News Chicago
Nie lekceważ pierwszych objawów. Doktor Błażej Łojewski radzi zadbać o kondycję naczyń krwionośnych
Choroby naczyń krwionośnych, żył i tętnic to bardzo podstępne schorzenia. W początkowym stadium rozwoju przebiegają niemal bezobjawowo. Jedynie specjalistyczne badania pozwalają jednoznacznie stwierdzić, z jaką chorobą naczyń żylnych mamy do czynienia.
Doktor Błażej Łojewski z kliniki Midwest Vein Center w Niles pod Chicago potwierdza, że żyły chorują dyskretnie. Gdy zaczynają źle funkcjonować, zwykle nie zdajemy sobie z tego sprawy. Specjalista wyjaśnia, po czym poznać, że dzieje się z nimi coś złego
„Pacjenci przychodzą do lekarza, gdy na ich nogach pojawiają się żylaki. To one najbardziej przeszkadzają i sugerują, że jest jakiś problem. Jednak bardzo często pacjenci lekceważą objawy takie jak uczucie ciężkości nóg,swędzienie, pieczenie obrzęki, przebarwienia czy skurcze. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek tego typu doplegliwości się pojawią, lepiej to sprawdzić”.
Najważniejsza jest właściwa diagnoza
Najważniejsza według doktora Łojewskiego jest właściwa diagnoza. Tylko ona może doprowadzić do całkowitego pozbycia się żylaków
„Stanu schorzenia nie można ocenić na podstawie tego, jak wyglądają nogi, czy układ żylny. Samo badanie skóry czy nawet jej prześwietlenie nic nam nie da. Jedynym badaniem diagnostycznym jest badanie ultrasonograficzne. Ono daje nam obraz tego, co się dzieje głęboko pod skórą”.
Rejestracji w klinice Midwest Vein Center można dokonywać w języku polskim. Doktor Błażej Łojewski podkreśla, że podanie danych przez telefon znacznie skraca czas oczekiwania na pierwsza wizytę
“Całą dokumentację można wykonać telefonicznie. Można podać swoje dane. Już podaczas pierwszej wizyty my wiemy wtedy, jaką odpowiedzialność finansową ponosi pacjent i jaka jest jego sytuacja z ubezpieczeniem”.
Więcej informacji na temat profilaktyki i leczenia układu żylnego można uzyskać pod numerem telefonu 847 730 1804
Midwest Vein Center
7177 N Milwaukee Ave
Niles, IL 60714
Marta Kedzior
[email protected]
Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała
News Chicago
Johnson oficjalnie ubiega się o reelekcję. Zacięta walka o fotel burmistrza Chicago
Burmistrz Chicago Brandon Johnson oficjalnie zgłosił swoją kandydaturę na drugą kadencję, składając w piątek popołudniu 33 tysiące podpisów wyborców. W wyborach zaplanowanych na 23 lutego zmierzy się z liczną grupą rywali, wśród których jest Sekretarz Stanu Illinois Alexi Giannoulias, dysponujący znacznym poparciem związków zawodowych i niemal 20 milionami dolarów na kampanię.
Johnson chce przejść do historii Chicago
Brandon Johnson złożył dokumenty wyborcze w piątek po południu, oficjalnie rozpoczynając starania o kolejne cztery lata na stanowisku burmistrza. Jeśli wygra, zostanie drugim czarnoskórym burmistrzem w historii Chicago, któremu udało się uzyskać reelekcję.
Podczas spotkania z dziennikarzami Johnson podkreślił, że jego administracja rozpoczęła realizację zmian, których oczekiwali mieszkańcy. Zapowiedział kontynuowanie inwestycji w młodzież i szkoły publiczne, ograniczanie przemocy, rozwijanie opieki psychiatrycznej i psychologicznej oraz zwiększanie dostępności mieszkań w przystępnych cenach.
Burmistrz, wspierany przez Chicagowski Związek Nauczycieli (CTU), zapewnił, że jest przygotowany na intensywną kampanię. Jego zdaniem dotychczasowe działania stanowią dopiero początek długofalowych zmian w mieście.
Nietypowy termin złożenia dokumentów
Johnson zdecydował się złożyć podpisy w piątek, odchodząc od tradycji zgłaszania kandydatury w pierwszy poniedziałek okresu rejestracyjnego lub w ostatnim możliwym terminie. Obie te możliwości pozwalają kandydatom ubiegać się w drodze losowania o pierwsze lub ostatnie miejsce na karcie wyborczej.
Obecny burmistrz nie zamierzał uczestniczyć w takim losowaniu, podkreślając swoją pozycję jako urzędującego włodarza Chicago. Zgodnie z przewidywaną kolejnością jego nazwisko znajdzie się na szóstym miejscu na karcie wyborczej.
Alexi Giannoulias jednym z najpoważniejszych rywali
Walka o stanowisko burmistrza zapowiada się wyjątkowo zacięcie. W wyborach może wystartować nawet kilkunastu kandydatów, a jednym z najpoważniejszych konkurentów Brandona Johnsona jest Sekretarz Stanu Illinois Alexi Giannoulias.
Giannoulias poinformował, że złożył około 60 tysięcy podpisów poparcia. Może również liczyć na wsparcie znacznej części chicagowskich organizacji związkowych, a jego fundusz wyborczy dysponuje niemal 20 milionami dolarów.

Alexi Giannoulias
Wśród pozostałych kandydatów, którzy złożyli dokumenty w poniedziałek, znaleźli się Kongresmen Mike Quigley, przedsiębiorca Willie Wilson, wieloletni lobbysta John Kelly oraz były przewodniczący Chicago Housing Authority Matt Brewer.
Do rywalizacji mogą również dołączyć Kontroler Finansowa Chicago Susana Mendoza, członek Komisji Odwoławczej ds. Podatku od Nieruchomości Powiatu Cook George Cardenas oraz Skarbnik Powiatu Cook Maria Pappas. Termin składania dokumentów upływa w poniedziałek o 5:00 PM.
Co najmniej 12 500 podpisów wymaganych do startu
Każdy kandydat na burmistrza Chicago musi przedstawić minimum 12 500 podpisów zarejestrowanych wyborców. Osoby, które zebrały mniej niż trzykrotność wymaganej liczby, mogą być szczególnie narażone na protesty dotyczące ważności podpisów.

Kongresmen Mike Quigley
Kwestionowanie dokumentów może prowadzić do wielotygodniowych sporów o setki, a nawet tysiące podpisów. Termin składania zastrzeżeń upływa 2 listopada, natomiast ostateczna lista kandydatów ma zostać zatwierdzona do 17 grudnia.
Wybory 23 lutego, możliwa druga tura w kwietniu
Głosowanie korespondencyjne oraz wczesne głosowanie mają rozpocząć się 14 stycznia. Główne wybory burmistrza Chicago zaplanowano na 23 lutego 2027 roku.
Jeżeli żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad połowy głosów, dwóch z najlepszym wynikiem zmierzy się w drugiej turze 6 kwietnia. Nowa kadencja burmistrza rozpocznie się 17 maja. Tego samego dnia urzędowanie rozpoczną również nowo wybrani sekretarz miejski, skarbnik Chicago, wszystkich 50 radnych Rady Miasta oraz członkowie rad okręgów policyjnych.
Źródło: wttw
Foto: YouTube, US Congress, Chicago Mayor’s Office
News Chicago
Nowe zeznania obciążają oskarżonego o śmierć Polki na rzece Fox River
Nowe zeznania świadków ujawniają okoliczności tragicznego wypadku na rzece Fox River w powiecie McHenry, w którym 25 lipca zginęła 48-letnia Magdalena Jabłońska z Des Plaines. Pasażerowie łodzi prowadzonej przez Richarda Stevensona twierdzą, że mężczyzna przez wiele godzin pił alkohol i pływał z ogromną prędkością. Rodzina Polki domaga się odszkodowania, a sąd zdecydował o zamrożeniu kont bankowych oskarżonego.
Łódź pędziła z prędkością ponad 80 mil na godzinę
45-letni Richard M. Stevenson z Lisle, znany również jako Ricky Stevenson, jest oskarżony o zabójstwo pierwszego stopnia oraz przestępstwa związane z prowadzeniem łodzi pod wpływem alkoholu. Do tragedii doszło 25 lipca około 2:30 PM w pobliżu 1800 South Fernwood Lane, na nieinkorporowanym terenie powiatu McHenry, na południe od zapory McHenry Dam.
Według dokumentów sądowych Stevenson prowadził łódź pontonową South Bay Trifecta z 2026 roku, wyposażoną w trzy silniki zaburtowe o mocy 500 koni mechanicznych każdy. Tego dnia pływał po jeziorach Chain O’ Lakes i rzece Fox River w towarzystwie kobiety i mężczyzny.
Oboje pasażerowie zeznali, że Stevenson wielokrotnie rozwijał bardzo duże prędkości, również w strefach, w których obowiązywał zakaz wytwarzania fal. Kobieta oszacowała prędkość łodzi na około 80 mil na godzinę. Nagranie przekazane śledczym pokazuje prędkość około 81 mil na godzinę.
Według świadków łódź poruszała się tak szybko, że jej przednia część unosiła się nad wodą. Richard Stevenson miał gwałtownie manewrować pomiędzy innymi jednostkami i ignorować prośby pasażera o zwolnienie. Policja otrzymała około 50 zgłoszeń od osób, które obserwowały sposób prowadzenia przez niego łodzi.
Świadkowie opisali picie alkoholu przed wypadkiem
Podczas przesłuchań przeprowadzonych przez Policję Ochrony Przyrody Illinois pasażerka zeznała, że Stevenson kupił na stacji benzynowej alkohol Fireball, który następnie spożywał podczas rejsu. Według jej relacji mężczyzna był wyraźnie nietrzeźwy już po opuszczeniu restauracji Port Edward w Algonquin.
Drugi pasażer potwierdził, że widział Stevensona pijącego alkohol w restauracji oraz podczas prowadzenia łodzi. Opisał również jego niewyraźną mowę i problemy z utrzymaniem równowagi na pomoście. Przyznał, że obawiał się o swoje bezpieczeństwo.

Richard Stevenson
Badania przeprowadzone w szpitalu wykazały u Stevensona stężenie alkoholu odpowiadające około 0,20 procent alkoholu we krwi, czyli ponad dwukrotności dopuszczalnego limitu wynoszącego 0,08 procent. W badaniach wykryto również metabolity kokainy i THC. Funkcjonariusze znaleźli ponadto marihuanę w schowku przy stanowisku sternika.
Tragiczne zderzenie w strefie ograniczonej prędkości
Magdalena Jabłońska płynęła tego dnia ze swoim narzeczonym Alanem Telminim motorówką Crownline długości 20 stóp. Na pokładzie znajdował się również ich pies Sasha. Telmini prowadził łódź przez strefę, w której obowiązywało ograniczenie prędkości i zakaz wytwarzania fal.
Według świadków jednostka Richarda Stevensona nadpłynęła z ogromną prędkością. Chwilę wcześniej uderzyła w falę, co spowodowało, że sternik częściowo wypadł z fotela. Pasażerka zeznała, że mężczyzna nie był w stanie szybko odzyskać kontroli nad łodzią.
Richard Stevenson nie miał również przypiętej linki bezpieczeństwa, która powinna automatycznie wyłączyć silniki w przypadku wypadnięcia sternika ze stanowiska. Łódź nadal płynęła z dużą prędkością, uderzyła w tylną część motorówki Crownline, przejechała nad nią, a następnie wpadła między drzewa na brzegu rzeki.
Śledczy ustalili, że do zderzenia doszło około 30 stóp od początku strefy ograniczonej prędkości. Według dokumentów sądowych uniesiony dziób łodzi Stevensona mógł dodatkowo ograniczać mu widoczność jednostek znajdujących się bezpośrednio przed nim.
Magdalena Jabłońska zginęła na miejscu
Siła uderzenia była ogromna. Magdalena Jabłońska, siedząca obok narzeczonego, doznała śmiertelnych obrażeń, w tym dekapitacji. Jej zgon stwierdzono o 3:15 PM. Tożsamość ofiary potwierdził koroner powiatu McHenry, dr Michael Rein.

Magdalena Jabłońska
Alan Telmini również został ranny. Doznał obrażeń lewej strony ciała, skaleczeń stóp oraz otarć i siniaków na rękach. Świadkowie i emerytowany ratownik medyczny, który udzielał mu pomocy, opisali jego głęboki szok po tym, jak zobaczył śmierć narzeczonej.
Poszukiwania części szczątków ofiary trwały jeszcze przez kilka dni. 29 lipca około 8:45 PM dzieci znalazły w rzece Fox River fragment ludzkiej głowy w pobliżu 2100 Colby Drive. Na miejsce skierowano strażaków i funkcjonariuszy Biura Szeryfa Powiatu McHenry.
Pasażerka łodzi Stevensona zeznała, że po zderzeniu mężczyzna pozostał nieruchomo na swoim miejscu, ponieważ zdawał sobie sprawę z tego, co zrobił. Według innego świadka miał przyznać, że pił alkohol, oraz stwierdzić, że jego życie jest skończone.

Magdalena Jabłońska
Polka, która służyła w amerykańskiej piechocie morskiej
Magdalena Jabłońska miała 48 lat i mieszkała w Des Plaines. Urodziła się w Polsce, skąd wyemigrowała do USA. Uczęszczała do Lane Tech High School w Chicago, a następnie ukończyła studia licencjackie z projektowania wnętrz w Illinois Institute of Art. Przez 6 lat służyła w Korpusie Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, który opuściła z honorowym zwolnieniem ze służby. Później pracowała jako główna księgowa projektowa w firmie ServePro.
Rodzina domaga się dodatkowego odszkodowania
Na początku sierpnia Michelle Macias, siostra Magdaleny Jabłońskiej i zarządczyni jej spadku, wraz z Alanem Telminim wniosła pozew cywilny przeciwko Stevensonowi. Rodzina domaga się odszkodowania za śmierć Polki, obrażenia jej narzeczonego oraz doznaną przez niego traumę psychiczną.
Reprezentujący rodzinę adwokat Michael D. Krause z chicagowskiej kancelarii GWC Injury Lawyers złożył w październiku wniosek o rozszerzenie pozwu o zarzuty umyślnego i rażąco lekkomyślnego postępowania oraz żądanie odszkodowania o charakterze karnym.

Prawnik powołał się na nagrane zeznania pasażerów łodzi i innych świadków, argumentując, że zachowanie Stevensona nie było chwilowym błędem, lecz świadomym lekceważeniem bezpieczeństwa innych osób. Pozew obejmuje roszczenia przekraczające 50 tysięcy dolarów w każdej z wymienionych kategorii.
Sąd zamroził konta bankowe oskarżonego
15 października sędzia powiatu McHenry Joel D. Berg nakazał zamrożenie kont Richarda Stevensona w Busey Bank. Do czasu kolejnej decyzji sądu, najwcześniej 19 listopada, oskarżony nie może wypłacać ani przenosić zgromadzonych na nich aktywów.
Adwokat rodziny wskazuje, że istnieje ryzyko wyzbywania się majątku przez Stevensona. Według przedstawionych dokumentów mężczyzna wystąpił w postępowaniu rozwodowym w powiecie DuPage o wypłatę 200 tysięcy dolarów ze swojego konta emerytalnego 401(k), podczas gdy jego ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej obejmuje jedynie 100 tysięcy dolarów.
Krause poinformował również, że Richard Stevenson zapłacił gotówką za łódź wartą ponad 400 tysięcy dolarów i miał podejmować działania zmierzające do zakupu przystani znanej jako Dolphin Marina. Rodzina Jabłońskiej stara się także o udział w jego postępowaniu rozwodowym, aby zabezpieczyć majątek na potrzeby roszczeń.
Adwokat Stevensona sprzeciwia się udostępnianiu dokumentacji finansowej klienta i domaga się wstrzymania postępowania cywilnego do zakończenia sprawy karnej. Argumentuje, że równoległe prowadzenie obu spraw może naruszać konstytucyjne prawo oskarżonego do nieobciążania samego siebie.
Sędzia Berg rozpatrzy wnioski dotyczące dodatkowego odszkodowania, dokumentacji bankowej i zawieszenia procesu cywilnego 19 listopada. Wcześniejszy wniosek o wstrzymanie sprawy został odrzucony 14 września.

Oskarżony pozostaje w areszcie
Richard Stevenson został oskarżony 26 lipca, a dzień później sędzina Cynthia Lamb zdecydowała o jego tymczasowym aresztowaniu. 20 sierpnia wielka ława przysięgłych postawiła mu zarzut zabójstwa pierwszego stopnia, uznając, że prowadził łódź ze świadomością, iż jego działania stwarzają wysokie prawdopodobieństwo śmierci lub ciężkich obrażeń innych osób.
21 sierpnia Stevenson nie przyznał się do winy. Prokuratura ujawniła, że w latach 1997–2005 był wcześniej trzykrotnie karany za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, czterokrotnie za przekroczenie prędkości i trzykrotnie za niebezpieczną jazdę. Przed tragedią mężczyzna był wiceprezesem firmy Stevenson Crane Service Inc. z Bolingbrook, która poinformowała o rozwiązaniu z nim stosunku pracy po wypadku.
Richard Stevenson nadal przebywa w areszcie powiatu McHenry. Kolejne posiedzenie w sprawie karnej, dotyczące między innymi ustalenia terminu procesu, zaplanowano na 5 listopada.
Źródło: lakemchenryscanner
Foto: YouTube, GoFundME. istock/Michał Chodyra/
News Chicago
Utrudnienia na liniach CTA Green i Pink w Chicago potrwają aż do środy
Pasażerowie chicagowskich linii Green i Pink muszą przygotować się na kolejne dwa dni utrudnień. Prace remontowe na moście Lake Street nad rzeką Chicago przedłużą się do środy, 28 października, do 4:00 AM. Powodem są nieprzewidziane problemy techniczne podczas modernizacji konstrukcji.
Utrudnienia rozpoczęły się we wtorek, 13 października, i pierwotnie miały zakończyć się w poniedziałek rano. Jednak chicagowski Departament Transportu (CDOT) poinformował w niedzielę, że konieczne jest wydłużenie prac o dwa dni. Ekipy remontowe napotkały trudności związane z połączeniem starych i nowych elementów ruchomych przęseł mostu oraz nieoczekiwane problemy z ich prawidłowym ustawieniem.
Linia Green nadal podzielona na dwa odcinki
Do środy rano pociągi linii Green nie będą kursować między stacjami Clinton i Clark/Lake. Zachodnia część trasy pozostanie czynna na odcinku Harlem/Lake – Clinton, a pomiędzy Clinton i Clark/Lake pasażerowie będą mogli korzystać z autobusów zastępczych.
Południowa część linii Green będzie nadal obsługiwać połączenia między centrum Chicago a stacjami Ashland/63rd oraz Cottage Grove. W obrębie Loop pociągi będą poruszać się w tym samym kierunku co linia Orange, zatrzymując się na wszystkich stacjach w centrum, a następnie wracać na południowe odgałęzienia.
Linia Pink nie wjedzie do Loop
Pociągi linii Pink nadal nie będą kursować przez Loop. Pasażerowie podróżujący do centrum Chicago muszą przesiadać się na linię Blue na stacji Racine.
CTA zaleca uwzględnienie zmian przy planowaniu podróży, szczególnie w godzinach porannego i popołudniowego szczytu, kiedy przesiadki i korzystanie z komunikacji zastępczej mogą wydłużyć czas przejazdu.
Ruch pozostałych pociągów w Loop wraca do normy
Pomimo przedłużenia utrudnień na liniach Green i Pink, osobne prace prowadzone w centrum Chicago zakończyły się zgodnie z harmonogramem. CTA ukończyła konserwację torów i rozjazdów przy Tower 18, w pobliżu skrzyżowania ulic Wells i Lake. Oznacza to, że weekendowe zamknięcie torów kolejki nadziemnej w Loop zakończy się zgodnie z planem w poniedziałek, 26 października, o 4:00 AM.

Most Lake Street pozostanie zamknięty do 2028 roku
Remont mostu Lake Street jest częścią dużego projektu modernizacji infrastruktury transportowej Chicago. Przeprawa pozostaje zamknięta dla samochodów i pieszych już od około roku.
Zgodnie z obecnym harmonogramem most ma pozostać niedostępny dla ruchu drogowego i pieszego do stycznia 2028 roku. Tymczasowe ograniczenia kursowania pociągów Green i Pink mają zakończyć się w środę, 28 października, o 4:00 AM.
Źródło: cbs
Foto: CDOT, CTA
-
News USA1 tydzień temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News Chicago3 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA2 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago4 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA2 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago5 dni temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News Chicago2 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne











