Prawo imigracyjne
Pobierałeś zapomogę rządową? Możesz mieć problem z uzyskaniem zielonej karty lub obywatelstwa
24 lutego wchodzi w życie nowa ustawa dotycząca osób, które pobierały lub planują pobierać zapomogi rządowe. O tym, jakie będą konsekwencje decyzji Sądu Najwyższego w Stanach Zjednoczonych, jak będzie egzekwowane prawo oraz kto może się obawiać nowych przepisów mówiła na antenie Radia Deon mecenas Magdalena Grobelski.
Nowe zmiany obejmują osoby, które pobierały zapomogi rządowe w dniu 15 października 2019. Mecenas Magdalena Grobelski zaleca jednak ostrożność wszystkim, którzy kiedykolwiek korzystali z pomocy amerykańskiego rządu
Jak mówi Magdalena Grobelski, nowe przepisy dotyczą imigrantów, którzy korzystają lub planują korzystać z Medicate, bonów żywnościowych lub dofinansowania do mieszkań. Właśnie te osoby mogą mieć problem z uzyskaniem zielonej karty czy obywatelstwa
Wprowadzenie zmian spowoduje, że w praktyce najbardziej narażone na problemy mogą być osoby starsze, które brały zapomogi od rządu. Jak zaznacza mecenas Magdalena Grobelski, oficerowie imigracyjnie w trakcie rozmów z aplikantami o zieloną kartę i obywatelstwo będą skrupulatnie przyglądać się ich sytuacji życiowej
Mecenas Magdalena Grobelski to adwokat mówiący po polsku. Jest specjalistą do spraw prawa imigracyjnego.
Po więcej informacji można dzwonić do kancelarii pod numer telefonu 312 217 6824
Marta Kędzior
[email protected]
Źródło: inf. własna
Foto: Marta Kędzior, wbez.org
News USA
Areszt za nielegalne głosowanie. Zielona karta nie daje prawa do głosowania
W ostatnich tygodniach Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych rozpoczął serię postępowań dotyczących osób niebędących obywatelami USA, które miały zarejestrować się do głosowania lub oddać głos w wyborach federalnych.
18 września Departament Sprawiedliwości poinformował o postawieniu zarzutów 16 osobom w różnych częściach kraju w sprawach dotyczących nielegalnego głosowania, rejestracji wyborców oraz związanych z tym przestępstw wyborczych. Wśród oskarżonych znajdują się nie tylko osoby przebywające w Stanach Zjednoczonych bez legalnego statusu, ale również legalni stali rezydenci.
Jedną z oskarżonych jest 24-letnia obywatelka Peru, Mariana Alexandra Dewey, mieszkająca w Kansas. Jest legalną stałą rezydentką Stanów Zjednoczonych. Prokuratura federalna zarzuca jej, że w 2024 roku podczas rejestracji wyborczej podała się za obywatelkę USA, a następnie oddała głos w wyborach obejmujących m.in. urząd prezydenta, Senat oraz Izbę Reprezentantów.
To nie jest odosobniony przypadek. W Teksasie legalna stała rezydentka, obywatelka Meksyku, została oskarżona o oddanie głosu w wyborach prezydenckich w 2024 roku. W Wisconsin obywatelka Kolumbii została oskarżona o podanie się za obywatelkę USA podczas rejestracji oraz głosowanie w wyborach federalnych w 2022 roku. W Michigan obywatelka Rosji została oskarżona o nielegalne głosowanie w wyborach prezydenckich w 2024 roku.
Są również sprawy, które wyszły już poza etap samych zarzutów. Obywatelka Filipin, będąca legalną stałą rezydentką USA, przyznała się do nielegalnego oddania głosu w wyborach w 2024 roku. Według Departamentu Sprawiedliwości wiedziała w momencie głosowania, że nie jest obywatelką Stanów Zjednoczonych.
Do winy przyznała się również obywatelka Haiti, która według dokumentów sądowych dwukrotnie podała się za obywatelkę USA podczas rejestracji, a następnie zagłosowała w wyborach w 2024 roku.

Mariana Alexandra Dewey
To szczególnie ważna informacja przed kolejnymi wyborami. Dla imigranta konsekwencje mogą wykraczać daleko poza odpowiedzialność karną. Fałszywe podanie się za obywatela Stanów Zjednoczonych może również prowadzić do niezwykle poważnych konsekwencji imigracyjnych.
Jeżeli nie jesteś obywatelem USA i podczas rejestracji wyborczej ktoś wręczy Ci formularz, zaznaczy coś za Ciebie albo powie, że „możesz głosować, bo masz zieloną kartę” — nie zakładaj, że to prawda. Najpierw sprawdź swój status i swoje uprawnienia.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródło: Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych
Foto: HSI
News USA
$1,8 miliona kary za niewykonanie nakazu opuszczenia USA. A co jeśli ukarany już wyjechał?
Hector „Alessandro” Negrete opuścił Stany Zjednoczone we wrześniu 2025 roku i przeniósł się do Meksyku. Dziewięć miesięcy później pod jego dawny adres w Los Angeles przyszło pismo z Department of Homeland Security. Do zapłaty: $1,820,352. Negrete początkowo pomyślał, że dokument musi być oszustwem. Nie był. DHS naliczył mu ponad $1,8 miliona cywilnej kary za niewykonanie nakazu deportacji z 2009 roku. I nie jest to odosobniony przypadek.
Skąd bierze się $1,8 miliona?
INA §274D pozwala nakładać cywilną karę na osobę objętą ostatecznym nakazem usunięcia, która m.in. umyślnie nie opuszcza Stanów Zjednoczonych zgodnie z tym nakazem. Po uwzględnieniu korekty inflacyjnej maksymalna kara wynosi obecnie $998 za każdy dzień naruszenia. A $998 dziennie przez pięć lat daje kwotę przekraczającą $1,8 miliona.
Właśnie problem pięcioletniego okresu pojawił się w jednej z najważniejszych spraw dotyczących tych kar — Ye v. DHS. Sąd federalny obliczył, że $998 pomnożone przez pięć lat poprzedzających wszczęcie postępowania daje $1,822,348.
$1,820,352 — Qiuzhu Ye
Qiuzhu Ye otrzymała niemal identyczny rachunek. Tyle że ona postanowiła walczyć. 1 września 2026 r. federalny sędzia Jon Tigar wydał preliminary injunction i na czas trwania sprawy zablokował egzekucję kary $1,820,352.
Nakaz jest interesujący także dlatego, że pokazuje, co rząd mógłby zrobić z takim długiem. Sąd zabronił m.in. skierowania go do Department of Justice w celu windykacji sądowej, dokonywania potrąceń z należnych Ye płatności federalnych lub stanowych, przekazania długu prywatnej firmie windykacyjnej, zgłoszenia go do biur kredytowych oraz naliczania dodatkowych odsetek, kosztów i kar za zwłokę.
Ye kwestionuje również samą podstawę nałożenia kary. §274D wymaga bowiem, aby niewykonanie obowiązku opuszczenia USA było „willful” — umyślne.
$1,820,352 — Bun Thavy Lour
I znów ta sama liczba. Bun Thavy Lour wystąpił w czerwcu 2026 r. przeciwko DHS, CBP i rządowi federalnemu, domagając się wstrzymania egzekucji kary wynoszącej dokładnie: $1,820,352. W pozwie podniósł m.in. zarzuty dotyczące zastosowania §274D, due process oraz konstytucyjnego zakazu nadmiernych kar. To już nie jest historia jednej osoby.

Ponad $84 miliardy naliczonych kar
Według Congressional Research Service, do lipca 2026 r. DHS wystawił ponad 103 000 kar o łącznej wartości przekraczającej $84 miliardy osobom z ostatecznymi nakazami usunięcia.
I tutaj pojawia się liczba być może jeszcze bardziej zaskakująca niż $1,8 miliona. Z tych ponad $84 miliardów do tego czasu rząd odzyskał około: $1,2 miliona. To mniej więcej 0,0014% naliczonej kwoty. I właśnie tutaj historia robi się naprawdę interesująca.
Jak rząd zamierza odzyskać te pieniądze?
Jeżeli ukarana osoba nadal znajduje się w Stanach Zjednoczonych, rząd dysponuje istniejącymi mechanizmami windykacji federalnego długu. DHS korzystał już m.in. z prywatnych firm windykacyjnych, zajęcia kwalifikujących się zwrotów podatkowych, wage garnishment oraz postępowań sądowych.
Ale co zrobić z człowiekiem takim jak Negrete? On już wyjechał. I okazuje się, że administracja szuka odpowiedzi również na to pytanie.

Rząd chce szukać dłużników poza USA
W sierpniu 2026 r. CBP rozpoczęło procedurę kontraktową dotyczącą programu Tracing and Payment Recovery Services. Jego celem jest odnajdywanie osób, które zostały usunięte ze Stanów Zjednoczonych lub wyjechały, a nadal mają niezapłacone kary i opłaty imigracyjne.
Według dokumentacji programu w lipcu 2026 r. istniało około 66 387 takich osób, a wartość związanych z nimi zaległych należności wynosiła około $423 milionów. Pierwsze działania mają obejmować co najmniej Meksyk, Honduras i Gwatemalę, z możliwością rozszerzenia na inne kraje. I nie chodzi wyłącznie o wysłanie kolejnego listu.
Dokumentacja przewiduje wykorzystanie narzędzi do ustalania miejsca pobytu dłużników, weryfikowanie ich adresów, dostarczanie informacji o zadłużeniu i sposobach zapłaty oraz pomoc w doprowadzeniu sprawy do rozwiązania — poprzez pełną zapłatę, plan ratalny, wykonanie określonych obowiązków albo zakwestionowanie należności.

To bardzo istotne rozróżnienie: odnalezienie dłużnika za granicą i zażądanie zapłaty nie jest tym samym co automatyczne zajęcie jego zagranicznego domu czy konta bankowego. Możliwość przymusowej egzekucji z majątku znajdującego się w innym państwie zależy od dodatkowych podstaw i procedur prawnych.
Dlatego mamy dwie zupełnie różne sytuacje.
Osoba pozostaje w USA: rząd ma dostęp do amerykańskich mechanizmów windykacji i może próbować odzyskać należność poprzez istniejący system federalny.
Osoba wyjechała: dług nie musi po prostu zniknąć. Co więcej, dokumenty CBP pokazują, że rząd jest gotowy szukać części takich dłużników również poza granicami USA. Sama egzekucja z zagranicznego majątku jest jednak znacznie bardziej skomplikowana.

Jest przy tym jeszcze jeden paradoks. Materiały przekazane Qiuzhu Ye wraz z jej zawiadomieniem informowały, że osoba korzystająca z możliwości self-deportation może kwalifikować się do umorzenia cywilnych kar imigracyjnych za niewykonanie nakazu wyjazdu.
Z jednej strony mamy więc milionowe rachunki i nowy system ich egzekwowania. Z drugiej — możliwość umorzenia określonych kar związana z dobrowolnym wyjazdem.
Najważniejsze: $1,8 miliona nie jest karą za sam nielegalny pobyt
To warto podkreślić. §274D dotyczy konkretnych zachowań osoby objętej ostatecznym nakazem usunięcia, w tym umyślnego niewykonania obowiązku wyjazdu. A otrzymanego zawiadomienia nie należy odkładać na później.
Od 27 czerwca 2025 r. procedura przewiduje zaledwie 15 dni roboczych od doręczenia decyzji na złożenie pisemnego odwołania. DHS może również z własnej inicjatywy ponownie rozpatrzyć sprawę oraz zmniejszyć albo uchylić nałożoną karę.

$1,8 miliona przyciąga uwagę. Ale być może jeszcze bardziej wymowna jest inna liczba: ponad $84 miliardy naliczonych kar i około $1,2 miliona faktycznie odzyskanych.
To pokazuje różnicę pomiędzy wystawieniem ogromnego rachunku a jego rzeczywistym wyegzekwowaniem.
Teraz jednak rząd podejmuje działania, aby tę różnicę zmniejszyć — również wtedy, gdy osoba, której wystawiono rachunek, nie mieszka już w Stanach Zjednoczonych.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Foto: YouTube, CBP, istock/Kristina Kokhanova/zimmytws/utah778/
News USA
ICE pod lupą. Sygnalista ostrzega przed skutkami masowej rekrutacji
Były wieloletni pracownik ICE alarmuje, że podczas gwałtownego zwiększania liczby funkcjonariuszy agencja miała obniżyć standardy sprawdzania nowych kandydatów. Według skargi złożonej do DHS Office of Inspector General, część kandydatów miała otrzymywać ostateczne oferty pracy jeszcze przed zakończeniem podstawowej weryfikacji.
W niektórych przypadkach miało brakować m.in. pełnej weryfikacji odcisków palców, tożsamości czy historii kredytowej. Jednocześnie szkolenie nowych funkcjonariuszy zostało skrócone z około 10 do 6 tygodni. ICE zatrudniło około 12,000 nowych funkcjonariuszy w mniej niż rok, ponad dwukrotnie zwiększając swoje szeregi.
Według źródeł The New York Times setki osób przyjętych podczas przyspieszonego naboru zostały już później usunięte ze służby.
Sygnalista, który przez 17 lat pracował w ICE i kierował zespołem odpowiedzialnym za sprawdzanie kandydatów, ostrzegł, że takie praktyki mogą stwarzać poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa.
ICE zaprzecza, aby naruszało wymagane procedury weryfikacyjne. DHS Office of Inspector General prowadzi audyt dotyczący sposobu sprawdzania nowych pracowników. Sprawa trafiła 17 września 2026 r. na pierwszą stronę The New York Times.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródło: The New York Times; DHS Office of Inspector General
Foto: DHS
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA2 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
Festiwal Taste of Polonia4 tygodnie temuTaste of Polonia 2026 coraz bliżej. Czekamy na największe święto polskiej kultury w USA
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 dni temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 dzień temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago1 tydzień temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA1 tydzień temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW5 dni temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu











