News USA
Hakerzy ujawnili dane ponad 40 tysięcy pracowników DHS. Departament próbuje usunąć je z internetu
W Stanach Zjednoczonych ujawniono bazę danych zawierającą informacje dotyczące ponad 40 tysięcy obecnych i byłych pracowników Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), w tym osób związanych z Immigration and Customs Enforcement (ICE) oraz Customs and Border Protection (CBP).
Co zostało ujawnione?
Według doniesień medialnych opublikowana baza zawiera między innymi nazwiska pracowników, zajmowane stanowiska, służbowe adresy e-mail oraz numery telefonów. Nie potwierdzono niezależnie autentyczności wszystkich informacji ani tego, czy cała baza jest aktualna.
Kto opublikował dane?
Informacje zostały udostępnione przez organizację Distributed Denial of Secrets (DDoSecrets), która zajmuje się publikowaniem materiałów pochodzących z wycieków. Do uzyskania danych przyznała się grupa określająca się jako Department of Peace.
Osoby odpowiedzialne za ujawnienie informacji przedstawiają swoje działania jako próbę zwiększenia przejrzystości funkcjonowania federalnych służb imigracyjnych.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego potwierdził, że jest świadomy potencjalnego naruszenia bezpieczeństwa i podejmuje działania mające chronić swoich pracowników.
30 października „The Washington Post” poinformował, że po ujawnieniu danych w internecie pojawiły się groźby wobec pracowników służb imigracyjnych i członków ich rodzin.
Sprawa wywołuje dyskusję dotyczącą granic jawności działalności instytucji państwowych oraz ochrony prywatności osób zatrudnionych w administracji federalnej. Prawo obywateli do informacji i krytyki działań organów państwowych stanowi istotny element demokratycznego systemu. Nie oznacza jednak przyzwolenia na groźby, nękanie ani przemoc wobec konkretnych osób.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: Reuters, The Washington Post,DHS.
Foto: istock/mdisk/
News USA
Katastrofa prywatnego odrzutowca na Florydzie. Śmierć poniosło dziewięć osób
Dziewięć osób zginęło w katastrofie samolotu Learjet 60, który w niedzielę po południu rozbił się w powiecie Palm Beach na Florydzie. Maszyna leciała z Teksasu na Bahamy. Tuż przed tragedią piloci zgłaszali oblodzenie, silne turbulencje i gwałtowną utratę wysokości. Po uderzeniu w ziemię samolot stanął w płomieniach.
Samolot rozbił się na drodze
Do katastrofy doszło w niedzielę, 1 listopada, w pobliżu Military Trail, między Cresthaven Boulevard a 10th Avenue North. Według Biura Szeryfa Powiatu Palm Beach odrzutowiec uderzył w jezdnię z ogromną siłą, powodując powstanie krateru i poważne uszkodzenie nawierzchni.
Maszyna typu Learjet 60 wystartowała z międzynarodowego lotniska Austin-Bergstrom w Teksasie i zmierzała na Bahamy. Według Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) samolot był zarejestrowany na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w stanie Delaware i figurował w internetowych ofertach wynajmu lotów czarterowych.
W katastrofie zginęło wszystkich dziewięć osób. Według danych Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) była to druga najtragiczniejsza katastrofa lotnicza w Stanach Zjednoczonych w 2026 roku. W czerwcu w Butler w stanie Missouri rozbił się samolot przewożący skoczków spadochronowych, zabijając 12 osób.
Oblodzenie i dramatyczne wezwanie pomocy
Z nagrań korespondencji radiowej zarejestrowanych przez LiveATC.net wynika, że na kilka minut przed katastrofą pilot zgłosił oblodzenie samolotu oraz umiarkowane turbulencje. Temperatura powietrza na zewnątrz maszyny wynosiła minus 52 stopnie Fahrenheita, a turbulencje powodowały zmiany wysokości sięgające 700 stóp.
Początkowo załoga informowała kontrolerów ruchu lotniczego w Miami, że oblodzenie pozostaje pod kontrolą. Wkrótce jednak pilot zgłosił opady atmosferyczne i poprosił o zgodę na zwiększenie wysokości lotu.
Chwilę później sytuacja gwałtownie się pogorszyła. Załoga nadała sygnał alarmowy Mayday, informując o utracie wysokości z prędkością początkowo 10 tysięcy, a następnie nawet 20 tysięcy stóp na minutę. Piloci zgłaszali również przekroczenie dopuszczalnej prędkości i nieuchronne zderzenie z ziemią.
Według danych serwisu ADS-B Exchange odrzutowiec stracił około 27 tysięcy stóp wysokości w ciągu jednej minuty, po czym sygnał śledzenia lotu zanikł.
Burze w rejonie katastrofy
W chwili wypadku w rejonie Palm Beach występowały rozproszone burze. Samolot przeleciał przez silniejszą komórkę burzową na kilka minut przed rozpoczęciem gwałtownego opadania. Nie ustalono jednak, czy warunki atmosferyczne bezpośrednio przyczyniły się do katastrofy.
Miejsce wypadku znajduje się około czterech mil na południe od lotniska w West Palm Beach, które wcześniej w tym roku otrzymało nazwę na cześć Prezydenta Donalda Trumpa. Prezydent przebywał tego dnia w West Palm Beach, ale odleciał samolotem Air Force One nieco ponad godzinę przed katastrofą.
Federalne śledztwo i zamknięta droga
Okoliczności tragedii zbadają Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) oraz Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Śledczy będą ustalać między innymi przyczyny gwałtownej utraty wysokości oraz możliwy wpływ oblodzenia i turbulencji na przebieg lotu.
Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube
News USA
Senator Chris Murphy trafił do szpitala po udarze. Polityk jest przytomny i reaguje na leczenie
Demokratyczny Senator Chris Murphy z Connecticut został hospitalizowany w sobotę, 31 października, po przebytym udarze mózgu. Pierwsze objawy pojawiły się podczas meczu hokejowego jego syna. Według najnowszych informacji 53-letni polityk jest przytomny, a lekarze pozytywnie oceniają postępy w jego leczeniu.
Niepokojące objawy podczas meczu syna
O problemach zdrowotnych senatora poinformowała w niedzielę, 1 listopada, jego szefowa personelu Allison Herwitt. Jak przekazała, Chris Murphy zaczął odczuwać drętwienie ręki w sobotnie popołudnie, kiedy uczestniczył w meczu hokejowym swojego syna.
Polityk został przewieziony do miejscowego szpitala, gdzie przeprowadzone badania wykazały, że doznał udaru mózgu. Następnie podjęto decyzję o przeniesieniu go do placówki Johns Hopkins w celu dalszej obserwacji i leczenia.
Lekarze liczą na pełny powrót do zdrowia
Według Allison Herwitt senator dobrze reaguje na zastosowane leczenie, a jego stan daje powody do optymizmu. Lekarze są zadowoleni z dotychczasowych postępów i mają nadzieję, że polityk całkowicie powróci do zdrowia.
Murphy pozostaje przytomny i zachowuje świadomość. Jego współpracownicy nie podali jednak, jak długo będzie musiał przebywać w szpitalu ani kiedy będzie mógł wznowić obowiązki w Senacie Stanów Zjednoczonych.
Od ponad dekady reprezentuje Connecticut
Chris Murphy ma 53 lata i od 2013 roku reprezentuje stan Connecticut w amerykańskim Senacie. Wcześniej przez trzy lata zasiadał w Izbie Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Demokrata należy do rozpoznawalnych polityków swojej partii i jest wymieniany wśród potencjalnych kandydatów do ubiegania się o urząd prezydenta USA w wyborach w 2028 roku.
Udar tuż przed wyborami do Kongresu
Problemy zdrowotne Murphy’ego pojawiły się zaledwie trzy dni przed wyborami środka kadencji, zaplanowanymi na wtorek, 3 listopada. W ostatnich tygodniach senator intensywnie podróżował po Stanach Zjednoczonych, wspierając kandydatów Partii Demokratycznej w kampaniach wyborczych.
Hospitalizacja oznacza nieoczekiwaną przerwę w jego aktywności politycznej w jednym z najważniejszych momentów tegorocznej kampanii. Na razie nie poinformowano o dalszych planach senatora, a jego otoczenie koncentruje się na przebiegu leczenia i rekonwalescencji.
Źródło: cbs
Foto: Senator Chris Murphy fb
News USA
Kumulacja w Powerball to już 793 miliony dolarów. Czy ktoś wygra je w poniedziałek?
Amerykańska loteria Powerball ponownie rozpala wyobraźnię graczy. Po sobotnim losowaniu, w którym nikt nie zdobył głównej nagrody, kumulacja wzrosła do szacowanych 793 milionów dolarów. Kolejna szansa na fortunę pojawi się już w poniedziałek, 2 listopada, podczas wieczornego losowania.
Nikt nie wygrał 770 milionów dolarów
W sobotę, 31 października, uczestnicy loterii Powerball walczyli o główną nagrodę wynoszącą 770 milionów dolarów. Żaden z zakupionych losów nie zawierał jednak kompletu zwycięskich liczb, dlatego pula została przeniesiona na następne losowanie. Wylosowane liczby to 2, 4, 18, 50 i 56, a dodatkową kulą Powerball była 20. Mnożnik Power Play wyniósł 3.
W rezultacie szacowana wartość głównej wygranej na poniedziałek, 2 listopada, wzrosła do 793 milionów dolarów. To jedna z największych kumulacji w tym roku.
Ile pieniędzy otrzyma zwycięzca?
Osoba, która prawidłowo wytypuje wszystkie sześć liczb, będzie mogła wybrać jeden z dwóch sposobów odbioru nagrody. Pierwszy to wypłata pełnej kwoty 793 milionów dolarów w formie renty rozłożonej na 30 wypłat w ciągu 29 lat.
Druga możliwość to jednorazowa wypłata gotówkowa, której szacowana wartość wynosi około 333,9 miliona dolarów. Obie kwoty podawane są przed potrąceniem obowiązujących podatków. Ostateczna wysokość głównej nagrody może jeszcze ulec zmianie w zależności od sprzedaży losów przed poniedziałkowym losowaniem.
Kiedy odbędzie się losowanie Powerball?
Najbliższe losowanie zaplanowano na poniedziałek, 2 listopada, o godzinie 9:59 PM czasu Chicago, czyli 10:59 PM czasu wschodniego. Losy Powerball kosztują 2 dolary. Za dodatkowego dolara można wykupić opcję Power Play, która zwiększa wartość wybranych nagród niższego stopnia, ale nie powiększa głównej kumulacji.
Aby zdobyć jackpot, należy prawidłowo wskazać pięć liczb z zakresu od 1 do 69 oraz dodatkową liczbę Powerball od 1 do 26. Szansa na trafienie wszystkich sześciu liczb wynosi około 1 do 292,2 miliona.
Powerball przynosi milionowe wygrane
Choć główna nagroda pozostaje niezdobyta, w sobotnim losowaniu padły również wygrane niższych stopni. Dwa losy zawierały wszystkie pięć białych kul, ale nie trafiły dodatkowej liczby Powerball. 2 miliony dolarów trafiły do Północnej Karoliny, a po 1 milionie wygrali mieszkańcy Georgii i Anglii.
Powerball jest dostępny w 45 stanach USA, a także w Dystrykcie Kolumbii, Portoryko i na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych. Losy można kupować również w Wielkiej Brytanii.
Rekord Powerball to ponad 2 miliardy dolarów
Największa wygrana w historii Powerball padła w listopadzie 2022 roku w Kalifornii. Szczęśliwy los był wart 2,04 miliarda dolarów, ustanawiając jednocześnie rekord amerykańskich loterii.
W sierpniu 2026 roku los sprzedany na stacji benzynowej w zachodnim Illinois przyniósł jednemu graczowi wygraną w wysokości około miliarda dolarów, kończąc trwającą trzy miesiące serię losowań bez zdobywcy głównej nagrody.
Źródło: Powerball
Foto: Powerball
-
News USA2 tygodnie temu
Osiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News USA3 tygodnie temu
Departament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago2 tygodnie temu
Polski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA3 tygodnie temu
ICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu
Msza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago3 tygodnie temu
Rekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu
Dzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
-
News USA4 tygodnie temu
Christa Pike odzyskała przytomność tydzień po nieudanej egzekucji w Tennessee












