Połącz się z nami

News Chicago

Tyson the Bison miał chwilę wolności, jego właściciel ma proces. Zwierzę nie powinno było chodzić samopas

Opublikowano

dnia

Właściciel 1300-funtowego bizona, który przez miesiące przebywał na wolności w rejonie Wauconda na początku tego roku, ma stanąć przed sądem. Został oskarżony w związku z ucieczką zwierzęcia.

„Tyson the Bison”, zwany także „Billy the Bison”, był na wolności przemieszczając się po zachodnim powiecie Lake i wschodnim powiecie McHenry. O jego wędrówkach pisaliśmy kilkukrotnie.

Samica bizona była wyprowadzana z transportowej przyczepy, kiedy udało jej się uciec z Milk and Honey Farmstead w Wauconda w połowie września 2021 r.

Zwierzę było zauważane dziesiątki razy przez mieszkańców Wauconda i Island Lake, którzy nagrywali filmy i zdjęcia oraz publikowali je w mediach społecznościowych.

REKLAMA REKLAMA

Samica osiedliła się w Lakewood Forest Preserve w Wauconda nieposiadającej osobowości prawnej, na początku kwietnia.

Pod koniec maja urzędnicy Lake County Forest Preserve przez wiele dni pracowali z profesjonalnym specjalistą od zwierząt gospodarskich, aby schwytać bizona.

Matt Noble, właściciel Loose Cattle Caught, wykorzystał załogę specjalistów, drona, konia i psa, aby zlokalizować zwierzę.

Bizon został odnaleziony rankiem 25 maja i złapany do stodoły z podłożonym jedzeniem. Jego odłowienie uważano za ważną kwestię bezpieczeństwa dla ludzi, także dla korzystających ze szlaków konnych w rezerwacie.

Z akt sądowych wynika, że właściciel bizona, 60-letni Scott Comstock z Wauconda, został wezwany przez Lake County Forest Preserves w dniu 16 maja i postawiono mu wtedy zarzut „pozostawienia bizona”, a kilka dni później  „pozostawienia zwierzęcia”.

Trzeci zarzut, dotyczący dopuszczania zwierząt gospodarskich do rezerwatu leśnego został złożony w czerwcu.

Wszystkie zarzuty są naruszeniami przepisów ochrony przyrody. W sprawie odbyło się już kilka rozpraw sądowych.

Jak wynika z akt sądowych, kolejna rozprawa została wyznaczona na 6 lutego.

 

Źródło: lakemchenryscanner
Foto: YouTube

NEWS Florida

7 skoków na 7 kontynentach w mniej niż 7 dni. Akcja ku czci poległych zakończyła się w Tampie

Opublikowano

dnia

Autor:

Uroczystym skokiem w środę w Tampie grupa Legacy Expeditions zakończyła akcję Triple 7. Wykonała siedem skoków ze spadochronem na siedmiu kontynentach w mniej niż siedem dni. Wydarzenie uczciło poległych żołnierzy. Miało także na celu zebranie funduszy na pomoc ich rodzinom.

Była to wyprawa o nazwie „Triple 7”, podczas której dziewięciu byłych członków amerykańskiej i kanadyjskiej służby wojskowej skoczyło ze spadochronem na cześć żołnierzy sił zbrojnych, którzy złożyli najwyższą ofiarę.

Akcja miała również na celu zebranie funduszy i zwiększenie świadomości na temat Folds of Honor, organizacji non-profit, która przyznaje stypendia edukacyjne małżonkom i dzieciom poległych lub rannych członków wojska lub ratowników.

Wyprawa rozpoczęła się na Antarktydzie, następnie skoczkowie udali się przez Andy do Santiago w Chile. Potem wykonali skok w Miami i w Barcelonie w Hiszpanii. Następnie udali się do Egiptu i do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zanim finiszowali w Perth w Australii.

REKLAMA REKLAMA

Każdy skok został wykonany na cześć poległych członków służby wojskowej. Uroczysty skok w Tampie uhonorował 13 osób, które straciły życie podczas wycofywania się USA z Afganistanu.

Wg. Andy’ego Stumpfa, jednego z założycieli Legacy Expeditions, kultywowanie pamięci o poległych jest ważna. Grupa ma też ambitny cel, jakim jest zebranie 7 milionów dolarów na Folds of Honor.

„Spróbujemy zmienić życie 1400 osób dzięki temu wydarzeniu”, powiedział Stumpf.

Aby uzyskać więcej informacji na temat Folds of Honor, kliknij tutaj. Aby uzyskać więcej informacji na temat Legacy Expeditions, odwiedź ich stronę internetową: https://legacyexpeditions.net/.

 

Źródło: fox13
Foto: YouTube, Triple7
Czytaj dalej

News USA

Lodowe Zamki w Wisconsin muszą zaczekać na zimę. Atrakcja opóźnia swoje otwarcie

Opublikowano

dnia

Autor:

Otwarcie popularnej zimowej atrakcji w Lake Geneva zostało przesunięte na 3 lutego. Ice Castles miały zacząć działać w przyszłym tygodniu, ale organizatorom nie udało się zebrać wystarczającej ilości lodu.

Ice Castles mają zostać otwarte w Geneva National Resort & Club drugi rok z rzędu. Atrakcję zapowiadaliśmy 27 listopada.

Ta sezonowa firma rozrywkowa znana jest z tworzenia wyszukanych zamków zbudowanych w całości z lodu w kilku miastach w Ameryce Północnej.

Profesjonalni rzemieślnicy zbierają i ręcznie układają do 10 000 sopli każdego dnia, aby stworzyć atrakcję na świeżym powietrzu. Doświadczenie obejmuje wyrzeźbione w lodzie tunele, fontanny, zjeżdżalnie, przestrzenie do czołgania się i szczeliny, które są oświetlane w nocy za pomocą zmieniających kolor świateł LED.

REKLAMA REKLAMA

W tym roku Ice Castles będą miały również przeprojektowany i ulepszony kulig z zaprzęgiem konnym, nowe oświetlenie i zimowe postacie, które goście będą mieli okazję spotkać.

Bilety na zwiedzanie zamarzniętych fortec będą dostępne od 28 listopada 2022 r. na stronie icecastles.com.

Atrakcja zazwyczaj otwiera się od połowy do końca stycznia, w zależności od pogody, i pozostaje otwarta tylko przez około cztery tygodnie.

Ice Castles ma również cztery inne lokalizacje w Utah, Minnesocie, New Hampshire i Nowym Jorku. Firma została założona przez Brenta Christensena, ojca sześciorga dzieci z Utah, który szukał sposobów, aby jego rodzina mogła wspólnie cieszyć się świeżym powietrzem, nawet zimą.

Stworzył on jaskinię lodową na podwórku ich domu, która stała się popularna nie tylko wśród jego własnych dzieci.

Lodowe zamki znajdują się przy 1221 Geneva National Avenue South w Lake Geneva. Parking w ośrodku Geneva National Resort and Club jest bezpłatny.

Goście są proszeni o odpowiednie zimowe ubranie się, wraz z ciepłymi śniegowcami. Wózki dla dzieci nie mogą się tu poruszać, lepiej wziąć ze sobą sanki. Ice Castles nie zapewnia sanek dla gości.

Źródło: abc7
Foto: YouTube, Ice Castles
Czytaj dalej

News Chicago

Miecz z Field Museum ma 3000 lat. Zobacz niezwykły zabytek na nowej wystawie

Opublikowano

dnia

Autor:

Miecz uważany za replikę i przechowywany w Field Museum od lat dwudziestych XX wieku okazał się prawdziwym zabytkiem. Broń wykonana z brązu i długa na 3 stopy ma 3000 lat. Od 31 marca będzie można ją podziwiać na wystawie pt. „Pierwsi królowie Europy”.

Miecz z brązu został znaleziony na dnie Dunaju około 1920 roku. Wrzucanie mieczy do rzek było częścią tradycji epoki brązu na dzisiejszych Bałkanach i w okolicach. Analogicznie zakopywano topór wojenny przy podpisywaniu traktatu o pokoju.

Muzeum kupiło niezwykle dobrze zachowany miecz z Węgierskiego Muzeum Narodowego wkrótce po tym, jak został wyłowiony, wyjaśnia William Parkinson, kurator antropologii placówki. Jego przyjaciel z węgierskiego muzeum, odwiedzający Chicago zeszłego lata zidentyfikował błąd w opisie miecza, uważanego za replikę.

Przeprowadzone testy potwierdziły błąd. Miecz okazał się 3000-letnim oryginałem.

Nadchodząca wystawa w Field Museum „Pierwsi królowie Europy” prezentująca unikatowy zabytek, przeniesie odwiedzających 5000 lat wstecz.

REKLAMA REKLAMA

Na samym początku epoki brązu ludzie wiedzieli jak wytapiać miedź, wydobywając ja z rudy. Potem zaczęli mieszać ją z cyną, co było wielką zmianą, opowiada Parkinson. Cyna uczyniła metal znacznie silniejszym.

Pod koniec epoki brązu – która trwała od około 3000 r. p.n.e. do 800 p.n.e. – miecze z brązu prawdopodobnie ścierały się z nowomodną żelazną bronią.

O tym, że około 5000 lat temu europejskie plemiona rolników po raz pierwszy zobaczyły konie, które przybyły z południowej Rosji, zwiedzający także dowiedzą się na wystawie, której otwarcie zaplanowano na 31 marca.

 

Źródło: abc7
Foto: YouTube, Field Museum
Czytaj dalej
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Kalendarz 2021

grudzień 2022
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Popularne w tym miesiącu