Zdrowie
Naukowcy w Teksasie opracowują lek, który będzie zapobiegał przerzutom nowotworów
Badaczom z uniwesytetu w Tekasie udało się ustalić sposób, w jaki nowotwór rozprzestrzenia się w organizmie. Odkrycie może mieć przełomowe znaczenie w leczeniu chorych na raka.
Relacja Emilii Sadaj
Tym, co zabija pacjentów jest nie sam nowotwór lecz przerzuty zmutowanych komórek do innych części ciała, twierdzą lekarze.
W UT Southwestern ustalono, iż komórki rakowe charakteryzuje odmienny metabolizm, który umożliwia im przetrwanie i rozwój z dala od miejsca pochodzenia w organizmie.
Lek powstały w oparciu o nową wiedzę może w przyszłości uratować tysiące ludzi. Na razie medykament przechodzi przez żmudny proces testowania.
Emilia Sadaj
esadaj@radiodeon.com
Źródło: abc7chicago.com
Foto: Flickr.com/ University of Liverpool Faculty of Health & Life Sciences
News USA
Pełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
Pełne mleko ponownie trafi do szkolnych stołówek w całym kraju. Prezydent Donald Trump podpisał w środę ustawę Whole Milk for Healthy Kids Act, która znosi obowiązujące od ponad dekady ograniczenia dotyczące podawania mleka o wyższej zawartości tłuszczu w szkołach uczestniczących w National School Lunch Program.
Zmiana oznacza, że placówki będą mogły serwować mleko pełne i 2-procentowe obok dotychczas obowiązkowych opcji odtłuszczonych i niskotłuszczowych.
Koniec ery ograniczeń z czasów Michelle Obamy
Ustawa odwraca przepisy wprowadzone w 2012 roku w ramach Healthy Hunger-Free Kids Act wspieranego przez Michelle Obamę, które miały zmniejszyć spożycie tłuszczów nasyconych przez uczniów. Przemawiając w Białym Domu, Donald Trump nazwał decyzję „zdroworozsądkową” i stwierdził: „Nieważne, czy jesteś Demokratą czy Republikaninem — pełne mleko to świetna sprawa.”
Nowe zasady obejmą 30 milionów uczniów
Oprócz powrotu mleka pełnotłustego ustawa rozszerza również dostęp do napojów roślinnych. Po raz pierwszy szkoły będą mogły podawać napoje bezlaktozowe spełniające standardy odżywcze, a także będą musiały zapewnić alternatywę bezmleczną, jeśli rodzic poprosi o nią w formie pisemnej. Dotąd konieczna była dokumentacja lekarska.
Zmiany obejmą około 30 milionów uczniów objętych programem dożywiania.
Przemysł mleczarski i część ekspertów świętują zmianę
Michael Dykes, prezes International Dairy Foods Association, nazwał podpisanie ustawy „dużym zwycięstwem”:
„Całe mleko wraca do szkół! To elastyczność, na którą czekali uczniowie, rodzice i dietetycy.”
Sekretarz Zdrowia Robert F. Kennedy Jr. określił ustawę jako „spóźnioną korektę”, a Sekretarz Rolnictwa Brooke Rollins oskarżyła poprzednie regulacje o „krótkowzroczną politykę żywieniową”.
Debata podzielona: zdrowa zmiana czy krok wstecz?
Choć wielu specjalistów ds. żywienia powitało zmianę z entuzjazmem, argumentując, że pełne mleko jest sycące i odżywcze, inni ostrzegają, że cofnięto środki, które według badań spowolniły wzrost otyłości u dzieci po 2012 roku.
Jednak nowe wytyczne żywieniowe na lata 2025–2030 zachęcają do spożywania pełnotłustych produktów mlecznych jako elementu zdrowej diety, co jest odejściem od wcześniejszych zaleceń promujących tylko mleko odtłuszczone.
Według niektórych analiz dzieci, które piją mleko pełne, mogą rzadziej mieć nadwagę niż ich rówieśnicy sięgający po wersje niskotłuszczowe. W przeglądzie badań z 2020 roku wykazano, że ryzyko otyłości może być nawet o 40% mniejsze u dzieci pijących mleko pełne — choć autorzy zastrzegli, że sam związek nie udowadnia przyczynowości.

Co zmieni się w stołówkach?
Już od najbliższego roku szkolnego uczniowie mogą znaleźć na tacy:
- mleko pełne, 2%, 1% i odtłuszczone, również w wersjach aromatyzowanych lub ekologicznych,
- opcje bez laktozy,
- napoje bezmleczne spełniające wymagania federalne.
Administracja federalna będzie musiała ustalić, jak wdrożyć zalecenia, które ograniczają produkty z dodatkiem cukru — co może oznaczać koniec mleka czekoladowego i truskawkowego.
Źródło: cbs
Foto: The White House, YouTube
News USA
Katoliccy lekarze są podzieleni wobec nowych zaleceń dotyczących szczepień dzieci
Ogłoszona na początku stycznia rewizja federalnego harmonogramu szczepień dzieci wywołała szeroką i gwałtowną dyskusję — w tym w środowisku katolickich lekarzy, etyków i działaczy pro-life. Podzielone opinie przedstawia Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
5 stycznia Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) ogłosiły znaczące zmiany w rekomendacjach dotyczących szczepień, redukując liczbę rutynowo zalecanych szczepień z 18 do 11. Kilka preparatów — dotychczas powszechnie rekomendowanych — trafiło do kategorii szczepień dla grup wysokiego ryzyka lub wymagających wspólnego procesu decyzyjnego rodziców i lekarzy. O tej decyzji informowaliśmy tutaj.
Co pozostaje rutynowe, a co się zmienia?
Według nowych wytycznych CDC szczepienia pozostające w ogólnej rekomendacji obejmują ochronę przed:
- odrą, świnką i różyczką,
- polio,
- krztuścem, tężcem i błonicą,
- bakteriami Hib,
- pneumokokami,
- HPV,
- ospą wietrzną.
Szczepienia przeciwko rotawirusom, COVID-19, grypie, WZW A i B, meningokokom oraz RSV będą zalecane tylko w określonych przypadkach lub po konsultacji lekarskiej. Mimo zmian ubezpieczyciele nadal mają obowiązek pokrywać koszty wszystkich dostępnych szczepionek.
Dlaczego CDC dokonuje zmian?
Nowe zalecenia opierają się na poleceniu Prezydenta Donalda Trumpa, który w grudniu 2025 r. zobowiązał agencje federalne do porównania praktyk szczepień w USA z tymi obowiązującymi w „krajach partnerskich”.
Analiza sytuacji w 20 rozwiniętych krajach wykazała, że Stany Zjednoczone oferują więcej szczepień niż większość państw rozwiniętych, ale nie osiągają wyższych poziomów wyszczepienia populacji.
Katolickie środowisko medyczne reaguje
Choć katoliccy lekarze zgadzają się, że pandemia nadwyrężyła społeczne zaufanie do instytucji publicznych, opinie na temat nowych zaleceń są podzielone.
Głos poparcia: ostrożność, logika, nauka
Dr Tim Millea z Catholic Medical Association ocenił zmiany pozytywnie, mówiąc: „CDC podeszło do tego logicznie. Zaufanie do nauki zostało mocno naruszone. To jest krok w kierunku jego odbudowy.” Przypomniał, że pandemia przyniosła błędne przekonanie, iż „nauka była ostateczna i nienaruszalna”, co zdaniem wielu lekarzy było błędem.
John Di Camillo, prezes Krajowego Katolickiego Centrum Bioetycznego (NCBC), również z zadowoleniem przyjął zmiany. „Społeczeństwo oczekuje od władz zdrowotnych wytycznych elastycznych, etycznych i opartych na dobru wspólnym i godności osoby”, podkreślił.

Głos krytyki: większy chaos i zagrożenie dla najsłabszych
Nie wszyscy jednak podzielają ten entuzjazm.
Dr Gwyneth Spaeder, pediatra z Północnej Karoliny, uznała rewizję za błąd, który pogłębi chaos informacyjny. „Zamiast odbudowywać zaufanie poprzez przejrzystość i dowody, tworzymy system, w którym każde dziecko może otrzymać inną rekomendację. To nie jest fundament zdrowia publicznego”, zaznaczyła.
Lekarka podkreśliła także, że porównywanie USA do państw takich jak Dania – z mniejszą populacją, jednolitą demografią i powszechną opieką zdrowotną – to „fałszywy trop”.

Co dalej?
Zmiany CDC nie mają mocy prawa – każdy stan nadal ma prawo opracować własny obowiązkowy kalendarz szczepień. Dlatego eksperci przewidują powstanie różnych modeli lokalnych, a wzmocniony federalny nacisk na indywidualne decyzje może stopniowo odbudować zaufanie, lub pogłębić podziały polityczne, medyczne i kulturowe.
Źródło: cna
Foto: istock/SementsovaLesia/Choreograph/dimamorgan12/geckophotos/
News USA
Tysiące pielęgniarek w Nowym Jorku rozpoczęło strajk w kluczowych szpitalach
Tysiące pielęgniarek pracujących w największych nowojorskich szpitalach rozpoczęło w poniedziałek strajk, domagając się lepszych warunków pracy i bezpieczeństwa na oddziałach. Strajk objął m.in. prestiżowe placówki NewYork-Presbyterian Columbia, Montefiore Medical Center oraz Mount Sinai Hospital.
Mimo masowego odejścia od pracy, szpitale pozostały otwarte, intensywnie zatrudniając pielęgniarki tymczasowe, aby wypełnić luki kadrowe i zapewnić ciągłość opieki medycznej.
Pielęgniarki podkreślają, że kluczowym punktem ich żądań jest wprowadzenie minimalnych norm zatrudnienia, które mają zapobiec przepracowaniu i sytuacjom, w których jedna osoba zmuszona jest opiekować się zbyt wieloma pacjentami.
Oprócz tego domagają się wyższych wynagrodzeń oraz wzmocnienia bezpieczeństwa, aby ograniczyć liczbę incydentów z udziałem agresywnych pacjentów.
Strajk rozpoczął się w poniedziałek, po tym jak negocjacje prowadzone w weekend zakończyły się fiaskiem. Według informacji New York State Nurses Association, udział w proteście bierze około 15 000 pielęgniarek.
Sytuacja wywołała alarm w administracji stanowej. Gubernator Kathy Hochul ogłosiła stan zagrożenia z uwagi na potencjalny wpływ strajku na opiekę nad pacjentami, zwłaszcza w trakcie wyjątkowo ciężkiego sezonu grypowego.
Aby ograniczyć skutki braku personelu, szpitale zaczęły odwoływać planowane operacje i przenosić część chorych do innych placówek.
Przedstawiciele pielęgniarek podkreślają, że protest jest efektem wieloletnich problemów narastających w systemie ochrony zdrowia, a ich celem jest poprawa jakości opieki nad pacjentami oraz warunków pracy personelu.
Źródło: scrippsnews
Foto: New York State Nurses Association
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA2 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA1 tydzień temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago3 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA3 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago1 tydzień temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA3 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta











