Połącz się z nami

Sport

Towarzyski mecz Meksyk – Ekwador w Chicago zakończył się remisem

Opublikowano

dnia

Grupowy rywal reprezentacji Polski w mundialu – reprezentacja Meksyku zremisowała bezbramkowo w towarzyskim spotkaniu z innym uczestnikiem jesiennych mistrzostw świata zespołem Ekwadoru na stadionie Soldier Field w Chicago.

Mecz odbył się na Soldier Field w Chicago 5 czerwca 2022.

Żółte kartki: Guardado, Vega, Gallardo – Gruezo, Cifuentes, Caisedo M.

Meksyk: Ochoa – Araujo, Sanchez, Gallardo – Beltran (59. Chavez), Guardado (89. Ramo), Herrera, Moreno – Corona 28. Antuna), Jimenez (89. Gimenez), Vega (59. Pineda)

Ekwador: Dominguez – Arreaga, Arboleda, Hincapie, Estupinan – Cifuentes (68. Mendez), Gruezo, Caicedo M. (90+5. Franco) – Plata, Estrada (68. Caicedo J.), Iberra Mina (78. Sarmiento)

Foto: Jacek Boczarski

News Chicago

Chicago Fire walczy o awans do play-offów. Dziś ważny mecz z Philadelphia Union

Opublikowano

dnia

Autor:

Chicago Fire FC stanie dzisiaj przed szansą zapewnienia sobie drugiego z rzędu awansu do fazy play-off Major League Soccer. Drużyna, w której występuje Robert Lewandowski, podejmie na Soldier Field zespół Philadelphia Union. Spotkanie rozpocznie się o 7:30 PM czasu chicagowskiego. Zwycięstwo pozwoli gospodarzom osiągnąć kilka ważnych celów, ale zadanie nie będzie łatwe. Philadelphia pozostaje niepokonana od 13 meczów.

Środowy pojedynek zakończy serię trzech kolejnych spotkań Chicago Fire na własnym stadionie. Podopieczni Gregga Berhaltera przystąpią do rywalizacji po dwóch zwycięstwach, które umocniły ich pozycję w Konferencji Wschodniej i przybliżyły do zapewnienia sobie miejsca w fazie pucharowej.

“Strażacy” mają obecnie na koncie 48 punktów, zdobytych dzięki 14 zwycięstwom, ośmiu remisom i sześciu porażkom. Philadelphia Union zgromadziła 42 punkty, odnosząc 12 zwycięstw, notując sześć remisów i ponosząc dziesięć porażek.

Chicago Fire po emocjonującym zwycięstwie nad New York City FC

Piłkarze Chicago Fire rozpoczęli październikową serię domowych spotkań od zwycięstwa nad Vancouver Whitecaps FC 6 października. Cztery dni później, w sobotę, 10 października, zmierzyli się z New York City FC wygrywając 2:1.

Philadelphia Union nie przegrała od 13 spotkań

Choć Philadelphia Union zajmuje niższą pozycję w tabeli, jej ostatnie wyniki pokazują, że Chicago czeka wymagający przeciwnik. Zespół, który w poprzednim sezonie zdobył Supporters’ Shield, czyli trofeum dla najlepszej drużyny sezonu zasadniczego MLS, pozostaje niepokonany od 13 spotkań i przyjeżdża na Soldier Field z zamiarem przedłużenia tej serii.

W ostatnim meczu drużyna Union pokonała Real Salt Lake 2:1. Duży udział w zwycięstwie miał 17-letni pomocnik Cavan Sullivan, który zanotował dwie asysty. Młody zawodnik jest jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu w ostatnich tygodniach – zdobywał bramkę lub notował asystę w każdym z dziewięciu ostatnich spotkań. Jego forma będzie jednym z największych wyzwań dla defensywy Chicago Fire.

Robert Lewandowski ważnym ogniwem ofensywy Chicago

Przed spotkaniem z Philadelphią uwagę zwraca dobra dyspozycja europejskich zawodników Chicago Fire. Maren Haile-Selassie zdobył już dziesięć bramek w obecnym sezonie, a Anton Salétros dołożył ważne trafienie w sobotnim meczu z New York City FC.

Haile-Selassie

Maren Haile-Selassie

Istotną rolę w ofensywie odgrywa również Robert Lewandowski. Polski napastnik ma na koncie dziewięć udziałów przy zdobytych bramkach, obejmujących gole i asysty, przy zaledwie dziesięciu występach w podstawowym składzie.

Skuteczność europejskich piłkarzy daje trenerowi Greggowi Berhalterowi dodatkowe możliwości w walce o kolejne zwycięstwo. Chicago liczy na utrzymanie dobrej formy ofensywnej, szczególnie wobec znakomitej serii przeciwników.

Chicago Fire o krok od historycznego osiągnięcia

Środowy mecz ma szczególne znaczenie w kontekście walki o play-offy. “Strażacy” powrócili do fazy pucharowej w 2025 roku po ośmiu latach przerwy. Teraz zespół potrzebuje jeszcze jednego zwycięstwa, aby zapewnić sobie drugi kolejny awans do tej części rozgrywek.

Ostatni raz Chicago Fire występowało w play-offach przez dwa sezony z rzędu w 2009 roku. Sukces w meczu z Philadelphią pozwoliłby więc drużynie osiągnąć wynik, na który kibice czekają od 17 lat.

Robert Lewandowski

Zwycięstwo oznaczałoby również wyrównanie ubiegłorocznego dorobku 15 wygranych w sezonie zasadniczym. Byłby to pierwszy od 2001 roku przypadek, gdy Chicago Fire kończy dwa kolejne sezony z co najmniej 15 zwycięstwami.

Podobnie wygląda sytuacja z punktami. Wygrana pozwoliłaby zespołowi przekroczyć granicę 50 punktów drugi rok z rzędu, co również nie zdarzyło się od 2001 roku.

Bramka Antona Salétrosa zdobyta przeciwko New York City FC zapewniła już Chicago osiągnięcie granicy 50 goli w sezonie. Dwa kolejne sezony z takim dorobkiem strzeleckim klub zanotował po raz ostatni w 2001 roku, kończąc wówczas czteroletnią serię podobnych osiągnięć.

Anton Salétros

Antona Salétros

Gregg Berhalter może zapisać się w historii klubu

Środowe spotkanie może być również ważne dla dyrektora sportowego i trenera Chicago Fire, Gregga Berhaltera. Sobotnie zwycięstwo nad New York City FC było jego 96. wygraną w sezonie zasadniczym MLS w karierze trenerskiej.

Jeszcze jedno zwycięstwo pozwoli mu zrównać się z Adrianem Heathem, byłym szkoleniowcem Orlando City SC i Minnesota United FC, zajmującym 16. miejsce w historycznej klasyfikacji trenerów MLS pod względem liczby wygranych spotkań.

Berhalter ma także szansę zostać pierwszym trenerem “Strażaków” od czasów Boba Bradleya w 2000 roku, który odniesie dziesięć zwycięstw na Soldier Field w jednym sezonie.

Gregg Berhalter

Gregg Berhalter

Jonathan Dean przed setnym występem w barwach Chicago Fire

Jubileusz może świętować również Jonathan Dean. Obrońca, który dołączył do Chicago Fire w 2023 roku, rozegrał dotychczas 99 spotkań w sezonie zasadniczym MLS w barwach chicagowskiego klubu. Jeśli pojawi się dzisiaj na boisku, zostanie 25. zawodnikiem w historii “Strażaków”, który osiągnie granicę 100 ligowych występów.

Dean dołączy tym samym do trzech obecnych zawodników drużyny, którzy rozegrali co najmniej 100 spotkań ligowych dla Chicago Fire. Są to Maren Haile-Selassie, Mauricio Pineda i Chris Brady.

Historia spotkań z Philadelphia Union

Dotychczasowy bilans bezpośrednich spotkań obu zespołów w sezonie zasadniczym MLS jest korzystniejszy dla Philadelphii. Chicago Fire odniosło 12 zwycięstw, poniosło 16 porażek, a dziewięć meczów zakończyło się remisami. Ostatni ligowy pojedynek tych drużyn na Soldier Field odbył się 25 czerwca 2025 roku. Philadelphia Union wygrała wówczas 1:0.

Cavan Sullivan

Cavan Sullivan

Z kolei 21 marca 2026 roku Chicago Fire pokonało Union 2:1 na Subaru Park w Chester w Pensylwanii.

Wśród obecnych piłkarzy “Strażaków” najwięcej bramek przeciwko Philadelphii zdobyli Maren Haile-Selassie i Robin Lod, którzy mają po dwa trafienia. Haile-Selassie zanotował również dwie asysty w sześciu spotkaniach z tym przeciwnikiem.

Problemy kadrowe przed środowym spotkaniem

Gregg Berhalter nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. Z powodu problemów zdrowotnych niedostępni są obrońca Sam Rogers oraz pomocnicy André Franco, Robin Lod i Anzor Mekvabishvili.

Chris Brady

Chris Brady

W meczu nie wystąpi również pomocnik Dje D’Avilla, który pauzuje z powodu zawieszenia. Nieobecności te ograniczają możliwości rotacji składem przed ważnym pojedynkiem z jednym z najlepiej prezentujących się ostatnio zespołów Konferencji Wschodniej.

Pozytywną wiadomością dla Chicago jest natomiast powrót bramkarza Chrisa Brady’ego ze zgrupowania reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Zawodnik wystąpił w sobotnim zwycięstwie nad New York City FC, odnosząc swoją dwunastą wygraną w sezonie.

Podstawowy skład Chicago Fire na mecz z Philadelphią ma zostać ogłoszony około godziny przed pierwszym gwizdkiem.

Oktoberfest na Soldier Field i upominki dla kibiców

Środowemu spotkaniu będzie towarzyszyć wydarzenie Oktoberfest, organizowane przy wsparciu Illinois Soybean Association. Klub przygotował również specjalną atrakcję dla kibiców, którzy pojawią się na stadionie. Pierwszych 5000 fanów otrzyma pamiątkowy kufel do piwa.

Chicago Fire – Philadelphia Union

Data: środa, 14 października 2026 roku
Godzina: 7:30 PM czasu chicagowskiego
Miejsce: Soldier Field, Chicago
Transmisja telewizyjna: Apple TV

 

Źródło: Chicago Fire
Foto: Chicago Fire, Bryan Berlin, Philadelphia Union
Czytaj dalej

Sport

Najszybszy z debiutantów! Tymek Kucharczyk zachwycił w pierwszym teście prototypu Le Mans

Opublikowano

dnia

Autor:

Tymek Kucharczyk uzyskał najlepszy czas spośród nowych kierowców LMP2 podczas oficjalnych testów European Le Mans Series w Portimão. Za kierownicą ORECA 07 wicemistrzowskiego samochodu Forestier Racing by Panis, 20-latek wykręcił drugi wynik popołudniowej sesji i czwarty czas całego dnia spośród 41 zawodników. Był też szybszy od swojego partnera z zespołu, kierowcy Mistrzostw Świata FIA WEC Hadriena Davida.

Udział w niedzielnych testach debiutantów dzień po finałowej rundzie sezonu ELMS był możliwy dzięki wsparciu porównywarki ubezpieczeń Mubi.pl, głównego partnera Tymka Kucharczyka. Trzeci zawodnik tegorocznego Indy NXT, po raz pierwszy w karierze zasiadł za kierownicą prototypu klasy Le Mans.

Dostał do dyspozycji prototyp LMP2 ORECA 07 z numerem 29, który właśnie zdobył wicemistrzostwo serii European Le Mans Series w LMP2. Samochód Forestier Racing by Panis jest firmowany przez Oliviera Panisa, zwycięzcę Grand Prix Monako Formuły 1 z 1996 roku.

Plan zmienił się w ostatniej chwili. Pierwotnie Polak miał testować samochód TDS Racing z numerem 14, ale okazało się, że… nie mieści się w fotelu ich samochodu. Na szczęście francuski zespół przygotowuje również samochód z numerem 29, dzięki czemu szybko dostosowano drugi prototyp do potrzeb Polaka. Jak pokazały wyniki, zmiana wyszła mu na dobre.

Od ostrożnego startu do czołówki

Poranek był czasem nauki: nowe auto, zamknięty kokpit oraz zupełnie inna aerodynamika niż w bolidach jednomiejscowych. Kucharczyk zakończył sesję z czasem 1:34.450, a przy okazji zanotował najwyższą prędkość maksymalną wśród wszystkich kierowców LMP2 – równe 300 km/h.

Po południu Polak był już zupełnie innym kierowcą. Poprawił się o niemal sekundę i wykręcił czas 1:33.522s. Szybsza okazała się tylko Doriane Pin, która przez cały sezon ścigała się swoim samochodem w barwach Duqueine Team. Wśród debiutantów w LMP2 nikt nie był szybszy – podkreśliły to w relacjach z testów zagraniczne serwisy Sportscar365 i Italian-Endurance.

U boku doświadczonego partnera

Samochód z Kucharczykiem dzielił Hadrien David. 22-letni Francuz, który ma za sobą bogatą kartę wyścigową. W 2019 roku, w wieku 15 lat, zdobył mistrzostwo francuskiej Formuły 4, w 2021 był wicemistrzem Formula Regional European Championship by Alpine, a w 2025 roku zdobył tytuł w Michelin Le Mans Cup.

W tym sezonie startuje w Mistrzostwach Świata FIA WEC za kierownicą Lexusa RC F zespołu Akkodis ASP – w czerwcu stanął na podium w legendarnym wyścigu 24 godziny Le Mans, zajmując drugie miejsce w klasie LMGT3, a wcześniej wywalczył pole position na torze Spa-Francorchamps.

Kucharczyk był szybszy od Davida dysponując tym samym samochodem. Pokazał też równe tempo na dłuższym dystansie. Ostatni przejazd – 11 okrążeń z rzędu – zamknął w przedziale 1:34.2–1:35.7. W sumie przejechał 61 okrążeń, czyli ponad 280 kilometrów. Polak zachwycił doświadczony zespół TDS Racing swoją jazdą.

Kolejne drzwi otwarte?

Przyszłość 20-latka na sezon 2027 wciąż pozostaje otwarta. W ostatnich pięciu latach czterokrotnie kończył sezon na podium mistrzostw, a niedzielny wynik pokazuje, że może być szybki także w wyścigach długodystansowych. Ten kierunek jest szczególnie bliski polskim kibicom: Robert Kubica wygrał w 2025 roku 24h Le Mans, a Inter Europol Competition należy do czołówki LMP2 na świecie.

– Wiedziałem, że na początku muszę być cierpliwy. LMP2 to zupełnie inne auto niż to, czym jeździłem do tej pory: więcej docisku, inne hamowanie, inny sposób pracy z oponami. Z każdym przejazdem czułem się pewniej, a po południu mogłem już naprawdę zaatakować. Najlepszy czas wśród debiutantów i równe tempo na dłuższym przejeździe to więcej, niż zakładałem przed testem.

Dzień zaczął się nietypowo, bo w fotelu samochodu numer 14 po prostu się nie zmieściłem, ale zespół TDS Racing stanął na wysokości zadania. Dziękuję im za świetnie przygotowany samochód i zaufanie – mówi Tymek Kucharczyk.

– Ogromne podziękowania należą się Mubi, bez którego ten test by się nie odbył. Kiedy pojawiła się szansa, zareagowali od razu. Mam nadzieję, że ten wynik to dla nich także powód do dumy – dodaje Polak.

– Kiedy pojawiła się szansa na ten test, nie zastanawialiśmy się długo. Tymek po raz kolejny pokazał, że talentem i ciężką pracą potrafi otwierać sobie kolejne drzwi. Pierwszy raz w prototypie i od razu najszybszy wśród debiutantów – to wynik, który zauważył cały świat wyścigów długodystansowych. Cieszymy się, że mogliśmy być częścią tego dnia – mówi Michał Laskowski, Prezes Zarządu Mubi

Udział Kucharczyka w teście był możliwy dzięki wsparciu porównywarki ubezpieczeń Mubi.pl, głównego partnera kierowcy.

 

Foto: Smolarczyk agencja
Czytaj dalej

Sport

14-letni Bruno Gryc zachwycił w debiucie w USA. Cztery wygrane odcinki i pechowy finał w błocie

Opublikowano

dnia

Autor:

bruno gryc

Cztery zwycięstwa na odcinkach specjalnych, prowadzenie w Stellantis Motorsport Rally Cup North America i dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej – 14-letni Bruno Gryc znakomicie rozpoczął swój pierwszy rajd w Stanach Zjednoczonych. Świetnie zapowiadający się występ Polaka w Lake Superior Performance Rally 2026 zakończył się jednak w sobotę, gdy Peugeot 208 Rally4 wypadł z trasy i ugrzązł w głębokim błocie.

Bruno Gryc przyjechał do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie organizatorów i po raz pierwszy w karierze wystartował w rajdzie po drugiej stronie Atlantyku. Jego pilotem był Litwin Ugnius Vainevičius, a polsko-litewska załoga rywalizowała Peugeotem 208 Rally4.

Dla zaledwie 14-letniego kierowcy Lake Superior Performance Rally był całkowicie nowym wyzwaniem. Gryc musiał zmierzyć się z nieznanymi trasami oraz warunkami znacząco różniącymi się od tych, z którymi spotykał się podczas wcześniejszych startów.

Problemy już na początku rajdu

Uroczysty start odbył się w piątek, 9 października. Lake Superior Performance Rally należy do najbardziej znanych rajdów w Stanach Zjednoczonych, a jego historia sięga zawodów Press on Regardless, które w latach 70-tych były częścią Rajdowych Mistrzostw Świata FIA.

Początek rywalizacji nie ułożył się jednak po myśli polsko-litewskiej załogi. Niemal natychmiast pojawiły się problemy z interkomem. Gryc nie słyszał przekazywanych przez pilota informacji, dlatego Vainevičius musiał komunikować się z nim za pomocą gestów.

Problemy odbiły się na wynikach dwóch pierwszych prób. Załoga zajęła odpowiednio czwarte i piąte miejsce w klasyfikacji Stellantis Motorsport Rally Cup North America. Trzeci odcinek specjalny został jednak odwołany, co dało zespołowi czas na usunięcie usterki.

Po naprawie rozpoczął się popis 14-latka

Po przywróceniu prawidłowej komunikacji sytuacja zmieniła się natychmiast. Bruno Gryc i Ugnus Vainevičius byli najszybsi na SS4 Bob Lake 1 o długości 6,7 mili, a następnie zaliczyli kolejny bardzo dobry przejazd na SS5 Markey Lake 1, liczącym 8,13 mili.

Do przerwy serwisowej załoga awansowała już na drugą pozycję w klasyfikacji pucharu. Po serwisie Gryc jeszcze bardziej przyspieszył i wygrał trzy kolejne odcinki specjalne – SS6, SS7 oraz SS8.

Seria znakomitych przejazdów pozwoliła odrobić wcześniejsze straty i objąć zdecydowane prowadzenie. Po piątkowej rywalizacji Polak miał 24,8 sekundy przewagi nad amerykańską załogą Daniel Shalev i Glen Ray.

Cztery zwycięstwa i dziewiąte miejsce w całym rajdzie

W piątek rozegrano siedem odcinków specjalnych, z których Bruno Gryc wygrał aż cztery. Dwa ostatnie zaplanowane na ten dzień odcinki zostały odwołane z powodu nadmiernego zapylenia trasy.

14-latek zakończył pierwszy dzień jako lider Stellantis Motorsport Rally Cup North America z przewagą niemal 25 sekund. Jeszcze większe wrażenie robiło dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, wywalczone w Peugeot 208 Rally4 w rywalizacji także ze znacznie mocniejszymi samochodami.

Gryc przyjechał do USA bez presji i wygórowanych oczekiwań. Jego głównym celem było zdobywanie doświadczenia i wykorzystanie możliwości startu w nowych warunkach. Tempo osiągnięte już pierwszego dnia sprawiło jednak, że pojawiła się realna szansa na bardzo mocny wynik.

Sobota zaczęła się spokojnie

Drugiego dnia rywalizacji, w sobotę 10 października, Gryc i Vainevičius rozpoczęli od kontrolowanego przejazdu SS11 Mt. Marquette o długości 1,29 mili. Uzyskali tam piąty czas w klasyfikacji pucharu.

Wszystko zmieniło się na kolejnym odcinku – SS12 Al’s Playground 1, liczącym 7,69 mili. Jeszcze przed rozpoczęciem próby na jednym z zakrętów ugrzązł samochód typu pickup, który trzeba było wydostać z trasy. Na zakręcie pozostał duży, wypełniony wodą i błotem fragment nawierzchni. Zagrożenia nie było w notatkach załogi, a podczas jazdy z rajdową prędkością było ono bardzo trudne do zauważenia.

Peugeot ugrzązł w głębokim błocie

Bruno Gryc i Ugnus Vainevičius jechali jako pierwsza załoga samochodu z napędem na dwie osie. Po wjechaniu w niespodziewanie błotnisty fragment Peugeot stracił przyczepność, wypadł z drogi i ugrzązł.

Samochód znalazł się w tak głębokim błocie, że załoga nie była w stanie samodzielnie wrócić na trasę. Tym samym bardzo dobrze zapowiadający się amerykański debiut Polaka zakończył się przedwcześnie.

Gryc przyznał później, że błotnistego miejsca nie było w notatkach i nie można było go dostrzec odpowiednio wcześnie. Samochód został wciągnięty w błoto, które miejscami sięgało niemal do kolan, przekreślając możliwość kontynuowania rywalizacji.

„Ogromny sukces” mimo nieukończenia rajdu

14-latek nie ukrywał rozczarowania, ponieważ znakomicie czuł się podczas rajdu, a załoga miała realną szansę na osiągnięcie bardzo dobrego rezultatu. Mimo pechowego zakończenia uznał jednak cały wyjazd do Stanów Zjednoczonych za ogromny sukces.

Dla młodego kierowcy był to wyjątkowy rajd pełen emocji i zupełnie nowych doświadczeń. Jazda w takich warunkach znacząco różniła się od wszystkiego, z czym mierzył się wcześniej, dzięki czemu amerykański start stał się ważną lekcją na dalszym etapie jego kariery.

Bruno Gryc podziękował całemu zespołowi, sponsorom oraz wszystkim osobom, które pomogły w organizacji wyjazdu do USA. Choć rywalizacji nie udało się ukończyć, cztery zwycięskie odcinki i prowadzenie w pucharze pokazały jego możliwości na zupełnie nieznanych trasach.

Amerykański debiut ważnym krokiem w karierze

Lake Superior Performance Rally 2026 potwierdził, że 14-letni Polak potrafi bardzo szybko dostosować się do nowych warunków. Po początkowych problemach technicznych Gryc błyskawicznie zwiększył tempo i znalazł się nie tylko na czele swojej kategorii, ale także w pierwszej dziesiątce całego rajdu.

Bruno Gryc w studiu Radia Deon Chicago

Artykuł na podstawie rozmowy z Brunem w studiu Radia Deon Chicago można przeczytać tutaj.

Źródło: brunogryc.com
Foto: brunogryc.com, American Rally Association
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

czerwiec 2022
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Popularne w tym miesiącu