Połącz się z nami

News USA

Rząd USA może cofnąć paszport za zaległe child support

Opublikowano

dnia

paszport usa obywatelstwo

Administracja federalna zapowiada bardziej agresywne egzekwowanie przepisów wobec osób posiadających zaległości alimentacyjne (child support). Wbrew temu, co wiele osób myśli — takie przepisy istnieją już od lat. Zgodnie z prawem federalnym, Departament Stanu może odmówić wydania lub przedłużenia paszportu osobie, której zaległości alimentacyjne przekraczają $2,500.

Obecnie pojawiają się jednak informacje, że rząd planuje aktywniej egzekwować również cofanie już wydanych paszportów, szczególnie wobec osób posiadających bardzo wysokie zaległości.

• problem może dotyczyć zarówno wydania nowego paszportu, jak i jego przedłużenia;
• w niektórych przypadkach możliwe jest uniknięcie problemów poprzez zawarcie payment plan z child support agency;
• osoby przebywające za granicą mogą otrzymać jedynie ograniczony paszport umożliwiający powrót do USA;
• przepisy dotyczą obywateli amerykańskich posiadających zaległości alimentacyjne zgłoszone do federalnego systemu.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródło: Reuters, U.S. Department of State.
Foto: istock/mmorell/

News USA

Xi Jinping z wizytą w Białym Domu. Handel, AI i Tajwan w centrum rozmów z Trumpem

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Chin Xi Jinping przybył w środę do Stanów Zjednoczonych z wizytą państwową, podczas której spotyka się z Prezydentem Donaldem Trumpem. Rozmowy odbywają się w czasie napięć dotyczących ceł, dostępu Chin do zaawansowanych półprzewodników, rozwoju sztucznej inteligencji oraz relacji Pekinu z Iranem i Rosją. Jednym z najważniejszych tematów pozostaje również przyszłość Tajwanu.

Wizyta Xi Jinpinga w Białym Domu jest pierwszą tego rodzaju od ponad dekady. W środę Donald Trump wraz z pierwszą damą Melanią Trump osobiście powitał chińskiego przywódcę i jego żonę Peng Liyuan w bazie Joint Base Andrews.

Był to nietypowy gest, ponieważ urzędujący prezydenci USA zazwyczaj oczekują na zagranicznych przywódców w Białym Domu. Xi i jego żona wysiedli z samolotu Air China, a na płycie lotniska powitała ich orkiestra wojskowa. Ceremonii towarzyszył przelot dwóch bombowców B-1.

Chińskie władze przekazały następnie oświadczenie Xi, w którym prezydent Chin przedstawił swoją wizję stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Podkreślił, że oba państwa powinny być partnerami, a nie rywalami, a współpraca powinna pozostawać podstawą wzajemnych relacji przy jednoczesnym kontrolowaniu konkurencji i rozwiązywaniu istniejących różnic.

Uroczyste powitanie i państwowa kolacja

W czwartek rano Donald i Melania Trump mają ponownie powitać Xi Jinpinga oraz Peng Liyuan, tym razem podczas oficjalnej ceremonii na południowym trawniku Białego Domu. W wydarzeniu ma uczestniczyć blisko 500 żołnierzy reprezentujących wszystkie rodzaje amerykańskich sił zbrojnych.

Na południowym portyku zostaną wywieszone flagi Stanów Zjednoczonych i Chin, a orkiestra Korpusu Piechoty Morskiej USA wykona hymny obu państw. Następnie Donald Trump i Xi Jinping mają wygłosić przemówienia. Zaplanowano również przelot bombowca B-2 Spirit oraz czterech myśliwców F-22.

Po ceremonii przywódcy mają odbyć formalne rozmowy. W tym samym czasie Melania Trump i Peng Liyuan mają odwiedzić Smithsonian National Museum of Asian Art. Wieczorem w Białym Domu odbędzie się państwowa kolacja. W piątek obie pary mają spotkać się przy herbacie w Białym Domu, a następnie udać się do Archiwów Narodowych. Wizyta Xi Jinpinga zakończy się po tym spotkaniu.

Drugie spotkanie Trumpa i Xi w tym roku

Donald Trump i Xi Jinping spotkali się wcześniej w maju, kiedy amerykański prezydent złożył wizytę państwową w Pekinie. Trump wielokrotnie podkreślał, że dobre osobiste relacje z chińskim przywódcą uważa za atut w negocjacjach między dwoma państwami.

Eksperci oceniają, że podczas obecnej wizyty nie należy oczekiwać wielu konkretnych rozstrzygnięć politycznych. Formalny program rozmów nie jest rozbudowany, a obaj przywódcy podchodzą do siebie ostrożnie i z dużą nieufnością.

Donald Trump przywiązuje dużą wagę do ceremoniału i osobistych relacji z Xi, ale jednocześnie chce uniknąć sytuacji, w której Chiny ponownie wykorzystają swoją pozycję w dostawach metali ziem rzadkich do wywierania presji na amerykańską gospodarkę.

Przyszłość rozejmu celnego

Jednym z głównych tematów jest handel. Stany Zjednoczone i Chiny muszą zdecydować, czy przedłużą obowiązujący rozejm dotyczący ceł, który wygasa 10 listopada. Porozumienie zawarte w październiku w Busan w Korei Południowej obniżyło część wzajemnych ceł i wstrzymało ograniczenia dotyczące chińskiego eksportu metali ziem rzadkich.

Chiny zobowiązały się również do dalszego kupowania dużych ilości amerykańskiej soi, jednak nie wywiązały się z tej deklaracji. Rozejm pozwolił obu państwom wyhamować wojnę handlową, podczas której wiosną 2025 roku wzajemne taryfy w pewnym momencie przekraczały 100 procent.

Sekretarz Skarbu Scott Bessent, który w weekend spotkał się z chińskim wicepremierem He Lifengiem, poinformował, że Pekin zaproponował szersze porozumienie handlowe, wykraczające poza dotychczasowy układ z Busan. Administracja USA bierze pod uwagę zarówno utrzymanie obecnych zasad, jak i negocjowanie większej umowy.

USA i Chiny mogą utworzyć Radę Handlu

Przedstawiciel USA ds. Handlu Jamieson Greer zapowiedział również utworzenie amerykańsko-chińskiej Rady Handlu. Jej zadaniem byłoby określenie stosunkowo niewielkiej grupy produktów, które oba państwa chciałyby chronić przed kolejnymi sporami handlowymi.

Rozwiązanie mogłoby obejmować między innymi mniej zaawansowane technologicznie towary oraz część produktów rolnych. Pomysł powołania takiego organu był już omawiany podczas majowego spotkania Trumpa i Xi.

Sztuczna inteligencja i walka o półprzewodniki

Ważnym punktem rozmów jest także sztuczna inteligencja. Stany Zjednoczone zaproponowały stworzenie systemu wzajemnego powiadamiania o incydentach związanych z AI, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo narodowe.

Scott Bessent przekonuje, że dwa państwa będące największymi potęgami w dziedzinie sztucznej inteligencji powinny zwiększyć przejrzystość i określić wspólne cele oraz zagrożenia. Nie jest jednak jasne, w jakim stopniu Donald Trump poprze taki mechanizm.

Prezydent USA wielokrotnie podkreślał przede wszystkim konieczność utrzymania amerykańskiej przewagi technologicznej nad Chinami i sprzeciwiał się rozwiązaniom, które mogłyby znacząco spowolnić rozwój sztucznej inteligencji.

Jednocześnie Pekin zabiega o dostęp do najbardziej zaawansowanych procesorów komputerowych i możliwość sprzedaży chińskich układów pamięci na rynku amerykańskim. Nvidia nie może obecnie sprzedawać w Chinach swoich najbardziej zaawansowanych produktów, choć administracja Trumpa pozwala na sprzedaż procesorów H200 zatwierdzonym odbiorcom.

W Stanach Zjednoczonych rosną również obawy dotyczące wykorzystywania przez chińskich twórców AI techniki określanej jako destylacja, która pozwala trenować modele na podstawie możliwości zaawansowanych amerykańskich systemów. Biały Dom potwierdził, że zarówno AI, jak i przyszłość rozejmu z Busan znajdują się w programie rozmów Trumpa i Xi.

Tajwan pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów

Jednym z najbardziej wrażliwych punktów stosunków amerykańsko-chińskich pozostaje Tajwan. Pekin dąży do przejęcia kontroli nad wyspą i sprzeciwia się amerykańskiemu wsparciu wojskowemu dla Tajpej, w tym wielomiliardowej sprzedaży uzbrojenia.

Podczas majowej wizyty Donalda Trumpa w Pekinie Xi Jinping ostrzegał, że niewłaściwe rozwiązanie kwestii Tajwanu może doprowadzić do poważnych napięć, a nawet konfliktów. Chiński przywódca utrzymuje, że zjednoczenie Tajwanu z Chinami jest nieuniknione.

Znaczenie wyspy wykracza daleko poza kwestie polityczne i militarne. Tajwan jest największym na świecie producentem półprzewodników, a najbardziej zaawansowane układy mają kluczowe znaczenie dla rozwoju sztucznej inteligencji. Administracja Trumpa zabiega jednocześnie o zwiększenie produkcji półprzewodników na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Iran i Rosja również w tle wizyty

Nie wiadomo, czy Trump będzie naciskał na Xi w sprawie ewentualnego zaangażowania chińskich podmiotów w wojnę z Iranem. Prezydent USA odrzucił wcześniej doniesienia, według których chińskie podmioty miały przekazać Iranowi zdjęcia satelitarne amerykańskiej bazy w Jordanii przed atakiem, w którym zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a czterech zostało rannych.

Trump ocenił natomiast, że Xi zachowywał się w związku z konfliktem w sposób rozsądny. Jednocześnie relacje handlowe Chin z Rosją pozostają przedmiotem zainteresowania Waszyngtonu w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. W ubiegłym tygodniu Trump podpisał ponadpartyjną ustawę przewidującą wysokie cła wobec największych importerów rosyjskiej ropy. Chiny znajdują się na czele listy państw kupujących ten surowiec od Rosji.

Waszyngton i Pekin próbują uniknąć kolejnej wojny gospodarczej

Eksperci wskazują, że jednym z pozytywnych elementów obecnej sytuacji jest brak wyraźnego kursu Stanów Zjednoczonych i Chin w stronę poważnego konfliktu. Wśród Amerykanów widoczne są obawy zarówno przed konfrontacją militarną, jak i przed powrotem do pełnej wojny gospodarczej.

Rozmowy Donalda Trumpa i Xi Jinpinga odbywają się więc w momencie, gdy oba państwa próbują jednocześnie chronić własne interesy gospodarcze i technologiczne oraz nie dopuścić do ponownej eskalacji. Wynik spotkania może przesądzić między innymi o przyszłości rozejmu celnego po 10 listopada oraz kierunku współpracy i rywalizacji dwóch największych potęg w dziedzinie sztucznej inteligencji.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, Chińskie Media Państwowe
Czytaj dalej

News USA

Debata generalna 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ

Opublikowano

dnia

Autor:

81. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczyna się w jednym z najtrudniejszych momentów od czasu powołania Organizacji. Polska była w istocie państwem założycielskim ONZ. Od zarania istnienia ONZ towarzyszy nam pytanie o fundamenty ładu międzynarodowego, który współtworzymy w ramach naszej organizacji. Mimo wielu osiągnięć nie możemy zapomnieć, że u źródeł jej powstania znajduje się pewien błąd pierwotny, który do dziś rzutuje na wiarygodność systemu. ONZ powstała jako odpowiedź na największą tragedię w dziejach ludzkości – na II wojnę światową, ale nie została oparta na prostej i fundamentalnej zasadzie, że za każdą winą musi iść odpowiedzialność, a czasami sprawiedliwa kara. – powiedział Prezydent Karol Nawrocki na początku swojego wystąpienia przed reprezentantami ponad 190 państw świata.

Prezydent RP przypomniał, że fundamenty organizacji tworzyły się w czasie, gdy Polska, ofiara dwóch totalitaryzmów, po zakończeniu okupacji niemieckiej, znajdowała się pod dominacją sowieckiej Rosji:

ONZ już wtedy istniało. Jednocześnie państwo odpowiedzialne za te zbrodnie współdecydowało o kształcie powojennego ładu jako stały członek Rady Bezpieczeństwa. Zadośćuczynienie za tamten czas i tamte winy nigdy nie zostało w Polsce okazane. Brak rozliczenia tych zbrodni nie był jedynie historycznym zaniedbaniem. Stał się sygnałem, że naruszanie prawa międzynarodowego, agresja i imperialna polityka mogą pozostać bez realnych konsekwencji – mówił.

Polski Prezydent wskazał, że to właśnie ten brak sprawiedliwości, powoduje, że dzisiejsza agresywna polityka niektórych państw nie jest zatem zjawiskiem oderwanym od historii, ale jej bezpośrednią konsekwencją.

– Dlatego tak ważne jest, abyśmy dziś jako wspólnota międzynarodowa przywrócili pełne znaczenie zasadzie odpowiedzialności. Bez niej nie będzie trwałego pokoju, a prawo międzynarodowe pozostanie jedynie deklaracją pozbawioną realnej siły – zauważył i dodał, że gdy stały członek Rady – Rosja, usiłuje – bezskutecznie, lecz z pełnym okrucieństwa uporem – podbić sąsiednie państwo, jest to zaprzeczeniem zasad, które wyznają sygnatariusze Karty Narodów Zjednoczonych.

W dalszych słowach Prezydent podkreślał, że Federacja Rosyjska, kierując się imperialną i neokolonialną wizją świata, próbuje narzucić innym swoją wolę, a taka polityka to w gruncie rzeczy próba powrotu do świata, w którym o granicach, bezpieczeństwie i przyszłości państw i narodów decydowałyby nie one same, ale inne państwa uznające siebie za silniejsze i predestynowane do dominacji, a wówczas siła zastępowałaby prawo.

To próba powrotu do koncertu mocarstw. Nie może być na to zgody. To siła prawa powinna decydować, a nie prawo siły – akcentował.

Prezydent RP dodał, że Polska nie szuka konfrontacji, ale umacnia sojusze, rozwija armię i modernizuje wyposażenie nie po to, żeby prowadzić wojnę, ale żeby jej zapobiec:

– Naszym celem jest odstraszanie i obrona – obrona dwóch fundamentalnych wartości, które stanowią również fundament Karty Narodów Zjednoczonych: wolności i suwerenności – przekazał Prezydent i podkreślił: – Niezmiennie postrzegamy Sojusz Północnoatlantycki jako gwaranta europejskiego bezpieczeństwa. NATO pozostaje zjednoczone dla nadrzędnego celu, jakim jest obrona naszej wspólnoty po obu stronach Oceanu Atlantyckiego. Z satysfakcją więc przyjmujemy wzmocnienie bezpieczeństwa regionu arktycznego, które staje się faktem na skutek podpisanego wczoraj porozumienia pomiędzy naszymi sojusznikami – mówił.

Prezydent Nawrocki przypomniał, że współczesne zagrożenia dla bezpieczeństwa, to nie tylko działania militarne, gdyż Rosja uderza także w bezpieczeństwo żywnościowe świata, atakując porty i statki transportujące zboże, a także poprzez świadome wywoływanie kryzysów, które dotykają miliony ludzi poza Europą. Prowadzi także szeroko zakrojoną wojnę hybrydową oraz operacje destabilizacyjne na niespotykaną dotąd skalę.

Te zaplanowane, skoordynowane i konsekwentnie realizowane działania mają na celu osłabienie państw oraz rozbijanie jedności wspólnoty międzynarodowej. Prezydent zadeklarował dalsze wspieranie przez Polskę działania na rzecz deeskalacji konfliktów, ochrony ludności cywilnej i przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego oraz działanie na rzecz realizacji rozwiązania dwupaństwowego, zapewniającego pokojowe współistnienie Izraela i Palestyny.

W dalszych słowach Karol Nawrocki nawiązał do relacji Polski z innymi krajami, z którymi istnieje możliwość nawiązania współpracy partnerskiej, opartej na takim modelu współpracy międzynarodowej, który daje państwom przestrzenie do rozwoju, wzmacniania ich odporności i pozwala im podejmować suwerenne decyzje. Prezydent RP podkreślał, że Polska jest obecnie dwudziestą co do wielkości gospodarką świata, a jej rozwój jest efektem konsekwentnych reform, w tym walki z korupcją, odpowiedzialnej polityki i wysiłku całego społeczeństwa.

Akcentował, że państwo polskie aktywnie angażuje się w prace grupy G20, gdyż dostrzega w tym formacie kluczowy czynnik do odbudowy zaufania w relacjach międzynarodowych i wypracowania odpowiedzi na najważniejsze wyzwania współczesnego świata – od bezpieczeństwa gospodarczego, przez odporność łańcuchów dostaw, po stabilność systemu handlowego.

– Teraz czas, aby w G20 wybrzmiał także głos Europy Środkowej, dotychczas nieobecny na tym forum – regionu dynamicznie się rozwijającego i mającego nieco inną perspektywę oraz doświadczenia od swoich zachodnich przyjaciół. Polska będzie głosem tego regionu jako państwo, które rozumie zarówno wyzwania rozwojowe, jak i znaczenie stabilnych reguł gry w gospodarce międzynarodowej. Europa Środkowa współtworząca Inicjatywę Trójmorza nie jest dziś przestrzenią nadrabiania zaległości wobec bardziej rozwiniętych części kontynentu. To region dynamicznego wzrostu, rosnącej innowacyjności i wyjątkowej energii do działania. To jeden z najbardziej perspektywicznych obszarów rozwoju gospodarczego na świecie. – mówił.

Podkreślił także, że trwały rozwój gospodarczy i stabilność międzynarodowa nie są możliwe bez odpowiedzi na wyzwania o charakterze strukturalnym, które dotykają dziś wiele regionów świata, takimi jak kryzys demograficzny.

Starzejące się społeczeństwa, spadająca dzietność i erozja więzi społecznych osłabiają fundamenty naszych państw. Odpowiedzią nie mogą być wyłącznie instrumenty ekonomiczne. Potrzebujemy również odbudowy instytucji i kultury, ochrony i docenienia rodziny oraz wzmocnienia społecznego znaczenia rodzicielstwa. Bez trwałych wspólnot, bez silnych rodzin nie będzie ani stabilnego rozwoju, ani długofalowego bezpieczeństwa. Zróbmy wszystko, aby poprzez kulturę i mass media promowane było rodzenie się dzieci, a nie ich abortowanie (…) Wierzę, że ONZ może być organizacją, gdzie uda się wspólnie wypracować sposoby stopniowego przezwyciężania kryzysu demograficznego, a także innych związanych z nim wyzwań, jak np. nielegalna migracja, która często przybiera postać handlu ludźmi – powiedział.

Prezydent podkreślał udział Polski we wspieraniu międzynarodowych rozwiązań kryzysu na Bliskim Wschodzie, zaangażowaniu w niesienie pomocy humanitarnej w tym regionie oraz działania rozwojowe na rzecz Palestyny i Libanu, krajów priorytetowych „Polskiej pomocy”.

Kolejnym poruszonym tematem były działania na rzecz ochrony środowiska, uwzględniając ich wpływ na bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo żywnościowe. Polski Prezydent zgodził się, że transformacja klimatyczna jest koniecznością, ale jej realizacja nie może prowadzić do osłabienia naszych gospodarek i przenoszenia problemów poza nasze granice.

– Forsowanie ambitnych polityk środowiskowych bez uwzględnienia ich globalnych konsekwencji może skutkować deindustrializacją, wydłużaniem łańcuchów dostaw oraz przenoszeniem produkcji do państw, które nie stosują porównywalnych standardów. Potrzebujemy rozwiązań, które łączą odpowiedzialność środowiskową z konkurencyjnością gospodarczą i bezpieczeństwem ekonomicznym – powiedział Prezydent.

Podkreślił także, że dbałość o naturę jest dużo starsza niż lewicowe koncepcje: Wynika z etyki, która kształtowała się na długo przed pojawieniem się na świecie postmarksistowskich ideologów, bo troska o stworzenie i troska o człowieka są ze sobą nierozerwalnie związane. Dlatego w centrum naszej refleksji o przyszłości świata musi pozostać człowiek i jego godność – dodał Karol Nawrocki.

Prezydent RP zauważył, jak ważną kwestią są prawa człowieka, nie jako dodatek do polityki międzynarodowej, ale jako jej fundament. Przypomniał w tym kontekście ruch społeczny „Solidarność”, który doprowadził do upadku komunistycznego rządu narzuconego Polsce. Prawa człowieka dotyczą nie tylko tych, którzy byli prześladowani ze względu na polityczne przekonania, za wierność swoim wartościom, ale dotykają też chrześcijan, których liczba w wielu miejscach znacznie się zmniejsza:

– Wraz z tymi ludźmi znika żywa tradycja i dziedzictwo pierwszych wieków chrześcijaństwa. To dziedzictwo zostało w wielu miejscach bezpowrotnie przerwane, a być może utracone. Ataki na miejsca kultu, dyskryminacja, przemoc, a nawet utrata życia to rzeczywistość, która nie może pozostawać bez odpowiedzi społeczności międzynarodowej.

Prezydent RP zauważył, że zagrożenia dla godności człowieka nie pochodzą już tylko ze świata fizycznego, ale coraz częściej pojawiają się w przestrzeni cyfrowej kształtowanej przez rozwój nowych technologii.

– Nowe technologie, takie jak sztuczna czy superinteligencja, rozwijając się, powinny zawsze służyć człowiekowi, a nie wykorzystywać jego lub jego słabości. Rodzi się więc pytanie o to, czy w świecie rozwijającej się sztucznej inteligencji człowiek pozostanie podmiotem, czy stanie się jedynie przedmiotem oddziaływania algorytmów? – pytał. I dodał – Potrzebujemy zasad, które będą realnie obowiązywać i które jasno określą, gdzie kończą się innowacje, a zaczyna zagrożenie dla człowieka. Sztuczna inteligencja nie może być wykorzystywana jako narzędzie destabilizacji, manipulacji czy podważania porządku międzynarodowego. Technologia musi służyć człowiekowi i prawdzie, a nie chaosowi i manipulacji.

W podsumowaniu swojego wystąpienia, Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do reprezentantów ONZ:

Patrzymy na Organizację Narodów Zjednoczonych nie jak na miejsce rozmów, lecz na instytucję, która musi być zdolna do działania. Świat się zmienił. ONZ również musi się zmienić. Potrzebujemy organizacji, która potrafi reagować na łamanie prawa, egzekwować zasady i nie pozwalać na bezkarność. Reforma ONZ nie może sprowadzać się do deklaracji. Musi oznaczać realną skuteczność i odpowiedzialność także wobec nowych wyzwań, takich jak kryzys demograficzny czy rozwój sztucznej inteligencji, który wyprzedza istniejące reguły i testuje granice naszej odpowiedzialności. Stoimy w punkcie zwrotnym – zakończył.

KPRP
Czytaj dalej

News USA

Sędzia nakazał przywrócić dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico dostęp do Białego Domu

Opublikowano

dnia

Autor:

donald trump media

Federalny sędzia Timothy Kelly tymczasowo zablokował decyzję administracji Prezydenta Donalda Trumpa o odebraniu dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico dostępu do Białego Domu. Nakazał natychmiastowe przywrócenie ich przepustek prasowych, uznając, że media mają duże szanse wykazać, iż sposób wprowadzenia zakazu naruszył ich prawa proceduralne.

Decyzja zapadła w nocy ze środy na czwartek. Sędzia Sądu Okręgowego USA Timothy Kelly przychylił się do wniosku trzech redakcji o tymczasową ochronę i umożliwił ich dziennikarzom ponowny dostęp do kompleksu Białego Domu na czas dalszego postępowania.

CNN, MS NOW i Politico kwestionują decyzję Prezydenta Donalda Trumpa, który zakazał ich dziennikarzom wstępu do Białego Domu z powodu sposobu relacjonowania działań jego administracji. Prawnicy redakcji argumentują, że ograniczenie narusza Pierwszą Poprawkę do Konstytucji USA oraz prawo do rzetelnej procedury.

Sędzia zakwestionował sposób odebrania przepustek

W ośmiostronicowym orzeczeniu Kelly stwierdził, że redakcje mają duże szanse wykazać brak wymaganej procedury. Dziennikarze nie otrzymali wcześniej informacji o planowanym odebraniu przepustek ani możliwości zakwestionowania tej decyzji przed jej wejściem w życie.

Sędzia zwrócił również uwagę, że część materiałów CNN, MS NOW i Politico wskazywanych przez Biały Dom jako uzasadnienie zakazu miała charakter rutynowy, a niektóre publikacje pochodziły sprzed kilku miesięcy. Wyraził też sceptycyzm wobec argumentu administracji, że ograniczenia wynikały z kwestii bezpieczeństwa narodowego.

Kelly zauważył, że przed rozpoczęciem procesu nie przedstawiono materiałów wskazujących, iż odebranie stałych przepustek prasowych było motywowane względami bezpieczeństwa narodowego. Przypomniał również, że sam Prezydent Trump, ogłaszając zakaz, koncentrował się na zarzutach dotyczących nierzetelności i negatywnego charakteru relacji tych mediów.

Zakaz wprowadzono po krytyce relacji mediów

Donald Trump ogłosił w piątek, że CNN, MS NOW i Politico zostają ze skutkiem natychmiastowym wykluczone z Białego Domu. Jako powód wskazał publikowanie przez te redakcje materiałów, które określił jako fałszywe wiadomości. O jego decyzji informowaliśmy 21 września.

W sobotę rano reporterzy trzech redakcji próbowali wejść na teren kompleksu, jednak odmówiono im dostępu, a Secret Service odebrała ich przepustki prasowe. W poniedziałek organizacje medialne złożyły pozew przeciwko decyzji prezydenta.

Ich prawnicy argumentują, że zakaz stanowił niezgodny z konstytucją odwet za sposób relacjonowania działalności administracji. Według nich dziennikarze nie zostali wcześniej poinformowani, że mogą stracić dostęp z powodu publikacji, których prezydent nie akceptuje, ani nie otrzymali możliwości przedstawienia swojego stanowiska.

Administracja powołuje się na bezpieczeństwo narodowe

Departament Sprawiedliwości broni decyzji prezydenta, wskazując między innymi na kwestie bezpieczeństwa narodowego. Prawnicy rządu twierdzą również, że dziennikarze objętych zakazem redakcji nie przestrzegali wymaganych standardów profesjonalizmu i właściwego zachowania.

Administracja utrzymuje, że dostęp do Białego Domu jest przywilejem, a nie prawem. Według stanowiska przedstawionego przed sądem władze mają uzasadnione podstawy do egzekwowania minimalnych standardów profesjonalizmu wśród dziennikarzy oraz do ochrony informacji niejawnych.

Biuro Prasowe Białego Domu wysłało we wtorek pisma do wszystkich trzech organizacji, formalnie informując je o decyzji prezydenta dotyczącej odebrania stałych przepustek. Zarzucono w nich mediom między innymi rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących bezpieczeństwa narodowego oraz publikowanie informacji wrażliwych lub niejawnych.

CNN, MS NOW i Politico otrzymały czas do godziny 5:00 PM w piątek na odpowiedź na przedstawione zarzuty. Pisma zostały wysłane już po wprowadzeniu zakazu, który jest obecnie przedmiotem postępowania sądowego.

Spór wpłynął na obsługę medialną prezydenta

Zakaz miał konsekwencje wykraczające poza sam dostęp reporterów do Białego Domu. CNN należy do grupy pięciu stacji tworzących telewizyjny pool prasowy, obok CBS News, ABC News, NBC News i Fox News.

Zespół CNN miał w poniedziałek podróżować z Donaldem Trumpem do Nowego Jorku na Zgromadzenie Ogólne ONZ, jednak zostali usunięci z obsługi wyjazdu z powodu zakazu. Pozostałe cztery stacje w odpowiedzi zawiesiły funkcjonowanie telewizyjnego poolu.

Grupa ta odpowiada za nagrywanie materiałów z udziałem prezydenta, które następnie są udostępniane pozostałym członkom oraz ich stacjom partnerskim i odbiorcom. Sieci utrzymują również infrastrukturę potrzebną do przekazywania materiałów z Białego Domu oraz podczas podróży prezydenta.

Tymczasowe orzeczenie obowiązuje przez 14 dni

Podczas środowej rozprawy sędzia Timothy Kelly zwrócił uwagę na dwa wcześniejsze orzeczenia sądów apelacyjnych dotyczące prawa dziennikarzy do odpowiedniej procedury przy odbieraniu dostępu do Białego Domu. Ocenił, że wymagany w takich przypadkach proces nie został zastosowany wobec trzech redakcji.

Tymczasowy nakaz sądu będzie obowiązywał przez 14 dni. W tym czasie Kelly ma rozważyć zastosowanie dłużej obowiązującego środka zabezpieczającego, podczas gdy zasadniczy spór dotyczący zakazu będzie kontynuowany.

Departament Sprawiedliwości może odwołać się od decyzji. Donald Trump zapowiedział wcześniej, że jeśli sędzia opowie się po stronie organizacji medialnych, jego administracja zwróci się do sądu apelacyjnego.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, The White House
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

Popularne w tym miesiącu