GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Chicago znów gra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Finał już 25 stycznia
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to dziś globalny ruch solidarności, który łączy miliony ludzi na całym świecie. Zagraniczne sztaby działają m.in. w Australii, Austrii, Belgii, Chorwacji, Francji, Hiszpanii, Holandii, Indonezji, Irlandii, Niemczech, Szwajcarii, Szwecji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych. Po okresie organizacyjnych turbulencji, Chicago także dołącza do wspólnego grania. Na 34. Finał WOŚP, który odbędzie się w Copernicus Center, zaprasza Tomasz Towbin.
Tomasz Towbin, szef chicagowskiego sztabu WOŚP, podkreśla, że najważniejsze jest to, że Orkiestra wraca i znów jednoczy lokalną społeczność wokół idei pomagania. „Co było, to było. Ważne, że jesteśmy z powrotem” — zaznacza nasz Gość, zapraszając całe rodziny do wspólnego świętowania i pomagania.
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Chicago odbędzie się 25 stycznia 2026 roku (niedziela) w godzinach: od 1:00 p.m. do 8:00 p.m. w Copernicus Center, przy 5216 West Lawrence Avenue.
Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie ma charakter rodzinny — program przygotowano zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.
Szczególną atrakcją kulinarną ma być wojskowa grochówka przygotowana przez zaprzyjaźniony klub Auta PRL Chicago — „taka, że łyżka staje”, jak zapowiada szef chicagowskiego sztabu WOŚP.
Cel 34. Finału WOŚP – pomoc dla dzieci
Tegoroczny finał odbywa się pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Zebrane środki zostaną przeznaczone na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u dzieci.
“Wiadomo, że to jest przykra sprawa, jeżeli się komuś coś dzieje, a jeszcze bardziej, jeżeli dzieje się to coś naszym dzieciom, nie tylko naszym, ale ogólnie” podkreśla Tomasz Towbin. “I myślę, że to jest bardzo, bardzo potrzebne, żeby również pomagać wszystkim i w szczególności dzieciom.”
Pieniądze zebrane w Chicago trafią do centrali Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Polsce, zasilając ogólnopolski wynik finału.
Wolontariusze i wsparcie Polonii
W tym roku chicagowski sztab dysponuje ograniczoną liczbą wolontariuszy — jest to tylko 10 osób z oficjalnym przydziałem od Fundacji w Warszawie. Mimo to zainteresowanie pomaganiem jest znacznie większe, jak mówi Tomasz Towbin.
Choć formalna rejestracja wolontariuszy została zamknięta, szef chicagowskiego sztabu WOŚP zapewnia, że dla chętnych do pomocy zawsze znajdzie się miejsce i praca przy tym wydarzeniu.
Finał to nie wszystko
Orkiestra w Chicago gra nie tylko 25 stycznia. W dniach poprzedzających finał zaplanowano szereg wydarzeń towarzyszących, m.in.:
- bieg charytatywny organizowany przez grupę Biegam,
- wydarzenie w muzeum motocyklowym,
- imprezę w St. Charles,
- wydarzenie dla dzieci w przedszkolu Senso Kids w Algonquin,
- spotkanie w Art Gallery Kafe i karaoke w Bottoms Up Bar & Lounge
Symboliczny powrót i obietnica na przyszłość
Powrót Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do Chicago ma znaczenie symboliczne. Jak podkreśla Tomasz Towbin: “Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie zniknie z Chicago, choćby nie wiem co się działo, gramy do końca świata o jeden dzień dłużej. Także zapraszam, do zobaczenia, siema!”
34. Finał WOŚP to nie tylko zbiórka pieniędzy, lecz także manifestacją jedności, solidarności i siły Polonii amerykańskiej. 25 stycznia serce Orkiestry znów zabije w Copernicus Center — dla dzieci, dla zdrowia i dla wspólnego dobra.
Źródło: informacja własna
Foto: WOŚP Chicago
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Przystanek Historia IPN w Chicago zaprasza na film i wykład o Żołnierzach Wyklętych
Projekt Przystanek Historia IPN znany jest z zajęć edukacyjnych prowadzonych w szkołach, ale obejmuje także inne liczne inicjatywy, takie jak: wystawy, pokazy, projekcje filmów i wykłady. W studiu Radia Deon dr Beata Kopcińska i Marta Golińska z IPN zapraszają na otwarte spotkanie poświęcone Żołnierzom Wyklętym, które odbędzie się w poniedziałek, w Jezuickim Ośrodku Milenijnym.
Dr Beata Kopcińska i Marta Golińska, ekspertka do spraw kontaktów międzynarodowych Instytutu Pamięci Narodowej, nie odwiedzają Chicago po raz pierwszy – ich wizyty wpisują się w rozbudowany projekt Przystanek Historia IPN.
Tym razem, program pobytu naszych Gości w Wietrznym Mieście skupia się na edukacji skierowanej do najmłodszych i do starszej młodzieży oraz dorosłych zainteresowanych trudniejszymi rozdziałami polskiej historii.
Dwudziestolecie międzywojenne opowiedziane przez psa Sambo
Największą nowością tegorocznej wizyty są zajęcia edukacyjne dla najmłodszych, oparte na oryginalnym pomyśle narracyjnym. Tematem jest dwudziestolecie międzywojenne, a przewodnikiem – pies Sambo, należący do aktora Eugeniusza Bodo.
“Zajęcia oparte są na cyklu bajek “Co by było, gdyby zwierzęta mówiły?” I tym razem właśnie padło na psa Sambo, który opowie najmłodszym naszym dzieciom o dwudziestoleciu międzywojennym” wyjaśnia Marta Golińska.
To propozycja skierowana do dzieci w wieku szkolnym, uczących się w polskich szkołach. Spotkania obejmują uczniów od drugiej do piątej klasy szkoły podstawowej.
Dzięki takiej formie zajęć historia przestaje być odległą opowieścią „dla dorosłych” i staje się czymś przeżywanym, oswojonym i zrozumiałym.
Dla starszych: zajęcia o stalinizmie
Przygotowano także program dla starszych uczniów – w wieku od siódmej i ósmej klasy szkoły podstawowej aż do końca liceum. To już temat znacznie trudniejszy: stalinizm – historia, która przez lata bywała spychana na margines, upraszczana lub przemilczana.
Podczas wcześniejszych wizyt w Chicago prowadzone były spotkania poświęcone Cichociemnym oraz rodzinie Ulmów – tematom, które spotkały się z ogromnym zainteresowaniem i poruszały odbiorców niezależnie od wieku. Teraz do programu powracają rozdziały historii równie trudne, a zarazem niezwykle potrzebne do zrozumienia współczesnej pamięci zbiorowej.

Józef Stalin
Zaproszenie na wykład o Żołnierzach Niezłomnych i projekcję filmu „Zapora”
Jednym z kluczowych punktów pobytu przedstawicielek Instytutu Pamięci Narodowej w Chicago będzie także otwarte spotkanie poświęcone Żołnierzom Niezłomnym, określanym też jako Żołnierze Wyklęci.
“Przyjechałyśmy tutaj, żeby być może przypomnieć, czy po raz pierwszy może ktoś zetknie się z takim trudnym tematem, jaka jest tematyka Żołnierzy Niezłomnych. Byli oni przez wiele, wiele lat spychani, wyklęci, więc tutaj nazwa doskonale wskazuje na to, co z tymi bohaterami się działo” mówi dr Beata Kopcińska.

Żołnierze 5 Wileńskiej Brygady AK.
Wykład pod tytułem Niezłomne Sylwetki Żołnierzy Wyklętych odbędzie się 16 lutego po mszy świętej o godzinie 7 wieczorem w sali Jana Pawła II w Jezuickim Ośrodku Milenijnym.
Po wykładzie zaplanowano projekcję filmu dokumentalnego pt. „Zapora”, opowiadającego o Hieronimie Dekutowskim – dowódcy partyzanckim, żołnierzu niezwykle odważnym i doskonale wyszkolonym.
Film jest bogaty w świadectwa i materiały źródłowe – relacje, wspomnienia, archiwalia – dzięki czemu ma wartość nie tylko emocjonalną, ale też edukacyjną.
Wydarzenie ma charakter otwarty i nie jest biletowane. Warto na nie przyjść także w kontekście zbliżającego się dnia 1 marca, kiedy obchodzony jest w Polsce Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Po wykładzie obie prelegentki pozostaną do dyspozycji uczestników, gotowe do dyskusji i odpowiadania na pytania.

Dr Beata Kopcińska
Pamięć jako zobowiązanie
Pamiętajmy, że historia nie jest zamknięta w podręczniku. Żyje w rozmowach, pytaniach, wspomnieniach i w tym, co zdecydujemy się przekazać dalej. Dr Beata Kopcińska i Marta Golińska przyjechały do Chicago właśnie po to aby tę pamięć porządkować, dopowiadać, tłumaczyć i ocalać.
Nasz apel do Polonii: warto przyjść na spotkanie 16 lutego, warto zabrać młodzież, warto słuchać i pytać. To propozycja, która ma szansę zapalić w młodych ludziach zainteresowanie historią Polski na głębszym poziomie – nie tylko jako datami i nazwiskami, ale jako opowieścią o losach ludzi, ich wyborach i konsekwencjach.
Źródło: informacja własna
Foto: YouTube, James Abbe
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
50 lat Naszej Unii i co dalej? Polonijna instytucja nie zamierza spocząć na laurach
Jubileusz Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej jest nie tylko okazją do świętowania, ale też pretekstem do rozmowy o przyszłości instytucji. W studiu Radia Deon Chicago dyrektor PSFCU Bogdan Chmielewski mówi, że rozwój nie jest jednorazowym skokiem, tylko stałym zobowiązaniem wobec członków i wobec środowiska, które Nasza Unia wspiera od lat. Czego możemy się spodziewać?
Oddział numer 25 i pierwszy krok na Florydzie
Bogdan Chmielewski zapowiada dalszy rozwój Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej. “Zawsze można zrobić i więcej i lepiej i to jest też naszym celem” zapewnia dyrektor Naszej Unii.
Na przełomie marca i kwietnia ma ruszyć 25. oddział Unii, a zarazem pierwszy w Słonecznym Stanie Floryda. Według prezesa ma to być odpowiedź na realne potrzeby członków, zwłaszcza tych z Illinois, którzy coraz częściej przeprowadzają się na południe w poszukiwaniu słońca i spokojniejszego tempa życia.
“Pierwszy oddział będzie otwarty w Port Charlotte, to jest na pograniczu z Northport. Z naszych badań wynika, że Polonia jest tam naprawdę bardzo liczna i cały czas jeszcze rozwijająca się” mówi nasz Gość. Nowy oddział ma więc pełnić rolę testu i jednocześnie sygnału kierunku: jeśli projekt się sprawdzi, Nasza Unia otworzy kolejne placówki w tym stanie.
Ksiądz Tołczyk i droga od jednego biurka do miliardów aktywów
Ksiądz Longin Tołczyk, współzałożyciel Unii, spędził ostatnie lata życia na Florydzie, właśnie w rejonie, gdzie planowany jest rozwój instytucji. Bogdan Chmielewski jest przekonany, że ucieszyłby się, gdyby mógł dożyć otwarcia oddziału w tym miejscu.
Po 50 latach działalności PSFCU zbliża się do 3 miliardów dolarów aktywów, skupia niemal 130 tysięcy członków i działa w sieci liczącej 24 oddziałów. To dowód, że instytucja zbudowana przez społeczność może przetrwać i rosnąć mimo zmian gospodarczych, migracji i przemian w świecie finansów.

Pierwsza siedziba Unii przy 140 Greenpoint Avenue, 1981 rok
Hołd dla założyciela Unii w St. Pete
Bogdan Chmielewski miał okazję odwiedzić grób księdza Tołczyka, pochowanego w St. Petersburgu, czyli w okolicach, które dziś stają się dla Naszej Unii kierunkiem rozwoju. Kilka lat temu, wraz z Radą Dyrektorów, złożył tam hołd założycielowi instytucji i działaczowi polonijnemu, który miał też epizod działalności w Chicago.
Ekspansja nie jest wyłącznie kwestią mapy i liczb, to także ciągłość historii, w której pamięć o początkach ma znaczenie dla tożsamości instytucji.

Pierwsze logo PSFCU
Rozwój w Illinois i innych stanach
Polonia migruje, rozprasza się i zmienia miejsca zamieszkania, a Unia stara się podążać za tym ruchem. Wciąż poszukiwane są odpowiednie lokalizacje do otwierania oddziałów w Illinois. Bogdan Chmielewski zapowiada też działania w sąsiednich stanach: w Indianie i Wisconsin.
To tempo pozwala utrzymać jakość usług i stabilność finansową, bez ryzyka nadmiernego rozproszenia zasobów.
Placówki Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej znajdują się także poza tradycyjnymi ośrodkami: jeden oddział działa w Connecticut i jeden w Pensylwanii – dużym stanie, wymagającym stałego monitorowania sytuacji w różnych miejscowościach.
“Polonia się rozprasza, a my śledzimy te ruchy i staramy się podążać właśnie za Polonią” zaznacza Bogdan Chmielewski.

Otwarcie oddziału PSFCU w Pensylwanii w 2019 roku
Wschodnie wybrzeże rośnie, a Chicago nabiera rozpędu
Nasza Unia nadal rośnie na całym wschodnim wybrzeżu: przybywa depozytów, pożyczek i członków. Nowy Jork pozostaje według prezesa PSFCU „najlepszym stanem” w sensie skali: tam ulokowana jest największa ilość depozytów, udzielonych pożyczek i największa liczba członków.
Jednocześnie “Chicago pobiło w pewnym sensie, jeśli chodzi o liczbę członków, stan New Jersey” zwraca uwagę Bogdan Chmielewski. ‘Tu jest około 42 tysiące, New Jersey ma 37 tysięcy członków, no ale też Polonia w Chicago i w New Jersey jest też dużo większa.”

Placówka Naszej Unii w Norridge Il
Nasz Gość uważa też, że Unia w Chicago jest bardziej efektywna, co w języku instytucji finansowych oznacza zdolność do zamieniania depozytów w pożyczki. Instytucje finansowe zarabiają przede wszystkim na pożyczkach, a nie na samym gromadzeniu środków – tłumaczy dyrektor PSFCU.
Co z Zachodem USA?
Polacy żyją również na Zachodzie Stanów Zjednoczonych, w Colorado, Teksasie, Arizonie, czy Kalifornii, a Unia w tych regionach nie jest powszechnie kojarzona – czy tam również dotrze? “Nie możemy być wszędzie naraz” mówi Bogdan Chmielewski, dodając, że instytucja nie wyklucza jednak rozwoju w Teksasie ani w Arizonie.
“W Kalifornii działają dwie polskie instytucje, dużo, dużo mniejsze, ale z dużo dłuższym jeszcze stażem niż Polsko-Słowiańska Unia Kredytowa” tłumaczy nasz Gość. PSFCU jest tak naprawdę najmłodszą polonijną instytucją finansową spośród tych, które dziś funkcjonują, choć ma za sobą już 50-letnią historię.
Sprawnie działający call center
Fundamentem sukcesu Naszej Unii są, według dyrektora PSFCU, pracownicy w oddziałach i w call center. Powszechny wskaźnik 80-20 mówi, że co najmniej 80 procent połączeń powinno być odebrane w ciągu 20 sekund, by call center uznać za sprawne. W przypadku Unii, wynosi on 82-20, czyli 82 procent połączeń jest odbieranych przez pracownika w maksymalnie 20 sekund.
Bogdan Chmielewski dodaje, że średni czas odbioru telefonu od klienta to 12 sekund, a w poprzednim roku wykonano prawie 130 tysięcy połączeń z call center. Łatwo porównać ten czas do innych instytucji i usług, gdzie kontakt często oznacza długie czekanie i frustrację dzwoniącej osoby.
Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa jest również otwarta na sztuczną inteligencję i nie traktuje wyzwań jako zagrożeń. Zmiany technologiczne są obserwowane i wykorzystywane z korzyścią dla instytucji, a przede wszystkim dla członków.
Cztery Cadillaki na 50-lecie
W jubileuszowym roku działalności Naszej Unii w każdym kwartale do wygrania jest samochód marki Cadillac: największe szanse mają ci, którzy są członkami najdłużej, bo za każdy rok członkostwa przysługuje jedna szansa na wygraną. Kto jest z Unią 10 lat, ma 10 szans, a kto jest 16 lat, ma 16 szans, itd. – tłumaczy Bogdan Chmielewski.
Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa to instytucja, która rośnie razem z Polonią, podąża za jej migracjami, planuje nowe otwarcia i jednocześnie stara się utrzymać to, co buduje zaufanie na co dzień: dostępność, tempo obsługi i poczucie, że po drugiej stronie zawsze jest człowiek.
Za to zaufanie i wsparcie Bogdan Chmielewski serdecznie dziękuje wszystkim członkom PSFCU.
Jubileusz trwa – razem świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji!
Źródło: informacja własna
Foto: PSFCU
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Przed Polonią wielkie emocje. Wybory Królowej Parady 3 Maja 14 marca
Zbliżające się Wybory Królowej Parady 3 Maja ponownie rozpalają emocje w chicagowskiej Polonii. Już 14 marca w sali Allegra Banquet Hall w Schiller Park poznamy młodą Polkę, która przez kolejny rok będzie reprezentować środowisko polonijne podczas najważniejszych wydarzeń. Obok samej królowej wybrane zostaną również pierwsza i druga dama dworu. W studiu Radia Deon Chicago Gabriela Ner, królowa z 2024 roku, wspomina emocje, które jej towarzyszyły i trzyma kciuki za tegoroczne kandydatki.
Gabriela Ner: Od królowej do koordynatorki
Gabriela Ner, Królowa Parady 3 Maja z 2024 roku, w tym roku wspiera organizację wyborów i towarzyszy kandydatkom w ich przygotowaniach. Jak przyznaje, emocje towarzyszące konkursowi wracają ze zdwojoną siłą, choć dziś patrzy na wszystko z innej perspektywy.
“Bardzo jestem wdzięczna, że mogę im pomóc w tej podróży ogólnie i życzę im wszystkiego, wszystkim najlepszego” mówi nasz Gość o 11 dziewczętach starających się o koronę.
Stres, który buduje pewność siebie
Dla wielu z tych młodych osób to pierwszy publiczny występ, przemówienia po polsku i odpowiedzi na pytania przed jury. Gabriela Ner zwraca uwagę, że to ważny element całego doświadczenia. “Myślę, że te nerwy i ten stres to jest jedna z tych rzeczy, które w tej podróży są potrzebne” mówi nasz Gość, dodając, że choć tylko jedna osoba wygra, to każda z dziewcząt coś zyska.
Bycie Królową Parady 3 Maja wiąże się z wejściem w świat organizacji polonijnych i poznaniem wielu nowych ludzi. Dla młodych dziewczyn otwierają się dzięki temu nowe możliwości i perspektywy.
Duma z polskości
Gabriela Ner ocenia, że poziom tegorocznych kandydatek do korony jest bardzo wysoki. „Są mądre, utalentowane, piękne i dumne ze swojej polskości” – podkreśla była Królowa Parady 3 Maja.
Z roku na rok rośnie liczba dziewcząt zainteresowanych udziałem w konkursie, co pokazuje, jak ważna stała się ta inicjatywa dla młodego pokolenia Polonii.

Gabriela Ner wybrana na Królową Parady 2024 roku
Najważniejsza rada: bądź sobą
Zapytana o to, co jej zdaniem decyduje o sukcesie, Gabriela Ner odpowiada bez wahania: autentyczność, naturalność i szczerość są największą siłą.
Ostatnie bilety na galę wyborów
Liczba biletów na galę jest ograniczona. Cena wejściówki wynosi 160 dolarów i obejmuje open bar, ciepły obiad, słodki stół oraz możliwość obejrzenia wyborów na żywo. „Trzeba jak najszybciej kupić bilet” ponieważ nie zostało już ich wiele – zaznacza Gabriela Ner.
Rezerwacji można dokonywać telefonicznie u Ewy Rumińskiej pod numerem 773-742-1477 lub mailowo na adres: zkpwusa@gmail.com.
Polonijne święto z tradycją
Wybory Królowej Parady 3 Maja to nie tylko konkurs, ale także wyjątkowe spotkanie środowiska polonijnego, pełne wzruszeń, dumy i wspólnego świętowania. 14 marca będzie wieczorem pełnym emocji, który na długo pozostanie w pamięci uczestników.
Serdecznie Zapraszamy!
Źródło: informacja własna
Foto: Marek Art
-
News Chicago4 tygodnie temu
Polski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA4 tygodnie temu
Nowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
News Chicago2 tygodnie temu
Rodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
News Chicago4 tygodnie temu
Illinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
News Chicago3 tygodnie temu
Johnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
Kościół2 tygodnie temu
Zamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA3 tygodnie temu
Prezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”


















