Połącz się z nami

News USA

Badania potwierdzają wpływ szczepionki przeciwko COVID-19 na cykl u kobiet

Opublikowano

dnia

Badanie sfinansowane przez National Institute of Health wykazało że szczepionka przeciwko COVID-19 może wpływać na długość cyklu menstruacyjnego u kobiet. Część z badanych kobiet zauważyła tymczasową zmianę długości cyklu po poddaniu się szczepieniu. Czy czekają nas jeszcze jakieś skutki uboczne szczepionek?

Zespół naukowców kierowany przez dr Alison Edelman z Oregon Health & Science University objął badaniem 3959 osób, wśród których było 2403 zaszczepionych kobiet. Ponad połowa z nich (55%) otrzymała szczepionkę Pfizer-BioNTech COVID-19, 35% otrzymało szczepionkę firmy Moderna a 7% szczepionkę Johnson & Johnson.

Naukowcy przeanalizowali dane z aplikacji antykoncepcyjnej o nazwie Natural Cycles, zatwierdzonej przez Food and Drug Administration (FDA) dla kobiet, która służy śledzeniu cykli menstruacyjnych i określaniu, kiedy jest najbardziej prawdopodobne, że zajdą w ciążę.

Edelman poinformowała, że badanie obejmowało kobiety z „najbardziej normalną” długością cyklu, średnio od 24 do 38 dni. Badacze śledzili zaszczepione kobiety przez trzy cykle przed szczepieniami i trzy cykle bezpośrednio po przyjęciu szczepionki – i porównywali je z kobietami nieszczepionymi.

Kobiety, które otrzymały szczepionkę, zauważyły wydłużenie cyklu o prawie jeden dzień dla każdej dawki.

„Wśród kobiet, które otrzymały szczepionkę dwudawkową, pierwsza dawka była związana ze wzrostem długości cyklu o 0,71 dnia, a druga dawka ze wzrostem o 0,91 dnia. Po dostosowaniu danych do wieku, rasy, pochodzenia etnicznego, wskaźnika BMI, wykształcenia i inne czynników, zmiana długości cyklu była nadal mniejsza niż jeden dzień dla każdej dawki” – napisano w komunikacie prasowym.

Kobiety, które otrzymały obie dawki szczepionki w tym samym cyklu menstruacyjnym, odnotowały dalszy wzrost długości cyklu – średnio o około dwa dni. Około 10% kobiet zaobserwowało wydłużenie cyklu o osiem dni lub więcej, ale później wrócił on do normalnych zakresów, poinformowali naukowcy w czasopiśmie Obstetrics & Gynecology opublikowanym 5 stycznia.

Edelman wyjaśniła, że jedna z teorii głosi, że kiedy układ odpornościowy przyspiesza w określonych momentach cyklu:

„nasz zegar biologiczny lub to, co kontroluje cykl menstruacyjny, może mieć czkawkę”.

Autorzy badania wskazują, że czas cyklu miesiączkowego kobiety jest regulowany przez oś podwzgórze-przysadka-jajnik i mogą na niego wpływać stres, środowisko i zdrowie.

Szczepionki mRNA, które są stosowane zarówno w przypadku Pfizera, jak i Moderny, mogą wywołać silną odpowiedź immunologiczną, którą można również zaklasyfikować jako czynnik stresu w ludzkim organizmie, wykazało badanie.

Stres może wpływać na oś podwzgórze-przysadka-jajnik kobiety, zmieniając w ten sposób długość cyklu miesiączkowego.

Jednak długość cyklu miesiączkowego następnie wraca do normy.

„Uspokajające jest to, że badanie wykazało tylko niewielką, przejściową zmianę miesiączkową u kobiet” – poinformowała Dr Diana Bianchi, dyrektor National Institute of Child Health and Human Development.

„Te wyniki po raz pierwszy dają możliwość doradzenia kobietom, czego mogą się spodziewać po szczepieniu COVID-19, aby mogły być przygotowane”.

Edelman planuje dodatkowe badania, aby stwierdzić, czy występują zmiany w nasileniu krwawienia miesiączkowego lub czy kobiety, które mają nieregularne miesiączki, reagują inaczej po przyjęciu szczepionki.

Odkrycia dostarczają „ważnych nowych dowodów podkreślających, że jakikolwiek wpływ szczepionek COVID na miesiączkę jest zarówno minimalny, jak i tymczasowy” – oświadczył dr Christopher Zahn z American College of Obstetricians and Gynecologists.

 

Źródło: fox13

Foto: You Tube, pixabay/Viki_B/neelam279

News USA

Sprawdź na których amerykańskich lotniskach musisz być wcześniej by zdążyć na lot

Opublikowano

dnia

Autor:

Charlotte Douglas International Airport

Planując podróż lotniczą w Stanach Zjednoczonych, pasażerowie coraz częściej muszą brać pod uwagę nie tylko godzinę odlotu, ale także czas potrzebny na parkowanie, odprawę, kontrolę bezpieczeństwa oraz dojście do bramki. Nowe badanie firmy Luxury France Tours pokazuje, na których amerykańskich lotniskach konieczne jest przybycie wyjątkowo wcześnie, aby uniknąć stresu i ryzyka zakłóceń podróży.

Jak powstał ranking

Autorzy analizy wzięli pod uwagę 7 kluczowych czynników, które mają największy wpływ na to, ile czasu pasażer powinien zaplanować przed odlotem. Oceniano m.in. średni czas oczekiwania na kontrolę TSA, liczbę obsługiwanych pasażerów, wielkość lotniska, liczbę terminali i bramek, infrastrukturę parkingową oraz odsetek opóźnionych lotów.

Każdemu z tych elementów przypisano wagę punktową, a następnie znormalizowano wyniki i połączono je w jeden końcowy ranking.

Denver na pierwszym miejscu

Na szczycie zestawienia znalazło się Denver International Airport. Lotnisko w Kolorado wyróżnia się ogromną powierzchnią, bardzo dużym ruchem pasażerskim oraz wysokim odsetkiem opóźnionych odlotów. W praktyce oznacza to, że podróżni muszą tam zaplanować szczególnie duży zapas czasu – zarówno na przemieszczanie się po terminalach, jak i na kontrolę bezpieczeństwa.

LAX i skomplikowana logistyka

Drugie miejsce zajęło Los Angeles International Airport. Wysoka pozycja LAX wynika z jego złożonej struktury, dużej liczby terminali, długich kolejek do kontroli TSA oraz ogromnej liczby pasażerów, zwłaszcza w godzinach szczytu.

Długie kolejki do TSA w Orlando i Charlotte

W pierwszej piątce znalazły się także Orlando International Airport oraz Charlotte Douglas International Airport. W obu przypadkach kluczowym problemem są wyjątkowo długie czasy oczekiwania na kontrolę bezpieczeństwa, szczególnie w sezonach urlopowych i w godzinach porannego natężenia lotów.

Charlotte Douglas International Airport

Charlotte Douglas International Airport

Nashville zamyka pierwszą piątkę

Pierwszą piątkę rankingu zamyka Nashville International Airport. Choć lotnisko nie jest tak duże jak Denver czy Los Angeles, to ograniczona liczba 21 bramek oraz długie kolejki do TSA sprawiają, że nawet niewielkie opóźnienia mogą szybko wpłynąć na przebieg podróży.

Co decyduje o konieczności wcześniejszego przyjazdu

W badaniu największą wagę przypisano średnim czasom oczekiwania na kontrolę bezpieczeństwa (25%) oraz liczbie pasażerów (20%). Kolejne czynniki to wielkość lotniska (15%), liczba bramek (10%), liczba terminali (10%), infrastruktura parkingowa (10%) oraz udział opóźnionych odlotów (10%).

Nashville International Airport

Nashville International Airport

Wnioski dla podróżnych

Eksperci podkreślają, że na największych i najbardziej obciążonych lotniskach USA przyjazd nawet 3 godziny przed lotem krajowym może być uzasadniony, szczególnie w okresach wzmożonego ruchu. Odpowiedni zapas czasu pozwala ograniczyć stres i zwiększa szanse na spokojne rozpoczęcie podróży – zwłaszcza na lotniskach, które według analizy wymagają od pasażerów największej cierpliwości.

Źródło: fox35
Foto: EEJCC, Mx. Granger, Vmzp85
Czytaj dalej

News USA

Coraz trudniej o wkład własny. Na zakup domu trzeba odkładać średnio 7 lat

Opublikowano

dnia

Autor:

agent-nieruchomosci-kupno-domu

Zakup własnego domu coraz częściej przypomina długodystansowy maraton, a nie szybki sprint. Z najnowszej analizy Realtor.com wynika, że potencjalni nabywcy potrzebują obecnie średnio 7 lat, aby odłożyć środki na typowy wkład własny przy zakupie nieruchomości.

Krócej niż w szczycie kryzysu, ale dłużej niż przed pandemią

Choć 7 lat to wyraźna poprawa w porównaniu z 2022 rokiem, gdy w wyniku gwałtownego wzrostu cen domów i spadku poziomu oszczędności czas ten sięgał nawet 12 lat, to obecny wynik i tak jest około dwukrotnie wyższy niż przed pandemią COVID-19.

Jak podkreśla Hannah Jones, starsza analityczka ekonomiczna w Realtor.com, tak długi okres oszczędzania znacząco opóźnia moment wejścia na rynek nieruchomości, szczególnie w przypadku osób kupujących pierwszy dom.

Pierwsi nabywcy w najtrudniejszej sytuacji

Zdaniem Jones, największym wyzwaniem jest brak kapitału początkowego w postaci wartości już posiadanej nieruchomości. Osoby, które kupują dom po raz pierwszy, nie mogą sprzedać wcześniejszego lokum ani wykorzystać zgromadzonego w nim kapitału, co znacząco utrudnia proces gromadzenia wkładu własnego w obecnych realiach rynkowych.

Ile naprawdę wynosi wkład własny

Choć często mówi się o 20% wkładzie własnym jako standardzie, w praktyce wielu kupujących decyduje się na niższą kwotę, aby szybciej wejść na rynek. Dane z III kwartału 2025 roku pokazują, że przeciętny wkład własny wynosił około 14,4% ceny zakupu. To poziom wyraźnie wyższy niż przed pandemią, choć nieco niższy od rekordów sprzed kilku lat.

Kupujący, którzy wpłacają mniej niż 20%, muszą jednak liczyć się z dodatkowymi kosztami w postaci ubezpieczenia kredytu hipotecznego, tzw. PMI (Private Mortgage Insurance). Ubezpieczenie to chroni bank w przypadku zaprzestania spłaty kredytu, ale zwykle jest znoszone po spłaceniu odpowiedniej części zadłużenia.

kupno domu za gotówkę

Różnice regionalne są ogromne

Czas potrzebny na zgromadzenie wkładu własnego bardzo różni się w zależności od lokalizacji. W drogich, nadmorskich metropoliach proces ten może trwać dekady. W rejonie San Francisco oszczędzanie na wkład własny może zająć nawet ponad 36 lat.

Znacznie lepiej sytuacja wygląda w niektórych częściach Południa i Środkowego Zachodu. W miastach takich jak Atlanta, Memphis czy Virginia Beach czas potrzebny na zgromadzenie wkładu własnego często nie przekracza 5 lat.

Rynek nadal wymagający cierpliwości

Eksperci podkreślają, że choć sytuacja stopniowo poprawia się względem rekordowo trudnych lat 2021–2022, zakup domu w USA wciąż wymaga długoterminowego planowania i dyscypliny finansowej. Dla wielu rodzin decyzja o nabyciu nieruchomości oznacza dziś wieloletnie odkładanie marzeń o własnym domu.

Źródło: scrippsnews
Foto: istock/Feverpitched/Diamond Dogs/
Czytaj dalej

News USA

Trump: Nie prowadzimy wojny z Wenezuelą, walczymy z kartelami i przemytem narkotyków

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że Stany Zjednoczone nie znajdują się w stanie wojny z Wenezuelą, lecz prowadzą zdecydowane działania wymierzone w międzynarodowy handel narkotykami. Wypowiedź padła w rozmowie z NBC News, krótko po zaskakującym schwytaniu wenezuelskiego przywódcy Nicolása Maduro podczas amerykańskiej operacji wojskowej.

„To wojna z przestępcami, nie z państwem”

Donald Trump podkreślił, że działania USA są wymierzone w osoby odpowiedzialne za przemyt narkotyków, przestępczość zorganizowaną oraz – jak to określił – „eksportowanie problemów społecznych” do Stanów Zjednoczonych. Według prezydenta Waszyngton zamierza najpierw ustabilizować sytuację w Wenezueli, zanim możliwe będzie przeprowadzenie kolejnych wyborów.

Trump nie wskazał konkretnego harmonogramu, zaznaczając jedynie, że proces odbudowy państwa „potrwa pewien czas”.

Odbudowa kraju i rola sektora energetycznego

Prezydent zasugerował, że jednym z elementów planu może być wsparcie amerykańskich firm naftowych w odbudowie zniszczonej infrastruktury energetycznej Wenezueli. Według Trumpa przywrócenie zdolności sektora naftowego mogłoby zająć mniej niż 18 miesięcy.

Jego zdaniem bez przywrócenia podstawowego funkcjonowania państwa nie ma warunków do uczciwego i bezpiecznego głosowania, dlatego USA zamierzają – jak ujął – „doprowadzić kraj z powrotem do zdrowia”.

Kto kieruje działaniami USA

Donald Trump zapowiedział, że kluczowe role w amerykańskich działaniach wobec Wenezueli pełnią najwyżsi rangą urzędnicy administracji. Wymienił m.in. Sekretarza Stanu Marco Rubio, Sekretarza Wojny Pete’a Hegsetha, zastępcę szefa personelu Białego Domu Stephena Millera oraz wiceprezydenta JD Vance’a.

Ostateczna odpowiedzialność za decyzje ma jednak należeć bezpośrednio do prezydenta.

Naloty, zatrzymanie Maduro i reakcje międzynarodowe

3 stycznia amerykańskie siły przeprowadziły naloty na stolicę Wenezueli, Caracas, w wyniku których schwytano Nicolása Maduro oraz jego żonę Cilię Flores. Według władz Kuby w ataku zginęło co najmniej 32 kubańskich oficerów wspierających dotychczasowy reżim w Caracas.

Po zatrzymaniu Maduro, Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone będą tymczasowo zarządzać Wenezuelą do momentu uznania, że możliwe jest „bezpieczne, właściwe i rozważne” przekazanie władzy nowemu rządowi.

Władza tymczasowa i kontakty dyplomatyczne

Sąd Najwyższy Wenezueli mianował tymczasową prezydent Delcy Rodríguez, która została zaprzysiężona w poniedziałek. Trump nie potwierdził, czy osobiście z nią rozmawiał, ale zaznaczył, że Marco Rubio prowadzi z nią bezpośrednie rozmowy w języku hiszpańskim i utrzymuje robocze relacje.

Zarzuty i postępowanie sądowe

Nicolás Maduro i jego żona stawili się w sądzie 5 stycznia, gdzie nie przyznali się do winy. Oboje usłyszeli zarzuty m.in. spisku narko-terrorystycznego, przemytu kokainy, posiadania broni maszynowej i materiałów wybuchowych oraz spiskowania w celu ich posiadania.

Zapytany o ewentualne porozumienia z wenezuelskimi urzędnikami w sprawie odsunięcia Nicolása Maduro od władzy, Trump przyznał, że istniały propozycje „dogadania się”, jednak administracja zdecydowała się na inne rozwiązanie, podkreślając, że żaden z najbliższych współpracowników Maduro nie brał udziału w operacji.

Źródło: The Epoch Times
Foto: The White House, YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

styczeń 2022
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu