawa trafi do sądu handlu międzynarodowego
W pozwie złożonym przez koalicję stanów wnioskodawcy domagają się, aby amerykański sąd ds. handlu międzynarodowego uznał nowe taryfy za nielegalne. Domagają się również zwrotu kosztów, które poniosły w okresie obowiązywania ceł.

Postępowanie sądowe jest kolejnym elementem narastającego sporu wokół polityki handlowej administracji Donald Trumpa. W środę sędzia tego samego sądu uznał, że przedsiębiorstwa, które zapłaciły wcześniejsze cła wprowadzone na podstawie ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych, mają prawo do zwrotu tych opłat.
O decyzji informowaliśmy 5 marca.
Potencjalne miliardowe zwroty
Eksperci ds. handlu szacują, że w związku z wcześniejszymi decyzjami sądów rząd federalny może być zobowiązany do zwrotu nawet 175 miliardów dolarów firmom, które zapłaciły zakwestionowane cła. Sprawa nowych taryf może więc mieć istotne konsekwencje zarówno dla polityki handlowej Stanów Zjednoczonych, jak i dla budżetu federalnego.
Źródło: cbs
Foto: The White House, istock/VichienPetchmai
News USA
Six Flags sprzeda siedem swoich parków rozrywki w Ameryce Północnej
Operator parków rozrywki Six Flags ogłosił w czwartek decyzję o sprzedaży siedmiu swoich parków tematycznych w Ameryce Północnej. Transakcja ma objąć obiekty odwiedzane rocznie przez ponad cztery miliony gości. Wartość umowy wynosi 331 milionów dolarów, a nabywcą ma zostać spółka EPR Properties.
Firma podkreśla, że sprzedaż dotyczy parków w kilku regionach Stanów Zjednoczonych oraz w Kanadzie. Wśród nich znajdują się cztery obiekty położone na Środkowym Zachodzie, które od lat przyciągają turystów i miłośników parków rozrywki.
Transakcja obejmuje siedem parków
W ramach umowy sprzedaży znalazło się siedem parków tematycznych zlokalizowanych w sześciu miastach w Stanach Zjednoczonych oraz w Kanadzie. Łącznie oferują one ponad 400 atrakcji, w tym kolejki górskie, parki wodne i różnorodne strefy rekreacyjne. Są to:
- Worlds of Fun – park rozrywki i park wodny w Kansas City w stanie Missouri
- Valleyfair – park rozrywki i park wodny w Minneapolis w stanie Minnesota
- Six Flags St. Louis – park rozrywki i park wodny w St. Louis w stanie Missouri
- Schlitterbahn Waterpark Galveston – park wodny w Galveston w stanie Teksas
- Michigan’s Adventure – park rozrywki i park wodny w Grand Rapids w stanie Michigan
- Six Flags Great Escape – park rozrywki i park wodny w Queensbury w stanie Nowy Jork
- Six Flags La Ronde – park rozrywki w Montrealu w prowincji Quebec w Kanadzie
Great America w Gurnee pozostaje w rękach Six Flags
Dla mieszkańców regionu Chicago ważną informacją jest fakt, że sprzedaż nie obejmuje popularnego parku Six Flags Great America w Gurnee. Obiekt pozostaje częścią sieci Six Flags i nadal będzie funkcjonował pod dotychczasowym zarządem. Park ten jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc rozrywki w regionie i przyciąga tysiące gości z Illinois, Wisconsin oraz innych stanów Środkowego Zachodu.
Parki będą działały bez zmian
Przedstawiciele Six Flags poinformowali, że mimo zmiany właściciela wszystkie sprzedawane parki będą kontynuować działalność według dotychczasowych harmonogramów. Bilety sezonowe pozostaną ważne przez cały sezon operacyjny 2026.
Po finalizacji transakcji sześć parków w Stanach Zjednoczonych zostanie wydzierżawionych i będzie zarządzanych przez firmę Enchanted Parks. Park w Montrealu zostanie natomiast wydzierżawiony spółce La Ronde Operations, Inc.

Six Flags Great Escape
Strategiczna inwestycja w sektor rozrywki
Przedstawiciele EPR Properties wskazują, że przejęcie parków stanowi ważny element rozwoju portfela inwestycji firmy w sektorze rozrywki i turystyki. Spółka koncentruje się na inwestycjach w obiekty rekreacyjne, które przyciągają odwiedzających w dużych regionalnych rynkach.
Nowy właściciel podkreśla, że parki objęte transakcją należą do dobrze ugruntowanych atrakcji turystycznych i mają silną pozycję na lokalnych rynkach.
Zródło: nbc
Foto: Zotdragon, Wacky Windjammer
-
News Chicago4 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
News USA1 tydzień temu„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie
-
News USA1 tydzień temuAdministracja federalna wstrzymuje część środków Medicaid dla Minnesoty
-
Kościół3 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA4 tygodnie temuPrezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuObchody Dnia Gen. Kazimierza Pułaskiego w Związku Podhalan w Północnej Ameryce
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuDialog najlepszą inwestycją w małżeństwo. Zapraszamy na warsztaty w Darien IL











