News Chicago
60 dni więzienia za głodzenie i zaniedbanie psów dostał Jason Pastryk z McHenry
30-letni Jason J. Pastryk z McHenry został w zeszłym tygodniu skazany na 60 dni więzienia i 18 miesięcy nadzoru kuratorskiego za znęcanie się nad dwoma psami. Pitbulle Max i Eleven znaleziono skrajnie niedożywione, poranione i przebywające w ciemności, we własnych odchodach. Sprawa ujawniła także wcześniejsze przypadki dotyczące innych psów związanych z mężczyzną, w tym dwóch zwierząt, które padły pod jego opieką.
Jason J. Pastryk został oskarżony w październiku 2025 roku o dwa przypadki znęcania się nad zwierzętami, zakwalifikowane jako wykroczenia klasy A. Zarzuty dotyczyły sposobu, w jaki we wrześniu 2025 roku traktowane były dwie czteroletnie suczki rasy pitbull – Max i Eleven. O sprawie informowaliśmy 25 czerwca.
Według aktu oskarżenia Pastryk nie zapewnił zwierzętom odpowiedniego schronienia, opieki ani pożywienia. W rezultacie oba psy miały doświadczać głodzenia, zaniedbania i cierpienia, a ich stan w chwili odnalezienia był bardzo poważny.
Psy były wychudzone, poranione i pokryte odchodami
U Max widoczne były wyraźne oznaki długotrwałego niedożywienia i skrajnego wychudzenia. Suczka miała również liczne ślady po ukąszeniach pcheł i kleszczy oraz oparzenia skóry spowodowane kontaktem z moczem. W podobnym stanie znajdowała się Eleven.
Prokuratorzy przekazali, że u obu psów wyraźnie widoczne były żebra i kręgosłupy. Zwierzęta miały otwarte rany, a jeden z psów w momencie odnalezienia aktywnie krwawił. Psy znajdowały się w ciemnym pomieszczeniu i stały we własnym moczu oraz odchodach. Podczas przeszukania śledczy odkryli w domu również inne martwe zwierzęta.
Badania potwierdziły brak pokarmu w przewodzie pokarmowym
Podczas procesu zeznawał ekspert weterynarii, który przedstawił informacje dotyczące stanu fizycznego Max i Eleven. Badania obrazowe wykazały, że w przewodach pokarmowych psów nie znajdowało się jedzenie.
Według prokuratorów wyniki potwierdziły, że zwierzęta nie jadły przez co najmniej 12 godzin przed ich odnalezieniem. Dochodzenie wykazało również, że Pastryk przejął Max i Eleven od swojej ówczesnej dziewczyny, zobowiązując się do zapewnienia im odpowiedniej opieki.

Jason-Pastryk
Pastryk twierdził, że płacił innym za opiekę nad psami
Sprawę prowadziło McHenry County Sheriff’s Office. Jason Pastryk potwierdził, że nieruchomość, w której znaleziono zwierzęta, należała do niego oraz że co najmniej jeden z psów przebywał tam pod jego nadzorem. Mężczyzna utrzymywał, że płacił innym osobom za zajmowanie się zwierzętami, nie chciał jednak podać funkcjonariuszom nazwisk osób, które miały sprawować tę opiekę.
Ława przysięgłych uznała go za winnego
Dwudniowy proces przed ławą przysięgłych rozpoczął się 22 czerwca i zakończył następnego dnia. Ława przysięgłych uznała Pastryka za winnego obu zarzutów znęcania się nad zwierzętami.
Prokurator stanowa powiatu McHenry Randi Freese określiła sprawę jako wyjątkowo bulwersującą. Podkreśliła, że pozostawienie głodnych i rannych psów w ciemności oraz zmuszenie ich do życia we własnych odchodach było okrutne i niedopuszczalne.
Freese wyraziła również wdzięczność wobec McHenry County Animal Control za interwencję i uratowanie Max oraz Eleven z warunków, w których były przetrzymywane.

Max i Eleven po wyleczeniu
60 dni więzienia i zakaz posiadania zwierząt
W czwartek sędzia powiatu McHenry Justin Hansen skazał Pastryka na 18 miesięcy nadzoru kuratorskiego oraz 60 dni w McHenry County Jail. Prokuratura domagała się po 60 dni więzienia za każdy z dwóch zarzutów, przy czym kary miały być odbywane kolejno.
Sędzia zdecydował jednak, że obie kary będą wykonywane jednocześnie. Pastryk ma również zapłacić po 250 dolarów grzywny za każdy zarzut, przejść badanie psychologiczne oraz poddać się zaleconemu leczeniu, jeśli takie zostanie wskazane.
Hansen zakazał mu ponadto posiadania zwierząt w rozumieniu przepisów Illinois Humane Care for Animals Act.
Wcześniej pojawiła się sprawa dwóch innych pitbulli
Pastryk był już wcześniej oskarżony w lutym 2025 roku o dwa przypadki znęcania się nad zwierzętami klasy A oraz dwa przypadki naruszenia obowiązków właściciela klasy B. Tamta sprawa dotyczyła dwóch innych pitbulli, o imionach Meatball i Karma.

McHenry County Animal Control
Obie suczki miały po trzy lata. Według zarzutów we wrześniu 2024 roku były traktowane w sposób, który doprowadził do ich głodzenia i wychudzenia.
Sprawą zajęła się McHenry Police Department, która odkryła zwierzęta podczas interwencji dotyczącej innego zdarzenia. Warunki w pomieszczeniu, w którym przebywały psy, zostały uznane za nieodpowiednie dla jakiegokolwiek zwierzęcia. Pomieszczenie było pełne moczu i odchodów, co wskazywało, że psy pozostawały tam przez dłuższy czas bez odpowiedniej opieki.
Dwa kolejne psy nie przeżyły
W toku tamtej sprawy ustalono również, że Jason Pastryk wcześniej posiadał dwa inne pitbulle – trzyletnią suczkę Celine oraz trzyletniego samca Glock. Oba psy padły, gdy znajdowały się pod jego opieką.

McHenry County Animal Control
Według informacji przedstawionych w sprawie Pastryk owinął ciała zwierząt plastikiem, umieścił je w pojemnikach, a następnie pozostawił pojemniki na skraju posesji swojej byłej dziewczyny. W związku ze śmiercią Glocka i Celine nie postawiono jednak żadnych zarzutów.
Eleven znalazła nowy dom, Max czekała na adopcję
Eleven i Max zostały odebrane przez Animal Control we wrześniu 2025 roku jako dowody w sprawie po wykonaniu nakazu w jednej z nieruchomości na nieinkorporowanym obszarze McHenry. Eleven została następnie przekazana organizacji ratunkowej i później adoptowana. Max jeszcze w lutym tego roku była dostępna do adopcji za pośrednictwem McHenry County Animal Control.
W odrębnej sprawie wszczętej w lutym 2025 roku Pastryk został ostatecznie uniewinniony. Decyzję po procesie bez udziału ławy przysięgłych wydał w marcu sędzia Justin Hansen. W sprawie śmierci Glocka i Celine nie wniesiono zarzutów.
Źródło: lakemchenryscanner
Foto: McHenry County Sheriff’s Office, McHenry County Animal Control
News Chicago
Rekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
W środę Rada Miasta Chicago zatwierdziła rekordową ugodę o wartości ponad 260 milionów dolarów w sprawach dotyczących nadużyć byłego detektywa policji Reynaldo Guevary. Pieniądze trafią do 17 mężczyzn, którzy zostali niesłusznie skazani za morderstwa i spędzili łącznie ponad 380 lat w więzieniach. Koszty ugody pokryją podatnicy.
Decyzja zapadła w środę i obejmuje 16 pozwów przeciwko miastu. Sprawy dotyczą działań funkcjonariuszy chicagowskiej policji w latach 80-tych i 90-tych, kiedy Reynaldo Guevara oraz inni policjanci mieli fabrykować dowody i doprowadzać do niesłusznych skazań. Zatrzymania objęte zatwierdzoną ugodą miały miejsce w latach 1987–1999.
17 mężczyzn spędziło łącznie ponad 380 lat za kratkami
Wszyscy poszkodowani zostali skazani za zabójstwa, których, jak utrzymują, nie popełnili. Ich wyroki zostały ostatecznie uchylone, a zarzuty wycofane.
Jak poinformowała Jessica Felker, zastępczyni głównego radcy prawnego miasta, wszyscy poza dwoma powodami otrzymali również oficjalne zaświadczenia potwierdzające niewinność.
Guevara jest oskarżany o fałszowanie raportów policyjnych, ukrywanie dowodów, wymuszanie zeznań oraz stosowanie przemocy fizycznej wobec podejrzanych. Zarzucane mu działania doprowadziły do wieloletnich wyroków więzienia i stały się podstawą licznych pozwów przeciwko Chicago.
Największa ugoda w historii miasta
Łączna wartość zatwierdzonego porozumienia wynosi dokładnie 260 814 000 dolarów. Pieniądze zostaną wypłacone poszkodowanym oraz reprezentującej ich kancelarii Loevy & Loevy w czterech ratach rozłożonych na dwa lata. Pierwsza płatność ma nastąpić w kwietniu 2027 roku.
Według władz Chicago jest to największa ugoda odszkodowawcza w historii miasta.
Miejscy prawnicy przekonują jednak, że jednoczesne zakończenie 16 postępowań pozwoli uniknąć jeszcze większych wydatków. Szacują, że prowadzenie każdej sprawy oddzielnie mogłoby kosztować podatników dodatkowe 300–400 milionów dolarów z tytułu potencjalnych wyroków, honorariów prawników i kosztów obrony.
Burmistrz: konieczne jest rozliczenie przeszłości
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił, że odzyskanie zaufania mieszkańców do władz wymaga sprawiedliwego potraktowania osób pokrzywdzonych przez instytucje publiczne. Zaznaczył, że nadużycia miały miejsce na długo przed objęciem przez niego urzędu, ale obecna administracja ma obowiązek doprowadzić do zakończenia spraw związanych z tym okresem działalności policji.
Podczas wcześniejszego posiedzenia Komisji Finansów Radny Bill Conway z 34. Okręgu przyznał, że zatwierdzenie wydatku przekraczającego 260 milionów dolarów jest szczególnie trudne w obecnej sytuacji budżetowej Chicago. Jednocześnie wskazał, że miasto stoi przed ryzykiem znacznie większych zobowiązań finansowych, dlatego uznał ugodę za odpowiedzialne rozwiązanie i zaapelował do pozostałych radnych o jej poparcie.
Kolejne pozwy mogą kosztować miasto miliony
Zatwierdzone porozumienie nie kończy wszystkich spraw związanych z Reynaldo Guevarą. Ugoda obejmuje 16 spośród 41 postępowań pozostających w toku. Oznacza to, że Chicago może być zmuszone do wypłacenia kolejnych wielomilionowych odszkodowań osobom, które zarzucają byłemu detektywowi doprowadzenie do ich niesłusznego skazania.
Pomimo licznych oskarżeń i ogromnych kosztów ponoszonych przez miasto były detektyw nadal pobiera emeryturę w wysokości około 91 tysięcy dolarów rocznie.
Źródło: blockclubchicago
Foto: YouTube
News Chicago
Utrudnienia w kursowaniu linii Pink i Green w Chicago potrwają do 25 października
Pasażerowie korzystający z linii Pink i Green w Chicago muszą przygotować się na zmiany tras i wydłużony czas podróży. W związku z remontem mostu przy Lake Street CTA wprowadziło ograniczenia w kursowaniu pociągów w centrum miasta. Utrudnienia potrwają do niedzieli, 25 października.
Zmiany dotyczą połączeń przebiegających przez centrum Chicago, w tym rejon Loop i West Loop. Chicago Transit Authority (CTA) informuje, że część pociągów kursuje zmienionymi trasami, a na wybranych odcinkach pasażerowie muszą korzystać z autobusów zastępczych. Ograniczenia obowiązują przez wszystkie godziny funkcjonowania obu linii.
Zmiany na linii Green
Pociągi linii Green kursują bez zmian między stacjami Harlem/Lake i Clinton, zatrzymując się na wszystkich przystankach. Zachowane zostają również połączenia ze stacji Ashland/63rd oraz Cottage Grove do centrum Loop.
Zawieszone zostaje natomiast kursowanie pociągów Green Line na odcinku między stacjami Clinton i Clark/Lake. CTA zapewnia pasażerom bezpłatne autobusy zastępcze, które obsługują połączenie między tymi dwiema stacjami.
Linia Pink skierowana na trasę Blue Line
Większe zmiany dotyczą pasażerów linii Pink. Pociągi kursują zgodnie z dotychczasową trasą między stacjami 54th/Cermak i Polk, zatrzymując się na wszystkich przystankach. Następnie kierowane są do stacji Racine na linii Blue, skąd kontynuują podróż do centrum Chicago trasą Blue Line.
Osoby podróżujące do lub ze stacji Ashland, Morgan i Clinton, a także do dzielnicy West Loop, powinny korzystać z autobusów linii 9 i X9 Ashland lub innych pobliskich połączeń autobusowych w kierunku północnym.

Utrudnienia przez cały dzień
Zmiany obowiązują do 25 października przez cały czas kursowania pociągów. Linie Pink i Green funkcjonują codziennie, zazwyczaj od 4:00 AM do 1:00 AM w dni powszednie oraz od 5:00 AM do 1:00 AM w weekendy.
CTA zaleca pasażerom wcześniejsze planowanie podróży i uwzględnienie dodatkowego czasu na przesiadki. Szczególnie osoby codziennie dojeżdżające do pracy w centrum Chicago powinny liczyć się z możliwymi opóźnieniami i dłuższym czasem przejazdu. Przywrócenie normalnego kursowania obu linii przewidziano po zakończeniu utrudnień związanych z remontem mostu Lake Street.
Źródło: secretchicago
Foto: wltmauc via Wikimedia Common, CTA
News Chicago
Kiedy spadnie pierwszy śnieg w Chicago? Historyczne daty i rekordy zimowe na Środkowym Zachodzie
Choć jesień dopiero się rozpoczęła, mieszkańcy Chicago i innych miast Środkowego Zachodu mogą już przygotowywać się na pierwsze opady śniegu. Według danych Krajowej Służby Meteorologicznej (NWS) w Chicago pierwsze płatki pojawiają się średnio 31 października, ale na śnieg utrzymujący się na ziemi zwykle trzeba poczekać dłużej. Historyczne rekordy pokazują, że zimowa pogoda potrafi zaskoczyć mieszkańców regionu zarówno we wrześniu, jak i późną wiosną.
Chicago – pierwszy śnieg zazwyczaj pod koniec października
Według danych NWS średnia data pierwszych opadów śniegu w Chicago przypada na 31 października. Zwykle są to jednak niewielkie ilości, które nie tworzą trwałej pokrywy śnieżnej. Pierwsze opady przekraczające 0,1 cala, pojawiają się średnio 18 listopada.
Na opady przekraczające jeden cal, mieszkańcy Chicago czekają przeciętnie do 7 grudnia. Daty te są jednak wartościami statystycznymi, a rzeczywisty początek zimowej pogody może znacznie różnić się w poszczególnych latach.
Najwcześniejsze ślady śniegu odnotowano w Chicago 25 września 1928 i 1942 roku. Pierwszy opad przekraczający 0,1 cala wystąpił rekordowo wcześnie 12 października 2006 roku, natomiast ponad jeden cal śniegu spadł już 19 października 1989 roku.
Zdarzały się również sezony, w których zima przychodziła wyjątkowo późno. Najpóźniejszy pierwszy ślad śniegu odnotowano 5 grudnia 1999 roku, a na pierwszy opad przekraczający 0,1 cala trzeba było czekać aż do 28 grudnia 2021 roku. Rekordowo późny pierwszy opad przekraczający jeden cal wystąpił 25 stycznia 2013 roku.
Jak długo trwa sezon śnieżny w Chicago?
Średnio ostatnie ślady śniegu pojawiają się w Chicago 14 kwietnia. Ostatni opad przekraczający 0,1 cala przypada zazwyczaj na 2 kwietnia, natomiast ostatnie opady większe niż jeden cal występują przeciętnie 20 marca.
Historia pokazuje jednak, że śnieg może pojawić się też znacznie później. Najpóźniejszy opad odnotowano 25 maja 1924 roku. Ostatni w sezonie opad przekraczający 0,1 cala wystąpił rekordowo późno 11 maja 1966 roku, a ponad jeden cal śniegu spadł jeszcze 3 i 4 maja 1907 roku.

Bywały również zimy kończące się wyjątkowo wcześnie. W 2012 roku ostatni śnieg pojawił się 4 marca. W 1994 roku ostatni opad przekraczający 0,1 cala wystąpił 28 lutego, a w sezonie 1926–1927 ostatni opad większy niż jeden cal odnotowano 18 stycznia.
Chicago otrzymuje średnio od 25 do 40 cali śniegu rocznie. Najbardziej śnieżnymi miesiącami są styczeń i luty. Rekordowy sezon 1978–1979 przyniósł około 90 cali śniegu.
Minneapolis i Saint Paul – śnieg zwykle na początku listopada
W aglomeracji Minneapolis i Saint Paul, określanej jako Twin Cities, pierwszy mierzalny opad śniegu występuje średnio 5 listopada. Pierwszy opad wynoszący co najmniej jeden cal przypada przeciętnie na 15 listopada, na podstawie danych historycznych z lat 1884–2023.

W ostatnich latach pierwsze opady pojawiały się w różnych terminach. W 2025 roku było to 25 listopada, w 2024 roku 31 października, w 2023 roku 30 października, a w 2022 roku już 14 października. W 2021 roku pierwszy mierzalny śnieg spadł 13 listopada, natomiast w 2020 roku 16 października.
Najwcześniejszy opad wynoszący co najmniej jeden cal odnotowano 26 września 1942 roku, a najpóźniejszy dopiero 21 stycznia 2005 roku. Minneapolis otrzymuje średnio około 51 cali śniegu w sezonie.
Najbardziej śnieżna zima w historii Twin Cities przypadła na sezon 1983–1984, kiedy spadło 98,6 cala śniegu. Kolejne rekordowe sezony to 1981–1982 z 95 calami, 2022–2023 z 89,7 cala, 1950–1951 z 88,9 cala oraz 2010–2011 z 86,6 cala.

Milwaukee – pierwsze opady na początku listopada
W Milwaukee w stanie Wisconsin pierwszy śnieg pojawia się średnio 2 listopada. Opady przekraczające 0,1 cala występują zazwyczaj 14 listopada, a pierwszy opad większy niż jeden cal przypada przeciętnie na 2 grudnia.
Najwcześniejszy ślad śniegu w historii miasta odnotowano 23 września 1942 roku. Pierwszy opad osiągający 0,1 cala wystąpił już 6 października 1889 roku, natomiast jeden cal śniegu spadł 17 października 1896 roku.
Najpóźniejszy pierwszy ślad śniegu odnotowano 5 grudnia 1999 roku. Na pierwszy opad wynoszący co najmniej 0,1 cala najdłużej czekano do 26 grudnia 1888 roku, a na opad osiągający jeden cal do 20 stycznia 1889 roku, kiedy spadło 3,5 cala śniegu.

Ostatni śnieg w Milwaukee pojawia się średnio 16 kwietnia, choć rekordowo późno odnotowano go 31 maja 1889 roku. Najwcześniej sezon śnieżny zakończył się 21 marca 2017 roku. Opady przekraczające jeden cal występują przeciętnie po raz ostatni 22 marca, ale 10 maja 1990 roku spadło jeszcze 3,2 cala śniegu. Najwcześniejszy ostatni opad tej wielkości wystąpił 2 lutego 1968 roku i wyniósł 1,6 cala.
Milwaukee ma również imponujące rekordy śnieżne. Największy jednodniowy opad wyniósł 17,9 cala i wystąpił 3 marca 1881 roku. Podczas burzy śnieżnej od 25 do 27 stycznia 1979 roku pokrywa śnieżna osiągnęła rekordowe 33 cale. Najbardziej śnieżny sezon 1885–1886 przyniósł 109,8 cala śniegu.
Detroit – pierwszy mierzalny śnieg zwykle w połowie listopada
W aglomeracji Detroit w stanie Michigan pierwszy mierzalny opad śniegu występuje średnio 16 listopada. Opady wynoszące co najmniej jeden cal pojawiają się zazwyczaj 30 listopada, natomiast na trzy cale śniegu mieszkańcy czekają przeciętnie do 26 grudnia.

Najwcześniejszy mierzalny opad odnotowano 12 października 2006 roku. Pierwszy śnieg o grubości co najmniej jednego cala spadł rekordowo wcześnie 19 października 1989 roku, a opad wynoszący trzy cale wystąpił już 2 listopada 1966 roku.
Z kolei najpóźniejszy pierwszy mierzalny śnieg pojawił się tu 29 grudnia 1998 roku. Na pierwszy opad wynoszący co najmniej jeden cal najdłużej czekano do 17 lutego 1919 roku.
Sezon śnieżny w Detroit kończy się średnio 7 kwietnia w przypadku mierzalnych opadów. Ostatni opad wynoszący co najmniej jeden cal przypada przeciętnie na 24 marca, a trzy cale lub więcej na 27 lutego.

Najwcześniejszy koniec sezonu z mierzalnym śniegiem odnotowano 25 lutego 1878 roku, a w przypadku opadów wynoszących co najmniej jeden cal – 22 stycznia 1966 roku. Najpóźniejszy mierzalny śnieg, w tym opad przekraczający jeden cal, wystąpił 22 maja 1883 roku. Z kolei trzy cale śniegu spadły jeszcze 9 maja 1923 roku. W latach 2000–2020 Detroit otrzymywało średnio 43,4 cala śniegu rocznie.
Kiedy można spodziewać się pierwszego śniegu w 2026 roku?
Historyczne dane wskazują, że mieszkańcy Chicago i Milwaukee mogą zobaczyć pierwsze płatki śniegu już na przełomie października i listopada. W Minneapolis pierwsze mierzalne opady pojawiają się zwykle na początku listopada, natomiast w Detroit najczęściej w połowie miesiąca.
Są to jednak średnie wieloletnie, a nie prognoza pogody na najbliższe tygodnie. Rzeczywiste terminy pierwszych opadów będą zależały od przebiegu jesiennej pogody i napływu chłodniejszych mas powietrza.
Źródło: fox32
Foto: YouTube, istock/shironosov/ulkas/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago2 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA6 dni temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago2 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA3 tygodnie temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze
-
News Chicago4 tygodnie temu15 mieszkańców Illinois pozwało administrację Trumpa po operacji „Midway Blitz”











