News Chicago
Po co spisywać intercyzę. Mecenas Leszek Lis o trudnych sprawach małżeńskich
Spisanie intercyzy może uchronić małżonków przed pazernością drugiej osoby, czy zaoszczędzić wielu rozmów przy podziale majątku. Warto wiedzieć jakie konsekwencje niesie za sobą podpisanie dokumentu, który w przypadku rozwodu może znacznie ułatwić rozejście się partnerów.
O intercyzie na antenie Radia Deon wypowiadał się mecenas Leszek Lis, na co dzień specjalista od prawa emerytalnego i spadkowego. Przekonywał on, że dokument to po prostu porozumienie sporządzone między mężem a żoną
„Intercyza jest to umowa małżeńska, którą można zawrzeć albo przed, albo w trakcie trwania związku małżeńskiego”
Ideą spisania intercyzy jest uniknięcie problemów w przypadku kiedy jeden z małżonków ma lekką rękę do wydawania pieniędzy
„Najczęściej chodzi o to, żeby zabezpieczyć się przed rozrzutnym, czy mało odpowiedzialnym małżonkiem. Wtedy unikniemy konsekwencji w stosunku do drugiej osoby”
Prawo jest po naszej stronie
Specjalista dodaje, że nie zawsze potrzebne jest spisanie intercyzy. Majątek małżonków jest chroniony w świetle prawa
„W pewnych sytuacjach tej intercyzy nawet nie trzeba sporządzać. Z mocy samego prawa istnieją regulacje, które określają jaki majątek jest majątkiem wspólnym, a jaki osobistym”
Dla osób, które wstępują w związek małżeński posiadając już całkiem pokaźny dorobek mecenas ma dobre informacje
„Z mocy prawa te przedmioty, które zostały nabyte przed zawarciem związku małżeńskiego stanowią nadal osobisty związek małżonka (mimo istnienia małżeństwa). Ponadto w przypadku spadku, czy dziedzictwa jest to nadal nasz osobisty majątek”
Mecenas Leszek Lis jest specjalistą od spraw spadkowych oraz emerytalnych. Szczególnie specjalizuje się w przepisach prawa polskiego. Więcej informacji na temat jego usług pod numerem telefonu 773-725-7787 lub pod adresem 5123 W Montrose Ave na północy Chicago.
Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com
Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała
News Chicago
Mężczyzna pozwał nieżyjącego już księdza diecezji Joliet, za wykorzystanie seksualne, którego doznał jako dziecko
Do sądu w powiecie Will trafił pozew, w którym dorosły dziś mężczyzna oskarża zmarłego księdza o wykorzystywanie seksualne w czasie, gdy był uczniem katolickiej szkoły podstawowej w Villa Park na początku lat 90. Sprawa dotyczy także odpowiedzialności instytucjonalnej diecezji Joliet, która – według pozwu – miała zignorować wcześniejsze sygnały ostrzegawcze.
Zarzuty dotyczą wydarzeń sprzed ponad trzech dekad
Pozew został złożony 12 stycznia przez mężczyznę występującego pod pseudonimem John Doe. Twierdzi on, że w latach 1991–1992 był molestowany seksualnie przez ks. Johna F. Barretta podczas nauki w St. Alexander Catholic School w Villa Park. Duchowny zmarł w 2014 roku.
Według treści pozwu do wykorzystania miało dochodzić w czasie, gdy ks. Barrett pełnił funkcję duszpasterza przy szkole. Skarżący utrzymuje, że był wówczas nieletni i pozostawał pod opieką instytucji kościelnych, które miały obowiązek zapewnić mu bezpieczeństwo.
Zaniechania diecezji i wcześniejsze sygnały
Kluczowym elementem pozwu są zarzuty wobec diecezji, która – zdaniem powoda – dopuściła się rażącego zaniedbania. John Doe twierdzi, że diecezja pozwoliła ks. Barrettowi nadal pracować z dziećmi mimo wcześniejszych oskarżeń o molestowanie ze strony innej osoby.
Jak przypomniano w pozwie, w 2002 roku Barrett został odsunięty od posługi po tym, jak inny mężczyzna oskarżył go o wykorzystywanie seksualne w 1968 roku w parafii Notre Dame Catholic Church w Clarendon Hills. Według ówczesnych informacji diecezjalna komisja nie potwierdziła jednak tych zarzutów z powodu braku dodatkowych dowodów.
Zarzuty zgłoszone wcześniej, reakcja znacznie później
Powód utrzymuje jednak, że pierwsze zgłoszenie miało miejsce już w 1991 roku, a więc w czasie, gdy ks. John Barrett pracował w Villa Park. Według pozwu diecezja nie podjęła wówczas żadnych realnych działań: nie wszczęła dochodzenia ani nie odsunęła duchownego od kontaktu z dziećmi.
Dopiero ponowne zgłoszenie w 2001 roku miało – według treści pozwu – doprowadzić do poważniejszego potraktowania sprawy. Dokument sądowy wskazuje jednak, że ks. Barrett miał zostać przywrócony do posługi po tym, jak zagroził podjęciem kroków prawnych przeciwko swojemu oskarżycielowi i diecezji.

Ks. John Barrett
Szerszy kontekst raportu prokuratora generalnego
Pozew odwołuje się także do głośnego raportu z 2023 roku przygotowanego przez biuro prokuratora generalnego Illinois, który opisał skalę wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych w całym stanie.
Dokument wskazuje na 451 księży i zakonników odpowiedzialnych za wykorzystywanie wobec niemal 2 tysięcy dzieci na przestrzeni siedmiu dekad.
W samej diecezji Joliet raport udokumentował 69 takich przypadków, czyli niemal dwukrotnie więcej niż wcześniej oficjalnie przyznawano. Autorzy raportu podkreślili, że choć diecezja wprowadzała procedury ochronne wcześniej niż wiele innych, jednocześnie stosowała nieformalne praktyki, które – ich zdaniem – utrudniały sprawiedliwość i przejrzystość.

St. Alexander Catholic School w Villa Park
Sprawa, która może mieć dalsze konsekwencje
Pozew Johna Doe wpisuje się w szerszą falę spraw sądowych dotyczących historycznych nadużyć w Kościele katolickim w Illinois. Choć oskarżony duchowny nie żyje, postępowanie może doprowadzić do szczegółowej analizy działań diecezji w latach 90-tych oraz odpowiedzi na pytanie, czy instytucja właściwie reagowała na sygnały o możliwym zagrożeniu dla dzieci.
Źródło: dailyherald
Foto; Steuerle Chapel, Google Maps
News Chicago
Zmiana w wyścigu o 5. Okręg Kongresowy. Jeden z rywali Mike’a Quigleya wycofuje się z kampanii
Na niespełna dwa miesiące przed prawyborami w 5. Okręgu Kongresowym doszło do istotnej zmiany. Jonny Antonio Bishop, jeden z Demokratów rzucających wyzwanie wieloletniemu Kongresmenowi Mike’owi Quigleyowi, oficjalnie wycofał się z wyścigu.
Decyzja ogłoszona w mediach społecznościowych
Mieszkaniec Chicago poinformował o zakończeniu swojej kampanii w poniedziałek, a jego nazwisko nie pojawi się na kartach do głosowania w okręgu obejmującym części powiatów Cook i Lake. Wcześniej o swojej decyzji poinformował znajomych i sympatyków za pośrednictwem Facebooka. Zapowiedział jednocześnie, że nadal zamierza działać na rzecz lokalnej społeczności, choć już poza kampanią wyborczą.
Czterech demokratów pozostaje w grze
Po wycofaniu Bishopa w demokratycznym wyścigu pozostają cztery osoby: urzędujący Kongresmen Mike Quigley oraz Matthew Conroy, Anthony M. Tamez i Ellen A. Corley. Wszyscy mieszkają w Chicago i będą rywalizować o nominację swojej partii w prawyborach.
Również po stronie republikańskiej zgłoszono trzech kandydatów. O mandat ubiegać się będą Tommy Hanson, Kimball Ladien oraz Barry Wicker.
Powtórka z poprzedniego cyklu wyborczego
To nie pierwszy raz, gdy kampania kongresowa Jonnye’go Bishopa kończy się przed dniem wyborów. W cyklu wyborczym 2024 roku jego kandydatura została wykreślona z listy przez Illinois State Board of Elections z powodu niewystarczającej liczby podpisów poparcia.

Mike Quigley
Terminy wyborcze coraz bliżej
Prawybory zaplanowano na 17 marca, natomiast wczesne głosowanie rozpocznie się 12 lutego. 5. Okręg Kongresowy od 2009 roku reprezentowany jest przez Mike’a Quigleya, który ponownie stanie do walki o utrzymanie mandatu.
Źródło: dailyherald
Foto: Jonny Antonio Bishop fb, Mike Quigley for Congress
News Chicago
Czas na łyżwy w Oak Brook. Lodowisko jest nową zimową atrakcją Central Parku
Miłośnicy zimowych aktywności na świeżym powietrzu mogą szykować łyżwy. Oak Brook Park District otworzył plenerowe lodowisko, idealnie wpisując się w długi, zimowy weekend związany z wolnym od szkoły poniedziałkiem 19 stycznia.
Długi weekend sprzyja zimowej zabawie
Dodatkowy dzień wolny od zajęć szkolnych oznacza więcej czasu na rekreację i rodzinne wyjścia. Otwarcie lodowiska w Central Parku daje mieszkańcom okazję, by aktywnie spędzić czas, korzystając z uroków zimy bez konieczności wyjazdu poza miejscowość.
Więcej niż tylko jazda na łyżwach
Sezonowe lodowisko Oak Brook Park District oferuje znacznie więcej niż klasyczne ślizganie się po lodzie. Na tafli można uprawiać jazdę rekreacyjną, hokej, curling oraz inne aktywności organizowane we własnym zakresie. Dla komfortu odwiedzających przygotowano stoły piknikowe oraz oświetlenie, które tworzy przyjazną i bezpieczną atmosferę także po zmroku.
Dla każdego, niezależnie od doświadczenia
Lodowisko jest otwarte dla osób w każdym wieku i na każdym poziomie zaawansowania. Zarówno początkujący, jak i doświadczeni łyżwiarze znajdą tu przestrzeń do aktywnego wypoczynku. Organizatorzy podkreślają, że na tafli nie zabraknie śmiechu, ruchu i typowo zimowej energii.
Sprawdź zasady przed wizytą
Organizatorzy zachęcają, aby przed przyjściem na lodowisko sprawdzić aktualne informacje, regulamin oraz status obiektu na stronie internetowej Oak Brook Park District. Warunki pogodowe mogą wpływać na dostępność tafli.
Otwarcie lodowiska to kolejny sygnał, że zima w Oak Brook może być aktywna, rodzinna i pełna pozytywnej energii.
Źródło: dailyherald
Foto: Oak Brook Park District
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA2 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA4 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA3 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA3 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli










