Połącz się z nami

News USA

“Mistrzostwa Świata w duchu prawdziwego braterstwa” Przesłanie Franciszka na Twitterze [dźwięk]

Opublikowano

dnia

Mundial w Brazylii może być dla wszystkich szkołą życia. Od piłkarzy uczmy się wytrwałości w treningu, fair play oraz poszanowania przeciwnika – powiedział Papież w przesłaniu telewizyjnym na rozpoczynające się dziś mistrzostwa

Relacja Rafała Muskały
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/franciszek-zyczenia” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

„Życzę wszystkim wspaniałych Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, rozgrywanych w duchu prawdziwego braterstwa” – napisał dziś Franciszek na Twitterze. Wczoraj wieczorem natomiast wystosował przesłanie telewizyjne do zawodników i kibiców.

Mam nadzieję, że będzie to święto sportu, które przemieni się w święto solidarności między narodami – mówi Papież. Zaznacza, że wymaga to jednak, aby zawody te zachowały swą istotę, były zarazem grą, ale też i okazją do dialogu, wzajemnego zrozumienia i duchowego wzbogacenia. Franciszek przyznaje, że piłka nożna jest nośnikiem wielu wartości, takich jak lojalność, wytrwałość, przyjaźń, współpraca, solidarność. Są one ważne nie tylko na boisku. Dlatego rozpoczynające się dziś mistrzostwa mogą być dla wszystkich szkołą życia.

„Przede wszystkim sport uczy nas, że aby wygrać, trzeba trenować. W tym sportowym zachowaniu można dostrzec metaforę życia. W życiu trzeba walczyć, zaprawiać się, angażować, aby osiągnąć dobre wyniki. Duch sportowy odsyła nas w ten sposób do poświęceń niezbędnych, by wzrastać w cnotach, które kształtują charakter człowieka. Jeśli doskonalenie się jednostki wymaga intensywnego i stałego «treningu», to o ileż większy trud trzeba włożyć w spotkanie i pokój między «udoskonalonymi» osobami i narodami! Trzeba bardzo dużo «trenować»” – powiedział Papież.

Z kolei Franciszek wskazuje na lekcję fair play, jaką daje nam sport. Zauważa, że gra drużynowa wymaga, byśmy mieli na względzie przede wszystkim dobro drużyny, a nie własne. Aby wygrać, trzeba przezwyciężyć indywidualizm, egoizm, wszelkie formy rasizmu, nietolerancji czy instrumentalnego traktowania drugiego człowieka – mówi Papież podkreślając, że indywidualizm jest przeszkodą zarówno w drużynie, jak i w życiu.

„Ostatnia lekcja, jaką daje nam sport i którą warto zastosować w budowaniu pokoju jest wymóg poszanowania przeciwnika. Sukces na boisku, ale też i w życiu, wynika z umiejętności poszanowania zawodników w mojej drużynie oraz w drużynie przeciwnika. Nikt nie wygrywa w pojedynkę, ani na boisku, ani w życiu. Niech nikt się nie wyobcowuje ani nie czuje się wykluczony! I choć jest prawdą, że na zakończenie tych mistrzostw świata tylko jedna drużyna będzie mogła wznieść w górę puchar zwycięzcy, to jednak jeśli przyjmiemy to, czego uczy nas sport, wszyscy będziemy zwycięzcami, umacniając łączące nas więzi” – powiedział Papież.

Źródło: RV
Foto: EPA

News USA

„Vibe coding”, „trash panda” i „Rickroll” już w słowniku. Merriam-Webster dodał 1400 nowych haseł

Opublikowano

dnia

Autor:

merriam webster słownik

Język internetu, sztucznej inteligencji, mediów społecznościowych i współczesnej popkultury oficjalnie trafia do słownika. Merriam-Webster dodał do swojej internetowej bazy 1400 nowych słów, znaczeń i określeń. Wśród nich znalazły się między innymi „vibe coding”, „looksmaxxing”, „parasocial”, „Rickroll”, „trash panda” oraz terminy związane ze sztuczną inteligencją.

Merriam-Webster podkreśla, że aktualizacja jest odzwierciedleniem zmian zachodzących we współczesnym języku. Nowe hasła nie trafiają jednak do słownika wyłącznie dlatego, że w danym momencie stają się popularne w internecie.

Redaktorzy obserwują sposób używania poszczególnych słów i zwrotów, zwracając uwagę na to, czy są stosowane powszechnie i przez odpowiednio długi czas. Dopiero utrwalone określenia mogą zostać uznane za część współczesnego języka i otrzymać własne miejsce w słowniku.

Internet i media społecznościowe zmieniają język

Duża część nowych haseł wywodzi się z kultury mediów społecznościowych. Jednym z nich jest „looksmaxxing”, określenie związane z działaniami podejmowanymi w celu maksymalnego poprawienia własnego wyglądu fizycznego.

Do słownika trafiło również słowo „parasocial”, używane do opisania jednostronnej więzi, jaką ktoś odczuwa wobec osoby publicznej lub osobowości medialnej. Takie relacje stały się szczególnie widoczne wraz z rozwojem mediów społecznościowych i internetowych twórców.

Oficjalnego miejsca doczekał się także „Rickroll”. To znany internetowy żart polegający na przekierowaniu niczego niepodejrzewającego użytkownika do teledysku Ricka Astleya z 1987 roku do piosenki „Never Gonna Give You Up”.

Wśród kolejnych nowych haseł znalazły się „meme coin” oraz „promposal”, czyli efektowne, często starannie przygotowane zaproszenie drugiej osoby na szkolny bal maturalny.

Sztuczna inteligencja mocno zaznaczyła swoją obecność

Jedną z najważniejszych grup nowych terminów tworzą słowa związane ze sztuczną inteligencją i technologią. Merriam-Webster dodał między innymi „vibe coding”, określenie odnoszące się do tworzenia oprogramowania z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

słownik

Do słownika weszło także „AGI”, czyli skrót odnoszący się do sztucznej inteligencji ogólnej, oraz nowe rzeczownikowe znaczenie słowa „compute”. Aktualizacja pokazuje, jak szybko terminologia technologiczna przenika do codziennego języka.

Dodano również „uncanny valley”, czyli określenie niepokojącego odczucia wywoływanego przez sztuczną postać lub obiekt, który wygląda niemal jak człowiek, ale nie jest wystarczająco realistyczny, by odbiorca uznał go za naturalnego.

Od „superfood” po „chili crisp”

Nowe słowa nie ograniczają się do internetu i technologii. Spora grupa pochodzi ze świata kulinariów. Do słownika trafiły między innymi „superfood”, „cake pop”, „shishito”, „bao” oraz „chili crisp”.

Merriam-Webster uwzględnił również „cuffing season”. Określenie opisuje okres, w którym osoby samotne poszukują krótkoterminowych partnerów romantycznych na chłodniejsze miesiące roku.

„Sunday scaries”, „copium” i „California sober”

Wśród nowych haseł znalazły się także określenia opisujące współczesne zachowania i nastroje. „Sunday scaries” odnosi się do niepokoju pojawiającego się pod koniec weekendu w związku z perspektywą powrotu do pracy lub innych obowiązków.

Do słownika weszły również „crashout”, „copium”, „California sober” oraz „yacht rock”. Listę uzupełniają między innymi „shapewear” i „neckbeard”, natomiast słowo „letterboxing” otrzymało dodatkowe znaczenie związane ze światem cyfrowym.

„Trash panda” oficjalnie w słowniku

Jednym z bardziej humorystycznych nowych określeń jest „trash panda”, czyli żartobliwa nazwa szopa pracza. Do słownika trafił również „Mandela Effect”, termin opisujący sytuację, w której wiele osób podziela to samo błędne wspomnienie dotyczące określonego wydarzenia lub faktu.

Szop pracz

Szop pracz

Przedstawiciele Merriam-Webster zaznaczają, że nawet bardzo popularne internetowe określenie nie zostaje automatycznie uznane za słownikowe hasło. Kluczowe znaczenie ma jego trwałość oraz szerokie zastosowanie, a nie jednorazowa fala zainteresowania.

1400 nowych słów i znaczeń

Najnowsza aktualizacja obejmuje łącznie 1400 nowych słów i definicji. Merriam-Webster traktuje takie zmiany jako zapis tego, czym żyje współczesne społeczeństwo i w jaki sposób nowe technologie, internet, jedzenie, relacje oraz popkultura wpływają na język.

Aktualizacja pojawia się kilka miesięcy przed spodziewanym ogłoszeniem przez Merriam-Webster Słowa Roku 2026. W 2025 roku wydawnictwo wybrało słowo „slop”, odnoszące się do niskiej jakości treści cyfrowych produkowanych zazwyczaj masowo przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

słownik

Wydawnictwo wskazywało wówczas, że internet został zalany między innymi absurdalnymi filmami, nietrafionymi obrazami reklamowymi, propagandą, fałszywymi wiadomościami wyglądającymi na prawdziwe, słabej jakości książkami tworzonymi przez AI oraz raportami generowanymi przez sztuczną inteligencję, które zabierają czas współpracownikom.

Wśród innych określeń wyróżnionych przez Merriam-Webster w 2025 roku znalazły się także „gerrymander”, „touch grass”, „performative”, „tariff”, „six seven” oraz „conclave”. Najnowsza aktualizacja pokazuje natomiast, że coraz większą część języka kształtują obecnie internet, media społecznościowe i rozwój sztucznej inteligencji.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Noah1806 , istock/Devonyu/Rhododendrites /Atitaya Pimpa/
Czytaj dalej

News USA

Gdzie najłatwiej o przystępny cenowo dom? Nowy ranking 100 największych metropolii w USA

Opublikowano

dnia

Autor:

Des Moines Iowa

Des Moines w stanie Iowa zajęło pierwsze miejsce w nowym zestawieniu największych amerykańskich metropolii pod względem dostępności mieszkań i tempa budowy nowych domów. W czołówce znalazły się również Raleigh, Columbia, Houston i Indianapolis. Na przeciwległym końcu rankingu uplasowało się Los Angeles.

Nowy raport Realtor.com ocenia 100 największych obszarów metropolitalnych w Stanach Zjednoczonych. Pod uwagę wzięto zarówno obecną dostępność cenową mieszkań, jak i tempo powstawania nowych nieruchomości, które może wpływać na sytuację kupujących w kolejnych latach.

Zestawienie ma pokazywać nie tylko aktualną kondycję poszczególnych rynków mieszkaniowych, ale także kierunek, w którym zmierzają. Oceniano więc zarówno dzisiejsze możliwości zakupu domu, jak i perspektywy poprawy dostępności mieszkań.

Des Moines na czele rankingu

Najwyższą ocenę A+ otrzymał obszar metropolitalny Des Moines w stanie Iowa. Kolejne miejsca zajęły Raleigh w Karolinie Północnej, Columbia w Karolinie Południowej, Houston w Teksasie oraz Indianapolis w Indianie.

Wysokie pozycje zajęło wiele metropolii ze Środkowego Zachodu i regionu Sun Belt. Znacznie gorzej wypadły natomiast niektóre z najdroższych miast położonych na wybrzeżach, gdzie wysokie ceny nieruchomości łączą się z ograniczeniami dotyczącymi powstawania nowych mieszkań.

Na ostatnim miejscu znalazło się Los Angeles, które otrzymało ocenę F. Tuż przed nim w dolnej części zestawienia znalazły się Providence w Rhode Island, Nowy Jork, Honolulu oraz Boston.

W USA brakuje ponad 4 milionów domów

Ranking pojawia się w czasie, gdy Stany Zjednoczone nadal zmagają się z poważnym niedoborem mieszkań. Według danych przedstawionych w raporcie w kraju brakuje obecnie ponad 4 milionów domów, co jest konsekwencją wieloletniego niedostatecznego poziomu budownictwa.

Raleigh północna karolina

Raleigh, Północna Karolina

Deweloperzy znajdują się obecnie pod presją z dwóch stron. Rosną koszty materiałów, pracy oraz regulacji, a jednocześnie wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych i problemy z dostępnością cenową ograniczają aktywność potencjalnych nabywców.

W rezultacie firmy budowlane muszą mierzyć się z coraz większymi kosztami realizacji inwestycji w czasie, gdy część Amerykanów odkłada decyzję o zakupie domu ze względu na wysokie miesięczne raty i ceny nieruchomości.

Dlaczego niektóre miasta radzą sobie lepiej?

Wysoko oceniane w raporcie metropolie często mają władze lokalne, które ułatwiają i przyspieszają realizację nowych inwestycji mieszkaniowych. Znaczenie mają mniej restrykcyjne przepisy dotyczące zagospodarowania przestrzennego oraz sprawniejsze procedury wydawania pozwoleń.

Columbia Południowa Karolina

Columbia, Południowa Karolina

Wiele z tych miast ma jednocześnie silne i szybko rozwijające się rynki pracy. Rosnący popyt na mieszkania może być tam zaspokajany przez zwiększoną liczbę nowych inwestycji, ponieważ deweloperzy mają większe możliwości reagowania na napływ nowych mieszkańców.

Dodatkową przewagą wielu metropolii ze Środkowego Zachodu i regionu Sun Belt jest dostępność gruntów. W porównaniu z dużymi miastami na wybrzeżach łatwiej znaleźć tam tereny przeznaczone pod nowe osiedla i inne projekty mieszkaniowe.

Więcej mieszkań w centrach i na przedmieściach

W najlepiej ocenianych metropoliach rozwijane jest zarówno gęstsze budownictwo miejskie, jak i osiedla na przedmieściach. Według ekspertów lokalne warunki mogą zachęcać deweloperów do realizowania obu rodzajów inwestycji, zwiększając w ten sposób liczbę dostępnych mieszkań i domów.

Houston, Texas

Dlatego samorządy zainteresowane poprawą dostępności mieszkań powinny w pierwszej kolejności przyjrzeć się lokalnym przepisom dotyczącym zagospodarowania przestrzennego. Ograniczenia w tym zakresie mogą bowiem utrudniać powstawanie nowych inwestycji nawet tam, gdzie zapotrzebowanie na mieszkania pozostaje wysokie.

Najlepsza i najgorsza piątka zestawienia

Najwyżej ocenione metropolie:

  • Des Moines, Iowa – A+
  • Raleigh, Karolina Północna
  • Columbia, Karolina Południowa
  • Houston, Teksas
  • Indianapolis, Indiana

Najniżej ocenione metropolie:

  • Los Angeles, Kalifornia – F
  • Providence, Rhode Island
  • Nowy Jork, Nowy Jork
  • Honolulu, Hawaje
  • Boston, Massachusetts
indianapolis

Indianapolis, Indiana

Ranking pokazuje duże różnice między amerykańskimi rynkami mieszkaniowymi. Dostępność domu zależy nie tylko od jego ceny, ale także od skali nowego budownictwa, lokalnych przepisów, dostępności gruntów, sytuacji na rynku pracy oraz możliwości reagowania na rosnący popyt.

 

Źródło; foxbusiness
Foto: Tony Webster, Abhiram Juvvadi, Akhenaton06, Sean Pavone, tpsdave
Czytaj dalej

News USA

$1,8 miliona kary za niewykonanie nakazu opuszczenia USA. A co jeśli ukarany już wyjechał?

Opublikowano

dnia

Autor:

Hector „Alessandro” Negrete opuścił Stany Zjednoczone we wrześniu 2025 roku i przeniósł się do Meksyku. Dziewięć miesięcy później pod jego dawny adres w Los Angeles przyszło pismo z Department of Homeland Security. Do zapłaty: $1,820,352. Negrete początkowo pomyślał, że dokument musi być oszustwem. Nie był. DHS naliczył mu ponad $1,8 miliona cywilnej kary za niewykonanie nakazu deportacji z 2009 roku. I nie jest to odosobniony przypadek.

Skąd bierze się $1,8 miliona?

INA §274D pozwala nakładać cywilną karę na osobę objętą ostatecznym nakazem usunięcia, która m.in. umyślnie nie opuszcza Stanów Zjednoczonych zgodnie z tym nakazem. Po uwzględnieniu korekty inflacyjnej maksymalna kara wynosi obecnie $998 za każdy dzień naruszenia. A $998 dziennie przez pięć lat daje kwotę przekraczającą $1,8 miliona.

Właśnie problem pięcioletniego okresu pojawił się w jednej z najważniejszych spraw dotyczących tych kar — Ye v. DHS. Sąd federalny obliczył, że $998 pomnożone przez pięć lat poprzedzających wszczęcie postępowania daje $1,822,348.

$1,820,352 — Qiuzhu Ye

Qiuzhu Ye otrzymała niemal identyczny rachunek. Tyle że ona postanowiła walczyć. 1 września 2026 r. federalny sędzia Jon Tigar wydał preliminary injunction i na czas trwania sprawy zablokował egzekucję kary $1,820,352.

Nakaz jest interesujący także dlatego, że pokazuje, co rząd mógłby zrobić z takim długiem. Sąd zabronił m.in. skierowania go do Department of Justice w celu windykacji sądowej, dokonywania potrąceń z należnych Ye płatności federalnych lub stanowych, przekazania długu prywatnej firmie windykacyjnej, zgłoszenia go do biur kredytowych oraz naliczania dodatkowych odsetek, kosztów i kar za zwłokę.

Ye kwestionuje również samą podstawę nałożenia kary. §274D wymaga bowiem, aby niewykonanie obowiązku opuszczenia USA było „willful” — umyślne.

$1,820,352 — Bun Thavy Lour

I znów ta sama liczba. Bun Thavy Lour wystąpił w czerwcu 2026 r. przeciwko DHS, CBP i rządowi federalnemu, domagając się wstrzymania egzekucji kary wynoszącej dokładnie: $1,820,352. W pozwie podniósł m.in. zarzuty dotyczące zastosowania §274D, due process oraz konstytucyjnego zakazu nadmiernych kar. To już nie jest historia jednej osoby.

Ponad $84 miliardy naliczonych kar

Według Congressional Research Service, do lipca 2026 r. DHS wystawił ponad 103 000 kar o łącznej wartości przekraczającej $84 miliardy osobom z ostatecznymi nakazami usunięcia.

I tutaj pojawia się liczba być może jeszcze bardziej zaskakująca niż $1,8 miliona. Z tych ponad $84 miliardów do tego czasu rząd odzyskał około: $1,2 miliona. To mniej więcej 0,0014% naliczonej kwoty. I właśnie tutaj historia robi się naprawdę interesująca.

Jak rząd zamierza odzyskać te pieniądze?

Jeżeli ukarana osoba nadal znajduje się w Stanach Zjednoczonych, rząd dysponuje istniejącymi mechanizmami windykacji federalnego długu. DHS korzystał już m.in. z prywatnych firm windykacyjnych, zajęcia kwalifikujących się zwrotów podatkowych, wage garnishment oraz postępowań sądowych.

Ale co zrobić z człowiekiem takim jak Negrete? On już wyjechał. I okazuje się, że administracja szuka odpowiedzi również na to pytanie.

Rząd chce szukać dłużników poza USA

W sierpniu 2026 r. CBP rozpoczęło procedurę kontraktową dotyczącą programu Tracing and Payment Recovery Services. Jego celem jest odnajdywanie osób, które zostały usunięte ze Stanów Zjednoczonych lub wyjechały, a nadal mają niezapłacone kary i opłaty imigracyjne.

Według dokumentacji programu w lipcu 2026 r. istniało około 66 387 takich osób, a wartość związanych z nimi zaległych należności wynosiła około $423 milionów. Pierwsze działania mają obejmować co najmniej Meksyk, Honduras i Gwatemalę, z możliwością rozszerzenia na inne kraje. I nie chodzi wyłącznie o wysłanie kolejnego listu.

Dokumentacja przewiduje wykorzystanie narzędzi do ustalania miejsca pobytu dłużników, weryfikowanie ich adresów, dostarczanie informacji o zadłużeniu i sposobach zapłaty oraz pomoc w doprowadzeniu sprawy do rozwiązania — poprzez pełną zapłatę, plan ratalny, wykonanie określonych obowiązków albo zakwestionowanie należności.

To bardzo istotne rozróżnienie: odnalezienie dłużnika za granicą i zażądanie zapłaty nie jest tym samym co automatyczne zajęcie jego zagranicznego domu czy konta bankowego. Możliwość przymusowej egzekucji z majątku znajdującego się w innym państwie zależy od dodatkowych podstaw i procedur prawnych.

Dlatego mamy dwie zupełnie różne sytuacje.

Osoba pozostaje w USA: rząd ma dostęp do amerykańskich mechanizmów windykacji i może próbować odzyskać należność poprzez istniejący system federalny.
Osoba wyjechała: dług nie musi po prostu zniknąć. Co więcej, dokumenty CBP pokazują, że rząd jest gotowy szukać części takich dłużników również poza granicami USA. Sama egzekucja z zagranicznego majątku jest jednak znacznie bardziej skomplikowana.

cbp home app samodeportacja

Jest przy tym jeszcze jeden paradoks. Materiały przekazane Qiuzhu Ye wraz z jej zawiadomieniem informowały, że osoba korzystająca z możliwości self-deportation może kwalifikować się do umorzenia cywilnych kar imigracyjnych za niewykonanie nakazu wyjazdu.

Z jednej strony mamy więc milionowe rachunki i nowy system ich egzekwowania. Z drugiej — możliwość umorzenia określonych kar związana z dobrowolnym wyjazdem.

Najważniejsze: $1,8 miliona nie jest karą za sam nielegalny pobyt

To warto podkreślić. §274D dotyczy konkretnych zachowań osoby objętej ostatecznym nakazem usunięcia, w tym umyślnego niewykonania obowiązku wyjazdu. A otrzymanego zawiadomienia nie należy odkładać na później.

Od 27 czerwca 2025 r. procedura przewiduje zaledwie 15 dni roboczych od doręczenia decyzji na złożenie pisemnego odwołania. DHS może również z własnej inicjatywy ponownie rozpatrzyć sprawę oraz zmniejszyć albo uchylić nałożoną karę.

$1,8 miliona przyciąga uwagę. Ale być może jeszcze bardziej wymowna jest inna liczba: ponad $84 miliardy naliczonych kar i około $1,2 miliona faktycznie odzyskanych.

To pokazuje różnicę pomiędzy wystawieniem ogromnego rachunku a jego rzeczywistym wyegzekwowaniem.
Teraz jednak rząd podejmuje działania, aby tę różnicę zmniejszyć — również wtedy, gdy osoba, której wystawiono rachunek, nie mieszka już w Stanach Zjednoczonych.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Foto: YouTube, CBP, istock/Kristina Kokhanova/zimmytws/utah778/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

czerwiec 2014
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Popularne w tym miesiącu