News USA
Kto wystąpi w ostatniej debacie prezydenckiej w tym roku. CNN buduje napięcie przed debatą republikańską
Telewizja CNN ogłosiła listę uczestników kolejnej, piątej już debaty prezydenckiej kandydatów partii republikańskiej. Do głównej części zakwalifikowali się: miliarder Donald Trump, senator z Teksasu Ted Cruz , senator z Florydy Marco Rubio, były gubernator Florydy Jeb Bush (R), senator z Kentucky Rand Paul, emerytowany neurochirurg Ben Carson, gubernator Ohio John Kasich i była prezes Hewlett-Packard Carly Fiorina.
Warunków wymaganych czyli uzyskania co najmniej 4 proc. poparcia w Iowa lub New Hampshire bądź uzyskania 3,5 proc. w skali kraju nie spełnili: senator z Karoliny Południowej Lindsey Graham, były gubernator Arkansas Mike Huckabee, były senator z Pensylwanii Rick Santorum i były gubernator Nowego Jorku George Pataki. C
NN pokaże ich jednak jutro przed głównym starciem faworytów. Do ostatniej chwili ważyły się losy Paula, według stacji z Atlanty o jego awansie zadecydował niedzielny sondaż telewizji Fox News. Ranking Bloomberga opublikowany w sobotę daje w Iowa ogromną przewagę Cruza nad resztą rywali, Trump osiągnął w tym jakże ważnym wyborczo stanie 21 proc. czyli 10 proc. mniej od teksańczyka, trzeci Carson miał tylko 13 proc. Akcje Cruza podskoczyły w porównaniu do października o niesamowite 21 punktów.
Foto: grittycitygirl via Foter.com / CC BY-ND
News USA
Szwajcarskie Davos ponownie centrum globalnej polityki i gospodarki
Alpejskie miasteczko Davos w Szwajcarii po raz 56. stało się miejscem spotkania światowych elit politycznych i biznesowych. 19 stycznia rozpoczęło się tu doroczne Światowe Forum Ekonomiczne, które w tym roku odbywa się pod hasłem „Duch dialogu” i potrwa do 23 stycznia. Organizatorzy podkreślają, że tegoroczna edycja należy do najbardziej prestiżowych i licznych w historii forum, a rozmowy toczą się w cieniu narastających napięć geopolitycznych oraz zmieniającej się sytuacji gospodarczej na świecie.
Rekordowa liczba przywódców i liderów biznesu
Według Światowego Forum Ekonomicznego WEF do Davos przybyło około 400 czołowych liderów politycznych, w tym blisko 65 szefów państw i rządów oraz sześciu przywódców krajów G7. Obok nich w spotkaniach uczestniczy niemal 850 prezesów i przewodniczących rad nadzorczych największych firm świata, a także blisko 100 przedstawicieli tzw. jednorożców i pionierów nowych technologii.
Szczególną uwagę przyciąga obecność Prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Organizatorzy zapowiadają, że delegacja z USA będzie największą w historii Davos. Wraz z prezydentem do Szwajcarii mają przybyć m.in. specjalny wysłannik Steve Witkoff, Jared Kushner oraz liczna, ponadpartyjna grupa członków amerykańskiego Kongresu.
Dialog w świecie rosnących napięć
Agenda forum została zbudowana wokół pięciu kluczowych wyzwań: współpracy w coraz bardziej spolaryzowanym świecie, poszukiwania nowych źródeł wzrostu, inwestowania w ludzi, odpowiedzialnego wykorzystywania innowacji oraz budowania dobrobytu z poszanowaniem granic planety.
Prezes WEF Borge Brende podkreśla, że dialog nie jest dziś luksusem, lecz koniecznością. Jego zdaniem tylko rozmowa ponad podziałami politycznymi i sektorowymi pozwala radzić sobie z fragmentacją, rosnącą złożonością i szybkim tempem zmian technologicznych.
Udział Donalda Trumpa w centrum uwagi
Uczestnictwo prezydenta USA zapowiada się jako jeden z najbardziej obserwowanych elementów forum. Donald Trump od lat patrzy na relacje handlowe i bezpieczeństwa przez pryzmat interesu narodowego Stanów Zjednoczonych, co często prowadziło do napięć z europejskimi sojusznikami.
W ostatnich tygodniach zapowiadał, że w Davos poruszy temat mieszkalnictwa i dostępności cenowej domów w USA, wskazując na inflację jako czynnik, który jego zdaniem oddalił „amerykański sen” od młodszych pokoleń. W poprzednich edycjach forum Trump wzywał m.in. do obniżek cen ropy, cięć stóp procentowych oraz ostrzegał firmy produkujące poza USA przed możliwymi cłami.
Handel, bezpieczeństwo i Europa
Prezydent USA wielokrotnie krytykował Unię Europejską za nierówne traktowanie Stanów Zjednoczonych w handlu, wskazując na deficyt handlowy i system podatków pośrednich. Równocześnie naciskał na europejskich sojuszników, by zwiększyli wydatki na obronność w ramach NATO, argumentując, że USA ponoszą zbyt duży ciężar bezpieczeństwa sojuszu.
Dodatkowym źródłem napięć stały się wypowiedzi amerykańskich władz na temat wolności słowa w Europie oraz kontrowersyjne sugestie dotyczące strategicznego znaczenia Grenlandii. Mimo to Donald Trump w ostatnich miesiącach spotykał się z wieloma europejskimi przywódcami, podkreślając wagę współpracy transatlantyckiej, zwłaszcza w kontekście Ukrainy i bezpieczeństwa.
Gospodarka między odpornością a nowymi ryzykami
Tegoroczne forum odbywa się w momencie, gdy globalna gospodarka wykazuje oznaki odporności, ale jednocześnie mierzy się z nowymi zagrożeniami. Międzynarodowy Fundusz Walutowy MFW podniósł swoje prognozy wzrostu, wskazując, że świat lepiej niż oczekiwano zaadaptował się do zaburzeń wywołanych amerykańską polityką celną.
Fundusz prognozuje globalny wzrost na poziomie 3,3 proc. w 2026 roku oraz poprawę perspektyw dla gospodarki USA, wspieraną przez politykę fiskalną i niższe stopy procentowe. Jednym z głównych motorów wzrostu ma być boom inwestycyjny w sektorze technologii informatycznych, zwłaszcza w infrastrukturę sztucznej inteligencji.
Sztuczna inteligencja jako szansa i zagrożenie
Eksperci MFW podkreślają jednak, że dynamiczny rozwój AI niesie także ryzyka. Jeśli oczekiwania dotyczące wzrostu produktywności i zysków okażą się przesadzone, możliwa jest korekta wycen rynkowych, która mogłaby ograniczyć globalny wzrost gospodarczy.
Zdaniem ekonomistów takie zagrożenia nakładają się na już podwyższoną niepewność geopolityczną, ograniczoną przestrzeń fiskalną wielu państw oraz rosnące wykorzystanie kontroli eksportowych w odniesieniu do kluczowych surowców.
Wszystko to sprawia, że rozmowy w Davos odbywają się w atmosferze ostrożnego optymizmu, ale i świadomości, jak kruche mogą okazać się obecne fundamenty globalnego wzrostu.
Źródło: The Epoch Times
Foto: YouTube, WEF
News USA
Bogaci uciekają przed „podatkiem miliarderów”. Kalifornia traci najzamożniejszych na rzecz Florydy
Gdy pod koniec ubiegłego roku w Kalifornii zaczęła nabierać rozpędu propozycja tzw. „podatku miliarderów”, część najbogatszych Amerykanów nie czekała ani na decyzje wyborców, ani na działania ustawodawców czy sądów. Zamiast tego podjęli szybkie i zdecydowane kroki, przenosząc swoje życie i majątek do innych stanów, przede wszystkim na Florydę.
Decyzje zapadały błyskawicznie
Luksusowy broker nieruchomości Julian Johnston z The Corcoran Group przyznał, że w krótkim czasie kilku miliarderów przyleciało do Miami, kupiło nieruchomości i sfinalizowało transakcje w ciągu zaledwie siedmiu dni. Jak podkreśla, to był moment przełomowy, który uruchomił efekt domina.
Johnston twierdzi, że obecnie pracuje z trzema miliarderami, którzy przenoszą się z Kalifornii do południowej Florydy. Impulsem były potencjalne ogromne straty finansowe. Jeden z jego klientów miał stwierdzić, że nowy podatek mógłby kosztować go nawet 5 miliardów dolarów.
Wielu zamożnych Kalifornijczyków doszło do wniosku, że muszą jak najszybciej wynająć lub kupić nieruchomość poza Kalifornią, aby zmienić rezydencję podatkową i ograniczyć ryzyko objęcia nowym podatkiem.
Na początku 2026 roku tempo kupowania domów na Florydzie przez miliarderów z Kalifornii nieco spadło, ale według brokera dla wielu osób może być już za późno. Jeśli ktoś nie zmienił rezydencji przed końcem 2025 roku, podatek może go objąć niezależnie od późniejszych działań.
Na czym polega proponowany podatek
Propozycja, wspierana przez związek zawodowy Service Employees International Union–United Healthcare Workers West, zakłada jednorazowy 5-procentowy podatek od majątku netto przekraczającego 1 miliard dolarów. Podatek miałby zostać naliczony w 2027 roku, z możliwością rozłożenia płatności na pięć lat.
Kluczowe jest jednak to, że obowiązek podatkowy dotyczyłby wszystkich, którzy byli rezydentami Kalifornii 1 stycznia 2026 roku, nawet jeśli później się wyprowadzili.
Dlaczego Floryda wygrywa z innymi stanami
Floryda od lat przyciąga zamożnych mieszkańców brakiem podatku dochodowego dla osób przebywających tam co najmniej 183 dni w roku. Julian Johnston podkreśla jednak, że to nie jedyny powód. W przeciwieństwie do takich stanów jak Teksas, Tennessee czy Nevada, południowa Floryda oferuje unikalne połączenie stylu życia, klimatu i środowiska biznesowego.
Według niego środowiska venture capital i technologiczne cenią sobie bliskość podobnie myślących ludzi. Gdy część z nich już osiedliła się w Miami, przyciąga to kolejnych znajomych i partnerów biznesowych. Miasto, jak zauważa, bardzo się zmieniło w ostatniej dekadzie i stało się kulturowo atrakcyjne.
Zdaniem Johnstona Floryda ma obecnie przed sobą co najmniej dwie dekady dodatniego bilansu migracyjnego i już teraz wyrasta na jedno z kluczowych miast przyszłości w Stanach Zjednoczonych. „To boomtown” – podsumowuje broker, przekonany, że napływ wielkich fortun i firm przyciągnie do Miami ludzi z całego świata i na trwałe zmieni mapę gospodarczą kraju.
Źródło: foxbusiness
Foto: YouTube
News USA
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii: Co najmniej 39 osób zginęło po zderzeniu pociągów dużych prędkości
Hiszpańska policja poinformowała w poniedziałek, że co najmniej 39 osób zginęło w wyniku zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości, do którego doszło w niedzielny wieczór na południu kraju. Akcja ratunkowa i poszukiwawcza wciąż trwa, a władze nie wykluczają, że liczba ofiar może wzrosnąć.
Niektóre ofiary wyrzucone przez okna wagonów
Prezydent regionu Andaluzji Juanma Moreno przekazał, że siła zderzenia była tak ogromna, iż część pasażerów została wyrzucona przez okna pociągu. Ciała ofiar odnajdywano nawet kilkaset jardów od miejsca katastrofy.
Do wypadku doszło w niedzielę o godzinie 7:45PM, kiedy tylny odcinek pociągu jadącego z Malagi do Madrytu, przewożącego około 300 pasażerów, wykoleił się i zderzył z nadjeżdżającym z przeciwka składem relacji Madryt–Huelva. Informacje te potwierdził zarządca infrastruktury kolejowej Adif.
Najcięższe skutki w pierwszych wagonach drugiego pociągu
Minister transportu Hiszpanii Óscar Puente poinformował, że największą siłę uderzenia przyjął przód drugiego pociągu, którym podróżowało blisko 200 osób. Dwa pierwsze wagony wypadły z torów i stoczyły się z nasypu o wysokości około 16 stóp. Według ministra to właśnie tam doszło do największej liczby ofiar śmiertelnych.
Służby ratunkowe wciąż przeszukują, jak określił Moreno, „masę poskręcanego metalu”, w której znajdują się zniszczone wagony. Władze przyznają, że po użyciu ciężkiego sprzętu do ich podnoszenia mogą zostać odnalezione kolejne ciała.
Relacje świadków i skala obrażeń
Nagrania i zdjęcia z miejsca tragedii pokazują przewrócone na boki wagony oświetlone reflektorami służb ratunkowych. Pasażerowie relacjonowali, że wydostawali się przez rozbite okna, często przy użyciu młotków awaryjnych.
Dziennikarz hiszpańskiej telewizji RTVE Salvador Jiménez, który znajdował się w jednym z wykolejonych pociągów, opisywał zdarzenie jako moment przypominający trzęsienie ziemi. Policja poinformowała, że rannych zostało 159 osób, z czego pięć znajduje się w stanie krytycznym, a 24 w stanie ciężkim.
Akcja ratunkowa i pomoc dla poszkodowanych
Katastrofa miała miejsce w pobliżu miejscowości Adamuz w prowincji Kordoba, około 230 mil na południe od Madrytu. W Adamuz lokalna hala sportowa została przekształcona w tymczasowy szpital, a Hiszpański Czerwony Krzyż uruchomił punkt pomocy dla poszkodowanych i ich rodzin. Przez całą noc na miejscu pracowały jednostki Guardia Civil oraz obrony cywilnej.
Przyczyny wypadku nieznane
Minister Puente podkreślił, że przyczyna katastrofy pozostaje nieznana. Zwrócił uwagę, że do zdarzenia doszło na płaskim odcinku torów, który był modernizowany w maju ubiegłego roku. Pociąg, który się wykoleił, miał mniej niż cztery lata i należał do prywatnej spółki Iryo, natomiast drugi skład obsługiwany był przez państwowego przewoźnika Renfe.
Śledztwo w sprawie przyczyn wypadku może potrwać nawet miesiąc. Tymczasem wstrzymano połączenia kolejowe między Madrytem a miastami Andaluzji.
Reakcje władz
Król Hiszpanii Filip VI oraz królowa Letycja przekazali kondolencje rodzinom ofiar, wyrażając jednocześnie solidarność z rannymi. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen również zabrała głos, zapewniając o wsparciu i współczuciu dla Hiszpanii.
Hiszpania posiada największą w Europie sieć kolei dużych prędkości, liczącą ponad 1900 mil torów. Transport kolejowy uchodzi za bezpieczny i popularny – w 2024 roku z pociągów dużych prędkości Renfe skorzystało ponad 25 milionów pasażerów.
Najtragiczniejsza katastrofa kolejowa w Hiszpanii w XXI wieku miała miejsce w 2013 roku, kiedy po wykolejeniu pociągu na północnym zachodzie kraju zginęło 80 osób. Śledztwo wykazało wówczas znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA2 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA5 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA4 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli










