Połącz się z nami

News Chicago

Walentynkowy Bal Fundacji Parafii Strzelce Wielkie. Kolejna akcja pomocy dla parafii w Polsce

Opublikowano

dnia

Na walentynkowej zabawie Fundacji Parafii Strzelce Wielkie bawiło się przeszło 200 gości. Organizatorzy zorganizowali konkurs na królową kwiatów oraz loterię z bardzo atrakcyjnymi nagrodami, a wszystko po to, by wesprzeć rodzinną parafię w ojczyźnie.

Serduszkowy bal Fundacji Parafii Strzelce Wielkie zainaugurował dziesiąty rok działalności organizacji, która od lat z ogromnym zaangażowaniem wspiera rozbudowę Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Strzelcach Wielkich należących do gminy Szczurowa koło Tarnowa.

Relacja Andrzeja Baraniaka
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/ab-walentynki-strzelc-5-minut-relka” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

Na walentynkowej zabawie wybierano królową kwiatów i losowano wspaniałe nagrody w ramach loterii, w której do wygrania był m. in. rower i telewizor. Dzięki tak atrakcyjnemu programowi podczas imprezy udało się zebrać ponad 4200 dol.

Galeria zdjęć


Dochód z balu pomoże zainicjować kolejne przedsięwzięcia związane z rozbudową świątyni w Strzelcach Wielkich. W planach jest wzniesienie drugiego ołtarza bocznego oraz budowa Stacji Męki Pańskiej.

 

Do tej pory fundacja przekazała rodzinnej parafii ponad 350 tysięcy dolarów. W samym minionym roku dzięki finansowej pomocy organizacji, w kościele powstał pierwszy boczny ołtarz oraz szopka bożonarodzeniowa z rzeźbami naturalnej wielkości. Udało się też zakupić przylegający do zabudowy kościoła plac, na którym w przyszłości powstaną dróżki maryjne.

19 lipca parafia Strzelce Wielkie będzie obchodzić dziesiątą rocznicę poświęcenia wybudowanej w 2005 roku świątyni. Z tej okazji Strzelce Wielkie odwiedzi arcybiskup Mokrzycki. “Osobiście mam nadzieję również w tym wydarzeniu uczestniczyć, podobnie jak kilka moich koleżanek i kolegów z fundacji” – powiedziała bawiąca się na serduszkowym balu wiceprzewodnicząca Fundacji Parafii Strzelce Wielkie Maria Kudła.

Walentynki w sali bankietowej Jolly Inn bardzo podobały się Urszuli Syryjczyk, która przyjechała do Chicago w odwiedziny do ojca, Jana Szumlakowskiego, prosto z Polski. Pani Ula jest pod ogromnym wrażeniem zaangażowania Polaków z USA w niesienie pomocy ich rodzinnym stronom. “Widać, że wszystkim głęboko na sercu leżą sprawy ich rodzinnych miejscowości. Jest to bardzo budujący obraz”.

Podczas walentynkowej zabawy, która trwała do późnych godzin nocnych, Chicagowianie po raz kolejny udowodnili, że mają wielkie serca.

Emilia Sadaj
esadaj@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Andrzej Baraniak/ NEWSRP

News Chicago

Tragedia w hotelu na Arubie. Rodzina wydała oświadczenie po śmierci Cristiny Gatii

Opublikowano

dnia

Autor:

cristina gatia

4 stycznia doszło do tragicznych wydarzeń w luksusowym St. Regis Hotel na Arubie. W jednym z pokoi znaleziono ciało Cristiny Gatii, 52-letniej matki 5 dzieci. Kilka chwil wcześniej jej mąż, Boris Jozic, zginął po skoku z dachu hotelu. Cztery dni po zdarzeniu rodzina kobiety opublikowała poruszające oświadczenie.

Przebieg zdarzeń według policji

Jak poinformowała lokalna policja, około 8:44 a.m. służby zostały wezwane do hotelu po zgłoszeniu, że z balkonu spadła osoba, która nie dawała oznak życia. Na miejscu potwierdzono śmierć amerykańskiego turysty, zidentyfikowanego jako Boris Jozic, który — według ustaleń — skoczył z najwyższego piętra obiektu.

W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze wraz z personelem hotelu udali się do pokoju zajmowanego przez parę. Tam odnaleziono ciało Cristiny Gatii. Władze nie podały szczegółowych informacji na temat przyczyny jej śmierci. O tragedii informowaliśmy tutaj.

Śledztwo i możliwa kwalifikacja sprawy

Lokalna gazeta Diario poinformowała, że sprawa jest badana jako możliwe zabójstwo-samobójstwo, jednak redakcja NBC Chicago zaznaczyła, iż nie była w stanie niezależnie potwierdzić tych ustaleń. Policja Aruby określiła całe zdarzenie w mediach społecznościowych jako „godne ubolewania i nietypowe”.

Kim była Cristina Gatia

W wydanym oświadczeniu rodzina podkreśliła, że Cristina była nie tylko matką 5 dzieci, ale także babcią, córką, siostrą, ciotką oraz cenionym członkiem swojej społeczności.

Bliscy zaznaczyli, że zostanie zapamiętana za oddanie rodzinie oraz pozytywny wpływ, jaki wywierała na osoby ze swojego otoczenia. Jak napisano, rodzina przeżywa obecnie „głęboką stratę” i koncentruje się na żałobie oraz uczczeniu jej życia.

właściciele steel-fitness-Club

Cristina Gatia i Boris Jozic

Ślady wakacji i życie zawodowe w Illinois

Wpisy z 1 stycznia na koncie Facebook o nazwie „Boris Cristina Jozic” sugerują, że para z Wilmette spędzała urlop na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym nieco ponad 1 mile na północ od hotelu.

Małżonkowie prowadzili również konto na Instagramie @chitownfitcouple, gdzie przedstawiali się jako właściciele siłowni i trenerzy personalni. W Morton Grove, przy 5814 Dempster Street, działa ich klub Steel Fitness Club, przy którym powstały oddzielne miejsca pamięci poświęcone Borisowi i Cristinie.

Reakcje społeczności

Pracownicy Steel Fitness Cafe, gdzie pracowała Cristina Gatia, opublikowali w mediach społecznościowych wpis pożegnalny, wyrażając „złamane serca” po stracie kobiety, którą określili jako ukochaną „Mamę” i filar swojej społeczności.

Steel Fitness Club cristina gatia, boris jozic

Cristina Gatia i Boris Jozic

Rodzina poprosiła opinię publiczną o uszanowanie prywatności w czasie żałoby, dziękując jednocześnie za okazane wsparcie i kondolencje.

Pomoc w kryzysie

Służby przypominają, że osoby doświadczające kryzysu psychicznego mogą kontaktować się z całodobową linią wsparcia 988 lub dawnym numerem 800-273-8255. Pomoc dostępna jest również online poprzez organizacje zajmujące się prewencją samobójstw.

Źródło: nbc
Foto: Steel Fitness Club, Instagram
Czytaj dalej

News Chicago

Kyle Lucki z Glendale Heights strzelał w mieszkaniu, w którym spały dzieci

Opublikowano

dnia

Autor:

34-letni mieszkaniec Glendale Heights, Kyle Lucki, został oskarżony o nieostrożne oddanie strzału z broni palnej po tym, jak pocisk przebił ścianę jego mieszkania i wpadł do sąsiedniego pokoju, w którym spało czworo dzieci.

Według ustaleń śledczych, Kyle Lucki znajdował się w swoim mieszkaniu przy East Fullerton Avenue, gdy obsługiwał pistolet CZE-09 kaliber 9 mm. Broń nagle wypaliła, a kula przeszła przez ścianę tuż nad miejscem, gdzie leżało jedno z dzieci, po czym utkwiła w materacu.

Policja podała, że na szyi dziecka znaleziono pył z płyty gipsowo-kartonowej, co potwierdza, jak blisko było do potencjalnej tragedii. Dzieci miały od 4 do 14 lat. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Zarzuty i broń

Lucki usłyszał jeden zarzut przestępstwa polegającego na nieostrożnym użyciu broni palnej. Prokuratura poinformowała, że mężczyzna posiadał ważną kartę FOID oraz licencję na ukryte noszenie broni.

W dokumentach sądowych zapisano, że oskarżony powiedział policjantom, iż przechowywał broń na stoliku nocnym w sypialni i próbował usunąć zacięcie magazynka. Przyznał również, że nie pamięta, czy w chwili zdarzenia jego palec znajdował się na spuście.

Decyzja sądu

Prokuratorzy wnioskowali o pozostawienie mężczyzny w areszcie do czasu rozprawy, jednak sędzia Joshua Dieden z powiatu DuPage uznał, że oskarżony nie stanowi realnego i bezpośredniego zagrożenia dla konkretnej osoby ani dla społeczności.

Sąd nakazał jednak, aby Kyle Lucki nie kontaktował się z dziećmi ani z ich matką, a także polecił mu przekazać całą posiadaną broń policji w Glendale Heights. Następna rozprawa w jego sprawie została wyznaczona na 2 lutego.

 

Źródło: dailyherald
Foto: Prokuratura Powiatu DuPage,
Czytaj dalej

News Chicago

Chicago: Policja stała się narzędziem egzekwowania prawa imigracyjnego

Opublikowano

dnia

Autor:

9 stycznia, podczas burzliwego spotkania społecznego w Chicago mieszkańcy głośno sprzeciwiali się możliwemu udziałowi Chicago Police Department w federalnych operacjach imigracyjnych.

Wielu uczestników zarzucało policji, że – mimo obowiązującej Welcoming City Ordinance – w praktyce wspiera działania federalnych agentów imigracyjnych.

Chicago jest tzw. welcoming city, co oznacza, że lokalna policja nie powinna uczestniczyć w egzekwowaniu prawa imigracyjnego ani współpracować z ICE w tym zakresie.

Podczas spotkania padały zarzuty o obecność CPD podczas operacji imigracyjnych, mieszkańcy domagali się przejrzystości i odpowiedzialności, krytykowano brak obecności kierownictwa CPD na spotkaniu.

CPD twierdzi, że ich rola ogranicza się wyłącznie do kwestii bezpieczeństwa publicznego, a nie egzekwowania prawa imigracyjnego.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: YouTube

 

Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

luty 2015
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
232425262728  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu