Prawo imigracyjne
Plan nowych opłat za petycje w Urzędzie Imigracyjnym. Możesz zgłosić sprzeciw
Z nowym rokiem, Urząd Imigracyjny wniósł propozycje podwyższenia opłat za niektóre petycje, włączając aplikacje na obywatelstwo.
Od 4 stycznia zaczyna się 60 dni na tzw. publiczny komentarz, gdzie każdy obywatel ma prawo zgłoszenia zapytania bądź sprzeciwu odnośnie proponowanych zmian.
Link do strony https://www.regulations.gov
Autor : Mecenas Magdalena Grobelski
Foto: istock/Manjurul
News USA
Obywatelstwo amerykańskie może zostać odebrane. W 2026 roku rząd federalny wyraźnie zwiększył liczbę spraw o denaturalizację
Jeszcze niedawno były to sprawy stosunkowo rzadkie. W całym 2025 roku wniesiono 8 pozwów o denaturalizację. Tymczasem tylko w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku wniesiono ich co najmniej 105. Aż 50 spraw wszczęto w samym lipcu — w 23 stanach. To ogromna zmiana skali. I nie jest to temat, który omija Polaków.
Polacy również tracili obywatelstwo USA
Bronisław Hajda, urodzony w Polsce, przez lata mieszkał w Schiller Park pod Chicago. Został naturalizowanym obywatelem Stanów Zjednoczonych, ale wiele lat później rząd federalny wszczął przeciwko niemu postępowanie. Zarzucono mu zatajenie swojej działalności podczas II wojny światowej. W 1997 roku federalny sąd w Chicago odebrał mu obywatelstwo amerykańskie. Od jego naturalizacji minęły wtedy dziesięciolecia.
Ale mamy również znacznie nowszy przykład. Józef Bronisław Bogacki, urodzony w Polsce w 1962 roku, został obywatelem USA w 2000 roku. W 2012 roku rząd federalny wniósł przeciwko niemu Complaint to Revoke Naturalization. Zarzucono mu m.in., że dopuścił się przestępstw przed naturalizacją i zataił istotne informacje. W grudniu 2012 roku sąd federalny odebrał mu naturalizację i unieważnił jego Certificate of Naturalization.
A teraz mamy sprawę z 2026 roku. Marcin Stanisław Garbacz, również urodzony w Polsce, został stałym rezydentem w 2008 roku, a obywatelem USA w 2014 roku. W lipcu 2026 roku Departament Sprawiedliwości wniósł przeciwko niemu pozew o denaturalizację. Tutaj trzeba podkreślić jedną rzecz: sprawa Garbacza jest postępowaniem w toku. Samo wniesienie pozwu nie oznacza, że obywatelstwo zostało mu już odebrane.
Jak po wielu latach można odkryć oszustwo?
Świetnie pokazuje to jeszcze jedna, bardzo świeża sprawa. Gurdev Singh Sohal został obywatelem USA w 2005 roku. Według dokumentów rządowych wcześniej, pod inną tożsamością, otrzymał nakaz deportacji. Nie wyjechał.
Posłużył się inną tożsamością, zmieniając m.in. nazwisko, datę urodzenia i informacje dotyczące wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Pod nową tożsamością przeszedł proces imigracyjny i ostatecznie został obywatelem USA.
Przez lata sprawa pozostawała niewykryta. A potem technologia dogoniła stare dokumenty. DHS zdigitalizował stare papierowe karty odcisków palców znajdujące się w aktach imigracyjnych. Analiza wykazała, że odciski złożone pod dwiema różnymi tożsamościami należały do tej samej osoby. 13 kwietnia 2026 roku sąd federalny odebrał Sohalowi obywatelstwo.

Ta historia pokazuje coś niezwykle ważnego. Dokumenty imigracyjne sprzed 10, 20 czy 30 lat nie znikają. Stare akta są digitalizowane. Odciski palców mogą być ponownie porównywane. Informacje znajdujące się kiedyś w oddzielnych papierowych teczkach mogą dziś zostać ze sobą połączone przy użyciu technologii, której wiele lat temu po prostu nie było.
Ale trzeba powiedzieć bardzo wyraźnie: Pozew o denaturalizację nie oznacza automatycznie utraty obywatelstwa.
W postępowaniu cywilnym rząd zwraca się do sądu federalnego o odebranie obywatelstwa. Samo wniesienie pozwu jest początkiem postępowania — nie wyrokiem. Prawo pozwala na odebranie naturalizowanego obywatelstwa m.in. wtedy, gdy zostało ono uzyskane niezgodnie z prawem albo poprzez zatajenie istotnego faktu lub świadome wprowadzenie władz w błąd.
Ale skala działań federalnych jest dziś zupełnie inna niż jeszcze rok temu. Departament Sprawiedliwości podał, że od 20 stycznia 2025 roku wniósł około 123 cywilnych pozwów o denaturalizację. W jednym zaledwie okresie — od 20 lipca do 3 sierpnia 2026 roku — DOJ poinformował o wniesieniu 25 takich spraw.

To nie oznacza, że naturalizowani obywatele powinni obawiać się o swoje obywatelstwo. Oznacza natomiast coś innego: jeżeli obywatelstwo zostało uzyskane na podstawie oszustwa, fałszywej tożsamości albo zatajenia istotnych faktów, upływ wielu lat nie musi oznaczać, że sprawa nigdy nie zostanie odkryta.
Przykłady Hajdy i Bogackiego pokazują, że dotyczyło to również osób urodzonych w Polsce. Sprawa Garbacza pokazuje natomiast, że postępowania o denaturalizację dotyczą Polaków także dzisiaj.
Rok 2026 pokazuje bardzo wyraźnie, że rząd federalny zaczął znacznie intensywniej korzystać z postępowań o denaturalizację. A rozwój technologii sprawia, że to, co kiedyś pozostawało ukryte w starych papierowych aktach, dzisiaj może zostać odnalezione i połączone nawet po wielu latach.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: U.S. Department of Justice (DOJ)TRAC Immigration
Foto: USCIS, istock/mmorell/
News USA
Lokalizator zatrzymanych przez ICE nie działa
Przez lata, kiedy ktoś został zatrzymany przez ICE, rodzina albo adwokat mogli wejść do internetowego systemu ICE, wpisać numer imigracyjny zatrzymanej osoby i ustalić, gdzie się ona znajduje. Ten system nadal istnieje. Jednak od połowy września dla bardzo ważnej grupy zatrzymanych przestał spełniać swoją podstawową funkcję.
Od 15. września 2026 r. ICE przestało publicznie ujawniać w swoim internetowym systemie lokalizację większości zatrzymanych osób, wobec których istnieje ostateczny nakaz deportacji.
Zmiana nie została wcześniej publicznie ogłoszona przez ICE. Associated Press potwierdziła ją na podstawie rozmów z obecnymi i byłymi urzędnikami, a adwokaci imigracyjni w różnych częściach kraju zaczęli zgłaszać, że ich klienci z ostatecznymi nakazami deportacji nagle przestali pojawiać się w systemie.
American Immigration Lawyers Association również wydała ostrzeżenie dla adwokatów. AILA poinformowała, że od połowy września jej członkowie zgłaszają, iż Online Detainee Locator System przestał podawać informacje dotyczące osób z ostatecznymi nakazami deportacji. Organizacja nadal monitoruje sytuację.
To ważna zmiana, ponieważ ten system powstał właśnie po to, aby rodziny i adwokaci mogli odnajdywać osoby znajdujące się w areszcie imigracyjnym.
W oficjalnych materiałach Departament Bezpieczeństwa Krajowego opisuje Online Detainee Locator System jako publiczny system pozwalający rodzinom, przedstawicielom prawnym i innym osobom sprawdzić, czy dana osoba znajduje się w areszcie ICE lub CBP, a następnie uzyskać informacje potrzebne do jej odnalezienia.
ICE samo tłumaczyło wcześniej, dlaczego system jest potrzebny: przed jego stworzeniem rodziny i adwokaci musieli kontaktować się bezpośrednio z biurami ICE, aby dowiedzieć się, gdzie znajduje się zatrzymany. Locator miał umożliwić odnalezienie takiej osoby przez internet, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Dlaczego obecna zmiana ma tak duże znaczenie?
Ostateczny nakaz deportacji nie zawsze oznacza, że zatrzymana osoba następnego dnia zostanie deportowana i nie istnieją już żadne możliwości prawne. W zależności od konkretnej sprawy mogą nadal istnieć postępowania sądowe, wnioski o ponowne otwarcie sprawy, wnioski o wstrzymanie deportacji, postępowania dotyczące legalności zatrzymania lub inne pilne środki prawne.
Dlatego możliwość szybkiego ustalenia, gdzie znajduje się klient, może mieć dla adwokata ogromne znaczenie.
Problem jest szczególnie poważny, ponieważ osoby zatrzymane przez ICE mogą być przenoszone pomiędzy ośrodkami znajdującymi się nawet w różnych stanach.
Skala tej zmiany również nie jest niewielka. Według danych przytoczonych przez Associated Press prawie 16 000 osób przyjętych do aresztów ICE tylko w lipcu miało już ostateczne nakazy deportacji. Stanowiły one ponad jedną trzecią wszystkich osób przyjętych w tym miesiącu do aresztów imigracyjnych.

aresztowanie imigranta
Co ciekawe, istnieją również wyjątki wynikające z wcześniejszych orzeczeń sądowych. Według ustaleń AP ograniczenie nie może być stosowane w taki sam sposób wobec niektórych osób przetrzymywanych w placówkach objętych nakazami sądowymi, między innymi w Kalifornii oraz w określonych tymczasowych placówkach w rejonie Minneapolis, Nowego Jorku i Chicago.
To szczególnie istotna informacja dla mieszkańców Illinois. Nie oznacza jednak, że każda osoba zatrzymana w Chicago lub na przedmieściach automatycznie będzie widoczna w systemie. Zależy to między innymi od konkretnej placówki i okoliczności zatrzymania.
Trzeba również pamiętać, że nawet wcześniej locator nie obejmował absolutnie wszystkich osób znajdujących się w areszcie ICE. Sama agencja informuje, że z powodów bezpieczeństwa lub decyzji administracyjnych niektóre osoby mogą nie pojawiać się w systemie, a informacje po zatrzymaniu mogą zostać wprowadzone z opóźnieniem.
Dlatego brak nazwiska w internetowym locatorze nie oznacza, że dana osoba została zwolniona albo że nie znajduje się już w areszcie ICE.

Jeżeli bliska osoba została zatrzymana i nie można jej odnaleźć w systemie, nadal można próbować skontaktować się z odpowiednim lokalnym biurem ICE. Na stronie locatora ICE podaje również numer Detention Reporting and Information Line: 1-888-351-4024. Konsultanci są dostępni od poniedziałku do piątku, z wyjątkiem świąt federalnych, od godz. 8:00 do 20:00 czasu wschodniego.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: ICE, AP, AILA.
Foto: Tennessee Witney, ICE, DHS
News USA
Autorka Dignity Act skrytykowała politykę imigracyjną Prezydenta Trumpa. Teraz znalazła się pod ostrzałem
María Elvira Salazar nie jest przypadkowym głosem w republikańskiej debacie o imigracji. Kongresmenka z Florydy jest jedną z głównych autorek Dignity Act — ponadpartyjnego projektu reformy imigracyjnej przygotowanego wspólnie z demokratyczną Kongresmenką Veronicą Escobar. Projekt próbuje połączyć wzmocnienie bezpieczeństwa granicy z możliwością uzyskania legalnego statusu przez część osób od lat mieszkających w USA bez uregulowanego statusu.
W ubiegłym tygodniu Salazar publicznie skrytykowała jednak sposób prowadzenia polityki imigracyjnej przez administrację Trumpa. W nagraniu skierowanym bezpośrednio do prezydenta powiedziała, że niektóre działania związane z egzekwowaniem prawa imigracyjnego „poszły za daleko”. Zwróciła uwagę, że około połowa osób zatrzymanych przez ICE w lipcu nie miała wyroku skazującego.
Powiedziała również, że Latynosi, którzy pomogli Trumpowi wygrać wybory w 2024 roku, czują się dziś — jej zdaniem — zdradzeni.
Trump odpowiedział następnego dnia. Stwierdził, że Salazar ma zbyt łagodne podejście do bezpieczeństwa granicy i podkreślił, że nie zgadza się z jej oceną swojej polityki imigracyjnej.
Kilka dni później gazety opisały reakcje w jej własnym, w większości latynoskim okręgu na Florydzie. Część wyborców popierających Trumpa uważa, że Salazar niesłusznie go skrytykowała. Inni podzielają jej zastrzeżenia wobec obecnych działań imigracyjnych, ale pytają, dlaczego zdecydowała się zabrać głos dopiero teraz, przed listopadowymi wyborami.
Salazar znalazła się więc w centrum znacznie większego sporu: czy można jednocześnie zdecydowanie egzekwować prawo imigracyjne i stworzyć rozwiązanie dla milionów ludzi, którzy od wielu lat mieszkają i pracują w Stanach Zjednoczonych? Właśnie taką próbą kompromisu jest jej Dignity Act.
Projekt pozostaje w Kongresie i nadal zdobywa ponadpartyjne poparcie — według biura Salazar w lipcu popierało go 40 członków Kongresu oraz ponad 100 organizacji i grup zainteresowanych reformą. Spór wokół Salazar pokazuje jednak, jak politycznie trudne stało się dziś znalezienie kompromisu w sprawie reformy amerykańskiego systemu imigracyjnego.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: The Washington Post, 17, 18 i 23 września 2026 r.; Reuters; U.S. House of Representatives.
Foto: YouTube
-
News Chicago4 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW7 dni temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA2 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago2 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago2 dni temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago






