News Chicago
W drodze do USA Wielkie Gwiazdy z Polski zatrzymał system wizowy. Koncert Donatan i Cleo przełożony
Donatan Cleo, Jacek Stachursky, Mateusz Mijał, Paweł Kukiz i Jan Borysewicz nie zagrają na Wielkim Pikniku w Yorkville pod Chicago. Przynajmniej w ten weekand. Nie zagrają także w Nowym Jorku. Organizator koncertu nie załamuje rąk i szuka nowych terminów. Prawodpodobny termin to 17 sierpnia tego roku.
Amerykańska Ambasada Stanów Zjednoczonych od 10 dni nie wydaje wiz nieimigracyjnych. Artystom, którzy mieli zagrać na Wielkim Muzycznym Pikniku w Yorkville pod Chicago, wizy przyznano, ale przez problem w systemie komputerowym jeszcze ich nie dostarczono. “W systemie wizowym Biura Spraw Konsularnych Departamentu Stanu wystąpiły trudności techniczne. Problem ma zasięg globalny, nie ogranicza się do poszczególnych krajów, dokumentów wydawanych obywatelom USA lub kategorii wizowych. Przepraszamy wszystkich starających się o wizy za opóźnienia i przedłużający się czas oczekiwania na otrzymanie wizy.” – poinformowała oficjalnie Ambasada Stanów Zjednoczonych w Warszawie.
Duet Donatan i Cleo oczarował Polskę
Artyści mieli wylecieć z Polski w sobotę 26 lipca tymczasem jak powiedział Radiu Deon Chicago menadżer Jacka Stachurskiego, Jacek Siębor ze względu na wizowe problemy wspólnie z organizatorem z Chicago Radosławem Kołuszko z firmy RAMM Events LLC poszukiwany jest teraz nowy termin koncertu. Bardzo prawdopodobna data to 18 sierpnia tego roku. Informacje Radiu Deon potwierdził Radosław Kołuszko “Wydaliśmy duże pieniądze na organizację tego koncertu i musimy wyjść z tych problemów obronna ręką. Zorganizujemy Muzyczny Piknik w sierpniu, a koncert Donatana i Cleo prawdopodobnie we wrześniu.” – powiedział Kołuszko.
Wielki przebój “My Słowianie”
[youtube id=”rr1DSgjhRqE” width=”620″ height=”360″]
Sami artyści są poirytowani, że nie udało się załatwić wszystkich formalności na czas. Jak napisał w mediach społecznościowych Donatan koncerty “nie dojdą do skutku ze względu na turbodebilizm i nieprofesjonalizm ze strony organizatora, który starał się załatwić wszystko na ostatnią chwilę”. Gwiazda Eurowizji przeprasza wszystkich Polaków, którzy chceili usłyszeć i zobaczyć zespół po raz pierwszy w USA. “Przepraszam wszystkich tych którzy mieli na te koncerty przyjść (…) My z Cleo otwieramy właśnie domowe ogóreczki i grzybki które zabrałem na drogę!”. Z kolei w innym tonie wypowiada się menadźer artysty – Marcin Owczarek. “Wina leży gdzieś po środku. Nikt nie przewidział takich technicznych problemów w ambasadzie, a z drugiej strony można było te sprawy załatwić po prostu wcześniej. Chcemy jednak przylecieć do Chicago i chciałbym zapewnić, że zagramy na pewno jeszcze w tym roku. Rozmawiamy z organizatorami o nowym terminie.”
Do tej pory firma Radosława Kołuszki zorganizowała sidem dużych tras koncertowych po Stanach Zjednoczonych takim gwiazdom jak Doda, Budka Suflera, Urszula, Feel, Łzy, Kasia Kowalska, Jacek Stachurski i Zakopower. Lipcowy Wielki Muzyczny Piknik miał być największą plenerową imprezą tego lata w środowisku polonijnym w Chicago. Piknik się odbędzie, ale bez muzycznych gwiazd, dlatego jak zapewnił naszą redakcje organizator imprezy wjazd do Yorkville będzie bezpłatny.
Rozmowa na ten temat w poniedziałek 28 lipca w Radio DEON Chicago WNWI 1080am o godzinie 7.40 rano. Gośćmi programu będą Radosław Kołuszko – organizator, Jacek Siębor – menadżer Jacka Stachurskiego oraz Marcin Owczarek – menadżer Donatana Cleo.
Sławomir Budzik
sbudzik@radiodeon.com
źródło: inf. własn.
foto: Donatan&Cleo
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA6 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA15 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta















