News USA
Mężczyzna nagrywał kobiety ubrane w sukienki… telefonem ukrytym w koszyku na zakupy [dźwięk]
Clinton Leroy Hollister to 43-letni mężczyzna mieszkający na co dzień w Phoenix. Jego hobby od pewnego czasu to nagrywanie kobiet w spódniczkach i sukienkach. Nagrał ich kilkanaście zanim został aresztowany.
Mężczyzna pod pozorem robienia zakupów kładł swój telefon w koszyku na zakupy i chodził z nim po sklepie poszukując swoje ofiary. Kiedy wypatrzył kobietę w spódniczce, lub sukience, podchodził do niej i nagrywał.
Ralacja Rafała Muskały
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/podgladacz-sukienek” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]
W kwietniu tego roku kobieta ubrana w spódniczce robiła wraz ze swoimi dwoma córkami zakupy w sklepie. Hollister przez dłuższy czas śledził ją po czym kobieta wezwała policję. Jak powiedziała stróżom prawa, w pewnym momencie poczuła nawet przy swojej nodze plastik z koszyka na zakupy. Wtedy jednak podglądaczowi udało się umknąć przed policją.
W miniony poniedziałek Hollister wpadł w ręce stróżów prawa. Zostały mu postawione zarzuty „oglądactwa”. Analitycy zdołali odzyskać ponad 20 różnych filmów usuniętych z pamięci telefonu. Mężczyzna wyszedł na wolność i oczekuje teraz na proces. Nie wiadomo, czy ma zakaz chodzenia do sklepu.
Rafał Muskała
[email protected]
Źródło: usatoday.com
Foto: Flickr.com
News USA
Melania Trump pomogła wynegocjować lokalne zawieszenie broni na Ukrainie
We wtorek, 27 października, weszło w życie lokalne zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą, wynegocjowane przy udziale pierwszej damy USA Melanii Trump. Porozumienie obejmuje obwód chersoński i ma umożliwić ewakuację mieszkańców oraz dostarczenie pomocy humanitarnej do okupowanej miejscowości Ołeszki.
Zawieszenie broni weszło w życie we wtorek
Ukraiński rzecznik praw człowieka Dmytro Łubinec poinformował, że zawieszenie broni rozpoczęło się we wtorek o godzinie 3:00 AM czasu kijowskiego. Rosyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło, że o tej samej godzinie wstrzymano ostrzał w kierunku Ołeszek, miasta okupowanego przez Rosję od pierwszych dni pełnoskalowej inwazji w 2022 roku.
Początkowo porozumienie miało dotyczyć bezpośrednio Ołeszek, jednak Melania Trump ogłosiła rozszerzenie jego zasięgu na kolejne obszary obwodu chersońskiego. Według pierwszej damy ustalenia potwierdził rosyjski generał Walerij Gierasimow, a ich realizację przyspieszono o dwa dni, aby zwiększyć bezpieczeństwo cywilów.
Biuro ukraińskiego rzecznika praw człowieka potwierdziło następnie obowiązywanie zawieszenia broni na terenie obwodu chersońskiego. Według deputowanego Dawyda Arachamii, uczestniczącego w negocjacjach pokojowych, porozumienie ma obowiązywać do 1 listopada.
Melania Trump pośredniczyła w negocjacjach
Dmytro Łubinec wyjaśnił, że zawieszenie broni jest częścią misji humanitarnej prowadzonej przy pośrednictwie i koordynacji Melanii Trump, we współpracy z rosyjską przedstawicielką do spraw praw człowieka Janą Łantratową.
Według ukraińskiego rzecznika działania zmierzające do rozwiązania kryzysu humanitarnego w Ołeszkach trwały od końca lutego 2026 roku. Znaczący postęp nastąpił we wrześniu dzięki zaangażowaniu amerykańskiej pierwszej damy. Strona amerykańska monitoruje obecnie przestrzeganie zobowiązań przez obie strony konfliktu.
Melania Trump poinformowała już w piątek, 23 października, że współpracowała z przedstawicielami władz Ukrainy i Rosji jako pośredniczka w negocjacjach. Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Kijów od dłuższego czasu zabiegał o takie rozwiązanie, natomiast rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow docenił wkład pierwszej damy USA.
Pomoc dla mieszkańców okupowanych Ołeszek
Najważniejszym celem porozumienia jest umożliwienie ewakuacji osób starszych i innych mieszkańców Ołeszek oraz dostarczenie niezbędnych artykułów przez organizacje humanitarne. Według ukraińskich władz w okupowanym mieście pozostaje około 1700 osób.
Mieszkańcy od lat zmagają się z ograniczonym dostępem do energii elektrycznej, zaminowanymi drogami i regularnymi atakami wojskowymi. Zawieszenie broni ma umożliwić bezpieczny przejazd konwojów humanitarnych oraz dotarcie do osób wymagających pilnej pomocy.
Przedstawiciele cywilnych instytucji obu państw mają odwiedzać mieszkańców w ich domach, oceniać potrzeby i organizować wsparcie. Osoby zainteresowane ewakuacją otrzymają pomoc w transporcie do wybranego miejsca, zarówno na terytorium kontrolowane przez Ukrainę, jak i do Rosji. Łubinec zapowiedział, że po oczyszczeniu drogi i dostarczeniu ładunków humanitarnych na miejscu pojawią się przedstawiciele Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych.
Chersoń po raz pierwszy od dawna bez ostrzału
Porozumienie przyniosło chwilowe uspokojenie sytuacji również w Chersoniu, położonym po przeciwnej stronie Dniepru. Miasto, wyzwolone przez Ukrainę w 2022 roku, od tego czasu pozostaje celem intensywnych rosyjskich ataków na ludność cywilną i infrastrukturę.
Mieszkanka Chersonia Żanna Jakowlewa przyznała, że mieszkańcy odczuwają ulgę, ale jednocześnie obawiają się nasilenia ostrzałów po zakończeniu zawieszenia broni. Według niej po raz pierwszy od wyzwolenia miasta zapanowała tam tak wyraźna cisza.
Wielu mieszkańców, których domy zostały uszkodzone lub zniszczone, przebywa obecnie u krewnych i znajomych. Chwilowe wstrzymanie ataków pozwoliło niektórym wrócić na ulice i sprawdzić stan swoich nieruchomości, do których wcześniej nie mogli dotrzeć z powodu zagrożenia ze strony rosyjskich dronów.
Od 20 października w obwodzie chersońskim zginęło dwóch cywilów, a kolejnych 38 osób zostało rannych, w tym sześcioro dzieci.
Największa deeskalacja na południu Ukrainy od 2022 roku
Dawyd Arachamia określił porozumienie jako najrozleglejsze dotychczas zawieszenie broni na południowym odcinku frontu. Według niego jest to największa próba ograniczenia działań wojennych w tym regionie od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.
We wtorek po południu Dmytro Łubinec potwierdził, że obie strony przestrzegają ustaleń na wyznaczonych obszarach. Również Jana Łantratowa poinformowała, że nie odnotowano naruszeń zawieszenia broni, podkreślając znaczenie dalszego respektowania porozumienia.
Walki trwają w innych częściach Ukrainy
Lokalne zawieszenie broni nie oznacza jednak zakończenia działań wojennych w całym kraju. W wyniku rosyjskiego ataku na Kijów zginęła 46-letnia kobieta, a ponad tuzin osób zostało rannych. Uszkodzony został również jeden z mostów.
Rosyjskie wojsko poinformowało o przeprowadzeniu zmasowanego uderzenia na ukraińskie obiekty wojskowe, centrum logistyczne w Charkowie oraz infrastrukturę transportową w Kijowie. Moskwa przekazała także, że przechwyciła i zniszczyła 222 ukraińskie drony nad swoim terytorium.
Zaangażowanie pierwszej damy i Watykanu
Sprawa Ołeszek zwróciła uwagę Melanii Trump podczas prywatnej rozmowy przeprowadzonej we wrześniu, w czasie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Od tego momentu pierwsza dama angażowała się w działania mające doprowadzić do poprawy sytuacji mieszkańców.
Prezydent Donald Trump pochwalił zaangażowanie żony, wskazując, że jej przedstawiciele kontaktowali się z obiema stronami konfliktu i uzyskali gotowość do współpracy. Podkreślił również, że szczególnym obszarem zainteresowania Melanii Trump pozostaje pomoc dzieciom dotkniętym wojną.

Kryzys humanitarny w Ołeszkach był także przedmiotem rozmowy papieża Leona XIV z Władimirem Putinem 16 października. Według Watykanu rozmowa telefoniczna odbyła się podczas pobytu papieża w szpitalu, gdzie dochodził do zdrowia po operacji związanej z nowotworem płuc.
Choć porozumienie ma charakter tymczasowy i ograniczony terytorialnie, jego realizacja może umożliwić udzielenie pomocy setkom mieszkańców odciętych od podstawowych usług. Dalsze znaczenie inicjatywy będzie zależało od przestrzegania ustaleń przez Rosję i Ukrainę oraz bezpieczeństwa konwojów humanitarnych.
Źródło: cnn
Foto: YouTube, Vatican Media, Melania Trump fb
News USA
Trzej bracia Alexander odsiedzą po 30 lat za handel kobietami i przestępstwa seksualne
Trzej bracia Alexander, znani wcześniej z luksusowego rynku nieruchomości w Nowym Jorku, zostali we wtorek skazani na 30 lat więzienia każdy. Federalny sąd uznał ich za winnych przestępstw związanych z handlem kobietami w celu wykorzystywania seksualnego, w tym napaści seksualnych na odurzone ofiary.
30 lat więzienia dla każdego z braci
Wyroki ogłosiła we wtorek, 27 października, federalna sędzina Valerie E. Caproni na Manhattanie. Skazani to 39-letni bliźniacy Oren i Alon Alexander oraz ich 40-letni brat Tal Alexander. Przed ogłoszeniem kar sąd wysłuchał relacji 11 kobiet pokrzywdzonych przez oskarżonych.
Sędzina określiła postępowanie braci jako wyjątkowo okrutne i odrzuciła ich zapewnienia o przemianie życiowej po założeniu rodzin. Prokuratura domagała się dożywotniego pozbawienia wolności, natomiast obrońcy wnioskowali o najniższą przewidzianą prawem karę 15 lat więzienia.
Luksusowe podróże i wykorzystywanie kobiet
Według prokuratorów bracia wykorzystywali swoje bogactwo, znajomości wśród celebrytów oraz dostęp do luksusowych nieruchomości, aby zwabiać kobiety na przyjęcia i opłacane wyjazdy. Spotkania organizowano między innymi w Hamptons, Aspen w Kolorado oraz na Karaibach.
Ofiary zeznały, że były odurzane substancjami psychoaktywnymi, a następnie wykorzystywane seksualnie, niekiedy przez kilku mężczyzn.
Śledczy ustalili, że co najmniej 70 kobiet padło ofiarą gwałtów lub innych napaści seksualnych.
Podczas rozprawy pokrzywdzone opowiadały o długotrwałych konsekwencjach przemocy, w tym koszmarach sennych, utracie poczucia bezpieczeństwa i trudnościach w relacjach z mężczyznami. Część kobiet obecnych na sali sądowej wyraziła rozczarowanie wysokością wymierzonych kar.
Od sukcesów na rynku nieruchomości do więzienia
Oren i Tal Alexander przez lata należeli do najbardziej rozpoznawalnych pośredników luksusowych nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Obsługiwali zamożnych klientów i celebrytów, ustanawiając rekordy sprzedaży w firmie Douglas Elliman, zanim założyli własne przedsiębiorstwo.
Ich brat Alon kierował rodzinną firmą świadczącą usługi prywatnej ochrony. Według śledczych wysoka pozycja społeczna i zawodowa braci ułatwiała im zdobywanie zaufania kobiet oraz organizowanie spotkań, podczas których dochodziło do przestępstw.
Bracia nie przyznają się do winy
Przed ogłoszeniem wyroków wszyscy trzej zaprzeczali, jakoby odurzali lub gwałcili kobiety. Oren Alexander przyznał, że w przeszłości niewłaściwie traktował kobiety, ale utrzymywał, że nigdy nie dopuścił się przestępstwa.
Tal Alexander również odrzucił zarzuty i poprosił o umieszczenie go w tym samym więzieniu co bracia. Argumentował, że ich 70-letni rodzice chcieliby odwiedzać synów w każdy weekend. Alon przekonywał natomiast, że od ośmiu lat prowadzi ustabilizowane życie rodzinne i zawodowe.

Wyrok po pięciotygodniowym procesie
Bracia zostali uznani za winnych w marcu, po pięciotygodniowym procesie przed sądem federalnym na Manhattanie. Ława przysięgłych skazała ich za liczne przestępstwa seksualne, w tym udział w zmowie dotyczącej handlu ludźmi w celu wykorzystywania seksualnego.
Alon i Tal zostali również uznani za winnych handlu seksualnego osobą nieletnią. Alon i Oren odpowiadali ponadto za kwalifikowane przestępstwa seksualne z użyciem przemocy lub środków odurzających oraz wykorzystywanie osób niezdolnych do obrony. Orena skazano dodatkowo za seksualne wykorzystywanie osoby nieletniej.
Wszyscy trzej zostali aresztowani w 2024 roku i od tego czasu przebywali w areszcie bez możliwości zwolnienia za kaucją. Wtorkowy wyrok kończy jeden z najgłośniejszych procesów dotyczących przestępstw seksualnych w środowisku nowojorskich milionerów.
Źródło: fox32
Foto: YouTube, United States Department of Justice
News USA
Droższe bilety lotnicze na Święto Dziękczynienia. Amerykanie rezygnują z podróży
Rosnące ceny biletów lotniczych sprawiają, że część Amerykanów rezygnuje z podróży na tegoroczne Święto Dziękczynienia. Według danych firmy analitycznej Cirium średnie ceny lotów wzrosły o 31 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem, a liczba rezerwacji zaczęła spadać.
Bilety droższe o niemal jedną trzecią
Święto Dziękczynienia tradycyjnie jest jednym z najbardziej intensywnych okresów w roku dla amerykańskich linii lotniczych. Miliony osób podróżują wówczas po kraju, aby spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. W tym roku wysokie koszty przelotów skłaniają jednak część pasażerów do pozostania w domach.
Analiza najnowszych dostępnych danych Cirium wykazała, że w sierpniu średnie ceny biletów na okres świąteczny były o 31 procent wyższe niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba rezerwacji spadła o 1,6 procent.
Największe spadki rezerwacji w Newark i Seattle
W niektórych miastach zainteresowanie podróżami lotniczymi zmniejszyło się znacznie bardziej niż wynosi średnia krajowa. Największy spadek odnotowano w Newark w stanie New Jersey, gdzie liczba rezerwacji była niższa aż o 24,6 procent.
Znaczące spadki wystąpiły również w Seattle (15,3 procent), Miami (13,2 procent), Dallas (12,6 procent), San Francisco (11,7 procent) oraz Denver (11,6 procent).
Dane wskazują, że wyższe ceny mogą szczególnie mocno wpływać na decyzje pasażerów podróżujących do dużych amerykańskich miast, które zwykle należą do popularnych kierunków świątecznych wyjazdów.
Wojna w Iranie podnosi koszty paliwa lotniczego
Jednym z głównych powodów podwyżek jest wzrost cen paliwa lotniczego związany z wojną w Iranie. Droższe paliwo zwiększa koszty działalności przewoźników, którzy próbują rekompensować wydatki poprzez podnoszenie cen biletów, wprowadzanie dodatkowych opłat oraz ograniczanie liczby połączeń.
Paliwo jest drugim największym wydatkiem linii lotniczych, zaraz po kosztach zatrudnienia. Te również wzrosły w ostatnim czasie w związku z renegocjacją umów pracowniczych z pilotami i personelem pokładowym.

Linie lotnicze nie przewidują szybkiego spadku cen
Przewoźnicy ostrzegają, że wysokie ceny biletów mogą utrzymywać się przez dłuższy czas, nawet jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie osłabnie. Koszty paliwa pozostają bowiem znacznie wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Scott Kirby, dyrektor generalny United Airlines, podczas ubiegłotygodniowej telekonferencji z analitykami Wall Street podkreślił, że obsługa samolotów jest coraz droższa. Jego zdaniem linie lotnicze muszą dostosować ceny do rosnących kosztów, ponieważ w przeciwnym razie część przewoźników może mieć problemy z dalszym funkcjonowaniem.
Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne podróże na Święto Dziękczynienia będą dla wielu rodzin znacznie większym obciążeniem finansowym. Część Amerykanów może zdecydować się na podróż samochodem lub spędzenie świąt bliżej domu.
Źródło: cbs
Foto: istock/Angel Di Bilio/RobertHoetink/
-
News USA2 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News Chicago4 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA2 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago1 tydzień temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA3 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago2 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne











