News USA
Znana aborcjonistka z Pennsylwani może zostać gubernatorem stanu. Jaka będzie jej pierwsza ustawa?
Allyson Schwartz jest członkiem amerykańskiej Izby Reprezentantów i reprezentuje 13 okręg wyborczy w Pensylwani. Jest szeroko znana w środowisku demokratycznym. W 2011 roku, została jedną z najbardziej wpływowych osób w Komitecie Wyborczym Partii Demokratycznej (DCCC). Komitet zajmuje się promowaniem członków partii w wyborczym wyścigu o stanowiska polityczne. Schwartz jest związana z polityką od 1990 roku, a teraz zamierza ubiegać się o fotel gubernatora Pensylwani.
Urodzona i wykształcona w Nowym Jorku, Allyson Schwartz nie zawsze miała aspiracje polityczne. Trzy lata po uzyskaniu doktoratu z opieki socjalnej, wzięła udział w założeniu Elizabeth Blackwell Center, kliniki aborcyjnej teraz należącej do sieci słynnego Planned Parenthood. Schwartz była wicedyrektorem placówki od 1975 do 1988 roku. Jej proaborcyjna postawa już nie raz wyszła na jaw, podczas głosowań nad kluczowymi dla obrońców życia ustawami. Shwartz głosowała przeciwko ograniczeniu finansowania aborcji z kieszeni podatników oraz ochronie przed aborcją nienarodzonych zdolnych do odczuwania bólu. Jest gorącą orędowniczką planu ubezpieczeniowego ObamaCare, który promuje swobodny dostęp do zabiegów aborcyjnych.
Allyson Schwartz chce zająć fotel republikańskiego gubernatora Toma Corbett’a, znanego ze swoich antyaborcyjnych przekonań. „To nie do zaakceptowania, że antyaborcyjni ustawodawcy kontynują naciski na wprowadzenie agresywnych ustaw, których jedynym zadaniem jest tworzenie przeszkód w uzyskaniu legalnej, bezpiecznej opieki zdrowotnej” – powiedziała Schwartz do swoich zwolenników.
Michał Dziedzic
mdziedzic@radiodeon.com
Źródło: LifeSiteNews.com
Foto: Flickr.com/ Leader Nancy Pelosi
News USA
Mieszkańcy apartamentowca w pobliżu ośrodka ICE pozywają agencję za uczynienie ich życia nie do wytrzymania
Mieszkańcy oraz zarząd Gray’s Landing — kompleksu mieszkań o przystępnych cenach, położonego około 100 stóp od biura U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE) w Portland w stanie Oregon — złożyli pozew przeciwko Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). Twierdzą, że działania federalnych agentów w odpowiedzi na protesty przed placówką ICE sprawiły, że życie w pobliżu budynku stało się nie do zniesienia — wielokrotnie używano gazu łzawiącego, gumowych kul oraz granatów hukowo-błyskowych, których skutki docierały do mieszkań.
Lokatorzy zgłaszają poważne konsekwencje, w tym problemy z oddychaniem, nieobecności dzieci w szkole oraz konieczność noszenia masek gazowych w pomieszczeniach lub spania w wannach, aby ograniczyć wpływ chemikaliów.
Jedna z mieszkanek twierdzi, że została trafiona gumowymi kulami, gdy próbowała wrócić do domu.
Pozew ma na celu uzyskanie wstępnego nakazu sądowego ograniczającego użycie gazu łzawiącego w pobliżu budynku. DHS obwinia za zamieszki „uczestników zamieszek” oraz lokalne władze, jednak federalny sędzia wcześniej określił protesty jako w większości pokojowe.
[Źródło: The Washington Post]
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto:
News USA
USA i Indie zawierają porozumienie handlowe. Cła mają spaść natychmiast
Stany Zjednoczone i Indie osiągnęły porozumienie handlowe, które zakłada natychmiastowe obniżenie ceł na towary obu krajów. Informację ogłosił w poniedziałek Prezydent Donald Trump, podkreślając, że umowa ma wzmocnić relacje gospodarcze i znacząco zmienić dotychczasowy bilans handlowy między Waszyngtonem a New Delhi.
Zgodnie z zapowiedzią Stany Zjednoczone obniżą wzajemną stawkę celną z 25 do 18 procent. W zamian Indie zobowiązały się do stopniowego zniesienia zarówno ceł, jak i barier pozataryfowych wobec amerykańskich towarów, docelowo sprowadzając je do zera.
Indyjski rząd zadeklarował również znaczące zwiększenie zakupów produktów ze Stanów Zjednoczonych. Według zapowiedzi mają one obejmować m.in. energię, technologie, produkty rolne, węgiel oraz inne towary o łącznej wartości przekraczającej 500 miliardów dolarów. Realizacja tej deklaracji mogłaby radykalnie zmienić dotychczasową strukturę wymiany handlowej.
Dotąd Indie utrzymywały wyraźną nadwyżkę w handlu z USA. W 2024 roku wyniosła ona niemal 46 miliardów dolarów. Nowe porozumienie ma na celu zmniejszenie tej dysproporcji i zwiększenie obecności amerykańskich towarów na indyjskim rynku.
Rezygnacja z rosyjskiej ropy
Jednym z kluczowych elementów porozumienia jest deklaracja Indii dotycząca zaprzestania zakupu rosyjskiej ropy naftowej. Według strony amerykańskiej krok ten ma osłabić finansowe zaplecze Rosji i przyczynić się do zakończenia wojny w Ukrainie, którą Moskwa w dużej mierze finansuje z eksportu surowców energetycznych.
Indie wyraziły jednocześnie zainteresowanie zwiększeniem zakupów ropy z Wenezueli. Kraj ten niedawno zmienił swoje prawo dotyczące sektora węglowodorów, luzując kontrolę państwa i starając się przyciągnąć zagranicznych inwestorów do rozwoju największych znanych rezerw ropy na świecie.

Modi i prezydent Rosji Władimir Putin w Moskwie, Rosja, 9 lipca 2024 r.
Telefon, który przełamał impas
Negocjacje handlowe, które utknęły w martwym punkcie w ubiegłym roku, zostały sfinalizowane po rozmowie telefonicznej między Donaldem Trumpem a premierem Indii Narendrą Modim. Tematem rozmowy były zarówno kwestie handlowe, jak i sytuacja związana z wojną w Ukrainie.
Prezydent USA określił indyjskiego premiera mianem jednego ze swoich najbliższych przyjaciół oraz skutecznego i szanowanego lidera. Z kolei Narendra Modi wyraził zadowolenie z zawartego porozumienia, podkreślając poparcie Indii dla amerykańskich wysiłków pokojowych.
Relacje pełne wzlotów i napięć
Obecne porozumienie nawiązuje do początku 2025 roku, kiedy Modi odwiedził Biały Dom krótko po drugiej inauguracji Donalda Trumpa. Wówczas obaj liderzy zapowiadali zacieśnienie współpracy i zmniejszenie deficytu handlowego USA. W kolejnych miesiącach relacje jednak się skomplikowały.

Wizyta Modiego w Białym Domu 13 lutego 2025
Między Waszyngtonem a Nowym Delhi narastały spory dotyczące m.in. konfliktu Indii z Pakistanem, zakupów rosyjskiej ropy, zmian w amerykańskiej polityce wizowej dotyczącej pracowników z Indii oraz dostępu do wrażliwych indyjskich rynków rolnych i mleczarskich.
Po załamaniu rozmów handlowych administracja Trumpa nałożyła w sierpniu 2025 roku 50-procentowe cła na indyjskie towary. Były to jedne z najwyższych stawek wobec partnerów handlowych USA i obejmowały dodatkową karę związaną z zakupami rosyjskiej ropy.

Wizyta Modiego w Białym Domu 13 lutego 2025
Nowy kontekst międzynarodowy
Zawarcie nowej umowy z USA nastąpiło zaledwie tydzień po podpisaniu przez Indie dużego porozumienia o wolnym handlu z Unią Europejską. Tamto porozumienie zakłada stopniowe obniżanie ceł na europejskie towary w ciągu najbliższej dekady.
Najnowsze porozumienie pokazuje, że Indie coraz aktywniej balansują między globalnymi partnerami handlowymi, starając się jednocześnie wzmocnić swoją pozycję gospodarczą i polityczną. Dla Stanów Zjednoczonych umowa ma być dowodem skuteczności twardej polityki handlowej i elementem szerszej strategii geopolitycznej.
Źródło: cbs
Foto: Biuro Premiera Indii, The White House
News USA
Złoto i srebro tracą blask po rekordowych wzrostach ostatnich miesięcy
Po gwałtownych wzrostach cen w ubiegłym tygodniu na rynku metali szlachetnych nastąpiło ostre ochłodzenie nastrojów. Złoto i srebro, które niedawno osiągnęły historyczne maksima, kontynuują spadki po piątkowej wyprzedaży, uznawanej za jedną z najbardziej dotkliwych od lat.
Największy dzienny spadek od ponad dekady
Cena złota, która jeszcze niedawno przekroczyła poziom 5,5 tys. dolarów za uncję, w nocnym handlu spadła poniżej 4,5 tys. dolarów. Był to największy jednodniowy spadek notowań tego kruszcu od 2013 roku. Równie dramatycznie zachowało się srebro, którego cena w ciągu jednego dnia obniżyła się o ponad 31 procent.
W godzinach porannych rynek próbował odreagować wcześniejsze straty. Około południa czasu wschodniego złoto było wyceniane na niespełna 4,8 tys. dolarów za uncję, a srebro na około 81 dolarów. Mimo tego inwestorzy pozostają ostrożni, a zmienność na rynku utrzymuje się na wysokim poziomie.
Dlaczego inwestorzy zaczęli sprzedawać?
W ostatnich miesiącach kapitał szerokim strumieniem napływał na rynek metali szlachetnych. Inwestorzy szukali bezpiecznej przystani w obliczu narastającej niepewności geopolitycznej oraz rosnącego zadłużenia rządów największych gospodarek świata.
Zmiana oczekiwań wobec polityki pieniężnej
Punktem zwrotnym okazała się zapowiedź Prezydenta Donalda Trumpa dotycząca nominacji Kevina Warsha na stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Choć Warsh w przeszłości opowiadał się za obniżkami stóp procentowych, postrzegany jest jako zdecydowany przeciwnik wysokiej inflacji.
Przy inflacji utrzymującej się powyżej celu banku centralnego pojawiły się obawy, że nowy szef Fed może niechętnie podchodzić do agresywnych cięć stóp procentowych. W takich warunkach złoto często traci na atrakcyjności, ponieważ nie przynosi odsetek, a inwestorzy zaczynają przenosić kapitał do aktywów o wyższej stopie zwrotu.
Umacniający się dolar dodatkowym ciosem
Spadkom cen metali szlachetnych towarzyszyło jednocześnie odbicie dolara amerykańskiego. Wcześniej waluta USA osłabiła się do najniższego poziomu od czterech lat, jednak zmiana oczekiwań wobec polityki pieniężnej doprowadziła do jej umocnienia. Tradycyjnie oznacza to presję spadkową na ceny złota i srebra.

Kevin Warsh
Efekt dźwigni finansowej
Znaczącą rolę w wyprzedaży odegrała także skala wykorzystania dźwigni finansowej. Wielu inwestorów pożyczało środki, by skorzystać na dynamicznych wzrostach cen złota w ostatnim roku. Gdy notowania zaczęły spadać, wzrosły wymagania dotyczące depozytów zabezpieczających, co zmusiło część uczestników rynku do szybkiej sprzedaży.
Tego rodzaju wymuszone transakcje potęgowały spadki cen, niezależnie od długoterminowych fundamentów rynku. Presja płynności sprawiła, że notowania metali obniżały się lawinowo, a inwestorzy skupili się na ograniczaniu ryzyka.
Analitycy pozostają podzieleni w ocenach przyszłości rynku metali szlachetnych. Część z nich uważa, że po zakończeniu fazy wymuszonej sprzedaży możliwe jest techniczne odbicie cen. Inni są znacznie bardziej sceptyczni.

Prognozy pełne sprzeczności
Niektórzy eksperci z Wall Street zakładają, że złoto i srebro w dłuższym horyzoncie powrócą do wzrostów, wskazując na utrzymującą się niepewność gospodarczą. Inni ostrzegają jednak, że na rynku mogła powstać spekulacyjna bańka napędzana strachem przed utratą okazji do zysku.
Rok pod znakiem zmienności
Jedno wydaje się pewne: rynek metali szlachetnych wchodzi w okres podwyższonej zmienności. Dalszy kierunek cen będzie zależał zarówno od decyzji banków centralnych, jak i od globalnej sytuacji gospodarczej oraz nastrojów inwestorów.
Źródło: cbs
Foto: Fed, istock/kuppa_rock/scanrail/
-
News USA3 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA3 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago5 dni temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News Chicago4 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA5 dni temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago4 dni temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów










