News Chicago
Illinois staje się centrum aborcyjnym. Rekordowa liczba kobiet przybywa do stanu by usunąć ciążę
Illinois odnotowuje coraz bardziej ponure statystyki. Znacznie wzrasta liczba kobiet spoza stanu, które przyjeżdżają tu by dokonać zabiegu usunięcia ciąży. Powodem jest fakt, że stany sąsiednie wprowadzają coraz bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące aborcji. Illinois stał się miejscem docelowym turystyki aborcyjnej w ostatnich latach.
Według najnowszych dostępnych danych Departamentu Zdrowia Publicznego stanu Illinois w 2020 r. prawie 10 000 kobiet przyjechało z zagranicy, aby dokonać aborcji w Illinois, co stanowi około 29% wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem.
Stanowe statystyki zdrowotne pokazują, że w 2020 r. w Illinois ciążę przerwało 9 686 kobiet spoza stanu, co stanowi około 21% wszystkich 46 243 aborcji przeprowadzonych w całym stanie. To o ponad 2000 więcej niż 7534 przypadków w 2019 r. Dane stanowe z 2021 r. nie są dostępne.
Wzrost liczby przyjeżdżających kobiet przewidzieli zarówno obrońcy praw reprodukcyjnych, jak i przeciwnicy aborcji. Przypisywany jest głównie pobliskim stanom, w których obowiązują coraz bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące aborcji, w tym te nakazujące okresy oczekiwania, ograniczenia w dokonaniu zabiegu i więcej przepisów dotyczących klinik.
Wolności reprodukcyjne są coraz bardziej zagrożone w większości kraju, szczególnie w wielu stanach Środkowego Zachodu, które otaczają Illinois, a także południowe części kraju.
Oczekuje się, że Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych do połowy roku wyda orzeczenie w jednej z najbardziej wpływowych spraw dotyczących aborcji od dziesięcioleci: Dobbs przeciwko Jackson i ustali legalność prawa stanu Mississippi, które zakazuje aborcji po 15 tygodniach ciąży. Sprawa może również zmienić losy decyzji w wyroku Roe przeciwko Wade, przełomowej sprawy z 1973 roku, która ustanowiła prawo do przerwania ciąży w całym kraju.
Gdyby orzeczenie Roe przeciwko Wade zostało zniesione lub znacznie ograniczone, sprawa prawa do aborcji zostałaby rozwiązana na szczeblu stanowym. Eksperci przewidują, że mniej więcej połowa Stanów Zjednoczonych zabroni lub poważnie ograniczy aborcję, w tym każdy stan sąsiadujący z Illinois.
W międzyczasie Illinois umieściło prawo do aborcji w prawie stanowym. W 2019 roku gubernator J.B. Pritzker podpisał ustawę o zdrowiu reprodukcyjnym, która ustanowiła przerywanie ciąży jako „podstawowe prawo” kobiet w Illinois.
Liczba kobiet przekraczających granice stanowe, aby przybyć do Illinois w celu przeprowadzenia procedury, rośnie z roku na rok od 2014 r.
Były ustawodawca stanowy i wybitny przeciwnik aborcji Peter Breen nazwał ten trend „niepokojącym”.
„Nie sądzę, żeby mieszkańcy Illinois chcieli, aby nasz stan stał się znany jako stolica aborcji Środkowego Zachodu, ale nasi ustawodawcy i rząd postanowili skierować nas w tym kierunku” – oświadczył Breen.
Nowe kliniki aborcyjne zostały niedawno otwarte w pobliżu granic stanowych: placówka Planned Parenthood o powierzchni 18 000 stóp kwadratowych została otwarta w 2019 roku w Fairview Heights tuż przy granicy z Missouri, a kolejny ośrodek Planned Parenthood w maju 2020 roku w Waukegan w pobliżu granicy z Wisconsin.
Innym czynnikiem odnotowanego wzrostu mógł być fakt, że kilka stanów sporadycznie wstrzymywały usługi aborcyjne w 2020 r., powołując się na pandemię COVID-19, zmuszając w ten sposób pacjentki do szukania wizyty gdzie indziej.
Amerykańskie Towarzystwo Medyczne z siedzibą w Chicago potępiło te tymczasowe zakazy jako „wtrącanie się rządu” w opiekę medyczną.
„Podczas gdy wielu lekarzy i pracowników służby zdrowia znajduje się na pierwszej linii frontu pandemii COVID-19, niefortunne jest to, że wybrani urzędnicy w niektórych stanach wykorzystują ten moment do zakazania lub radykalnego ograniczenia opieki zdrowotnej dla kobiet w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, oznaczając procedury jako „niepilne”. ”napisała organizacja w oświadczeniu z marca 2020 r.
Ogólnie całkowita liczba aborcji w Illinois nieznacznie spadła w tym samym okresie, z 46 517 w 2019 r. do 46 243 w 2020 r. Nastąpił też spadek liczby mieszkanek stanu Illinois, które przerwały ciążę, z 38 756 w 2019 r. do 36 174 w 2020 r.
Ale Breen zwrócił uwagę, że w tym samym okresie spadł również krajowy wskaźnik urodzeń, co może tłumaczyć spadek aborcji w stanach.
Liczba urodzeń w USA spadła z ponad 3,7 mln w 2019 r. do około 3,6 mln w 2020 r.
Krajowe dane dotyczące aborcji za 2020 rok nie zostały opublikowane. W całym kraju, według danych Centers for Disease Control and Prevention, w porównaniu z 2018 r. odnotowano niewielki wzrost liczby przerywanych ciąż w porównaniu z 2018 r., po wielu latach spadku.
Eksperci po obu stronach debaty na temat aborcji przewidują, że w przyszłości liczba kobiet przybywających spoza stanu do Illinois będzie nadal rosła.
W zeszłym miesiącu Pritzker podpisał ustawę znoszącą obowiązek powiadamiania rodziców w przypadku nieletnich starających się o aborcję w Illinois. Prawo ma zacząć obowiązywać od 2024 roku. Zwolennicy zmiany twierdzą, że uchylenie było potrzebne, aby chronić prawa i zdrowie wrażliwych młodych ludzi, zwłaszcza tych z patologicznych rodzin.
Przeciwnicy byli jednak zaniepokojeni, że rodzice mogą nie wiedzieć o decyzjach dotyczących opieki zdrowotnej ich dzieci. Breen przewidział, że uchylenie przyciągnie więcej nieletnich z innych stanów do Illinois, ponieważ każdy stan otaczający Illinois ma jakąś formę wymogu powiadomienia rodziców.
„Małe dziewczynki będą sprowadzane do Illinois tysiącami, aby uniknąć powiadamiania rodziców o ich ciążach” – powiedział Breen.
W grudniu Food and Drug Administration na stałe złagodziła poprzednie ograniczenia dotyczące wysyłki pigułek aborcyjnych drogą pocztową; umożliwia to pacjentom w Illinois i niektórych innych stanach uzyskanie recepty poprzez wizytę telemedyczną, a następnie dostarczenie leku do domu, co jest kolejnym sposobem dostępu do usług aborcyjnych.
Organizacje zapewniające aborcję w Illinois spodziewają się, że w przyszłości więcej kobiet będzie tu przyjeżdżać z innych stanów w celu opieki nad zdrowiem reprodukcyjnym.
„Ponieważ Illinois nadal przełamuje bariery w opiece zdrowotnej, pozostaniemy potrzebną przystanią na Środkowym Zachodzie”
– powiedziała Jennifer Welch, prezes i dyrektor generalny Planned Parenthood of Illinois. „Planujemy, że liczba osób spoza stanu Illinois będzie nadal rosła, o ile inne stany będą mogły wprowadzać szkodliwe i niekonstytucyjne zakazy i ograniczenia dotyczące aborcji”.
W zeszłym tygodniu dwóch dostawców usług aborcyjnych w południowym Illinois otworzyło nowe źródło informacji dla podróżnych spoza stanu zwane Regionalnym Centrum Logistycznym, w którym wyznaczeni kierownicy przypadków pomogą pacjentom zarezerwować transport, znaleźć zakwaterowanie i połączyć je ze środkami finansowymi, aby pomóc w opłaceniu zabiegu i inne powiązanych kosztów.
Centrum — które znajduje się w klinice Planned Parenthood w Fairview Heights — jest wspólnym projektem Reproductive Health Services of Planned Parenthood Regionu St. Louis i Hope Clinic for Women w Granite City.
We wrześniu weszło w życie teksańskie prawo zakazujące aborcji już w szóstym tygodniu ciąży w drugim co do wielkości stanie w kraju.
Dr Erin King, dyrektor wykonawczy Hope Clinic for Women, poinformowała, że jej klinika przyjmuje teraz co tydzeń kilka pacjentek, które przyjeżdżają z Teksasu. Opisała jedną niedawną pacjentkę, która w środę dowiedziała się, że jest w ciąży, umówiła się na wizytę w piątek i przyleciała w sobotę, aby poddać się aborcji za pomocą leku. Pacjentka poleciała z powrotem do Teksasu tego samego dnia.
„Liczba pacjentek przyjeżdżających do Illinois będzie tylko rosła”
– oświadczyłą Yamelsie Rodríguez, prezes i dyrektor generalny Reproductive Health Services of Planned Parenthood of the St. Louis Region, podczas otwarcia centrum. „Jeśli Roe zostanie obalony, spodziewamy się, że w pierwszym roku zobaczymy 14 000 pacjentek spoza naszego obszaru usług”.
Jednak dla wrogów aborcji rola Illinois jako oazy praw reprodukcyjnych na Środkowym Zachodzie jest uważana za hańbę.
„Illinois drastycznie odstaje od reszty Środkowego Zachodu” – powiedział Kevin Grillot, dyrektor wykonawczy March for Life Chicago.
„W ciągu ostatnich pięciu lat ustawodawcy z Illinois stawiali przemysł aborcyjny przed ludźmi, których reprezentują”.
Eric Scheidler, dyrektor wykonawczy Ligi Akcji Pro-Life z Chicago, dodał, że „nie ma nic nieuniknionego” w rozwoju Illinois jako „głównego stanu aborcyjnego”.
„Ponieważ nadal dostrzegamy wpływ agresywnej ekspansji rządu na aborcję w Illinois, zwłaszcza aborcji dokonywanych na nieletnich… spoza stanu, możemy spodziewać się większej chęci wyborców do ograniczenia tej licencji na aborcję” – wyjaśnił.
Źródło: chicagotribune
Foto: You Tube, pixabay/Bokskapet
News Chicago
15 mieszkańców Illinois pozwało administrację Trumpa po operacji „Midway Blitz”
Piętnaścioro mieszkańców Illinois złożyło roszczenia przeciwko Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego USA, twierdząc, że padli ofiarą przemocy i nadużyć ze strony funkcjonariuszy federalnych podczas operacji imigracyjnej „Midway Blitz”. Wśród osób podejmujących działania prawne są Juan Muñoz, Leigh Kunkel i Jennifer Moriarty. Zarzuty dotyczą między innymi nadmiernego użycia siły i bezprawnych zatrzymań.
Roszczenia zostały złożone w czwartek na podstawie Federal Tort Claims Act. Przepisy te pozwalają osobom, które doznały szkody w wyniku zaniedbania lub bezprawnych działań funkcjonariuszy federalnych, ubiegać się o odszkodowanie pieniężne.
Złożenie roszczenia może być pierwszym krokiem prowadzącym do pozwu przeciwko rządowi federalnemu. W tym przypadku dokumenty trafiły do Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA, którego służby uczestniczyły w rozszerzonej operacji egzekwowania prawa imigracyjnego rozpoczętej jesienią ubiegłego roku w północnym Illinois.
Wśród składających roszczenia lokalny urzędnik, dziennikarka i prawniczka
W grupie 15 mieszkańców znajdują się członek władz Oak Park Township Juan Muñoz, niezależna dziennikarka Leigh Kunkel oraz lokalna prawniczka Jennifer Moriarty. Zarzucają oni funkcjonariuszom federalnym między innymi stosowanie nadmiernej siły, bezprawne zatrzymania oraz inne niewłaściwe działania.
Moriarty już wcześniej zeznawała na temat swojego spotkania z funkcjonariuszem federalnym w Evanston. Według jej relacji agent chwycił ją za szyję, rzucił na ziemię, a następnie zakuł w kajdanki i zatrzymał.
Do zdarzenia miało dojść po tym, jak zaczęła nagrywać następstwa wypadku samochodowego z udziałem pojazdu funkcjonariusza. Moriarty, wspominając wydarzenia w czwartek, opisywała zachowanie agentów jako pełne okrucieństwa i przekonania o bezkarności.
Leigh Kunkel trafiona podczas dokumentowania protestu
Niezależna dziennikarka Leigh Kunkel twierdzi, że podczas dokumentowania protestów została trafiona w głowę pociskiem pieprzowym wystrzelonym przez funkcjonariusza federalnego. Jej partner Kyle Frankovich został natomiast zakuty w kajdanki i zatrzymany na osiem godzin.
Frankovich utrzymuje, że kilku funkcjonariuszy rzuciło go na ziemię, gdy miał ręce związane za plecami plastikowymi opaskami. Według jego relacji w wyniku tych działań doszło do uszczerbania zębów oraz trwałego uszkodzenia nerwów w lewej ręce.
Juan Muñoz zatrzymany podczas protestu w Broadview
Juan Muñoz został zatrzymany na początku października podczas protestu przed federalnym ośrodkiem imigracyjnym w Broadview. Według przedstawionej relacji został powalony na ziemię przez ówczesnego szefa Straży Granicznej Grega Bovino.
Muñoz spędził następnie kilka godzin w ośrodku w Broadview, po czym został zwolniony bez postawienia zarzutów. Przyznał, że strach i niepewność, których doświadczył tego dnia, nadal na niego wpływają.
Według Muñoza wydarzenia były szczególnie niepokojące, ponieważ pokojowi demonstranci, przedstawiciele wspólnot religijnych i lokalni mieszkańcy spotkali się z użyciem siły, które w jego ocenie nie zostało przez nich sprowokowane.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego broni swoich funkcjonariuszy
Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA broni działań swoich funkcjonariuszy. Rzecznik resortu przekazał w czwartek, że agenci nadal będą zatrzymywać osoby nielegalnie przebywające w kraju, które są podejrzewane lub skazane między innymi za gwałty, kradzieże, przemyt ludzi, przemoc domową i narażanie dzieci na niebezpieczeństwo.

Według stanowiska departamentu działania te będą kontynuowane niezależnie od liczby ataków na funkcjonariuszy federalnych oraz składanych przeciwko nim pozwów. Resort utrzymuje, że agenci wykonują trudną pracę służącą poprawie bezpieczeństwa amerykańskich społeczności.
Inni mieszkańcy Illinois również podjęli działania prawne
Podobne roszczenia złożyły już wcześniej inne osoby twierdzące, że zostały poszkodowane podczas operacji „Midway Blitz”. Wśród nich znajduje się Marimar Martinez, która w październiku ubiegłego roku została pięciokrotnie postrzelona przez funkcjonariusza Straży Granicznej podczas zdarzenia w Brighton Park.
Roszczenie złożył również chicagowski Radny Jesse Fuentes z 26. Okręgu. Został on na krótko zatrzymany przez funkcjonariuszy federalnych na oddziale ratunkowym szpitala Humboldt Park Health.

Marimar Martinez
Po złożeniu roszczeń osoby podejmujące działania prawne muszą odczekać sześć miesięcy na ewentualną odpowiedź Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. Dopiero po upływie tego okresu mogą przejść do kolejnego etapu i wnieść pozew.
Komisja Illinois badała zarzuty dotyczące „Midway Blitz”
Gubernator Illinois JB Pritzker od dłuższego czasu domaga się pociągnięcia do odpowiedzialności funkcjonariuszy federalnych, którzy podczas operacji mieli dopuścić się czynów przestępczych. W październiku ubiegłego roku powołał Illinois Accountability Commission, czyli Komisję Illinois ds. Odpowiedzialności.
Zadaniem komisji było zbadanie zarzutów dotyczących niewłaściwych działań funkcjonariuszy federalnych oraz stworzenie publicznego zapisu szkód, których mieli doznać mieszkańcy Illinois podczas prowadzonej operacji imigracyjnej.

W końcowym raporcie komisja stwierdziła, że federalni funkcjonariusze imigracyjni dopuszczali się niezgodnego z konstytucją użycia siły. Wskazano między innymi na ekstremalną siłę fizyczną, masowe stosowanie środków chemicznych, strzelaniny, pobicia oraz inne akty przemocy.
Komisja stwierdziła również, że przedstawiciele Białego Domu regularnie przekazywali nieprawdziwe informacje mające ukrywać motywy stojące za operacją „Midway Blitz”. Ustalenia komisji nie doprowadziły jednak bezpośrednio do wszczęcia postępowania karnego.
Prokuratura powiatu Cook wskazywała na brak materiału od policji
Prokurator Stanowa Powiatu Cook Eileen O’Neill Burke wielokrotnie podkreślała, że jej biuro nie może ścigać funkcjonariuszy federalnych bez wcześniejszego przedstawienia dowodów przez organy ścigania. Od tego czasu kilku mieszkańców, którzy twierdzą, że zostali poszkodowani podczas „Midway Blitz”, złożyło zawiadomienia na Policji Chicago. Jak dotąd żaden z tych przypadków nie doprowadził do postawienia zarzutów karnych.

Greg Bovino
Prawnicy zapowiadają dalszą walkę o odpowiedzialność
Osoby, które złożyły najnowsze roszczenia, reprezentuje kancelaria Romanucci & Blandin. Prawnik Antonio Romanucci zapowiedział, że działania mają doprowadzić do pociągnięcia federalnych służb imigracyjnych oraz administracji do odpowiedzialności za zarzucane im niewłaściwe postępowanie podczas operacji „Midway Blitz”.
Piętnaście złożonych w czwartek roszczeń rozpoczyna formalną procedurę, która może zakończyć się pozwami. Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA ma sześć miesięcy na ewentualną odpowiedź, zanim składający roszczenia będą mogli skierować swoje sprawy do sądu.
Źródło: wttw
Foto: YouTube
News Chicago
Świadkowie pomogli zatrzymać podejrzanego o 3 ataki o podłożu seksualnym w Avondale
Świadkowie odegrali kluczową rolę w zatrzymaniu 33-letniego Zayera Picado-Sevilli, podejrzewanego o serię ataków na dwie kobiety i 16-letnią dziewczynę w chicagowskiej dzielnicy Avondale. Według prokuratury powiatu Cook trzy zdarzenia miały miejsce w piątek wieczorem, w odstępie zaledwie kilkudziesięciu minut. W środę sędzia zdecydował, że mężczyzna pozostanie w areszcie do czasu procesu.
Zayer Picado-Sevilla został oskarżony w związku z atakiem na 39-letnią kobietę, do którego doszło około godz. 8:05 PM w rejonie 3300 North Springfield Avenue. Postawiono mu zarzuty kwalifikowanego wykorzystania seksualnego skutkującego obrażeniami oraz usiłowania kwalifikowanej napaści seksualnej skutkującej obrażeniami.
Podczas środowego posiedzenia w Leighton Criminal Courthouse prokuratorzy poinformowali, że 33-latek jest również podejrzewany o dwa podobne ataki. Ofiarami miały być 24-letnia kobieta oraz 16-letnia dziewczyna.
Pierwszy atak podczas wieczornego spaceru
Według prokuratury 39-letnia kobieta odbywała swój zwyczajowy wieczorny spacer, gdy około godz. 8:05 PM spotkała Picado-Sevillę. Mężczyzna miał początkowo odsunąć się, aby umożliwić jej przejście, a następnie ją chwycić.
Prokuratorzy twierdzą, że podejrzany dotykał kobietę w sposób seksualny i próbował ją pocałować. Następnie miał przewrócić ją na ziemię. Jej krzyki usłyszał mężczyzna znajdujący się w pobliżu przystanku CTA, który pobiegł na pomoc. Świadek skonfrontował się z napastnikiem i przez krótki czas go ścigał. Według śledczych podejrzany uciekł, a kilkanaście minut później miało dojść do kolejnego podobnego zdarzenia.
Druga kobieta zaatakowana 13 minut później
Około godz. 8:18 PM, zaledwie kilka przecznic od miejsca pierwszego ataku, 24-letnia kobieta wracała pieszo do domu od znajomego. Prokuratura twierdzi, że Zayer Picado-Sevilla podszedł do niej od tyłu, chwycił ją i dopuścił się wobec niej czynności o charakterze seksualnym.
Krzyki kobiety usłyszał sąsiad, który wybiegł ze swojego mieszkania. Świadek zauważył podejrzanego oraz czerwony sedan, którym ten miał odjechać, i zdołał zrobić zdjęcie tablicy rejestracyjnej samochodu. Fotografia stała się jednym z istotnych elementów śledztwa. Policja połączyła czerwony samochód z trzema zdarzeniami, które nastąpiły tego samego wieczoru w niewielkiej odległości od siebie.
16-latka miała być ciągnięta w kierunku samochodu
Do trzeciego ataku doszło około godz. 8:50 PM, mniej więcej pół mili od miejsca pierwszego zdarzenia. Według prokuratury 16-letnia dziewczyna wracała do domu po wizycie w lodziarni znajdującej się w pobliżu jej szkoły.

Picado-Sevilla miał chwycić nastolatkę od tyłu, wielokrotnie uderzać ją w okolice krocza i ciągnąć w kierunku swojego samochodu. Dziewczyna upadła na ziemię i próbowała się osłaniać, jednak napastnik miał nadal ją uderzać i próbować przeciągnąć do pojazdu.
Według prokuratury nastolatce udało się uciec, gdy podejrzany otworzył drzwi samochodu, a w pobliżu przejechał inny kierowca. Picado-Sevilla miał następnie odjechać. Dziewczyna doznała otarć i siniaków, po czym zadzwoniła do swojego ojca.
O ostrzeżeniu wydanym przez policję po tych atakach informowaliśmy 15 września.

Kamery FLOCK pomogły ustalić właściciela samochodu
Śledczy przeanalizowali dane z systemu kamer FLOCK, uwzględniając miejsca oraz godziny wszystkich trzech ataków. Ustalili, że czerwony sedan był zarejestrowany na nazwisko Zayera Picado-Sevilli.
Adres związany z rejestracją samochodu znajdował się w pobliżu miejsca, w którym zaatakowana została 16-letnia dziewczyna. Informacje z systemu kamer oraz zdjęcie tablicy wykonane przez świadka pozwoliły policji skoncentrować śledztwo na 33-latku.
Zatrzymany podczas kontroli drogowej
Po zgromadzeniu danych z kamer FLOCK policjanci zatrzymali Picado-Sevillę w poniedziałek podczas kontroli drogowej. Według policji prowadził samochód mimo braku ważnego prawa jazdy, a w pojeździe znajdował się otwarty pojemnik z alkoholem.
Picado-Sevilla usłyszał również wykroczeniowy zarzut prowadzenia pojazdu bez kiedykolwiek wydanego prawa jazdy oraz otrzymał mandaty związane z ograniczeniem widoczności kierowcy i posiadaniem alkoholu podczas prowadzenia pojazdu.

Według prokuratury podejrzany miał powiedzieć, że w czasie domniemanych ataków był pijany oraz że był ścigany. Szczegóły tych wypowiedzi zostały przedstawione podczas środowego posiedzenia dotyczącego jego dalszego zatrzymania.
Sąd pozostawił 33-latka w areszcie
Prokuratorzy poinformowali również, że w przeszłości Zayer Picado-Sevilla został zatrzymany w Teksasie w 2024 roku za naruszenie Alien Inadmissibility Act. Prowadzone są także postępowania dotyczące ataków na 16-latkę i 24-letnią kobietę.
W środę sędzia zdecydował, że Zayer Picado-Sevilla pozostanie w areszcie w oczekiwaniu na proces. Jego kolejna rozprawa została wyznaczona na 6 października.
Źródło: nbc
Foto: Istock/Jacob Wackerhausen/ vural/ MattGush/Michał Chodyra/
News Chicago
40 lat więzienia za śmierć 3-latka w Jeziorze Michigan. Ciotka zepchnęła dziecko z Navy Pier
W środę Victoria Moreno przyznała się do zepchnięcia swojego 3-letniego siostrzeńca Josiaha Bella Browna z Navy Pier do Jeziora Michigan. Chłopiec zmarł sześć dni później. Sędzia zaakceptował zmianę stanowiska oskarżonej, która przyznała się do jednego zarzutu zabójstwa pierwszego stopnia, i skazał ją na 40 lat więzienia.
Tragedia wydarzyła się we wrześniu 2022 roku na Navy Pier w Chicago. Według prokuratury Victoria Moreno przebywała wówczas u swojej rodziny i bez pozwolenia zabrała 3-letniego chłopca z domu. Następnie wzięła samochód i pojechała z dzieckiem do centrum miasta. Po drodze kupiła chłopcu jedzenie w McDonald’s, a później oboje znaleźli się na Navy Pier nad jeziorem Michigan.
Monitoring zarejestrował moment zepchnięcia dziecka
Według śledczych nagranie z monitoringu pokazało, jak Moreno pozwoliła chłopcu przeczołgać się pod ogrodzeniem znajdującym się przy jeziorze. Następnie zepchnęła 3-latka do wody.
Chłopiec znalazł się w jeziorze i rozpoczęła się akcja ratunkowa. Świadkowie, którzy znajdowali się na miejscu, zwracali uwagę na zachowanie kobiety w czasie, gdy dziecko walczyło o życie.
Jeden ze świadków, który wypowiadał się anonimowo w czasie śledztwa, relacjonował, że po obejrzeniu nagrania funkcjonariusz chicagowskiej policji zapytał opiekunkę chłopca o moment zepchnięcia go do wody. Według świadka kobieta odpowiedziała jedynie wzruszeniem ramion.
Świadkowie zwracali uwagę na zachowanie Moreno
Ten sam świadek twierdził, że gdy ratownicy pojawili się na miejscu, kobieta początkowo płakała i sprawiała wrażenie przejętej sytuacją. Inna osoba obecna na Navy Pier zwróciła uwagę, że zachowywała się nietypowo, gdy chłopiec znajdował się w wodzie, i nie udzielała jasnych odpowiedzi osobom próbującym go ratować.
Ashton King, który uczestniczył w wydarzeniach na miejscu, ocenił, że kobieta nie angażowała się aktywnie w pomoc. Według jego relacji po pojawieniu się innych osób odsunęła się od prowadzonej akcji ratunkowej.
Josiah Bell Brown zmarł sześć dni później
3-letni Josiah Bell Brown przeżył początkowo upadek do jeziora Michigan, jednak jego stan był ciężki. Chłopiec zmarł sześć dni po wydarzeniach na Navy Pier w wyniku odniesionych obrażeń. O jego śmierci pisaliśmy tutaj. Victoria Moreno została zatrzymana krótko po zdarzeniu. Prokuratura postawiła jej zarzut zabójstwa pierwszego stopnia, a sprawa przez kolejne lata pozostawała przed chicagowskim sądem.

Victoria Moreno
Badano stan psychiczny oskarżonej
Po zatrzymaniu Moreno przeszła kilka badań dotyczących jej zdrowia psychicznego. Jej obrońcy informowali w sądzie, że zdiagnozowano u niej depresję oraz kilka innych zaburzeń. Pomimo tych diagnoz sąd uznał, że kobieta jest zdolna psychicznie do udziału w procesie. Takie stanowisko obowiązywało do środowej zmiany jej decyzji w sprawie przyznania się do winy.
Przyznała się do zabójstwa pierwszego stopnia
Victoria Moreno ostatecznie przyznała się do jednego zarzutu zabójstwa pierwszego stopnia w związku ze śmiercią 3-letniego Josiaha Bella Browna. Sędzia zaakceptował jej decyzję, kończąc tym samym postępowanie bez konieczności przeprowadzania pełnego procesu.
Moreno została skazana na 40 lat więzienia. Wyrok zamyka sprawę, która rozpoczęła się od tragicznych wydarzeń na jednym z najbardziej uczęszczanych miejsc turystycznych w Chicago we wrześniu 2022 roku.
Źródło: nbc
Foto: YouTube, Chicago Police
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA1 tydzień temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News Chicago4 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA3 dni temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 dni temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz
-
News USA4 tygodnie temuUjawniono informacje o amerykańskiej współpracy z Iranem przy deportacjach
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości











