Połącz się z nami

Kościół

Jezuita Krzysztof Ołdakowski: „Wiara bez emocji będzie duchową sklerozą” – wywiad

Opublikowano

dnia

„Wiara bez emocji będzie duchową sklerozą, światopoglądem. Natomiast wiara, która będzie tylko emocjonalna, będzie po prostu płytką egzaltacją, uzależnioną od emocjonalnych uniesień” – mówi w rozmowie z KAI ks. Krzysztof Ołdakowski SJ. Jezuita wyjaśnia fenomen spotkań charyzmatycznych, podpowiada także, czego Kościół w Polsce może nauczyć się od charyzmatycznych kapłanów, takich jak o. John Bashobora.

Anna Malec (KAI): Od kilku lat da się zauważyć wzmożony ruch wokół spotkań charyzmatycznych. Do Polski przyjeżdżają różni księża, zazwyczaj z zagranicy, tacy jak ojcowie Bashobora, Manjackal czy Maniparamili. Co nam to mówi o naszej religijności?

Ks. Krzysztof Ołdakowski SJ: Warto zwrócić uwagę na kilka aspektów. Po pierwsze pokazuje nam to ożywienie świadomości charyzmatycznej. Rośnie świadomość tego, że charyzmaty nie są przywilejem pierwotnego Kościoła, ale stale są w nim obecne. Tak jak Duch Święty działał w początkach, we wspólnocie apostołów, tak samo działa dzisiaj. I to jest rzeczywistość, którą wciąż odkrywamy. Wśród tych charyzmatów jest także charyzmat uzdrawiania, czyli dar szczególnej modlitwy dany niektórym członkom Kościoła do tego, by ich modlitwa sprowadzała terapeutyczne nawiedzenie ze strony Pana Boga.

Zapraszamy gości ze świata, co wydaje mi się też bardzo cenne. Jesteśmy również otwarci na doświadczenie przeżywania charyzmatów i Kościoła w różnych częściach świata, nie zasklepiamy się w sobie, nie bazujemy tylko na własnych siłach, ale otwieramy się na doświadczenie Kościoła powszechnego. Widzimy, że nie cały Kościół jest tutaj i bardzo cenne jest, jeżeli takie osoby przyjeżdżają i dzielą się swoim doświadczeniem wiary.

Chrześcijanie zrobili dzisiaj ze swojej wiary ideologię, czyli zespół pewnych idei i przekonań, w które wierzą, zgodnie z nauczaniem Kościoła. Natomiast wiara to jest przede wszystkim wydarzenie, doświadczenie Boga, dotknięcia przez Niego miłością. Wydaje mi się, że to jest rzecz, którą my teraz odkrywamy ponownie. Rzeczywistość działania charyzmatów to nie jest coś identyfikowalnego tylko i wyłącznie z Odnową w Duchu Świętym. Charyzmaty są dane całemu Kościołowi i nie ma żadnego normatywnego sposobu, w którym można by zamknąć działanie Boga. Pan Bóg może nas uzdrawiać w czasie modlitwy osobistej, kiedy słuchamy Słowa Bożego, w czasie sakramentu pojednania czy sakramentu małżeństwa. Także wtedy, kiedy nie posiadamy wiary, bo wiara może przyjść jako odpowiedź na to doświadczenie. Bóg jest całkowicie wolny w swoim działaniu i nie zdeterminowany również spotkaniem na Stadionie czy w jakiejś innej przestrzeni. Nie jest tak, że to inni mogą tylko pośredniczyć w udzielaniu daru uzdrawiania czy uwalniania, sam też mogę sobie taki dar u Pana Boga wyprosić.

KAI: Jednak takie spotkanie jak “Jezus na Stadionie” czy chociażby prowadzone przez Księdza Msze św. z modlitwą o uzdrowienie w kościele oo. jezuitów w Warszawie, przyciągają mnóstwo ludzi. O czym to świadczy? Czy w codziennym życiu w Kościele zapomnieliśmy o tym, że wiara jest wydarzeniem?

– Na pewno trochę zapomnieliśmy o tym, że wiara jest wydarzeniem. Ja zawsze tłumaczę, oczywiście z wielką pokorą i skromnością, że każda Msza św. jest modlitwą o uzdrowienie. W kilku momentach Mszy św. modlimy się przecież o uzdrowienie. Modlimy się i o uzdrowienie w relacjach czy o uzdrowienie fizyczne i duchowe przed przyjęciem Komunii św., w związku z tym, ta modlitwa jest cały czas obecna. Jeśli mówimy o Mszy św. połączonej z modlitwą o uzdrowienie, to ona nie różni się od każdej innej Mszy św., która oprócz tego, że jest modlitwą uwielbienia, dziękczynienia, to jest też modlitwą wstawienniczą o uzdrowienie.

Są dwie rzeczy, które różnią tę Mszę św. od każdej innej, odprawianej we wszystkich zakątkach świata. Pierwsza to “stężenie wiary”. Wiara ludzi, którzy przychodzą na to spotkanie, to nie jest wyuczony zwyczaj, nawyk. Nie jest tak, że wiara jest przeżywana, jako pewien wyuczony styl życia czy powielanie pewnych zachowań, za którymi nie stoi serce człowieka, czyli pewnego rodzaju uczestnictwo na zasadzie obserwatora. Osoba, która przychodzi na taką Mszę św. ma wielkie pragnienia, żeby spotkać się z Bogiem, modlić się.

Druga sprawa, to tzw. “ciepła liturgia”. Ludzie przeżywają, śpiewają, modlą się – to słychać. Doświadczają spotkania, spotykają się rzeczywiście na modlitwie, odpowiadają głośno, śpiewają, oczywiście także wyrażają różne gesty, modlą się ruchem, to pozawala bardziej na doświadczenie wspólnoty.

KAI: Co powinno iść za takim doświadczeniem, które mają ludzie biorący udział w wydarzeniach charyzmatycznych?

– Ja bym się bał zamykania Ducha Św. w religijnej klatce, czyli w takim swoistym getcie, bo całe nasze życie ma być kanałem poprzez który łaska Ducha Św. płynie do świata. Również nasze życie codzienne ma być tą przestrzenią, w której Bóg działa. Na to trzeba kłaść akcent. Dobre kontaktowanie się z Duchem Św. to nie jest tylko przyjście na wielkie spotkanie czy Mszę św. połączoną z modlitwą o uzdrowienie, ale to moja codzienność, moja praca, mój stosunek do ludzi, do stworzeń, moje zaangażowanie w przemianę struktur społecznych i politycznych.

Chodzi o to, żeby nie zamykać Ducha Św. w jakiejś wąskiej przestrzeni. Pokusą wielu ludzi jest uciekanie we wspólnotę, w takie środowisko ludzi, którzy myślą tak samo jak my, którzy tak samo jak my się modlą, z zaniedbywaniem jednocześnie żywej obecności jako świadka Ewangelii w przestrzeni rodziny czy w swoim środowisku, po prostu na ulicach świata.

KAI: Z czego to wynika? Boimy się, dlatego wolimy zamknąć się w Kościele?

– Na pewno wynika to z lęku, ale też z pewnego typu formacji, która polega na mocnym spirytualizowaniu rzeczywistości. Czyli nadmierne wkraczanie w duchowy, trochę egzotyczny świat, związane z wpływem złego ducha, z poszukiwaniem nadzwyczajności. Np. bardzo komplikuje się swoje życie wewnętrzne i tam widzi się ogromne spływy działania zła z poprzednich pokoleń, a zaniedbuje się rzeczywistą obecność zła w życiu codziennym, to, jak ulegamy pokusom w zwykłych codziennych sprawach. Czyli zapomina się o zwykłym codziennym życiu, nie dostrzega się jak tutaj ulegamy chociażby negatywnym emocjom.

KAI: Jednym z podstawowych zarzutów dotyczących spotkań charyzmatycznych jest właśnie nastawienie na przeżycia emocjonalne. Czy podczas takich spotkań jest też miejsce dla ludzi, którzy twardo stąpają po ziemi?

– Wiara powinna być aktem całościowym, trzeba angażować się całym sobą w przeżywanie swojej wiary. Wiara bez emocji będzie duchową sklerozą, będzie jakimś światopoglądem, natomiast wiara, która będzie tylko emocjonalna, będzie po prostu płytką egzaltacją, uzależnioną tylko od emocjonalnych uniesień. Jak się dobrze czuję emocjonalnie tzn., że Bóg jest blisko. Ale my Boga nie poszukujemy dlatego, że jest nam fajnie, tylko szukamy Go dla Niego samego, niezależnie od tego, jakie emocje nam towarzyszą. Bardzo istotne jest, żebyśmy się cali angażowali w przeżywanie wiary – czyli i rozumem i emocjami, i naszymi zmysłami, wszystkimi naszymi zdolnościami.

KAI: Czego Kościół w Polsce może uczyć się od takich charyzmatycznych kapłanów z zagranicy, którzy gromadzą na spotkaniach tysiące wiernych?

– Na pewno doświadczenia Boga i wspólnoty. Wydaje mi się, że to jest bardzo ważne i warto się na to otwierać. Warto się też otwierać na pewne przesłanie związane z tym, jak Kościół żyje w różnych społecznościach, co do nich wnosi. Bardzo często ci misjonarze, to są ludzie zaangażowani w pomoc najsłabszym, zmarginalizowanym, głoszącym miłosierdzie w sytuacjach ekstremalnych.

Możemy się też uczyć, że Duch Św. prowadzi nas różnymi drogami. Tego, żeby nie bać się też zewnętrznej ekspresji naszej wiary, tego, że wiara nie jest czymś prywatnym – jest osobista, w takim sensie, że nikt nie może nas zastąpić w odpowiedzi dawanej Panu Bogu, ale wiara też jest doświadczeniem wspólnotowym, w którym możemy być razem i dawać wspólne jej świadectwo.

Rozmawiała Anna Malec

***

Ks. Krzysztof Ołdakowski: jezuita, redaktor naczelny Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia, przez kilka pełnił także funkcję redaktora naczelnego Programów Katolickich TVP. Duszpasterz Odnowy w Duchu Świętym, prezes Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej SIGNIS-Polska. W warszawskim sanktuarium św. Andrzeja Boboli prowadzi Msze św. z modlitwą o uzdrowienie.

Źródło: KAI
Foto: CNS photo/Leslie E. Kossoff, Catholic Standard

News USA

Leon XIV nie potrzebuje dalszego leczenia onkologicznego. Lekarze przekazali dobre wiadomości

Opublikowano

dnia

Autor:

leon xiv

W środę lekarze poinformowali, że papież Leon XIV nie wymaga dalszego leczenia onkologicznego po operacji raka płuca. Wyniki badań potwierdziły, że nowotwór był ograniczony do jednego obszaru. Ojciec Święty kontynuuje rekonwalescencję w Watykanie i stopniowo wraca do obowiązków.

Informację o stanie zdrowia papieża przekazali 21 października jego osobisty lekarz dr Luigi Carbone oraz chirurg dr Stefano Margaritora, który przeprowadził operację. Specjaliści poinformowali, że wyniki badań potwierdziły miejscowy charakter nowotworu, a przeprowadzona następnie ocena onkologiczna wykazała brak konieczności stosowania dodatkowej terapii.

Nowotwór wykryto podczas badań płuca

Informacja o chorobie Leona XIV została ujawniona w ubiegłym tygodniu, kiedy papież trafił do jednego z rzymskich szpitali. Początkowo Watykan informował, że celem hospitalizacji jest przeprowadzenie operacji usunięcia guzka z płuca.

Badania wykazały jednak, że zmiana była nowotworem złośliwym. U Ojca Świętego zdiagnozowano gruczolakoraka płuca, jeden z najczęściej występujących rodzajów raka tego narządu.

Po zabiegu przeprowadzono dodatkowe badania i konsultację onkologiczną. Ich wyniki potwierdziły, że nowotwór miał charakter miejscowy, dlatego lekarze uznali, że papież nie potrzebuje dalszego leczenia przeciwnowotworowego.

Leon XIV opuścił szpital cztery dni po operacji

W sobotę, zaledwie cztery dni po zabiegu, Leon XIV został wypisany ze szpitala. Przed placówką czekał na niego liczny tłum wiernych, którzy powitali papieża oklaskami i okrzykami radości. Następnego dnia Ojciec Święty odmówił w Watykanie tradycyjną niedzielną modlitwę południową. Podziękował wiernym za modlitwy i okazane wsparcie, a personelowi medycznemu za opiekę podczas hospitalizacji.

Leon XIV przyznał, że doświadczenie choroby pozwoliło mu poczuć szczególną bliskość z osobami zmagającymi się z problemami zdrowotnymi i cierpieniem. Zapowiedział również, że po przezwyciężeniu trudnego etapu będzie stopniowo powracał do swoich obowiązków, licząc na Bożą pomoc i modlitwy wiernych.

papież opuszcza szpital

Leon XIV opuszcza Poliklinikę Gemelli, 18 października

Papież stopniowo wraca do obowiązków

Obecnie Leon XIV kontynuuje rekonwalescencję w Watykanie. W środę uczestniczył w cotygodniowej audiencji generalnej na placu Świętego Piotra, podczas której pozdrawiał zgromadzonych wiernych. Według informacji przekazanych przez Watykan papież ma stopniowo zwiększać swoją aktywność. Na początku listopada planowana jest jego podróż do Ameryki Południowej.

Najnowszy komunikat lekarzy jest istotną wiadomością dla wiernych na całym świecie. Potwierdzenie miejscowego charakteru nowotworu i brak wskazań do dalszej terapii oznaczają, że obecnie najważniejszym etapem powrotu Leona XIV do zdrowia pozostaje rekonwalescencja po operacji.

 

Źródło: cbs
Foto: Vatican Media
Czytaj dalej

News USA

Kościół katolicki apeluje do Kongresu USA o ochronę praw osób z niepełnosprawnościami

Opublikowano

dnia

Autor:

Przedstawiciele sześciu katolickich organizacji w Stanach Zjednoczonych wezwali Kongres do obrony praw osób z niepełnosprawnościami. Ostrzegają, że nowa interpretacja przepisów przedstawiona przez Departament Sprawiedliwości może ograniczyć dostęp do opieki środowiskowej i zwiększyć ryzyko kierowania tych osób do placówek opieki instytucjonalnej.

Apel został przedstawiony w liście z 14 października, podpisanym przez sześciu liderów katolickich instytucji i organizacji. Autorzy wyrazili zaniepokojenie opinią prawną wydaną 18 czerwca przez Biuro Radcy Prawnego Departamentu Sprawiedliwości USA, która zmienia dotychczasowe rozumienie jednego z najważniejszych orzeczeń dotyczących praw osób z niepełnosprawnościami.

Chodzi o sprawę Olmstead v. L.C., rozstrzygniętą przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1999 roku. Orzeczenie uznało, że nieuzasadnione izolowanie osób z niepełnosprawnościami w placówkach instytucjonalnych może stanowić bezprawną dyskryminację w rozumieniu ustawy Americans with Disabilities Act (ADA).

Nowa interpretacja Departamentu Sprawiedliwości

W opinii z 18 czerwca Biuro Radcy Prawnego stwierdziło, że ani drugi tytuł ustawy ADA, ani sekcja 504 ustawy Rehabilitation Act nie nakładają na stany ogólnego obowiązku zapewniania osobom z niepełnosprawnościami usług w środowisku umożliwiającym im możliwie największą integrację społeczną.

Według nowej interpretacji orzeczenie Sądu Najwyższego z 1999 roku nie ustanowiło tak szerokiego obowiązku integracji, jaki przez lata przyjmowały Departament Sprawiedliwości oraz większość sądów federalnych.

Biuro uznało również, że przepisy nie wymagają automatycznego zapewnienia opieki środowiskowej w każdym przypadku, gdy specjalista uznaje ją za odpowiednią, zainteresowana osoba wyraża taką wolę, a usługi można racjonalnie zorganizować poza placówką instytucjonalną.

Zdaniem autorów opinii okoliczności te mają znaczenie przy podejmowaniu decyzji, ale nie wyczerpują wszystkich argumentów, które mogą uzasadniać opiekę instytucjonalną. Podkreślono przy tym, że Sąd Najwyższy nie rozstrzygnął ostatecznie, jakie uzasadnienia są w takich sytuacjach prawnie dopuszczalne.

Obawy o ograniczenie opieki środowiskowej

Sygnatariusze listu ocenili tę zmianę jako głęboko niepokojącą. Zaapelowali do Kongresu o wykorzystanie wszystkich dostępnych środków w celu potwierdzenia prawa osób z niepełnosprawnościami do życia w rodzinach i pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Podkreślili, że ustawodawcy powinni chronić programy, rozwiązania prawne i środki finansowe, od których zależy codzienne funkcjonowanie tych osób oraz ich bliskich.

Sześciu przedstawicieli katolickich organizacji podpisało apel

Wśród sygnatariuszy listu znaleźli się arcybiskup Shelton Fabre, przewodniczący Komisji ds. Sprawiedliwości Wewnętrznej i Rozwoju Człowieka Konferencji Biskupów Katolickich USA, oraz biskup Edward Burns, przewodniczący Komisji ds. Świeckich, Małżeństwa, Życia Rodzinnego i Młodzieży.

Dokument podpisali również siostra Mary Haddad ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, prezes i dyrektor generalna Catholic Health Association of the United States, oraz Leo Zanchettin, przewodniczący zarządu National Catholic Partnership on Disability.

Do apelu dołączyli także Kerry Alys Robinson, prezes i dyrektor generalna Catholic Charities USA, oraz ojciec Chris Kellerman, jezuita pełniący funkcję sekretarza ds. sprawiedliwości i ekologii Konferencji Jezuitów Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Opieka instytucjonalna powinna być ostatecznością

Autorzy listu odwołali się do katolickiego nauczania o godności człowieka oraz prawach osób z niepełnosprawnościami. Przypomnieli stanowisko amerykańskich biskupów z 1978 roku, zgodnie z którym obrona prawa do życia wiąże się również z ochroną praw umożliwiających każdej osobie możliwie najpełniejszy rozwój.

Obejmuje to między innymi równe szanse w edukacji, zatrudnieniu i dostępie do mieszkań, a także możliwość korzystania z przestrzeni publicznej, infrastruktury i usług.

Zdaniem katolickich liderów umieszczanie osób z niepełnosprawnościami w placówkach instytucjonalnych powinno być rozwiązaniem ostatecznym. Nieuzasadniona izolacja może bowiem ograniczać ich prawa i możliwości rozwoju, a jednocześnie pozbawiać lokalne społeczności ich obecności i aktywnego udziału.

Sygnatariusze podkreślili, że parafie, szkoły, placówki medyczne i organizacje charytatywne w całych Stanach Zjednoczonych korzystają z zaangażowania osób z niepełnosprawnościami. Ich uczestnictwo we wspólnej modlitwie, pracy i codziennym życiu wzbogaca całe społeczności.

Rodzina i lokalna społeczność podstawą wsparcia

Przedstawiciele Kościoła zaznaczyli, że skuteczny system pomocy powinien opierać się przede wszystkim na rodzinie, którą katolickie nauczanie uznaje za podstawowe środowisko rozwoju człowieka. Przypomnieli, że orzeczenie Olmstead z 1999 roku potwierdziło możliwość życia wielu osób z niepełnosprawnościami w rodzinach lub środowisku lokalnym, przy odpowiednim wsparciu ze strony instytucji publicznych.

Na tej zasadzie opiera się współpraca katolickich szpitali, szkół, parafii i organizacji charytatywnych z publicznym systemem pomocy. Jej celem jest zapewnienie rodzinom środków umożliwiających prowadzenie zdrowego, aktywnego i samodzielnego życia.

Autorzy listu uznali orzeczenie Olmstead za jeden z fundamentów tego systemu. Ostrzegli, że osłabienie wynikającej z niego ochrony praw obywatelskich może utrudnić osobom z niepełnosprawnościami, ich rodzinom i wspierającym je organizacjom dostęp do niezbędnych usług oraz zasobów.

kapitol usa

Apel o działania legislacyjne

Katoliccy liderzy poparli członków Kongresu, którzy już wcześniej wezwali administrację federalną do wycofania czerwcowej opinii prawnej. Zachęcili pozostałych ustawodawców do przyłączenia się do tych działań.

Ich zdaniem Kongres powinien jednoznacznie potwierdzić, że ustawa ADA zobowiązuje władze stanowe i lokalne do zapewniania osobom z niepełnosprawnościami odpowiednich usług w ich społecznościach, gdy taka forma wsparcia odpowiada ich potrzebom.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, istock/Wavebreakmedia/AaronAmat/lucky-photographer/
Czytaj dalej

News USA

Biskup z Kalifornii alarmuje w sprawie działań ICE i zatrzymywania parafian

Opublikowano

dnia

Autor:

Biskup Joseph Brennan z diecezji Fresno w Kalifornii ostrzega przed rosnącym strachem wśród mieszkańców Central Valley w związku z nasilonymi działaniami służb imigracyjnych. Duchowny informuje, że wśród zatrzymanych znajdują się członkowie lokalnych parafii, a Kościół zamierza zapewnić ich rodzinom pomoc i wsparcie.

W liście pasterskim biskup Joseph Brennan zwrócił uwagę, że kontrole prowadzone przez federalne służby imigracyjne wywołują niepokój, napięcie i poczucie zagrożenia w społecznościach południowej części Central Valley, obejmowanej przez diecezję Fresno.

Jak podkreślił, nawet osoby, których działania służb nie dotknęły bezpośrednio, często znają zatrzymanych. Są to ich sąsiedzi, przyjaciele i współparafianie.

Proboszczowie zgłaszają zatrzymania parafian

Biskup poinformował, że otrzymuje od księży coraz więcej relacji o nagłych zatrzymaniach członków wspólnot parafialnych. Według duchownych niektóre osoby są zabierane przez funkcjonariuszy federalnych, a ich bliscy otrzymują niewiele informacji lub nie otrzymują ich wcale.

Bp Brennan przyznał, że sytuacja jest dla niego szczególnie bolesna, ponieważ dotyczy ludzi, którzy od wielu lat mieszkają w regionie, wychowują rodziny i uczestniczą w życiu lokalnych społeczności. Zaznaczył, że zatrzymani nie są anonimowymi osobami, lecz częścią wspólnoty, z którą Kościół pozostaje związany na co dzień.

Hierarcha prowadzi rozmowy z księżmi, przedstawicielami innych wspólnot religijnych oraz organizacjami pomagającymi imigrantom, aby wypracować sposoby udzielania wsparcia osobom dotkniętym działaniami służb.

Obawy przed masowymi i przypadkowymi zatrzymaniami

W swoim liście biskup nawiązał do stanowiska Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, która podczas jesiennego zgromadzenia plenarnego w 2025 roku sprzeciwiła się masowym deportacjom prowadzonym bez indywidualnego rozpatrywania sytuacji zatrzymywanych osób. Specjalne oświadczenie w tej sprawie zostało przyjęte zdecydowaną większością głosów. Poparło je 216 biskupów, a pięciu głosowało przeciw.

Zdaniem biskupa Josepha Brennana sposób przeprowadzania niektórych zatrzymań budzi poważne pytania o poszanowanie godności człowieka.

Biskup Joseph Brennan

Biskup Joseph Brennan

Departament Bezpieczeństwa Krajowego broni działań ICE

Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA (DHS) oraz Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) nie ogłosiły żadnej konkretnej operacji wymierzonej w Kalifornię lub region Central Valley. Lokalne media informują jednak o wzroście liczby działań egzekucyjnych w ostatnich tygodniach.

Rzecznik DHS nie potwierdził prowadzenia specjalnej operacji w Kalifornii. Zaznaczył, że federalne przepisy imigracyjne są egzekwowane każdego dnia na terenie całych Stanów Zjednoczonych, również w Kalifornii.

Administracja federalna broni działań ICE, podkreślając, że funkcjonariusze podejmują ryzyko podczas zatrzymywania osób podejrzanych lub skazanych za poważne przestępstwa, w tym zabójstwa, gwałty, przestępstwa seksualne wobec dzieci, działalność gangów i terroryzm.

DHS przedstawił również przykłady pięciu osób zatrzymanych w Kalifornii, które określił jako zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Wśród nich znalazły się osoby skazane za nieumyślne spowodowanie śmierci w wypadku drogowym, napaść z użyciem broni palnej, włamanie, zabójstwo oraz handel narkotykami.

Kościół zapowiada konkretną pomoc rodzinom

Biskup Brennan zapewnił, że Kościół nie zamierza milczeć wobec sytuacji imigrantów i będzie aktywnie wspierać najbardziej narażonych członków lokalnych społeczności.

Hierarcha podkreślił, że żadna rodzina nie powinna pozostawać sama w obliczu zatrzymania bliskiej osoby. Zachęcił wiernych do solidarności, wzajemnej pomocy i traktowania zaangażowania na rzecz sprawiedliwości jako części chrześcijańskiego powołania wynikającego z chrztu.

imigranci

Apel o reformę systemu imigracyjnego

Biskup Joseph Brennan wezwał również amerykańskie władze i przedstawicieli politycznych do przeprowadzenia rzeczywistej reformy systemu imigracyjnego. Jego zdaniem potrzebne są konkretne rozwiązania, które zapewnią sprawiedliwe procedury i będą uwzględniać godność osób przybywających do Stanów Zjednoczonych.

Biskup zaznaczył, że do czasu wprowadzenia takich zmian poszanowanie praw i godności imigrantów powinno pozostawać jednym z najważniejszych elementów działań podejmowanych przez instytucje publiczne i lokalne społeczności.

W zakończeniu listu pasterskiego zaapelował do wiernych o modlitwę, spokój i wzajemne zrozumienie. Podkreślił, że w obecnej, pełnej napięć sytuacji szczególnie ważne jest przezwyciężanie podziałów oraz traktowanie innych z szacunkiem i współczuciem.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: Diecezja Fresno, DHS, Tennessee Witney
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

lipiec 2015
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Popularne w tym miesiącu